Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Rusza konkurs „Głosuj na wielbłąda" Orszaku Trzech Króli

2017-11-13 20:06

Fundacja Orszak Trzech Króli/js / Warszawa / KAI

UMWolow

Już po raz piąty mieszkańcy miejscowości, w których odbędzie się Orszak Trzech Króli będą mogli wygrać wielbłąda. 14 listopada rusza konkurs „Głosuj na wielbłąda! I wygraj korony!”, w którym główną nagrodą jest wizyta egzotycznego aktora podczas Orszaku odbywającego się w zwycięskiej miejscowości.

Wielbłąd pojedzie do miejscowości, która uzyska najwięcej ważnie oddanych głosów. Głosować mogą mieszkańcy orszakowych miejscowości, jak również osoby, które chciałyby wesprzeć wybrany Orszak. Konkurs trwa od 14 listopada do 30 listopada. Jego organizatorem jest Fundacja Orszak Trzech Króli.

W tym roku nowością jest podzielenie konkursu na dwa etapy: od 14 listopada od godz. 12.00 do 24 listopada do godz. 12.00 – potrwa głosowanie na stronie www.orszak.org - od 25 listopada od godz. 12.00 do 30 listopada do godz. 12.00 – głosowanie na 10 finalistów z pierwszego etapu na profilu Facebook Orszak Trzech Króli.

Osoby biorące udział w konkursie, będą mogły zagłosować dwa razy: raz w pierwszym etapie i raz w drugim.

Reklama

Wielbłąd z orszakową wizytą był już w Rzeszowie, Dziemianach, Borku Starym, Żninie i w Wołowie. Za każdym razem walka o niego trwała do samego końca. Koordynatorzy Orszaku mobilizowali mieszkańców poprzez lokalne media i portale społecznościowe. O konkursie informowały władze samorządowe, szkoły, lokalne organizacje i parafie. Konkurs jest nie tylko dobrą zabawą, ale też integracją społeczności lokalnych.

Wielbłąd jest tylko jeden, ale zasady konkursu nie przewidują przegranych. Miejscowości, które zajmą drugie i trzecie miejsce, otrzymają czekoladki do rozdania w czasie Orszaku - odpowiednio 3 i i 2 tys. Ponadto, każdy ważnie oddany głos zostanie nagrodzony koroną – jednym z symboli Orszaku. Miejscowość otrzyma tyle koron, ile głosów zostanie na nią oddanych. Fundacja przygotowała 50 tys. koron.

Konkurs „Głosuj na wielbłąda! I wygraj korony!” jest jedną z inicjatyw towarzyszących przygotowaniom do Orszaku Trzech Króli. Fundacja organizuje również konkurs plastyczny, fotograficzny, poetycki i szopek bożonarodzeniowych.

Szczegóły dotyczące konkursów, innych inicjatyw, jak również najbliższego, jubileuszowego Orszaku Trzech Króli są dostępne na stronie www.orszak.org.

Tagi:
konkurs Orszak Trzech Króli

Gala finałowa XIV edycji Konkursu Papieskiego

2018-05-20 08:34

Maria Fortuna-Sudor

Maria Fortuna- Sudor
Laureaci, finaliści oraz przedstawiciele oranizatoró w i gości cyklicznego konkursu

-Zawsze jestem zbudowana, gdy mogę spotkać młodych, mądrych i tak bardzo odpowiedzialnych za swoje i za cudze życie ludzi, gdy mogę z nimi porozmawiać- mówiła w sobotę 19 maja br. w Sali Okna Papieskiego, w pałacu arcybiskupów krakowskich małopolski kurator oświaty Barbara Nowak podczas uroczystej gali finałowej XIV edycji Konkursu Papieskiego, organizowanego przez Instytut Tertio Millennio.

Jak poinformowali organizatorzy, w pierwszym etapie tegorocznej edycji cyklicznego konkursu uczestniczyło 5 tys. uczniów szkół ponadgimnazjalnych na terenie całej Polski. W Krakowie odbył się uroczysty finał jednego z dziewięciu regionów. Tegorocznemu konkursowi przyświecało hasło „Jan Paweł II – Pielgrzym Pokoju”. W nagrodę laureaci pojadą do Rzymu.

Poważne sprawy

W krakowskiej gali wzięli udział przedstawiciele organizatorów, uczestnicy ścisłego finału, w tym wyłonieni w tym samym dniu laureaci oraz ich opiekunowie, rodzice, nauczyciele. W trakcie uroczystości wyrażono uznanie dla młodych ludzi, autorów esejów. Cytowano fragmenty homilii św. Jana Pawła II, przypominano historie z jego życia, zwłaszcza te wpisujące się w dzieje miejsca, gdzie odbywała się uroczystość. - Zachęcam wszystkich do zapoznania się z życiem Jana Pawła II – mówił Michał Jakubczyk - autor pytań pierwszego i drugiego etapu tegorocznej i poprzedniej edycji konkursu. I przekonywał, że życie polskiego papieża jest fascynujące.

Maria Fortuna- Sudor
Marcin Lebiest ( pierwszy z lewej) - tegoroczny laureat konkursu odbiera nagrody i gratulacje od przedstawicieli organizatorów

– Tegoroczny temat konkursu jest wyjątkowy i zawsze aktualny – zauważyła z kolei kurator oświaty Barbara Nowak, która objęła honorowy patronat nad wydarzeniem. Podkreśliła szczególną rolę Jana Pawła II w dążeniu do utrzymania pokoju na świecie. A zwracając się do zebranych na gali uczniów mówiła: - Chcę wam wyrazić ogromną wdzięczność za to, że zajmujecie się sprawami naprawdę poważnymi. Tak przypuszczam, że z tego myślenia na pewno narodzi się coś dobrego i na pewno będzie to coś, co zaowocuje w dalszym życiu, nie tylko waszym. Korzystając z tej zdobytej wiedzy z tych swoich przemyśleń na temat pokoju, z całą pewnością przyczynicie się do tego, że to życie będzie lepsze. Równocześnie podziękowała wszystkim osobom i instytucjom zaangażowanym w organizację konkursu, w pomoc okazaną młodzieży w nim uczestniczącej. Zwracając się do finalistów i laureatów przekonywała: - Jesteście zwycięzcami! Zwycięzcami nad własną słabością, nad lenistwem, nad wieloma przywarami, które nas wszystkich dotykają. I dodała: - Mam nadzieję, że będziecie tę swoją mądrość przenosić.

Zwycięzcy

Z kolei ks. Kamil Szpilka, przewodniczący komisji finałowej konkursu w regionie krakowskim powiedział do uczestników, że mają powody do satysfakcji. Odnosząc się do ostatniego etapu konkursu stwierdził; - Mieliśmy fajne dialogi na temat pokoju, na temat tego, co młodzi najpierw napisali pod okiem dorosłych, a o czym dzisiaj rozmawiali. I przyznał, że to były cenne rozmowy na bardzo istotny temat, a uczestnikom życzył wielu kolejnych sukcesów w ich życiu.

Uznanie i życzenia przekazał także kard. Stanisław Dziwisz, który w liście przesłanym do organizatorów, a przeczytanym przez Alfreda Wagnera, napisał m.in. ; „Laureatom konkursu pragnę przesłać serdeczne gratulacje i słowa uznania dla wysiłku, jaki podjęli, aby wziąć udział a w gali finałowej. Niech św. Jan Paweł II, pielgrzym pokoju wyprasza wszystkim ten bezcenny dar, jakim jest pokój serca będący zarazem warunkiem pokoju dla całego świata.”

W tegorocznej edycji konkursu, w rejonie krakowskim zwyciężył Marcin Lebiest z II LO im. Króla Jana III Sobieskiego w Krakowie, a kolejne miejsca zajęli: Natan Gaul z Zespołu Szkół w Szczurowej, Mateusz Pałka z LO im. Jana Pawła II Sióstr Prezentek w Rzeszowie i Aleksandra Piasecka z IX LO w Rzeszowie. Laureaci konkursu wyjadą w nagrodę do Rzymu. Otrzymają także „złote indeksy” na jedną z siedmiu uczelni w Polsce.

Jak poinformowała prowadząca spotkanie koordynatorka konkursu, Anna Janczyk z Instytutu Tertio Millennio, w tym roku po raz pierwszy została przyznana także nagroda specjalna Pierwszej Damy Agaty Kornhauser-Dudy za najlepszy esej w Polsce. Co warto podkreślić, zdobywca tego trofeum jest Marcin Lebiest - zwycięzca konkursu w regionie krakowskim.

Wychowanie do wartości

W krótkiej rozmowie z „Niedzielą” podwójnie nagrodzony laureat nie krył radości. Pochodzący z Podłęża licealista przyznał, że nauką i życiem polskiego papieża interesuje się od szkoły podstawowej, kiedy to zaczął uczestniczyć w konkursach upowszechniających wiedzę o życiu i nauczaniu św. Jana Pawła II. Zapytany o swe przemyślenia na temat pokoju zdobywca I miejsca stwierdził: - Uważam, że jest to temat ważny w naszych czasach, nad którym warto się głębiej zastanowić. Moim zdaniem podstawowym punktem działań mających na celu zaprowadzenie pokoju jest wychowanie do pokoju, polegające na tym, żeby młodzież miała świadomość, jak ważną wartością dla całego świata, a nie tylko dla nas lokalnie jest sprawa pokoju. Warto także podkreślić dialog; miedzy kulturami, między cywilizacjami, międzyreligijny. To również bardzo podkreślał i w tym brał udział św. Jan Paweł II. Jak wiemy, wielokrotnie spotykał się z wyznawcami innych religii, m.in. w Asyżu w 1986 r. – mówił Marcin Lebiest i dodawał, że przykładem dialogu miedzy cywilizacjami mogą być zorganizowane w Krakowie ŚDM, kiedy to spotkali się ze sobą przedstawiciele równych kultur, młodzi, których łączy wspólna wiara.

Jak przypominają organizatorzy, Konkurs Papieski to największy w Polsce konkurs upowszechniający wiedzy o życiu i nauczaniu Jana Pawła II, a realizowany prze działający w Krakowie od ponad 20 lat Instytut Tertio Milennio. Głównym celem cyklicznego projektu jest rozpowszechnianie bogactwa myśli i czynu papieża Jana Pawła II wśród młodzieży szkół ponadgimnazjalnych. Do tej pory uczestniczyło w nim ok. 25 tys. osób. Anna Janczyk podkreśla: - Instytut ma kształtować młode pokolenia Polaków w taki sposób, aby oni w swoim życiu, zarówno społecznym, jak i osobistym, wprowadzali wartości i ideały przekazywane przez Jana Pawła II, a zawarte w katolickiej nauce społecznej. Organizatorzy zapraszają do udziału w kolejnych projektach!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Szykuje się rewolucja w prawie aborcyjnym w Irlandii?

2018-05-23 10:50

KAI

EPA

Biskupi ostrzegają, że usunięcie prawnej ochrony z konstytucji będzie dla Irlandii nieodwracalną zmianą. W obronie nienarodzonych łączą się ludzie różnych wyznań i poglądów.

Usunięcie z konstytucji prawa do ochrony życia nienarodzonych to nie tylko pozwolenie na ograniczony dostęp do aborcji pod pewnymi warunkami, lecz rezygnacja z kultury życia, radykalna zmiana w życiu naszego kraju - ostrzega arcybiskup Dublina Diarmuid Martin przed zapowiedzianym na piątek referendum.

Na jego prośbę w stołecznych parafiach zorganizowane zostały adoracje Najświętszego Sakramentu w intencji obrony życia. W ubiegłą niedzielę na wszystkich Mszach czytano jego apel o odrzucenie rządowego projektu legalizacji aborcji.Osobny apel wystosował też prymas Irlandii abp Eamon Martin. Prosi on, by przed oddaniem głosu pomyśleć zarówno o matce, jak i o dziecku, których chroni obecnie irlandzka konstytucja.

Życie każdego z nich jest cenne, zasługuje na miłość i ochronę przed tragedią nieodwracalnej decyzji o aborcji - napisał abp Martin.

Rozmawiając o piątkowym referendum z Radiem Watykańskim podkreślił on, że ochrona życia jednoczy w Irlandii ludzi ponad wyznaniami i światopoglądami.

Myślę, że ta sprawa zjednoczyła wiernych różnych tradycji chrześcijańskich w poczuciu, że każde ludzkie życie jest święte - powiedział prymas Irlandii.

Ale ciekawe jest również to, że ta konkretna kwestia nie ma charakteru czysto katolickiego czy chrześcijańskiego. Prawda, że każde ludzie życie jest ważne, a niewinne ludzkie życie zawsze powinno być chronione jest podzielana przez ludzi wszystkich religii, a także przez niewierzących. To wynika z naszej ludzkiej natury. Widzimy zatem, że ukształtowała się bardzo szeroka koalicja w obronie życia, łącząca ludzi, którzy są zaniepokojeni piątkowym referendum - dodał prymas.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jubileusz w Sanktuarium Królowej Śląska

2018-05-23 19:31

Krystyna Wrodarczyk

„Maryo Piekarska góręś obrała, byś nam tu w Piekarach łask udzielała...” (ze zbioru pieśni maryjnych z 1896 roku)


Rok 2018 to szczególny moment w kalendarium Sanktuarium Królowej Śląska. To kolejny piękny jubileusz, a więc okazja do radości i wdzięczności Bogu za dar siedmiu wieków trwania kultu Bożego na tym terenie. Aby dobrze przeżyć ten czas, przez najbliższy rok przybliżać będziemy piękne historyczne karty z dziejów Piekarskiej Parafii, ukazując działanie Opatrzności, która prowadzi od tylu lat losy poszczególnych ludzi, rodzin i wspólnot związanych z tym duchowym centrum Górnego Śląska.

Kiedy ze łzą w oku patrzę na jaśniejącą nowym blaskiem po długotrwałej renowacji Piekarską Świątynię uświadamiam sobie, że z podobnym zachwytem od wieków w to miejsce patrzyli nasi pradziadowie. Z pewnością działo się tak od początku XIV wieku, bo według żywej, trwającej od wieków tradycji i historycznych opracowań 24 sierpnia 1303 roku poświęcono kamień węgielny i rozpoczęto budowę drewnianej świątyni na Górze św. Bartłomieja. Konsekracji tej świątyni dokonano w 1318 roku. Jakby nie liczyć, to już 700 lat! Ileż to pokoleń, ilu wiernych, ile modlitw i ile faktów historycznych! I chociaż trudno sobie to wyobrazić, to przecież także i tutaj przetaczała się bogata, nieraz bolesna historia.

Kiedy używamy wyrazu historia, często mamy wrażenie, że odnosi się on do zjawiska na pozór obcego, toczącego się gdzieś obok, nie dotykającego nas bezpośrednio. Często zapominamy, że miejsce, w którym mieszkamy, całe nasze otoczenie było świadkiem ważnych wydarzeń historycznych, a przed cudownym Wizerunkiem Piekarskiej Pani „monarchowie kornie schylali zbrojną skroń... rycerstwo, szlachta i wodzowie w hołdzie składali lśniącą broń”. Tak trudno w środku współczesnego miasta przywołać obrazy tamtych dawno minionych czasów, wyobrazić sobie to miejsce i tych, którzy przed nami przychodzili, aby w tym miejscu Bogu i Matce Bożej zawierzać swoje troski, prosić o błogosławieństwo i dziękować za łaski. To trudne w naszych zabieganych czasach, ale na szczęście są takie miejsca, gdzie zamykane przed gwarem świata drzwi, otwierają przed nami dawny świat, nieznane czasy.

W Piekarach tym miejscem jest Muzeum Sanktuaryjne – pamiątka innego ważnego jubileuszu, a mianowicie 350-lecia kultu Matki Bożej w Piekarach, jaki obchodzono w 2009 roku. Kiedy stajemy w głównej sali ekspozycyjnej, stąpając po czerwonym dywanie, spoglądamy w Oblicze Piekarskiej Pani, uświadamiając sobie, że właśnie tutaj przechowywana jest pamięć o przeszłości. To właśnie tutaj znajdujemy znaki widzialnej wiary i miłości człowieka do Boga, znaki mówiące o Jego obecności wśród swojego ludu przez wieki i pokolenia. A kiedy spojrzenie pada na replikę drewnianego kościółka nasza wyobraźnia przenosi nas w te dawne czasy. Opowieść o nich możnaby zacząć tak, jak głosi legenda: „Cicha była jeszcze wtedy wielka puszcza piekarsko – szarlejska, nieprzebyta, ciemna i głęboka. Tylko się zwierz dziki – drapieżny ryś czy ciężki, zwalisty niedźwiedź przez jej mroczne gąszcze przedzierał… Człowiek z rzadka tylko puszczę groźną nawiedzał...”

Zostawmy jednak legendy – i tę o Ziemomysławie, który w piekarskiej puszczy, w pobliżu Góry Bartłomieja osadę założył, i tę o Bartłomieju, który wypiekał niezwykle smaczne ciasta i pierniki aż osadę Piekarami zwać zaczęto, i spojrzyjmy na historię wydobytą z wykopalisk, z pożółkłych dokumentów, ze starych zapisków, kronik i roczników. Zainteresowanie historyków dotyczyło przede wszystkim przynależności tej ziemi i owianych tajemnicą dziejów kościoła i parafii.

A dzieje tej przynależności były bardzo złożone i burzliwe, na ten temat powstało już wiele opracowań historycznych, które nie sposób przytoczyć w tym krótkim artykule. Jednak warto w tym miejscu wspomnieć o kilku faktach dotyczących opisywanego okresu. I tak historia mówi o tym, że w latach 990 – 1039 Śląsk był w Państwie Polskim, a w 1039 roku książę czeski Brzetysław I uderzył na Śląsk, zniszczył okolice dzisiejszego Bytomia i przyłączył je do Czech.

Sytuacja ta trwała do 1050 roku kiedy to król polski Kazimierz I Odnowiciel, wspierany przez okoliczną ludność, w bitwie koło Bytomia zwyciężył wojska czeskie i odzyskał część ziem. Tak więc w latach 1054 – 1138 Śląsk znowu znalazł się w Państwie Polskim. Z tego okresu warto przypomnieć datę 7 lipca 1136, ponieważ wystawiona wtedy w Pizie dla arcybiskupstwa gnieźnieńskiego bulla protekcyjna papieża Innocentego II, podkreślająca niezależność (od Niemiec) i odrębność Kościoła polskiego, wymieniła m.in. osadę Zwerzow (lub Zwierszowiec). Niektórzy historycy uważają, że może chodzić o Piekary.

W późniejszych źródłach pisanych osadę nazywano Peccari. Potwierdza to dokument z dnia 4 października 1277 roku, w którym biskup krakowski Paweł z Przemankowa zapisał, że mieszkańcy osady Peccari zostali wydzieleni z kościoła p.w. św. Małgorzaty w Bytomiu i przydzieleni do kościoła w Kamieniu. Raz jeszcze w tych zamierzchłych czasach Piekary znalazły się pod panowaniem Czech, a stało się to wówczas, kiedy w roku 1289 książę Kazimierz II władający księstwem bytomskim złożył hołd władcy czeskiemu Wacławowi II z rodu Przemyślidów. Pomimo tych wszystkich zawirowań historycznych piekarska osada ciągle się rozwijała, a dzięki górnictwu i hutnictwu była coraz bardziej zasobna w dobra materialne, co wpłynęło na decyzję wybudowania kościoła.

Legenda głosi, że według pierwotnych planów kościół miał stanąć na wzgórzu Cerekwica. Tam zwieziono potrzebne do budowy drewno. Jednak jakaś tajemnicza siła w ciągu jednej nocy przeniosła zgromadzony budulec w miejsce, gdzie dzisiaj znajduje się piekarska świątynia. Uznano to za znak, że Bóg to właśnie miejsce wybrał na swój dom i tu właśnie nasi pradziadowie 24 sierpnia 1303 roku poświęcili kamień węgielny i rozpoczęli budowę drewnianego kościółka p.w. św. Bartłomieja Apostoła. Budowano go w stylu romańskim. Kościół mógł pomieścić około 200 osób. Nawa kościoła zbudowana została na planie prostokąta, którego ściany poskładanao na polską wieńcówkę z modrzewiowych bierwion poziomo leżących, łączonych „jaskółczym ogonem”, a nie na czopy lub fugi (jak to było niemieckim sposobem). Prezbiterium było węższe o połowę od nawy. Przed nawą usytuowana została czworokątna dzwonnica, której wnętrze było kruchtą. Ściany zewnętrzne obite były prostopadle dranicami, nieco dłuższymi niż szyndzioły, wyciętymi u dołu w zębatą koronkę. Dach został pokryty gontami. Wokół kościoła biegły soboty – krużganki nakryte daszkiem, które służyły wiernym za ochronę przed deszczem czy skwarem. Drzwi miały dębowe wągary, bogato okute, a na belce progu wyrzezano rok budowy i znamię cieśli.

W kościele znajdowały się trzy ołtarze. W ołtarzu głównym usytuowano figury św. Bartłomieja Apostoła i św. Mikołaja (zachowane do dziś). Po lewej stronie, w bocznym ołtarzu znajdował się wizerunek Matki Bożej – Bogurodzicy z Dzieciątkiem w typie Hodigitrii (Przewodniczki). Obraz o wymiarach 129 cm wysokości i 92 cm szerokości namalowany został na desce lipowej z kredowym podkładem, wg tradycji „spoczywał na czerwonych słupach”.

„Zaraz od samego początku lud pobożny w utrapieniu i troskach uciekał się do tego cudownego obrazu i wielką jest liczba tych, którzy przy tym obrazie cudownie wysłuchani zostali, tutaj znaleźli pociechę” – głosił przekaz ludowy. I taki właśnie – mały, skromny, drewniany kościółek stał w miejscu naszej dzisiejszej piekarskiej świątyni. I to właśnie w tym roku obchodzimy jubileusz świadczący o ciągłości naszych dziejów, jubileusz, który jak Arka Przymierza łączy dawne i obecne czasy. Konsekracja tego kościółka naszych przodków, kościółka p.w. św. Bartłomieja Apostoła i ołtarza ku czci Poczęcia Najświętszej Panny Maryi w Piekarach odbyła się w 1318 roku. W uroczystości udział wzięli arcybiskup gnieźnieński Janisław, generalny kolektor świętopietrza w Polsce oraz uznany jurysta i proboszcz kościoła Mariackiego w Krakowie – Jan z rycerskiego rodu Kołda, tj. późniejszy biskup Nanker z Kamienia.

Cytaty za: Ks. Janusz Wycisło „Kronika dziejów Sanktuarium Maryjnego i Piekar Śląskich do 1945r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem