Reklama

Mieszkańcy i turyści podziwiają szopki w krakowskich kościołach

2017-12-26 11:54

led / Kraków (KAI)

Ł.ukasz Kaczyński
Szopki krakowskie to cudne arcydzieła sztuki

W okresie świąt Bożego Narodzenia krakowianie oraz turyści podziwiają najpiękniejsze szopki w krakowskich świątyniach. Dla wielu z nich odwiedzanie kościołów w tym czasie to tradycja, która na stałe wpisała się w przeżywanie świąt. Co roku krakowskie szopki przyciągają mnóstwo zwiedzających, zwłaszcza rodzin z dziećmi.

Wśród szopek w krakowskich świątyniach dominują te tradycyjne, ale można zobaczyć również szopki ruchome i żywe, a niekiedy nawet nietypowe, w których można zobaczyć znane postaci ze świata.

Tradycyjne szopki można podziwiać m.in. w katedrze na Wawelu, w kościele ojców dominikanów oraz w bazylice mariackiej, gdzie w centrum ustawiona została Święta Rodzina, obok pasterze, a nad stajenką widnieje gwieździste niebo. Po bokach ustawiono dwa aniołki.

Natomiast w kolegiacie św. Anny szopka składa się z białych figurek rzeźbionych w gipsie, które kolorystycznie pasują do wnętrza świątyni. W szopce, oprócz Świętej Rodziny są także ważne postaci związane z świątynią i Krakowem.

Reklama

-Zależało mi na tym, aby w uniwersyteckiej kolegiacie św. Anny szopka miała jakieś przesłanie, aby było ono nie tylko nawiązaniem do samego faktu Bożego Narodzenia, nie tylko do przeżywania emocjonalnego ale też intelektualnego. Dlatego wyeksponowane zostały osoby, które są związane z kolegiatą – powiedział KAI ks. prof. Tadeusz Panuś, proboszcz parafii św. Anny. -W naszej szopce pojawiają się postaci, które też idą do Betlejem jak pasterze, tylko wydobyliśmy te osoby, które jakoś szczególnie są związane z Krakowem, jest m.in. św. Jan Paweł II i św. Jan Kanty. Te osoby przypominają nam, że mamy podążać do Betlejem, a także starać się, aby wiedzę i mądrość, czyli atrybuty uniwersytetu łączyć, ponieważ one też prowadzą do świętości – podkreślił.

W szopce jest również postać Jana III Sobieskiego, który modlił się przy grobie Jana Kantego i był jego wielkim czcicielem. Można zobaczyć także ks. Sebastiana Piskorskiego, budowniczego świątyni, jest także s. Angela Truszkowska, założycielka felicjanek i s. Ludwika Szczęsna, założycielka sióstr sercanek, a także słudzy Boży związani z kolegiatą: ks. bp Jan Pietraszko i Jerzy Ciesielski.

Jedną z największych i najpiękniejszych ruchomych szopek można oglądać m. in. w kościele ojców bernardynów znajdującym się tuż obok Wawelu. Składa się ona z siedemdziesięciu figurek tworzących sceny o charakterze biblijnym i ludowym. Pokazują one życie i zajęcia prostych ludzi, wśród których narodził się Jezus Chrystus. - Po jednej stronie ukazany został polski krajobraz górski, a po drugiej betlejemskie domki, w których toczy się życie np. rzemieślników i piekarzy. Jezus narodził się bowiem dla wszystkich ludzi, mieszkających na całej kuli ziemskiej i wykonujących różne zawody. Natomiast przy żłóbku umieszczona została postać św. Franciszka – opowiadał o. Jonasz Podsiadło, wikary klasztoru bernardynów.

Wśród postaci – obok Świętej Rodziny i królów idących oddać pokłon Zbawicielowi, są m.in. rybak naprawiający sieć, pasterz na osiołku, drwal rąbiący drewno czy piekarz wyjmujący z pieca chleb. W szopce są też anioły, owieczki i ćwierkające ptaki.

- W okresie bożonarodzeniowym co roku odwiedzamy krakowskie kościoły, aby zobaczyć te przepiękne szopki, zarówno tradycyjne, jak również te zupełnie nietypowe. Chcielibyśmy ten sposób spędzania świąt zaszczepić w naszych wnukach. To piękny i wyjątkowy sposób na to, aby pobyć razem – mówiła Katarzyna Olchawa z Krakowa, która wraz z rodziną podziwiała szopki w krakowskich kościołach.

Tradycyjnie krakowianie i turyści podziwiają żywą szopkę, zorganizowaną przez franciszkanów na placu przed Oknem Papieskim po raz 25, dlatego w tym roku ma ona wyjątkowy, jubileuszowy charakter. Żywa szopka przy ul. Franciszkańskiej to najstarsza tego typu szopka w Polsce. W tym roku można tam zobaczyć zwierzęta, które przyjechały z krakowskiego zoo i od hodowców prywatnych. Wśród nich są lamy, osły, owieczki oraz po raz pierwszy króliki. Franciszkanie zachęcają przybyłych do modlitwy, wspólnego kolędowania, a także zapraszają na skromny poczęstunek w auli św. Jakuba w bazylice. Na placu odbywa się również wspólne kolędowanie, koncerty oraz są wystawiane jasełka.

Tagi:
szopki

Gdy kultura wyrasta z wiary

2018-01-24 12:44

Maria Fortuna-Sudor
Edycja krakowska 4/2018, str. VII

Eksponowane na wystawie prace, nagrodzone i wyróżnione w Konkursie Szopek Bożonarodzeniowych Tradycyjnych i Krakowskich, przyciągały uwagę ciekawymi, czasem zaskakującymi kompozycjami, a nade wszystko materiałami, z których zostały wykonane

Zbigniew Sanowski
Tradycyjnie na zakończenie spotania jego laureaci, goście, sponsorzy i organizatorzy pozują do wspólnej, pamiątkowej fotografii

Były elementy wykonane na szydełku, z piernika, lukru, kamienia, słomy, mchu, papieru, plastiku, styropianu, szkła, słoików, kory drzewnej, orzechów, szyszek, muszelek, plasteliny, makaronu, chleba. Były piękne rzeźby z drewna. Niektóre szopki podświetlono, inne miały ruchome elementy. Wszystkie łączył żłóbek i figurki Nowonarodzonego Dzieciątka oraz Maryi i Józefa.

Prawie 300 szopek

W tym roku w pracach pojawiły się elementy patriotyczne, bo organizatorzy – parafia pw. św. Michała Archanioła w Sieprawiu, Duszpasterstwo Dzieci i Młodzieży Dekanatu Mogilany, Gmina Siepraw i Stowarzyszenie Lokalna Grupa Działania Turystyczna Podkowa – postanowili, że konkurs wprowadzi jego uczestników w obchody 100. rocznicy odzyskania niepodległości.

Podsumowanie XVII już edycji projektu nastąpiło w niedzielę 14 stycznia. W zabytkowym sieprawskim kościele po raz kolejny spotkali się laureaci i wyróżnieni twórcy szopek, ich rodzice i opiekunowie oraz zaproszeni goście, w tym sponsorzy od lat fundujący nagrody dla twórców szopek.

– Mamy stałych przyjaciół, którzy nas co roku wspierają – podkreśla w rozmowie z „Niedzielą” wójt gminy Siepraw, Tadeusz Pitala.

Tym razem uroczystość rozpoczęła się koncertem zespołu instrumentalnego GOKiS i chóru szkolnego. Młodzi artyści są od lat prowadzeni przez Katarzynę Gancarz i Rafała Malickiego i pod tym kierunkiem osiągają kolejne sukcesy. Jak poinformował Konrad Sołtys, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu (GOKiS) w Sieprawiu, do konkursu zgłoszono szopki z następujących gmin: Siepraw, Dobczyce, Raciechowice, Wiśniowa, Pcim, Lubień, Tokarnia, Świątniki Górne, Myślenice. Twórcy indywidualni i grupowi przygotowali prawie 300 szopek, z czego do ścisłego finału zakwalifikowano 123 prace. Najlepsze z nich nagrodzono w siedmiu kategoriach. Przyznano także wyróżnienia.

Gratulacje od pani premier

Zdobywcy pierwszych miejsc otrzymali także okolicznościowe dyplomy przekazane przez premier Beatę Szydło. Wręczał je poseł RP Jarosław Szlachetka, który wyjaśnia: – To były ręcznie napisane przez panią premier Beatę Szydło gratulacje dla zwycięzców. Poseł ziemi myślenickiej dodaje, że być może za rok uda się pani premier spotkać z organizatorami i laureatami konkursu.

Grand Prix przyznano rodzinie Katarzyny i Piotra Furmanów z Wiśniowej. Ich dzieci – Natalia i Konrad przygotowały szopki, które po raz kolejny zwróciły szczególną uwagę oceniających. Pani Katarzyna wspomina: – Gdy Natalia była młodsza, a Konrad jeszcze nie chodził do szkoły, to pomagaliśmy córce wykonywać szopkę, ale później syn także chciał mieć swoją pracę na konkurs, więc od kilku lat w naszym domu powstają dwie szopki. Natalia zauważa: – Kilka tygodni przed Bożym Narodzeniem wszyscy staramy się w wolnych chwilach skupić na przygotowaniu szopek, co nas wprowadza w atmosferę świąteczną, a Konrad wyznaje: – W tej pracy więcej pomagał mi tata, ale to ja zaplanowałem wygląd szopki i jej poszczególne elementy.

Po rozdaniu nagród był czas na podsumowanie. Zbigniew Stanowski, dyrektor biura Stowarzyszenia Turystyczna Podkowa, stwierdza: – Dobrze, że ten cykliczny projekt trwa, ale potrzebujemy wsparcia. Liczymy, że jeszcze mocniej zaangażują się nauczyciele i katecheci ze szkół na terenie gmin, gdzie konkurs jest organizowany. Zależy nam, aby zaproszenie do udziału w kolejnych edycjach w odpowiednim czasie dotarło do wychowawców, nauczycieli, katechetów, a za ich pośrednictwem – do dzieci i ich rodziców.

Czas refleksji i dziękczynienia

Wójt Tadeusz Pitala zauważa: – W realizacji konkursu szczególnie istotna jest integracja rodzin, które przy powstających szopkach się spotykają. Mamy świadomość, iż większość tych prac to wspólne, rodzinne dzieła. I niech tak będzie. Bo to okazja, aby się spotkać i razem wykonać pracę, aby dzieci oderwały się od komputera, aby te działania łączyły rodziny.

Reprezentujący parafię w Sieprawiu ks. Henryk Kamiński zapewnia, że wspólne budowanie szopki może być dla rodziny czasem błogosławionym. Zwraca też uwagę na aspekt patriotyczny w zgłoszonych pracach: – Organizatorom zależało, aby zmotywować do refleksji z okazji 100. rocznicy odzyskania niepodległości Polski i do dziękczynienia za to. I duch patriotyczny został w szopkach uwzględniony. Myślę, że ten aspekt zmotywuje nie tylko twórców szopek do odpowiedzi na pytanie, jak my dzisiaj zagospodarowujemy tę wolność, ten dar, który został nam dany.

Proboszcz parafii w Sieprawiu, ks. prał. Piotr Kluska przyznaje, że nie wyobrażał sobie, iż konkurs tak się rozwinie i usamodzielni. Odnosząc się do prezentowanych szopek, podkreśla wprost nieograniczoną pomysłowość twórców i stwierdza: – Okazuje się, że szopkę dla Jezusa można zrobić ze wszystkiego. Przypomina pomysłodawcę konkursu ks. Jana Jakubca oraz kolejnych wikariuszy zaangażowanych w organizację: ks. Wojciecha Galicę, ks. Romana Zapałę i ks. Wojciecha Gazdowicza, który w poprzednich latach przygotowywał jasełka na finał. I zauważa: – To projekt zagospodarowany przez Turystyczna Podkowę, z czego należy się cieszyć i życzyć społeczeństwu, aby wszystko co piękne, co związane jest z Bożym Narodzeniem, było przejmowane przez lokalne środowiska samorządowe. To cenne i piękne, kiedy kultura wyrasta z wiary.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Asia Bibi prosi o post i modlitwę w swej intencji – 27 kwietnia

2018-04-26 16:59

vaticannews.va / Islamabad (KAI)

Asia Bibi zaapelowała do chrześcijan na całym świecie, by podjęli post i modlitwę w intencji jej uwolnienia. Po dziewięciu latach spędzonych w więzieniu jej sprawa jest bliska rozstrzygnięcia. W najbliższym czasie odbędzie się rozprawa sądowa, decydująca o jej ewentualnym oswobodzeniu.

www.christianisinpakistan.com

Pakistańska matka i chrześcijanka, która pod fałszywym zarzutem bluźnierstwa przeciwko Mahometowi, a tak naprawdę za swą wiarę w Chrystusa od lat przetrzymywana jest w więzieniu apeluje, by w najbliższy piątek - 27 kwietnia - podjąć post i modlitwę w intencji sprawiedliwego przebiegu procesu i jej uwolnienia.

Wiadomość tę przekazał Ashiq Bibi, który w ubiegłych dniach odwiedził żonę w więzieniu, by poinformować ją o zbliżającej się rozprawie Sądu Najwyższego. Mężczyzna wyznał, że jego żona jest w dobrej formie, pełna nadziei i ufności. „Powiedziała nam, że cały najbliższy piątek spędzi na modlitwie i prosi o nią wszystkich ludzi dobrej woli” – dodał mąż Asii Bibi. Wyraził nadzieję, że wsparcie jego żonie okaże cały chrześcijański świat, jednocząc się w prawdziwie uniwersalnej modlitwie. Adwokat kobiety podkreślił, że jest ona dla wszystkich przykładem ogromnej siły i niezachwianej wiary.

Data rozprawy apelacyjnej ma być podana w przyszłym tygodniu. Rozprawę poprowadzi prezes Sądu Najwyższego, co daje nadzieje na przejrzysty i sprawiedliwy proces.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Kraków modli się za Alfiego Evansa

2018-04-26 20:58

md / Kraków (KAI)

Alfie żyje i jest głosem wyrzutu sumienia – mówił ks. Andrzej Muszala w kościele św. Marka w Krakowie podczas Mszy św. w intencji Alfiego Evansa. W świątyni licznie zgromadzili się krakowianie, którzy solidaryzują się z dwulatkiem i jego rodzicami.

Alfie Evans/facebook.com

Na początku Mszy św. ks. Andrzej Muszala, który jest dyrektorem Międzywydziałowego Instytutu Bioetyki UPJPII i szefem Poradni Bioetycznej, powitał wszystkich, którzy „solidaryzują się z Alfiem Evansem, niespełna dwuletnim dzieckiem, któremu w białych rękawiczkach usiłowano zakończyć uporczywą terapię, a zafundowano uporczywe umieranie”.

„Ale Alfie żyje i jest głosem wyrzutu sumienia. Już kolejny dzień żyje odłączony od maszyny podtrzymującej życie, wbrew wszelkim kalkulacjom. A miał żyć tylko trzy minuty” - mówił kapłan.

Celebrans podkreślił, że krakowianie wspierają małego chłopca z Liverpoolu i zachęcał do wspólnej modlitwy za to dziecko. „Ponieważ nie możemy mu pomóc fizycznie, modlimy się do Boga, który jest Dawcą wszelkiego życia. Modlimy się za niego, za jego rodziców, i też o jakąś mądrość i opamiętanie dla tych, którzy ustalają prawa, ażeby pozwolono mu żyć i pozwolono mu na normalną, ludzką terapię” – dodał.

W kościele św. Marka licznie zgromadzili się krakowianie, wśród nich było wiele rodzin z małymi dziećmi. W Mszy św. uczestniczyli również przygotowujący się do przyjęcia sakramentów inicjacji chrześcijańskiej w prowadzonym przez siostry jadwiżanki Ośrodku Katechumenalnym, który działa przy tej świątyni.

Mieszkańcy Krakowa wyrażają swoją solidarność z Alfiem, przynosząc także maskotki, zabawki i świeczki pod siedzibę konsulatu honorowego Wielkiej Brytanii na ul. św. Anny. Na murach kamienicy umieszczono napis po angielsku „God save Alfie Evans”, a także napisy w językach angielskim i polskim, jak: „Trzymaj się, Alfie. Modlimy się za ciebie” czy „Wielka Brytanio, nie będziesz już nigdy wielka”. Pod murem wciąż płoną świece, dzieci wraz z rodzicami układają duże i małe maskotki oraz wiązanki kwiatów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem