Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Franciszek do Kurii: pełnimy posługę naśladując Chrystusa

2017-12-21 11:42

tlum. st (KAI) / Watykan

www.facebook.com/elpapacol

O posłudze Następcy Piotra oraz jego współpracowników jako naśladowaniu Chrystusa mówił Franciszek podczas tradycyjnego spotkania z Kurią Rzymską, by złożyć życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia. Papież mówił także o relacjach Kurii z państwami, Kościołami partykularnymi, Kościołami Wschodnimi, o dialogu ekumenicznym a także dialogu z judaizmem, islamem, innymi religiami i z całym światem.

Oto tekst papieskiego przemówienia w tłumaczeniu na język polski:

Boże Narodzenie jest świętem wiary w Syna Bożego, który stał się człowiekiem, aby przywrócić człowiekowi jego synowską godność utraconą z powodu grzechu i nieposłuszeństwa. Boże Narodzenie to święto wiary w sercach, które zamieniają się w żłóbek, aby Go przyjąć w duszach, które pozwalają Bogu, aby z pnia ich ubóstwa wyrosła odrośl nadziei, miłości i wiary.

Dziś jest nowa okazja do wymiany życzeń bożonarodzeniowych i aby życzyć wam wszystkim, waszym współpracownikom, przedstawicielom papieskim, wszystkim osobom pracującym w Kurii i wszystkim waszym bliskim świętego i radosnego Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego Roku. Niech to Boże Narodzenie otworzy nam oczy, aby porzucić to, co zbędne, fałszywe, złośliwe i pozorne a dostrzec to, co istotne, prawdziwe, dobre i autentyczne. Doprawdy wszystkiego najlepszego!

Reklama

Drodzy bracia,

Mówiąc wcześniej o Kurii Rzymskiej ad intus [w jej relacjach wewnętrznych], w tym roku chcę podzielić się z wami kilkoma refleksjami na temat rzeczywistości Kurii ad extra, to znaczy relacji Kurii z państwami, z Kościołami partykularnymi, z Kościołami Wschodnimi, wraz z dialogiem ekumenicznym, z judaizmem, z islamem i innymi wyznaniami, czyli ze światem zewnętrznym.

Moje refleksje oparte są oczywiście na podstawowych zasadach i kanonach Kurii, na historii samej Kurii, ale także na wizji osobistej, którą starałem się podzielić z wami w przemówieniach minionych lat, w kontekście trwającej obecnie reformy.

Mówiąc o reformie przychodzą mi na myśl znamienne i sympatyczne słowa abp. Frédérica-François-Xavier de Merode’a: „Dokonywać reform w Rzymie to jak czyścić egipskiego Sfinksa szczoteczką do zębów” (1). Ukazuje to, jak bardzo dla osiągnięcia tego celu potrzebna jest cierpliwość, ofiarność i delikatność, ponieważ Kuria jest instytucją starodawną, złożoną, czcigodną, składający się z ludzi pochodzących z różnych kultur, języków, o różnej konstrukcji psychicznej, a która strukturalnie od zawsze była związana z funkcją prymatu Biskupa Rzymu w Kościele, czyli „świętego” oficjum, którego chciał sam Chrystus Pan dla dobra całego ciała Kościoła, (ad bonum totius corporis)(2).

Powszechność posługi Kurii pochodzi zatem i wypływa z katolickiego charakteru Posługi Piotrowej. Kuria zamknięta sama w sobie zdradziłaby cel swego istnienia i popadła w autoreferencyjność, skazując się na samozniszczenie. Kuria, ze swej natury skierowana jest ad extra ponieważ i na ile jest powiązana z Posługą Piotrową, posługą Słowa i głoszeniem Dobrej Nowiny: Boga-Emanuela, który rodzi się pośród ludzi, który staje się człowiekiem, aby ukazać każdemu człowiekowi swoją wewnętrzna bliskość, swoją bezgraniczną miłość i swoje boskie pragnienie, aby wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do radowania się niebiańskim błogosławieństwem (por. 1 Tm 2, 4); Boga, który sprawia, że Jego słońce wschodzi nad dobrymi i nad złymi (por. Mt 5,45); Boga, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć (por. Mt 20, 28); Boga, który utworzył Kościół, aby był w świecie, ale nie ze świata, i aby był narzędziem zbawienia i służby.

Właśnie myśląc o tym celu służebnym, Piotrowym i kurialnym, czyli posługi, pozdrawiając niedawno Ojców i Przełożonych katolickich Kościołów wschodnich (3), odwołałem się do wyrażenia „prymatu diakonalnego”, odsyłając natychmiast do umiłowanego obrazu św. Grzegorza Wielkiego Servus servorum Dei. Ta definicja, w swym wymiarze chrystologicznym, jest przede wszystkim wyrazem zdecydowanej woli naśladowania Chrystusa, który przyjął postać sługi (por. Flp 2, 7). Benedykt XVI, kiedy o tym mówił, powiedział, że na ustach Grzegorza określenie to „nie było jakąś pobożną formułą, ale prawdziwym wyrazem jego sposobu życia i działania. Do głębi poruszała go pokora Boga, który w Chrystusie stał się naszym sługą, umył i umywa nam brudne stopy” (4).

Analogiczna postawa diakońska powinna cechować także osoby, które z różnego tytułu pracują w Kurii Rzymskiej, jak to przypomina również Kodeks Prawa Kanonicznego, które działając w imieniu i z upoważnienia Papieża „wykonują zadania dla dobra i służby Kościołom” (KPK, 360 i KKKW,46).

Zatem prymat diakonalny „odnoszący się do Papieża” (5) jest także diakonalny praz pracę wykonywaną w Kurii Rzymskiej, ad intus i na zewnątrz – ad extra. Ten temat diakonii ministerialnej i kurialnej przypomina mi starożytny tekst obecny w Didascalia Apostolorum, gdzie stwierdzono: „niech diakon będzie uszami i ustami biskupa, jego sercem i duszą” (6), ponieważ z tą zgodnością związana jest komunia, harmonia i pokój w Kościele, ponieważ diakon jest stróżem służby w Kościele (7). Nie sądzę, aby przypadkowo ucho było organem słuchu, ale także organem równowagi; a usta organem zasmakowania i mówienia.

Inny starożytny tekst dodaje, że diakoni są powołani, aby być jakby oczyma biskupa (8). Oko patrzy, aby przekazać obrazy do umysłu, pomagając jemu w podejmowaniu decyzji i nakierowaniu całego ciała ku dobru.

Relacja, jaką można wywnioskować z tych obrazów to relacja komunii synowskiego posłuszeństwa, aby służyć świętemu ludowi Bożemu. Nie ulega ponadto wątpliwości, że taka też powinna być relacja między tymi wszystkimi, którzy pracują w Kurii Rzymskiej, od kierowników i przełożonych dykasterii po urzędników i wszystkich. Komunia z Piotrem umacnia i ożywia komunię między wszystkimi członkami.

Z tego punktu widzenia odniesienie do zmysłów organizmu ludzkiego pomaga mieć poczucie ekstrawersji, wrażliwości na to, co na zewnątrz. W ludzkim organizmie bowiem zmysły są naszym pierwszym łącznikiem ze światem zewnętrznym, są jakby mostem do niego; są naszą możliwością nawiązywania relacji. Zmysły pomagają nam uchwycić rzeczywistość a jednocześnie umiejscowić siebie w rzeczywistości. Nie przypadkiem św. Ignacy odwoływał się do zmysłów w kontemplacji tajemnic Chrystusa i prawdy (9).

Jest to bardzo ważne, aby przezwyciężyć ową niezrównoważoną i wypaczoną logikę spisków i małych kręgów, które stanowią w istocie - mimo wszelkich swych usprawiedliwień i dobrych intencji - nowotwór, który prowadzi do autoreferencyjności, który przenika także do organizmów kościelnych jako takich, a zwłaszcza do ludzi, którzy tam pracują. Kiedy tak się dzieje, zatraca się radość Ewangelii, radość przekazywania Chrystusa, bycia w komunii z Nim; traci się wielkoduszność naszej konsekracji (por. Dz 20, 35 i 2 Kor 9, 7).

Pozwólcie mi powiedzieć tutaj kilka słów o innym niebezpieczeństwie, czyli zdrajcach zaufania lub wyzyskujących macierzyństwo Kościoła, czyli osoby, które są starannie wybierane, aby dać większą siłę Ciału i reformie, ale - nie rozumieją szlachetności swej odpowiedzialności – dają się zdemoralizować przez ambicje lub próżność a gdy zostają delikatnie usuwane określają siebie błędnie jako męczennicy systemu, „niedoinformowanego papieża”, „starej gwardii” ...zamiast powiedzieć „mea culpa”. Obok tych ludzi są jeszcze inni, którzy wciąż tam pracują, którym daje się wiele czasu, żeby powrócili na właściwą drogę, w nadziei, że w cierpliwości Kościoła odnajdą szansę nawrócenia a nie wykorzystają jej dla siebie. Oczywiście mówiąc te słowa nie zapominamy o zdecydowanej większości osób wiernych, które tam pracują z godnym pochwały zaangażowaniem, wiernością, kompetencją, poświęceniem, a także wielką świętością.

Trzeba zatem powracając do obrazu ciała wskazać, że te „zmysły instytucjonalne” do których możemy w pewnym sensie porównać dykasterie Kurii Rzymskiej, powinny działać w sposób zgodny z ich naturą i celowością: w imieniu i z upoważnienia papieża i zawsze dla dobra i w służbie Kościołom (10). Są one powołane, aby były w Kościele jak wierne wrażliwe anteny: nadawcze i odbiorcze. Anteny „nadawcze”, ponieważ są one zdolne wiernie przekazywać wolę Papieża i przełożonych. Słowo „wierność” (11) dla tych, którzy pracują w Stolicy Apostolskiej „przybiera szczególnego charakteru, ponieważ ofiarowują oni w służbie Następcy Piotra znaczną część swej energii, swego czasu i swojej codziennej posługi. Chodzi o poważną odpowiedzialność, ale także szczególny dar, który z biegiem czasu rozwija więź uczuciową z papieżem, więź wewnętrznego zaufania, naturalnego idem sentire, który dobrze wyraża właśnie słowo «wierność»”(12). .

Obraz anteny odwołuje również do innego ruchu, odwrotnego, czyli „odbierającego”. Chodzi o zbieranie petycji pytań, próśb, wołań, radości i łez Kościołów i świata, tak aby przekazać je Biskupowi Rzymu, aby umożliwić jemu bardziej skuteczne wykonywanie jego zadania i misji: „trwałej i widzialnej zasady i fundamentu jedności wiary i komunii” (13). Z taką chłonnością, która jest ważniejsza niż aspekt nakazowy, dykasterie Kurii Rzymskiej wchodzą szczodrze w ten proces wysłuchania i synodalności, o którym już mówiłem (14).

Drodzy bracia,

Odwołałem się do wyrażenia „prymatu diakonalnego”, do obrazu Ciała, zmysłów i anteny, aby wyjaśnić, że właśnie aby dotrzeć do miejsc, gdzie Duch mówi do Kościołów (historia) i do osiągnięcia celu działania (salus animarum) konieczne jest, a nawet niezbędne dokonywanie rozeznania znaków czasu (15), komunii w służbie, miłości w prawdzie, uległości Duchowi i ufnego posłuszeństwa przełożonym.

Może warto przypomnieć, że same nazwy poszczególnych dykasterii i urzędów Kurii Rzymskiej pozwalają zrozumieć czym jest to, na rzecz czego powinny one działać. Jeśli dobrze się przyjrzeć, to jest to kwestia podstawowych i ważnych działań dla całego Kościoła i powiedziałbym dla całego świata.

Ponieważ działania Kurii są naprawdę bardzo szerokie, ograniczę się tym razem do powiedzenia wam ogólnie o Kurii ad extra, to znaczy o pewnych podstawowych aspektach, z których nie będzie trudno, w niedalekiej przyszłości, wymienić i pogłębić innych obszarów działalności Kurii.

Kuria i relacja z państwami

Na tym polu kluczową rolę odgrywa dyplomacja watykańska, która jest szczerym i nieustanne dążeniem, by uczynić Stolicę Apostolską budowniczym mostów, pokoju i dialogu między narodami. A będąc dyplomacją służącą ludzkości i człowiekowi, wyciągniętej ręki i otwartych drzwi, stara się ona o wysłuchanie, zrozumienie, dopomaganie, podnoszenie i interweniowanie ochoczo i z szacunkiem w każdej sytuacji, aby skracać dystanse i nawiązywać zaufanie. Jedynym interesem dyplomacji watykańskiej jest to, by była wolna od jakiegokolwiek interesu doczesnego czy materialnego.

Stolica Apostolska jest zatem obecna na arenie międzynarodowej, aby współpracować ze wszystkimi ludźmi i narodami dobrej woli i zawsze podkreślać znaczenie strzeżenia „naszego wspólnego domu” od wszelkiego destrukcyjnego egoizmu; aby podkreślać, że wojny przynoszą tylko śmierć i zniszczenie; by czerpać z przeszłości niezbędne nauki, które pomagają nam lepiej żyć teraźniejszością, budować solidnie przyszłość i ocalić ją dla nowych pokoleń.

Spotkania z przywódcami narodów i z różnymi delegaturami, wraz z podróżami apostolskimi, są tego środkiem i celem.

Dlatego właśnie została utworzona sekcja trzecia Sekretariatu Stanu, której celem jest okazywanie uwagi i bliskości papieża oraz przełożonych Sekretariatu Stanu względem stałych pracowników dyplomatycznych a także zakonników/zakonnic oraz świeckich pracujących w nuncjaturach. Sekcja ta zajmuje się sprawami osób pracujących w służbie dyplomatycznej Stolicy Apostolskiej lub przygotowujących się do niej, w ścisłej współpracy z Sekcją ds. Ogólnych i Sekcją ds. Relacji z Państwami (16).

Ta szczególna uwaga ma swoje podstawy w dwóch wymiarach służby stałego personelu dyplomatycznego: pasterze i dyplomaci w służbie Kościołów partykularnych i narodów, w których działają.

Kuria a Kościoły partykularne:

Relacja łącząca Kurię z diecezjami i eparchiami ma znaczenie pierwszorzędne. Znajdują one w Kurii Rzymskiej niezbędne oparcie i wsparcie, jakiego mogą potrzebować. Jest to relacja oparta na współpracy, zaufaniu, a nigdy na wyższości i wrogości. Źródło tej relacji znajdujemy w soborowym dekrecie o pasterskich zadaniach biskupów, gdzie szerzej wyjaśniono, że praca Kurii wykonywana jest „dla dobra Kościołów i w służbie pasterzy”(17).

Zatem punktem odniesienia Kurii Rzymskiej jest nie tylko Biskup Rzymu, od którego czerpie ona swą władzę, ale także Kościoły partykularne i ich pasterze na całym świecie, dla których dobra pracuje i działa.

Do tej cechy „służenia papieżowi i biskupom, Kościołowi powszechnemu i Kościołom partykularnym oraz całemu światu” odniosłem się w pierwszym z tych naszych corocznych spotkań, kiedy zauważyłem, że „W Kurii Rzymskiej uczymy się tego podwójnego wymiaru Kościoła, «oddychamy» nim w sposób szczególny, owym przenikaniem się tego, co uniwersalne, z tym, co partykularne” i dodałem: „Myślę, że jest to jedno z najpiękniejszych doświadczeń osób mieszkających i pracujących w Rzymie” (18).

Wizyty „ad limina Apostolorum” stanowią w tym kontekście doskonałą okazję do spotkania, dialogu i wzajemnego ubogacenia się. Dlatego właśnie wolałem, spotykając się z biskupami, prowadzić dialog wzajemnego słuchania, wolny, poufny, szczery, wykraczający poza schematy protokolarne i zwyczajową wymianę przemówień i zaleceń. Ważny jest również dialog między biskupami a różnymi dykasteriami. W tym roku, podejmując po Roku Jubileuszowym wizyty ad limina, biskupi wyznali mi, że zostali dobrze przyjęci i wysłuchani przez wszystkie dykasterie. To mnie bardzo cieszy. Dziękuję za toi obecnym tutaj przełożonym dykasterii.

Pozwólcie mi także tutaj, w tej szczególnej chwili w życiu Kościoła, zwrócić naszą uwagę na najbliższe XV Zgromadzenie Ogólnego Synodu Biskupów, zwołane na temat „Młodzież, wiara i rozeznanie powołania”. Wezwanie Kurii, biskupów i całego Kościoła do zwrócenia szczególnej uwagi na osoby młode, nie oznacza patrzenia wyłącznie na nie, ale również skupienie się na kluczowej kwestii dla kompleksu stosunków i pilnych wyzwań: relacjach międzypokoleniowych, rodzinie, środowiskach duszpasterstwa, życia społecznego ... wyraźnie ogłasza to dokument przygotowawczy we wstępie: „Kościół ... postanowił zastanowić się nad tym, jak dopomóc młodym w rozpoznaniu i przyjęciu powołania do miłości i do życia w pełni, a także poprosić samych młodych, aby pomogli jemu w określeniu najbardziej skutecznych sposobów głoszenia dziś Dobrej Nowiny. Przez młodzież Kościół będzie mógł usłyszeć głos Pana, który rozbrzmiewa także i dziś. Podobnie jak niegdyś Samuel (por. 1 Sm 3,1- 21) i Jeremiasz (por. Jer 1,4-10), są dziś ludzie młodzi, którzy potrafią rozpoznać te znaki naszych czasów, które wskazuje Duch. Słuchając ich dążeń możemy dostrzec świat jutra, który wychodzi nam na spotkanie i drogi, do których przebycia Kościół jest wezwany”(19).

Kuria a Kościoły Wschodnie:

Jedności i komunia, które dominują w relacjach Kościoła Rzymu z Kościołami Wschodnimi stanowią konkretny przykład bogactwa w różnorodności dla całego Kościoła. Wierne swoim sięgającym dwóch tysięcy lat tradycjom i komunii kościelnej doświadczają i realizują one modlitwę arcykapłańską Chrystusa (por. J 17) (20).

W tym kontekście podczas ostatniego spotkania z patriarchami i zwierzchnikami Kościołów wschodnich, mówiąc o „prymacie diakonalnym”, podkreśliłem również znaczenie pogłębienia i przejrzenia delikatnej kwestii wyboru nowych biskupów i eparchów, które muszą być zgodne, z jednej strony z autonomią Kościołów wschodnich, a zarazem duchem odpowiedzialności ewangelicznej i pragnieniem coraz większego umocnienia jedności z Kościołem katolickim. „Wszystko to przy stosowaniu z jak największym przekonaniem owej autentycznej praktyki synodalnej, która jest cechą wyróżniającą Kościoły Wschodu” (21). Wybór każdego biskupa musi odzwierciedlać i umacniać jedność i komunię między Następcami Piotra a całym kolegium biskupim (22).

Relacja między Rzymem a Wschodem jest wzajemnym ubogaceniem duchowym i liturgicznym. Istotnie Kościół rzymski nie byłby naprawdę katolickim bez bezcennych skarbów Kościołów Wschodnich i bez heroicznego świadectwa tak wielu naszych braci i sióstr obrządków wschodnich, którzy oczyszczają Kościół akceptując męczeństwo i oddając swe życie, aby nie zaprzeć się Chrystusa (23).

Kuria a dialog ekumeniczny:

Istnieją również obszary, w których Kościół katolicki, szczególnie po II Soborze Watykańskim, jest szczególnie zaangażowany. Należy do nich jedność chrześcijan, „która jest istotnym wymogiem naszej wiary, potrzebą, która wypływa z głębi naszego bycia wierzącymi w Jezusa Chrystusa”(24). Jest to rzeczywiście „pielgrzymowanie”, ale - jak wielokrotnie powtarzali moi poprzednicy - jest to droga nieodwracalna, a nie cofanie się. „Jedność czyni się, idąc, aby przypomnieć, że gdy idziemy razem, to znaczy spotykamy się jak bracia, modlimy się razem, gdy współpracujemy w głoszeniu Ewangelii i w służbie innym, już jesteśmy zjednoczeni. Wszystkie różnice teologiczne i eklezjologiczne, które jeszcze oddzielają chrześcijan, zostaną przezwyciężone jedynie na tej drodze, chociaż nie wiemy dziś jak i kiedy, ale stanie się to zgodnie z tym, co Duch Święty zasugeruje dla dobra Kościoła”(25).

Kuria działa na tym polu, aby sprzyjać spotkaniu z bratem, aby rozwiązać węzły nieporozumień i wrogości, i przezwyciężać uprzedzenia i obawy przed drugim, które przeszkodziły w dostrzeżeniu bogactwa różnorodności i w różnorodności oraz głębię tajemnicy Chrystusa i Kościoła, która jest zawsze większa niż jakakolwiek ludzka ekspresja.

Spotkania z papieżami, patriarchami i zwierzchnikami różnych Kościołów i Wspólnot zawsze napełniały mnie radością i wdzięcznością.

Kuria i judaizm, islam oraz inne wyznania:

Relacja Kurii Rzymskiej z innymi religiami i wyznaniami religijnymi opiera się na nauczaniu Soboru Watykańskiego II i na konieczności dialogu. „Ponieważ jedyną alternatywą dla kultury spotkania jest barbarzyństwo konfliktu” (26). Dialog opiera się na trzech podstawowych orientacjach: „obowiązek tożsamości, odwaga inności oraz szczerość intencji. Obowiązek tożsamości, ponieważ nie można nawiązywać prawdziwego dialogu na dwuznacznościach lub poświęceniu dobra, aby zadowolić drugiego; odwaga inności, ponieważ ten, kto różni się od mnie kulturowo i religijnie nie może być postrzegany i traktowany jako wróg, ale musi być akceptowany jako towarzysz drogi, w autentycznym przekonaniu, że dobro każdego polega na dobru wszystkich; szczerość intencji, ponieważ dialog, jako autentyczny wyraz człowieczeństwa, nie jest jakąś strategią, aby osiągnąć ukryte cele, ale drogą prawdy, która zasługuje, by podejmować go cierpliwie, żeby przekształcić współzawodnictwo we współpracę” (27).

Spotkania ze zwierzchnikami religijnymi podczas różnych podróży apostolskich i spotkaniach w Watykanie są tego konkretnym dowodem.

Są to tylko niektóre aspekty, ważne, ale nie wyczerpujące, pracy Kurii ad extra. Te wybrałem. Aspekty związane z tematem „prymatu diagonalnego”, to „zmysłów konstytutywnych” oraz „wiernych anten nadawczych i odbiorczych”.

Drodzy bracia,

Tak jak rozpocząłem nasze spotkanie mówiąc o Bożym Narodzeniu, jako święcie wiary, tak chciałbym je zakończyć ukazując, że Boże Narodzenie przypomina nam jednak, iż wiara, która nie powoduje kryzysu sama znajduje się w kryzysie; wiara, która nie stawia nam pytań jest wiarą nad którą winniśmy się zastanowić, wiara, która nas nie ożywia jest wiarą która domaga się ożywienia, wiara, która nami nie wstrząsa jest wiarą potrzebującą wstrząsu. Istotnie wiara wyłącznie intelektualna lub letnia jest jedynie propozycją wiary, która może zostać urzeczywistniona, jeśli doprowadzi do zaangażowania serca, duszy, ducha i całej naszej istoty, kiedy pozwalamy Bogu urodzić się i odrodzić w żłóbku serca, kiedy pozwalamy gwieździe z Betlejem, by prowadziła nas do miejsca, gdzie leży Syn Boży, nie między królami i luksusem, ale pośród ubogich i pokornych.

Anioł Ślązak w swoim „Cherubowym wędrowcu” napisał: „Potrzeba tylko ciebie: Gdybyż to kołyską serce me się stało, Bóg by znów na Ziemi był dzieciną małą”(28).

Z tymi refleksjami ponawiam najserdeczniejsze życzenia świąteczne dla was i dla wszystkich osób wam bliskich.

Przypisy:

1. Por. Giuseppe Dalla Torre, Sopra una storia della Gendarmeria Pontificia, 19 ottobre 2017. 2. „Celem pasterzowania Ludowi Bożemu i jego nieustannego pomnażania Chrystusa Pan ustanowił w swoim Kościele rozmaite posługi, które nakierowane są na dobro całego Ciała”, Lumen gentium, n. 18. 3. Por. Saluto ai Padri e Capi delle Chiese Orientali Cattoliche, il 9 ottobre 2017. 4. Audiencja ogólna, 4 czerwca 2008 r., L’Osservatore Romano, wyd. pl. n. 7-8(305)/2008, s. 34. 5. Por. Giovanni Paolo II, Discorso alla riunione plenaria del Sacro Collegio dei Cardinali, 21 novembre 1985, n. 4. 6. Didascalia 2, 44: (Funk, 138 -166): (cfr. W. Rordorf, Liturgie et eschatologie, in Augustinianum 18 [1978], 153-161; Id., Que savons-nous des lieux de culte chrétiens de l'époque préconstantinienne? in L'Orient Syrien 9 [1964], 39-60). 7. Cfr. Incontro con i Sacerdoti e i Consacrati, Solennità dell'Annunciazione del Signore, Duomo di Milano, il 25 marzo 2017. 8. I Ministeri nella Chiesa Antica, Testi patristici dei primi tre secoli a cura di Enrico Cattaneo, Edizione Paolina, 1997, p. 696: “Lettera di Clemente a Giacomo 12 (Rehm 14-15): «Quanto ai diaconi della Chiesa, siano come gli occhi del vescovo, che sanno vedere tutto attorno, investigando le azioni di ciascuno della Chiesa, nel caso che qualcuno stia sul punto di peccare: in questo modo, prevenuto dall'avvertimento di chi presiede, forse non porterà a termine il [suoi peccato]»”. 9. Por. Św. Ignacy: Ćwiczenia duchowne, n. 121: „Kontemplacja piąta będzie zastosowaniem pięciu zmysłów do pierwszej i drugiej kontemplacji”. 10. W komentarzu do Ewangelii według św. Mateusza św. Hieronima można dostrzec ciekawe porównanie pięciu zmysłów ciała ludzkiego oraz panien z ewangelicznej przypowieści, które stają się głupie, kiedy nie działają zgodnie z przypisanym im celem (por. Comm. in Mt XXV: PL 26, 184). 11. Pojęcie wierności jest bardzo wymagające i wymowne, ponieważ podkreśla także trwanie w czasie podjętego obowiązku, odwołuje do cnoty, która jak powiedział Benedykt XVI „wyraża szczególną więź, która się tworzy między papieżem a jego bezpośrednimi współpracownikami, zarówno w Kurii Rzymskiej jak i w przedstawicielstwach papieskich”. Przemówienie do wspólnoty Papieskiej Akademii Kościelnej, 11 czerwca 2012, L’Osservatore Romano, wyd. pl. n. 7-8(345)/2012, s. 38. 12.Tamże. 13. Lumen gentium, n. 18. 14. Kościół synodalny to Kościół, który słucha, ze świadomością, że słuchać «to coś więcej niż słyszeć» 12. Jest to wzajemne słuchanie, przez które każdy może się czegoś nauczyć. Lud wierny, kolegium biskupów, Biskup Rzymu: jeden wysłuchuje innych; a wszyscy wsłuchują się w Ducha Świętego, «Ducha Prawdy» (J 14, 17), aby poznać to, co On «mówi (...) do Kościołów» (Ap 2, 7). Przemówienie podczas uroczystości upamiętniającej 50. rocznicę ustanowienia Synodu Biskupów, 17 października 2015; L’ Osservatore Romano, wyd. pl. n. 11 (377)/2015, s. 4. 15. Por. Łk 12, 54-59; Mt 16, 1-4; Gaudium et spes, n.11: „Lud Boży inspirowany wiarą, że jest prowadzony przez wypełniającego świat Ducha Pańskiego, w wydarzeniach, potrzebach i pragnieniach, w których ma udział wraz z pozostałymi ludźmi naszej epoki, stara się rozpoznać, jakie są w nich prawdziwe znaki obecności albo zamysłu Boga. Wiara oświetla bowiem wszystko nowym światłem, ukazuje Boski zamiar co do całościowego powołania człowieka i dlatego kieruje umysł ku rozwiązaniom w pełni ludzkim”. 16. Por. List Papieski, 18 października 2017; Komunikat Sekretariatu Stanu, 21 listopada 2017. 17. Christus Dominus, 9. 18. Przemówienie do Kurii Rzymskiej, 21 grudnia 2013; Por. Omelia Paolo VI per l’80mo compleanno, 16 ottobre 1977: “Si, Roma ho amato, nel continuo assillo di meditarne e di comprenderne il trascendente segreto, incapace certamente di penetrarlo e di viverlo, ma appassionato sempre, come ancora lo sono, di scoprire come e perché «Cristo è Romano» (Cfr. DANTE ALIGHIERI, La Divina Commedia, «Purgatorio», XXXII, 102) … la vostra « coscienza romana », abbia essa all'origine la nativa cittadinanza di questa Urbe fatidica, ovvero la permanenza di domicilio o l'ospitalità ivi goduta; «coscienza romana» che qui essa ha virtù d'infondere a chi sappia respirarne il senso d'universale umanesimo” (Insegnamenti di Paolo VI, XV 1977, LEV., p. 957). 19. Dokument przygotowawczy, Synod Biskupów, XV Zgromadzenie Ogólne: Młodzież, wiara i rozeznanie powołania”, Wprowadzenie. 20. Z jednej strony jedność odpowiadająca na dar Ducha znajduje naturalny i pełny wyraz w „nienaruszalnej jedności z Biskupem Rzymu” (Benedykt XVI, Posynodalna adhortacja apostolska Ecclesia in Medio Oriente, n. 40). Z drugiej strony wszczepienie w komunię całego Ciała Chrystusa czyni nas świadomymi konieczności umacniania jedności i solidarności w łonie różnych Synodów patriarchalnych, „zawsze dając pierwszeństwo porozumieniu co do kwestii o wielkim znaczeniu dla Kościoła, mając na celu działanie kolegialne i zjednoczone” (tamże). 21. Spotkanie z patriarchami i arcybiskupami większymi Katolickich Kościołów Wschodnich, 21 listopada 2013, L’Osservatore Romano, wyd. pl, n. 1(359)/2014, s. 26. 22. Razem ze zwierzchnikami i Ojcami, arcybiskupami i biskupami wschodnimi, w komunii z papieżem, z Kurią i między sobą jesteśmy wszyscy wezwani, by „zawsze starać się o «sprawiedliwość, pobożność, wiarę, miłość, wytrwałość i łagodność» (tamże; por. 1 Tm 6, 11); zachowywać skromny styl życia, na wzór Chrystusa, który samego siebie ogołocił, aby nas swoim ubóstwem ubogacić (por. 2 Kor 8, 9);... o przejrzystość w zarządzaniu dobrami i o troskę w obliczu każdej słabości i potrzeby (Spotkanie z patriarchami i arcybiskupami większymi Katolickich Kościołów Wschodnich, 21 listopada 2013, L’Osservatore Romano, wyd. pl, n. 1(359)/2014, s. 26). 23. „Widzimy, że wielu naszych braci i sióstr, chrześcijan Kościołów wschodnich doświadcza dramatycznych prześladowań i coraz bardziej niepokojącej diaspory...Na te sytuacje nikt nie może zamykać oczu”(Homilia z okazji stulecia Kongregacji dla Kościołów Wschodnich i Papieskiego Instytutu Wschodniego, Bazylika Santa Maria Maggiore, 12 października 2017). 24. Discorso alla Plenaria del Pontificio Consiglio per la Promozione dell’Unità ‎dei Cristiani, 10 novembre 2016‎. 25. Tamże 26. Przemówienie do uczestników międzynarodowej konferencji pokojowej w Al-Azhar, Kair, 28 kwietnia 2017; L’Osservatore Romano, wyd. pl n. 5 (392)/2017, s.5. 27. Tamże 28. Anioł Ślązak, Cherubowy Wędrowiec, przekł. Marcin Brykczyński, Jerzy Prokopiuk, Mikołów 2000, s. 61.

Tagi:
Franciszek

Papież: sport sprzyja kulturze spotkania

2018-07-17 16:10

vaticannews.va / Rio de Janeiro (KAI)

Sport sprzyja budowaniu kultury spotkania – przypomina papież Franciszek organizatorom konferencji na temat sportu jako czynnika wspomagającego rozwój człowieka, gospodarki i społeczeństwa. Odbędzie się ona w sierpniu w Rio de Janeiro.

Artyominc / Foter.com / CC BY-SA

Franciszek zachęca organizatorów, by promowali sport jako sposób na praktykowanie cnót i wspieranie integralnego rozwoju człowieka. Wyraża przy tym przekonanie, że sport to nie tylko forma rozrywki, ale także narzędzie do budowania kultury spotkania, braterstwa i solidarności, a tym samym świata bardziej pokojowego i sprawiedliwego.

Wśród organizatorów brazylijskiej konferencji o sporcie figuruje między innymi Stolica Apostolska oraz FIFA (Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej). Przedstawiciel Watykanu został też poproszony o otwarcie obrad.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Mama Anny Lewandowskiej reżyseruje film o służebnicy Bożej Stanisławie Leszczyńskiej

2018-07-18 17:38

azr (Dobre Nowiny/KAI) / Warszawa

Maria Stachurska, matka Anny i teściowa Roberta Lewandowskiego reżyseruje film o służebnicy Bożej Stanisławie Leszczyńskiej, która była jej krewną. O produkcji upamiętniającej heroiczną postawę "położnej z Oświęcimia" opowiada na łamach czasopisma ewangelizacyjnego "Dobre Nowiny".

Kl. Kamil Gregorczyk
Stanisława Leszczyńska - witraż

Jak wyjaśnia Maria Stachurska, realizacja filmu o służebnicy Bożej, Stanisławie Leszczyńskiej, która była jej cioteczną babcią, to pomysł, który dojrzewał w jej rodzinie przez lata.

"Od lat myślałam o jego nakręceniu. Wielokrotnie rozmawiałam z moimi nieżyjącymi już wujkami i to oni inspirowali mnie do zrobienia filmu o ich matce. Przekazywali mi różne pamiątki po niej i dokumenty" - opowiada Maria Stachurska w wywiadzie dla czasopisma ewangelizacyjnego "Dobre Nowiny". Wspomina, że Stanisława Leszczyńska, która w obozie koncentracyjnym w Birkenau odebrała ponad 3000 porodów, była osobą cichą, powściągliwą i pogodną, choć zarazem wzbudzającą respekt.

"O jej życiu obozowym wiemy tylko z dokumentu 'Raport położnej z Oświęcimia'. Bardzo długo szukałam świadków, osób, które Stanisławę znały. Docierałam do kobiet, których porody przyjęła w Auschwitz" - relacjonuje autorka filmu. Jak zapowiada, w powstającym filmie przewodnikiem po losach Leszczyńskiej będzie jej wnuk.

Stanisława Leszczyńska urodziła się 8 maja 1896 r. Dzieciństwo spędziła w Łodzi i Rio de Janeiro, skąd powróciła wraz z rodziną przed wybuchem I wojny światowej. W 1922 r. ukończyła z wyróżnieniem warszawską szkołę położniczą. Podczas II wojny światowej rodzina Leszczyńskich działała w łódzkich strukturach Narodowych Sił Zbrojnych. Działalność ta zakończyła się dla Stanisławy wywiezieniem do obozu Auschwitz-Birkenau. Od kwietnia 1943 r. do stycznia 1945 (tj. do wyzwolenia obozu), Leszczyńska służyła w KL Birkenau jako położna, sprzeciwiając się kierownictwu obozu. Udało jej się odebrać w tym czasie ok. 3000 porodów.

Dramatyczne wspomnienia spisała w "Raporcie położnej z Oświęcimia", opublikowanym po raz pierwszy w 1965 r. Na podstawie książki powstał spektakl "Oratorium oświęcimskie". Zmarła wskutek choroby nowotworowej jelit 11 marca 1974 r. Jej proces beatyfikacyjny na etapie diecezjalnym rozpoczął się w 1992 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W czym tkwi siła Różańca?

2018-07-19 07:23

Salve TV

- Kilka lat temu rozpocząłem moją przygodę z modlitwą różańcową i zaprosiła mnie do tego Maryja, jak do wszystkich dobrych rzeczy - mówił Piotr Chomicki z Fundacji Holy Mary Team.

Bożena Sztajner/Niedziela

- Różańca też trzeba się nauczyć. Do kontemplacji trzeba dojrzeć - dodaje.

- Koncepcja "Siły różańca" była taka, żeby z innej strony pokazać Różaniec, nie jako modlitwę, która jest tylko bronią. To modlitwa, która jest kontemplacją, poznawaniem Pana Boga, która jest przybliżaniem się do Pana Boga, łączenie się z Panem Jezusem przez Maryję - podkreśla.

- Pan Bóg nie potrzebuje spektakularnych materiałów, bo sam jest spektakularny i zaprasza nas do tego, żebyśmy w tym przypadku zrobili materiał o prostym przekazie, w dobrej jakości - dodaje.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem