Reklama

Rzecznik Episkopatu: we wspomnienie św. Barbary modlimy się o bezpieczeństwo górników

2017-12-04 09:53

BP KEP / Warszawa (KAI)

Archiwum

Dziś szczególnie modlimy się za górników, polecamy wstawiennictwu św. Barbary ich pracę, która bywa niebezpieczna i wymaga poświęcenia. Pamiętamy o tych, którzy zginęli w kopalniach – podkreśla rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik w nocie przesłanej KAI.

„Górnictwo jest wymagającym zawodem, to ciężka praca i pewien rodzaj służby społeczeństwu. Ludzie pracujący pod ziemią są twardzi, przyzwyczajeni do trudnych warunków, ale to także osoby przywiązane do wiary katolickiej i polskiej tradycji, zawsze wierni Polsce. Świadczyć mogą o tym choćby Powstania Śląskie, czy wydarzenia w Kopalni Węgla Kamiennego „Wujek” z 1981 r. Górnicy zawsze cenili polskość i wolność, za te wartości oddawali życie” – powiedział rzecznik Episkopatu.

Ks. Rytel-Andrianik wskazał, że z górnikami szczególnie związany był św. Jan Paweł II. „Ojciec Święty pisał w 1998 r. do Ślązaków, że są mu bardzo bliscy, zaznaczył, że nie była mu obca fizyczna praca i dlatego dobrze ich rozumie. Także mieszkańcy Śląska nie kryją swego przywiązania do papieża. Po beatyfikacji Jana Pawła II mówiono, że pierwszy raz w historii błogosławionym został górnik, gdyż Karol Wojtyła w czasie wojny pracował jak robotnik w kamieniołomach. Warto także przypomnieć, że Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie przyznała Janowi Pawłowi II doktorat honoris causa” – podkreślił.

Reklama

Rzecznik Episkopatu dodał, że we wspomnienie św. Barbary w wielu kościołach w Polsce górnicy będą modlili się o błogosławieństwo Boże w ich codziennej pracy oraz za dusze zmarłych kolegów. „Tradycja głosi, że ojciec św. Barbary, gdy dowiedział się, że została ona chrześcijanką, chciał ją skrzywdzić. Barbara uciekając przed niebezpieczeństwem modliła się o ratunek. Znalazła podziemną pieczarę, w której się schroniła. Stąd ogłoszono ją patronką pracujących pod ziemią. Dziś wszystkim górnikom życzymy Szczęść Boże i dziękujemy za ich ciężką pracę” – powiedział.

Tagi:
episkopat górnicy

Święta Barbara – patronka górników

2017-11-29 10:28

Krystyna Smerd
Edycja świdnicka 49/2017, str. I

Ryszard Wyszyński
Występ orkiestry górniczej jest nieodłącznym elementem obchodów barbórkowych w Wałbrzychu

Dla górników nie ma ważniejszego święta, jak święto ich patronki – Świętej Barbary, które jest obchodzone 4 grudnia. I choć w Wałbrzychu i Nowej Rudzie nie ma już czynnych kopalń węgla kamiennego, to żyją górnicy, którzy wykonywali ten jakże trudny i niebezpieczny zawód. W tym dniu pragną nadal dziękować św. Barbarze za opiekę, jaką ich wtedy otaczała, a także prosić o siły na dalsze życie.

Kim była ta święta?

Wiadomości o niej są skąpe. Urodziła się prawdopodobnie w III wieku na terenach obecnej Turcji. Jak głosi legenda pochodziła z majętnego rodu. Posiadała wielki posag, co na tamte czasy miało wielkie znaczenie. Była osobą o niebanalnej urodzie i wielkiej wiedzy. W tajemnicy przed światem zewnętrznym przyjęła wiarę chrześcijańską. Jej ojciec w obawie przed tym, by cesarz nie dowiedział się o jej wierze, odizolował ją w wybudowanej w tym celu wieży, gdzie dostęp miała tylko służba. Barbara miała wiele czasu na rozmyślania. Nie zmieniła jednak zdania. Przyjmując chrzest, poprzysięgła żyć w czystości. Gdy ojciec znalazł dla niej kandydata na męża – odmówiła zamążpójścia, co dla ojca było nieposłuszeństwem i zarazem zniewagą. Głodził ją za to i katował. Żądał, by całkowicie zaprzestała praktyk religijnych.

Gdy córka trwała przy swoim, jej ojciec obawiając się, że straci wysoką pozycję, postawił córkę przed sądem. Skazano ją na tortury (przez biczowanie i przypalanie ogniem). Prawie konającej w celi, przyszłej świętej, objawił się Chrystus, a jej rany się wtedy zagoiły. Widząc to kobieta, która jej towarzyszyła w jednej chwili nawróciła się. Los Barbary został jednak na ziemi przesądzony. Postanowiono, że zostanie ścięta. Wyrok miał wykonać nie kto inny, jak jej ojciec, by przebłagać pogańskich bożków. Legenda głosi, że kiedy zabił Barbarę – to rozstąpiły się niebiosa, a zabójca zginął rażony piorunem.

Na obrazach i w figurach św. Barbara jest zawsze dostojną kobietą, na tle wieży. W prawej dłoni trzyma miecz, a w lewej kielich z Najświętszym Sakramentem. Jest odziana w szykowny płaszcz – symbol jej bogatego pochodzenia. Bywa też, że trzyma palmę – symbolizującą męczeństwo. W wieku VI cesarz Justynian sprowadził relikwie św. Barbary do Konstantynopola. Stąd zabrali je wenecjanie do swojego miasta. W końcu trafiły do pobliskiego Torcello, gdzie znajdują się w kościele św. Jana Ewangelisty.

W Polsce kult św. Barbary był zawsze bardzo żywy. Od wieków jest u nas patronką górników, ale nie tylko. Jako patronkę dobrej śmierci czcili ją wszyscy ci, którzy na śmierć nagłą i niespodziewaną są najbardziej narażeni, a więc górnicy, hutnicy, marynarze, rybacy, żołnierze, kamieniarze, więźniowie.

Obchody dnia św. Barbary w Wałbrzychu

W Wałbrzychu wyrazem wielkiego kultu i umiłowania św. Barbary jest przede wszystkim jej poświęcony kościół, erygowany w 1871 r. w dzisiejszej dzielnicy Stary Zdrój oraz dedykowane patronce górników kaplice w pozostałych wielu kościołach parafialnych Wałbrzycha i Boguszowa Gorc. Najmłodsza – utworzona została w kościele św. Józefa Oblubieńca na Sobięcinie. Aranżacją przypomina kopalniany chodnik. Figurę ozdabiają nie tylko przynoszone tu kwiaty – ale też szczególne wota – najbliższe sercu górnicze pamiątki – lampki górnicze, medale, kordziki, szable, górnicze mundury, podarowane przez byłych górników lub ich najbliższych, po ich odejściu do wieczności. Bardzo znanym wizerunkiem patronki górników jest jej figura, znajdująca się przy wejściu do Centrum Nauki i Sztuki Stara Kopalnia w Wałbrzychu, którą postawili na tym placu górnicy z NSZZ „Solidarność” w roku 1980, przed ówczesną, czynną, kopalnią KWK „Thorez”. W poniedziałek 4 grudnia – główna uroczystość patronalnego święta górników rozpocznie się Mszą św. pod przewodnictwem biskupa świdnickiego Ignacego Deca, o godzinie 12. w Kolegiacie Matki Bożej Bolesnej i Aniołów Stróżów – która będzie odprawiana w intencji żyjących i zmarłych górników i ich rodzin. Asystę stanowić będą górnicze poczty sztandarowe dawnych kopalń węgla kamiennego.

Po Mszy św. o godz. 13.30 odbędzie się tradycyjna Parada górnicza, w której odkąd istnieje diecezja świdnicka, zawsze uczestniczy ksiądz biskup ordynariusz. Przemarsz będzie ulicami miasta pod pomnik Pamięci Wałbrzyskiego Górnictwa przy al. Wyzwolenia – przed którym – w imieniu górniczych stowarzyszeń, gości, przedstawicieli samorządu miasta i powiatu oraz dzieci i młodzieży szkolnej – zostaną złożone symboliczne wiązanki kwiatów. Tradycyjnie w nabożeństwie i pozostałych częściach obchodów górniczego święta w Wałbrzychu uczestniczą delegacje górników niemieckiego Freiburga i czeskiego Zaclerza. Po po południu na Starej Kopalni odbędzie się tradycyjna Karczma górnicza. Dzień liturgicznego wspomnienia św. Barbary jest na ziemi wałbrzyskiej zawsze wielkim świętem, i oby tak pozostało.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: wystrzegajmy się chrześcijan, którzy ukazują siebie jako surowych i doskonałych

2018-10-16 13:02

st (KAI) / Watykan

Zbawienie jest darem od Pana, daje nam On ducha wolności – powiedział papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. W swojej homilii Ojciec Święty nawiązał do czytanego dziś fragmentu Ewangelii (Łk 11,37-41), w którym Pan Jezus, zaproszony przez pewnego faryzeusza na obiad nie obmył rąk przed posiłkiem, wskazując jednocześnie na znaczenie czystości wewnętrznej.

Grzegorz Gałązka

Franciszek podkreślił różnicę między miłością ludu do Jezusa, który poruszał ich serca, a postawą uczonych w Piśmie, saduceuszy, faryzeuszy, którzy poszli za Nim, aby Go przyłapać na błędzie, sami uważając się za „czystych”.

„Byli naprawdę wzorem formalizmu, ale brakowało im życia. Byli - że tak powiem - «nakrochmaleni». Byli sztywni. Ale Jezus znał ich duszę. Byli zgorszeni tym, co czynił Jezus, kiedy przebaczył grzechy, kiedy uzdrowił w szabat. Rozdzierali swe szaty: «Och! Co za skandal! To nie pochodzi od Boga, bo należy czynić tak, jak wskazujemy». Nie dbali o ludzi: interesowali się prawem, przepisami, rubrykami” – powiedział papież.

Ojciec Święty podkreślił, że Pan Jezus będąc wolnym wewnętrznie przyjął zaproszenie faryzeusza na obiad. Gdy ten zgorszył się Jego zachowaniem wykraczającym poza reguły, Jezus powiedział: „Wy, faryzeusze, dbacie o czystość zewnętrznej strony kielicha i misy, a wasze wnętrze pełne jest zdzierstwa i niegodziwości”. Franciszek zauważył, że Pan Jezus mówił jasno, bez obłudy, dostrzegając, że u faryzeuszy i uczonych w Piśmie pod pozorami doskonałości kryła się demoralizacja i niegodziwość ich wnętrza.

Franciszek przypomniał inne fragmenty Ewangelii, w których Pan Jezus potępiał tych ludzi, jak przypowieść o miłosiernym Samarytaninie lub o ostentacyjnym sposobie poszczenia i dawania jałmużny. Opisuje ich słowem: „obłudnicy”. Ludzi o chciwej duszy, zdolnych do zabijania. Zdolnych do zlecenia morderstwa lub oszczerstwa – jak to czyni się dzisiaj. Papież zauważył, że także dzisiaj płaci się, aby publicznie oczerniać innych. Zaznaczył, że często w tych ludziach, pod pozorami dobra kryje się pewna surowość, duch świata, a nie Jezus Chrystus.

A Jezus nazywa ich nierozumnymi i radzi im, aby otworzyli swoje dusze na miłość, aby weszła do niej łaska. Zbawienie jest bowiem bezinteresownym darem Boga. Nikt nie zbawia się sam – podkreślił Ojciec Święty.

„Uważajcie na rygorystów. Wystrzegajcie się chrześcijan - czy to świeckich, kapłanów, biskupów - którzy prezentują się jako «doskonali», rygoryści. Uważajcie. Nie ma tam Ducha Bożego. Brakuje ducha wolności. I uważajmy na samych siebie, ponieważ powinno to nas prowadzić do zastanowienia się nad naszym życiem. Czy staram się tylko patrzeć na pozory? A nie zmieniam mojego serca? Czy otwieram me serca na modlitwę, na wolność modlitwy, na wolność jałmużny, na wolność uczynków miłosierdzia?” – powiedział Franciszek na zakończenie swej homilii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

90 lat temu urodził się ks. Kotlarz - niezłomny kapłan i męczennik czasów komunizmu

2018-10-17 19:35

rm / Radom (KAI)

90 lat temu urodził ks. Roman Kotlarz - niezłomny kapłan i męczennik czasów komunizmu. Starania o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego kapłana popierają polscy biskupi, którzy stosowną decyzję podjęli na czerwcowym posiedzeniu Konferencji Episkopatu Polski. O ks. Kotlarzu powstaje także film pt. "Klecha".

Jarosław Kruk / wikipedia.pl
Tablica pamiątkowa poświęcona ks. R. Kotlarzowi umieszczona w centrum Koniemłot

Ks. Roman Kotlarz jest jednym z bohaterów protestu robotniczego w czerwcu 1976 roku. Do dziś pozostaje w pamięci wielu osób symbolem walki robotników o wolność i godność ludzkiego życia. Od wielu lat wierni modlą się o jego rychłą beatyfikację.

Ks. Roman Kotlarz (1928-1976) 25 czerwca 1976 r. znalazł się - jak sam pisał - "świadomie i dobrowolnie" w ogromnej rzeszy strajkujących z Zakładów Metalowych Waltera w Radomiu. Następnie ze schodów kościoła Świętej Trójcy błogosławił protestujących robotników w czasie manifestacji.

Po wydarzeniach Czerwca '76 ks. Kotlarz modlił się w parafii w Pelagowie wraz z wiernymi w intencji pobitych, aresztowanych i usuwanych z pracy robotników. W kazaniach domagał się szacunku dla człowieka i jego pracy, piętnował kłamstwo i brak sprawiedliwości w PRL. Wzywany na przesłuchania, przechodził "ścieżki zdrowia", kilkakrotnie w okrutny sposób został pobity do nieprzytomności przez "nieznanych sprawców".

15 sierpnia 1976 r. ks. Kotlarz odprawiał w parafii w Pelagowie Mszę św. za zamordowanych i pobitych robotników. W jej trakcie zasłabł. Po trzydniowym pobycie w szpitalu zmarł 18 sierpnia. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu była niewydolność mięśnia sercowego. Mimo wielu świadectw o znęcaniu się nad księdzem, lekarze nie stwierdzili obrażeń mogących powstać po pobiciu.

W 1981 r. po licznych protestach wiernych, władze wszczęły śledztwo w sprawie śmierci kapłana, które po kilku miesiącach dochodzenia zakończyło się umorzeniem. W 1990 r. prokuratura wojewódzka w Radomiu wznowiła śledztwo, ale i ono zostało umorzone, chociaż prokuratorzy przesłuchali prawie wszystkich funkcjonariuszy SB zajmujących się w Radomiu zwalczaniem Kościoła katolickiego.

Ks. Roman Kotlarz został pośmiertnie odznaczony przez Prezydenta RP jednym z najwyższych polskich odznaczeń, Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce.

Obecnie powstaje film o ks. Kotlarzu pt. "Klecha". Obraz dotyczy wydarzeń z protestu radomskich robotników w czerwcu 1976 r. W filmie występuje plejada znakomitych aktorów, m.in. Piotr Fronczewski, Mirosław Baka jako ks. Kotlarz, Artur Żmijewski, Danuta Stenka, Wojciech Pszoniak i Jan Peszek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem