Reklama

Dziś w TVP "Brat naszego Boga" z Borysem Szycem

2017-11-27 13:29

tk / Warszawa / KAI


Spektakl pt. "Brat naszego Boga" na podstawie dramatu Karola Wojtyły pokaże dziś telewizyjna Jedynka. Tytułową rolę w sztuce o św. Bracie Albercie gra Borys Szyc. Początek spektaklu w reżyserii Pawła Woldana o godz. 20.25.

Spektakl o niezwykłym życiu uzdolnionego artysty Adama Chmielowskiego, który przeobraża się w miłosiernego Brata Alberta, zrealizowano w roku ogłoszonym Rokiem św. Brata Alberta Chmielowskiego.

"„Brat naszego Boga” jest utworem o istnieniu dwóch powołań w jednym człowieku. Główny bohater musi dokonać wyboru między sztuką, a posłannictwem Bogu" - zaznacza Telewizja Polska.

Miłość ojczyzny, której Chmielowski poświęcił zdrowie w powstaniu styczniowym, wyjątkowy talent malarski i kariera artysty, którą porzucił wybierając bezwzględne ubóstwo i posługę ludziom najbardziej społecznie upośledzonym, a przede wszystkim wewnętrzna duchowa przemiana, to podstawowe tematy tej poruszającej opowieści - czytamy w materiale promocyjnym.

Reklama

Odtwórca tytułowej roli, Borys Szyc, podkreśla, że tak naprawdę jest to opowieść o przemianie człowieka. "Jest to postać kompletnie mi obca, mojemu charakterowi i tym bardziej mnie zaciekawiła" – dodaje odtwórca roli Brata Alberta.

Autor scenariusza i reżyser Paweł Woldan podkreśla w rozmowie z KAI, że „Brat naszego Boga” to sztuka o powołaniu. "Artystom niekiedy wdaje się, że to oni są najważniejsi. Adam Chmielowski zrozumiał, że najważniejszy jest drugi człowiek i to, co możemy dla niego zrobić" – powiedział reżyser. Przypomniał, że Chmielowski porzucił świetnie zapowiadającą się karierę malarską, by poświęcić życie ubogim.

Telewizyjny "Brat naszego Boga" nie jest adaptacją sztuki Karola Wojtyły. Reżyser chciał, żeby widzowie dowiedzieli się o tej postaci czegoś więcej, dlatego dodał sekwencje dotyczące np. studiów malarskich Chmielowskiego w Monachium. Woldan wzbogaca inscenizację retrospektywnymi obrazami z udziałem słynnych artystów, którzy zetknęli się z Chmielowskim: Heleny Modrzejewskiej, Leona Wyczółkowskiego, Maksymiliana Gierymskiego, Stanisława Witkiewicza.

Karol Wojtyła bardzo wcześnie dostrzegł w Adamie Chmielowskim wzór do naśladowania. Już jako Jan Paweł II w książce „Dar i tajemnica” pisał o Bracie Albercie: „Dla mnie jego postać miała znaczenie decydujące, ponieważ w okresie mojego własnego odchodzenia od sztuki, od literatury i od teatru, znalazłem w nim szczególnie duchowe oparcie i wzór radykalnego wyboru drogi powołania”. Wyznał też: “Jego dzieje bardzo mi pomogły zostawić sztukę i teatr, i wstąpić do seminarium duchownego".

Jan Paweł II beatyfikował Brata Alberta podczas wizyty w Polsce w 1983 roku, a ogłosił świętym 12 listopada 1989 roku.

Tagi:
TVP

Triduum Paschalne i Wielkanoc w TVP: blisko papieża Franciszka i tematów, którymi żyje Kościół

2018-03-30 11:24

abd / Warszawa (KAI)

Na czas Triduum Paschalnego i Świąt Wielkanocnych, Redakcja Audycji Katolickich TVP przygotowała dla widzów transmisje najważniejszych uroczystości z udziałem papieża Franciszka, a także premiery poruszających filmów dokumentalnych. Jak wyjaśnia w rozmowie z KAI kierownik tej redakcji ks. Maciej Makuła SDB, to element misji, polegającej na tym, by „czuć tak, jak odczuwa Kościół w Polsce i na świecie”.

ARTUR STELMASIAK

Transmisje wielkopiątkowej Drogi Krzyżowej w rzymskim Koloseum i Mszy św. Zmartwychwstania Pańskiego na Placu Świętego Piotra wraz z papieskim błogosławieństwem Urbi et Orbi – to tradycyjne już propozycje Redakcji Audycji Katolickich TVP dla widzów, którzy w okresie Triduum Paschalnego i Wielkanocy chcą łączyć się w modlitwie z papieżem Franciszkiem. W tym roku na antenie TVP widzowie będą mogli zobaczyć: Orędzie Wielkanocne abpa Grzegorza Rysia, „Historię Zmartwychwstania pisaną piaskiem” – nawiązująca konwencją do wcześniejszych produkcji z udziałem artystki malującej piaskiem, m.in. „Historii Bożego Narodzenia pisanej piaskiem” – a także, premierowo, filmy dokumentalne, których tematyka nawiązuje do tego, czym żyje dziś Kościół w Polsce i na świecie.

Spośród świątecznych premier filmowych, ks. Makuła poleca m.in. dokument zatytułowany „Świętokradztwo”, który zostanie wyemitowany w Poniedziałek Wielkanocny.

- Ten dokument opowiada o kradzieży relikwii Krzyża Świętego z Lublina. To bardzo ciekawa historia, opowiedziana w konwencji „kryminału katolickiego”, który do samego końca trzyma w napięciu – wyjaśnia kapłan. Kolejną z polecanych przez niego produkcji jest 52-minutowy „Gen Miłosierdzia” – opowieść o św. bracie Albercie, przygotowana z okazji obchodzonego w 2016 r. w Kościele w Polsce roku poświęconego temu świętemu – oraz dokument „Samotny w sercu dżungli”, opowieść o salezjańskim misjonarzu, pracującym wśród Indian.

- To najnowsza, ukończona niedawno produkcja. Nasi reporterzy przez kilka tygodni towarzyszyli z kamerą misjonarzowi o. Józefowi Kamzie, który niczym pierwsi apostołowie, ewangelizuje pływając łodzią z wioski do wioski. Ten obraz z pewnością zaciekawi polskiego widza i zachęci do wolontariatu misyjnego i wyjazdu na misje – mówi ks. Makuła. Widzowie TVP obejrzą też w święta krótki, ale poruszający reportaż poświęcony obecnej sytuacji chrześcijan w Syrii.

- Nie jest to reportaż, który w oczywisty sposób podpowiada, jak pomóc, ale który wzbudza emocje i zastanowienie, jak zachować się wobec tragicznej sytuacji naszych braci na tych terenach – zapowiada kierownik Redakcji Audycji Katolickich.

Oprócz premierowych emisji filmów dokumentalnych, Redakcja Audycji Katolickich TVP kontynuuje emisję 10 programów, choć wraz z wiosenną ramówką zmieniły się godziny emisji części z nich.

- Zmieniliśmy pory emisji naszych programów na bardziej korzystne dla widzów. Przykładem jest program familijny „Rodzinny Ekspres”, emitowany w sobotę przed południem, a nie, jak wcześniej, w piątek, kiedy większość osób jest w pracy, oraz dedykowane dzieciom „Ziarno”, które przenieśliśmy na nieco późniejszą porę w niedzielny poranek, tak aby nasi najmłodsi widzowie mogli się wyspać – wyjaśnia ks. Makuła.

Jak zapowiada, Redakcja Audycji Katolickich TVP przygotowuje kolejne propozycje dla widzów, nawiązujące do bieżących wydarzeń w Kościele. We współpracy z OTV Kraków powstaje film poświęcony służebnicy Bożej Hannie Chrzanowskiej, który zostanie wyemitowany z okazji jej beatyfikacji 28 kwietnia. Przygotowuje się też do relacjonowania kanonizacji papieża Pawła VI zaplanowanej na 28 października, a także Synodu Biskupów nt. młodzieży i przyszłorocznych Światowych Dni Młodzieży w Panamie.

Tematem, który będzie coraz bardziej obecny w telewizyjnych audycjach, jest też 40-lecie wyboru Jana Pawła II i trzyletnie przygotowanie do setnej rocznicy jego urodzin. Z tej okazji w TVP powstaje dwunastoodcinkowy cykl dokumentalny, zawierający wspomnienia i częściowo niepublikowane materiały archiwalne związane z postacią i nauczaniem papieża Polaka. Cykl będzie emitowany od 15 kwietnia, w każdą niedzielę przed południem.

- Naszą misją jest czuć tak, jak odczuwa Kościół w Polsce i na świecie: podejmujemy te tematy, które są obecne w publicznej debacie i potrzebują komentarza Kościoła. To m.in. temat ochrony życia ludzkiego, czy obecności młodzieży w Kościele. Czynimy to także za pośrednictwem kilkunastu kanałów w mediach społecznościowych, które cieszą się coraz większą popularnością, zwłaszcza wśród młodych ludzi. Ta działalność ma coraz ważniejszą rolę w naszej pracy ewangelizacyjnej – wyjaśnia ks. Makuła.

Na propozycje Redakcji Audycji Katolickich składa się obecnie 10 programów emitowanych regularnie w pasmach 4 anten TVP. Najwięcej, bo aż 6 propozycji, widzowie mogą znaleźć w telewizyjnej „Jedynce”. TVP1 proponuje: niedzielny magazyn publicystyczny „Między Ziemią a Niebem” i transmisja cotygodniowej modlitwy Anioł Pański z udziałem Ojca Świętego, a także program dla dzieci „Ziarno”, młodzieżowa audycja „Studio Raban” oraz „Rodzinny Ekspres” i cotygodniowa transmisji Mszy św. z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach. Z kolei TVP2 proponuje widzom 2 programy: „Słowo na Niedzielę” i „Coś dla Ciebie”. Na antenie TVP Info kontynuowana jest emisja programu informacyjnego „Kościół z bliska”, który obecnie przygotowywany jest pod kierunkiem Redakcji Audycji Katolickich TVP. Z kolei w na antenie TVP Polonia w każdą niedzielę transmitowana jest Msza św. z jednego z kościołów na terenie Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tour de France 2018: kolarze spotkają się w sanktuarium maryjnym

2018-07-18 19:16

azr (KAI) / Lourdes

27 lipca odbędzie się 19. etap kolarskiego wyścigu Tour de France, świętującego w tym roku swoje 100-lecie. Tym razem kolarze wyruszą z Lourdes. Przed rozpoczęciem sportowych zmagań będą mogli wziąć udział we wspólnej modlitwie z pielgrzymami i otrzymać specjalne błogosławieństwo na drogę.

AlphaTangoBravo / Adam Baker / Foter / CC BY

Kolarze uczestniczący w Tour de France odwiedzą Lourdes w jubileuszowym roku 160-lecia objawień Matki Bożej. W miasteczku położonym u stóp Pirenejów, rozpoczną 19. etap wyścigu, uznawany za jeden z najbardziej malowniczych. Po przejechaniu 200,9 km. kolarze spotkają się na mecie w Laruns.

Zanim jednak rozpoczną sportową rywalizację, zaproszeni są do wspólnej modlitwy z pielgrzymami, nawiedzającymi sanktuarium maryjne. "Naszym wyzwaniem jest zapewnienie pielgrzymom i gościom możliwości kontynuowania ich praktyk religijnych, a zarazem skorzystania z wydarzeń towarzyszących, jakie proponuje Tour de France" - deklaruje biuro prasowe francuskiego sanktuarium. Wiadomo, że pielgrzymi i kolarze są zaproszeni do wspólnego udziału w wieczornej procesji z lampionami i nabożeństwie maryjnym w przeddzień wyścigu, a 27 lipca do udziału w Mszy św. pod przewodnictwem miejscowego biskupa Nicolas Brouwet, który na zakończenie udzieli błogosławieństwa wyruszającym w trasę.

Wyścig kolarski Tour de France już po raz 4. zagości w maryjnym sanktuarium u stóp francuskich Pirenejów. Po raz pierwszy kolarze przybyli tam 70 lat temu, a zwycięzcą etapu był wówczas Giro Bartali, który w dowód wdzięczności złożył kwiaty pod figurą Matki Bożej. Po raz ostatni metę jednego z odcinków Tour de France wyznaczono w Lourdes w 2011 r., a triumfował na niej Norweg Thor Hushovdt.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Trudności ateistów z podejściem do Całunu Turyńskiego

2018-07-19 08:45

(KAI/vaticannews) / Liverpool/Turyn

Specjaliści od medycyny sądowej z Liverpoolu stwierdzili, że na Całunie Turyńskim jest za dużo śladów krwi. Zdaniem znawców zagadnienia są to słabe argumenty, tym bardziej że nie analizowano samych śladów, lecz przeprowadzono jedynie symulacje na manekinach. Problem z tym niezwykłym kawałkiem płótna mają przede wszystkim niewierzący i krzewiciele ateizmu, a nie katolicy, dla których prawdziwość bądź fałszywość tej relikwii w niczym nie zmieni ich wiary. Ale jeśli Całun jest autentyczny, to trudno podważyć prawdziwość historycznych wydarzeń dotyczących Jezusa z Nazaretu, łącznie z Jego zmartwychwstaniem.

Graziako
Wizerunek Jezusa z Całunu Turyńskiego

W ten sposób włoska badaczka prof. Emanuela Marinelli, cytując kard. Giacomo Biffiego (1928-2015), skomentowała w Radiu Watykańskim kolejne sensacje na temat Całunu Turyńskiego. Jej zdaniem, tylko w ten sposób można wytłumaczyć łatwowierność i otwarcie niektórych środowisk na wszystko, co mogłoby podważyć autentyczność Całunu.

Uczona podkreśliła, że przedstawione 16 lipca dowody liverpoolskich specjalistów medycyny sądowej są bardzo słabe. Twierdzą oni bowiem, że na Całunie jest za dużo śladów krwi. Przyznają, że niektóre znajdują się na właściwym miejscu, inne zaś nie, w związku z czym wysuwają wniosek, że musiały zostać domalowane. Prof. Marinelli zaznaczyła, że dobrze zna te badania, bo przedstawiono je już przed 4 laty, ale dopiero teraz udało się je opublikować.

Według naukowców angielskich, przykładem śladów nieprawdziwych jest plama odpowiadająca ranie w boku Jezusa – powiedziała prof. Marinelli, dodając, że chodzi o wielką plamę krwi na Całunie w miejscu, gdzie Jezus został przebity włócznią. Tymczasem specjaliści z Liverpoolu nie nawiązują do poważnych badań, przeprowadzonych 40 lat temu, gdy prowadzono doświadczenia na ciałach ludzi, którzy - podobnie jak Jezus - zmarli na zawał serca. "Oni wzięli plastykowy manekin, taki jak w sklepie z odzieżą, nadziali na kij gąbkę z krwią i patrzyli, jak rozchodzi się krew po uderzeniu w bok manekina. Stwierdzili, że spływa ona inaczej niż na Całunie, stąd wysunęli wniosek o fałszywości Całunu. Przecież to niepoważne. To nie są poważne badania naukowe. Te zdjęcia z manekinem budzą tylko śmiech” - stwierdziła z mocą włoska uczona.

Przypomniała, że od kilkudziesięciu lat czynione są wielkie starania, by podważyć autentyczność Całunu. Inwestuje się w to wielkie pieniądze. Poważnym skandalem pozostaje też do dzisiaj sposób, w jaki przeprowadzono badania na datowanie płótna metodą radiowęglową, gdyż nie zachowano podstawowych kryteriów badań archeologicznych. Rozmówczyni rozgłośni papieskiej zwróciła uwagę, że próbkę do analizy pobrano z miejsca, najbardziej wystawionego na kontakt ze światem zewnętrznym, co - jak dobrze wiadomo - mogło wpłynąć na wynik badań.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem