Reklama

Biały Kruk 1

Przeżył radykalne nawrócenie i zmienił styl życia

2017-12-29 08:30

mlk / Warszawa (KAI)

Giogo / pl.wikipedia.org
Św. Tomasz Becket

Dziś, 29 grudnia, Kościół wspomina św. Tomasza Becketa, zmarłego w 1170 r. biskupa i męczennika, patrona Anglii. Człowiek ogromnej erudycji i kultury umysłowej, dostojnik kościelny i kanclerz królestwa Anglii, miłośnik zabaw rycerskich przeżył radykalne nawrócenie i zmienił styl życia gdy niemal pod przymusem został prymasem Anglii. Od tej pory wiódł życie świątobliwe i walczył o prawa Kościoła, aż do męczeńskiej śmierci.

Św. Tomasz urodził się w Londynie w 1118 r., studiował w Paryżu i Bolonii. Po powrocie do Anglii został archidiakonem Canterbury. W 1154 r. mianowany kanclerzem królestwa, stał się zarazem towarzyszem i przyjacielem króla. Mimo iż był dostojnikiem Kościoła, wiódł życie człowieka świeckiego i chętnie oddawał się zabawom rycerskim.

W 1162 r. król Henryk II zmusił go, by objął wakujący urząd arcybiskupa Canterbury i prymasa Anglii. To wydarzenie radykalnie zmieniło życie Tomasza Becketa. Zrzekł się kanclerstwa, zaczął żyć bardzo ascetycznie i odważnie krytykował politykę króla, który dążył do zawładnięcia Kościołem i podporządkowania go własnym interesom. Doprowadziło to do takiego pogorszenia stosunków, że Tomasz musiał emigrować do Francji, gdzie schronił się u papieża Aleksandra III.

W 1170 r. doszło do pojednawczego spotkania między prymasem a królem. Poprawa stosunków była jednak krótkotrwała. Wskutek intryg i oszczerczych plotek, głoszących że arcybiskup spiskuje przeciw królowi, 29 grudnia 1170 r. po nieszporach na stopniach katedry w Canterbury Tomasz Becket został z polecenia króla zamordowany.

Reklama

Papież Aleksander III kanonizował go w trzy lata po jego śmierci. Pod naciskiem wzburzonego ludu król Henryk II odbył publiczną pokutę przy grobie męczennika. Grobowiec i relikwie świętego zniszczył w 1538 r. król Henryk VIII.

Św. Tomasz wraz ze św. Jerzym są patronami Anglii.

Tagi:
św. Tomasz Becket

Św. Tomasz Becket, biskup i męczennik

pl.wikipedia.org/(jal)

Giogo / pl.wikipedia.org
Św. Tomasz Becket

Tomasz Becket, ang. Thomas Becket, Tomasz Kantauryjski (ur. ok. 1118 w Londynie, zm. 29 grudnia 1170 w Canterbury) – męczennik, święty Kościoła katolickiego, arcybiskup Canterbury (1162-1170) i kanclerz Anglii.

Tomasz Becket studiował w Paryżu, a po przyjęciu święceń kapłańskich kontynuował studia na prawie w Bolonii. Tomasz był przyjacielem króla Henryka II, który w nadziei uzyskania większego wpływu na Kościół mianował go arcybiskupem Canterbury. Jednakże wkrótce ich drogi rozeszły się.

W roku 1164 Henryk wydał tzw. konstytucje clarendońskie, w których zabraniał stawiania osób świeckich przed sądami kościelnymi, nakazywał odpowiedzialność karną duchownych przed sądami świeckimi, umacniał wpływ króla na elekcje biskupów i zabraniał apelacji do Rzymu bez zgody monarchy.

Tomasz Becket sprzeciwił się tym ustawom, gdyż ograniczały rolę Kościoła w państwie. Król skazał go na wygnanie. Arcybiskup udał się w 1162 roku do Francji. Dzięki mediacji papieża Aleksandra III zawarto kompromis pomiędzy królem a arcybiskupem i Becket powrócił do kraju do Anglii. Wkrótce jednak znowu popadł w konflikt z monarchą i ponownie znalazł się na wygnaniu. Wrócił w 1170 r., lecz dalej działał wbrew woli króla (np. sprzeciwił się koronacji następcy Henryka). Pewnego razu podczas uczty Henryk miał wykrzyknąć "Któż uwolni mnie od tego mącicielskiego klechy?" (Will no one rid me of this meddlesome priest?). Czterech rycerzy (Reginald Fitzurse, Hugh de Moreville, Wilhelm de Tracy i Richard le Breton), licząc na nagrodę, 29 grudnia 1170 r. zarąbało mieczami arcybiskupa przed ołtarzem katedry w Canterbury.

Henryk II został obłożony ekskomuniką, natomiast Becketa papież Aleksander III kanonizował w 1173 r. Wspomnienie liturgiczne obchodzone jest 29 grudnia.

Św. Tomasz Becket jest obok św. Jerzego drugim patronem Anglii; jest także patronem duchownych.

W ikonografii św. Tomasz przedstawiany jest w stroju biskupim. Jego atrybutami są: model kościoła, krzyż, miecz, palma męczeńska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Bawaria: od 1 czerwca krzyże we wszystkich urzędach państwowych

2018-04-25 10:25

tom (KAI) / Monachium

Rząd krajowy w Monachium postanowił, aby od 1 czerwca br. we wszystkich budynkach państwowych Bawarii zawisły krzyże. Jak oświadczyła Kancelaria Wolnego Państwa Bawarii w przyszłości w widocznym miejscu w wejściu do urzędu powinien zawisnąć krzyż jako "widoczny znak uznania podstawowych wartości porządku prawnego i społecznego w Bawarii i Niemczech".

B.M. Sztajner

W tym celu Rada Ministrów postanowiła zmienić zasady ogólnego regulaminu działania organów Wolnego Państwa Bawarii. Do jego wprowadzenia zobowiązane są od 1 czerwca urzędy gminne, powiatowe i okręgowe.

- Krzyż jest fundamentalnym symbolem naszej bawarskiej tożsamości i sposobu życia - oświadczył premier Bawarii Markus Söder (CSU) i dodał: "Stoi on za elementarnymi wartościami takimi jak miłość bliźniego, ludzka godność i tolerancja". Po ogłoszeniu decyzji premier Söder zawiesił krzyż w wejściu Kancelarii Wolnego Państwa Bawarii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wielka Brytania: ks. Gabriele modli się przy łóżku Alfiego

2018-04-26 15:59

vaticannews.va / Liverpool, Watykan (KAI)

Rodzice Alfiego Eczują się po raz kolejny zdradzeni przez swój kraj. Jednak decyzja sądu ich nie powstrzyma. Zapewnili mnie, że będą dalej walczyć i zrobią wszystko, co w ich mocy, by ich syn został przewieziony do Włoch – powiedział ks. Gabriele Brusco, który towarzyszy angielskiemu chłopcu i jego rodzinie w walce o życie i godną opiekę w chorobie.

Alfie Evans/Facebook

Po wczorajszej decyzji sądu apelacyjnego, który odrzucił odwołanie rodziców i potwierdził, że Alfiego nie można przetransportować na dalszą terapię do Rzymu, Thomas Evens, tata chłopca, oświadczył, że będzie zabiegał u lekarzy o jak najszybsze przeniesienie go do domu.

Ks. Brusco, który niemal przez cały czas pozostaje w szpitalu w Liverpoolu, potwierdza, że stan chłopca jest stabilny. Rodzicom bardzo zależy na obecności kapłana, proszą by się modlił za Alfiego czy choćby, na znak błogosławieństwa, kładł rękę na jego czole. Kwestia wiary jest w tej całej sprawie bardzo ważna – mówi włoski kapłan.

- Musimy mieć nadzieję i modlić się – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Brusco. – Bo cudu nigdy nie da się wykluczyć. Jesteśmy wierzący i dlatego w to wierzymy. Teraz jednak trzeba czekać. Tylko Bóg wie, kiedy udzieli nam tego cudu, i czy w ogóle nam go udzieli.

Ks. Brusco zwraca też uwagę na bardzo napiętą atmosferę w samym szpitalu i stałą obecność policjantów. Podkreśla też, że jest pełen podziwu dla młodych rodziców Alfiego. „Gdybym to ja był ojcem – powiedział włoski kapłan - to podobnie jak Tom, zrobiłbym wszystko, by ocalić mego syna i nie poddałbym się po orzeczeniu sędziego, który nie pozwala przyjąć pomocy od tych, którzy chcą udzielić opieki umierającemu synowi”.

Tymczasem do Watykanu przyjechał wczoraj arcybiskup Liverpoolu i po audiencji ogólnej rozmawiał z papieżem. Powiedział Franciszkowi, że katolicy w jego diecezji są do głębi wzruszeni całą sprawą. Stanął też jednak w obronie szpitala, w którym przetrzymywany jest Alfie. Zapewnił, że jego personel robi wszystko, co po ludzku jest możliwe, by pomóc dziecku. Wyraził wdzięczność za współczucie okazane w tej sprawie przez Włochów. „Wiem jednak – dodał abp Malcolm McMahon – że i nasz system medyczny i prawny w Zjednoczonym Królestwie jest oparty na współczuciu i ochronie praw dziecka”.

W obronie lekarzy stanęła też brytyjska policja. Oświadczyła, że monitoruje związaną z tą sprawą aktywność na sieciach społecznościowych i zagroziła sankcjami prawnymi przeciwko tym, którzy obrażają pracowników liverpoolskiego szpitala.

Tym nie mniej dyskusja na temat kontrowersyjnych decyzji brytyjskich lekarzy i prawników nie milknie. Stawka jest bowiem bardzo wysoka – uważa bp Francesco Cavina, który w ubiegłym tygodniu zorganizował spotkanie papieża Franciszka z tatą Alfiego Thomasem Evansem.

- Nasi ojcowie walczyli z nazizmem i komunizmem, ponieważ były to ideologie, w których państwo stało się dobrem absolutnym, decydującym o dobru i złu, o życiu i śmierci swych obywateli – powiedział Radiu Watykańskiemu bp Cavina. – Trzeba sobie postawić pytanie, czy dziś ponownie nie zbliżamy się do takiej sytuacji. Tym razem ma to jednak inną oprawę. Mówi się bowiem o godnym życiu, którego to dziecko, zdaniem szpitala, mieć nie będzie. Jest to bardzo niepokojące. Ale zarazem wydaje mi się, że do wielu sumień dotarło jednak, o co chodzi tak naprawdę w tej walce. Jest to walka o życie, by móc nadal żyć i by nikt inny nie decydował, kto ma prawo żyć, a kto musi umrzeć.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem