Reklama

Jestem od poczęcia

Marsz za życiem w Rzeszowie

2017-12-29 12:24

tn / Rzeszów (KAI)

www.facebook.com/stopaborcjipodkarpacie

„Przychodzimy prosić o poruszenie umysłów i serc tych, którzy nie czerpiąc z mądrości Bożej brną coraz bardziej w nieprawość ludzką” – powiedział podczas Mszy św. na zakończenie „Marszu za życiem” w Rzeszowie bp Edward Białogłowski.

28 grudnia, w Święto Młodzianków, czyli dzieci betlejemskich pomordowanych na rozkaz Heroda, już po raz 14. odbył się w Rzeszowie „Marsz za życiem”. Uczestnicy Marszu spotkali się przed symbolicznym pomnikiem Dzieci Nienarodzonych na Starym Cmentarzu przy ul. Targowej w Rzeszowie. Po modlitwie uczestnicy przeszli ulicami miasta do Bazyliki Ojców Bernardynów, gdzie dzieci i młodzież ze scholii „Jutrzenka” z parafii w Krasnem zaprezentowali okolicznościowy program, a następnie odbyła się Msza św., której przewodniczył rzeszowski bp pomocniczy Edward Białogłowski. W koncelebrze uczestniczyli m.in.: ks. Jerzy Buczek – kanclerz Kurii Diecezjalnej w Rzeszowie, ks. Jan Kobak – dyrektor Wydziału Rodzinnego Kurii Diecezjalnej.

W homilii bp Białogłowski wiele miejsce poświęcił współczesnej cywilizacji, która koncentrując się na dobrach materialnych pomija wartości duchowe: „Trzeba, w imię wierności Ewangelii, pokazywać człowiekowi wymiar duchowy, że jest kimś więcej niż tylko rzeczą i pragnie, z natury swej, czegoś więcej niż tylko dóbr materialnych”.

Reklama

Kaznodzieja odniósł się do aktualnych wydarzeń, związanych z obroną prawa do życia, m.in. do wyroków skazujących Mary Wagner – kanadyjskiej działaczki pro-life, czy do obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej „Zatrzymaj aborcję” (30 listopada 2017 r. złożono w Sejmie RP ustawę popartą przez 830 tysięcy obywateli): „Chcemy też dzisiaj pomodlić się za polski Sejm i Senat, bowiem wielu, zapewne i tu obecnych, podpisało petycję za życiem, aby zmodyfikować polskie prawo. Prośby czekają na rozpatrzenie, a my czekamy na decyzję naszych przedstawicieli, którzy odwołują się do Pana Boga, do Ewangelii, do Kościoła. Modlimy się, aby zachowali się jako ludzie odpowiedzialni za kształtowanie prawa, które broni, a nie które pozwala niszczyć”. Na zakończenie Mszy św. wierni mieli okazję uszanować „relikwie” Świętych Młodzianków przywiezione z sanktuarium Matki Bożej Zawierzenia w Tarnowcu.

Organizatorem rzeszowskiego „Marszu za życiem” jest Duszpasterstwo Rodzin Diecezji Rzeszowskiej i Ruchy Obrony Życia. W organizacji pomagali m.in. harcerze z Chorągwi Podkarpackiej ZHP i Koło Młodzieżowe Ruchu Kultury Chrześcijańskiej „Odrodzenie”.

Tagi:
marsz

Reduta Niepokalanej w obronie Jasnej Góry 8 lipca!

2018-07-06 11:25

jk

8 lipca środowiska lewicowe zamierzają przeprowadzić tzw. "Marsz Równości" przez Częstochowę w kierunku Jasnej Góry.

Mazur/episkopat.pl
Jasna Góra

Sądząc po wszystkich tego typu wydarzeniach, będzie to jedna wielka, wulgarna profanacja. Dlatego też, zapraszamy wszystkich katolików, do stanięcia na przeciw cywilizacji śmierci, której jedynym celem jest zniszczenie świata, jaki znamy.

W tym symbolicznym miejscu, u stóp Jasnej Góry, stańmy po raz kolejny do bitwy, która może odmienić losy cywilizacyjnej wojny, w jaką zostaliśmy wplątani. Inaczej niż w innych miastach, nasze zgromadzenie, które nazwaliśmy Redutą Niepokalanej, będzie wydarzeniem religijnym o charakterze maryjnym. W planach mamy m.in. odmówienie Koronki do Bożego Miłosierdzia, całego Różańca, Litanii Loretańskiej, odśpiewania kilku tradycyjnych pieśni maryjnych. Intencjami naszej blokady będzie przebłaganie za grzech sodomski na terytorium Polski, prośba o nawrócenie homoseksualistów i osób utwierdzających ich w grzechu oraz, jeśli do marszu równości nie dojdzie, dziękczynienie za tryumf Niepokalanego Serca Maryi.

W niedziele 8 lipca zameldujcie się na Reducie Niepokalanej! Spotykamy się w al. Henryka Sienkiewicza (między parkami jasnogórskimi, bliżej al. NMP), gdzie ok. godz. 12 zaczniemy Koronką do Bożego Miłosierdzia.

Istnieją środowiska, które domagając się dla siebie nieograniczonej tolerancji, nie mają tej tolerancji dla nikogo innego. Bez zahamowań depczą tradycyjne wartości i obrażają uczucia religijne, a reakcje na swoje prymitywne zachowania obrzucają hasłami w stylu totalitarnym.

Środowiska te sięgają coraz dalej, po coraz to więcej, z coraz większą bezczelnością i zuchwałością. Ubliżają nam, powołując się na demokrację, dążąc jednocześnie do narzucenia nam swojej dyktatury. Tym razem pokusili się o zadeptanie jednego z naszych najświętszych miejsc, dlatego odpowiedź musi być stanowcza.

Stańmy wszyscy w obronie Jasnej Góry i tronu Królowej Polski w najbliższą niedziele 8 lipca.

Wydarzenie rozpocznie się ok. godz. 12.00 i będzie trwało do późnych godzin popołudniowych.

Organizatorem Reduty Niepokalanej jest Fundacja Pro - Prawo do życia, natomiast współorganizatorami: Obóz Narodowo-Radykalny, Częstochowa w obronie tradycyjnych wartości rodziny, Prawica Rzeczypospolitej, Stowarzyszenie Rodzin Katolickich Archidiecezji Częstochowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kanada: Mary Wagner ponownie skazana na karę więzienia

2018-07-15 12:43

azr (lifesitenews.com/KAI) / Ontario

Kanadyjska działaczka pro-life Mary Wagner po raz kolejny została skazana na karę więzienia - informuje portal lifesitenews.com. Obrończynię życia sąd w Ontario skazał na 7,5 miesiąca pozbawienia wolności, za "wyrządzenie szkody i złamanie wyroku zawieszenia". Została ona aresztowana 8 grudnia 2017 r., kiedy w klinice aborcyjnej Women's Care Centre rozdawała kobietom róże i ulotki nt. ratowania życia ludzkiego.

Bożena Sztajner/Niedziela

Wyrok sądu w Ontario został odczytany przy wypełnionej po brzegi sali rozpraw, do której przybyło wiele osób wspierających kanadyjską obrończynię życia. Skazano ją na 7,5 miesięcy więzienia, z czego 60 dni Mary Wagner odsiedziała już, w oczekiwaniu na końcową rozprawę. Zarzutami, które doprowadziły do zasądzenia kary były "wyrządzenie szkody i złamanie wyroku zawieszenia", których Wagner miała się dopuścić, prowadząc swoją pokojową działalność na rzecz ratowania nienarodzonych dzieci zagrożonych aborcją. Prokuratura zarzuciła kobiecie złamanie zakazu zbliżania się na mniejszą niż 100 m. do ośrodków aborcyjnych w Ontario oraz ingerowanie w funkcjonowanie ośrodka. Ponadto Wagner została określona przez sędziego Neila Kozloffa określona mianem "seryjnej przestępczyni", która w ciągu 18 lat miała dopuścić się już 14 przestępstwa.

44-latka została zaaresztowana 8 grudnia 2017 r., kiedy weszła do kliniki aborcyjnej Women's Care Centre i rozdawała kobietom czerwone róże, oraz ulotki nt. ochrony życia. Pierwsza rozprawa odbyła się 7 marca, następnie Mary Wagner została warunkowo zwolniona z aresztu z nakazem stawienia się na kolejne rozprawy. Podczas kolejnej rozprawy 12 lipca nie przyznała się do zarzucanych jej czynów i powtórzyła, że jej zdaniem "kliniki aborcyjne nie powinny istnieć".

Z zasądzonego wyroku 7,5 miesięcy Mary Wagner spędzi w więzieniu 90 dni i zostanie wypuszczona na wolność w połowie września. Przyjaciele zachęcają do kontaktu listowego z nią pod adresem: Vanier Centre for Women, 655 Martin St, Milton, ON L9T 5E6.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Z Maryją jestem bezpieczna

2018-07-16 19:29

Justyna Walicka | Archidiecezja Krakowska

Najświętsza Maryja Panna z Góry Karmel, Której wspomnienie liturgiczne dziś obchodzimy, bardziej może znana jako Matka Boża Szkaplerzna, szczególnie czczona jest wśród karmelitów, a Jej łaskami słynący obraz znajduje się w Czernej koło Krzeszowic. Szkaplerzem, oprócz wierzchniej części ubioru zakonnego, nazywany także szatę Maryi, którą każdy świecki może przyjąć, oddając się tym samym pod opiekę Matki Bożej. Oczywiście, jeśli tylko chce. Szkaplerz nosili wielcy święci: Jan Maria Vianney, Alfons Maria Liguori, Jan Bosco. Nosił go także św. Jan Paweł II.

Piotr Marcińczak

Obietnice

Dość dobrze znane są przywileje przysługujące tym, którzy przyjmą szkaplerz. Maryja obiecała im szczególną opiekę i ochronę w trudnych chwilach doczesnego życia oraz dobrą śmierć i zachowanie od wiecznego potępienia. Druga z powyższych obietnic w XV w. nabrała kształtu tzw. przywileju sobotniego. Wierzymy, że Matka Boża uwalnia duszę zmarłego, noszącego szkaplerz, z mąk czyśćcowych w pierwszą sobotę po jego śmierci.

Warto podkreślić także, że przyjmujący szkaplerz otrzymują udział we wszystkich dobrach duchowych Zakonu Karmelitańskiego, a więc Mszach św., modlitwach, postach, dobrych uczynkach oraz mogą uzyskać odpust zupełny w dniu wpisania do bractwa szkaplerznego, a także w niektóre święta karmelitańskie: wspomnienie św. Szymona Stocka (16 maja), uroczystość Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel (16 lipca), święto proroka Eliasza (20 lipca), święto św. Teresy od Dzieciątka Jezus (1 października), uroczystość św. Teresy od Jezusa (15 października), święto Wszystkich Świętych Zakonu Karmelitańskiego (14 listopada) oraz w uroczystość św. Jana od Krzyża (14 grudnia). Osoba przyjmując szkaplerz zobowiązuje się do noszenia go na co dzień oraz odmawiania wybranej modlitwy zawierzenia Maryi, np. „Pod Twoją obronę".

Szkaplerz to nie talizman

Trzeba jednak pamiętać, co mocno podkreślają ojcowie karmelici, że nie należy traktować szkaplerza w sposób magiczny, a więc jako zaczarowany przedmiot, który wystarczy zawsze mieć przy sobie, a on zapewni nam szczęście na ziemi i uchroni od piekła po śmierci. Żeby bowiem mieć udział we wszystkich wymienionych powyżej łaskach i obietnicach, trzeba w życiu trwać przy najważniejszym i pierwszym ze wszystkich szkaplerznych „obowiązków". Jest nim gorliwe i szczere naśladowanie Maryi we wszystkich Jej cnotach. Ponieważ przynależność do Matki Bożej i miłość do Niej wyrażać się powinna przede wszystkim w gotowości do kształtowania w sobie Jej cnót, m.in.: pokory, zawierzenia woli Bożej oraz cnocie czystości według stanu. Łaska Boża bowiem wydaje owoce w życiu człowieka tylko przy jego współpracy i szczerej woli, a nie wbrew niemu lub pomimo jego obojętności. A szkaplerz jest łaską.

Dla dzieci i dla grzeszników także

Szkaplerz można nabyć i uroczyście przyjąć każdego dnia u karmelitów w Czernej. Warto jednak wiedzieć, że o ile nałożenia szkaplerza musi dokonać kapłan o tyle nie musi on być karmelitą. Może to zrobić każdy diecezjalny ksiądz, byle zgodnie z przyjętą przez Kościół formułą. Szkaplerz można nakładać także małym dzieciom, jeszcze nieświadomym tego wielkiego znaku, jako formę obrony przed złem, a nawet umierającym grzesznikom, którzy jednak wyrażą wolę przyjęcia go na łożu śmierci.

Maryja nie pozwala mi o sobie zapomnieć

Jakub nosi szkaplerz od 20 lat. - Zafascynowałem się tym, że Maryja obiecała szczególnie chronić noszących szkaplerz. Chciałem mieć w tym udział. Przyjąłem szkaplerz i teraz tego doświadczam. Szkaplerz to jest szata Maryi, Jej godność, a także łaska. Tak to rozumiem. Jest on także znakiem przynależności do Maryi, która trwa całe życie. Bo my możemy pobłądzić, ale Ona jest wierna zawsze. I zawsze dotrzymuje tego, co obiecała, choć nigdy wbrew woli człowieka - opowiada Jakub. - Codziennie odmawiam modlitwę szkaplerzną „Pod Twoją obronę". Maryja nie pozwala mi o sobie zapomnieć - dodaje. - Kiedy patrzę na te 20 lat ze szkaplerzem, to widzę jasno, jak moja relacja z Matką Bożą rozwijała się i ewoluowała. Widzę jak Ona się mną opiekuje, dyskretnie, ale konsekwentnie. I wyraźnie doświadczam, że prawdziwe zbliżanie się do Maryi zawsze jest zbliżaniem się do Chrystusa.

Nie mogę teraz umrzeć

Maria przyjęła szkaplerz na rekolekcjach w wieku 15 lat, po tym jak usłyszała o szczególnej opiece Matki Bożej dla noszących Jej znak i zapragnęła go mieć. Opowiada, że przez cały ten czas nosiła tradycyjną formę szkaplerza, ale kilka lat temu wymieniła go na medalik, który jest o wiele wygodniejszą formą. Maria, dziś młoda mężatka, wspomina także wypadek samochodowy, który przeżyła. - Pamiętam doskonale, że kiedy całe życie przelatywało mi przed oczami, było tam m.in. wspomnienie noszonego przeze mnie szkaplerza. I pamiętam taką myśl w mojej głowie „noszę szkaplerz i Maryja ma mnie w opiece, więc nie mogę teraz umrzeć, bo nie zdążyłam iść do spowiedzi..." i rzeczywiście przeżyłam. Wiem, że uratowała mnie Matka Boża - podkreśla.

Kiedy pytam ją jakie znaczenie na co dzień ma dla niej szkaplerz, odpowiada z uśmiechem: - To jest forma mojej walki o niebo. Sama nie dam rady się tam dostać, bo jestem jako człowiek zbyt słaba. Potrzebuję pomocy, a jaką lepszą pomoc mogę sobie wyobrazić niż tę od Matki Bożej? Czuję się z Nią bezpieczna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem