Reklama

Kraków: Podziel się!

2017-12-05 12:12

Organizatorzy

Po raz kolejny odbędzie się zbiórka krwi w centrum Krakowa organizowana przez kleryckie koło Caritas działające przy krakowskim Seminarium Duchownym we współpracy z Caritas Archidiecezji Krakowskiej i Wojskowym Centrum Krwiodawstwa.

Cykliczna akcja odbywa się w gmachu seminarium, przy ul. Podzamcze 8. W tym roku zbiórka krwi odbędzie się w sobotę 9 grudnia w godzinach od 8.30 do 12.30.

Seminarium otwarte będzie dla każdego, kto z potrzeby serca pragnie pośpieszyć z braterską pomocą bliźnim. Zachęcamy do tego wielkiego gestu miłosierdzia.

Tagi:
krwiodawstwo

1500 litrów krwi w Łukowej

2018-08-21 12:27

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 34/2018, str. II

Klub Honorowych Dawców Krwi im. ks. Marka Sobiłło w Łukowej zorganizował po raz 45. akcję poboru krwi, która odbyła się w sierpniu w Gimnazjum im. Pawła Adamca w Łukowej

Joanna Ferens
Dyrektor RCKiK w Lublinie Elżbieta Puacz i Halina Kozyra, której donacja przekroczyła 1500 litrów krwi oddane w Łukowej

Podczas akcji w Łukowej została przekroczona liczba 1500 litrów oddanej krwi. Osobą, której krew dopełniła tę ilość, była Halina Kozyra. W rozmowie nie ukrywała swojej radości z tego zaszczytu. – Jestem bardzo zadowolona i szczęśliwa, że wypadło akurat na mnie. Jestem również dumna z tego, że mogliśmy już tyle litrów krwi przekazać z naszej gminy. A ja oddaję krew już od dawna, bo jestem zdrowa i chcę pomóc ratować życie innych. Ponadto mam satysfakcję z tego, że z mojej krwi mogą korzystać potrzebujący – powiedziała.

Swoją obecnością sierpniową zbiórkę krwi zaszczyciła dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie Elżbieta Puacz, która dziękowała wszystkim łukowskim krwiodawcom. – Mamy tu dziś niesamowite wydarzenie – 1500. litr krwi oddany w tej miejscowości i 100. litr w tym roku. To jest piękna rzecz, godna pokazania całemu światu. To, w jaki sposób ludzie się tutaj zorganizowali, to ewenement na skalę kraju. Jest to niesamowite i cudowne, a ja jestem wdzięczna wszystkim za to, że przychodzą, są i działają, że nie zniechęcają ich różne trudności, tylko zawsze można na nich liczyć – podkreśliła.

Dyrektor Puacz podkreślała, że krew jest szczególnie cenna i potrzebna w okresie wakacyjnym. – Wakacje to czas, gdy jest zwiększona migracja ludzi i ryzykownych zachowań. Mamy większą wypadkowość, są wypadki w rolnictwie czy zdarzenia drogowe. Ponadto mnóstwo jest wypadków z udziałem motocyklistów, rowerzystów i rolkarzy, którzy ignorują podstawowe zasady bezpieczeństwa, takie jak choćby nałożenie kasku. Niestety, problem jest również z upałami – operacje czy porody owocują dużymi krwotokami. Dlatego naszym celem jest zabezpieczenie w krew nie tylko mieszkańców województwa, ale także osób przebywających u nas na wakacjach. Musimy mieć zapasy krwi, w razie gdyby coś się stało, abyśmy mogli dostarczyć krew i preparaty krwiopochodne, gdyż nie możemy ich sobie z połączenia różnych związków wyprodukować, powstają tylko i wyłącznie z krwi ludzkiej. Dlatego krew i osocze są niezmiernie potrzebne – podkreśliła dyrektor Puacz.

Krwiodawcy w Łukowej są ewenementem, ponieważ zdecydowana ich większość ma rzadką grupę krwi. – Musimy pamiętać, że najlepszym dawcą jest osoba z grupą krwi 0 Rh-, bo każdy może taką krew przyjąć. Dlatego cieszę się podwójnie, bo mieszkańcy Łukowej mają w większości właśnie taką krew – 0 Rh-, przez co są bardzo dobrymi dawcami. Niestety, krew ma również swoją datę ważności. To 42 dni. Są to nasze ludzkie komórki i wiadomo, że ulegają rozkładowi. Przechowywanie w chłodniach powoduje, że możemy utrzymać ją właśnie tyle czasu. Ale osocze i płytki krwi to już jest kwestia zaledwie pięciu dni. Stąd widzimy, jak duże jest zapotrzebowanie. Dzięki Bogu w naszym Regionalnym Centrum w Lublinie krwi się nie niszczy. Jak widzimy, że kończy się jej ważność, to obdzwaniamy inne centra i przekazujemy krew tam, gdzie jej potrzebują. Mamy tzw. prawidłową politykę bezpieczeństwa krwi. Krwi nie możemy zamrozić, jedynie osocze. Wiemy, że to jest komórka, a gdy ją zamrozimy i rozmrozimy, to pęknie i się rozpadnie, dlatego są odpowiednie temperatury w chłodniach, w których krew przechowujemy. W takich samych temperaturach jest ona przewożona do szpitali, a dopiero tam jest ogrzewana do temperatury ciała ludzkiego, aby pacjent nie doznał szoku termicznego – wyjaśnia dyrektor.

W tegorocznych trzech akcjach zostało również oddane 100 litrów na 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości.

– W tym roku wiele osób chce uczcić 100 lat wolności naszego narodu. Niektórzy jeżdżą na rowerach, sadzą drzewa, inni biegają, a my, jako klub, postanowiliśmy sobie, że oddamy sto litrów krwi na stulecie odzyskania niepodległości. Jednak znając naszych członków, wiem, że rok zamkniemy liczbą nawet ponad 200 litrów, gdyż już podczas tej akcji te 100 litrów zostało przekroczone, a ta zaszczytna donacja przypadła w udziale Agnieszce Solak. Gratuluję i dziękuję wszystkim, którym nie jest obojętny los drugiego człowieka – dziękował prezes Chmiel.

Podczas sierpniowej zbiórki krew oddało 78 osób, zaś zgłosiło się 97 dawców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bądź bezpieczny!

2018-09-19 10:25

Grzegorz Świszcz
Niedziela Ogólnopolska 38/2018, str. 42-43

Zmiany klimatyczne powodują, że w Polsce zjawiska ekstremalne będą występowały najprawdopodobniej z większą częstotliwością i będą obejmowały coraz większe obszary kraju. Gwałtowne burze, wichury, powodzie, które wywołują ogromne straty – również wśród ludzi – stają się coraz bardziej powszechne. System SMS-owego powiadamiania ludności o zagrożeniach (Alert RCB) jest odpowiedzią na te zmiany.
Technologia daje nam możliwość bezpośredniego ostrzeżenia każdego przed nadciągającym zagrożeniem.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) nie pozostawia złudzeń. Zmiany klimatu będą przyczyną coraz większej liczby ofiar śmiertelnych. Polska nie jest tutaj wyjątkiem. Ekstremalne zjawiska atmosferyczne mogą występować coraz częściej i musimy wiedzieć, jak na nie reagować, żeby ograniczyć niepożądane skutki. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa od lat ostrzega przed zagrożeniami i promuje prawidłowe zachowania, m.in. podczas ekstremalnych zjawisk atmosferycznych. Współpracujemy w tym zakresie z mediami tradycyjnymi i internetowymi, ale również prowadzimy własne kanały komunikacyjne w mediach społecznościowych. Nowelizacja ustawy Prawo telekomunikacyjne, która zacznie obowiązywać 12 grudnia br., daje nam dodatkowe, olbrzymie narzędzie (Alert RCB), dzięki któremu będzie można skuteczniej ostrzegać osoby przebywające na zagrożonym terenie.

Dlaczego Rządowe Centrum Bezpieczeństwa?

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa jest „kryzysowym sercem państwa”. To tu zbierane są wszystkie informacje uzyskiwane ze wszystkich możliwych „ośrodków kryzysowych” działających w administracji publicznej oraz od partnerów międzynarodowych. To w RCB są opracowywane optymalne rozwiązania pojawiających się sytuacji kryzysowych. Koordynujemy także przepływ informacji o zagrożeniach, nie tylko meteorologicznych, choć te występują najczęściej.

RCB organizuje też posiedzenia Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego i przedstawia raport o zagrożeniach bezpieczeństwa narodowego. Dlatego to Rządowe Centrum Bezpieczeństwa jest odpowiedzialne za nowy system ostrzegania ludności – Alert RCB.

Ostrzeżenie dla każdego

SMS-owy system ostrzegania ludności jest obecnie w Polsce najskuteczniejszym sposobem dotarcia z informacją do zdecydowanej większości osób. Z ubiegłorocznego badania CBOS wynika, że z telefonów komórkowych korzysta 92 proc. mieszkańców Polski. SMS-y odbiera każdy, bez względu na rodzaj telefonu, z którego korzysta. Dlatego zdecydowano się na właśnie takie rozwiązanie. Do tej pory żeby otrzymać ostrzeżenie, należało ściągnąć na telefon komórkowy specjalną aplikację „Regionalny System Ostrzegania” lub subskrybować lokalny system powiadamiania, funkcjonujący w wielu gminach w Polsce. Alert RCB działa zupełniej inaczej. Do tego systemu nie trzeba się zapisywać ani wyrażać na niego zgody. Każdy użytkownik telefonu przebywający na zagrożonym terenie w nadzwyczajnej sytuacji, otrzyma ostrzeżenie. Jest to działanie w stanie wyższej konieczności, dlatego nie wymaga zgody odbiorcy.

Alert RCB to nie jest pogodynka

Alert RCB jest wykorzystywany tylko w sytuacjach nadzwyczajnych, wtedy, gdy występuje naprawdę duże prawdopodobieństwo bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia osób przebywających na znaczącym obszarze. SMS-ami nie ostrzegamy o każdej burzy czy innym mniejszym zagrożeniu. Niestety, nie wszystkie – zwłaszcza lokalne – zdarzenia da się odpowiednio wcześniej przewidzieć. Często niepozorny podmuch wiatru może powalić np. uszkodzone drzewo, co stanowi zagrożenie dla życia. Ważne jest, żeby bez względu na to, czy otrzymamy Alert, czy nie, zachować najważniejsze zasady bezpieczeństwa.

Alert RCB powstaje na podstawie informacji o potencjalnych zagrożeniach otrzymywanych z ministerstw, od służb – np. policji, straży pożarnej, straży granicznej, z urzędów i instytucji centralnych – np. Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej oraz urzędów wojewódzkich. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu monitoruje sytuację pod kątem wystąpienia różnego rodzaju zagrożeń i w razie potrzeby uruchamia Alert. Od lipca br. prowadzimy pilotaż systemu i do tej pory tylko dwa razy uruchomiliśmy SMS-owe powiadamianie ludności.

10 sierpnia ostrzegaliśmy przed burzami i ulewnym deszczem ponad 15 mln osób w centralnej i północno-wschodniej Polsce oraz w Małopolsce i na Podkarpaciu. Otrzymaliśmy tysiące pozytywnych sygnałów od odbiorców, świadczących o tym, że Alert RCB jest potrzebny i należy go udoskonalać.

Przed czym ostrzegamy

Alert RCB ostrzega nie tylko przed zjawiskami atmosferycznymi, takimi jak bardzo silny wiatr czy intensywny deszcz. SMS-y będziemy wysyłać również w innych zagrażających życiu sytuacjach, takich jak: największe pożary, niebezpieczeństwa związane ze skażeniem chemicznym lub radiacyjnym, ale także w przypadku zagrożeń terrorystycznych.

W trakcie pilotażu najmniejszym obszarem, który można ostrzec, jest województwo, ale od grudnia br. komunikaty będą wysyłane nawet na obszar jednego powiatu. W każdym ostrzeżeniu informujemy o rodzaju zagrożenia oraz o zaleceniach, których należy przestrzegać, np.: „Uwaga. Wieczorem gwałtowne burze, silny wiatr i ulewny deszcz. Miejscami grad. Unikaj otwartych przestrzeni. Śledź komunikaty pogodowe”.

Docelowo, czyli po 12 grudnia, będzie możliwość wysłania SMS-ów również do Polaków za granicą, by ostrzegać ich przed różnymi zagrożeniami. Nie tylko będziemy mogli uprzedzać, ale także, przez wysłanie wiadomości, poznamy przybliżoną liczbę naszych rodaków w danym kraju. Co za tym idzie, w momencie ewentualnej ewakuacji rząd będzie wiedział, czy trzeba wysłać samolot, autokary, czy może poprosić inne państwo o pomoc, gdy liczba naszych obywateli potrzebujących pomocy będzie niewielka.

Alert RCB będzie obejmował również obcokrajowców, z zagranicznymi kartami SIM w telefonach, przebywających w Polsce. Wspólnie z operatorami sieci komórkowych pracujemy nad takim rozwiązaniem. Wiadomości do tych odbiorców będą wysyłane w języku angielskim.

Wysoką technologiczną skuteczność systemu gwarantuje nam współpraca z operatorami telekomunikacyjnymi, którzy są odpowiedzialni za dystrybucję komunikatu, który powstaje w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa. Ani RCB, ani żadna inna instytucja zaangażowana w powstawanie Alertu RCB nie gromadzą i nie przetwarzają danych użytkowników telefonów komórkowych. Naszym zadaniem jest jedynie poinformowanie będących w niebezpieczeństwie osób o istniejącym zagrożeniu. I oby tych sytuacji było jak najmniej.

Grzegorz Świszcz
Zastępca dyrektora Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Analityk, specjalista w zakresie zarządzania kryzysowego, infrastruktury krytycznej oraz przeciwdziałania zagrożeniom terrorystycznym. Do czasu powołania na stanowisko zastępcy dyrektora RCB pełnił funkcję szefa Centrum Operacyjno-Analitycznego. Wykładowca akademicki z zakresu bezpieczeństwa wewnętrznego. Jako ekspert i analityk jest odpowiedzialny za monitorowanie oraz krótko- i średnioterminową analizę sytuacji w obszarze stanu bezpieczeństwa narodowego oraz występujących w tym zakresie zagrożeń. Autor publikacji na temat bezpieczeństwa państwa. Prelegent konferencji i seminariów z zakresu bezpieczeństwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Polacy żyjący na świecie często nie czują się wykorzenieni

2018-09-25 21:19

lk / Płock (KAI)

Polacy żyjący na świecie, który jest globalną wioską, często nie lubią być nazywani emigrantami. Granice mają dla nich charakter umowny i wcale nie czują się wykorzenieni, gdyż podtrzymują kontakt z ojczyzną – powiedział KAI bp Wiesław Lechowicz. Delegat KEP ds. Emigracji Polskiej relacjonował sprawy duszpasterstwa Polonii na 380. zebraniu plenarnym KEP w Płocku.

Ks. Rytel-Andrianik

Bp Lechowicz podziękował pozostałym biskupom za to, że doceniają duszpasterstwo polonijne m.in. poprzez wysyłanie księży do pracy z Polonią. Pracuje wśród niej na całym świecie ok. 2 tys. polskich kapłanów. W ub. roku wyjechało w tym celu 18 kapłanów, w tym roku będzie ich trzynastu.

W Polsce w tym roku, m.in. z okazji 100. rocznicy odzyskania niepodległości, odbywały się w kraju liczne wydarzenia o charakterze polonijnym, jak II Kongres Młodzieży Polonijnej (lipiec-sierpień) i V Światowy Zjazd Polonii i Polaków z Zagranicy (wrzesień). Wzięli w nim udział młodsi i starsi Polacy z całego świata.

W ramach Światowego Zjazdu Polonii i Polaków z Zagranicy odbyło się Światowe Forum Duszpasterstw Polonijnych. – Była to okazja do wymiany doświadczeń i zastanowienia się, w jaki sposób możemy nadal troszczyć się w ośrodkach polonijnych o ducha religijnego i patriotycznego. Chodzi też o podtrzymywanie kontaktów nie tylko od święta, ale systematycznie – wyjaśnił bp Lechowicz.

Jego zdaniem, nie ma z tym problemu w Europie, gdzie dobrze działają Polskie Misje Katolickie. Nieco słabiej więź z ojczyzną jest podtrzymywana za oceanem: w obu Amerykach czy w Australii.

W opinii delegata KEP ds. Emigracji Polskiej, nie ma takiej grupy Polaków na obczyźnie, która nie byłaby szczególnym wyzwaniem duszpasterskim dla Kościoła w Polsce. – Na tyle, na ile nas stać, próbujemy docierać z naszymi księżmi do Polonii, nawiązywać kontakty z Kościołami lokalnymi poprzez miejscowych biskupów, tak, aby Polacy nie tworzyli zagranicą enklaw, ale byli częścią tamtejszych Kościołów – powiedział bp Lechowicz.

Przypomniał, że współcześnie żyjemy w świecie, który jest globalną wioską. Najnowsza fala polskiej emigracji nie ma charakteru ideowego, ale ekonomiczny. Polacy jednak często nie obawiają się osłabienia swoich więzi z krajem, uważając, że mogą podtrzymywać tożsamość narodową równie dobrze mieszkając poza Polską.

– Oni często nie lubią, jak się ich nazywa emigrantami. Żyją bowiem w świecie, granice mają dla nich charakter umowny, mogą niemal w każdej chwili wrócić do kraju i nie czują się wykorzenieni – dodał bp Lechowicz.

Zdaniem delegata KEP ds. Emigracji Polskiej, warto ponadto rozważyć częstsze uhonorowanie Polaków, którzy pracują wśród rodaków na obczyźnie na rzecz podtrzymania więzi z ojczyzną i wspierają w pracy duszpasterskiej duchownych.

Bp Wiesław Lechowicz wybiera się niedługo do Chicago, gdzie z tamtejszą Polonią będzie świętował 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem