Reklama

Dom na Madagaskarze

Watykan: kard. Parolin nie zgadza się z komentarzami prasy nt. przemówienia papieża

2017-12-23 09:23

kg (KAI Rzym) / Watykan

Grzegorz Gałązka

Sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin polemizuje z dzisiejszą prasą włoską, która, pisząc o wczorajszym przemówienia Franciszka do Kurii Rzymskiej, na pierwszy plan wysunęła jego słowa o „raku spisków”, jakie mają w niej panować. „Ja staram się zawsze znaleźć pozytywny sens w słowach papieża, (…) powiedziałbym więc, że wypowiedział on także piękne słowa o Kurii, że jest tam wiele osób wartościowych, które oddają się swojej pracy w duchu poświęcenia i z ogromną bezinteresownością” - oświadczył sekretarz stanu w rozmowie z włoską agencją ANSA.

Jego zdaniem czymś zupełnie logicznym jest fakt, iż „w ludzkiej rzeczywistości zawsze znajdzie się coś, co nie funkcjonuje i Kuria nie jest tutaj wyjątkiem”.

Na pytanie, czy Franciszek nie odnosi wrażenia, że w dziele reformy na trafia na przeszkody, kardynał odpowiedział: „Nie wydaje mi się, aby papież widział przeszkody, przynajmniej z tego, co widzę, z kontaktów z nim nie odnoszę takiego wrażenia. On wie, dokąd zmierza i realizuje swoje cele. Chociaż naturalnie powiedział, że potrzeba dużo cierpliwości, ponieważ mechanizm jest bardzo złożony, ma swoją historię".

Reklama

Kard. Parolin zwrócił ponadto uwagę, że "Kuria składa się z różnych ludzi, którzy mają odmienną wrażliwość, pochodzą z różnych stron i to wszystko oczywiście nie ułatwia natychmiastowej operacji".

Tagi:
kard. Parolin

Kard. Parolin: W Iraku żyją chrześcijanie dumni ze swojej wiary

2018-12-29 21:20

vaticannews / Watykan (KAI)

Podsumowując swoją wizytę w Iraku watykański kard. Pietro Parolin, sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej, podkreślił, że spotkał w tym kraju ludzi dumnych z tego, że są chrześcijanami. Wytrwali w nim pomimo ogromnych cierpień, prześladowań i niepewności.

www.catholic.by

W rozmowie z Radiem Watykańskim kard. Parolin wyznał, że tym co najbardziej go poruszyło, był widok zniszczonego Mosulu, wielu kościołów, ale także domów, pałaców, innych zabytków, szczególnie w najbardziej zrujnowanej części miasta. Przyznał, że pozostaje także pod wrażeniem świadectwa wiary, z jakim się spotkał podczas swojej wizyty.

"Kościoły zarówno chaldejskie, jak i te syryjsko-katolickie były pełne ludzi, to znaczy pełne mężczyzn, kobiet i dzieci, pełne młodych ludzi, wszyscy modlący się i śpiewający. Czułem się niesiony ich modlitwą. I ostatni obraz, myślę, że bardzo charakterystyczny dla obecnej sytuacji w Iraku - właśnie kiedy byliśmy w Mosulu, było dość trudno chodzić ulicami z powodu zalegającego gruzu, pośród ruin. Miejscowy gubernator chciał być obecny, przybyć osobiście, aby mnie pozdrowić. Widząc, że mam problem z chodzeniem ulicami, w pewnym momencie wziął mnie pod rękę. To symboliczny moment ukazujący, czym powinna być współpraca chrześcijan z muzułmanami. Wziąć się pod rękę i pomagać sobie nawzajem. Ponieważ wcześniej padało, po chwili ukazała się na niebie piękna tęcza. Czy nie jest to również symboliczne? Tęcza jako symbol pokoju, symbol przymierza” - powiedział kard. Parolin.

Kardynał przybył do Iraku reprezentując Papieża i zawiózł tam jego pozdrowienie, zapewnienie o bliskości oraz błogosławieństwo. Wyraził także nadzieję, że Ojciec Święty będzie mógł osobiście udać się do tego kraju. Jego wizyta byłaby dla chrześcijan irackich ogromnym umocnieniem i zachętą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Czy naród żydowski współpracował z nazistami?

2019-02-15 18:37

Artur Stelmasiak

Przykład Hotelu Polskiego bardzo dobitnie ukazuje niezwykłą historię, jak polska Armia Krajowa wkracza do akcji, aby bronić Żydów przed Żydami. W tym miejscu kolaborujący z Gestapo Żydzi sprzedawali za grube pieniądze swoich rodaków.

Archiwum

Tak się składa, że warszawska redakcja tygodnika "Niedziela", w której pracuje, mieści się w dawnym budynku Hotelu Polskiego. Podczas II wojny światowej wydarzyła sie tu straszna i bolesna historia dla narodu Żydowskiego, bo w aferę Hotelu Polskiego zamieszani byli dwaj żydowscy kolaboranci Gestapo – Leon „Lolek” Skosowski i Adam Żurawin.

Zgodnie z zabiegami dyplomatów ze Szwajcarii i USA, części Żydów z getta warszawskiego zezwolono wydać paszporty, żeby mogli wyemigrować do Ameryki Południowej. Przesłane na przełomie 1942 i 1943 roku dokumenty nie trafiły jednak do ich właścicieli, a do rąk Skosowskiego i Żurawina. Sprzedawali ukrywającym się Żydom paszporty, których cena dochodziła nawet kilkuset tysięcy złotych za sztukę. Chętnych nie brakowało. Żydzi, którym udało się zakupić paszport, zostali internowani w Hotelu Polskim przy ulicy Długiej 29 w Warszawie. Oczywiście wszystko odbywało się pod bacznym okiem Niemców, którzy pewnie także czerpali profity z tego zyskownego procederu. Wiosną 1943 r. urządzili nalot na Hotel Polski i prawie wszystkich rozstrzelano. Później to miejsce traktowano jako pułapkę warszawskiego gestapo, które w ten sposób wywabiało Żydów z kryjówek po aryjskiej stronie, by ich zamordować w obozach zagłady.

Według Żydowskiego Instytutu Historycznego spośród ponad 2500 Żydów, którzy zgłosili się na Długą, przeżyło zaledwie 260 osób. "Lolkiem" i jego zbrodniczą działalnością zajęła się Armia Krajowa. Leon Skosowski został zabity 1 listopada 1943 roku przez żołnierzy kontrwywiadu Okręgu Warszawskiego AK. Tego dnia do Gospody Warszawskiej przy Nowogrodzkiej o godzinie 17-tej wkroczyło czterech żołnierzy polskiego podziemia uzbrojonych w pistolety i granaty. Zebranym kazano podnieść ręce do góry, a Lolka Skosowskiego zastrzelił podchorąży „Janusz”. Strzelał z bliska – AK chciało mieć pewność, że zlikwidowano tego groźnego agenta Gestapo.

Takich historii, gdy Żydzi współpracowali ze swoimi oprawcami można znaleźć więcej. Parafrazując skandaliczne słowa premiera Izraela Benjamina Netanjahu wypadałoby zapytać: Czy naród żydowski współpracował z nazistami? Odpowiedź jest oczywista. Naród Żydowski był ofiarą, a nie oprawcą, choć tak jak w każdym narodzie zdarzały się czarne charaktery. To nie Polacy, ani nie Żydzi byli oprawcami i zbrodniarzami w czasie II wojny świtowej. Oba narody były ofiarami zbrodniczego niemieckiego nazizmu. Oczywiście Żydzi byli brutalniej traktowani przez Niemców, ale nie jest to w żadnym wypadku wina narodu polskiego.

Przykład Hotelu Polskiego bardzo dobitnie ukazuje sytuację, jak polska Armia Krajowa wkracza do akcji, aby bronić Żydów przed Żydami. "W związku z ustaleniem tego ohydnego zbrodniczego procederu [afera hotelu Polskiego], szef kontrwywiadu AK Okręgu Warszawa, kpt. Bolesław Kozubowski, uzyskał od płk. Chruściela, późniejszego dowódcy Powstania Warszawskiego, zgodę na natychmiastowe zlikwidowanie całej szajki bez oczekiwania na wyrok sądowy, aby ratować jak największą liczbę kandydatów na tak organizowany przez Skosowskiego wyjazd do obozów zagłady" - czytamy we wspomnieniach podporucznika AK Janusza Cywińskiego ps. "Janusz", który wykonał wyrok na Skosowskim.

Kilkadziesiąt metrów od Hotelu Polskiego jest maleńka uliczka im. Bohaterów Getta. Często widzę tam kręcące się wycieczki z Izraela. Dlaczego nie widzę takich wycieczek stojących przed Hotelem Polskim? Przecież to miejsce mogłoby być ważną dla narodu Żydowskiego lekcją historii. Pewne jest także, że taka lekcja bardzo przydałby się premierowi Izraela.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Poznań: rodzina abp. Baraniaka przekaże Order Orła Białego archidiecezji

2019-02-15 21:33

ms / Poznań (KAI)

Order Orła Białego, którym pośmiertnie został uhonorowany przez prezydenta RP Andrzeja Dudę abp Antoni Baraniak, zostanie przekazany archidiecezji poznańskiej. Rodzina wyróżnionego arcybiskupa przekaże go abp. Stanisławowi Gądeckiemu.

wikipedia.org

„Na ręce metropolity poznańskiego order przekaże siostrzeniec abp. Baraniaka Zenon Łakomy, który odbierał go z rąk prezydenta Andrzeja Dudy 11 listopada ub. r. na Zamku Królewskim w Warszawie” – mówi KAI Jolanta

Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy, autorka filmów o abp. Baraniaku.

Uroczystość przekazania orderu będzie miała miejsce w katedrze poznańskiej 18 lutego podczas nieszporów akademickich, które poprowadzi przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Antoni Baraniak przez wiele lat był osobistym sekretarzem kard. Augusta Hlonda, a w latach 1957-1977 był arcybiskupem metropolitą poznańskim.

Jako najbliższy współpracownik Prymasa Tysiąclecia bp Baraniak przez kilka lat był więźniem komunistycznej bezpieki na warszawskim Mokotowie. Był poddawany okrutnym torturom, a komuniści chcieli wymusić na nim zeznania przeciwko kard. Stefanowi Wyszyńskiemu.

W archidiecezji poznańskiej trwają przygotowania do rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego abp. Antoniego Baraniaka, nazywanego „Żołnierzem Niezłomnym Kościoła”. Prezydent Andrzej Duda uhonorował go Orderem Orła Białego w stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem