Reklama

Cuda dzieją się po cichu

Rzecznik Episkopatu: Także od nas zależy, czy Kościół katolicki przetrwa na Bliskim Wschodzie

2017-11-12 15:47

KAI

Magdalena Kowalewska

Obecnie także od nas zależy, czy Kościół katolicki przetrwa na Bliskim Wschodzie, czy też pozostanie tam tylko muzeum biblijne - podkreślił rzecznik episkopatu ks. Paweł Rytel-Andrianik.

Zaapelował o modlitewne i materialne wsparcie chrześcijan żyjących na tych terenach.

W drugą niedzielę listopada w Kościele katolickim obchodzony jest Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym. W tym roku obchodzony jest on po raz dziewiąty i pod hasłem „Ocalmy chrześcijan na Bliskim Wschodzie”.

Reklama

Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski zachęcał do włączenia się w IX Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym.

Chrześcijanie na Bliskim Wschodzie żyją często w nieprzyjaznym środowisku dla swej wiary. Zdarza się, że narażają swoje życie. Niektórzy giną za wiarę w Chrystusa. Nasi bracia dają żywe świadectwo wiary w niezwykle trudnych warunkach. A przy tym także warunki bytowania są naprawdę ciężkie. Jako bracia i siostry w wierze nie możemy zostawiać ich samym sobie. Bp Antoine Chbeir z diecezji Tartus w Syrii, który ostatnio był w Polsce, wskazał, że najbardziej potrzebna jest pomoc przy budowie i wyposażeniu szkół oraz szpitali - przypomniał rzecznik episkopatu.

Dodał, że dla chrześcijan z Bliskiego Wschodu solidarność jest niezwykle istotna.

Modlitwa i pomoc materialna są dla nich oznaką tego, że nie zostali opuszczeni, że Kościół o nich pamięta. Wparcie psychologiczne jest również bardzo istotne i pozwala przetrwać trudne chwile, które często związane są z prześladowaniami za wiarę. To codzienna rzeczywistość dla wielu chrześcijan. Na Bliskim Wschodzie są biblijne korzenie chrześcijaństwa, dlatego tym bardziej musimy zrobić wszystko, by Kościół katolicki tam przetrwał - podkreślił rzecznik episkopatu.

Ks. Rytel-Andrianik przywołał słowa papieża Franciszka, który mówił, że z niepokojem śledzi wiadomości napływające ze wspólnot chrześcijańskich w Mosulu w Iraku i innych częściach Bliskiego Wschodu, gdzie „od początku chrześcijaństwa żyły u boku swoich współobywateli, wnosząc znaczący wkład w dobro społeczeństwa”.

Nasi bracia są prześladowani, są wyrzucani, muszą opuścić swe domy, bez możliwości zabrania niczego. (…) Drodzy bracia i siostry, tak mocno prześladowani, wiem jak bardzo cierpicie, wiem, że zostaliście odarci z wszystkiego - wskazywał papież.

Rzecznik episkopatu dodał, że Ojciec Święty podkreślał, iż obecne czasy są niestety naznaczone niezliczonymi przykładami prześladowania chrześcijan, aż do męczeństwa.

Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym został ustanowiony przez Konferencję Episkopatu Polski podczas 346. Zebrania Plenarnego dn. 8 listopada 2008 r. Podjęto wtedy decyzję, że wsparcie materialne będzie kierowana do potrzebujących za pośrednictwem Papieskiego Stowarzyszenia „Pomoc Kościołowi w Potrzebie”.

W ramach tegorocznego Dnia Solidarności wsparcia chrześcijanom na Bliskim Wschodzie udzielić można m.in. wysyłając SMS: Ratuję pod numer 72405. oraz m.in. poprzez ofiary składane do puszek przed kościołami.

Tagi:
Pomoc Kościołowi w Potrzebie

Pomoc Kościołowi w Potrzebie: 125 mln euro dla ciepiących

2018-07-04 17:12

vaticannews / Rzym (KAI)

Prawie 125 mln euro przekazało w ubiegłym roku Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie na projekty realizowane w krajach, gdzie chrześcijanie są prześladowani i cierpią ubóstwo. Przypomniano o tym w Rzymie podczas prezentacji dorocznego raportu na temat sytuacji wyznawców Chrystusa na świecie. Obejmuje on dane za rok 2017.

Archiwum Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie
Krajem, w którym rozgrywa się największy dramat humanitarny ostatnich lat, jest Syria

„Bronią nadziei staramy się odpowiadać na horror przemocy i cierpienia wszędzie tam, gdzie chrześcijanie są prześladowani oraz cierpią z powodu ubóstwa i braku pokoju” – mówi Alessandro Maduro, dyrektor włoskiego oddziału stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Jest ono obecne w 23 krajach, w tym w Polsce. Maduro przypomina, że dzięki niesłabnącej hojności dobroczyńców w ubiegłym roku udało się zrealizować o 54 projekty więcej. Największa pomoc płynie do Afryki i na Bliski Wschód.

W ciągu ostatnich siedmiu lat dla cierpiących mieszkańców Bliskiego Wschodu papieskie stowarzyszenie przekazało pomoc wysokości ponad 75 mln euro, z czego aż 17 mln w ubiegłym roku. „Największe wsparcie popłynęło do Iraku i Syrii” - mówi Alessandro Maduro.

"W ubiegłym roku dzięki hojności 368 tys. darczyńców zebraliśmy prawie 125 mln euro. Te pieniądze przekładają się na konkretną nadzieję. W 149 krajach zrealizowaliśmy projekty wspierające Kościół nie tylko prześladowany, ale także bardzo ubogi. Wybudowaliśmy lub odnowiliśmy 1212 kościołów, kaplic, seminariów, klasztorów, ośrodków duszpasterskich. Wspieramy też księży, przekazując im intencje mszalne. Tylko w ubiegłym roku odprawili oni 1,5 mln Mszy w intencjach przekazywanych przez naszych dobroczyńców. Oznacza to jedną Mszę co 21 sekund. To bardzo konkretna pomoc, bo dzięki otrzymywanym intencjom wielu kapłanów nie musi myśleć o tym, jak przeżyć, a co zatem idzie może lepiej służyć potrzebującym. Pomoc, którą niesiemy jest prawdziwym zastrzykiem nadziei dla wielu wspólnot chrześcijańskich, które niestety nie cieszą się wolnością i pokojem, tak jak my" - powiedział Maduro.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Ks. Ślusarczyk: przepraszam i proszę o modlitwę

2018-12-12 17:29

md / Kraków (KAI)

Dziękuję za wyrazy solidarności i przepraszam wszystkich, którzy poczuli się zawiedzeni – napisał ks. Franciszek Ślusarczyk w przekazanym oświadczeniu. Rektor Sanktuarium Bożego Miłosierdzia zdecydował o nieprzyjmowaniu święceń biskupich.

diecezja.pl
ks. Franciszek Ślusarczyk

„Bóg jest Miłością! On jest niezawodnym źródłem nadziei, dlatego wyrażam wdzięczność dla Ojca Świętego Franciszka, który przyjął moją pokorną prośbę o zwolnienie mnie z urzędu biskupa pomocniczego Archidiecezji Krakowskiej” – napisał duchowny.

Kustosz łagiewnickiego sanktuarium podziękował także za liczne wyrazy solidarności i życzeń oraz przeprosił wszystkich, którzy poczuli się zawiedzeni jego rezygnacją. „Pragnę na miarę moich sił nadal służyć mojej diecezji i Kościołowi pod opieką Jezusa Miłosiernego, dlatego serdecznie proszę o modlitewne wsparcie. Niech imię Pana będzie błogosławione!” – napisał.

Ks. prałat Franciszek Ślusarczyk został mianowany biskupem pomocniczym Archidiecezji Krakowskiej 3 grudnia br. W środę 12 grudnia abp Marek Jędraszewski ogłosił komunikat, w którym poinformował, że kapłan zdecydował o nieprzyjmowaniu święceń biskupich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Konsultorzy Rady Prawnej KEP: sprawę ks. Jankowskiego można wyjaśniać nie czekając na wpłynięcie zgłoszeń

2018-12-13 17:47

maj / Warszawa (KAI)

Nie jest potrzebne formalne zgłoszenie oskarżenia wobec ks. Jankowskiego do archidiecezji gdańskiej. Wystarczającym powodem rozpoczęcia procedury wyjaśniania tej sprawy przez kurię może być publiczny wymiar formułowanych przeciw księdzu zarzutów – twierdzą konsultorzy Rady Prawnej KEP, ks dr hab. Piotr Majer wykładowca UP JPII w Krakowie i ks. dr Jan Słowiński z UAM w Poznaniu. Eksperci zaznaczają, że obroną dobrego imienia Kościoła w tej sytuacji jest aktywne poszukiwanie prawdy.

Episkopat.pl

Konsultorzy Rady Prawnej Konferencji Episkopatu Polski zgodnie podkreślają, że z uwagi na fakt, iż zarzuty kierowane są przeciwko zmarłemu, nie wydaje się być zasadne prowadzenie dochodzenia kanonicznego w tej sprawie. W świetle 8 pkt. „Wytycznych” sformułowanych przez KEP może być natomiast potrzebne jej wyjaśnienie.

- Kościół powinien zawsze stawać po stronie prawdy. O popełnienie poważnych nadużyć oskarżany jest duchowny, w tym przypadku osoba bardzo znana – mówi ks. Słowiński. Poznanie prawdy pozwoliłoby Kościołowi odpowiednie odniesienie się do stawianych zmarłemu kapłanowi zarzutów - zaznacza prawnik.

Zarówno ks. Majer jak i ks. Słowiński są zdania, że archidiecezja gdańska, której sprawa dotyczy, nie musi czekać na zgłoszenie się do kurii osób wnoszących jakieś oskarżenia. – Nie jest zasadniczo konieczne, by jakieś osoby zgłaszały się z oskarżeniem do biskupa, gdyż w omawianym przypadku nie ma przeciw komu takiego oskarżenia wnosić: osoba wobec której formułowane są zarzuty nie żyje i prawdziwe dochodzenie kanoniczne nie może być prowadzone – wyjaśnia ks. Słowiński.

- Jeśli sprawa jest publicznie znana i niepokoi wiernych, to dla rozpoczęcia postępowania wyjaśniającego nie jest potrzebne formalne zgłoszenie i doniesienie – zaznacza ks. Majer. Eksperci podkreślają, że nie ma znaczenia z jakiego źródła biskup „otrzymał wiadomość, przynajmniej prawdopodobną” (por. pkt. 12 „Wytycznych”) o zarzutach wobec zmarłego kapłana. Przypominają, że w dawnym Kodeksie Prawa Kanonicznego istniało pojęcie „ex rumore et publica fama”, czyli „z pogłosek i publicznego rozgłosu”, które wskazywało na zasadność podjęcia stosownych wyjaśnień.

W jaki sposób to wyjaśnienie miałoby praktycznie przebiegać? – Tu nie ma żadnej regulacji. Moim zdaniem należałoby stosować analogicznie przepisy o dochodzeniu kanonicznym, powierzyć tę sprawę albo jednemu kapłanowi albo komisji i działać zdobywając wiedzę przy użyciu wszystkich zdatnych do tego środków, m.in. docierając do świadków i zbierając ich zeznania, jak to się robi normalnie w dochodzeniu kanonicznym – zaznacza ks. Majer.

Ks. prałat Henryk Jankowski (1936 – 2010) był wieloletnim proboszczem parafii św. Brygidy w Gdańsku, kapelanem „Solidarności”, blisko związanym z opozycją antykomunistyczną w PRL. W 2012 r. w Gdańsku odsłonięty został jego pomnik, wzniesiony z inicjatywy społecznej.

Na początku grudnia br. w „Dużym Formacie”, dodatku do „Gazety Wyborczej” ukazał się artykuł „Sekret Świętej Brygidy. Dlaczego Kościół przez lata pozwalał księdzu Jankowskiemu wykorzystywać dzieci?”. Opisuje on relacje dotyczące rzekomego wykorzystywania seksualnego nieletnich przez ks. Jankowskiego. Przypomina też sprawę postępowania karnego prowadzonego w związku z oskarżeniami na tym tle przeciw ks. Jankowskiemu w 2004 r., które zostało wówczas umorzone.

Sformułowane w tekście oskarżenia głęboko bulwersują społeczeństwo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem