Reklama

Toruń: zakończył się ingres bp. Wiesława Śmigla

2017-12-10 15:05

tk, xpb / Toruń (KAI)

Krzysztof Mania

W Toruniu zakończył się uroczystości ingresowe nowego biskupa diecezji toruńskiej, 48-letniego Wiesława Śmigla do tamtejszej katedry. Będę zabiegał, aby diecezja była gościnnym domem dla każdego, kto chce być bliżej Boga – zadeklarował nowy biskup toruński.

W uroczystości uczestniczyło ok. 40 biskupów, m.in. nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio i prymas Polski abp Wojciech Polak. Obcni byli też przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, władze uczelni Torunia i KUL a także reprezentanci Kościoła prawosławnego i ewangelicko-augsburskiego.

W słowie wstępnym nuncjusz apostolski podziękował za 25-letnią posługę dotychczasowemu biskupowi toruńskiemu Andrzejowi Suskiemu, pierwszemu biskupowi tej diecezji. Życzył też błogosławieństwa Bożego jego następcy.

Na początku Mszy św. odczytano bullę nominacyjną papieża, w której Franciszek powołuje bp. Wiesława Śmigla na urząd biskupa toruńskiego. "Nigdy nie wzbraniaj się przed trudem, stawszy się wszystkim dla wszystkich. Nigdy nie zapominaj o najsłabszych" - napisał m.in. Ojciec Święty zwracając się do bp. Śmigla.

Reklama

Następnie nuncjusz apostolski przekazał bp. Śmigiel pastorał - symbol władzy pasterskiej w diecezji.

W swojej homilii nowy biskup toruński zadeklarował, że będzie zabiegał o to, by diecezja była gościnnym domem dla każdego, kto chce być bliżej Boga . Przypomniał, że we wspólnocie ochrzczonych nie ma ludzi wykluczonych. "Prostujmy ścieżki życia na ile potrafimy, resztą zajmie się Bóg" - zachęcał bp Śmigiel.

Głęboko wierzących biskup prosił, aby stali się jeszcze gorliwszymi uczniami i misjonarzami, gotowymi w każdej godzinie życia głosić radość Ewangelii. Wątpiący zachęcił aby nie ustawali w drodze, odważnie pytali i poszukiwali a kiedy trzeba - zdecydowanie pukali do drzwi kościołów, furt klasztornych i plebanii.

Władysław Kościuch

"Pogubieni, zbuntowani, poranieni niewierzący, dystansujący się od Kościoła oraz jego wrogowie niech zapamiętają - i mówię to z wielką miłością - że Bóg jest potężniejszy od grzechu, naszych złych doświadczeń, niechęci i ludzkich uwarunkowań" - przekonywał bp Śmigiel. Dodał, że Bóg potrafi swoją łaską przemienić ludzkie życie. "Historia uczy, że Bóg swoją miłością nawet swoich przeciwników potrafi przemienić w świętych i w swoich przyjaciół" - wskazywał biskup toruński.

Bp Śmigiel zwrócił się do duchownych i osób konsekrowanych z prośbą o dawanie chrześcijańskiego świadectwa. Dodał że świat współczesny bardzo potrzebuje świadectwa o tym, że Bóg jest większy i ważniejszy niż sprawy i logika tego świata.

"Prężne środowisko skupione wokół radia Maryja zapraszam do współpracy w głoszeniu Dobrej Nowiny i budowaniu zgody narodowej" - mówił bp Śmigiel.

Zwrócił się też do młodzieży, przypominając, że papież wezwał młode pokolenie do dobrego rabanu czyli do aktywności społecznej i ewangelizacyjnej, takiej która pokonuje wszelkie bariery.

"Pokornie proszę polityków i samorządowców, głównie tych z diecezji toruńskiej aby broniąc swoich przekonań i poglądów wyborców nie zapominali, że w sprawach regionu i troski o dobro wspólne warto być razem a spór nie musi ogłaszać kłótni. A Ponad wszelkimi podziałami jesteśmy siostrami i braćmi zatem nigdy nam nie wolno zapomina o wzajemnym szacunku" - powiedział bp Śmigiel.

Zacytował tez słowa papieża Franciszka z adhortacji "Evangelii gaudium": "(...) my chrześcijanie podkreślamy potrzebę uznania drugiego człowieka, leczenia ran, budowania mostów, zacieśniania relacji i pomagania, by «jeden drugiego nosił brzemiona» (por. Ga 6, 2).

Bp Śmigiel przypomniał, że we wspólnocie ludzi ochrzczonych nie ma wykluczonych, są tylko ci, którzy potrzebują modlitwy, Bożego miłosierdzia i jeszcze większej miłości. "Zatem proszę: prostujmy ścieżki życia na ile potrafimy, resztą zajmie się Bóg".

W odczytanym na zakończenie Mszy św. liście od prezydenta RP, Andrzej Duda zaznaczył, że nowy biskup jest zwolennikiem bliższej współpracy duchowieństwa i laikatu. Zwrócił uwagę, że bp Śmigiel od lat zabiega "o jakość życia religijnego i zaangażowania społecznego wiernych Kościoła". Prezydent ocenił, że jest to "cenny wkład w budowę państwa i społeczeństwa, w którym nowoczesność nie oznacza odcięcia się od najgłębszych źródeł naszej kulturowej tożsamości".

W liście do nowego biskupa toruńskiego przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki napisał m.in.: "Kościół, który jest w Toruniu potrzebuje biskupa, który – parafrazując słowa papieża Benedykta XVI – winien być przede wszystkim człowiekiem, któremu zależy na Bogu, ponieważ tylko wówczas naprawdę zależy mu na ludziach. […] Musi być on jednocześnie człowiekiem dla innych, a takim staje się tylko wówczas, kiedy jest człowiekiem zdobytym przez Boga".

Swoje życzenia przekazali nowemu biskupowi toruńskiemu przedstawiciele władz miejskich i samorządowych Torunia i województwa kujawsko-pomorskiego.

Przed opuszczeniem katedry, bp Wiesław Śmigiel zatrzymał się na chwilę modlitwy przed tablicą upamiętniającą kapłanów-męczenników, pomordowanych podczas II wojny światowej.

W uroczystości uczestniczyło ok. 40 biskupów, m.in. nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio i prymas Polski abp Wojciech Polak. Obecni byli tez m.in.: metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz, biskup senior diecezji warszawsko-praskiej abp Henryk Hoser, metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź, sekretarz generalny KEP bp Artur Miziński, metropolita lwowski i przewodniczący Konferencji Episkopatu Ukrainy abp Mieczysław Mokrzycki oraz metropolita Astany w Kazachstanie abp Tomasz Peta.

***

Bp Wiesław Śmigiel urodził się 3 stycznia 1969 r. w Świeciu. W latach 1988-1994 odbył studia filozoficzno-teologiczne w Wyższym Seminarium Duchownym w Pelplinie. Święcenia prezbiteratu przyjął 29 maja 1994 r. z rąk biskupa pelplińskiego Jana Bernarda Szlagi. W latach 1994-1996 był wikariuszem parafii p.w. Świętej Trójcy w Kościerzynie. Przez następne dwa lata pełnił funkcję sekretarza biskupa pelplińskiego.

Po uzyskaniu magisterium z teologii w Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie kontynuował studia specjalistyczne w Instytucie Teologii Pastoralnej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, zwieńczone doktoratem z teologii pastoralnej. Stopień doktora habilitowanego uzyskał tam w roku 2010. Dwa lata później objął stanowisko profesora nadzwyczajnego uniwersytetu. Oprócz wykładów prowadził też prace badawcze i wydawnicze. Jest członkiem stowarzyszeń naukowych, między innymi członkiem zwyczajnym Towarzystwa Naukowego w Toruniu.

Władysław Kościuch

24 marca 2012 r. papież Benedykt XVI mianował go biskupem pomocniczym diecezji pelplińskiej ze stolicą tytularną Beatia. Święcenia biskupie otrzymał 21 kwietnia 2012 r. w katedrze pelplińskiej z rąk metropolity gdańskiego apa Sławoja Leszka Głódzia. Jako zawołanie biskupie przyjął słowa „Omnibus omnia factus” (stałem się wszystkim dla wszystkich).

25 kwietnia 2012 r., po śmierci biskupa diecezjalnego Jana Bernarda Szlagi, został wybrany przez kolegium konsultorów na administratora diecezji i pełnił tę funkcję do 1 grudnia 2012.

11 listopada 2017 r. został mianowany przez papieża Franciszka biskupem toruńskim w miejsce odchodzącego na emeryturę bpa Andrzeja Suskiego.

W ramach Konferencji Episkopatu Polski jest członkiem Rady stałej, Rady ds. rodziny, Komisji duszpasterstwa, Komisji ds. Polonii i Polaków za granicą oraz przewodniczy Komitetowi ds. dialogu z niewierzącymi.

Tagi:
ingres Bp Wiesław Śmigiel

Bp W. Śmigiel dla KAI: w Dublinie trwa radosne święto rodzin i wielkie nadzieje na spotkanie z papieżem

2018-08-22 17:53

kg (KAI) / Dublin

Rozpoczęte wczoraj IX Światowe Spotkanie Rodzin w Dublinie jest wydarzeniem radosnym, a przy tym pełnym nadziei spojrzeniem w przyszłość - powiedział KAI 22 sierpnia przewodniczący Rady Episkopatu ds. Rodziny bp Wiesław Śmigiel. Stoi on na czele oficjalnej delegacji polskiej na to Spotkanie, na którego dwa ostatnie dni - 25 i 26 bm. - przybędzie Ojciec Święty. Biskup podkreślił, że Irlandczycy i ich "poraniony" Kościół z wielkimi nadziejami i entuzjazmem czekają na tę wizytę.

Wiesław Ochotny

Oto zapis rozmowy:

- Jak przebiegło otwarcie tego światowego wydarzenia rodzin. Jak to się odbyło?

- Spotkanie rozpoczęło się Liturgią Słowa, a więc nabożeństwem modlitewnym, któremu przewodniczył miejscowy arcybiskup Diarmuid Martin wraz z przewodniczącym watykańskiej Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia kard. Kevinem Farrellem i współprowadzonym przez rodziny. Panowała bardzo rodzinna atmosfera, nie czuło się, że jest to coś wyreżyserowanego, nie było żadnej sztywności, było za to dużo spokoju i ducha modlitwy. Arcybiskup miejsca wygłosił homilię, w której wskazał na miejsce i rolę rodziny i pozdrowił serdecznie wszystkich obecnych.

Z kolei kard. Farrell przekazał zgromadzonym słowa Ojca Świętego, który za chwilę sam pojawił się na wielkim telebimie z orędziem do uczestników Spotkania. Podziękował też wszystkim za przygotowanie tego wydarzenia.

Duże wrażenie zrobiło na mnie to, że w swym przemówieniu kardynał bardzo mocno podkreślił więzi i relacje międzypokoleniowe – między osobami młodymi i najmłodszymi a ich dziadkami, zwrócił uwagę, jak bardzo ważna z punktu widzenia budowania i funkcjonowania rodziny jest ta relacja: między pokoleniem nowym, młodym z jego entuzjazmem i spojrzeniem w przyszłość i od którego zależy przyszłość, a starszymi z ich doświadczeniem i mądrością życiową.

- Nie da się ukryć, że spotkanie to odbywa się w cieniu ujawnianych od pewnego czasu skandali seksualnych w Kościele. Czy daje się do odczuć tam na miejscu, w stolicy Irlandii?

– Ja osobiście tego tu nie odczuwam, tego się tu nie widzi, spotkanie odbywa się bez zakłóceń. Ale z rozmów z organizatorami wiem, że mieli z tym problemy. Były próby wprowadzenia zamieszania i różnych trudności do tego spotkania, np. blokowano strony internetowe, na których można się było zgłaszać, utrudniano na różne sposoby organizację tego wydarzenia. Były też oddzielne, nieliczne zresztą protesty czy naciski w sprawie udziału w spotkaniu środowisk LGBT. Jeden z biskupów zapewnił, że organizatorzy nie zamykają przed nikim wstępu na to spotkanie i zrobiła się z tego wrzawa, jakoby na spotkanie zapraszano te właśnie środowiska. A chodziło tylko o to, że nikomu nie zabrania się przybycia.

Wśród prelegentów jest pewien jezuita amerykański, który na jednym z paneli dyskusyjnych ma mówić o homoseksualistach i ich miejscu w Kościele, ale jest to tylko jeden z wielu tematów, jakie będą tu poruszane. A trzeba pamiętać, że równolegle odbywa się sześć paneli i na każdym nich podejmowanych jest wiele różnych zagadnień.

– Jak wygląda udział Polski w tym wydarzeniu?

– Oficjalną delegację z Polski tworzą jedna rodzina z Krakowa, ks. dr Przemysław Drąg – dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin i ja jako przewodniczący Rady Episkopatu ds. Rodzin. Ale oprócz nas do Dublina przybyła też duża reprezentacja Kościoła domowego, chyba z każdej diecezji przynajmniej kilka osób. Oceniamy, że z naszego kraju przyjechało tu na pewno ponad tysiąc osób, ale trudno podać dokładną liczbę, tym bardziej że sporo z nich w ogóle się nie zarejestrowało i mieszkają np. u swych rodzin tu, na miejscu, bo nocleg w hostelu (a tym bardziej w hotelu) jest bardzo drogi.

Również miejscowi Polacy włączyli się aktywnie w to spotkanie i w towarzyszący mu kongres rodzin. Zajmuje się tym Misja Polska w Irlandii, prowadzona przez chrystusowców. W najbliższą sobotę 25 sierpnia wszyscy spotkamy się w jednym ze stołecznych kościołów na Mszy św. narodowej w języku polskim dla gości z Polski i dla miejscowej Polonii.

– Czy Ksiądz Biskup przedstawi jakiś referat w Dublinie?

– Nie, ja będę przewodniczył tej narodowej Mszy św. i tam wygłoszę homilię, ale na samym spotkaniu czy kongresie nie będę miał żadnego referatu. Głównymi prelegentami będą tam kardynałowie i profesorowie wyższych uczelni.

– A jak wyglądają przygotowania do przyjazdu papieża? Czy wyczuwa się jakąś szczególną atmosferę wyczekiwania na jego przybycie?

– Oczywiście, że daje się odczuć dużą radość z tego powodu. Sama wizyta jest dla Irlandczyków wielkim wyzwaniem logistycznym i starają się oni jak najlepiej do niej przygotować. Dużą wagę przywiązują do spraw bezpieczeństwa, daje się to zauważyć np. przy rejestracji ludzi mediów, ale też zwykłych ludzi chcących zobaczyć i posłuchać Ojca Świętego.

Będzie to krótki pobyt, dwudniowy. W sobotę wieczorem papież spotka się po raz pierwszy z uczestnikami w parku, a w niedzielę odprawi dla nich Mszę św. i wygłosi kazanie.

Przyjazd Franciszka będzie uwieńczeniem tego spotkania, a wcześniej odbywa się tu – oprócz samego spotkania – także kongres nt. rodzin, który ma charakter bardziej formacyjny i modlitewny.

Irlandczycy z wielkimi nadziejami czekają na przyjazd Franciszka, bo Kościół tutejszy jest obecnie bardzo poraniony, a zaufanie do niego w ostatnim czasie bardzo spadło. Myślę, że ta podróż będzie jednak wielkim wydarzeniem i sukcesem i dla papieża, i dla Kościoła.

– I pytanie bardziej prywatne i trochę spekulacyjne: czy wiadomo już, gdzie odbędzie się następne, X Światowe Spotkanie Rodzin?

– Nie, ja nic o tym nie wiem, nie dotarły do mnie żadne wiadomości oficjalne ani żadne przecieki. To jest trzymane w ścisłej tajemnicy i na ten temat nic tu się nie mówi.

Dodam jeszcze, że do stolicy Irlandii przybyło bardzo wielu gości z całego świata, są wśród nich kardynałowie, biskupi, księża, no i oczywiście dużo świeckich – czuje się, że jest to wydarzenie prawdziwie ogólnoświatowe.

Ale na razie nie mogę podać żadnych dokładnych danych, bo nawet chyba sami organizatorzy nie są w stanie tego jeszcze ogarnąć. Wiadomo tylko, że rzeczywistość znacznie przewyższyła ich oczekiwania, bo np. spodziewano się, że w kongresie weźmie udział do 20 tysięcy osób, a tymczasem bardzo szybko ich liczba przekroczyła 35 tysięcy i organizatorzy musieli zaprzestać przyjmowania nowych zgłoszeń. Na sobotnie spotkanie z Ojcem Świętym ma przybyć, według wstępnych wyliczeń, około 350 tysięcy ludzi, a na niedzielną Mszę św. pod jego przewodnictwem – pół miliona. A ilu będzie naprawdę, zobaczymy.

– Jakie wrażenia ma Ksiądz Biskup z dotychczasowego pobytu w Dublinie?

– Bardzo dobre. Wszędzie spotykamy się z wielką życzliwością i otwartością, ludzie na widok koloratki zaraz są gotowi pomagać np. w znalezieniu drogi do hotelu czy kościoła, również późnym wieczorem. Nawet jeśli wiele z tych osób jest obojętnych czy może wręcz niechętnie nastawionych do Kościoła, to zawsze są gotowi pomóc.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Oświadczenie Kurii Archidiecezji Warmińskiej w sprawie ks. Romana K.

2018-10-20 12:17

tk / Olsztyn (KAI)

Arcybiskup Józef Górzyński Metropolita Warmiński skierował sprawę ks. Romana K. do Kongregacji Nauki Wiary - informuje w przesłanym KAI oświadczeniu rzecznik Kurii. Tym samym ks. Roman K. został zawieszony w pełnieniu obowiązków duszpasterskich proboszcza do czasu rozstrzygnięcia kwestii przez Stolicę Apostolską. Zasada zero tolerancji dla nadużyć seksualnych jest dla nas priorytetem - czytamy w oświadczeniu.

BOŻENA SZTAJNER

Publikujemy Oświadczenie Kurii Archidiecezji Warmińskiej w sprawie ks. Romana K.

W związku z doniesieniami medialnymi dotyczącymi sprawy ks. Romana K. informujemy, że biorąc pod uwagę obowiązujące obecnie wskazania Stolicy Apostolskiej i wytyczne Konferencji Episkopatu Polski, Arcybiskup Józef Górzyński Metropolita Warmiński po rozeznaniu sytuacji, podjął decyzję o skierowaniu sprawy do Kongregacji Nauki Wiary, co wiąże się z jednoczesnym zawieszeniem ks. Romana K. w pełnieniu obowiązków duszpasterskich proboszcza do czasu rozstrzygnięcia kwestii przez Stolicę Apostolską, o co poprosił także ks. Roman K.

W 2003 roku Archidiecezja Warmińska postępowała zgodnie z obowiązującym wówczas prawem. W sprawie ks. Romana K. przeprowadzono dochodzenie kanoniczne. Dokonał tego delegat ówczesnego Arcybiskupa Metropolity Warmińskiego, który po rozmowie z bezpośrednim świadkiem zdarzenia nie potwierdził prawdopodobieństwa zaistnienia przestępstwa na tle seksualnym. Na bazie tej opinii uznano, że nie ma konieczności informowania Stolicy Apostolskiej.

Sprawa ks. Romana K. prowadzona była przez amerykański wymiar sprawiedliwości, a także badana przez prokuraturę rejonową w Olsztynie. W Stanach Zjednoczonych sprawa zakończyła się zawarciem ugody. Należy zaznaczyć, że w USA przypadek ks. Romana K. nie był podnoszony i rozpatrywany ani w kategoriach gwałtu, rozumianego jako pożycie seksualne, ani w kategoriach pedofilii. W Polsce Ministerstwo Sprawiedliwości ustaliło także, że ks. Roman K. nie figuruje w Kartotece Karnej Krajowego Rejestru Karnego.

Wyrażamy ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji zapewniając, że zasada zero tolerancji dla nadużyć seksualnych jest dla nas priorytetem.

Olsztyn, dnia 20 października 2018 r.

Ks. Marcin Sawicki Rzecznik Kurii Archidiecezji Warmińskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Do beatyfikacji Piusa XII brakuje tylko uznania cudu

2018-10-20 21:17

kg (KAI/OR) / Watykan

Brakuje tylko cudu przypisywanego wstawiennictwu Piusa XII, aby można było go ogłosić błogosławionym – oświadczył sekretarz Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych abp Marcello Bartolucci. Był on gościem dnia pamięci tego papieża w miasteczku Onano (prow. Viterbo w środkowych Włoszech) w 60. rocznicę jego śmierci. W miejscowości tej przyszły papież, jeszcze jako Eugenio Pacelli, zwykł był spędzać wakacje letnie.

wikipedia.org

Mówca zapewnił, że ów brak potwierdzonego cudu nie oznacza, że „świętość Piusa XII była słaba” i dodał, że w odniesieniu do beatyfikacji i kanonizacji „czasy Boże nie zawsze pokrywają się z naszymi czasami”. Podkreślił, że „dla beatyfikacji tego papieża nie wystarczy wspominanie, poznawanie jego dorobku, podziwianie czy chwalenie go, ale konieczne jest przywoływanie go [w modlitwie]”. Zwrócił uwagę, że w życiu ludzkim jest bardzo wiele bolesnych i rozpaczliwych zdarzeń, o czym można się przekonać, "przechodząc po jakimkolwiek szpitalu”. „Dlatego jeśli od dziś będziemy częściej przyzywać Piusa XII, pomożemy konkretnie sprawie jego beatyfikacji” – zaznaczył sekretarz Kongregacji.

Poparcia dla tego procesu udzielił również Franciszek, który w podpisanym przez sekretarza stanu kard. Pietro Parolina telegramie do uczestników spotkania w Onano nazwał swego poprzednika „duszpasterzem wielkiego formatu, szczerym przyjacielem ludzkości i wiernym sługą Ewangelii”. Ojciec Święty życzył, aby czciciele papieża Pacellego, „wspierani jego przykładem po chrześcijańsku heroicznym, mogli kroczyć naprzód z mocą i ufnością pokładaną w świadectwie wiary i miłości, stając się narzędziami tego pokoju, opartego na sprawiedliwości, o który nieustannie błagał on dla świata”.

Zdaniem abp. Bartolucciego „Pius XII cieszył się sławą świętości zarówno za życia, jak i po swojej śmierci”. Jego grób w bazylice św. Piotra nawiedzały niezliczone tłumy ludzi, aby „upamiętnić jego dzieło jako pasterza i dobroczyńcy Kościoła i ludzkości w strasznych latach, jego ducha modlitwy i uwagę, jaką poświęcał on różnym kategoriom Kościoła i społeczeństwa, jego nauczanie, skupiające się na złożoności naszych czasów” – podkreślił wysłannik watykański. Jednocześnie zauważył, że nie można zapominać o „świętości jego życia, jego oczywistej jedności z Bogiem, jego miłości i wielu innych cnotach chrześcijańskich”.

Wszystkie te zalety są szczególnie ważne w kontekście „kampanii zniesławiania” tego biskupa Rzymu a przede wszystkim oskarżeń o „jego działalność w latach wojny”, która miała się odznaczać „milczeniem i obojętnością w obliczu cierpień narodu żydowskiego”. Były to „prawdziwe oszczerstwa, wywołujące wiele hałasu”, ale w rzeczywistości „nie miały one żadnego wpływu na świadectwa składane w czasie procesu kanonicznego i łatwo obalali je prawdziwi i bezstronni historycy, podczas gdy dezinformacje, prymitywne i nacechowane ideologicznie, były chwiejne i błędne” – podkreślił arcybiskup. Dodał, że o tym wrogim klimacie, sztucznie stworzonym wokół Piusa XII, często wspominali świadkowie zeznający w czasie procesu beatyfikacyjnego.

Sekretarz Kongregacji zauważył ponadto, że Stolica Apostolska już wcześniej otworzyła swe archiwa, aby zbadać i uporządkować dokumenty na temat Piusa XII i jego postawy w latach 1939-45. Wynikiem tych działań jest 12 tomów o łącznej liczbie 7998 stron „Studiów i dokumentów Stolicy Apostolskiej dotyczących II wojny światowej” (po francusku). Wraz z innymi monografiami autorstwa naukowców i bezpośrednich świadków tamtych wydarzeń rzuciły one światło na roztropność i miłość tego papieża, ukazując zarazem niesprawiedliwość stawianych mu zarzutów – stwierdził abp Bartolucci.

Zaznaczył również, że wśród tych, którzy nie odczuwali potrzeby badań archiwalnych i historycznych, „aby poznać prawdziwe oblicze i prawdziwe serce Piusa XII", był Paweł VI. To on zapowiedział jednoczesne rozpoczęcie spraw beatyfikacyjnych tego papieża i jego następcy – Jana XXIII. „Historiografia współczesna jest ukierunkowana na poważniejsze i bardziej obiektywne odczytanie pontyfikatu i postaci Piusa XII. Z drugiej strony oficjalne uznanie jego cnót heroicznych mówi jasno i ostatecznie o jego wzorowej wierności Ewangelii i misji Kościoła” – zakończył swą wypowiedź sekretarz Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Pius XII (1876-1958) kierował Kościołem w latach 1939-58, a więc pierwsze lata jego pontyfikatu (został wybrany papieżem w dniu swoich 63. urodzin – 2 marca) przypadły na czas II wojny światowej. I właśnie jego postawa w tym czasie budziła najwięcej zastrzeżeń, gdyż zarzucano mu milczenie, a nawet obojętność wobec cierpień ofiar tej tragedii dziejowej, a zwłaszcza Żydów. Tymczasem podejmował on wiele działań, choć w większości w ukryciu, aby ratować ten naród, polecił m.in. otwarcie wszystkich klasztorów rzymskich, łącznie z klauzurowymi, i udzielać w nich schronienia Żydom, których następnie przerzucano za granice, głównie do Ameryki Łacińskiej. Gdy zmarł 9 października 1958 w Castel Gandolfo, ówczesna minister spraw zagranicznych, a później premier Izraela Golda Meir napisała w depeszy kondolencyjnej: "Opłakujemy wielkiego sługę pokoju".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem