Reklama

9. Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym

Ocalmy chrześcijan na Bliskim Wschodzie

2017-11-10 19:08

Magdalena Kowalewska

Magdalena Kowalewska

W niedzielę po raz dziewiąty pod hasłem „Ocalmy chrześcijan na Bliskim Wschodzie” będziemy obchodzić Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym. – Polska jest jedynym krajem, w którym na taką skalę niesiemy pomoc na Bliskim Wschodzie. Zawsze słyszymy podziękowanie za to co Polska robi, lecz ważne by tą pomocą się nie znudzić - mówił dziś w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski przewodniczący polskiej sekcji Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie ks. prof. Waldemar Cisło.

Sekretarz generalny KEP bp Artur Miziński podkreślił, że po raz kolejny obchody tego dnia mają na celu zwrócenie uwagi na męczeństwo chrześcijan na Bliskim Wschodzie. – Chcemy zarówno poprzez modlitwę, jak i ofiary pomagać naszym braciom chrześcijanom, którzy cierpią prześladowania na Bliskim Wschodzie. To nasi bracia w wierze, ale przede wszystkim w człowieczeństwie – mówił bp Miziński, podkreślając , jak ważne jest, aby tereny będące kolebką chrześcijaństwa nie stały się tylko muzealnym obszarem. – Chcemy pomoc, aby nasi siostry i bracia mogli powrócić do swoich domów i tam w sposób godny człowieka mogli żyć. Nie ma mowy o głębokiej wierze, jeśli jesteśmy obojętni na brata będącego w potrzebie – powiedział duchowny.

W konferencji zapowiadającej 9. Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym uczestniczył bp Antonie Chbeir z Tartus w Syrii. Gości on w Polsce już po raz drugi. Dziękował on Polakom za zaangażowanie w pomoc ofiarom wojny na Bliskim Wschodzie. – Wojna w Syrii trwa od 7 lat, tej pomocy potrzeba coraz więcej. Mamy odczucie że nie jesteśmy pozostawieni sami sobie – mówił libański hierarcha. – Metodą działania ISIS jest używanie metod terrorystycznych. Mogliście zobaczyć ich brutalność, kiedy zabijano naszych ludzi – dodał bp Chbeir. Zaznaczył, że chrześcijanie są szczególnie prześladowani w rejonach kontrolowanych przez Państwo Islamskie. – Jednak to nie jedyna grupa prześladowana przez ISIS, wszyscy na tym terenie cierpią, nawet muzułmanie – kontynuował bp Chbeir, podkreślając że pomoc otrzymują wszystkie osoby, bez względu czy są chrześcijanami czy nie.

– Zachód podjął decyzję, żeby zakończyć istnienie ISIS, widzieliśmy to m.in przy wyzwoleniu Mosulu, ale to nie oznacza końca wojny w Syrii – wskazywał bp Chbeir. Opowiadał również jak wygląda codzienne życie w Syrii. – Od dwóch miesięcy mamy elektryczność przez 24 godziny dziennie, co nie było takie oczywiste jeszcze nawet kilka miesięcy temu. Wciąż mamy problem ze spadkiem wartości waluty. Większość rodzin syryjskich musi utrzymać się za 50 dolarów miesięcznie. Przy takiej inflacji, wysokim bezrobociu i licznych embargach życie jest bardzo trudne - opowiadał libański hierarcha.

Reklama

Podkreślił ważne znaczenie programów pomocowych realizowanych przez Pomoc Kościołowi w Potrzebie m.in. dotyczące paczek żywnościowych, które otrzymuje obecnie 2400 rodzin, programu sanitarnego dla 1640 rodzin, programu mieszkaniowego dla ok. 650 rodzin czy programu edukacyjnego, z którego korzysta około 700 studentów.

Bp Chbeir dziękował polskiemu rządowi za przekazanie 1,5 mln euro na projekt medyczny. - Składam serdeczne podziękowania dla polskiego rządowi i polskich obywateli za tę pomoc na rzecz programu medycznego, który spowodował zmianę i poprawę życia syryjskich mieszkańców. Wielu z nich przez wiele lat nie było w stanie opłacić koniecznych zabiegów czy operacji - mówił bp Chbeir, prosząc o kontynuowanie pomocy z Polski.

Z kolei ks. prof. Waldemar Cisło mówił: – Polska jest jedynym krajem, w którym na taką skalę niesiemy pomoc na Bliskim Wschodzie. Zawsze słyszymy podziękowanie za to co Polska robi, lecz ważne by tą pomocą się nie znudzić. Proszą o to Syryjczycy czy Irakijczycy. Łatwo się bowiem przyzwyczaić do kolejnych ofiar, o których informują telewizyjne paski.

Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym został ustanowiony w Kościele w Polsce w 2008 roku. Co roku wybierany jest jeden kraj, w którym chrześcijanie cierpią, szczególnie z powodu wojny. W poprzednich latach Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym poświęcony był m.in. Indiom, Irakowi, Sudanowi, Egiptowi, Nigerii czy Syrii.

W ramach IX Dnia Solidarności z Kościołem Prześladowanym Stowarzyszenie Papieskie Pomoc Kościołowi w Potrzebie już po raz kolejny prosi wszystkich ludzi dobrej woli o pomoc chrześcijanom na Bliskim Wschodzie. Pomóc można m.in. wysyłając SMS o treści Ratuję pod numer 72405. Więcej informacji: www.pkwp.org

Tagi:
Pomoc Kościołowi w Potrzebie Syria

Ambasador Kotański: pamiętamy i nigdy nie zapomnimy o Syrii

2018-12-03 20:07

vaticannews.va / Rzym (KAI)

Polska od lat współpracuje z papieskim stowarzyszeniem Pomoc Kościołowi w Potrzebie, z tymi, którzy są na miejscu, w Syrii. Oni wiedzą najlepiej jakiej pomocy tam potrzeba – mówi Janusz Kotański, ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej. Dziś w siedzibie ambasady odbyła się prezentacja projektu „50 tys. świec dla pokoju w Syrii”. Wczoraj podczas modlitwy „Anioł Pański” jedną z nich zapalił papież Franciszek.

PKWP

Na spotkaniu w polskiej ambasadzie byli obecni m.in. sekretarz generalny stowarzyszenia PKWP Philipp Ozores oraz nuncjusz apostolski w Syrii kard. Mario Zenari. Za pośrednictwem internetu udało się również połączyć z dziećmi w Syrii, które brały udział w projekcie.

Pomoc Kościołowi w Potrzebie od początku konfliktu w Syrii przekazała na pomoc i odbudowę kraju oraz duszpasterstwo prawie 45 mln euro. Polska także aktywnie włącza się we wsparcie chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Niedawno Polskę i Węgry za właściwe zrozumienie idei pomocy w trakcie tego konfliktu pochwalił melchicki arcybiskup Aleppo, Jean-Clement Jeanbart.

„Wczoraj już Ojciec Święty Franciszek zapalił pierwszą świecę, chcemy ich zapalić tak dużo, by rozświetlić te ciemności, które panują w Syrii, w Iraku, we wszystkich miejscach, gdzie cierpią ci, którzy są prześladowani z powodu Chrystusa – powiedział Radiu Watykańskiemu ambasador Kotański. – Zwłaszcza my Polacy pamiętamy o nich i nigdy nie zapomnimy, gdyż to myśmy cierpieli przez całe 123 lata, będąc prześladowanymi również z powodu naszej wiary, a następnie w czasach okupacji nazistowskiej, sowieckiej i komunistycznej. Jestem przekonany, że tak jak priorytetem dla naszego rządu jest pomoc dla chrześcijan na Bliskim Wschodzie, tak będzie nim zawsze. Ci, którzy cierpią, nie zostaną pozostawieni sami sobie. Już widzimy, jak wiele osób przychodzi tutaj na spotkanie w naszej ambasadzie. Są tu przedstawiciele mediów, dyplomaci i księża, bo to jest niezwykle ważne. Jeśli zapomnę o tobie Jeruzalem, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie. Nie możemy nigdy zapomnieć o tych cierpiących dzieciach, o cierpiących chrześcijanach, którzy są tym żyjącym Jeruzalem w naszych czasach”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Symbole i zwyczaje Adwentu

Małgorzata Zalewska
Edycja podlaska 49/2002

Bóg w swojej wielkiej miłości do człowieka dał swego Jednorodzonego Syna, który przyszedł na świat by dokonać dzieła odkupienia ludzi. Jednak tę łaskę każdy z nas musi osobiście przyjąć. Zadaniem Kościoła jest przygotowanie ludzi na godne przyjęcie Chrystusa. Kościół czyni to, między innymi, poprzez ustanowienie roku liturgicznego. Adwent rozpoczyna nowy rok kościelny. Jest on pełnym tęsknoty oczekiwaniem na Boże Narodzenie, na przyjście Chrystusa. Adwent to okres oczyszczenia naszych serc i pogłębienia miłości i wdzięczności względem Pana Boga i Matki Najświętszej.

Bożena Sztajner

Wieniec adwentowy

W niektórych regionach naszego kraju przyjął się zwyczaj święcenia wieńca adwentowego. Wykonywany on jest z gałązek iglastych, ze świerku lub sosny. Następnie umieszczone są w nim cztery świece, które przypominają cztery niedziele adwentowe. Świece zapalane są podczas wspólnej modlitwy, Adwentowych spotkań lub posiłków. W pierwszym tygodniu adwentu zapala się jedną świecę, w drugim dwie, w trzecim trzy, a w czwartym wszystkie cztery. Wieniec wyobraża jedność rodziny, która duchowo przygotowuje się na przeżycie świąt Bożego Narodzenia.

Świeca roratnia

Świeca jest symbolem chrześcijanina. Wosk wyobraża ciało, knot - duszę, a płomień - światło Ducha Świętego płonące w duszy człowieka.
Świeca roratnia jest dodatkową świecą, którą zapalamy podczas Rorat. Jest ona symbolem Najświętszej Maryi Panny, która niesie ludziom Chrystusa - Światłość prawdziwą. W kościołach umieszcza się ją na prezbiterium obok ołtarza lub przy ołtarzu Matki Bożej. Biała lub niebieska kokarda, którą jest przepasana roratka mówi o niepokalanym poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Zielona gałązka przypomina proroctwo: "Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański..." (Iz 11, 1-2). Ta starotestamentalna przepowiednia mówi o Maryi, na którą zstąpił Duch Święty i ukształtował w Niej ciało Jezusa Chrystusa. Jesse był ojcem Dawida, a z tego rodu pochodziła Matka Boża.

Roraty

W Adwencie Kościół czci Maryję poprzez Mszę św. zwaną Roratami. Nazwa ta pochodzi od pierwszych słów pieśni na wejście: Rorate coeli, desuper... (Niebiosa spuśćcie rosę...). Rosa z nieba wyobraża łaskę, którą przyniósł Zbawiciel. Jak niemożliwe jest życie na ziemi bez wody, tak niemożliwe jest życie i rozwój duchowy bez łaski. Msza św. roratnia odprawiana jest przed świtem jako znak, że na świecie panowały ciemności grzechu, zanim przyszedł Chrystus - Światłość prawdziwa. Na Roraty niektórzy przychodzą ze świecami, dzieci robią specjalne lampiony, by zaświecić je podczas Mszy św. i wędrować z tym światłem do domów.
Według podania zwyczaj odprawiania Rorat wprowadziła św. Kinga, żona Bolesława Wstydliwego. Stały się one jednym z bardziej ulubionych nabożeństw Polaków. Stare kroniki mówią, że w Katedrze na Wawelu, a później w Warszawie przed rozpoczęciem Mszy św. do ołtarza podchodził król. Niósł on pięknie ozdobioną świecę i umieszczał ją na lichtarzu, który stał pośrodku ołtarza Matki Bożej. Po nim przynosili świece przedstawiciele wszystkich stanów i zapalając je mówili: "Gotów jestem na sąd Boży". W ten sposób wyrażali oni swoją gotowość i oczekiwanie na przyjście Pana.

Adwentowe zwyczaje

Z czasem Adwentu wiąże się szereg zwyczajów. W lubelskiem, na Mazowszu i Podlasiu praktykuje się po wsiach grę na ligawkach smętnych melodii przed wschodem słońca. Ten zwyczaj gry na ligawkach związany jest z Roratami. Gra przypomina ludziom koniec świata, obwieszcza rychłe przyjście Syna Bożego i głos trąby św. Michała na Sąd Pański. Zwyczaj gry na ligawkach jest dość rozpowszechniony na terenach nadbużańskim. W niektórych regionach grano na tym instrumencie przez cały Adwent, co też niektórzy nazywali "otrembywaniem Adwentu". Gdy instrument ten stawiano nad rzeką, stawem, lub przy studni, wówczas była najlepsza słyszalność.
Ponad dwudziestoletnią tradycję mają Konkursy Gry na Instrumentach Pasterskich (w tym także na ligawkach) organizowane w pierwszą niedzielę Adwentu w Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu. W tym roku miała miejsce już XXII edycja tego konkursu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Rekolekcje ze św. Bernardynem

2018-12-10 07:55

(buk)

Ikona z Pracowni Artystycznej św. Łukasza
Św. Bernardyn ze Sieny

W dn. 16 - 19 grudnia w parafii pw. św. Brata Alberta w Lublinie (ul. Willowa 15) odbędą się rekolekcje adwentowe połączone z peregrynacją relikwii św. Bernardyna ze Sieny.

Św. Bernardyn ze Sieny był franciszkaninem i wędrownym kaznodzieją z przełomu XIV i XV w. Głoszone przez niego nauki z wezwaniem do nawrócenia, a także liczne cuda przyniosły mu sławę w ówczesnej Europie. Jak mówi o. Radomił Wójcikowski OFM, proboszcz parafii i gwardian lubelskiej wspólnoty oo. Bernardynów, we współczesnym świecie stojącym na rozdrożu cywilizacji watro przywołać pokornego naśladowcę św. Franciszka, który rozpalał w ludziach miłość do Imienia Jezus i ukazywał prawdziwy sens chrześcijańskiego życia. - Św. Jan Paweł II mówił o Bernardynie ze Sieny, że był dobry dla biednych, wyrozumiały dla słabych, zdecydowany w potępianiu wad i niewzruszony w obronie sprawiedliwości i miłości. Życie i działalność tego gorliwego obrońcy prawa Bożego i apostoła ludu nie traci na aktualności i jest warta przypomnienia - podkreśla o. Wójcikowski. Jak zapewnia, rekolekcje z nawiedzeniem relikwii będą doskonałą okazją do zapoznania się z życiem świętego, a także poznania jego głównych myśli, z których na pierwszy plan wysuwa się kult Imienia Jezus. Kaznodzieją, który rozpali na nowo serca do gorliwej wiary i pełnej poświęcenia miłości, będzie o. Bolesław Opaliński OFM, prowincjalny opiekun peregrynujących relikwii św. Bernardyna ze Sieny.

W programie: niedziela (16 grudnia) Msze św. z nauką o godz. 7.00, 9.00, 11.00, 13.00 i 18.00; poniedziałek - środa (17 - 19 grudnia) Msze św. z nauką o godz. 6.00, 11.00, 18.00 i 20.00. Rekolekcjom towarzyszyć będzie wystawa obrazów namalowanych w Pracowni Artystycznej św. Łukasza, prowadzonej przy lubelskim klasztorze przez o. Cypriana Moryca OFM (zajęcia z pisania ikon odbywają się w piątki wieczorem). Podczas rekolekcji zbierane będą datki na cele charytatywne prowadzone przez oo. Bernardynów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem