Reklama

Rodzice odetchnęli z ulgą

2017-11-10 11:37

wpolityce.pl

dorianrochowski/pixabay.com

Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę zakazującą korzystania z solariów osobom, które nie ukończyły 18 lat - podała w czwartek Kancelaria Prezydenta.

Ustawa ma chronić zdrowie Polaków przed szkodliwym działaniem sztucznego promieniowania ultrafioletowego (UV), wydzielanego przez urządzenia wykorzystywane do naświetlania skóry, wywołujące efekt opalenizny.

Ustawa przewiduje zakaz korzystania z solariów przez osoby, które nie ukończyły 18 roku życia. W przypadku wątpliwości co do pełnoletności osoby zamierzającej skorzystać z solarium praktykowane ma być żądanie okazania dokumentu potwierdzającego wiek.

Regulacja wprowadza obowiązek zamieszczania w miejscach gdzie są solaria informacji o ryzyku związanym z korzystania z nich. Podmiot świadczący usługi w zakresie udostępniania solarium, zobowiązany będzie umieścić w miejscu udostępniania solarium czytelne i widoczne informacje o zakazie korzystania z solariów przez osoby niepełnoletnie oraz informacji o ryzyku związanym z opalaniem się w nich. Wielkość, wzór i sposób umieszczenia tych informacji określi w rozporządzeniu minister zdrowia.

Reklama

Ustawa przewiduje też całkowity zakaz promocji i reklamy usług w zakresie udostępniania solariów.

Kontroli świadczenia usług w zakresie udostępniania solarium dokonywać będą organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej i inne organy. W przypadku wątpliwości co do pełnoletności osoby korzystającej z solarium, będą one uprawnione do żądania okazania przez tę osobę dokumentu potwierdzającego wiek. Organy kontroli będą miały możliwość nałożenia na podmiot świadczący usługi w zakresie udostępniania solarium kary pieniężnej w wysokości od 1 do 50 tys. zł kary.

Z inicjatywą dotyczącą zakazu korzystania z solariów przez niepełnoletnich wystąpił prezydent, który skierował do Sejmu projekt ustawy. O wprowadzenie prawnego zakazu korzystania z solariów przez dzieci od wielu lat apelował do kolejnych ministrów zdrowia rzecznik praw dziecka Marek Michalak. Ustawa wejdzie w życie po upływie 3 miesięcy od dnia ogłoszenia.

Z badań wynika, że korzystanie z solariów zwiększa ryzyko zachorowania na nowotwór skóry. Nadmierna ekspozycja na promieniowanie UV jest niebezpieczna dla wszystkich grup wiekowych. Najbardziej narażone na jej negatywne skutki są dzieci i młodzież. Inicjatorzy regulacji podkreślali, że rozwiązań zawartych w ustawie od dawna oczekują onkolodzy, którzy z niepokojem obserwują postępujący od trzech dekad wzrost liczby zachorowań na czerniaka złośliwego.

Światowa Organizacja Zdrowia zaleca unikanie sztucznego promieniowania UV oraz wprowadzenie zakazu korzystania z solariów przez młodzież w wieku szkolnym. Regulacje określające dozwolony poziom promieniowania emitowanego przez łóżka opalające oraz zakazy udostępniania solariów osobom w wieku poniżej 18 lat istnieją w wielu krajach europejskich.

Tagi:
ustawa

Prezydent podpisał ustawę o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa

2018-08-03 07:29

Ministerstwa Cyfryzacji

Powstanie Krajowego Systemu Cyberbezpieczeństwa (KSC), który będzie wykrywał, zapobiegał i minimalizował skutki ataków naruszających bezpieczeństwo informatyczne kraju – to cel ustawy podpisanej 1 sierpnia 2018 r. przez Prezydenta Andrzeja Dudę.

prezydent.pl

Nowe prawo wejdzie w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.

Ustawa, która wdraża dyrektywę NIS, utworzy w Polsce krajowy system cyberbezpieczeństwa. W jego skład wejdą m.in. najwięksi przedsiębiorcy z wybranych sektorów gospodarki oraz administracja rządowa i samorządowa.

Ustawa nakłada obowiązki na operatorów usług, które mają kluczowe znaczenie dla utrzymania krytycznej działalności społecznej lub gospodarczej (usługi kluczowe). Wśród operatorów znajdą się największe banki, firmy z sektora energetycznego, przewoźnicy lotniczy i kolejowi, armatorzy, szpitale i podmioty tworzące w Polsce infrastrukturę cyfrową.

Operatorzy usług kluczowych

Operatorzy usług kluczowych będą zobowiązani do wdrożenia skutecznych zabezpieczeń, szacowania ryzyka związanego z cyberbezpieczeństwem oraz przekazywania informacji o poważnych incydentach i ich obsługi we współpracy z jednym z trzech CSIRT (Zespołów Reagowania na Incydenty Bezpieczeństwa Komputerowego). Wymienione podmioty będą również zobowiązane do wyznaczenia osoby odpowiedzialnej za cyberbezpieczeństwo świadczonych usług, obsługi i zgłaszania incydentów oraz udostępniania wiedzy na temat cyberbezpieczeństwa.

Wymaganiami z zakresu cyberbezpieczeństwa zostaną także objęci dostawcy usług cyfrowych, czyli internetowe platformy handlowe, usługi przetwarzania w chmurze i wyszukiwarki internetowe. Z racji międzynarodowej specyfiki tych podmiotów, obowiązki dla dostawców usług cyfrowych będą objęte zharmonizowanym na poziomie UE reżimem regulacyjnym.

Krajowy System Cyberbezpieczeństwa

Kwestia cyberbezpieczeństwa dotyka wielu aspektów, zagrożeń zarówno cywilnych jak i wojskowych, potrzeby zaangażowania różnych organów administracji rządowej i służb. Dlatego też w ustawie przewidziano różnorodne rozwiązania, określono zadania i wskazano podmioty odpowiedzialne za ich realizację.

Do krajowego systemu cyberbezpieczeństwa, poza operatorami, będą włączone organy administracji publicznej, a także przedsiębiorcy telekomunikacyjni – w sposób zharmonizowany z istniejącymi uregulowaniami w tym zakresie.

System zarządzania cyberbezpieczeństwem w Polsce obejmie zarówno na poziom roboczy (Zespół ds. Obsługi Incydentów Krytycznych) jak i instytucjonalny (Pełnomocnik Rządu ds. Cyberbezpieczeństwa oraz Kolegium ds. Cyberbezpieczeństwa).

Nadzór i wymiana informacji

Ustawa wskazuje organy właściwe ds. cyberbezpieczeństwa odpowiedzialne za sprawowanie nadzoru wobec operatorów usług kluczowych i usług cyfrowych. Każdemu sektorowi określonemu w załączniku został przydzielony organ właściwy, zgodnie z działami administracji rządowej.

Ustawa przewiduje również utworzenie pojedynczego punktu kontaktowego ds. cyberbezpieczeństwa. Będzie on prowadzony przez ministra właściwego do spraw informatyzacji, który ma odpowiadać za wymianę informacji na poziomie kraju oraz współpracę na poziomie Unii Europejskiej.

Obsługa incydentów i CSIRT

Ustawa przyjęła federacyjny model obsługi incydentów, gdzie podmioty krajowego systemu będą zgłaszały incydenty do właściwego CSIRT. Rolę CSIRT przyjęły na siebie Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (CSIRT GOV), Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa – Państwowy Instytut Badawczy (CSIRT NASK) oraz resort obrony narodowej (CSIRT MON). Będą one współpracować ze sobą, z organami właściwymi do spraw cyberbezpieczeństwa, ministrem właściwym do spraw informatyzacji oraz Pełnomocnikiem Rządu ds. Cyberbezpieczeństwa. Razem zapewnią spójny i kompletny system zarządzania ryzykiem na poziomie krajowym, realizując zadania na rzecz przeciwdziałania zagrożeniom cyberbezpieczeństwa o charakterze ponadsektorowym i transgranicznym, a także zapewniając koordynację obsługi zgłoszonych incydentów.

Podmioty wchodzące w skład krajowego systemu cyberbezpieczeństwa utworzą spójny system pozwalający na podejmowanie różnorodnych i skutecznych działań zarówno przeciwdziałających zagrożeniom, jak i zapewniających skuteczne reagowanie w przypadku pojawienia się takich zagrożeń.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dlaczego zdecydowałam się urodzić dziecko?

2018-09-20 12:08

Artur Stelmasiak

Artur Stelmasiak
Beata Domańska z Fundacji Życie i Rodzina

Chciałabym powiedzieć, że moja córka uwielbia balet i klocki Lego. Ale ciągle muszę tłumaczyć, że moje dziecko z Zespołem Downa jest dzieckiem, jest człowiekiem i tak jak inni zasługuje na życie - mówi Beata Domańska z Fundacji Życie i Rodzina.

W konferencji na temat ochrony życia zorganizowanej przez Ordo Iuris udział wzięła m. in. Beata Domańska, matka siódemki dzieci, w tym 10-letniej córeczki z Zespołem Downa. - Zauważyłam, że muszę ciągle przekonywać opinie publiczną, że moje dziecko, jest w dzieckiem. Przyszłam na konferencję prasową, by powiedzieć, że moje dziecko ma Zespół Downa i jest w pełni człowiekiem - mówi Beata Domańska.

Jej zdaniem ustawa aborcyjna w Polsce podważa człowieczeństwo takich ludzi, jak jej dziecko, bo co roku setki ludzi z Zespołem Downa jest zabijanych zgodnie z prawem. Córka Beaty Domańskiej mogłaby być podwójnie skazana, bo oprócz Zespołu Downa ma jeszcze poważną wadę serca. Jedna i druga "wada" kwalifikuje do aborcji. - Ja się spotykam często z pytaniem zdziwionych osób: Czy pani robiła badania? Jeżeli tak, to dlaczego pani zdecydowała się urodzić - mówi Beta Domańska. - To dla mnie są bardzo upokarzające pytania. Proszę sobie wyobrazić, że właśnie w takich chwilach muszę udowadniać, że moje dziecko jest człowiekiem, które ma prawo żyć. Przecież są dzieci, które rodzą się zdrowe, ale stają się niepełnosprawne w wyniku wypadku, albo choroby. I co też mamy je zabijać?

Beta Domańska porównała dzieci niepełnosprawne w łonie matki do starszych osób, które z powodu wieku również są niepełnosprawne. Pytała, czy im także powinniśmy odmówić prawa do leczenia, czy ich także można zabić. - Chciałam pokazać na przykładzie ludzi z Zespołem Downa, że jeżeli odbiera się im prawo do życia, to jednocześnie odbiera się prawo tym, którzy się urodzili, a tylko mają to szczęście, że nie zostali zabici przed urodzeniem - podkreśla Domańska.

Odniosła się także do słów poseł Joanny Lichockiej z Prawa i Sprawiedliwości, która mówiła, że ludzie podpisujący projekt #ZatrzymajAborcję nie wiedzieli, co podpisują. - Chcę powiedzieć, że jako mama dziecka niepełnosprawnego wiem, co podpisałam. Ale także wiedzą to ludzie, którym dawałam ten projekt do podpisania - podkreśla matka siedmiorga dzieci. - Jest mi przykro, że musze udowadniać politykom partii rządzącej, iż jestem osobą sprawną intelektualnie i wiem co robię, co podpisuje i doskonale wiem co ta ustawa oznacza dla dzieci i matek dzieci niepełnosprawnych.

Domańska mówiła, że jest bardzo zawiedziona postawą polityków partii rządzącej, którzy tak bardzo zwlekają z uchwaleniem projektu #ZatrzymajAborcję. - Przyznam, że głosowałam za politykami, którzy są obecnie u władzy właśnie z tego powodu, iż mówili o obronie życia i przez wiele lat głosowali za życiem. W poprzednich kadencjach sejmu praktycznie wszyscy posłowie partii rządzącej głosowali przeciwko aborcji - podkreśla Domańska. - A teraz gdy w parlamencie mają samodzielną większość, to bardzo się wstrzymują przed tym, by dotrzymać danego słowa. Dlatego ja bardzo zastanawiam się nad tym, komu ten swój głos wyborczy ofiarować, aby mnie nie oszukał. Ja i moja rodzina chcemy przeznaczyć swoje głosy tym politykom, którzy będą bronili życia od poczęcia do naturalnej śmierci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Papież odwołał dwóch kolejnych biskupów chilijskich z ich urzędów

2018-09-21 17:01

kg (KAI) / Watyka/Santiagode Choie

Franciszek przyjął 21 września dymisje dwóch biskupów chilijskich: Carlosa Eduardo Pellegrína Barrery SVD ze stanowiska pasterza diecezji San Bartolomé de Chillán i Cristiána Enrique Contrerasa Moliny OdeM z funkcji ordynariusza San Felipe. Jednocześnie papież powołał administratorów apostolskich obu tych kościelnych jednostek administracyjnych "sede vacante et ad nutum Sanctae Sedis" jako tymczasowych ich zwierzchników. Zostali nimi księża (nie biskupi): Sergio Hernán Pérez de Arce Arriagada SSCC - dla pierwszej diecezji i Jaime Ortiz de Lazcano Piquer - dla drugiej.

Grzegorz Gałązka

Dzisiejsza decyzja jest kolejnym krokiem Ojca Świętego na drodze do głębokiej przemiany Kościoła w Chile i oczyszczenia go z duchownych, na których ciążyły dotychczas zarzuty o udział w nadużyciach seksualnych wobec nieletnich lub o próby ukrycia ich.

Biskupi chilijscy na zakończenie swego spotkania z Ojcem Świętym w dniach 15-17 maja w Rzymie zapewnili go, że aby ułatwić rozwiązanie problemu nadużyć i rozpocząć proces odnowy Kościoła, oddają się do jego dyspozycji i gotowi są zbiorowo ustąpić z zajmowanych stanowisk. Ojciec Święty podziękował swym rozmówcom za szczere wypowiedzi i otwartość, ale nie przyjął tej zbiorowej dymisji. Zapowiedział natomiast dokładne rozpatrzenie i zbadanie każdego przypadku i dopiero na tej podstawie podejmowanie decyzji w sprawie dalszych losów biskupów.

Rozpoczęły się one w niespełna miesiąc później - 11 czerwca ustąpili ze swych urzędów trzej pierwsi hierarchowie: arcybiskup Puerto Montt - Cristián Caro Cordero oraz biskupi Gonzalo Duarte García de Cortázar (Valparaíso) i Juan de la Cruz Barros Madrid (Osorno). Zwłaszcza dymisja tego ostatniego była najbardziej oczekiwana, gdyż to właśnie przeciw niemu wysuwano najwięcej zarzutów o sprzyjanie nadużyciom, bo to w jego diecezji pracował ks. Fernando Karadima, którego najostrzej krytykowano za molestowanie młodych ludzi.

Potem 28 czerwca przestali pełnić swe funkcje dwaj następni biskupi chilijscy: Alejandro Goic Karmelic (Rancagua) i Horacio del Carmen Valenzuela Abarca (Talca) i dziś dwaj dalsi. Łącznie spośród 34 członków episkopatu tego kraju ze swymi stanowiskami pożegnało się dotychczas 7 biskupów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem