Reklama

Jasna Góra: zakończyły się doroczne rekolekcje polskich biskupów

2017-11-23 16:51

it / Częstochowa / KAI

Krzysztof Świertok

Na Jasnej Górze zakończyły się doroczne rekolekcje polskich biskupów. Uwieńczyła je Msza św. pod przewodnictwem Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka, w intencji zmarłych pasterzy Kościoła w Polsce. Dni skupienia odbywały się pod hasłem „Według miary daru Chrystusowego” a prowadził je ks. prałat Paweł Ptasznik z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej, bliski współpracownik trzech papieży. Lekturą towarzyszącą biskupom była książka „Wstańcie, chodźmy!” Jana Pawła II traktująca także o biskupstwie ks. Karola Wojtyły.

Podczas Mszy św. celebrowanej za zmarłych biskupów Prymas Polski abp Wojciech Polak przypomniał, że „przechodząc od śmierci do życia, Jezus pociąga nas za sobą ku życiu wiecznemu”. - Przyjmując tę zwycięską miłość paschalną prosimy, by swoim światłem opromienił naszych zmarłych współbraci w biskupstwie – mówił na początku Eucharystii abp Polak. Następnie, zgodnie ze zwyczajem, wyczytywał imiona i nazwiska zmarłych kardynałów, arcybiskupów i biskupów, nie tylko tych, którzy odeszli w minionym roku, ale poczynając od tych, którzy służyli Kościołowi w Polsce po II wojnie światowej.

- To był czas wyciszenia, uspokojenia i szukania tego, co najważniejsze, czyli bliskości z Jezusem i Maryją - powiedział katowicki biskup pomocniczy Adam Wodarczyk. Dodał, że bardzo ważne było doświadczenie przeżywania wspólnoty z braćmi biskupami. - Naszym przewodnikiem był znakomity człowiek, który tak wiele mógł zaczerpnąć od św. Jana Pawła II, jego bliski współpracownik - zauważył bp Wodarczyk.

Podkreślił, że przedstawił on zarówno teologiczne, jak i praktyczne propozycje, które na pewno są inspirujące. - Teraz zaczyna się to, co najważniejsze, by to, co było przeżyciem tych rekolekcji przekładać na codzienność - powiedział biskup.

Reklama

- Ten czas kilku dni pozwolił nam wniknąć w tematy bardzo dla nas ważne. Mowa była o tym, kim powinien być biskup w diecezji jako ojciec i pasterz dla kapłanów, ale i dla ludu Bożego - powiedział biskup pomocniczy diecezji kaliskiej Łukasz Buzun. Podkreślił, że rekolekcjonista bardzo zachęcał do większego zaangażowania w modlitwę do Ducha Świętego, którego rok przeżywać będziemy już wkrótce. - On jest za mało obecny w naszym życiu, w życiu każdego chrześcijanina i jest to dla nas wielkie wyzwanie - przyzywać obecności Ducha Świętego i praktykowanie modlitwy, niezależnie od tego jaką posługę się pełni – powiedział bp Buzun.

W rekolekcjach biskupów uczestniczył niemal cały Episkopat, co stanowi swoisty fenomen wśród różnych Konferencji na świecie. Wśród biskupów byli i tacy, którzy odbywali je po raz pierwszy. To biskupi, którzy niedawno przyjęli sakrę albo, jak bp nominat Andrzej Kaleta z Kielc, dopiero ją przyjmą. Dla „młodych” pasterzy był to wyjątkowy czas nie tylko ze względu na charakter modlitewny dni skupienia, ale również była to okazja do poznania Konferencji Episkopatu Polski i uczenia się, czerpiąc z doświadczenia innych.

W programie rekolekcji tradycyjnie znalazło się osiem nauk, które głosił ks. prałat Paweł Ptasznik z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej. Pierwsza, poniedziałkowa konferencja zatytułowana była „Ja jestem drogą, prawdą i życiem” (J 14, 6).

We wtorek biskupi wysłuchali kolejnych trzech refleksji: „Być w tym, co należy do Ojca” (por. Łk 2, 49); „Innego Parakleta dam Wam – On was wszystkiego nauczy” (J 14, 16.26) oraz „To czyńcie na Moją pamiątkę” (Łk 22, 19).

W środę następnych trzech: „Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone” (J 20, 23); „O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię” (J 14, 14) oraz „Idźcie i głoście: bliskie jest Królestwo niebieskie” (Mt 10, 7). Ostatniego dnia rekolekcji ks. Ptasznik wygłosił konferencję „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2, 5). Środa była dla biskupów dniem sakramentu pokuty.

Tagi:
rekolekcje

Wypoczynek z modlitwą

2018-07-17 13:10

Mariusz Rzymek
Edycja bielsko-żywiecka 29/2018, str. V

Rekolekcje stacjonarne wciąż są w modzie. I mimo że niektórzy wolą bardziej ruchowe formy spotkania z Panem Bogiem, jak choćby rowerowe, czy piesze pielgrzymki, to jednak krąg ich admiratorów cały czas się poszerza

Mariusz Rzymek
Przeor dominikanów z uczestnikami rekolekcji

Zainteresowanie rekolekcjami, miejscami zamkniętymi, w których króluje modlitwa, jest ogromne. Jak widać, jest to bardzo potrzebne współczesnemu człowiekowi. Myślę, że z racji piękna Podbeskidzia spokojnie mogłoby tutaj działać jeszcze więcej domów rekolekcyjnych – mówi ks. Tadeusz Krzyżak, który od 11 lat opiekuje się domem rekolekcyjnym „Nazaret” w Bystrej Krakowskiej. – Ludzie szukają kontaktu z Bogiem i chcą przeżywać rekolekcje. Nie tylko pragną wypocząć, ale interesuje ich możliwość pogłębienia wiary. Stąd pytania osób rezerwujących u nas pobyt o dostęp do kaplicy, o nabożeństwa – mówi s. Magdalena dbająca o dom zgromadzenia św. Jadwigi w Bystrej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pogotowieduchowe.pl

2018-07-19 20:20

Justyna Walicka | Archidiecezja Krakowska

Wezwanie. Pogotowie rusza, choć jest nieco dziwne: lekarze bez kitli, nie dają zastrzyków, nie przepisują recept i nie zabierają do szpitala, choć zdarza się, że kierują do specjalisty. Nawet sygnał tego pogotowia jest zupełnie inny. Telefoniczny.

Pexels/pixabay.com

W tym roku minęło sześć lat od narodzin inicjatywy, której założeniem było stworzenie takiej przestrzeni, gdzie potrzebujący ludzie będą mieli bezpośredni dostęp do kapłana dokładnie wtedy, kiedy tego potrzebują. Tak powstało pogotowie duchowe, które trwa, służy i wciąż się rozwija. Jego pomysłodawcą i inicjatorem jest kapucyn br. Benedykt Pączka.

Zielona żarówka

Na stronie pogotowieduchowe.pl znajduje się mapa Polski, na której zaznaczone są ikonki żarówek - jedne mają kolor czerwony, inne zielony. Te drugie informują, gdzie w tym momencie znajduje się kapłan, który czeka na telefon. Obok mapy widnieje także lista księży, przy których również znajdziemy ikonki żarówek informujące o ich gotowości. Warto jednak pamiętać, że może zdarzyć się sytuacja, w której mimo zielonej żarówki kapłan w danej chwili nie odbierze telefonu. Należy wtedy próbować ponownie za jakiś czas albo wybrać innego kapłana z listy.

18 h na dobę 7 dni w tygodniu

Obecnie w to dzieło zaangażowanych jest 17 kapłanów (zarówno diecezjalnych jak i zakonników) pracujących nie tylko w Polsce, ale i poza granicami kraju. Traktują swoje kapłaństwo jako misję i chcą być otwarci oraz dostępni dla ludzi w praktyce. Każdy z nich dyżuruje co najmniej jeden dzień w tygodniu (na stronie można dokładnie sprawdzić kto kiedy jest dostępny, a także przeczytać krótką informację na temat księdza, z którym w danym czasie można podjąć rozmowę). Kapłani dyżurują każdego dnia tygodnia od godz. 6.00 aż do północy. Od tego roku oprócz rozmowy telefonicznej istnieje także możliwość nawiązania kontaktu mailowego. Wystarczy wysłać wiadomość na adres kaplan@pogotowieduchowe.pl, w kilku słowach przedstawić się, tak by ksiądz wiedział, do kogo kieruje odpowiedź oraz zadać pytanie bądź nakreślić problem.

Chciałam być anonimowa

Jeśli natomiast nie masz potrzeby rozmowy, ale nosisz w sercu ważną dla Ciebie intencję, możesz poprosić o modlitwę. Wystarczy otworzyć zakładkę „Modlitwa" i wpisać intencję, a ta zostanie natychmiast przesłana do zgromadzenia, które w danym dniu podjęło się posługi modlitewnej.

Nie są to jedyne możliwości zaangażowania się w dzieło pogotowia duchowego. Zawsze przecież możesz „stanąć po drugiej stronie" i to ty swoją modlitwą lub postem wesprzeć tę inicjatywę - posługujących kapłanów oraz dzwoniące osoby. A o tym, że ludzie naprawdę dzwonią i otrzymują wsparcie oraz pomoc, świadczą m.in. ich świadectwa:

„Bardzo dziękuję za tę piękną inicjatywę. Rozmowa z kapłanem pomogła mi w trudnych chwilach po śmierci ważnej dla mnie osoby. Dzięki tej rozmowie odnalazłam ponownie właściwe ścieżki życia wewnętrznego, zyskałam też dobre rozeznanie tego, co się działo w moim sercu. Życzę kapłanom posługującym w Pogotowiu wszelkich łask i błogosławieństw. Pamiętam w modlitwie".

„Weszłam tutaj jakiś czas temu... Byłam w kryzysie... Pomyślałam, że zamiast zrobić coś głupiego zadzwonię na pogotowie duchowe. Wiedziałam, że wtedy dyżuru nie ma kapłan z mojego rejonu. Odpowiadało mi to, bo chciałam być anonimowa, nie chciałam by padła propozycja spotkania/rozmowy. Chciałam tylko porozmawiać, odwrócić złe myśli. Rozmowa, życzliwość i chęć pomocy tego kapłana z pogotowia pomogły mi.(...) Dziękuję bardzo za pogotowie. Wiem, że w sytuacji alarmowej mogę tu zadzwonić, spotkać się realnie w moim mieście. Nie muszę iść sama ze swoim ciężarem, bo Bóg posyła mi swoich kapłanów".

Pogotowieduchowe.pl - warto dobrze zapamiętać ten adres. Być może kiedyś ktoś z nas lub bliskich nam osób będzie potrzebował takiej pomocy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kard. L. Sako: coraz bliżej ku wspólnej dacie Wielkanocy

2018-07-20 20:20

(KAI/vaticannews.va) / Watykan

Na niedawnym spotkaniu modlitewnym Franciszka z prawosławnym i innymi wschodniochrześcijańskimi hierarchami z Bliskiego Wschodu podniesiono m.in. temat wyznaczenia daty wspólnych obchodów Wielkanocy jako widocznego znaku jedności chrześcijan. Ujawnił to chaldejski patriarcha Babilonii kard. Luis Raphael Sako, który był jednym z uczestników tamtego wydarzenia na południu Włoch.

Bożena Sztajner/Niedziela
Patriarcha Louis Raphaël I Sako

W czasie rozmów, toczonych za zamkniętymi drzwiami, nie podejmowano spraw doktrynalnych – przyznał kardynał w rozmowie z Radiem Watykańskim. Wyjaśnił, że uczestnicy spotkania mieli świadomość, że do jedności kroczy się razem, na wspólnej modlitwie i podejmując te same problemy, wiedząc, że można zaczerpnąć ze wspólnego źródła.

Zwierzchnik katolickiego Kościoła chaldejskiego zaznaczył jednoczenie, że nie mówiono wyłącznie o prześladowaniu chrześcijan. „Dla wszystkich było jasne, że przyszłość wyznawców Chrystusa jest złączona z muzułmanami, żydami i innymi wspólnotami, które żyją na Bliskim Wschodzie” – podkreślił kard. Sako.

Przyznał, że słowa, które wypowiedziano i wspólna modlitwa położyły dobry fundament pod wspólne działania, toteż jest przekonany, że spotkanie w Bari nie było ostatnim takim wydarzeniem. Wyraził także nadzieję, że kiedyś będzie możliwe poszerzenie gremium osób, które będą brały w nim udział o przedstawicieli muzułmanów i żydów. „Sami bowiem nie zdołamy stawić czoła i rozwiązać tak wielu problemów” – powiedział iracki hierarcha.

Dodał, że rzeczy dojrzewają, kiedy przyjdzie na to czas. „Pięćdziesiąt lat temu byłoby nie do pomyślenia takie spotkanie jak to, które odbyło się w Bari – podkreślił kard. Sako. – Dlatego to wspólne spotkanie przedstawicieli tak wielu różnych Kościołów i wspólnot może być postrzegane jako przykład także dla innych”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem