Reklama

Jestem od poczęcia

Rzecznik KEP przypomina: w piątek w oktawie Narodzenia Pańskiego obowiązuje post

2017-12-28 18:16

BP KEP / Warszawa (KAI)

monticellllo/pl.fotolia.com

W piątek w oktawie Narodzenia Pańskiego obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, chyba że została udzielona dyspensa – przypomina ks. Paweł Rytel-Andrianik, Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski.

W piątek w oktawie Narodzenia Pańskiego obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, chyba że została udzielona dyspensa – przypomina ks. Paweł Rytel-Andrianik, Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski.

Oktawa Narodzenia Pańskiego nie znosi piątkowej wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych. „Piątkowa wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych nie obowiązuje tylko w piątki, w które wypada uroczystość (por. Kodeks Prawa Kanonicznego, kan. 1251). Zgodnie z „Tabelą pierwszeństwa dni liturgicznych”, zawartą w „Ogólnych normach roku liturgicznego i kalendarza” w Mszale Rzymskim (str. [84]), w roku liturgicznym występują dwie oktawy, które mają różną rangę: oktawa Wielkanocy w randze uroczystości (grupa I) oraz oktawa Narodzenia Pańskiego w randze święta (grupa II) – wyjaśnia.

Reklama

Tak więc w piątek w oktawie Narodzenia Pańskiego obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, chyba że została udzielona dyspensa zgodnie z przepisami prawa kanonicznego – podkreśla Rzecznik Episkopatu.

Tagi:
post

Zdrowy duch w zdrowym ciele

2018-09-04 13:45

Andrzej Tarwid
Edycja warszawska 36/2018, str. IV

Już kilka tysięcy osób wzięło udział w rekolekcjach z Postem Daniela, które od dekady w Kostancinie organizują księża pallotyni

Archiwum CAM
Dla ducha i ... ciała

W najbliższy weekend w Centrum Animacji Misyjnej (CAM) w Konstancinie-Jeziornie odbędzie się jubileuszowe sympozjum pt. „Rekolekcje z Postem Daniela ratunkiem dla duszy i ciała”. Podczas dwudniowej konferencji jeden z wykładów wygłosi dr Ewa Dąbrowska.

Ta najbardziej znana propagatorka diety warzywnej w naszym kraju w pallotyńskim ośrodku była już wcześniej. Po jednej z wizyt powiedziała. – Kiedy w 2009 r. zawitałam w gościnne progi CAM Księży Pallotynów celem wygłoszenia inauguracyjnego wykładu o diecie warzywno-owocowej, nie zdawałam sobie sprawy, jak wielkie dzieło Boże właśnie w tym wybranym miejscu się rodziło.

Biblijna inspiracja

Pallotyńskie Centrum zostało otwarte w 1994 r. Na początku było miejscem formacji misyjnej dla przyszłych misjonarzy. W Konstancinie prowadzono również wieczerniki misyjne, rekolekcje oraz spotkania dla młodzieży. W 2008 r. oferta CAM poszerzyła się o rekolekcje z postem Daniela.

– Sposób organizacji rekolekcji wyrósł z głębokiego namysłu nad człowiekiem oraz z biblijnej refleksji nad Księgą Daniela – mówi ks. dr Jan Jędraszek SAC, autor książki „Prorok Daniel miał racje. Nie tylko biblijne aspekty postu Daniela”.

W Starym Testamencie czytamy, że Daniel razem z Ananiaszem, Miszaelem i Azariaszem będąc w niewoli u Nabuchodonozora odmówili posiłków z królewskiego stołu. Zamiast tego jedli tylko jarzyny i pili wodę przez 10 dni. Po tym czasie wyglądali lepiej niż młodzieńcy jedzący po królewsku.

– Człowiek jest całością, w której nierozdzielnie spotyka się sfera duchowa i cielesna. Dlatego komplementarność konstancińskich rekolekcji wyraża się zarówno w trosce o zdrowie fizyczne oraz o zdrowie duchowe – wyjaśnia ks. dr Jędraszek.

Modlitwa i dieta

Rekolektanci każdy dzień zaczynają poranną modlitwą w kaplicy. Potem udają się na – jak mówią – „cytrynki”. – Ich spożywanie dotlenia organizm oraz dostarcza mu niezbędną ilość witamin – wyjaśniają dietetycy. Kolejnym punktem programu jest półgodzinna gimnastyka, po której jest śniadanie. Uczestnicy postu dostają owoce i warzywa. A dokładnie mówiąc mają do wyboru cały wachlarz różnych warzyw – marchewka, cykoria, seler, itd. Do tego woda, herbata owocowy i rozcieńczone naturalne soki.

Po śniadaniu jest konferencja duchowa, następnie spotkanie poświęcone różnym aspektom postu i zasadom zdrowego żywienia. Potem jest obiad, gdzie daniami głównym są warzywa przyprawione np. chrzanem, majerankiem bądź tymiankiem. Wszystko bez grama tłuszczu.

Po takiej „wyżerce” można pójść na basen, siłownię lub na spacer z kijkami po uzdrowiskowej okolicy.

– W czasie każdego popołudnia jest też czas na osobistą modlitwę przed Najświętszym Sakramentem, w czasie której medytujemy treści konferencji przedpołudniowej. Wieczorem przeżywamy Eucharystię z homilią. A jako ostatni punkt programu proponujemy wieczór dla wytrwałych, jest to spotkanie z ciekawym człowiekiem, z filmem lub muzyką – opowiada ks. dr Jędraszek.

Odżywanie wewnętrzne

Nad każdym punktem dnia opiekę nad rekolektantami mają profesjonaliści. Za sprawy duchowe odpowiadają kapłani, za medyczne lekarz i pielęgniarka. A za odżywianie odpowiadają dietetycy. Zadanie tych ostatnich polega na tym, aby każdy uczestnik rekolekcji otrzymał posiłki o łącznej wartości energetycznej 800 kcal. – Chodzi o to, aby organizm przestawił się na tzw. odżywianie wewnętrzne – wyjaśniają specjaliści.

W zależności od wieku i wykonywanej pracy człowiek powinien przyjmować dziennie od 1,3 tys. kcal do nawet 2,5 tys. kcal. Kiedy przyjmuje mniej, to organizm zaczyna spalać wszystkie nagromadzone zapasy. Rekolektanci chudną. Jedni 3 kg w pierwszym tygodniu, a osoby kontynuujące dietę dłużej nawet 9-12kg w ciągu pięciu tygodni.

Poza zmniejszaniem się tkanki tłuszczowej organizm w trakcie odżywiania wewnętrznego spala także znajdujące się w stawach i naczyniach krwionośnych złogi. A to one są przyczyną wielu chorób autoagresyjnych czy nowotworowych.

Skutki takiej diety są zaskakujące. Obniża się cholesterol i spada ciśnienie. Poprawia się za to ruchomość stawów, kondycja i ogólne samopoczucie. Odblokowuje się system immunologiczny. I wcale nierzadko dochodzi do uzdrowienia z wielu chorób, które wcześniej wygrały z leczeniem farmakologicznym.

Do efektów stricte fizycznych dochodzi jeszcze aspekt duchowy. Pogłębienie wiary. I przekonanie, jak mówi ks. Jan Jędraszek, że „ciało nie jest w człowieku czymś dodanym, ale jest realizacją kunsztownego zamysłu Boga”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Zbawcza cierpliwość Boga

2018-10-16 11:31

O. Dariusz Kowalczyk SJ
Niedziela Ogólnopolska 42/2018, str. 32

Kościół parafialny w Oleszycach – mal. Eugeniusz Mucha (XX wiek)

Mistrz z Nazaretu miał prawo być głęboko rozczarowany swoimi uczniami. Wygląda na to, że nic nie zrozumieli z Jego nauk. Jakub i Jan kombinują, jak tu zapewnić sobie pierwsze miejsca. Inni mają im to za złe. Apostołowie zaczynają się kłócić. Kto większy, kto lepszy itd. A jednak ta scena może być dla nas pocieszająca – m.in. dlatego, że pokazuje nam, iż Jezus oferuje swoją bliskość nie jakimś herosom cnót wszelakich, ale słabym, grzesznym ludziom. A skoro tak, to we wspólnocie uczniów Chrystusa, w Kościele jest miejsce także dla mnie, słabego i grzesznego. Bóg powołuje człowieka do świętości. Syn Boży umarł na krzyżu i zmartwychwstał, a Duch Święty został posłany do naszych serc właśnie po to, abyśmy byli święci, czyli radośnie zjednoczeni z Trójcą Świętą na wieki. Ale zarazem Bóg jest wobec nas cierpliwy. Widzi naszą niewierność, ciągłe upadki w te same grzechy, ale nas nie odrzuca. Bo Bóg brzydzi się grzechem, ale kocha człowieka. W czasie największej próby, kiedy Jezus zostaje aresztowany i ukrzyżowany, wydaje się, że Jego uczniowie całkowicie zawiedli. Przestraszeni uciekli. Nic nie rozumieją. W najlepszym przypadku mówią: „A myśmy się spodziewali...”. A jednak Jezus raz jeszcze ich gromadzi. Spotyka się z nimi już jako Zmartwychwstały. Naucza, cierpliwie tłumaczy. A po swoim Wniebowstąpieniu posyła obiecanego Ducha. I wreszcie się udaje.

Apostołowie już się nie kłócą, kto z nich jest największy, choć zapewne różnych dyskusji między nimi nie brakowało, jak to pokazują nam Dzieje Apostolskie. Nie szukają jednak dla siebie pierwszych, wygodnych miejsc, ale są gotowi oddać życie w głoszeniu Ewangelii. Rozumieją, co znaczą słowa: „Kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym”. Boża cierpliwość jest także ludzką cierpliwością. Wszak Bóg stał się człowiekiem. Doświadczył ograniczeń ludzkiej kondycji, choć był bez grzechu – jak czytamy w Liście do Hebrajczyków. Co więcej, Chrystus, będąc bez grzechu, tym bardziej doświadczył na sobie skutków grzechu innych. Stąd szokujące słowa proroka Izajasza: „Spodobało się Panu zmiażdżyć swojego Sługę cierpieniem”. Oby z doświadczenia cierpliwości Jezusa zrodziła się w nas cierpliwość wobec innych. Ileż niepotrzebnych konfliktów udałoby się uniknąć, gdybyśmy byli bardziej cierpliwi! Popatrzmy na nasze relacje rodzinne, zawodowe. By je ulepszać dla dobra nas samych i tych, co są wokół nas, potrzeba cierpliwości. Nie gońmy zatem za pierwszymi miejscami, ale prośmy Jezusa o dar bycia cierpliwymi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Do beatyfikacji Piusa XII brakuje tylko uznania cudu

2018-10-20 21:17

kg (KAI/OR) / Watykan

Brakuje tylko cudu przypisywanego wstawiennictwu Piusa XII, aby można było go ogłosić błogosławionym – oświadczył sekretarz Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych abp Marcello Bartolucci. Był on gościem dnia pamięci tego papieża w miasteczku Onano (prow. Viterbo w środkowych Włoszech) w 60. rocznicę jego śmierci. W miejscowości tej przyszły papież, jeszcze jako Eugenio Pacelli, zwykł był spędzać wakacje letnie.

wikipedia.org

Mówca zapewnił, że ów brak potwierdzonego cudu nie oznacza, że „świętość Piusa XII była słaba” i dodał, że w odniesieniu do beatyfikacji i kanonizacji „czasy Boże nie zawsze pokrywają się z naszymi czasami”. Podkreślił, że „dla beatyfikacji tego papieża nie wystarczy wspominanie, poznawanie jego dorobku, podziwianie czy chwalenie go, ale konieczne jest przywoływanie go [w modlitwie]”. Zwrócił uwagę, że w życiu ludzkim jest bardzo wiele bolesnych i rozpaczliwych zdarzeń, o czym można się przekonać, "przechodząc po jakimkolwiek szpitalu”. „Dlatego jeśli od dziś będziemy częściej przyzywać Piusa XII, pomożemy konkretnie sprawie jego beatyfikacji” – zaznaczył sekretarz Kongregacji.

Poparcia dla tego procesu udzielił również Franciszek, który w podpisanym przez sekretarza stanu kard. Pietro Parolina telegramie do uczestników spotkania w Onano nazwał swego poprzednika „duszpasterzem wielkiego formatu, szczerym przyjacielem ludzkości i wiernym sługą Ewangelii”. Ojciec Święty życzył, aby czciciele papieża Pacellego, „wspierani jego przykładem po chrześcijańsku heroicznym, mogli kroczyć naprzód z mocą i ufnością pokładaną w świadectwie wiary i miłości, stając się narzędziami tego pokoju, opartego na sprawiedliwości, o który nieustannie błagał on dla świata”.

Zdaniem abp. Bartolucciego „Pius XII cieszył się sławą świętości zarówno za życia, jak i po swojej śmierci”. Jego grób w bazylice św. Piotra nawiedzały niezliczone tłumy ludzi, aby „upamiętnić jego dzieło jako pasterza i dobroczyńcy Kościoła i ludzkości w strasznych latach, jego ducha modlitwy i uwagę, jaką poświęcał on różnym kategoriom Kościoła i społeczeństwa, jego nauczanie, skupiające się na złożoności naszych czasów” – podkreślił wysłannik watykański. Jednocześnie zauważył, że nie można zapominać o „świętości jego życia, jego oczywistej jedności z Bogiem, jego miłości i wielu innych cnotach chrześcijańskich”.

Wszystkie te zalety są szczególnie ważne w kontekście „kampanii zniesławiania” tego biskupa Rzymu a przede wszystkim oskarżeń o „jego działalność w latach wojny”, która miała się odznaczać „milczeniem i obojętnością w obliczu cierpień narodu żydowskiego”. Były to „prawdziwe oszczerstwa, wywołujące wiele hałasu”, ale w rzeczywistości „nie miały one żadnego wpływu na świadectwa składane w czasie procesu kanonicznego i łatwo obalali je prawdziwi i bezstronni historycy, podczas gdy dezinformacje, prymitywne i nacechowane ideologicznie, były chwiejne i błędne” – podkreślił arcybiskup. Dodał, że o tym wrogim klimacie, sztucznie stworzonym wokół Piusa XII, często wspominali świadkowie zeznający w czasie procesu beatyfikacyjnego.

Sekretarz Kongregacji zauważył ponadto, że Stolica Apostolska już wcześniej otworzyła swe archiwa, aby zbadać i uporządkować dokumenty na temat Piusa XII i jego postawy w latach 1939-45. Wynikiem tych działań jest 12 tomów o łącznej liczbie 7998 stron „Studiów i dokumentów Stolicy Apostolskiej dotyczących II wojny światowej” (po francusku). Wraz z innymi monografiami autorstwa naukowców i bezpośrednich świadków tamtych wydarzeń rzuciły one światło na roztropność i miłość tego papieża, ukazując zarazem niesprawiedliwość stawianych mu zarzutów – stwierdził abp Bartolucci.

Zaznaczył również, że wśród tych, którzy nie odczuwali potrzeby badań archiwalnych i historycznych, „aby poznać prawdziwe oblicze i prawdziwe serce Piusa XII", był Paweł VI. To on zapowiedział jednoczesne rozpoczęcie spraw beatyfikacyjnych tego papieża i jego następcy – Jana XXIII. „Historiografia współczesna jest ukierunkowana na poważniejsze i bardziej obiektywne odczytanie pontyfikatu i postaci Piusa XII. Z drugiej strony oficjalne uznanie jego cnót heroicznych mówi jasno i ostatecznie o jego wzorowej wierności Ewangelii i misji Kościoła” – zakończył swą wypowiedź sekretarz Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Pius XII (1876-1958) kierował Kościołem w latach 1939-58, a więc pierwsze lata jego pontyfikatu (został wybrany papieżem w dniu swoich 63. urodzin – 2 marca) przypadły na czas II wojny światowej. I właśnie jego postawa w tym czasie budziła najwięcej zastrzeżeń, gdyż zarzucano mu milczenie, a nawet obojętność wobec cierpień ofiar tej tragedii dziejowej, a zwłaszcza Żydów. Tymczasem podejmował on wiele działań, choć w większości w ukryciu, aby ratować ten naród, polecił m.in. otwarcie wszystkich klasztorów rzymskich, łącznie z klauzurowymi, i udzielać w nich schronienia Żydom, których następnie przerzucano za granice, głównie do Ameryki Łacińskiej. Gdy zmarł 9 października 1958 w Castel Gandolfo, ówczesna minister spraw zagranicznych, a później premier Izraela Golda Meir napisała w depeszy kondolencyjnej: "Opłakujemy wielkiego sługę pokoju".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem