Reklama

66 Swiatowy Dzien Tredowatych

Abp Hoser odchodzi na emeryturę: Bieg ukończyłem, wiary dochowałem

2017-12-08 18:13

mag / Warszawa (KAI)

Bożena Sztajner/Niedziela

"Bieg ukończyłem, wiary dochowałem" – słowami św. Pawła Apostoła abp Henryk Hoser podsumował ponad dziewięć lat posługiwania na urzędzie bp warszawsko-praskiego. 27 listopada ukończył on 75 lat osiągając tym samym wiek emerytalny. Dziś Ojciec Święty przyjął rezygnację abp Hosera. Została ona ogłoszona dziś w południe w siedzibie kurii. Rządy w diecezji objął dotychczasowy bp koadiutor Romuald Kamiński.

Wyrażając wdzięczność wszystkim współpracownikom abp Hoser powiedział, że przez te lata dbał przede wszystkim o dobro Kościoła lokalnego. – Nie osiągnęlibyśmy niczego, gdyby nie była to praca zespołowa i solidarna w duchu jedności kościelnej. Dziękuję więc Bogu za wszystkich ludzi i wszystkie kręgi, które mnie otaczały począwszy od księży biskupów, poprzez kapłanów, osoby życia konsekrowanego oraz osoby świeckie i wspierali mnie swoją modlitwą, wyrażając jednocześnie swoje zaufanie do mojej osoby – powiedział abp Hoser.

Przekazując bp Romualdowi Kamińskiemu urząd ordynariusza diecezji życzył mu opieki Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej i asystencji Ducha Świętego, by kolejne lata posługi w diecezji warszawsko-praskiej były owocne.

- Przyszedłem służyć na tyle, na ile potrafię i na ile pozwolą mi siły licząc na wsparcie Matki Bożej i współpracę duchownych i wiernych - zapowiedział nowy ordynariusz. Przyznał, że zarówno stolica, jak i sama diecezja są mu dobrze znane od roku 1975, kiedy to wstąpił do metropolitalnego seminarium duchownego przy Krakowskim Przedmieściu.

Reklama

– Po blisko dwunastu latach nieobecności ze względu na biskupią posługę na ziemi ełckiej i augustowskiej wracam do grona znanych i bliskich mi ludzi już w innych charakterze. Przyznał, że choć ma pewne obawy to w sercu przepełnia go pokój. - Moje biskupie zawołanie „Pod Twoją obronę” daje mi wewnętrzną pewność, że Matka Najświętsza, która króluje tutaj jako Matka Boża Zwycięska oraz Pani Loretańska będzie mi ogromną pomocą – wyznał bp Kamiński.

Poprosił również o modlitwę. – Wszyscy mamy jeden cel, jakim jest służba Bogu poprzez powiększanie Jego chwały i służba zbawieniu innych. W związku z tym proszę wszystkie dykasterie, jakie tworzą diecezję, by stanęły do wspólnej pracy – zaapelował nowy ordynariusz.

Podziękował również abp Henrykowi Hoserowi za jego oddaną posługę na rzecz Kościoła lokalnego mówiąc, że ostatnie lata życia diecezji były niezwykle cenne.

Abp Henryk Hoser, ordynariuszem diecezji warszawsko-praskiej został mianowany przez papieża Benedykta XVI 24 maja 2008 r. Ingres do bazyliki katedralnej św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika odbył się 28 czerwca 2008 roku. Jako dewizę swojego biskupiego posługiwania abp Henryk Hoser obrał słowa 'Maior est Deus' - 'Większy jest Bóg'.

Tagi:
abp Henryk Hoser

Abp Hoser: wszyscy ponosimy odpowiedzialność za Kościół

2018-09-16 19:43

mag / Warszawa (KAI)

Wszyscy ponosimy odpowiedzialność za Kościół - podkreślił abp Henryk Hoser przypominając, że nie jest to instytucja socjologiczna, ale Mistyczne Ciało Jezusa Chrystusa, które tworzą wszyscy ochrzczeni.

Bożena Sztajner/Niedziela

Biskup senior diecezji warszawsko-praskiej przewodniczył uroczystościom odpustowym w prowadzonej w stolicy przez ojców pasjonistów parafii św. Mateusza Apostoła i Ewangelisty, gdzie wznoszony jest kościół pw. św. Gabriel od Matki Bożej Bolesnej i młodych świętych. Ma on być w przyszłości diecezjalnym sanktuarium dla młodzieży.

W homilii abp Hoser przypomniał istotę Kościoła, apelując, by patrzeć na Niego w perspektywie wiary. – Prawdziwe oblicze Kościoła ukazuje Jego najgłębsza warstwa nie widoczna dla oczu. Wszyscy, którzy żyją w łasce uświęcającej tworzą bowiem Mistyczne Ciało Chrystusa. Kościół nie jest powołany przez ludzi, ale przez Zbawiciela. To On jest jego Głową. Do takiego Kościoła – czystego i bez zmazy - Jezus zaprasza wszystkich ludzi – mówił abp Hoser.

Podkreślił, że kluczem do poznania Kościoła jest osobiste spotkanie z Chrystusem. - W dzisiejszym świecie jest wiele osób, które nie znają Jezusa, widząc tylko socjologiczną stronę Kościoła, która jest również obliczem grzeszników którzy w nim są. W konsekwencji ludzie gorszą się i chcą odchodzić. Tymczasem Święty Piotr w takim momencie powiedział: „ Do kogóż Panie pójdziemy! Ty masz Słowa Życia Wiecznego” – przypomniał abp Hoser.

Przestrzegł przed kłótliwością, mówiąc, że jest to w naszym kraju jeden z poważniejszych problemów. – Upieranie się przy swoim zdaniu oraz próby narzucania go drugiemu rodzą podziały, począwszy od naszych rodzin aż po całe społeczeństwo. Plaga ta jest również jednym z powodów rozpadu związków małżeńskich – zwrócił uwagę hierarcha, apelując o wzajemny szacunek i zrozumienie.

Podkreślił, że Kościół wtedy jest jednością, kiedy wszyscy pełnią tę samą misję apostolską. - Prorok Izajasz ukazuje nam rozmaitość posług. Nie myślmy jednak, że dotyczy to jedynie kapłanów i osób konsekrowanych. Wszyscy ponosimy odpowiedzialność za Kościół. Wszyscy powołani są do tego, by być apostołami, ewangelizatorami, nauczycielami, w zależności od tego, jakie dary otrzymaliśmy od Boga i jak nas poprowadzi Duch Święty – powiedział kaznodzieja.

Nawiązując do patronów wznoszonego kościoła abp Hoser przypomniał, że świętość jest tak naprawdę powołaniem każdego ochrzczonego. Przyznając, że są różne kategorie. - Obok sprinterów, jak młodzi święci, są również długodystansowcy. Oni biegną wolniej, ale dłużej - dojrzewając przez długie lata dochodząc w końcu do mety stając się wielkimi świętymi – powiedział biskup senior diecezji warszawsko-praskiej. Dodał, że to jak szybko osiągniemy świętość, zależy w dużej mierze od współpracy z Bożą łaską.

Kościół pw. św. Gabriel od Matki Bożej Bolesnej i młodych świętych będzie zbudowany na planie krzyża a swoją architekturą będzie nawiązywał do stylu gotyckiego. Będą w nim dwie boczne kaplice. Jedna z adoracją Najświętszego Sakramentu, druga przeznaczona na spowiedź. Zgodnie z planem budowa nowej świątyni ma zakończyć się za rok. Mimo to już trwają specjalne spotkania formacyjne dla dzieci i młodzieży zwana "Domkiem Młodych". - Obok teorii można tam nauczyć się praktycznych rzeczy, taki jak: rozpalanie ogniska, czy pierwszej pomocy. W planach są także warsztaty elektrotechniczne, plastyczne oraz matematyczne.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły!

2016-12-26 23:12

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

Wiesław Podgórski
Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

1. Znak krzyża

2. Akt skruchy – Ojcze nasz – Zdrowaś Maryjo

3. Trzy pierwsze dziesiątki różańca

4. Rozważanie na dany dzień nowenny

5. Dwie następne dziesiątki różańca

6. Modlitwa do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

7. Znak krzyża

Akt skruchy

Boże mój, bardzo żałuję, że Cię obraziłem, ponieważ Ty jesteś nieskończenie dobry i nie masz upodobania w grzechu. Zdecydowanie postanawiam, z pomocą Twojej świętej łaski, już więcej Cię nie obrażać i winy odpokutować.

Rozważanie na dany dzień nowenny

Pierwszy dzień

Święta Matko Ukochana, Przenajświętsza Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły

pozbawiające oddechu Twoje dzieci, wyciągnij do mnie swoje ręce.

Oddaję Ci dzisiaj ten „węzeł” ...... (nazwać go, w miarę możności) i wszystkie jego negatywne konsekwencje w moim życiu.

Powierzam Ci ten dręczący mnie „węzeł”, który czyni mnie nieszczęśliwym i tak bardzo mi przeszkadza w zjednoczeniu się z Tobą i z Twoim Synem Jezusem, moim Zbawcą.

Uciekam się do Ciebie, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, bo w Tobie pokładam nadzieję i wiem, że nigdy nie wzgardziłaś błaganiem grzesznego dziecka, proszącego Cię o pomoc.

Wierzę, że możesz rozwiązać ten „węzeł”, gdyż Jezus daje Ci wszelką moc.

Ufam, że zgodzisz się rozwiązać ten węzeł, gdyż jesteś moją Matką. Wiem, że to zrobisz. Dziękuję Ci, moja ukochana Matko.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Kto szuka łaski, znajdzie ją w rękach Maryi.

Drugi dzień

Maryjo, Matko bardzo kochana, źródło wszystkich łask, moje serce zwraca się dzisiaj do Ciebie. Wyznaję, że jestem grzeszny, i że potrzebuję Twojej pomocy. Przez mój egoizm, urazy, brak wielkoduszności i brak pokory, bardzo często lekceważyłem łaski, jakie dla mnie wypraszasz.

Zwracam się do Ciebie dzisiaj, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, abyś mi uprosiła u swego Syna czystość serca, oderwanie się od siebie, pokorę i ufność. Przeżyję dzisiejszy dzień, praktykując te cnoty. Ofiaruję je Tobie w dowód mojej miłości do Ciebie. Powierzam w Twoje ręce ten „węzeł”...... (nazwać go, w miarę możności), który mi przeszkadza być odbiciem chwały Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja ofiarowała Bogu każdą chwilę swojego dnia.

Trzeci dzień

Matko Pośredniczko, Królowo Nieba, Której ręce otrzymują i przekazują wszystkie bogactwa Króla, zwróć ku mnie swoje miłosierne spojrzenie. Składam w Twoje święte ręce ten „węzeł” mojego życia.....,wszelką urazę, wszelki żal, którego on jest źródłem.

Boże Ojcze, wybacz mi moje winy. Pomóż mi teraz wybaczyć wszystkim, którzy świadomie lub nieświadomie, stali się sprawcami tego „węzła”. W takim stopniu, w jakim Tobie zawierzę, będziesz mógł go rozwiązać. Wobec Ciebie, Matko ukochana, i w imieniu Twojego Syna Jezusa, mojego Zbawiciela, który został tak zelżony, i który potrafił wybaczyć, wybaczam teraz tym wszystkim osobom......, i sobie samemu także wybaczam, na zawsze. Dziękuję Ci Matko, która rozwiązujesz węzły, za rozwiązanie w moim sercu węzła urazy, i tego oto węzła, który Ci powierzam. Amen.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Ten, kto chce łask, zwraca się do Maryi.

Czwarty dzień

Święta Matko Ukochana, przyjmująca wszystkich, którzy Cię szukają, miej litość nade mną.

Składam w Twoje ręce ten „węzeł”..... Przeszkadza mi być w pokoju, paraliżuje moją duszę, przeszkadza mi iść na spotkanie mojego Pana i oddać w służbie dla Niego moje życie.

Rozwiąż Matko ten „węzeł” mojego życia. Poproś Jezusa, by uleczył z paraliżu moją wiarę, potykającą się i upadającą na kamieniach drogi. Idź ze mną, Matko ukochana, abym pojął, że te kamienie są w istocie moimi przyjaciółmi, abym przestał szemrać i bym nauczył się w każdym momencie składać dziękczynienie, uśmiechać się ufny w Twoją moc.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest słońcem i cały świat korzysta z Jej ciepła.

Piąty dzień

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, wielkoduszna i pełna współczucia, zwracam się do Ciebie, by oddać w Twoje ręce, po raz kolejny, ten „węzeł”..... Proszę Cię o Bożą mądrość, abym działał w świetle Ducha Świętego, by rozwiązać wszystkie te trudności.

Nikt nigdy nie widział Cię zagniewaną, przeciwnie, Twoje słowa zawsze były tak pełne łagodności, że widziano w Tobie serce Boga.

Uwolnij mnie od goryczy, gniewu i nienawiści, jakie ten „węzeł” we mnie zrodził.

Matko Ukochana, daj mi Twoją łagodność i Twoją mądrość, abym nauczył się wszystko rozważać w ciszy mojego serca. I tak jak Ty to uczyniłaś w Dniu Pięćdziesiątnicy, wstaw się za mnie u Jezusa, bym otrzymał w moim życiu nowe wylanie Ducha Świętego. Duchu Boży, zstąp na mnie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest bogata w moc u Boga

Szósty dzień

Królowo Miłosierdzia, oddaję Ci ten „węzeł” mojego życia.... i proszę byś mi dała serce,

które umie być cierpliwe, gdy Ty rozwiązujesz ten „węzeł”.

Naucz mnie zasłuchania w Słowo Twojego Syna, spowiadania się, Komunii św., na koniec zostań ze mną i przygotuj moje serce, by z aniołami świętowało łaskę jaką nieprzerwanie mi wypraszasz.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Cała jesteś piękna Maryjo i nie pokalała Cię żadna zmaza.

Siódmy dzień

Matko Przeczysta, zwracam się dzisiaj do Ciebie, błagam Cię byś rozwiązała ten „węzeł” w moim życiu... i uwolniła mnie spod panowania Złego. Bóg powierzył Ci wielką moc nad wszystkimi demonami. Wyrzekam się dzisiaj złych duchów i wszelkich związków, jakie mnie z nimi łączyły. Oświadczam, że Jezus jest moim jedynym Zbawicielem, moim jedynym Panem.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, zetrzyj głowę Kusiciela. Zniszcz pułapki, w których uwięzło moje życie. Dziękuję Ci Matko Ukochana. Przez Twą drogocenną Krew uwolnij mnie Panie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Ty jesteś chwałą Jeruzalem, Ty jesteś dumą naszego narodu.

Ósmy dzień

Dziewicza Matko Boga, bogata w miłosierdzie, miej litość nad Twoim dzieckiem i rozwiąż ten „węzeł”... w moim życiu.

Potrzebuję, byś mnie nawiedziła, tak jak nawiedzałaś Elżbietę. Przynieś mi Jezusa, aby On przyniósł mi Ducha Świętego. Naucz mnie korzystać z cnoty odwagi, radości, pokory, wiary i spraw bym jak Elżbieta został napełniony Duchem Świętym. Chcę żebyś była moją Matką, moją Królową i moją przyjaciółką. Oddaję Ci moje serce i wszystko, co do mnie należy: mój dom, moją rodzinę, moje dobra materialne i duchowe. Należę do Ciebie na zawsze. Złóż we mnie Twoje serce, abym mógł czynić wszystko, co Jezus chce, bym czynił.

Idźmy więc, pełni ufności, do tronu łaski.

Dziewiąty dzień

Matko Przenajświętsza, nasza Orędowniczko, Ty, która rozwiązujesz „węzły”, przychodzę dziś, by Ci podziękować, że zechciałaś rozwiązać ten „węzeł” w moim życiu. Znasz ból, jaki mi sprawia. Dziękuję Matko, że osuszasz w swoim miłosierdziu łzy w moich oczach.

Dziękuję, że mnie przygarniasz w swoje ramiona i pozwalasz, bym otrzymał kolejną łaskę od Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, moja Matko Ukochana, dziękuję Ci za rozwiązanie „węzłów” mojego życia. Otul mnie płaszczem Twej miłości, strzeż mnie, otaczaj swą opieką, napełnij światłem Twego pokoju.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

MODLITWA DO MATKI BOŻEJ ROZWIĄZUJĄCEJ WĘZŁY

Dziewico Maryjo, Matko pięknej Miłości, Matko, która nigdy nie opuściłaś dziecka,

wołającego o pomoc, Matko, której ręce nieustannie pracują dla Twoich ukochanych dzieci, gdyż przynagla je Miłość Boża i nieskończone Miłosierdzie, które wylewa się z Twojego serca, zwróć ku mnie Twoje współczujące spojrzenie. Wejrzyj na kłębowisko węzłów, w których dusi się moje życie.

Ty znasz moją rozpacz i mój ból. Wiesz jak bardzo te węzły mnie paraliżują.

Maryjo, Matko, której Bóg powierzył rozwiązanie „węzłów” życia Twoich dzieci, składam w Twoje ręce wstęgę mego życia.

Nikt, nawet Zły Duch, nie może jej pozbawić Twojej miłosiernej pomocy.

W Twoich rękach, nie ma ani jednego węzła, który nie mógłby zostać rozwiązany.

Matko Wszechmogąca, w swej łasce i mocy, z jaką się wstawiasz u Swojego Syna Jezusa, mojego Zbawcy, przyjmij dzisiaj ten „węzeł” ... (nazwać go w miarę możności).

Na chwałę Boga, proszę Cię, byś go rozwiązała, rozwiązała na zawsze. Pokładam w Tobie nadzieję

Jesteś jedyną Pocieszycielką, jaką dał mi Bóg, jesteś fortecą w mojej słabości, bogactwem w mojej nędzy, wyswobodzeniem ze wszystkiego, co mi przeszkadza być z Chrystusem.

Przyjmij moje wołanie.

Strzeż mnie, prowadź mnie, chroń mnie. Ty jesteś moim bezpiecznym schronieniem.

Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

EGZORCYZM

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów,

Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie rozkaż Hufcom Anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie, strąciły do piekła. Święci Aniołowie i Archaniołowie - brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Nycz: kard. Glemp podejmował mądre i radykalne kroki

2019-01-24 12:44

Gość Warszawski, archwwa.pl, lk / Warszawa (KAI)

Żył w niezwykle ciekawych czasach. Zmieniało się radykalnie otoczenie zewnętrze jego funkcji prymasowskiej, zmieniała się także sytuacja wewnątrz Kościoła. Wszystko to wymagało mądrych i radykalnych kroków i on je podejmował - mówił o kard. Józefie Glempie jego następca w archidiecezji warszawskiej kard. Kazimierz Nycz w środę podczas wieczornej Mszy św. w 6. rocznicę śmierci prymasa Polski.

Piotr Drzewiecki

W intencji kard. Józefa Glempa modlili się mieszkańcy stolicy w w warszawskiej bazylice archikatedralnej. W jej podziemiach znajduje się grób śp. prymasa Polski.

Eucharystię koncelebrowali m.in. bp Wiesław Lechowicz, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. duszpasterstwa emigracji polskiej oraz biskupi pomocniczy archidiecezji warszawskiej: Rafał Markowski i Piotr Jarecki.

Metropolita warszawski przypomniał, że jego poprzednik na urzędzie arcybiskupa warszawskiego "żył w niezwykle ciekawych czasach". - Zmieniało się radykalnie otoczenie zewnętrze jego funkcji prymasowskiej, przewodniczącego Episkopatu Polski, a przede wszystkim arcybiskupa Warszawy, a przedtem także Gniezna. Zmieniała się także sytuacja wewnątrz Kościoła. Wszystko to wymagało mądrych i radykalnych kroków i on je podejmował - mówił kard. Nycz.

W Mszy św. uczestniczyli m.in. rektorzy i wykładowcy Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie oraz Archidiecezjalnego Seminarium Misyjnego „Redemptoris Mater”, a także przedstawiciele innych stołecznych uczelni, zgromadzeń zakonnych, katolickich stowarzyszeń i wspólnot.

- Wasza obecność świadczy o tym, ile ważnych dzieł prowadził, za ile spraw brał odpowiedzialność, ile rzeczy stworzył. Troska o kapłanów, zgromadzenia zakonne, dwa seminaria duchowne, o katechizację, duszpasterstwo w parafiach - wyliczał kardynał. - Za to wszystko chcemy Panu Bogu podziękować, a równocześnie prosić, by miłosierny Pan przyjął go do swojej chwały i nagrodził jego doczesne, wcale niełatwe życie – podkreślił metropolita warszawski.

Kard. Nycz zaznaczył też, że kard. Józef Glemp „z wielką godnością służył sprawom publicznym, w których po części czuł się mediatorem, bojąc się bardzo, żeby w Polsce nie stało się coś złego, nie polała się krew”. - Z perspektywy lat trzeba przyznać mu rację. W tamtych problemach był naszym przewodnikiem, a przy tym był ciepłym, dobrym człowiekiem, księdzem, biskupem, kardynałem i prymasem Polski – dodał metropolita.

Kard. Józef Glemp urodził się w Inowrocławiu 18 grudnia 1929 r. w rodzinie robotniczej. Po maturze wstąpił do Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie. Święcenia kapłańskie przyjął w 1956 r. W 1967 r. został osobistym sekretarzem prymasa Stefana Wyszyńskiego.

W marcu 1979 został biskupem diecezji warmińskiej, sakrę przyjął z rąk prymasa Stefana Wyszyńskiego. Po jego śmierci w maju 1981 został arcybiskupem warszawskim i gnieźnieńskim oraz prymasem Polski.

W 1983 r. otrzymał godność kardynała. Jako ostatni z prymasów przez wiele lat łączył funkcję metropolity warszawskiego i gnieźnieńskiego z funkcją przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. Jako opiekun polskiej emigracji odwiedzał Polonię na całym świecie.

W 2007 r. kard. Glemp przeszedł na emeryturę. Decyzją papieża Benedykta XVI tytuł prymasa zachował do 80. roku życia, czyli do 2009 r. Zmarł 23 stycznia 2013 r. w Warszawie w wieku 83 lat. Został pochowany w kryptach archikatedry warszawskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem