Reklama

Abp Ryś: zróbmy wszystko , aby nasz patriotyzm był patriotyzmem spotkania

2017-11-11 17:17

xpk / Łódź / KAI

Piotr Drzewiecki

Zróbmy wszystko co możliwe, aby nasz patriotyzm był patriotyzmem spotkania, wtedy będzie też zdolnością do dawania i nie tylko do dawania jakiegoś grosza, jałmużny rzuconej komuś, tylko do spotkania oko w oko, dłoń w dłoń, osoba z osobą – mówił arcybiskup Grzegorz Ryś, podczas uroczystości 99. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Tegoroczne obchody Święta Niepodległości w Łodzi rozpoczęły się Mszą świętą sprawowaną w archikatedrze łódzkiej, której przewodniczył i homilię wygłosił metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś.

-Gromadzimy się na tej Eucharystii, bo pierwsze słowo tych obchodów oddajemy Panu Jezusowi. Nie dlatego, że tak wypada, albo żebyśmy nie mieli innego sposobu świętowania, tylko dlatego, że dla nas chrześcijan miłości Ojczyzny jest wpisana w Boże przykazania, w szczególności w czwarte przykazanie: miłości od ojca i do matki. To od Boga się uczymy patriotyzmu, przeżywania naszego patriotyzmu – mówił w homilii abp Ryś.

Odwołując się do Ewangelii, wskazał na ubóstwo, które może stać się widocznym znakiem miłości do Ojczyzny i konkretnego, mieszkającego w niej człowieka. - Ubóstwa nie mierzy się stanem posiadania, ale zdolnością do dawania. Człowiek ewangelicznie ubogi to ten, który wie, że to co posiada, tak naprawdę nie należy do niego. Jest zarządcą majątku, który powierzył mu Pan Bóg. A to, co ma w kieszeniach, należy do ubogich. Człowiek prawdziwie ubogi nie nazywa swoim tego co zarobił, co posiadł. On wie, że to nie jest jego - zauważył metropolita łódzki.

Reklama

Arcybiskup przywołał postać św. Marcina z Tour, patrona dnia dzisiejszego i opowiadając historie jego życia wskazał na to, że św. Marcin – był człowiekiem, który nie dał się kupić, a sam umieszczał mamonę na bardzo konkretnym miejscu w skali wartości. W takim poczuciu, że przychodzą w życiu takie momenty, kiedy pieniądz nie jest najważniejszy. Pieniądz nic nie ma do gadania. Pieniądz nie ma znaczenia, gdyż są sprawy absolutnie ważniejsze. To są sprawy sumienia, wiary, hierarchii wartości. Marcin ukazał się być człowiekiem nie przekupnym, bezkompromisowym, człowiekiem męstwa – podkreślił łódzki pasterz.

Do zebranych w świątyni zaapelował: ucieszmy się dziś wszystkimi uczuciami Polaka! - Ucieszmy się stojąc pod Polskim sztandarem, przypinając do naszych płaszczów Polskie barwy. Ucieszmy się wspólnotą, która potrafi razem zaśpiewać każdą z patriotycznych pieśni, ale też jest bardzo ważne, aby nasza miłość do Ojczyny, nie była miłością do abstrakcji, tylko żeby spotkała się miłością do konkretnych osób – zaznaczył.

W końcowej części homilii arcybiskup łódzki dał konkretne przykłady jak świętować dzisiejszy dzień, dostrzegając drugiego człowieka, który jest obok nas. - Może trzeba dzisiaj, to święto przeżyć tak, żeby zobaczyć kogo mamy w klatce, w bloku obok siebie. Kto będzie musiał sam jeść obiad, jeśli go nie zaprosimy do siebie. A może trzeba pójść dzisiaj do kogoś do szpitala, bo jest święto i my wszyscy mamy radość, a ktoś jest w szpitalu i nie będzie miał tej radości, z tego święta, chyba, że go odwiedzimy. Może trzeba pójść do kogoś chorego w domu, albo do samej matki, która mieszka gdzieś kilka ulic dalej, żebyśmy byli tak samo wielcy w człowieka obowiązkach, jak jesteśmy wielcy w polaka uczuciach – zakończył arcybiskup.

Po błogosławieństwie wierni, jak również poczty sztandarowe, przedstawiciele władz i duchowieństwa przeszli przed Grób Nieznanego Żołnierza. Tu złożono kwiaty, znicze.

Przy dźwiękach hymnu została wciągnięta na maszt flaga narodowa. Odbyła się uroczysta zmiana warty. Okolicznościowe przemówienie wygłosił wojewoda łódzki prof. Zbigniew Rau. Następnie przedstawiciele wojska odczytali Apel Poległych i oddali salwę honorową. Uroczystość zakończyła defilada kompanii honorowych.

Na uroczystości przybyli przedstawiciele władz wojewódzkich, miejskich i samorządowych. Licznie obecne były poczty sztandarowe z łódzkich szkół, przedstawiciele wojska, policji i innych służb miejskich.

Tagi:
Abp Grzegorz Ryś

Abp Ryś: to w Nim jest taka pasja, aby każdy grzesznik był jednany z Bogiem

2018-02-14 22:09

xpk / Łódź (KAI)

Tym, któremu najbardziej zależy na naszym pojednaniu z Bogiem, jest Jezus Chrystus! To w Nim jest taka pasja, aby każdy grzesznik był jednany z Bogiem, to jemu zależy najbardziej! – mówił abp Grzegorz Ryś.

Archidiecezja.lodz.pl

Łódzkie pielgrzymowanie po wielkopostnych kościołach stacyjnych rozpoczęło się w Sanktuarium Matki Bożej Zwycięskiej, w którym od lat znajduje się mozaika z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej, ofiarowana Archidiecezji Łódzkiej przez papieża Jana Pawła II. To tam pierwszej liturgii stacyjnej przewodniczył i kazanie wygłosił metropolita łódzki, arcybiskup Grzegorz Ryś.

- Wielki post jest czasem, kiedy na krzyż będziemy patrzeć uważniej – mówił w homilii metropolita łódzki. Widzimy na tym krzyżu Jezusa. Widzicie w tym swój grzech? On to grzechem uczynił tego, który nie znał grzechu! Tego który jest po trzykroć Święty, Ojciec uczynił moim grzechem. Tego, który jest pokorny, Ojciec uczynił moją pychą. Tego, który jest przeczysty, Ojciec uczynił moją nieczystością. Tego, który jest prawdziwy, Ojciec uczynił każdym moim kłamstwem. Tego, który jest ubogi, Ojciec uczynił moją chciwością. Jest grzech, który stoi pomiędzy mną, a Bogiem, który nie pozwala mi żyć przy Bogu. Jezus bierze ten mój grzech na siebie. On staje się moim grzechem. Po co? Po to, by gdy będzie umierał na krzyżu, mój grzech będzie umierał razem z Nim! – tłumaczył łódzki pasterz.

Odwołując się do czytań mszalnych zauważył, że nasze pojednanie z Bogiem, nie jest naszą inicjatywą. - To nie jest ta, że to my chcemy się pojednać z Bogiem. To nie jest tak, że od nas wychodzi ta inicjatywa! To jest tak, że to Bogu zależy na tym, by człowiek był z Nim pojednany. To jest Boża inicjatywa! – podkreślił. - Bogu zależy, aby między nami została przywrócona relacja! Post jest po to, abyśmy na nowo odkryli to, jak bardzo jesteśmy umiłowani przez Boga – dodał.

Nawiązując do popiołu, który powstał ze spalonych palm niedzieli palmowej, oraz do mozaik rzymskich kościołów stacyjnych arcybiskup tłumaczył, że właśnie tam, Pan Jezus jest przedstawiany jako Feniks – ptak, który się odradzał z popiołu – wielki symbol zmartwychwstania. Z popiołu odradza się życie, takie które otrzymujemy od Pana. Nie umiemy go wskrzesić sami z siebie, ale potrafimy jeszcze raz przyjąć życie, które pochodzi od Niego – zauważył metropolita.

Na zakończenie liturgii słowa odbył się obrzęd błogosławieństwa popiołu i posypania głów popiołem, który jest symbolem uniżenia i pokuty, a połączony jest z biblijnymi słowami: „nawracajcie się i wierzcie w ewangelię!” oraz „z prochu powstałeś i w proch się obrócisz!”.

Liturgię Mszy świętej zakończyła modlitwa błogosławieństwa i posłanie na misję wielkopostną sześciu członków szkoły Kontemplacji i Ewangelizacji Młodych Dzieci Światłości. Młodzi ludzie w czasie okresu pasyjnego będą głosić rekolekcje w parafiach Archidiecezji Łódzkiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Post Daniela z o. Adamem Szustakiem

2018-02-13 08:51

Langusta na Palmie

Zapraszamy do wspólnego przeżycia Postu Daniela od Środy Popielcowej z o. Adamem Szustakiem. W filmie zakonnik wyjaśnia o co w tym wszytkim chodzi.

Dokładna istrukcja obsługi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Dzień Modlitwy i Postu o Pokój: wyznawcy różnych religii odpowiadają na apel Papieża

2018-02-22 19:00

Radio Watykańskie

Wojciech Woźny/PAH
W Sudanie każda kropla wody jest na wagę złota

„Świadomość tego, że nie jesteśmy sami w naszym cierpieniu i bólu, że wyznawcy różnych religii są z nami i wspierają nas w naszym dążeniu do pokoju i pojednania, znaczy dla nas bardzo wiele”. Tymi słowami przewodniczący Sudańskiej Rady Kościołów, ojciec James Oyet Latansio, odniósł się do informacji o szerokim odzewie na mający odbyć się jutro, w piątek, dzień modlitwy i postu w intencji pokoju, szczególnie w Demokratycznej Republice Konga i w Południowym Sudanie. Na apel Ojca Świętego odpowiedziały m.in. wspólnoty anglikańskie, prawosławne i muzułmańskie.

Do udziału w inicjatywie zaproszał wiernych także prefekt Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan. „Modlitwa wszystkich chrześcijan w tym dniu o dar pokoju byłaby autentycznym znakiem solidarności i bliskości z tymi, którzy cierpią, szczególnie z wieloma chrześcijanami z różnych Kościołów” - stwierdził kard. Kurt Koch.

O wielkim znaczeniu ogłoszonego przez Papieża dnia modlitwy i postu mówi hiszpańska zakonnica Yudith Pereira Rico, od lat posługująca w ogarniętym wojną Sudanie Południowym. „Post i modlitwa to klucz do rozwiązania wielu problemów” -podkreśla.

„Nie zapominajcie o nas: o to błagają ludzie. Nie proszą o pieniądze, ani nawet o jedzenie. Papież nie zapomina, a jego apele pomagają nie zapomnieć także innym - twierdzi siostra. Co możemy zrobić, a czego nie robimy? Post i modlitwa zaproponowane przez Papieża są odpowiedzią na to pytanie” - dodaje. Według niej post, uwalniając nas od rozkojarzeń i wszystkich innych rzeczy, które zajmują nasze serca, nasze życie i nie pozwalają być wolnymi, czyni nas świadomymi konieczności pomagania innym. Jałmużna, w ten sam sposób, uczy nas dzielenia się. Wszystko to pomaga w zmniejszeniu ogromnej różnicy między dwoma stanami: mieć wszystko a nie mieć nic. Modlitwa natomiast otwiera serca na Boga i na bliźnich” - podkreśla.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem