Reklama

Oświadczenie ws. krzyża przy pomniku św. Jana Pawła II

2017-11-16 14:29

Antoni Szymański

www.coeurdebretagne.com

Oświadczenie Senatorów RP do Władz Francji i jej przedstawicieli w Polsce w sprawie utrzymywania procesu jednoczenia narodów Europy przez zachowanie Krzyża przy Świętym Janie Pawle II.

Polacy mają wiele wspólnego z Francuzami, czego dowodem może być wiele postaci, które wiążą kulturę i tradycję polską z francuską. Do takich postaci należą między innymi Fryderyk Chopin, Maria Skłodowska-Curie, Robert Schuman i Jan Paweł II. Szczególną cechą tych wszystkich osób była duża umiejętność budowania relacji między ludźmi i zbliżanie serc obu narodów.

Robert Schuman, ten wielki Francuz doświadczył cierpienia w swojej Małej Ojczyźnie Lotaryngii, która prawie przez 10 wieków była na pograniczu, przechodząc z „rąk do rąk”, należąc na przemian do Niemiec lub Francji. Podobne losy przechodziła Polska. W czasach rozbiorów i niewoli Polski, Francja udzielała schronienia wielu wielkim Polakom, którzy stawali się dobrymi obywatelami Francji i promotorami kultury, nauki i wartości chrześcijańskich, które są niczym innym jak dbaniem o godność człowieka. „To chrześcijaństwo pierwsze uwydatniło równość wszystkich ludzi bez względu na przynależność klasową i rasową oraz upowszechniło, podług reguły świętego Benedykta ora et labora, moralność pracy zakładającą, iż obowiązek wykonywania tejże staje się służbą na rzecz Bożego dzieła stworzenia” (Robert Schuman)

Tak jak ojciec i matka potrafią łączyć swoje dzieci tak drugi człowiek może być najlepszym „łącznikiem” pomiędzy dwojgiem ludzi lub dwojgiem narodów. Takim jednoczącym człowiekiem jest Robert Schuman, który niezwykle mocno podkreślał i nawoływał do budowania wspólnoty narodów i wspólnoty między ludźmi poprzez budowanie relacji i wspólnoty ducha. „Europejski duch oznacza bycie świadomym przynależności do kultury chrześcijańskiej jako rodziny i gotowym do służenia tej społeczności w duchu całkowitej wzajemności, bez żadnych ukrytych motywów hegemonii bądź egoistycznego wykorzystywania innych” (Robert Schuman)

Reklama

Nic lepiej nie łączy dwoje ludzi jak inny człowiek. Ani instytucja, kapitał, partia, czy nawet idea nie może łączyć ludzi tak mocno jak inny człowiek. W historii relacji między Polakami i Francuzami odnajdujemy znakomite postacie, które taką rolę łączenia i budowania relacji wypełniały na różnych polach poprzez praktyczne postawy i świadectwo o człowieczeństwie.

Nie możemy odrzucić tej wielkiej siły jaką ma człowiek w budowaniu relacji pomiędzy ludźmi. Nie możemy zatem zrezygnować z takiej siły i z takiego potencjału człowieka na rzecz instytucji, kapitału a nawet prawa, które jest wbrew prawu miłości czy też staje przeciw relacji przyjaźni. „Zjednoczona Europa nie powstanie z dnia na dzień i nie bez przeszkód na swojej drodze. Jej budowa będzie podążać drogą ducha. Nic, co jest trwałe nie dokonuje się łatwo. Europa jest w drodze. Jednak ponad instytucjami kluczowe są korzenie idei wspólnoty i jej ducha solidarności jako społeczności” (Robert Schuman)

Jan Paweł II zanim został Świętym przechodził, jak Robert Schuman, przez cierpienia okrutnej wojny a później był prześladowany przez reżim komunistyczny, który na drodze budowania relacji między ludźmi nie stawiał drugiego człowieka, lecz ideologię, kapitał i instytucje czy partię. Dlatego wyciągając wnioski z historii nie wolno nam usuwać takiej wartości człowieka z przestrzeni budowania dobrej jakości życia społeczeństw i narodów. To dzięki Janowi Pawłowi II, który apelował tak jak Robert Schuman do pojednania, doszło do pokojowej przemiany systemu komunistycznego w bloku wschodnim w wolne narody. „Tylko z pojednania wyłoni się wspólnota ludów w solidarności, wolności, sprawiedliwości i pokoju. Wyciągnijmy rękę do naszych wczorajszych wrogów, nie tylko po to, by się z nimi pojednać, lecz po to, by wspólnie budować Europę jutra” (Robert Schuman)

Biografowie porównując Roberta Schumana z Janem Pawłem II wskazali na trzy podobne cechy: dążenie do pokoju, umiłowanie człowieka, styl kontemplatywny pełny zadumy i powagi oraz skupieniu na człowieku, który niezależnie od wszystkiego ma przypisaną największą godność wśród wszystkich stworzeń.

Zgadzając się co do tego jak wielką rolę w historii Europy i obu naszych narodów odegrali Ci dwaj wielcy ludzie jakimi są Święty Jan Paweł II i Sługa Boży Robert Schuman, nie możemy oddzielić ich samych i owoców jakie przynieśli poprzez wkład dla Jedności, Solidarności i Pokoju w Europie, od ich atrybutów i korzeni z jakich czerpali. Jan Paweł II owocował z siły Boga i Krzyża Chrystusa. Niezależnie, czy ktoś w to wierzy czy nie, nie sposób wyobrazić sobie Jana Pawła II bez krzyża. Usuwając krzyż z życia Karola Wojtyły nie mielibyśmy Jana Pawła II i nie mielibyśmy tych owoców, które on przyniósł Europie.

W związku z tym w imię tej wielkiej wartości jakim jest człowiek prosimy z pokorą wszystkie władze we Francji, naszych braci Francuzów oraz ich przedstawicieli w Polsce o zachowanie wizerunku tożsamości człowieka jakim był i jest Święty Jan Paweł II, czyli człowieka z krzyżem, bo bez niego nie byłby już tym samym.

Jako naśladowcy wielkiego syna Francji Roberta Schumana i propagatorzy jego idei, które doprowadziły po wojnie do cudu pojednania pomiędzy Francją a Niemcami, prosimy naszych braci Francuzów nie zabierajcie Krzyża Janowi Pawłowi II.

Z wyrazami szacunku przesyłamy braterskie pozdrowienia

Warszawa, 10 listopada 2017 r.

Tagi:
pomnik krzyż

Czas łaski

2018-07-10 14:48

Anna Gliwa
Edycja lubelska 28/2018, str. VIII

Paweł Wysoki
Przy ołtarzu (od lewej): ks. Krzysztof Kwiatkowski, bp Józef Wróbel i ks. Jan Hałasa

Rekolekcje ewangelizacyjne „Źródło” i peregrynacja kopii Krzyża Trybunalskiego w parafii pw. św. Teodora w Wojciechowie zakończyły się uroczystą Mszą św. sprawowaną pod przewodnictwem bp. Józefa Wróbla. Podczas Eucharystii, w obecności relikwii Drzewa Krzyża, młodzież z Wojciechowa i okolicznych wsi przyjęła sakrament bierzmowania. W historycznym wydarzeniu uczestniczył ks. Krzysztof Kwiatkowski, kanclerz Kurii Metropolitalnej, tamtejszy rodak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Hoser rozpoczyna posługę w Medjugorju – proboszcz dziękuje papieżowi za jego misję

2018-07-22 11:49

Kg (KAI/IKA) / Medjugorje

W niedzielę 22 lipca wizytator apostolski o charakterze specjalnym dla parafii w Medjugorju abp Henryk Hoser SAC odprawi tam Mszę św., rozpoczynając w ten sposób swoją posługę w tym miejscu. Z tej okazji prooszcz tamtejszej parafii św. Jakuba o. Marinko Šakota OFM wezwał swych wiernych, pielgrzymów i wszystkich chętnych do udziału w tej liturgii, wyrażając przy tym wdzięczność Franciszkowi za to, że przysłał do miasteczka wizytatora w osobie abp. Hosera.

Włodzimierz Rędzioch

Formalne związki emerytowanego biskupa warszawsko-praskiego z Medjugorjem sięgają 11 lutego 2017, gdy papież mianował go swym wysłannikiem specjalnym do tego miejsca, które od 1981 jest znaczącym ośrodkiem pielgrzymkowym, choć nieuznawanym oficjalnie przez Kościół. Misję tę hierarcha polski pełnił do końca pierwszego półrocza ub.r., po czym 31 maja br. Ojciec Święty ponownie powierzył mu zadanie związane z Medjugorjem.

Tym razem mianował go wizytatorem apostolskim o charakterze specjalnym dla tamtejszej parafii na czas nieokreślony i „ad nutum Sanctae Sedis”. Ogłaszając tę decyzję komunikat Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej podkreślił, że „chodzi o zadanie wyłącznie duszpasterskie” a misja wizytatora ma na celu „zapewnienie stałego i ciągłego towarzyszenia wspólnocie parafialnej w Medjugorju oraz wiernym przybywającym tam z pielgrzymkami, których potrzeby wymagają szczególnej uwagi”.

Medjugorje jest niewielką wioską w Hercegowinie (diecezja Mostar-Duvno i Trebinje-Mrkan), która od 24 czerwca 1981 jest sławna najpierw lokalnie, potem w całej ówczesnej Jugosławii i na świecie. Wtedy to doszło tam do pierwszych objawień Matki Bożej szóstce miejscowych dzieci, które z przerwami trwają do dzisiaj. Wioska bardzo szybko zaczęła przyciągać wiernych i wątpiących z różnych krajów, stając się stopniowo wielkim ośrodkiem pielgrzymkowym, do którego co roku przybywają miliony osób.

Ale objawienia te do dzisiaj wzbudzają wiele zastrzeżeń i wątpliwości w Kościele przede wszystkim ze względu na to, że ciągle trwają, co uniemożliwia wydanie ostatecznej oceny co do ich prawdziwości lub fałszywości. Kościół formalnie zabrania organizowania pielgrzymek do tego miejsca, można się tam udawać jedynie prywatnie i bez angażowania instytucji kościelnych.

Misja, powierzona polskiemu arcybiskupowi seniorowi, nie miała i nie ma za zadanie ostatecznego przesądzenia o charakterze objawień w Medjugorju, ale ma charakter wyłącznie duszpasterski i organizacyjny – chodzi w niej o wspieranie miejscowych struktur kościelnych we właściwym wypełnianiu przez nie działań związanych zarówno z potrzebami tamtejszych wiernych, jak i z obsługą licznych pielgrzymów odwiedzających to miejsce.

Parafia św. Jakuba w Medjugorju powstała w 1892 i od początku posługiwali tam franciszkanie. Życie i działalność miejscowych wiernych było typowe jak i ich sąsiadów do wspomnianych objawień, które zaczęły się 24 czerwca 1981. Obecnie, w związku z przyjazdem abp. Hosera i z okazji zbliżającego się święta patronalnego – św. Jakuba (25 lipca) – od 16 bm. trwa tam nowenna, rozpoczynająca się o godz. 18 różańcem, po czym o 19 zaczyna się Msza św. I właśnie w ramach tego cyklu wizytator apostolski odprawi w kościele 22 bm. o godz. 19 liturgię na rozpoczęcie swej obecnej posługi w tym miejscu.

Mianowanie wizytatora apostolskiego „ad nutum Sanctae Sedis” (czyli „na skinienie [rozkaz] Stolicy Apostolskiej”) oznacza, iż parafia w Medjugorju w istocie wyszła spod jurysdykcji miejscowego biskupa i zaczęła podlegać bezpośrednio Stolicy Apostolskiej. Wizytator może bowiem podejmować w imieniu i z upoważnienia papieża wszelkie decyzje personalne, organizacyjne i inne, dotyczące tego miejsca, bez konsultowania tego z miejscowym biskupem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Polak jako pierwszy na świecie zjechał na nartach z K2

2018-07-22 19:01

wpolityce.pl

Wcześniej takiego wyczynu dokonał w 2013 roku zjeżdżając z Sziszapangmy (8013 m), w kolejnym roku z Manaslu (8156 m), a w 2015 z Broad Peak (8051 m).

wikipedia.org

Wspinaczkę na położoną w Karakorum górę K2 Andrzej Bargiel i Janusz Gołąb oraz czterech pakistańskich tragarzy wysokościowych rozpoczęło w czwartek.

Góra K2 była drugą próbą zakopiańczyka, ubiegłoroczna zakończyła się niepowodzeniem.

Wtedy zdecydowanie zawiodła pogoda. Chociaż mogłem wejść na szczyt, to zjazd ze względu na bezpieczeństwo był wykluczony — wyjaśnił pochodzący z Łętowni koło Limanowej Bargiel.

„Modę” na ekstremalne wyczyny narciarskie zapoczątkował na dobre Francuz Jean Afnasi, kiedy w 1978 roku zjechał z Mount Everestu z wysokości 8200 m. Legenda ski-extreme Sylvian Saudan zjechał na nartach ze szczytu Hidden Peak w Pakistanie w 1982 roku i stał się pierwszą osobą, która kiedykolwiek zjechała z samego szczytu powyżej 8000 metrów. Do grona prekursorów zaliczali się także Bruno Gouvy (snowboard) i Veronique Perillat (monoski) zjeżdżając z Czo Oju (8188 m npm) w 1988 roku. Tym samym Perillat została pierwszą kobietą, która dokonała zjazdu na takiej wysokości.

Jeden z najbardziej utytułowanych narciarzy, Słoweniec Davorin „Davo” Karnicar, który na nartach zjechał z siedmiu najwyższych szczytów wszystkich kontynentów (tzw. Korona Ziemi), wspominał podczas pobytu w Polsce, że jazda z tak wysokich gór wygląda zupełnie inaczej niż w narciarstwie alpejskim. Na tak dużej wysokości jest bardzo mało tlenu i podczas zjazdu trzeba robić przerwy. Ogromnym niebezpieczeństwem jest także groźba lawin.

Jak przyznał były reprezentant Słowenii z narciarstwie alpejskim, uczestnik Pucharu Świata w tej dyscyplinie, z Mount Everestu zjeżdżał cztery godziny i 25 minut, z czego półtorej poświęcił na odpoczynek? Był pierwszym człowiekiem, który z najwyższej góry świata zjechał bez odpinania nart. Jego poprzednicy niektóre odcinki pokonywali pieszo, z nartami na plecach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem