Reklama

Jubileuszowy koncert

2017-12-08 07:39

Jadwiga Kamińska

Marek Kamiński

Wyjątkowy koncert z okazji 150. rocznicy urodzin Marszałka Józefa Piłsudskiego miał miejsce w Teatrze Muzycznym w Łodzi przy ul. Północnej 47/51. Koncert honorowym patronatem objął Wicepremier prof. dr hab. Piotr Gliński, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Na scenie Teatru Muzycznego wystąpił Zespół Reprezentacyjny Wojska Polskiego oraz soliści: Ewa Błaszczyk, Stan Borys, Bartosz Kurowski, Lech Makowiecki i Norbert Smoliński. W rolę Marszałka wcielił się aktor Dariusz Kowalski przybliżając postać zwycięskiego Wodza Narodu w walkach o niepodległość Ojczyzny. W spektaklu przeplatały się najważniejsze dla Józefa Piłsudskiego sprawy: Miłość, Matka, Rodzina, a także Bóg, Honor, Ojczyzna i gniew, który jest w stanie pociągnąć ludzi do walki o swoje prawa, o dobro i o sprawiedliwość. Wydarzenia z życia Marszałka udokumentowane zdjęciami i filmami opracował Piotr Zarębski.

Marek Kamiński

Reżyserem tego wspaniałego widowiska był Leszek Ciechoński, któremu udało się stworzyć niepisany pamiętnik Marszałka Józefa Piłsudskiego. Pomysłodawca scenariusza to Jacek Indelak.

Wydarzenie to zapoczątkowało obchody urodzin Marszałka, który w swoim życiu miał także epizod łódzki. W 1889 r. przy ul. Wschodniej 19 w mieszkaniu pod nr 4 – ukrywając się pod przybranym nazwiskiem Dąbrowski – zamieszkał z żoną Marią. Podając się za prawnika prowadził umieszczoną na pierwszym piętrze drukarnię „Robotnika”.

Reklama

Na początku 1900 r. nasiliły się rewizje u osób podejrzanych o działalność konspiracyjną.

W nocy z 21 na 22 lutego po zdekonspirowaniu wydawnictwa Państwo Piłsudscy zostali aresztowani.

Na budynku przy ul. Wschodniej 19 dzięki staraniom Społecznego Komitetu Pamięci Józefa Piłsudskiego wmurowano i uroczyście odsłonięto 11 listopada 1981 r. tablicę pamiątkową, na której znalazła się podobizna Józefa Piłsudskiego. Marszałek otrzymał też honorowe obywatelstwo Miasta Łodzi.

Marek Kamiński

- To pięknie, że mamy w Łodzi inaugurację obchodów 100 – lecia Niepodległości Polski. Dzień urodzin Marszałka powinien być taki uroczysty. Był humor i była zaduma, był smutek i była powaga, było to co najważniejsze – powiedział Pan Wicepremier.

Organizatorem tego artystycznego wydarzenia było Narodowe Centrum Kultury.

Tagi:
koncert

Legnica 2000: Koncert TYLE DOBRA

2019-01-24 11:03

Agnieszka Chrostowska, Piotr Ziemowski, Wspólnota LEDNICA 2000

Pierwszy koncert był bardzo spontaniczny - spotkaliśmy się 9 lutego 2016 roku, kilka tygodni po odejściu Ojca Jana W. Góry OP do Pana. Ojciec Jan od wielu już lat co roku zapraszał nas wszystkich do wspólnego świętowania swoich urodzin i imienin, które przypadają 8 lutego.

Lednica 2000

I chociaż nie było już Ojca między nami, nie wyobrażaliśmy sobie, aby tego dnia nie spotkać się na Polach Lednickich, by dziękować Bogu za życie naszego duszpasterza i wszystko, co zostawił w naszych sercach. Tytuł znaleźliśmy szybko - TYLE DOBRA to jedne z ostatnich słów Ojca Jana, którymi dziękował Bogu za pomoc, jakiej doświadczał od Przyjaciół, tworząc dzieło lednickie. Dziękował przy każdej okazji, a my chcieliśmy to kontynuować. Zastanawialiśmy się, jaką formę powinno przybrać spotkanie, i zdecydowaliśmy, że zrobimy tak, jak zrobiłby to sam Ojciec - czyli zaprosimy wszystkich Przyjaciół, którzy chcieliby wypowiedzieć się artystycznie tego dnia.

Na scenie zagościli muzycy, aktorzy i pisarze, którzy swoją twórczość dedykowali Ojcu Janowi oraz wszystkim tworzącym dzieło lednickie. Wśród nich byli m.in. Wiesław Komasa, Jan Grzegorczyk, Marcin Pokusa, Witold Szulc, Joanna Konieczna z zespołem 33, Julia Mańkowska, Siewcy Lednicy i Schola Lednicka. Ojca Jana wspominali jego rodzeni bracia oraz dominikanie, którym był bliski.

Wydawało się nam, że będzie to jednorazowe spotkanie wspominkowe, które da możliwość wypowiedzenia się wszystkim tym, którzy nie mogli tego uczynić w dniu pogrzebu Ojca Jana. Kiedy jednak zbliżała się kolejna rocznica urodzin Ojca, mieliśmy poczucie, że nie wszystko zostało powiedziane. Jest wielu młodych artystów, którzy - choć wychowywali się w duszpasterstwie Ojca Jana - jeszcze do niedawna nie byli gotowi, by stanąć na scenie. Kiedy rozejrzeliśmy się wokół, okazało się, że w naszym środowisku jest spora grupa utalentowanych ludzi, którzy też powinni mieć swój głos. Tak narodził się pomysł, by oddać im mikrofon i zorganizować kolejny koncert TYLE DOBRA. Na scenie stanęli wykonawcy muzyki klasycznej - pianiści, skrzypkowie i śpiewacy operowi: Julia Wolańska-Gajda, Anna Alexandrowicz, Krzysztof Mikosz, Adam Nurek, Zuzanna Borna i lednicki kwartet smyczkowy. To był wieczór pełen muzyki, jaką rzadko słychać nad Lednicą, w wykonaniu „dzieci” Ojca Jana, które chrzcił, a wcześniej błogosławił śluby ich rodziców.

Kolejny koncert był już tylko kwestią daty. Wiedzieliśmy, że odbędzie się na pewno, bo w 2017 roku przypadała 70 rocznica urodzin Ojca Jana. Szukając formuły koncertu, przypomnieliśmy sobie, że Ojciec kochał balet. Żadne Spotkanie Młodych LEDNICA 2000 nie mogło się obyć bez udziału tancerzy z baletu. I choć pomysł wydał się dość szalony - nie tylko ze względu na warunki lokalowe, ale również nikczemne zasoby finansowe - postanowiliśmy, że z okazji 70 urodzin Ojca Jana zmienimy Dom na Polach Lednickich w wielki teatr i stworzymy widowisko baletowe, które opowie o życiu Ojca. Pół roku wcześniej zaczęła powstawać muzyka dla baletu, której stworzenie powierzyliśmy niebywale utalentowanemu Radkowi Matei. Trzy miesiące później rozpoczęła się praca nad choreografią, o którą poprosiliśmy Dominikę Babiarz - tancerkę, która oddała Lednicy serce, słysząc jako nastolatka transmisję radiową z jednego z pierwszych Spotkań Lednickich, i odkąd zamieszkała w Poznaniu, każdego roku tańczy na Polach Lednickich podczas Spotkań Młodych. Radek i Dominika zebrali grupę muzyków oraz tancerzy i miesiąc przed planowaną datą wydarzenia rozpoczęły się próby. Widząc to, co powstaje, byliśmy niemal pewni, że efekt przekroczy nasze wyobrażenia i że wszelkie trudy są tego warte. Mieliśmy też poczucie, że nie robimy tego sami - oprócz ziemskich sił zaangażował się Ktoś Jeszcze, torując nam drogę w sytuacjach niemal nie do przezwyciężenia. Podążaliśmy za marzeniami Ojca Jana, który tak bardzo starał się przekładać wiarę na kulturę w najlepszym możliwym wydaniu.

Balet o życiu Ojca Jana był wielkim wydarzeniem. Byliśmy szczęśliwi, że tak wiele osób odpowiedziało na nasze zaproszenie i podjęło się stworzenia tego widowiska honorowo, z miłości i szacunku do Ojca Jana. Bo to jest jedna z największych wartości koncertów TYLE DOBRA - wszyscy artyści i wykonawcy uczestniczą w nich honorowo, w imię służby wierze i kulturze, obdarowując widzów i słuchaczy swoimi umiejętnościami. Marzymy, aby Dom na Polach Lednickich był miejscem, w którym pielgrzymi odnajdują drogę do Boga poprzez kulturę, która uwzniośla ich ducha.

Przed nami kolejny koncert TYLE DOBRA. Tym razem stawiamy na jazz. Dlaczego? Bo Ojciec Jan był jak jazz. Szalone improwizacje organizacyjne, zaskakujące rozwiązania ewangelizacyjne i jeden temat, czyli Chrystus - ukazywany z pasją na różnorakie sposoby i w różnym rytmie - to była jego specjalność. Tegoroczny koncert będzie kolejną próbą odczytywania głębi ducha Ojca Jana i przesłania, które nam zostawił. Poprzez aranżacje jazzowe lednickich utworów i słowa Jana Góry, wypowiedziane przez niego samego, będziemy przypominali sobie, jak rozumiał tematy takie, jak ojcostwo, dar, relacja z Chrystusem czy miłość.

Bądźmy razem 9 lutego 2019 roku na Polach Lednickich. Tak bardzo potrzeba nam dziś wspólnoty i dobra. Zanurzmy się w treściach, którymi z miłością dzielił się z nami Ojciec Jan. Podziękujmy Bogu za to, że pozostawił nam Lednicę - dzieło, które dla wielu z nas jest drogowskazem i punktem odniesienia.

Zaczynamy Mszą Świętą o godz. 17.00, początek koncertu TYLE DOBRA – godz. 19.00.

Do zobaczenia!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

TVP1 wyemituje film „Helenka” o polskiej wolontariuszce, zamordowanej w Boliwii

2019-01-22 19:47

TVP, aw / Warszawa (KAI)

25 stycznia o godz. 22.35 telewizyjna Jedynka zaprasza na premierę filmu dokumentalnego pt. „Helenka”. Bohaterką obrazu jest zamordowana 24 stycznia 2017 r. Helena Kmieć, 26-letnia świecka misjonarka, która pojechała do Cochabamby w Boliwii opiekować się dziećmi w Ochronce prowadzonej przez siostry Służebniczki.

Fundacja Heleny Kmieć

Film “Helenka” opowiada historię dziewczyny, która inspirowała i zapalała każdego, kogo spotkała. Trudno było za nią nadążyć. Dopiero po śmierci okazało się, jak wielu osobom pomagała, a ogrom jej zaangażowania zaskoczył nawet rodzinę i najbliższych. Jej niezwykle intensywne życie, pełne planów, choć zostało brutalnie zakończone, nadal przynosi owoce dobra. Jest wzorem życia pełnego pasji i radości. Jej postać fascynuje coraz większą rzeszę młodych ludzi. Wspólnoty katolickie, a nawet drużyny harcerskie, biorą ją sobie za patronkę.

Prezydent Polski Andrzej Duda odznaczył Helenę Kmieć pośmiertnie Złotym Krzyżem Zasługi. Na pogrzebie misjonarki byli przedstawiciele rządu, a Mszy świętej pogrzebowej przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz. Uroczystość pogrzebowa miała charakter państwowy.

Film dokumentalny realizowany był w Polsce i Boliwii. Ekipa Telewizji Polskiej spotkała się z rodzicami, siostrą, chłopakiem, duszpasterzem, a także znajomymi Heleny.

Zdjęcia do filmu nagrywane były m.in. w Libiążu, rodzinnej miejscowości Heleny Kmieć, w Gliwicach, gdzie studiowała, mieszkała i pracowała oraz w Cochabambie w Boliwii, gdzie zginęła. Dzięki unikatowym materiałom wykorzystanym w filmie, widz może ‘towarzyszyć’ Helence od jej dzieciństwa aż po misje w Zambii i Boliwii.

Scenariusz i reżyseria: Julita Wołoszyńska-Matysek

Film dokumentalny „Helenka” 25 stycznia o godz. 22.35 w TVP1

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kard. Nycz: kard. Glemp podejmował mądre i radykalne kroki

2019-01-24 12:44

Gość Warszawski, archwwa.pl, lk / Warszawa (KAI)

Żył w niezwykle ciekawych czasach. Zmieniało się radykalnie otoczenie zewnętrze jego funkcji prymasowskiej, zmieniała się także sytuacja wewnątrz Kościoła. Wszystko to wymagało mądrych i radykalnych kroków i on je podejmował - mówił o kard. Józefie Glempie jego następca w archidiecezji warszawskiej kard. Kazimierz Nycz w środę podczas wieczornej Mszy św. w 6. rocznicę śmierci prymasa Polski.

Piotr Drzewiecki

W intencji kard. Józefa Glempa modlili się mieszkańcy stolicy w w warszawskiej bazylice archikatedralnej. W jej podziemiach znajduje się grób śp. prymasa Polski.

Eucharystię koncelebrowali m.in. bp Wiesław Lechowicz, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. duszpasterstwa emigracji polskiej oraz biskupi pomocniczy archidiecezji warszawskiej: Rafał Markowski i Piotr Jarecki.

Metropolita warszawski przypomniał, że jego poprzednik na urzędzie arcybiskupa warszawskiego "żył w niezwykle ciekawych czasach". - Zmieniało się radykalnie otoczenie zewnętrze jego funkcji prymasowskiej, przewodniczącego Episkopatu Polski, a przede wszystkim arcybiskupa Warszawy, a przedtem także Gniezna. Zmieniała się także sytuacja wewnątrz Kościoła. Wszystko to wymagało mądrych i radykalnych kroków i on je podejmował - mówił kard. Nycz.

W Mszy św. uczestniczyli m.in. rektorzy i wykładowcy Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie oraz Archidiecezjalnego Seminarium Misyjnego „Redemptoris Mater”, a także przedstawiciele innych stołecznych uczelni, zgromadzeń zakonnych, katolickich stowarzyszeń i wspólnot.

- Wasza obecność świadczy o tym, ile ważnych dzieł prowadził, za ile spraw brał odpowiedzialność, ile rzeczy stworzył. Troska o kapłanów, zgromadzenia zakonne, dwa seminaria duchowne, o katechizację, duszpasterstwo w parafiach - wyliczał kardynał. - Za to wszystko chcemy Panu Bogu podziękować, a równocześnie prosić, by miłosierny Pan przyjął go do swojej chwały i nagrodził jego doczesne, wcale niełatwe życie – podkreślił metropolita warszawski.

Kard. Nycz zaznaczył też, że kard. Józef Glemp „z wielką godnością służył sprawom publicznym, w których po części czuł się mediatorem, bojąc się bardzo, żeby w Polsce nie stało się coś złego, nie polała się krew”. - Z perspektywy lat trzeba przyznać mu rację. W tamtych problemach był naszym przewodnikiem, a przy tym był ciepłym, dobrym człowiekiem, księdzem, biskupem, kardynałem i prymasem Polski – dodał metropolita.

Kard. Józef Glemp urodził się w Inowrocławiu 18 grudnia 1929 r. w rodzinie robotniczej. Po maturze wstąpił do Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie. Święcenia kapłańskie przyjął w 1956 r. W 1967 r. został osobistym sekretarzem prymasa Stefana Wyszyńskiego.

W marcu 1979 został biskupem diecezji warmińskiej, sakrę przyjął z rąk prymasa Stefana Wyszyńskiego. Po jego śmierci w maju 1981 został arcybiskupem warszawskim i gnieźnieńskim oraz prymasem Polski.

W 1983 r. otrzymał godność kardynała. Jako ostatni z prymasów przez wiele lat łączył funkcję metropolity warszawskiego i gnieźnieńskiego z funkcją przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. Jako opiekun polskiej emigracji odwiedzał Polonię na całym świecie.

W 2007 r. kard. Glemp przeszedł na emeryturę. Decyzją papieża Benedykta XVI tytuł prymasa zachował do 80. roku życia, czyli do 2009 r. Zmarł 23 stycznia 2013 r. w Warszawie w wieku 83 lat. Został pochowany w kryptach archikatedry warszawskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem