Reklama

Abp Chaput wyjaśnia, jak interpretować Amoris laetitia

2017-11-10 20:41

RV / Filadefia / KAI

Włodzimierz Rędzioch
Abp Charles Chaput - Metropolita Filadelfii

Bóg nie domaga się od nas, byśmy ocalili Kościół czy powstrzymali świat. To jest w Jego rękach. On prosi nas o coś o wiele prostszego i ważniejszego. Prosi każdego z nas, księży, abyśmy byli wierni oraz byli Jego uzdrawiającą obecnością dla Jego i zarazem naszego ludu – powiedział abp Charles Chaput podczas krajowego zgromadzenia filipińskich księży w USA. Poproszono go o zabranie głosu na temat adhortacji „Amoris laetitia”. Abp Chaput jest przewodniczącym komisji amerykańskiego episkopatu ds. interpretacji tego dokumentu.

Przed dwoma laty był on gospodarzem Światowego Spotkania Rodzin w Filadelfii. Zaraz potem uczestniczył w Synodzie Biskupów o rodzinie. I dzięki temu synodalnemu doświadczeniu jako jeden z pierwszych biskupów w USA wydał wskazania dotyczące właściwego interpretowania tej adhortacji. W Episkopacie zajmuje miejsce szczególne również ze względu na swe pochodzenie. Jest w nim jedynym potomkiem amerykańskich Indian. Zwracając się do filipińskich księży abp Chaput przypomniał, że trwały, oparty na miłości i otwarty na życie związek kobiety i mężczyzny jest tym, co spaja naszą kulturę i zapewnia jej przyszłość. Trzeba o to walczyć i nie popaść w zamęt, jak wiele innych wspólnot chrześcijańskich. Jest to o tyle ważne, że żyjemy w czasach, kiedy następują głębokie przemiany społeczne. Nie jesteśmy w stanie ich powstrzymać, ale pośród nich mamy pozostać wierni. Pośrodku zamętu mamy głosić prawdę i według niej żyć. 

Odnosząc się do treści papieskiej adhortacji abp Chaput przypominał, że Kościół musi docierać do ludzi w ich realnej sytuacji oraz towarzyszyć im. Owo towarzyszenie oznacza jednak prowadzenie ich we właściwym kierunku, delikatnie, lecz uczciwie, mówiąc im prawdę w miłości. Nie można utwierdzać ludzi w ich błędach. Pismo Święte bardzo jasno wypowiada się na temat tego, co jest dobre, a co złe w pożyciu seksualnym. Bylibyśmy marnymi uczniami Chrystusa, gdybyśmy nie mieli odwagi mówić prawdy, tak jak Kościół zawsze ją rozumiał. Żyjemy w epoce, kiedy świadomie szerzy się zamieszanie, niekiedy również w Kościele. W takich czasach jasność co do prawdy, prezentowanej delikatnie i cierpliwie, jest nieocenionym skarbem – dodał arcybiskup Filadelfii.

Reklama

Przypomniał on, że dla chrześcijan podstawową prawdą jest fakt, iż pod względem moralnym pożycie małżeńskie jest dopuszczalne jedynie w małżeństwie. Natomiast słowa Jezusa o nierozerwalności małżeństwa są tak jasne, że ich znaczenia nie można ani rozmyć, ani zreinterpretować. Kiedy małżeństwo zostało ważnie zawarte, trwa aż do śmierci jednego z małżonków. Naszym zadaniem jako kapłanów jest zachowanie i głoszenie tej prawdy jako przesłania wyzwolenia, nawet gdyby miało być to trudne.

Abp Chaput przyznał, że rozdział VIII adhortacji, a zwłaszcza przypis 351 wywołuje wiele kontrowersji. W takiej sytuacji, jak w przypadku wszystkich innych papieskich dokumentów dotyczących wiary i moralności, jeśli w tekście pojawia się niejasność, to należy go zawsze interpretować zgodnie z nauczaniem poprzednich papieży. Arcybiskup Filadelfii podkreślił, że przez 47 kapłańskiego życia spotkał naprawdę bardzo niewielu księży, którzy chcieliby ludzi karać, wydalać z parafii czy nie dopuszczać do sakramentów. Spotkał natomiast setki kapłanów zaniepokojonych stanem wiary swych wiernych, ich źle uformowanymi i niedojrzałymi sumieniami. Dlatego propozycja, by o ważności swego małżeństwa ludzie mogli rozstrzygać na forum wewnętrznym, we własnym sumieniu, budzi poważne zastrzeżenia.

Tagi:
arcybiskup Amoris laetitia

Watykan: papieski list do biskupów Argentyny ws. Amoris leatitia dokumentem oficjalnym

2017-12-06 16:31

st, pb (KAI) / Watykan

Papieski list do biskupów regionu Buenos Aires na temat duszpasterstwa osób rozwiedzionych, które zawarły ponowne związki małżeńskie, znalazł się w oficjalnym zbiorze nauczania papieskiego. List opublikowany na stronie internetowej Acta Apostolicae Sedis jest odpowiedzią na dokument argentyńskich biskupów poświęcony adhortacji "Amoris laetitia". Franciszek stwierdza w swym liście, że opracowanie biskupów „w pełni wyjaśnia sens ósmego rozdziału” jego adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia”. - Nie ma innych interpretacji - stwierdził papież.

Tama66/pixabay.com

Ósmy rozdział wspomnianej adhortacji, wydanej po dwóch zgromadzeniach Synodu Biskupów nt. rodziny, zajmuje się rodzinami „zranionymi”, które znajdują się w sytuacji nieuregulowanej z punktu widzenia Kościoła.

Dokument argentyńskich biskupów, mający formę listu do kapłanów, został rozesłany do nich na początku września 2016 roku. Zawiera on kryteria, jakie należy stosować w stosunku do osób, o których mówi ósmy rozdział adhortacji, w tym dotyczące ewentualnego dopuszczenia ich do sakramentów.

Przede wszystkim biskupi zwracają uwagę, że należy mówić nie o „zgodzie” na dostęp do sakramentów, lecz raczej o „procesie rozeznawania” z udziałem duszpasterza. Jest to droga, na której duszpasterz powinien położyć nacisk na głoszenie kerygmatu, pobudzającego i odnawiającego osobiste spotkanie z Chrystusem.

Takie „towarzyszenie duszpasterskie” wymaga od księży ukazywania „matczynego oblicza Kościoła”, zaś od pozostałych osób - „postawienia całego swego życia w świetle Ewangelii i wprowadzania miłości w czyn”. Droga ta „nie musi koniecznie prowadzić do sakramentów”, lecz może kierować ku „innym formom większej integracji w życie Kościoła: większej obecności we wspólnocie, uczestnictwu w grupach modlitewnych i formacyjnych, zaangażowaniu w różne posługi kościelne”.

Gdy jest to wykonalne w konkretnych warunkach danej pary małżonków, „szczególnie, gdy obydwoje są chrześcijanami na drodze wiary”, można im zaproponować życie we wstrzemięźliwości seksualnej, które otwiera im drogę do sakramentu pojednania - taką ewentualność przewidywał w swym nauczaniu już św. Jan Paweł II.

Z kolei w przypadku, gdy zachodzą „bardziej skomplikowane okoliczności”, a także gdy nie można uzyskać stwierdzenia nieważności wcześniej zawartego małżeństwa, opcja wstrzemięźliwości seksualnej faktycznie jest niewykonalna. Mimo to także wówczas możliwe jest dalsze rozeznanie. - Jeśli rozpozna się, że w konkretnym przypadku istnieją ograniczenia, które zmniejszają odpowiedzialność i winę, szczególnie gdy osoba uważa, iż popadłaby w kolejne uchybienia, ze szkodą dla dzieci z nowego związku, „Amoris laetitia” otwiera możliwość dopuszczenia do sakramentów pojednania i Eucharystii - piszą hierarchowie. Tłumaczą przy tym, że sakramenty te pozwolą tej osobie na dalsze dojrzewanie w wierze mocą łaski Bożej.

- Należy jednak unikać traktowania tej możliwości jako bezwarunkowego dopuszczenia do sakramentów, tak jakby każda sytuacja je usprawiedliwiała. Tym, co się proponuje jest rozeznawanie, które dokonuje rozróżnienia każdego przypadku z osobna. Na przykład szczególnej uwagi wymaga nowy związek, zawarty po niedawnym rozwodzie lub sytuacja tych, którzy wielokrotnie uchybiali swym zobowiązaniom rodzinnym. A także postawa bliska apologii lub obnoszenia się z własną sytuacją, tak jakby była ona częścią chrześcijańskiego ideału - przestrzegają biskupi.

Zalecają ukierunkowanie osoby na stanięcie w swym sumieniu przed Bogiem, zwłaszcza gdy chodzi o postępowanie wobec dzieci i opuszczonego współmałżonka. Gdy doszło tu do niesprawiedliwości, która nie została naprawiona, dopuszczenie do sakramentów byłoby „szczególnie gorszące”.

Za właściwe hierarchowie uznają, by ewentualny dostęp do sakramentów odbywał się „w sposób poufny”, zwłaszcza gdy mogłoby to prowadzić do jakichś konfliktów. Jednocześnie nie można zaniedbywać prowadzenia wspólnoty do wzrastania w duchu zrozumienia i przyjęcia takich osób.

W liście z 5 września 2016 roku papież pochwalił wskazówki biskupów, nazywając je „prawdziwym przykładem towarzyszenia kapłanom”. Stwierdził, że to, co napisali „bardzo dobrze wyraża i w pełni wyjaśnia sens ósmego rozdziału «Amoris laetitia»”. - Nie ma innych interpretacji - podkreślił Ojciec Święty. Przyznał jednocześnie, że „droga przyjęcia, towarzyszenia, rozeznawania i włączania” jest męcząca, gdyż chodzi o „duszpasterstwo bezpośrednie, do którego nie wystarczą środki programowe, organizacyjne czy prawne, choć są konieczne”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

155. rocznica Bitwy pod Wąsoszem

2018-04-22 16:02

Julia A. Lewandowska

W niedzielę 22 kwietnia br. w parafii św. Andrzeja Apostoła w Wąsoszu Górnym modlono się za zmarłych uczestników powstania styczniowego, którzy brali udział w bitwie pod Wąsoszem (23 kwietnia 1863 r.).

Julia A. Lewandowska
Przemówienie wójta Gminy Popów. Obok starosta kłobucki

Mszę św. w tej intencji sprawował o godz. 11.30 ks. Tomasz Gil, proboszcz parafii i kustosz Sanktuarium Pasyjno-Maryjnego w Wąsoszu.

Po Mszy św. mieszkańcy, goście, poczty sztandarowe instytucji państwowych, szkół oraz władze powiatu kłobuckiego i ościennych gmin na czele ze starostą kłobuckim Henrykiem Kiepurą i wójtem Gminy Popów Bolesławem Świtałą przemaszerowali pod pomnik „Gloria Victis” na starym cmentarzu.

Zobacz zdjęcia: 155. rocznica Bitwy pod Wąsoszem

Przy pomniku został odczytany Apel Poległych, a przybyłe na uroczystość delegacje złożyły wiązanki kwiatów, następnie zebrani mogli obejrzeć inscenizację historyczną przygotowaną przez grupy rekonstrukcyjne.

Bitwa pod Wąsoszem została stoczona 23 kwietnia 1863 r. pomiędzy powstańcami styczniowymi majora Aleksandra Lütticha a wojskami rosyjskimi pod dowództwem pułkownika Suwarowa i była najważniejszą bitwą w rejonie kłobuckim.

Więcej informacji w 18. numerze "Niedzieli Częstochowskiej".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Stowarzyszenie Przyjaciół Ludzkiego Życia - 1%

Watykan: obraduje Rada Kardynałów (K-9)

2018-04-23 13:27

st (KAI) / Watykan

Na swojej 24. sesji obraduje w Watykanie Rada Kardynałów – poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej. Jej prace trwać będą do środy 25 kwietnia. Została ona ustanowiona 13 kwietnia 2013 roku celem wypracowania reformy Kurii Rzymskiej i pomocy papieżowi w zarządzaniu Kościołem powszechnym. Watykański komunikat nie podaje tematyki obrad. Jak ujawnił niedawno koordynator tego gremium, kard. Oscar Rodríguez Maradiaga Nowa konstytucja apostolska o Kurii Rzymskiej jest już „niemal gotowa”.

Reuters/RV

Jednocześnie honduraski purpurat zaznaczył, że w pracach nad tym dokumentem konieczny jest jeszcze etap konsultacji z poszczególnymi dykasteriami oraz rewizji i udoskonaleń. Jedną z kwestii które trzeba jeszcze dopracować jest sprawa roli nuncjuszy w doborze kandydatów do biskupstwa. Kard. Rodríguez zastrzegł, że tak poważny dokument nie można wypracowywać w pośpiechu. „Prosimy Boga, aby można ją było opublikować w ciągu roku” – zaznaczył.

Jak zauważa portal vaticaninsider w związku z obowiązującą normą, mianowania na poszczególne stanowiska w Kurii Rzymskiej na okres pięcioletni, a także faktem, iż niektórzy z purpuratów mają więcej niż 75 lat można niebawem oczekiwać zmian w składzie tego gremium.

W skład Rady Kardynałów wchodzą obecnie:

75 letni kard. Óscar Andrés Rodríguez Maradiaga (Honduras) będący jednocześnie koordynatorem Rady, Również 75 letni kard. Giuseppe Bertello (Watykan/Włochy), 84 - letni kard. Francisco Javier Errázuriz Ossa (Chile); 73 letni kard. Oswald Gracias (Indie; 64- letni Reinhard Marx (Niemcy); 78-letni Laurent Monsengwo Pasinya (Demokratyczna Republika Konga); 73- letni Sean O’Malley (USA); 76 - letni George Pell (Watykan/Australia) i 63 letni sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej, kard. Pietro Parolin (Watykan/Włochy). Ponadto sekretarzem Rady, nie będącym jednak jej członkiem, jest 70-letni bp Marcello Semeraro (Włochy).

Zdaniem watykanistów możliwe zmiany dotyczą zastąpienia przede wszystkim kardynałów Francisco Javiera Errázuriza oraz Georga Pella. Ale zmiany personalne w tym gremium mogą być szersze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem