Reklama

Bp Mazur: dziękuję wszystkim zaangażowanym w misje

2017-11-13 14:01

tk / Warszawa / KAI

Werbiści

O historii i współczesnych działaniach Komisji KEP ds. Misji mówił dziś na Zamku Królewskim w Warszawie jej przewodniczący bp Jerzy Mazur. Podczas uroczystej gali z udziałem nuncjusza apostolskiego świętowano 50-lecie Komisji i wręczono, po raz pierwszy, medale „Benemerenti in Opere Evangelizationis” honorujące osoby i instytucje zasłużone dla misji.

Publikujemy tekst wystąpienia biskupa Jerzego Mazura:

Eminencjo, Ekscelencje, Szanowny Panie Ministrze i Panie Pośle, Czcigodni Księża i ojcowie zakonni, siostry zakonne, Misjonarki i Misjonarze, dostojni Goście, uczestnicy Jubileuszowej Gali 50 – cio lecia Komisji Episkopatu Polski do spraw Misji,

Z radością witam Was wszystkich na tej uroczystości, i dziękuję za to, że zechcieliście przyjąć to zaproszenie, by podzielać dumę i jubileuszową radość wraz z Komisją Episkopatu Polski do spraw Misji i jej agendami. Dzisiaj jeszcze, późnym wieczorem na Jasnej Górze będziemy dziękować Bogu za pięćdziesięcioletni dorobek naszej Komisji i wspierać modlitwą misjonarki i misjonarzy, którzy głoszą Ewangelię i budują wspólnoty kościelne w krajach misyjnych.

Reklama

Początki działalności Komisji

Pozwólcie, że wrócę do pierwszych dni funkcjonowania Komisji. W październiku 1967 r. biskupi zgromadzeni na obradach plenarnych Konferencji Episkopatu Polski powołali do życia Komisję Misyjną. 22 listopada członkowie i konsultorzy Komisji spotkali się w domu ojców redemptorystów w Warszawie, by zastanawiać się nad jej strukturą i organizacją jej pracy. Przewodniczącym Komisji Misyjnej został bp Kazimierz Kowalski, a jej sekretarzem o. Antoni Koszorz SVD.

Komisja powstawała w mało przychylnych warunkach politycznych i gospodarczych. Impulsem do jej utworzenia było pragnienie umisyjnienia Kościoła w Polsce w odpowiedzi na nauczanie soborowe zawarte w Dekrecie o misyjnej działalności Kościoła „Ad Gentes”. Przypomniał to bp Kazimierz Kowalski na pierwszym spotkaniu Komisji: „Działalność na rzecz misji wynika z soborowego twierdzenia, że cały Kościół z natury swej jest misyjny i dlatego współpraca i odpowiedzialność za misje jest naszym poważnym obowiązkiem, nie można z tego obowiązku zwolnić żadnego wiernego w Polsce”.

Nauczanie Soboru o misyjnej naturze Kościoła oraz konkretne potrzeby misyjne, zaowocowało w 1967 r. inicjatywą powołania do życia Komisji, która w ramach Konferencji Episkopatu Polski miała zająć się sprawami misyjnymi, koordynacją animacji i formacji misyjnej oraz integracją środowisk misyjnych w Kościele w Polsce. Do współpracy Komisja zaprosiła diecezje i parafie oraz zgromadzenia zakonne. Uważano, że we wszystkich diecezjach powinni zostać powołani dyrektorzy diecezjalnych dzieł misyjnych, których zadaniem było promowanie i wspieranie animacji misyjnej w ramach duszpasterstwa parafialnego. W każdym zaś zgromadzeniu winien był referent lub referentka do spraw misyjnych.

W początkach swego istnienia Komisja skupiła się na odbudowaniu zniszczonych struktur misyjnych z okresu międzywojennego. Ponieważ otwierały się powoli możliwości posyłania misjonarzy na placówki misyjne, Komisja zajęła się przygotowaniem, wysyłaniem oraz wspieraniem misjonarzy. Początki funkcjonowania Komisji Episkopatu Polski ds. Misji były bardzo skromne, jednak dzięki determinacji jej członków dzieło to rozwijało się. W krótkim czasie opracowano ramy prawne jej działalności.

Rok po powstaniu Komisji powołano do życia Biuro Misyjne (grudzień 1968 r.), określane później jako Krajowy Ośrodek Misyjny. Jego dyrektorem został o. Antoni Koszorz SVD, sekretarz Komisji. Biuro zajmowało się wydawaniem materiałów do animacji misyjnej oraz przygotowywało publikacje o charakterze informacyjno-formacyjnym. Wydało 38 numerów „Misyjnego Biuletynu Informacyjnego”. Biuro organizowało sympozja misjologiczne i wystawy, spotkania dyrektorów i promotorów misyjnych, przygotowywało obchody Niedzieli Misyjnej i Tygodnia Misyjnego oraz rekolekcje dla misjonarzy.

Przez ponad dwie dekady Biuro Misyjne realizowało także zadania statutowe Papieskich Dzieł Misyjnych, które uzyskały osobowość prawną w Polsce dopiero w 1990 r. Elementem scalającym przez dłuższy czas działanie Komisji Episkopatu Polski ds. Misji oraz nieoficjalną działalność Papieskich Dzieł Misyjnych była osoba biskupa Jana Wosińskiego. W latach 1972-1984 pełnił on funkcję przewodniczącego Komisji Misyjnej oraz dyrektora krajowego Papieskich Dzieł Misyjnych.

Biuro Misyjne kilka razy zmieniało swoją siedzibę. Najpierw funkcjonowało w pomieszczeniach przy ul. Dziekaniej 1, potem na plebanii przy parafii Najświętszej Maryi Panny na Nowym Mieście. Pod koniec 1982 roku przeniosło się na Skwer Kard. Stefana Wyszyńskiego. Po 31 latach działalności, przestało oficjalnie istnieć, a jego zadania przejął sekretariat Komisji Episkopatu Polski ds. Misji, mieszczący się przy ul. Byszewskiej 1 w Centrum Formacji Misyjnej.

Agendy Komisji i jej praca

Na czele Komisji Episkopatu Polski ds. Misji stoi przewodniczący wybierany spośród biskupów. Jego zadaniem jest piecza nad funkcjonowaniem i pracami Komisji, reprezentuje Komisję na spotkaniach Konferencji Episkopatu Polski, koordynuje animację, formację misyjną oraz współpracę misyjną w Kościele w Polsce. W ciągu 50 lat funkcje przewodniczącego Komisji pełniło 6 biskupów: abp Kazimierz Kowalski (1967-1972), bp Jan Wosiński (1972-1984), bp Edmund Piszcz (1984-1994), abp Wojciech Ziemba (1994-2001), bp Wiktor Skworc (2001-2011) i bp Jerzy Mazur (od 2011). Przewodniczącego Komisji wspiera sekretarz Komisji, który prowadzi biuro, opracowuje sprawozdania, dba o archiwum oraz zajmuje się koordynacją działań poszczególnych agend Komisji. Pierwszym sekretarzem Komisji został o. Antoni Koszorz SVD, który pełnił tę funkcję przez 15 lat (1967-1982). Kolejnymi sekretarzami byli: ks. Wacław Kuflewski (1982-1994), ks. Jan Skorupski (1994-1995), ks. Andrzej Halemba (1996-2003), ks. Czesław Noworolnik (2003-2008), ks. Tomasz Atłas (2008-2011), a obecnie jest nim o. Kazimierz Szymczycha (od 2011).

Chciałbym wspomnieć niektóre ważne wydarzenia z życia Komisji. W 1975 r. powołano do życia Krajową Radę Misyjną, która miała służyć jako forum spotkań, współpracy i zharmonizowania pomysłów i projektów misyjnych podejmowanych w Kościele. Została ona reaktywowana w 20 r. i obecnie liczy 38 członków. Rada spotyka się celem omówienia zadań w dziedzinie animacji, formacji i współpracy misyjnej w Polsce. Jej działalność została wznowiona w 2013.

Od 1 września 1984 r. funkcjonuje w Warszawie Centrum Formacji Misyjnej. Głównym jego zadaniem jest przygotowanie intelektualnej, językowe i formacja duchowa misjonarzy posyłanych na placówki misyjne. Pierwszym dyrektorem został ks. Wacław Kuflewski, potem ks. Henryk Kowalski, ks. Karol Bryś, ks. Andrzej Maciejewski SAC, ks. Andrzej Halemba, ks. Jan Skorupski, ks. Jan Wnęk, ks. Janusz Paciorek i ks. Jan Fecko. W ciągu swej 30 letniej działalności Centrum przygotowało do wyjazdu na misje 1 033 osoby.

W lutym 1987 r. powstał Instytut Misyjny Laikatu. Jego pierwszym przełożonym został ks. Wacław Kuflewski, pallotyn. Od tego roku pierwsi świeccy zostali przyjęci na roczny kurs do Centrum Formacji Misyjnej. Jednak z przyczyn organizacyjnych działanie Instytutu zostało zawieszone i reaktywowane dopiero w 2002 r. przez ks. Romualda Szczodrowskiego.

Pod koniec lat dziewięćdziesiątych XX wieku sytuacja ekonomiczna w Polsce ustabilizowała się. Dlatego też w 2000 roku utworzono Krajowy Fundusz Misyjny oraz powstała MIVA Polska, która zajmuje się gromadzeniem funduszy na zakup środków transportu dla misjonarzy. Pierwszym dyrektorem MIVA Polska został ks. Marian Midura.

Kolejnym ważnym krokiem w rozwoju struktur Komisji było wywołanie do życia w 2005 r. Dzieła Pomocy „Ad Gentes”, którego zadaniem jest pozyskiwanie funduszy na pomoc dla polskich misjonarek i misjonarzy w realizacji projektów ewangelizacyjnych, charytatywnych, edukacyjnych, społecznych, kulturowych i medycznych. Dzieło prowadzi animację misyjną w Polsce.

W ciągu tych 50 lat Komisji we współpracy z Papieskimi Dziełami Misyjnymi, zgromadzeniami zakonnymi i diecezjami zorganizowała trzy Krajowe Kongresy Misyjne. Były one mocnym impulsem do ożywienia zapału misyjnego, dzielenia się radością z pracy na rzecz misji oraz integrowały całą społeczność misyjna Kościoła w Polsce. Z radością wspominamy ostatni Kongres, który miał miejsce w 2015 r. Podziękowania

Obecnie z Polski pracuje na misjach 2032 misjonarki i misjonarzy, a w ciągu 50 lat działalności Komisji z Polski wyjechało ponad 5000 misjonarzy. Dzisiaj dziękujemy Bogu i ludziom za wszystkich, którzy angażowali się w działalność Komisji Episkopatu Polski ds. Misji. Z wdzięcznością myślimy o jej współpracownikach: Papieskich Dziełach Misyjnych, delegatach biskupa ds. misji we wszystkich diecezjach w Polsce, referentkach i referentach misyjnych w zgromadzeniach zakonnych, fundacjach, wspólnotach apostolskich, wspólnotach przygotowujących wolontariuszy misyjnych.

Dziś bez wątpienia Komisja Episkopatu Polski ds. Misji ma wiele pracy. Troszczy się o misjonarki i misjonarzy, koordynuje dzieła misyjne w Kościele w Polsce, współdziała z licznymi podmiotami wspierającymi duchowo i materialnie misje.

W imieniu własnym, całej Komisji oraz naszych poprzedników pragnę serdecznie podziękować za pomoc i współpracę misyjną, za wrażliwość i zapał misyjny, za poczucie odpowiedzialności za misje i inwencję twórczą w poszukiwaniu nowych form włączania się w działalność misyjną. Jestem szczególnie wdzięczny wszystkim obecnym tu nominowanym do Medalu „Benemerenti in Opere Evangelizationis”. Jesteście wspaniałymi świadkami dobra i miłości, misyjnego zaangażowania i oddania sprawie Ewangelii.

Do wdzięczności dołączymy dziś wieczorem modlitwę oraz Eucharystię na czuwaniu nocnym na Jasnej Górze. Niech zatem Chrystus, którego Ojciec posłał w mocy Ducha, by ogłaszał ludziom Ewangelię o zbawieniu, wszystkim obficie błogosławi, umacnia i wspiera; a członkom i konsultorom Komisji Episkopatu Polski ds. Misji, którzy podzielają wraz ze mną odpowiedzialność za jej funkcjonowanie, niech dodaje sił i zapału do dalszej posługi misyjnej.

Tagi:
misje komisja KEP

Spotkanie Komisji Koordynacyjnej

2018-05-02 09:46

Kamil Krasowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska 18/2018, str. IV

W Domu Biskupim w Zielonej Górze 21 kwietnia odbyło się pierwsze spotkanie Komisji Koordynacyjnej Synodu Diecezjalnego. Jego celem było ustalenie składu personalnego poszczególnych synodalnych Komisji tematycznych oraz omówienie prac Synodu na najbliższe miesiące

Karolina Krasowska
Celem spotkania było ustalenie składu personalnego poszczególnych synodalnych Komisji tematycznych

Spotkaniu w Domu Biskupim przewodniczył bp Tadeusz Lityński. – Komisje tematyczne, które zostały powołane, wymagają składu osobowego niezbędnego do rzetelnej pracy i opracowania od strony merytorycznej tych wszystkich zagadnień, które dotychczas w ramach Synodu zostały zgłoszone przez wiernych. Chodzi o to, żeby teraz ująć to w pewną systematykę i zauważyć z jednej strony bogactwo Kościoła diecezjalnego, a z drugiej strony pochylić się nad wyzwaniami, które czekają na nas w przyszłości w tematyce ewangelizacyjnej, katechetycznej, powołaniowej czy prawnej. To wszystko wymaga przygotowania materiału do naszych późniejszych szerszych dyskusji w ramach Sesji Plenarnych i dlatego tak istotny jest dzisiejszy dobór tych poszczególnych komisji od strony personalnej – powiedział ksiądz biskup.

Komisja koordynacyjna została ustanowiona 21 marca br. Jej zadaniem jest kierowanie całością prac synodalnych, a w szczególności: określanie zadań poszczególnych Komisji tematycznych i czuwanie nad ich realizacją; przyjmowanie i ocena projektów, które mają być przedkładane na Sesjach plenarnych; przygotowywanie programu Sesji plenarnych; nadzór nad redagowaniem dokumentów końcowych Synodu.

– Komisja koordynacyjna to organ synodalny, w skład którego wchodzą biskup diecezjalny, który jej przewodniczy, sekretarz generalny Synodu, jak i przewodniczący wszystkich czterech Komisji tematycznych. Jej zadaniem jest natomiast, jak sama nazwa wskazuje, koordynowanie prac synodalnych, tzn. ustalanie pewnego porządku, w jakim te prace będą następowały. Zasadniczym zadaniem dzisiejszego spotkania jest przede wszystkim ustalenie szczegółowego składu personalnego wszystkich Komisji tematycznych i ustalenie pewnego harmonogramu prac synodalnych na najbliższe kilka miesięcy – powiedział ks. dr Andrzej Sapieha, sekretarz generalny Synodu.

Pierwsza Komisja tematyczna nosi nazwę „Nawrócenie duszpasterskie w kluczu nowej ewangelizacji”. Na jej czele stoi ks. Robert Patro, dyrektor Wydziału Duszpasterskiego Kurii Diecezjalnej. Zakres tej Komisji obejmuje całość duszpasterstwa. W ramach tego gremium najprawdopodobniej będą wyłonione także podkomisje, ponieważ jej zakres jest bardzo obszerny. Druga Komisja, na której czele stoi ks. dr Dariusz Mazurkiewicz, rektor WSD w Paradyżu, będzie się zajmowała życiem, formacją i posługą duchowieństwa, a także zagadnieniami związanymi z przygotowaniem do kapłaństwa. Na czele trzeciej Komisji stoi dyrektor ekonomiczny diecezji ks. Wojciech Jurek. Jej tematyka dotyczy zagadnień administracyjnych i gospodarczych zarówno diecezji, jak i parafii. Czwartej komisji, która będzie się zajmowała rewizją prawa diecezjalnego, przewodniczy kanclerz Kurii Diecezjalnej ks. dr Piotr Kubiak. Komisje tematyczne, jak mówi ks. Sapieha, powinny się zebrać jeszcze przed wakacjami. – Mam nadzieję, że dzisiaj uda nam się ustalić skład Komisji tematycznych i one w najbliższym czasie powinny się zebrać i zaplanować swoją pracę. To będą spotkania w mniejszych zespołach, w mniejszych grupach. Mam nadzieję, że kolejna Sesja plenarna Synodu będzie miała miejsce jesienią tego roku i będzie się zajmowała tym materiałem, który uda nam się wypracować przez najbliższe miesiące. Jeśli chodzi o parafialne zespoły synodalne, to pewne zadania będą zlecane tym zespołom już przez Komisje tematyczne, trzeba więc poczekać na rozpoczęcie ich prac – dodał sekretarz generalny Synodu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek do władz Litwy: waszym zadaniem jest „ugoszczenie różnic”

2018-09-22 12:48

tłum. st (KAI) / Wilno

Na znaczenie wierności swoim korzeniom, do których należy także „ugoszczenie różnic” wskazał papież spotykając się z przedstawicielami władz, społeczeństwa obywatelskiego i z korpusem dyplomatycznym w Pałacu Prezydenckim w Wilnie.

Julia Bernacka

Oto tekst papieskiego przemówienia w tłumaczeniu na język polski:

Szanowna Pani Prezydent,

Członkowie rządu i korpusu dyplomatycznego,

Przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego,

Szanowani Przedstawiciele władz,

Panie i Panowie,

Powodem do radości i nadziei jest fakt, że rozpoczynam tę pielgrzymkę w krajach bałtyckich na ziemi litewskiej, która jak się wyraził św. Jan Paweł II, jest „milczącym świadkiem żarliwego umiłowania wolności religijnej” (Przemówienie podczas uroczystości powitalnej, Wilno, 4 września 1993).

Dziękuję, Pani Prezydent, za serdeczne słowa powitania, które skierowała do mnie w imieniu własnym i swojego narodu. Za jej pośrednictwem pragnę pozdrowić cały naród litewski, który otwiera mi dzisiaj drzwi swego domu i swojej ojczyzny. Do was wszystkich kieruję moją miłość i szczere podziękowania.

Ta wizyta odbywa się w szczególnie ważnym momencie narodu świętującego 100. rocznicę ogłoszenia niepodległości.

Był to wiek naznaczony licznymi doświadczeniami i cierpieniami, jakie musieliście znosić (więzienia, deportacje, łącznie z męczeństwem). Świętowanie 100 lat niepodległości to zatrzymanie się na chwilę, przypomnienie sobie minionych przeżyć, aby nawiązać kontakt z tym wszystkim, co was ukształtowało jako naród i odnalezienie w tym kluczy, pozwalających spojrzeć na wyzwania teraźniejszości i kroczyć ku przyszłości w klimacie dialogu i jedności ze wszystkimi mieszkańcami kraju tak, aby nikt nie był wykluczony. Każde pokolenie jest wezwane do uczynienia swoimi zmagań i osiągnięć przeszłości oraz do uczczenia w teraźniejszości pamięci pokoleń, które przeminęły. Nie wiemy, jaka będzie przyszłość. Wiemy natomiast z pewnością, że każda epoka musi zachować „duszę”, która ją zbudowała i pomogła jej przekształcić każdą sytuację bólu i niesprawiedliwości w szansę zachowania żywym i wydajnym korzeni, które dziś wydają swoje owoce. Jakże nie zauważyć, że ten lud ma silną „duszę”, która umożliwiła mu przetrwanie i budowanie! Tak też mówi wasz hymn narodowy: „Z przeszłości twoi synowie niech czerpią siły”, aby z odwagą patrzeć na teraźniejszość.

„Z przeszłości twoi synowie niech czerpią siły”

Na przestrzeni swoich dziejów Litwa potrafiła udzielać gościnności, zaakceptować, przyjmować ludy różnych grup etnicznych i religii. Wszyscy znaleźli na tych ziemiach miejsce do życia: Litwini, Tatarzy, Polacy, Rosjanie, Białorusini, Ukraińcy, Ormianie, Niemcy...; katolicy, prawosławni, protestanci, starowiercy, muzułmanie, żydzi... Mieszkali razem i w pokoju, aż do nadejścia ideologii totalitarnych, które skruszyły zdolność gościnności i zharmonizowania różnic, siejąc przemoc i nieufność. Czerpanie sił z przeszłości to odzyskanie korzeni i nieustanne podtrzymywanie tego, co w was najbardziej autentyczne i oryginalne, a co pozwoliło wam jako narodowi rozwijać się i nie zatracić: tolerancji, gościnności, szacunku i solidarności.

Patrząc na to, co dzieje się w świecie, w jakim dane jest nam żyć, a w którym coraz więcej jest głosów siejących podziały i sprzeczności - wielokrotnie wykorzystujących niepewność lub konflikty - lub głoszących, że jedynego możliwego sposobu na zagwarantowanie bezpieczeństwa i przetrwania kultury należy szukać w eliminowaniu, niszczeniu lub wydalaniu innych, wy, Litwini, macie własne oryginalne słowo: „ugościć różnice”. Poprzez dialog, otwartość i zrozumienie mogą one stać się pomostem między Europejskim Wschodem a Zachodem. Może to być owocem dojrzałej historii, którą jako naród ofiarowujecie wspólnocie międzynarodowej, a zwłaszcza Unii Europejskiej. Na „własnym ciele” znosiliście próby narzucenia jednolitego wzorca, który usiłował przekreślać to, co odmienne, sądząc, że przywileje nielicznych mogą być stawiane ponad godnością innych i dobrem wspólnym. Dobrze to ukazał Benedykt XVI: „Pragnienie dobra wspólnego i działanie na jego rzecz stanowi wymóg sprawiedliwości i miłości [...] Tym bardziej skutecznie kochamy bliźniego, im bardziej angażujemy się na rzecz dobra wspólnego, odpowiadającego również jego rzeczywistym potrzebom” (Enc. Caritas in veritate, 7). Wszystkie pojawiające się konflikty zawsze znajdują trwałe rozwiązania, gdy znajdują zakorzenienie w konkretnej trosce o osoby, zwłaszcza najsłabsze i gdy czujemy się wezwani, by „poszerzać spojrzenie, by rozpoznać większe dobro, przynoszące korzyści wszystkim” (Adhort. ap. Evangelii gaudium, 235).

W tym sensie czerpanie sił z przeszłości, to zwrócenie szczególnej uwagi na młodszych, którzy są nie tylko przyszłością, ale teraźniejszością tego państwa, jeśli są zespoleni z korzeniami ludu. Naród, w którym ludzie młodzi znajdują przestrzeń do rozwoju i pracy, ułatwi im poczucie się czynnymi uczestnikami budowania struktury społecznej i wspólnotowej. Pozwoli to wszystkim spojrzeć z nadzieją w przyszłość. Litwa, o której marzą, może jedynie się spełnić w nieustannych staraniach o promowanie tych polityk, które pobudzają do czynnego udziału najmłodszych w życiu społeczeństwa. Będzie to niewątpliwie ziarnem nadziei, ponieważ doprowadzi do dynamizmu, w którym „dusza” tego narodu będzie stale rodzić gościnność: gościnność wobec cudzoziemca, gościnność dla młodych, dla osób starszych, dla ubogich, ostatecznie gościnność dla przyszłości.

Zapewniam Panią, Pani Prezydent, że możecie liczyć - jak do tej pory - na wysiłek i zgodną pracę Kościoła katolickiego, aby ta ziemia mogła wypełnić swoje powołanie bycia mostem komunii i nadziei.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Litwa: pierwszy dzień pielgrzymki Franciszka

2018-09-22 20:07

kg, pb, tom, st, mp / Wilno (KAI)

Dziś o godz. 11.16 (10.16 czasu polskiego) samolot Airbus 320 A włoskich linii lotniczych Alitalia "Aldo Palazzeschi" z papieżem Franciszkiem wylądował na międzynarodowym lotnisku w Wilnie. W ten sposób rozpoczęła się podróż Franciszka do Krajów Bałtyckich: Litwy, Łotwy i Estonii, która trwać będzie do wtorku, 25 września. Jest to 25. podroż zagraniczna obecnego Następcy św. Piotra.

Julia Bernacka

Będzie to dobra praca!

W trakcie lotu z Rzymu do Wilna Ojciec Święty pozdrowił dziennikarzy towarzyszących mu w podróży. "Będzie to dobra praca” - przyznał i zachęcił, by dziennikarze zwrócili uwagę, że są to jednak trzy różne kraje, które mają wspólną, ale także i różną historię”. „I będzie pięknie! Dziękuję bardzo!" - dodał.

Powitanie na lotnisku

Mimo chłodnej i deszczowej pogody na płycie lotniska zgromadziła się liczna grupa dzieci i młodzieży z flagami Litwy i Watykanu, gorąco witając papieża.

Na pokład samolotu weszli, nuncjusz apostolski na Litwie abp Pedro López Quintana i szef protokołu dyplomatycznego. A na płycie lotniska Franciszka powitała rezydent Litwy, Dalia Grybauskaitė, premier Saulius Skvernelis z przedstawicielami rządu oraz przewodniczący Konferencji Episkopatu Litwy, arcybiskup Wilna Gintaras Grušas.

Zobacz zdjęcia: Litwa: pierwszy dzień pielgrzymki Franciszka

Para dzieci w strojach ludowych wręczyła papieżowi bukiet żółto-białych kwiatów. Odegrano hymny Watykanu i Litwy.

Z lotniska Ojciec Święty udał się zamkniętym samochodem do pałacu prezydenckiego. Główna reprezentacyjna ulica miasta, prospekt Giedymina, została przyozdobiona litewskimi i watykańskimi flagami. Na frontonach kościołów widać było plakaty ze zdjęciem papieża oraz napisem informującym o dacie jego podróży na Litwę i jej haśle: „Jezus Chrystus naszą nadzieją”.

Spotkanie z władzami: Litwa pomostem między Wschodem a Zachodem

Podczas spotkania z władzami i przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego Litwy oraz korpusem dyplomatycznym, Franciszek wskazał na znaczenie wierności korzeniom oraz na potrzebę tolerancji, gościnności, szacunku i solidarności. Apelował też o troskę o młodych. Spotkanie odbyło się na dziedzińcu przed Pałacem Prezydenckim.

Oprócz zaproszonych gości, dla których przygotowano miejsca siedzące na środku placu przed pałacem prezydenckim, na spotkanie przyszły setki zwykłych mieszkańców Wilna, którzy stanęli za okalającymi gości barierkami i radosnymi okrzykami i oklaskami powitali papieża.

Prezydent Litwy, Dalia Grybauskaitė przypomniała, że Litwini przetrwali dzięki ofiarności i nadziei. Podkreśliła, że Stolica Apostolska zawsze wspierała wolność Litwy, za co podziękowała. Zaznaczyła, iż głęboka wiara umożliwiła przetrwanie jej rodakom najtrudniejszych prób: wygnania, łagrów, więzień, bunkrów partyzanckich. Przypomniała także zaangażowanie wielu w ratowanie Żydów podczas II wojny.

Ojciec Święty rozpoczął od nawiązania do słów wypowiedzianych przed 25 laty przez św. Jana Pawła II, który określił Litwę jako „milczącego świadka żarliwego umiłowania wolności religijnej”. Podkreślił, że jego wizyta zbiega się z obchodami 100. rocznicy ogłoszenia niepodległości Litwy.

Nawiązując do litewskiego hymnu Franciszek zachęcił do czerpania sił z przeszłości. Przypomniał, że na przestrzeni dziejów Litwa potrafiła udzielać gościnności różnym grupom etnicznym i religijnym. „Wszyscy znaleźli na tych ziemiach miejsce do życia: Litwini, Tatarzy, Polacy, Rosjanie, Białorusini, Ukraińcy, Ormianie, Niemcy...; katolicy, prawosławni, protestanci, starowiercy, muzułmanie, żydzi. Mieszkali razem i w pokoju, aż do nadejścia ideologii totalitarnych, które skruszyły zdolność gościnności i zharmonizowania różnic, siejąc przemoc i nieufność”.

Przypomniał, że czerpanie sił z przeszłości to odzyskanie korzeni i nieustanne podtrzymywanie tego, co w was najbardziej autentyczne i oryginalne, a co pozwoliło wam jako narodowi rozwijać się i nie zatracić: tolerancji, gościnności, szacunku i solidarności”.

Wskazał też najpilniejsze wyzwania chwili obecnej - w obliczu narastania tendencji do siania podziałów. Przypomniał, że Litwini mają własne oryginalne hasło: „ugościć różnice”. „Poprzez dialog, otwartość i zrozumienie mogą one stać się pomostem między Europejskim Wschodem a Zachodem. Może to być owocem dojrzałej historii, którą jako naród ofiarowujecie wspólnocie międzynarodowej, a zwłaszcza Unii Europejskiej” – powiedział.

Dodał, że wszystkie konflikty znajdują trwałe rozwiązania, gdy znajdują zakorzenienie w konkretnej trosce o osoby, zwłaszcza najsłabsze i gdy czujemy się wezwani, by poszerzać spojrzenie, by rozpoznać większe dobro, przynoszące korzyści wszystkim”.

Zachęcił, by zapewniono młodym przestrzeń do rozwoju i pracy, aby poczuli się czynnymi uczestnikami budowania struktury społecznej i wspólnotowej.

Przed spotkaniem z litewskimi władzami i przedstawicielami życia społecznego papież w Pałacu Prezydenckim rozmawiał prywatnie z prezydent Grybauskaitė i wpisał się do Księgi Honorowej. W prezencie pani prezydent wręczyła mu miniaturę dzwonu a papież ofiarował mozaikę przedstawiającą Chrystusa z Palii, której oryginał znajduje się w grobie św. Piotra w Bazylice Watykańskiej.

W Ostrej Bramie: szukajmy swego brata!

Udając się do Ostrej Bramy papieski samochód zatrzymał się na placu między siedzibą prawosławnego metropolity Wilna a katolickim kościołem św. Teresy. Tam powitali go prawosławny metropolita Inocenty i proboszcz parafii.

Po przybyciu na miejsce Franciszek dłuższą chwilę modlił się przez łaskami słynącym obrazem Matki Bożej Miłosierdzia – Mater Misericordiae. Jest to najważniejsze i najsłynniejsze sanktuarium maryjne na Litwie, a jego dzieje są ściśle związane także z historią Polski.

Papieskiej modlitwie towarzyszyły zgromadzone przed kaplicą liczne rodziny zastępcze i sieroty oraz chorzy, z którymi Franciszek powitał się bardzo serdecznie.

Nawiązując do dziejów Ostrej Bramy Ojciec Święty podkreślił, że obraz Matki Bożej Miłosierdzia uczy nas, iż można „bronić nie atakując, że można być roztropnym, bez niezdrowej nieufności wobec wszystkich”.

Następnie przestrzegł przed zamykaniem się w obawie przed innymi, gdyż wówczas odcinamy się od Dobrej Nowiny Jezusa. Wskazał, że dzisiaj trzeba „spojrzeć sobie w twarz i rozpoznać siebie jako bracia, aby iść razem, odkrywając i doświadczając z radością i pokojem wartość braterstwa”.

Papież zachęcił, by spoglądać na ograniczenia i wady innych osób z miłosierdziem i pokorą, nie uważając siebie za doskonalszych od kogokolwiek. Zachęcił także do tworzenia punktów spotkania i solidarności między wszystkimi.

A nawiązując do zgromadzonych przed kaplicą sierot i rodzin zastępczych podkreślił, że „dzisiaj czekają na nas dzieci i rodziny z krwawiącymi ranami; nie są to rany Łazarza z przypowieści, ale rany Jezusa; są rzeczywiste, konkretne, a ze swego bólu i mroku wołają, abyśmy przybliżyli do nich jaśniejące światło miłosierdzia. To bowiem miłosierdzie jest kluczem otwierającym nam bramy nieba”.

„Matka Miłosierdzia, jak każda dobra matka stara się zjednoczyć rodzinę i podpowiada: «szukaj swego brata». W ten sposób otwiera drzwi do nowego świtu, do nowej jutrzenki. Prowadzi nas do progu, jakby do drzwi bogacza z Ewangelii” - podkreślił.

Po litewsku dzieci i rodziny odmówiły wraz z Franciszkiem trzecią tajemnicę radosną Różańca "Narodzenie Pana Jezusa". Odśpiewano antyfonę "Salve Regina" - "Witaj Królowo".

Na zakończenie podkreślił, że „rozważając tajemnice różańca, prośmy, abyśmy byli wspólnotą, która potrafi głosić Jezusa Chrystusa, naszą nadzieję, aby budować ojczyznę umiejącą przyjąć każdego; abyśmy otrzymali od Matki Dziewicy dary dialogu i cierpliwości, bliskości i akceptacji, która miłuje, przebacza i nie potępia, ojczyzny, która postanawia budować mosty a nie mury, która woli miłosierdzie zamiast osądu”.

Papież udzielił zebranym błogosławieństwa, a w hołdzie dla Matki Bożej Miłosierdzia ofiarował sanktuarium różaniec.

Niespodziewane spotkanie z chorymi Hospicjum

W drodze z Ostrej Bramy na Plac Katedralny Franciszek spotkał się z osobami w stanie terminalnym, którymi opiekuje się Hospicjum im. bł. ks. Michała Sopoćki w Wilnie. Znajduje się ono w murach dawnego klasztoru wizytek, tam gdzie Eugeniusz Kazimirowski malował obraz Jezusa Miłosiernego, a w okresie komunistycznym było więzienie.

Hospicjum założyła je s. Michaela Rak ze Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego jako pierwszą tego typu placówkę na Litwie. Poprosił ją o to ówczesny arcybiskup wileński kard. Audrys Bačkis.

Franciszek, wysiadłszy na chwilę z papamobile podszedł do każdego z chorych na wózkach, a siostra Michaela zapewniła go o wiernej modlitwie w jego intencji. Pobłogosławił tych, którzy "codziennie niosą swój krzyż".

Wśród zgromadzonych przed Hospicjum bł. ks. Michała Sopoćki byli także przedstawiciele innych instytucji świadczących pomoc paliatywną na Litwie: „Tėviškės namai” w Olicie, hospicjum w Kownie, Centrum Medycyny Paliatywnej i Pomocy Onkologicznej w Szawlach oraz Centrum Pomocy Onkologicznej im. św. Franciszka z Asyżu w Kłajpedzie.

Spotkanie z chorymi z hospicjum nie było przewidziane w oficjalnym programie wizyty, ale – jak przyznaje s. Rak – modlili się o nie przebywający tam chorzy i przygotowali dla papieża wykonany przez siebie kilkumetrowy różaniec. Od 13 do 21 września trwała w hospicjum nowenna: codzienna modlitwa różańcowa we wszystkich intencjach Ojca Świętego i jego podróży, w intencjach chorych i ich rodzin.

Do młodych - nie bójmy się udziału w rewolucji czułości!

Franciszek, kiedy przybył na plac Katedralny najpierw przejeżdżał w papamobile pomiędzy sektorami, gdzie był entuzjastycznie witany przez kilkadziesiąt tysięcy młodych - nie tylko z Litwy ale i z Łotwy, Estonii, Białorusi, Polski i Ukrainy. Spotkanie z Franciszkiem wypełnione było pieśniami i programem tanecznym.

Spotkaniu towarzyszył słynny, przyniesiony z tej okazji obraz Jezusa Miłosiernego z umieszczonym na metalowej tabliczce podpisem: „Jezu, ufam Tobie". Na co dzień znajduje się on w ołtarzu sanktuarium Miłosierdzia Bożego w dawnym kościółku Świętej Trójcy przy ulicy Dominikańskiej w Wilnie. W tle podium umieszczono także wota dziękczynne z wileńskich sanktuariów: serca, ręce, nogi, krzyże.

Na początku Ojciec Święty z uwagą wysłuchał dwóch świadectw. Monika Midverytė opowiedziała o swojej wierze przekazanej przez babcię i mamę, bolesnych doświadczeniach rodzinnych naznaczonych alkoholizmem, a później samobójstwem ojca i próbami szukania szczęścia w akceptacji rówieśników. Wreszcie o spotkaniu wspólnoty żywej wiary wokół duszpasterstwa franciszkanów.

„Jestem wdzięczna Bogu, który ocalił mnie od mocy ciemności, od bólu, w swoim przepięknym świetle. Zaczęłam inaczej patrzeć na świat, stałam się szczęśliwym człowiekiem, pomimo zmieniających się emocji i przyszłych wyzwań. Nawet w chwilach trudnych, gdy we wnętrzu są ciemne chmury i wydaje się, że Bóg śpi, wiem, że najważniejsze jest to, że Jezus jest w mojej łodzi życia” – powiedziała Monika.

Z kolei Jonas podzielił się doświadczeniem swego małżeństwa i nieuleczalnej choroby, która naznaczyła jego życie. Wskazał na znaczenie zaufania Bogu, które sprawia, że ten okres, pomimo konieczności dializ trzy razy w tygodniu, uważa za najpiękniejszy w swoim życiu.

Odpowiadając na to, Franciszek podkreślił, że łaska wiary, którą żyją młodzi została im przekazana przez wcześniejsze pokolenia, które jej mężnie broniły. Zaznaczył, że nikt nie może zbawić się sam, ale musi mieć udział w życiu ludu Bożego.

„Nie pozwólcie, aby świat przekonał was, że lepiej iść samotnie. Nie ulegajcie pokusie koncentrowania się na sobie, stawaniu się samolubnymi lub powierzchownymi w obliczu cierpienia, trudności lub przelotnego sukcesu. Po raz kolejny potwierdźmy, że «to, co dzieje się drugiemu, dzieje się także i mnie», idźmy pod prąd tego nurtu indywidualizmu, który izoluje, który czyni nas egocentrycznymi i zarozumiałymi, troszczącymi się jedynie o to jak nas widzą i o swój dobrobyt. Dążcie do świętości, wychodząc od spotkania i komunii z innymi, zwracając uwagę na ich potrzeby” – apelował Franciszek.

A nawiązując do problemów jakie dziś przeżywają młodzi Litwini, powiedział: „Dostrzeganie słabości innych osób ustawia nas w rzeczywistości, zapobiega temu, abyśmy żyli, liżąc swoje rany. Iluż młodych ludzi opuszcza swą ojczyznę z powodu braku szans! Iluż pada ofiarą depresji, alkoholu i narkotyków! Ileż osób starszych żyje w samotności, bez kogoś, z kim można by dzielić się teraźniejszością i obawą, żeby nie wróciła przeszłość. Możecie odpowiedzieć na te wyzwania swoją obecnością i spotkaniem między wami a innymi”.

Franciszek nie krył, że wiara w Jezusa często pociąga za sobą stawianie sobie pytań, porzucania utartych schematów, wymaga odwagi. Tym niemniej zachęcił do pójścia drogą wiary.

„Podążanie za Jezusem jest ekscytującą przygodą, która napełnia nasze życie znaczeniem, które sprawia, że czujemy się częścią wspólnoty, która dodaje nam otuchy i nam towarzyszy, która angażuje nas w posługę. Drodzy młodzi, warto iść za Chrystusem, nie bójmy się udziału w rewolucji, na którą On nas zaprasza: rewolucji czułości” - przekonywał papież.

Przestrzegł także przed „labiryntem kręcenia się wokół siebie i własnych spraw”. „Nie bądźcie młodymi labiryntu, z którego trudno wyjść, ale młodymi w drodze. Nie bójcie się postawić na Jezusa, przyjąć Jego sprawę, Ewangelię. On bowiem nigdy nie zejdzie z łodzi waszego życia, zawsze będzie na rozstaju naszych dróg, nigdy nie przestanie nas odbudowywać, nawet jeśli czasami staramy się siebie zniszczyć. Jezus obdarza nas czasami obfitymi i szczodrymi, gdzie jest miejsce na porażki, gdzie nikt nie musi emigrować, ponieważ jest miejsce dla wszystkich. Wielu będzie chciało zająć wasze serca, nękać pola waszych dążeń chwastami, ale ostatecznie, jeśli oddamy życie Panu, zawsze zwycięża dobra pszenica” – przekonywał litewską młodzież Franciszek.

U grobu św. Kazimierza

Po spotkaniu z młodzieżą Franciszek udał się do katedry. Modlił się w ciszy przez dłuższą chwilę w kaplicy św. Kazimierza Jagiellończyka, patrona Litwy. Towarzyszyło mu około 60 sióstr zakonnych i księży w podeszłym wieku. Następnie w jednej z kaplic złożył bukiet kwiatów przed figurą Matki Bożej z Syberii.

Przed odjazdem do nuncjatury spotkał się jeszcze w katedrze z wolontariuszami i organizatorami jego pielgrzymki.

Jutro rano Franciszek pojedzie samochodem do Kowna, gdzie o godz. 10.00 (9.00 czasu polskiego) rozpocznie się Msza św. pod jego przewodnictwem w parku Santakos, w południe odmówi modlitwę „Anioł Pański”. Następnie zje obiad z biskupami w pałacu kurii a po południu spotka się z kapłanami, zakonnikami, osobami konsekrowanymi, seminarzystami w katedrze.

Potem wróci do Wilna, gdzie o godz. 16.00 (15.00 czasu polskiego) odwiedzi Muzeum Okupacji i Walk o Wolność (dawne Muzeum Ludobójstwa), z krótkim postojem przed pomnikiem Ofiar Getta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem