Reklama

Schab ze śliwką

2017-12-15 11:44

Fotolia.com

Składniki:


1 kg schabu bez kości
15 dag suszonej śliwki (najlepiej kalifornijskiej)
oliwa
czosnek granulowany
sól
pieprz
papryka ostra
gałka muszkatołowa

Wykonanie:

Reklama

Mięso umyć, naciąć przez środek otwór. Mięso natrzeć czosnkiem granulowanym, posypać przyprawami. Środek wypełnić śliwkami. Następnie mięso nasmarować oliwą, owinąć folią aluminiową i wstawić do lodówki na 12 godzin. Po tym czasie mięso przełożyć do naczynia żaroodpornego i piec pod przykryciem 1,5 godziny, od czasu do czasu obracając.15 minut przed końcem pieczenia zdjąć pokrywę, by mięso się przyrumieniło.

Tagi:
kuchnia

Sprytne słoiki

2018-06-27 09:38

Joanna Operacz
Niedziela Ogólnopolska 26/2018, str. 48

©Nitr – stock.adobe.com

Sezon na przetwory w pełni. Warto znać kilka sprytnych sposobów, dzięki którym smakołyki w słoikach będą jeszcze smaczniejsze, a my – mniej zmęczone.

Owoce na dżem warto przed gotowaniem zasypać cukrem i zostawić na kilkanaście godzin pod przykryciem, żeby puściły sok. Miękkie owoce, takie jak truskawki czy brzoskwinie, warto trochę rozdrobnić, np. tłuczkiem do ziemniaków – będą się krócej gotowały i zachowają więcej witamin. Aronia w ogóle nie puści soku, dopóki się jej nie przemrozi i nie zmiażdży przed gotowaniem.

Jeśli robimy dżemy tradycyjną metodą, uzyskujemy mniej więcej tyle samo dżemu i soku. Jeśli nikt w rodzinie nie lubi soku, można go nie odsączać, tylko dodać do całości substancje żelujące – najlepiej naturalne pektyny. Zamieniają one całą masę owocowo-cukrową w galaretkę, która przez wiele miesięcy nie traci konsystencji i koloru. Przed zszarzeniem uchroni dżem również odrobina soku z cytryny albo limonki (trzeba tylko pamiętać, żeby zniwelować kwaśny smak większą ilością cukru).Tradycyjna metoda pasteryzacji przetworów to gotowanie napełnionych słoików w garnku z wodą. Ale szybciej i wygodniej jest wyparzyć gorącą wodą puste słoiki i zakrętki, a potem nałożyć do nich gorącą masę, najlepiej prosto z garnka, w którym się gotowała. Puste słoiki można pasteryzować również, wstawiając je na kwadrans do piekarnika nagrzanego do 100oC (muszą być czyste, idealnie suche i ustawione w odstępach). Po nałożeniu dżemu albo sosu trzeba dokładnie zakręcić zakrętki i postawić słoiki do góry dnem. Natomiast zwolennicy tradycyjnej pasteryzacji koniecznie powinni się zaopatrzyć w metalową łapkę do wyjmowania słoików z gorącej wody. Do robienia domowych przetworów najwygodniejsze są zakrętki z wklęsło-wypukłym środkiem. Jeśli kółko jest „wciągnięte”, a przy otwieraniu słychać pstryknięcie, mamy pewność, że słoik dobrze się zawekował.

Ogórki i inne warzywa (np. buraki) można kisić w plastikowych baniakach po wodzie. Trzeba włożyć warzywa z przyprawami do butelki, wlać posoloną wodę i mocno zakręcić. Taka kiszonka dobrze się przechowuje przez wiele miesięcy. Minusem tej metody jest to, że zakwaszona woda prawdopodobnie wchodzi w reakcję z plastikiem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pogotowieduchowe.pl

2018-07-19 20:20

Justyna Walicka | Archidiecezja Krakowska

Wezwanie. Pogotowie rusza, choć jest nieco dziwne: lekarze bez kitli, nie dają zastrzyków, nie przepisują recept i nie zabierają do szpitala, choć zdarza się, że kierują do specjalisty. Nawet sygnał tego pogotowia jest zupełnie inny. Telefoniczny.

Pexels/pixabay.com

W tym roku minęło sześć lat od narodzin inicjatywy, której założeniem było stworzenie takiej przestrzeni, gdzie potrzebujący ludzie będą mieli bezpośredni dostęp do kapłana dokładnie wtedy, kiedy tego potrzebują. Tak powstało pogotowie duchowe, które trwa, służy i wciąż się rozwija. Jego pomysłodawcą i inicjatorem jest kapucyn br. Benedykt Pączka.

Zielona żarówka

Na stronie pogotowieduchowe.pl znajduje się mapa Polski, na której zaznaczone są ikonki żarówek - jedne mają kolor czerwony, inne zielony. Te drugie informują, gdzie w tym momencie znajduje się kapłan, który czeka na telefon. Obok mapy widnieje także lista księży, przy których również znajdziemy ikonki żarówek informujące o ich gotowości. Warto jednak pamiętać, że może zdarzyć się sytuacja, w której mimo zielonej żarówki kapłan w danej chwili nie odbierze telefonu. Należy wtedy próbować ponownie za jakiś czas albo wybrać innego kapłana z listy.

18 h na dobę 7 dni w tygodniu

Obecnie w to dzieło zaangażowanych jest 17 kapłanów (zarówno diecezjalnych jak i zakonników) pracujących nie tylko w Polsce, ale i poza granicami kraju. Traktują swoje kapłaństwo jako misję i chcą być otwarci oraz dostępni dla ludzi w praktyce. Każdy z nich dyżuruje co najmniej jeden dzień w tygodniu (na stronie można dokładnie sprawdzić kto kiedy jest dostępny, a także przeczytać krótką informację na temat księdza, z którym w danym czasie można podjąć rozmowę). Kapłani dyżurują każdego dnia tygodnia od godz. 6.00 aż do północy. Od tego roku oprócz rozmowy telefonicznej istnieje także możliwość nawiązania kontaktu mailowego. Wystarczy wysłać wiadomość na adres kaplan@pogotowieduchowe.pl, w kilku słowach przedstawić się, tak by ksiądz wiedział, do kogo kieruje odpowiedź oraz zadać pytanie bądź nakreślić problem.

Chciałam być anonimowa

Jeśli natomiast nie masz potrzeby rozmowy, ale nosisz w sercu ważną dla Ciebie intencję, możesz poprosić o modlitwę. Wystarczy otworzyć zakładkę „Modlitwa" i wpisać intencję, a ta zostanie natychmiast przesłana do zgromadzenia, które w danym dniu podjęło się posługi modlitewnej.

Nie są to jedyne możliwości zaangażowania się w dzieło pogotowia duchowego. Zawsze przecież możesz „stanąć po drugiej stronie" i to ty swoją modlitwą lub postem wesprzeć tę inicjatywę - posługujących kapłanów oraz dzwoniące osoby. A o tym, że ludzie naprawdę dzwonią i otrzymują wsparcie oraz pomoc, świadczą m.in. ich świadectwa:

„Bardzo dziękuję za tę piękną inicjatywę. Rozmowa z kapłanem pomogła mi w trudnych chwilach po śmierci ważnej dla mnie osoby. Dzięki tej rozmowie odnalazłam ponownie właściwe ścieżki życia wewnętrznego, zyskałam też dobre rozeznanie tego, co się działo w moim sercu. Życzę kapłanom posługującym w Pogotowiu wszelkich łask i błogosławieństw. Pamiętam w modlitwie".

„Weszłam tutaj jakiś czas temu... Byłam w kryzysie... Pomyślałam, że zamiast zrobić coś głupiego zadzwonię na pogotowie duchowe. Wiedziałam, że wtedy dyżuru nie ma kapłan z mojego rejonu. Odpowiadało mi to, bo chciałam być anonimowa, nie chciałam by padła propozycja spotkania/rozmowy. Chciałam tylko porozmawiać, odwrócić złe myśli. Rozmowa, życzliwość i chęć pomocy tego kapłana z pogotowia pomogły mi.(...) Dziękuję bardzo za pogotowie. Wiem, że w sytuacji alarmowej mogę tu zadzwonić, spotkać się realnie w moim mieście. Nie muszę iść sama ze swoim ciężarem, bo Bóg posyła mi swoich kapłanów".

Pogotowieduchowe.pl - warto dobrze zapamiętać ten adres. Być może kiedyś ktoś z nas lub bliskich nam osób będzie potrzebował takiej pomocy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Abp D. Martin: sukcesu wizyty Jana Pawła II w Irlandii nie da się powtórzyć

2018-07-20 21:58

(KAI/vaticannews.va) / Dublin

Zbliżającej się wizyty Franciszka w Irlandii towarzyszy duże zainteresowanie, ale na pewno nie uda się powtórzyć tego, co działo się podczas podróży apostolskiej Jana Pawła II w 1979 r. Taki pogląd wyraził arcybiskup Dublina Diarmuid Martin podczas konferencji prasowej prezentującej Światowe Spotkanie Rodzin, które odbędzie się w stolicy Irlandii w dniach 21-26 sierpnia. W dwóch ostatnich dniach tego wydarzenia weźmie udział Ojciec Święty.

Włodzimierz Rędzioch

Mówca przyznał, że podróż papieża Polaka była zjawiskiem historycznym, wręcz legendarnym. Było to jedno z tych wydarzeń, o których dziadkowie do dziś opowiadają swoim wnukom. Były to także największe zgromadzenia w historii Irlandii, a zarazem szczytowy punkt w dziejach tamtejszego Kościoła – wspominał abp Martin.

Ale zaznaczył, że również obecna wizyta Ojca Świętego cieszy się dużym zainteresowaniem. W jej centrum znajduje się osoba Franciszka, który jest swego rodzaju religijną gwiazdą. "80-letni papież jawi się jako człowiek nowoczesny i ludziom się to podoba" – dodał abp Martin.

Zwrócił uwagę, że o popularności Franciszka świadczy chociażby to, jak szybko rozeszły się wejściówki na wszystkie papieskie wydarzenia. Arcybiskup przyznał, że część z nich mogli zarezerwować złośliwie ludzie, którzy wcale nie zamierzają uczestniczyć w spotkaniach z papieżem i chcą jedynie zaniżyć frekwencję. Wyraził jednak przekonanie, że dotyczy to niewielkiej liczby biletów. Takie działania określił mianem łobuzerii.

Arcybiskup Dublina zaznaczył, że po wizycie papieża nie należy się spodziewać cudów. Franciszek będzie na wyspie jedynie 36 godzin. To za mało, by wytyczyć drogę przed Kościołem w Irlandii. "Papież będzie dla nas jednak wyzwaniem, abyśmy naprawdę byli Kościołem w zmieniającej się kulturze" – dodał prymas Irlandii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem