Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Papież zadzwonił do kard. Maradiagi

2017-12-27 16:43

RV / Watykan (KAI)


Ojciec Święty zadzwonił do kard. Oscara Rodrigueza Maradiagi, który tuż przed Świętami został oskarżony przez jeden z włoskich tygodników o poważne malwersacje finansowe i przyjmowanie horrendalnego comiesięcznego wynagrodzenia z Katolickiego Uniwersytetu Hondurasu. Jako arcybiskup honduraskiej stolicy jest on kanclerzem tej uczelni.

Kard. Maradiaga zaprzeczył wszystkim stawianym mu zarzutom. Zaznaczył, że pieniądze te trafiają na konto archidiecezji i służą utrzymaniu seminarzystów i ubogich księży. Zapewnił też, że w zarządzaniu finansami Kościoła panuje absolutna przejrzystość. Sam purpurat poinformował też media o telefonie od Franciszka, który wyraził ubolewanie z powodu doznanych przez niego krzywd. „Niczym się nie przejmuj” – miał mu powiedzieć Papież.

Kard. Maradiaga jest jednym z najbliższych współpracowników Ojca Świętego. Od niemal 5 lat koordynuje pracę Rady Kardynałów, która pomaga Franciszkowi w reformie Kurii Rzymskiej i Kościoła.

Tagi:
Franciszek

Franciszek do młodych Kubańczyków: miłujcie Jezusa i waszą ojczyznę

2018-04-21 12:41

st (KAI) / Watykan

Do umiłowania Jezusa i swej ojczyzny zachęcił Ojciec Święty młodych Kubańczyków w orędziu wideo skierowanym do uczestników spotkania osób kierujących tamtejszym duszpasterstwem młodzieży. Zostało ono zorganizowane 20 kwietnia wieczorem w Hawanie, w związku z nadchodzącymi Dniami Młodzieży w Panamie i Santiago de Cuba.


Oto słowa papieża w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy młodzi, zachęcam was, abyście zakochali się w Jezusie i coraz bardziej konkretnie angażowali się w służbę Kościołowi w dzisiejszej konkretnej sytuacji Kuby. Nie obawiajcie się usłyszenia Bożego wezwania w sytuacjach, które pojawiają się przed wami każdego dnia. Jako dobrzy patrioci kochajcie swoją ziemię, kochajcie swoją ojczyznę! Bądźcie hojni i otwórzcie wasze serce dla Pana!

Niech celem podejmowanego przez was wysiłku nie będzie tylko najbliższy Światowy Dzień Młodzieży w Panamie i w Santiago de Cuba, ale idźcie dalej, abyście mogli odkryć, że jest to okazja do pogłębienia procesów wiary każdego z was i dalszego budowania Kościoła kubańskiego dnia dzisiejszego i jutrzejszego, kubańskiej ojczyzny dnia dzisiejszego i jutrzejszego. Bądźcie świadomi, że nie jesteśmy sami i że budujemy jedynie wtedy, gdy wychodzimy z konkretnej wspólnoty, do której należymy, gdzie angażujemy nasze życie i pielęgnujemy nasze powołanie. Zachęcam was, abyście zawsze szli naprzód: patrzcie naprzód, kochajcie swoją ziemię, kochajcie Jezusa i niech Dziewica Maryja was strzeże. Odwagi!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Nadchodzą trudne lata dla Gwardii Szwajcarskiej

2018-04-20 09:13

ts / Watykan (KAI)

W najbliższej przyszłości watykańskiej Gwardii Szwajcarskiej trudno będzie pozyskać nowych kandydatów. Liczy się z tym odpowiedzialny za rekrutację do papieskiej formacji szwajcarski menadżer ds. personalnych Bernhard Messmer. Były gwardzista i właściciel firmy ds. zarządzania kadrami przyznał w wywiadzie dla szwajcarskiego portalu kath.ch, że wprawdzie aktualnie Gwardia nie ma jeszcze takich problemów, ale „nadchodzą dla nas trudne lata”.

Grzegorz Gałązka

Messmera martwi przede wszystkim znaczny spadek narodzin w Szwajcarii. Jego zdaniem, rolę odgrywa także rozwój gospodarczy. „Jeśli gospodarka będzie kulała, to może będzie nam łatwiej pozyskiwać kandydatów”, powiedział 56-letni były gwardzista. Zwrócił uwagę, że dziś człowiekowi kończącemu naukę z dobrymi wynikami pracodawcy oferują zarobki, z którymi nie może konkurować Gwardia Szwajcarska. Ponadto młodzi urodzeni w latach 1995-2010 często mają inne wartości i inne wyobrażenia, niż ich poprzednicy, zauważył Messmer dodając, że dla nich np. jest ważne równoważenie czasu pracy i czasu wolnego, a pod tym względem organizacje militarne tracą na atrakcyjności.

Do Gwardii Szwajcarskiej poszukiwani są nie tylko młodzi ludzie sympatyzujący z wojskiem, ale tacy, którzy jednocześnie prowadzą aktywne życie religijne. „Żyjemy naszą wiarą i w każdą niedzielę uczęszczamy na Mszę św. Idzie każdy z nas i o tym nie dyskutujemy”, podkreśla menadżer.

Do Rzymu przybywa „cały świat”, mówi Messmer. Jako gwardzista mogę uczestniczyć w wydarzeniach, w jakich później nie będzie mi dane, wspomina służbę w Watykanie dawny gwardzista, który w ochronie papieży służył w latach 1982-1984. Przyznaje, że ten czas był dla niego „najlepszą szkołą życia, jaka kiedykolwiek istniała”.

Gwardia Szwajcarska służy papieżom od 1506 r. Obecnie liczy 110 członków. Mogą do niej kandydować wyłącznie młodzi katolicy szwajcarscy w wieku 19-30 lat, którzy w swoim kraju muszą najpierw odbyć służbę wojskową. W Watykanie służą co najmniej 25 miesięcy, a zaprzysiężenie rekrutów odbywa się rokrocznie 6 maja na pamiątkę tzw. „sacco di Roma”, czyli splądrowania Rzymu przez wojska cesarza Karola V w dniu 6 maja 1527 r. Zginęło wówczas 147 szwajcarskich żołnierzy, broniących Klemensa VII (1523-1534). Obecnie większość rekrutów zobowiązuje się do służby w Gwardii Szwajcarskiej przez okres dwóch lat. Gwardziści odpowiadają za osobistą ochronę papieża oraz kontrolują wejścia do Watykanu. Ochrona Domu św. Marty, w którym mieszka papież, sprawowana jest częściowo przez gwardzistów, a częściowo przez żandarmerię watykańską.

W styczniu na specjalnie przygotowanym na YouTube nagraniu wideo Papieska Gwardia Szwajcarska zachęcała młodych rodaków do wstąpienia w jej szeregi. 10-minutowy film informuje o zasadniczym przygotowaniu, pokazuje nową centralę komendantury oraz relacje z życia tej formacji watykańskiej czuwającej nad bezpieczeństwem papieża. Ważnym elementem filmu jest też informacja o warunkach, jakie musi spełniać kandydat do tej służby.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Doczesne szczątki kard. Berana zostaną pochowane w Czechach

2018-04-21 12:03

pb (KAI/RadioPraga) / Rzym

Doczesne szczątki czeskiego kardynała Josefa Berana - symbolu sprzeciwu wobec reżimu komunistycznego - zostały zabrane z Bazyliki św. Piotra, w której spoczywały od 39 lat. W piątek wieczorem dotrarły do Pragi, gdzie23 kwietnia będą pochowane w katedrze św. Wita w Pradze.

Włodzimierz Rędzioch

Kardynał Beran, więzień niemieckich obozów koncentracyjnych w Terezinie i Dachau, arcybiskup Pragi w latach 1946-69, internowany w czasach komunistycznych, od 1965 r. mieszkał jako wygnaniec w Rzymie. Zmarł tam cztery lata później. Władze Czechosłowacji nie pozwoliły na jego pochówek w ojczyźnie. Dlatego decyzją papieża Pawła VI spoczął w podziemiach bazyliki św. Piotra.

Trumna z doczesnymi szczątkami kardynała po wyjęciu z grobu została 19 kwietnia wieczorem przewieziona do papieskiego kolegium czeskiego Nepomucenum w Rzymie, gdzie kard. Beran mieszkał i zmarł. Ceremonii towarzyszyła delegacja kościelna i państwowa z Czech, a także Czesi mieszkający w Wiecznym Mieście - niektórzy spośród nich uczestniczyli w pogrzebie kardynała w 1969 r.

Mszy św. w Nepomucenum przewodniczył 94-letni słowacki kardynał Jozef Tomko. W kazaniu biskup pomocniczy archidiecezji praskiej Zdeněk Wasserbauer, zaangażowany w proces beatyfikacyjny kard. Berana, przywołał wspomnienie jednego z jego współwięźniów z obozu koncentracyjnego w Dachau. - Kiedy w południe przerywano pracę, wszyscy więźniowie biegli, by stanąć w kolejce po jedzenie. Ale Beran szedł do kaplicy, by klęczeć przed Chrystusem i się modlić, ryzykując, że nie starczy dla niego jedzenia. Czy nie jest to najlepszy przykład wewnętrznej wolności? - pytał retorycznie hierarcha.

Przewodniczący delegacji państwowej, minister kultury Ilja Šmíd powiedział, że powrót kard. Berana do ojczyzny jest wielkim triumfem i zakończeniem jego przymusowej emigracji. Wyraził też przekonanie, że sprowadzenie zwłok kardynała do Czech pomoże poprawić relacje między czeskim społeczeństwem i Kościołem katolickim.

Ambasador Republiki Czeskiej przy Stolicy Apostolskiej Pavel Vošalík uważa, że sprowadzenie zwłok kardynała do ojczyzny może stać się inspiracją dla jego rodaków. - Historia kard. Berana zakończy się, ale jednocześnie będzie żywa jako doświadczenie, lekcja czy przesłanie, które weźmiemy ze sobą. Mam nadzieję, że ktoś pomyśli o tym, przed czym kardynał przestrzegał i za co cierpiał, i czy dotyczy to tylko przeszłości - stwierdził dyplomata.

W miejscu dotychczasowego grobu kard. Berana w podziemiach bazyliki watykańskiej umieszczona zostanie tablica pamiątkowa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem