Reklama

Kalendarze 2019

Kard. Nycz: śmierć w Boże Narodzenie jest dana ludziom wyjątkowym

2017-12-29 14:47

pgo / Warszawa (KAI)

Magdalena Kowalewska

Taki termin odchodzenia z tego świata jest dany ludziom wyjątkowym. Tak umarł przed stu laty Brat Albert, człowiek wielkiej wrażliwości na tajemnicę wcielenia, tak umarł przed 20 laty, abp Bronisław Dąbrowski - mówił podczas pogrzebu bp. Stanisława Kędziory kard. Kazimierz Nycz. Przewodniczył on dzisiaj uroczystościom pogrzebowym.

- Mogło by się wydawać, że śmierć w Boże Narodzenie i pogrzeb w czasie oktawy Bożego Narodzenia to paradoks, ale nie wyczuwamy go w tym pogrzebie. Pan Jezus stał się człowiekiem, narodził się w Betlejem i tę radosną tajemnicę Narodzenia obchodzimy, ale równocześnie jako chrześcijanie wiemy, że Jezus narodził się po to, aby człowiek stał się Dzieckiem Bożym, aby człowiek mógł się narodzić dla Nieba. Tak, jak wierzymy, że nasz kochany biskup Stanisław narodził się dla Nieba przez tajemnicę wcielenia i tajemnicę paschalną - powiedział kard. Nycz.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ

Zobacz zdjęcia: Uroczystości pogrzebowe św. bp. Stanisława Kędziory

Duchowny podkreślił również, że bp Kędziora był kapłanem dobrym, pokornym, mądrym, pobożnym. - Nie raz słyszałem: biskup święty. Zwłaszcza kiedy łączyło się to z latami jego poważnej choroby, a on przyjmował je zgodnie z wolą Bożą i łączył z krzyżem Jezusa Chrystusa - mówił.

Reklama

Kard. Nycz powiedział, że szczególnie w pamięć zapadło mu wielkie zamiłowanie bp. Kędziory do katechezy i formacji księży. - On tę miłość do katechezy personalizował, dbając o formację katechetów, bo zależało mu żeby ziarno Słowa Bożego na wrażliwe dziecięce dusze było siane obwicie - mówił.

- Mówiono o nim, jako o dobrym wice rektorze, prefekcie. Mówiono o nim jako o dobrym przełożonym, cenionym przełożonym. Za to mu dziękujemy, za to kim był i za to, jak do modlitwy dołączał swoje cierpienie, które cierpliwie znosił jak na człowieka świętego dobrego przystało - zakończył kard. Nycz.

- Odszedł człowiek wiary, który świadectwem swojego życia pokazał czym jest służba Bogu, człowiekowi i Kościołowi - tak wspominano bp. Stanisława Kędziorę podczas uroczystości pogrzebowych, które w piątek odbyły się w katedrze diecezji warszawsko-praskiej.

Liturgii z udziałem ponad 20 biskupów i kilkuset kapłanów przewodniczył metropolita warszawski Kazimierz Kardynał Nycz. W uroczystościach wzięli udział licznie zgromadzeni wierni. - To był nasz brat, duchowy ojciec, pasterz i przewodnik, wychowawca – wspominał zmarłego biskup warszawsko-praski Romuald Kamiński.

W homilii bp Józef Zawitkowski podkreślił, że całe życie śp. Stanisława Kędziory było, zgodnie z jego biskupim zawołaniem, pokornym pełnieniem woli Boga.

Przypominając trudne lata dzieciństwa zwrócił uwagę, że pierwszym miejscem kształtowania jego powołania był dom rodzinny, w którym panował duch pobożności. – Po starcie męża wasza mama chowała was modlitwą, ciężką pracą, a chleb dawała z miłością – mówił kaznodzieja zwracając uwagę, że jego „chatka stała się domem Słowa dla wielu przyszłych kapłanów”.

Mówiąc o latach seminaryjnych podkreślił zamiłowanie bp. Stanisława do nauki oraz jego pobożność i pracowitość. Cytując słowa ks. Twardowskiego zwrócił uwagę na szacunek z jakim podchodził zmarły do swojego kapłaństwa.

Wspominano okres jego posługi w seminarium jako prefekta, a później wicerektora. Bp Zawitkowski podkreślił oddanie śp. bp Stanisława alumnom. – Zawsze byłeś z nami. Taki bliski – wspominał, przypominając zarazem o wielkiej pracowitości zmarłego.

Nawiązując do ostatnich chwil odchodzenia, które naznaczone były kilkuletnią chorobą i cierpieniem, powiedział: „Krzyż biskupi oddałeś biskupowi Markowi – to pięknie. Tylko ty wiesz, że własnego krzyża nie da się odjąć od siebie i dać komuś” – zauważył.

Na zakończenie wspomniał o głębokiej przyjaźni jak łączyła bp Stanisława z pierwszym ordynariuszem diecezji warszawsko-praskiej bp Kazimierzem Romaniukiem.

Wspominając jego osobę biskup Romaniuk wyznał, że zawsze mógł liczyć na swojego biskupa pomocniczego. - Był zwyczajny i bezpretensjonalny, koleżeński, niezwykle delikatny i opanowany. Nikt nie widział go w nerwach, a do tego pracowity i ogromnie odpowiedzialny – wymieniał bp Romaniuk.

Podkreślił, że tym co robiło wrażenie w osobie i służbie biskupa Stanisława to jego hojność w szafowaniu czasem dla innych. – Poprzez przykład swojego życia kształtował przyszłych kapłanów ucząc ich ducha służby – powiedział bp senior diecezji warszawsko-praskiej.

Zwrócił uwagę na dyspozycyjność bp. Kędziory wobec Boga i Kościoła. - On nie miał planów na swoje prywatne życie choćby nawet pobożne. Nie gonił za ziemskimi zaszczytami. Nie miał doczesnych ambicji. Utożsamiał się z tym wszystkim co było w Kościele – wspominał bp Romaniuk.

Nazywając śp. bp. Stanisława kapłanem dobrym, pokornym, mądrym i pobożnym kard. Kazimierz Nycz zwrócił uwagę na symboliczną datę odejścia bp Stanisława do Domu Ojca. – Taki termin jak Święta Narodzenia Pańskiego to czas dany ludziom wyjątkowym – podkreślił metropolita warszawski zwracając uwagę, że 25 grudnia odszedł przed stu laty św. Brat Albert – człowiek wielkiej wrażliwości. Tak umarł również 20 lat temu abp Bronisław Dębowski – dodał.

List kondolencyjny Przewodniczącego KEP abp. Stanisława Gądeckiego odczytał sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski bp Artur Miziński.

Ciało biskupa Stanisława Kędziory spoczęło na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie w alei biskupów pomocniczych diecezji warszawsko-praskiej.

Śp. Bp Stanisław Kędziora zmarł 25 grudnia, w pierwszy dzień Bożego Narodzenia, o godz. 17.00. Miał 83 lata, w tym 60 kapłaństwa i 31 biskupstwa.

Tagi:
pogrzeb

Gdańsk: Msza św. pogrzebowa śp. prezydenta Pawła Adamowicza

2019-01-19 12:22

aw / Gdańsk (KAI)

W Bazylice Mariackiej w Gdańsku rozpoczęła się Msza św. pogrzebowa prezydenta Pawła Adamowicza. Przewodniczy jej przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki, a homilię wygłosi metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź.

KPRM

Pogrzebową Mszę św. koncelebrują ponadto prymas Polski senior abp Henryk Muszyński, biskupi pomocniczy archidiecezji gdańskiej, hierarchowie sąsiednich diecezji oraz wielu duchownych diecezjalnych i zakonnych. Ceremonii towarzyszy asysta wojskowa.

We Mszy św. biorą udział najbliższa rodzina tragicznie zmarłego prezydenta, prezydent RP Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki wraz z członkami rządu, przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk z małżonką, byli prezydenci RP Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski z małżonkami, wielu premierów, współpracownicy, parlamentarzyści oraz mieszkańcy Trójmiasta, Pomorza i osoby, które przybyły z całego kraju. Wiele z nich stoi także przed świątynią.

W świątyni jest też m.in. były prezydent Niemiec Joachim Gauck, są też burmistrzowie Rotterdamu, Bremy, Lipska i Hamburga. Polskie samorządy reprezentuje wielu prezydentów, burmistrzów, wójtów i radnych z całego kraju.

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został ugodzony nożem 13 stycznia podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i zmarł następnego dnia w szpitalu w skutek odniesionych ran.

Urna z prochami Pawła Adamowicza zostanie złożona w Bazylice Mariackiej.

(rozszerzymy)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019 300x300 nowy termin

Paryż: tysiące Francuzów manifestowały w obronie życia

2019-01-20 19:14

st (KAI) / Paryż

Od 30-50 tysięcy Francuzów wzięło dziś udział w trzynastym „Marszu dla życia”, apelując o zaprzestanie banalizowania aborcji i broniąc klauzuli sumienia lekarzy, którzy odmawiają zbijania dzieci w łonie matki. Co roku we Francji dokonuje się około 220 tys. aborcji.

La Manif Pour Tous

Marsz dla życia nie miał charakteru konfesyjnego chociaż do udziału w nim zachęcał arcybiskup Paryża, Michel Aupetit, a nuncjusz apostolski we Francji, abp Luigi Ventura przekazał pozdrowienia oraz słowa zachęty skierowane do uczestników przez Papieża Franciszka. Ojciec Święty podkreślił, że wszelkie zło na świecie bierze początek w braku szacunku dla życia. Zachęcił Francuzów do nieustannego dawania świadectwa niezbywalnych wartości: godności człowieka oraz godności życia.

Marsz rozpoczął się o godz. 13.30 od Porte Dauphine i przeszedł w kierunku placu Trocadero. Nawiązując do ruchu „żółtych kamizelek” delegat generalny marszu, Nicolas Sévillia wyjaśnił, że w formie publicznej wyraża się nie tylko zaniepokojenie z powodu trudności społecznych, ale także cierpienie niematerialne. Dodał, że dzisiejszy marsz był też pierwszym aktem mobilizacji obywatelskiej przeciwko próbom rewizji prawa bioetycznego odnośnie do sztucznego zapłodnienia, które w myśl propozycji kręgów liberalnych ma być dostępne dla wszystkich – nie tylko małżeństw, ale także związków osób tej samej płci, czy kobiet samotnych. Natomiast prezes Fundacji Lejeune, Jean-Marie Le Méné wyraził obawy, że obecny rząd prezydenta Macrona będzie chciał zalegalizować wykorzystanie embrionów do badań naukowych i eksperymentów pseudomedycznych.

W paryskiej manifestacji uczestniczyła także Viviane Lambert, która walczyć będzie w poniedziałek przed sądem w Châlons-en-Champagne o życie swojego syna Vincenta, znajdującego się od dziesięciu lat w stanie określanym przez media jako „wegetatywny”. Szpital nie chce kontynuować utrzymywania go przy życiu, chociaż film wideo pokazuje, że reaguje on na bodźce. Pani Lambert nie kryła wielkiego wrażenia widząc w stolicy Francji tak wielkie zgromadzenie obrońców życia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Noworoczne spotkanie w Czarnożyłach

2019-01-21 13:08

Józef Parzybut

Na progu Nowego Roku w niedzielne popołudnie 13-go stycznia spotkali się przedstawiciele Akcji Katolickiej i Kręgu Biblijnego. Było to spotkanie opłatkowe, które rozpoczął wikariusz czarnożylski ks. Łukasz Wojtan od przeczytania fragmentu Ewangelii o narodzeniu Jezusa. Po tym głos zabrał proboszcz ks. Marek Jelonek, by po krótkim wprowadzeniu w rozpoczynający się rok złożyć życzenia. Te życzenia wypływające prosto z serca kierowane były zarówno do wszyskich zebranych jak i do każdego z osobna. Proboszcz życzył obecnym dużo zdrowia, błogosławieństwa Bożego, miłości w rodzinach, życzliwości na co dzień, wytrwałości oraz aby za rok znów spotkać się w tym samym gronie. Liderzy tutejszych stowarzyszeń z wzajemnością kierowali życzenia o podobnej treści do obecnych na spotkaniu kapłanów oraz między sobą łamiąc się przy tym opłatkiem. Po świątecznym posiłku był czas na wspólne rozmowy oraz dzielenie się własnymi problemami oraz wspomnieniami. Snuto także plany na przyszłość. Wreszcie nadszedł czas na śpiewanie kolęd. Śpiewano nie tyko znane i lubiane,ale także dawniejsze trochę już zapomniane utwory. Bo to przecież polskie, najpiękniejsze w świecie kolędy, zawsze ubogacają nam czas okresu Bożego Narodzenia.

Fot.: Uczestnicy wsłuchani w treść Słowa Bożego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019 300x300 nowy termin

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem