Reklama

Pielgrzymka do Ojca Pio

Recz: Warsztaty muzyczno-liturgicznych

2017-11-30 09:38

Zespół organizacyjny warsztatów


W dniach 15-17 grudnia 2017 r. w Reczu odbędą się warsztaty muzyczno-liturgicznych prowadzone przez Huberta Kowalskiego, Piotra Pałkę i Jakuba Tomalaka.

Warsztaty muzyczno-liturgiczne mają na celu podwyższenie umiejętności wokalno-instrumentalnych oraz propagowanie kultury muzycznej wśród szerokiej rzeszy wykonawców i odbiorców.

Uczestnikami będą osoby, które na co dzień śpiewem, muzyką ubogacają liturgię Kościoła katolickiego, członkowie chórów, schol, kantorzy. Warsztaty poprowadzą wybitni kompozytorzy i dyrygenci z Krakowa.

W niedzielę koncert finałowy w kościele parafialnym.

Reklama

Informacje:

TERMIN: 15-17.12.2017 r.

KOSZT: 50 zł + opcjonalnie noclegi i wyżywienie

MIEJSCE: Recz

PROWADZĄCY: Paweł Bębenek, Hubert Kowalski, Piotr Pałka

ORGANIZATORZY: Parafia Chrystusa Króla w Reczu we współpracy z ZS w Reczu i MGOKiS w Reczu

NOCLEGI:

hala Recz (10 zł),

motel Recz (40 zł),

internat Choszczno (20 zł) - 10 km od Recza,

Żeliszewo (30 zł) - 5 km od Recza

WYŻYWIENIE: śniadanie 10 zł, obiad 15 zł, kolacja 10 zł

Tagi:
warsztaty warsztaty

Międzynarodowe warsztaty liturgiczne „Ars Celebrandi”

2018-07-13 11:02

Dr Dominika Krupińska

Uroczyste i podniosłe celebracje, wytężone ćwiczenia, piękny, kontemplacyjny śpiew gregoriański, nowe przyjaźnie i ciepła atmosfera — tak można najkrócej streścić międzynarodowe warsztaty liturgiczne „Ars Celebrandi”, które rozpoczęły się wczoraj w sanktuarium maryjnym w Licheniu.

www.facebook.com/pg/Ars-Celebrandi

Organizowane przez stowarzyszenie Una Voce Polonia (polski oddział Międzynarodowej Federacji „Una Voce”, organizacji uznawanej przez Stolicę Apostolską za oficjalną reprezentację katolików świeckich przywiązanych do tradycyjnej liturgii łacińskiej) warsztaty liturgii tradycyjnej „Ars Celebrandi” w Licheniu odbywają się już po raz piąty. Około 200 osób z Polski i kilkunastu innych krajów świata, w tym nawet Korei Południowej, od 12 do 19 lipca br. uczy się na nich celebrować Mszę św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego (kapłani), służyć do niej (ministranci) i śpiewać (schole gregoriańskie). A najważniejszym tegorocznym wydarzeniem będzie wizyta wysokiego dygnitarza watykańskiego, abp. Guido Pozzo, sekretarza Papieskiej Komisji Ecclesia Dei, odpowiedzialnej za katolików przywiązanych do tradycyjnej liturgii na całym świecie. W dniu 18 lipca odprawi on uroczystą Mszę św. pontyfikalną w bazylice Matki Bożej Licheńskiej oraz spotka się z uczestnikami warsztatów i będzie odpowiadał na ich pytania.

Od tego roku warsztaty „Ars Celebrandi” mają już oficjalnie charakter międzynarodowy: językiem wykładowym jednej z grup ministranckich jest angielski. Innowację tę wprowadzono na prośby kierowane do organizatorów. Kapłani mają niecodzienną możliwość doskonalenia śpiewu kapłańskiego pod kierunkiem benedyktyna odpowiadającego za śpiew liturgiczny w tysiącletnim opactwie tynieckim. Inną ciekawostką jest obecność rytu dominikańskiego — własnej liturgii tego popularnego zakonu, liczącej już ponad 750 lat — a także możliwość uczestniczenia w tzw. „Mszach polskich” odprawianych z towarzyszeniem powszechnego ongiś, a dziś niemal już zapomnianego jednogłosowego, ludowego śpiewu nabożnego.

Warsztaty są tak zorganizowane, aby nie zabrakło na nich ani modlitwy, ani nauki, ani rozrywki. Jest miejsce na wszystko, na sacrum i na profanum... no, może z wyjątkiem odpoczynku. Plan dnia zaczyna się o godz. 6.00 śpiewem laudesów (brewiarzowa modlitwa poranna), a kończy późnym wieczorem śpiewaną kompletą (dla chętnych — także dodatkowymi warsztatami, trwającymi czasem nawet do północy). Przewidziano jednak również czas na spotkania przy kawie i nawiązywanie nowych kontaktów („Ars Celebrandi” wnosi duży wkład w integrację środowisk liturgii łacińskiej z różnych miast i krajów), a nawet na obejrzenie finałowych meczów mistrzostw świata w piłce nożnej. Miłośnicy dawnej liturgii nie są bowiem wcale wyalienowani z życia i mocno stoją nogami na ziemi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Co się dzieje w Trybunale Konstytucyjnym?

2018-07-16 14:40

Artur Stelmasiak

Artur Stelmasiak

Trybunał Konstytucyjny proceduje nad aborcją eugeniczną od końca października 2017 roku, a prezes Julia Przyłębska nie wyznaczyła nawet terminu rozprawy. W 1997 prezes Andrzej Zoll był w o wiele trudniejszej sytuacji, a kwestię ochrony życia trybunał rozwiązał dokładnie w 162 dni. Obecnie wniosek ponad 100 posłów o stwierdzenie niekonstytucyjności aborcji eugenicznej, leży już w trybunale od 265 dni. A przecież przez ten czas statystycznie, co osiem godzin zabijane jest dziecko, czyli życie straciło ok. 800 dzieci.

Przypomnę, że skład orzekający pod przewodnictwem prof. Andrzeja Zolla miał o wiele trudniejsze zadanie. Miał przeciwników życia nienarodzonych w rządzie SLD i w Sejmie, którzy bombardowali trybunał proaborcyjnymi opiniami oraz stanowiskiem ówczesnego prokuratora generalnego. Mimo tak wielkiego sprzeciwu sędziowie w 1997 roku orzekli, że aborcja ze względów społecznych jest sprzeczna z ustawą zasadniczą, a życie ludzkie ma prawną ochronę od poczęcia.

Wyrok z 1997 roku jest przełomowy dla całego późniejszego orzecznictwa. Sędziowie dali też jednoznaczną wskazówkę, że również aborcja eugeniczna jest niekonstytucyjna. To bardzo logiczne. Skoro według konstytucji życie ludzkie jest prawem chronione od poczęcia, to tak jak nie zabijamy dorosłych niepełnosprawnych i chorych, tak samo nie można zabijać ich przed urodzeniem. Nie ma więc wątpliwości, że nienarodzone dzieci ze stygmatem prawdopodobieństwa choroby i niepełnosprawności, zasługują na taką samą ochronę, jak ich rówieśnicy bez tego wyroku.

Obecnie na biurkach sędziów trybunału konstytucyjnego leży wniosek doktora prawa i jednocześnie posła PiS Bartłomieja Wróblewskiego, stanowisko marszałka sejmu oraz prokuratora generalnego. Wszystkie te dokumenty jednoznacznie dowodzą, że aborcja eugeniczna jest sprzeczna z konstytucją oraz dotychczasowym orzecznictwem trybunału. Politycy PiS, którzy są słusznie naciskani przez środowiska prolife, a także katolicką opinię, tłumaczą się wnioskiem w trybunale.

Sędziowie mają dziś stosunkowo łatwe zadanie. Przyznanie konstytucyjnej ochrony prawnej dzieciom ze stygmatem prawdopodobieństwa choroby lub niepełnosprawności, jest jedynie postawieniem przysłowiowej kropki nad "i" do orzeczenia sprzed 21 laty. Dlatego trzeba zadać pytanie: Co dzieje się z trybunałem i dlaczego nadal na wokandzie nie ma wyznaczonego terminu rozprawy nad stwierdzeniem niekonstytucyjności aborcji eugenicznej? Czy prawdą jest, że wniosek w trybunale ma być tylko alibi dla partii rządzącej, aby politycy PiS mogli w nieskończoność tłumaczyć się dlaczego blokują obywatelski projekt #ZatrzymajAborcję?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Anioł Stróż i jego działanie

2018-07-16 20:23

Salve TV

Kim są aniołowie? Czy Siostry od Aniołów mają szczególną relację z aniołami? Czy siostry bezhabitowe mogą się malować, czy nosić biżuterię?

- Wszyscy aniołowie są blisko, ale szczególnie nasi patroni, to Aniołowie Stróżowie. Są dla nas wzorem. Na wzór Anioła Stróża, który jest przy człowieku, który służy Bogu, ale w taki niewidoczny sposób, ukryty - mamy tak samo służyć jak Anioł Stróż - mówila s. Joanna Andruszczyszyna.

- Nasze zgromadzenie liczy około 150 sióstr. Każdy z nas jest ukochany przez swojego anioła stróża. Każdy z nas jest strzeżony na rozkaz Boga przez anioła. Jemu bardzo zależy na to, żebyśmy z nim rozmawiali. On chce nam pomagać - mówiła s. Agnieszka Mazur.

- Mój anioł stróż pomógł mi zdać prawo jazdy. Anioł stróż nie tylko jest karetką pogotowia od takich nagłych wypadków. Pomógł mi też zrealizować moje marzenie - opowiadała.

- Na Syberii jesteśmy jako wspólnota sióstr od Aniołów od trzech lat. Zostałyśmy zaproszone do współpracy przez polskiego księdza. Jest to olbrzymia parafia, jedna z największych na świecie. Terytorialnie co najmniej taka jak trzy razy Polska. Tam, że mogłam tam pojechać, to jest łaska - podkreślała s. Joanna.

- Na Syberii jest dużo katolików, którzy pojechali tam do pracy. Nie mają żadnej opieki duchowej. Na tym terytorium jest dużo miast, gdzie ksiądz dojeżdża i tak odbywa się Msza Święta - zaznaczyła.

- Nasze Zgromadzenie w charyzmacie ma bycie tam, gdzie utrudniona jest posługa kapłanów. Mamy wiele takich miejsc, choćby w Afryce, na Litwie, Białoruś, Ukraina - podsumowała s. Agnieszka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem