Reklama

Stowarzyszenie Przyjaciół Ludzkiego Życia - 1%

Rok 2017 na Jasnej Górze czasem wielkiego świętowania

2017-12-30 11:37

it / Jasna Góra (KAI)

Bożena Sztajner/Niedziela

Świętowanie jubileuszu 300-lecia koronacji częstochowskiego Obrazu, tworzenie w darze dla Maryi „Żywej Korony”, modlitwa prezydenta RP, uchwały Sejmu i Senatu, okolicznościowy banknot i znaczek a także kilkadziesiąt różnych inicjatyw, dotyczących królowania Matki Bożej w polskim narodzie, tak w skrócie wyglądał rok 2017 na Jasnej Górze. - To był czas wielkiego dziękczynienia za obecność Maryi pośród nas i impuls do przemiany życia każdego z nas - podsumowuje wydarzenia jubileuszowe przeor częstochowskiego klasztoru.

Rok 2017 był wspomnieniem i nawiązaniem do historycznego wydarzenia z 8 września 1717 r., kiedy to odbyła się pierwsza poza Rzymem koronacja obrazu Pani Jasnogórskiej, papieskimi diademami Klemensa XI. Ta pierwsza koronacja ugruntowała przekonanie o królewskości Maryi Częstochowskiej. Po tym fakcie Jasna Góra stała się głównym ośrodkiem kultu Matki Bożej w Polsce.

- Przez jubileusz zostaliśmy otwarci i zaproszeni do przyjęcia kolejnych strumieni łask, które Pan przygotował dla nas - powiedział o. Marian Waligóra. Przeor Jasnej Góry podkreślił, że „świętowany jubileusz w różnym wymiarze, nie tylko religijnym, ale i kulturalnym czy narodowym, powinien być impulsem do tego, by coś nowego wydarzyło się w naszym życiu”. - Twórzmy dalej żywą koronę Maryi, bądźmy Jej diamentami - wzywa zakonnik. Jasnogórski przeor zachęca, by „korzystać z daru łaski, które na pewno spływają na nas, kiedy otwieramy nasze serca przed Panem, szczególnie tutaj na Jasnej Górze, zapatrzeni w oczy Najświętszej Dziewicy”.

Także przełożony generalny Zakonu Paulinów, o. Arnold Chrapkowski zachęca, by włączenie się w inicjatywę „Żywa korona Maryi” trwale zmieniało nasze życie i stanowiło „powszechną” mobilizację również w życiu społecznym. - Chodzi o to, byśmy pomimo różnic potrafili wznieść się ponad to, co małe, różnić się mądrze, cieszyć się odzyskaną wolnością i dobrze ją zagospodarowywać - podkreśla o. Arnold Chrapkowski. Przypomina, że Jasna Góra jest tym miejscem na mapie Polski, które zawsze jednoczyło naród.

Reklama

Celem inicjatyw duszpasterskich Jubileuszu 300-lecia Koronacji Obrazu było zaproszenie Polaków do tego, abyśmy z dnia na dzień przez staranie o nawrócenie stawali się Żywą Koroną Maryi. Paulini zachęcali do składania Maryi duchowych darów. Poprzez Inicjatywę „Żywa Korona Maryi” na Jasną Górę wpłynęło kilkadziesiąt tysięcy zdjęć. Z tych nadesłanych elektronicznie powstało „Selfie dla Maryi”.

Został uruchomiony specjalny kanał youtobowy z katechezami maryjnymi: Korona Maryi, czyli co to znaczy żyć według Ewangelii. Stworzona została też strefa świadectw - dowód chwały”. Do pobrania była też aplikacja na telefon „Diament z korony”.

Pod hasłem: „Moja Mama jest Królową” odbył się 9-miesięczny cykl „Wieczorów Maryjnych”. To Msze św., katechezy i świadectwa zaproszonych gości w odniesieniu do kolejnych tajemnic życia Najświętszej Maryi Panny.

Jubileusz 300-lecia koronacji częstochowskiego Obrazu na nowo ożywił związki Jasnej Góry ze Stolicą Apostolską. W specjalnym przesłaniu na główne uroczystości, które odbyły się 26 sierpnia, papież Franciszek podkreślił, że „święty Wizerunek ukazuje, że Maryja nie jest jakąś odległą królową, która siedzi na tronie, lecz że jest matką, która obejmuje Syna, a wraz z Nim nas wszystkich, swoje dzieci”. - Jest to prawdziwa Matka ze zranionym obliczem, matka, która cierpi, gdyż naprawdę bierze sobie do serca problemy naszego życia. Jest to Matka bliska, która nigdy nie spuszcza nas z oczu. Jest to Matka czuła, która trzyma nas za rękę podczas codziennej wędrówki - podkreślił Ojciec Święty w wideo orędziu. Papież zauważył, że „jeśli Częstochowa jest w centrum Polski, oznacza to, że Polska posiada matczyne serce; oznacza to, że każdy puls życia złączony jest z Matką Bożą” .

Szczególnym darem Franciszka były odpusty specjalnie dedykowane pielgrzymom przybywającym do Sanktuarium na Rok Jubileuszowy. - Odpust to otwieranie naszego serca na łaskę, która chce z nieba jak najgłębiej dosięgnąć serca każdego człowieka - przypominał jasnogórski przeor.

Papież pobłogosławił także nowe korony na Cudowny Obraz. To replika pierwszych papieskich koron ofiarowanych 300 lat temu przez Klemensa XI. Są one darem włoskiej diecezji Crotone.

W związku z jubileuszem Parlament RP ustanowił rok 2017 Rokiem 300-lecia Koronacji Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Zarówno posłowie, jak i senatorowie są przekonani o szczególnym znaczeniu kultu maryjnego dla naszej Ojczyzny i to nie tylko w aspekcie religijnym, ale i społecznym, patriotycznym oraz kulturowym. Zwieńczeniem tego szczególnego czasu było otwarcie w Senacie RP wystawy „Jubileusz trzechsetlecia koronacji obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej”. Marszałek Izby Wyższej Parlamentu, Stanisław Karczewski przypomniał, że „pierwsza koronacja, która miała miejsce poza Włochami była wielkim wyróżnieniem dla Polski i Polaków”. - Na tamte uroczystości przybyło 200 tys. osób, co w przeliczeniu na obecną populację dawałoby prawie 1 mln. To znak, jak wielką wagę Polacy przywiązywali do Jasnej Góry, która jest stolicą duchową Polski - powiedział marszałek. Dodał, że do Częstochowy pielgrzymujemy i tam „prosimy i dziękujemy także za to, że Maryja jest naszą Królową, na którą zawsze można liczyć, na którą liczyło tak wiele pokoleń Polaków”.

W minionym roku na Jasnej Górze trwała nieustanna zachęta do dziękczynienia Bogu za dar Matki dla naszej Ojczyzny. W Kaplicy Cudownego Obrazu płonęła specjalna świeca. Podczas Apelu Jasnogórskiego codziennie odmawiana była jubileuszowa modlitwa do Tej, która wciąż otacza troską i miłością Naród polski.

Wizerunek Jasnogórskiej Maryi ozdobiła suknia diamentowa zwana także brylantową. To jedna z dwóch zachowanych sukienek z czasów koronacji, niemy świadek wydarzeń z 1717 r.

Wyrazem czci wobec Królowej jest wciąż prezentowana w jasnogórskim Arsenale wystawa „Regalia Matki Bożej Królowej Polski”. Ekspozycja jest m.in. odpowiedzią na pytania o: wygląd komnaty Królowej Polski w XVIII w., ile kosztowała papieska korona na jasnogórski Wizerunek oraz dlaczego obraz Józefa Chełmońskiego mógł mieć wartość nawet dla kronik policyjnych. Wystawa ma na celu przybliżyć zwiedzającym tło i historię ukoronowania papieskimi diademami Obrazu 8 września 1717 r. Jest przede wszystkim wielką opowieścią o miłości Polaków do swej Królowej.

Wyrazy jubileuszowego dziękczynienia, były prezentowane także np. w Warszawie na Zamku Królewskim. NBP uczcił wydarzenie koronacji okolicznościowym banknotem, a Poczta Polska - znaczkiem.

Do tytułu Maryi Królowej w nauczaniu jasnogórskim nawiązywali polscy biskupi. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki wyjaśniał, że królewska władza Maryi „nie jest absolutna, lecz jest ona władzą miłości”. - Kochając Syna, najwyższego i jedynego Króla Wszechświata, i całkowicie Mu się poddając, może u Niego wszystko wyprosić i w ten sposób, w postawie nieustannej służby, spełnia władzę nad światem - mówił metropolita poznański.

- Potrzeba nam większej modlitwy i ufności w pomoc Boga i Bogarodzicy a nie wiary w nasze plany - zauważył abp Wacław Depo. Przewodniczący Komisji Maryjnej Episkopatu Polski podkreślał, że nabieramy nowych sił duchowych, po to, by żyć nie dla siebie, ale dla innych, aby „inni szli tą samą drogą tzn. wybierali Maryję jako swoją Matkę, a nie tylko jako Królową obecną na naszych drogach z woli Chrystusa” - mówił metropolita częstochowski.

Rok jubileuszowy był okazją do podjęcia szeregu inicjatyw edukacyjnych adresowanych do młodego pokolenia Polaków. Specjalne programy roratnie dla dzieci przygotowały redakcje „Małego Gościa Niedzielnego” i Tygodnika Katolickiego „Niedziela”. Odbyły się m.in. Dzień Dziecka pt. „Audiencja u Królowej”, konkursy organizowane przez Radę Szkół Katolickich adresowane do gimnazjów i liceów oraz przez Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” w Częstochowie do uczniów szkół podstawowych, czy konkurs „Sukienka dla Matki Bożej” Promyczka Dobra. Ok. 600 uczestników zgromadził Ogólnopolski Festiwal Twórczości Dzieci i Młodzieży „Maryja Królowa Polski”.

O. Mariusz Tabulski, definitor generalny Zakonu Paulinów, odpowiedzialny za wydarzenia jubileuszowe podkreślił, że głównym celem wszystkich działań podejmowanych w różnych obszarach było przypomnienie, że „mamy Maryję, Mamę, która jest Królową”. - Jeśli jest jakiś program - to Ona. Chcieliśmy to bardzo mocno wyakcentować. W Jej komnacie, na Jasnej Górze spotkać z Nią innych, ale także wyjść poza tę maryjną twierdzę z tym przesłaniem właśnie, że „moja Mama jest Królową” - powiedział o. Tabulski. Podkreślił, że „jubileusz był sięgnięciem do jasnogórskiego skarbca i wydobyciem z niego rzeczy starych i nowych, by przekonać się kolejny raz, że to zawierzenie Maryi, to pielgrzymowanie tutaj, jest pieczęcią Kościoła w Polsce”.

Kulminacyjnym punktem obchodów 300. rocznicy Koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej były ogólnopolskie uroczystości z udziałem Prezydenta RP i innych władz państwowych i kościelnych - 26 sierpnia. Pod przewodnictwem Prymasa Polski odprawiona została uroczysta Msza św. Zaprezentowane zostało także wielkie widowisko zrealizowane przez Telewizję Polską „Jasna Góra - Polska Kana”.

Jubileuszowy rok był wielką mobilizacją dla pielgrzymów. Znacząco wzrosła liczba wiernych przybywających w tym roku na Jasną Górę, zarówno uczestników pieszych pielgrzymek, jak i grup rowerowych. Tylko na odpust Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, 15 sierpnia dotarło o ponad 3 tys. pątników więcej niż rok temu.

Rok 2017 był zatem czasem wielkiego dziękczynienia za szczególną rolę Maryi w dziejach naszego Narodu a nade wszystko przypominania, że posiadamy największą królewską godność synów i córek Bożych pod berłem Jasnogórskiej Pani.

Tagi:
Jasna Góra podsumowanie

Jasna Góra: szczególne miejsce modlitwy w intencji powołań

2018-04-22 20:18

mir/r / Jasna Góra (KAI)

Jasna Góra jest szczególnym miejscem niemal dla wszystkich wybranych na wyłączną służbę Bogu. To tu kształtuje się niejedno powołanie. Jak je rozpoznać, uczą się w jasnogórskiej „Szkole Maryi” zwłaszcza maturzyści. Dziś, w Niedzielę Dobrego Pasterza rozpoczął się 55. Tydzień Modlitw o Powołania.

Bożena Sztajner/Niedziela

O odnowę zapału w ewangelizacji i o nowych powołanych do głoszenia Chrystusa modlił się dziś na Jasnej Górze abp José Octavio Ruiz Arenas. "Podziwiam Polaków za ich odwagę mówienia o Prawdzie w czasach komunizmu" – powiedział Sekretarz Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji. Abp Arenas mówił o potrzebie kontynuowania i odnowienia wiary Polaków. "W kolejnych latach, po przełomie, wchodzi obojętność religijna, traci się tę odwagę, traci się tę zdolność Kościoła, który prawie że w tych latach komunizmu żył męczeństwem i męczennikami" - wskazywał abp Ruiz Arenas.

Pod hasłem: „Wpadnij na dziesiątkę różańca” na Jasnej Górze w wakacje proponowana jest modlitwa w intencji nowych powołań. Na placu przed główną bramą wejściową ustawiony jest specjalny namiot, w którym dyżury pełnią przedstawicielki różnych zgromadzeń i zakonów.

Siostry posługujące w tzw. namiocie powołaniowym zachęcają pielgrzymów do modlitwy dziesiątkiem różańca w intencji powołań. Tu uzyskać można wiele informacji np. dotyczących potrzeby wielkiego wołania o „nowe sługi Pana”, form modlitwy o powołania i za powołanych, charyzmatu różnych zgromadzeń i zakonów. Są także wiadomości praktyczne np. gdzie się zgłosić, by wstąpić do klasztoru.

Już od ponad pół wieku na Jasną Górę pielgrzymują rodziny osób powołanych i ci, którzy wspierają powołania do kapłaństwa i życia konsekrowanego. Jak mówią uczestnicy jasnogórskich spotkań, przybywają oni do tronu Królowej Polski, by podziękować za zaszczyt, jaki ich spotkał, że w ich rodzinie Bóg wybrał i powołał do swojej służby bliską im osobę. Od wielu lat te spotkania odbywają się w maju.

Modlitwa o nowe powołania to także intencja licznych czuwań i pielgrzymek różnych zakonów, zgromadzeń zakonnych, grup parafialnych i diecezjalnych.

Jasna Góra to także tradycyjnie miejsce, gdzie za dar powołania do życia kapłańskiego dziękują neoprezbiterzy ze wszystkich polskich diecezji i wielu zgromadzeń zakonnych. Wielu alumnów przyjeżdża zawierzać się jeszcze przed święceniami, niektórzy w specjalnej pieszej pielgrzymce jak klerycy III roku Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu. Wspólne pielgrzymowanie jest dla nich jedną z form przygotowań do uroczystości obłóczyn, czyli przyjęcia sutanny. We wrocławskim seminarium to już tradycja – pielgrzymka w ubiegłym roku odbyła się po raz 45-ty.

W Kaplicy Matki Bożej każdego dnia zanoszona jest modlitwa za Zakon Paulinów, zwłaszcza o nowe powołania. To msza św. w języku łacińskim o godz. 8.00.

W Sanktuarium działa Jasnogórski Ośrodek Powołań. Znajduje się przed wejściem do kaplicy św. Józefa na Halach i służy przede wszystkim młodym ludziom w rozeznawaniu życiowego powołania. Jest także miejscem przypominającym o konieczności modlitwy za kapłanów, zakonników i siostry zakonne. Powstał z inicjatywy Komisji Episkopatu ds. Misji. Początek jego istnienia to rok 1972. Pierwszymi opiekunami byli: s. Elżbieta Okulicz, urszulanka, ks. Bernard Weideman, salezjanin, a z ramienia Jasnej Góry o. Hadrian Lizińczyk, paulin. Obecnie kierują nim kolejni duszpasterze powołań Zakonu Paulinów, teraz tę funkcje pełni o. Andrzej Grad.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Bp Przybylski: św. Wojciech uczy nas tego, że Polska będzie taka, jaka będzie wiara Polaków

2018-04-24 07:17

Ks. Mariusz Frukacz

„Św. Wojciech uczy nas tego, że Polska będzie taka, jaka będzie wiara Polaków. Jeśli Polacy stracą wiarę, to bardzo szybko stracą wolność, niepodległość, tożsamość. To bardzo szybko może Polski nie być” – mówił bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej, który wieczorem 23 kwietnia przewodniczył Mszy św. odpustowej ku czci św. Wojciecha w parafii pod wezwaniem tego świętego w Częstochowie. Podczas Eucharystii modlono się za Ojczyznę oraz nowe powołania do kapłaństwa i życia zakonnego.

Paweł Kmiecik/Radio Fiat

Mszę św. z biskupem pomocniczym archidiecezji częstochowskiej koncelebrowali m. in. ks. kan. Jarosław Ginter, wicedziekan dekanatu św. Wojciecha, o. Jan Poteralski, podprzeor Jasnej Góry, ks. Włodzimierz Szuba z Kościoła Greckokatolickego Eparchii Wrocławsko-Gdańskiej w Częstochowie.

Paweł Kmiecik/Radio Fiat

Na Mszę św. przybyło wielu kapłanów. Obecne były siostry zakonne i rzesza wiernych. Obecni byli przedstawiciele rzemiosła częstochowskiego oraz Rycerze Kolumba. Uroczystościom towarzyszyła m. in. orkiestra jasnogórska.

„Modlimy się dzisiaj za Ojczyznę, o powołania kapłańskie i zakonne, aby z ziarna męczeństwa św. Wojciecha wyrosły nowe owoce duchowe dla nas” - mówił na początku Mszy św. ks. prał. Stanisław Iłczyk, proboszcz parafii św. Wojciecha w Częstochowie.

Paweł Kmiecik/Radio Fiat

W homilii bp Przybylski przypomniał, że św. Wojciech nie miał łatwego życia, mimo, że urodził się w książęcej rodzinie. - Po sześciu latach biskupiej posługi wierni wygonili go niemal z diecezji. I wreszcie, ci, którzy słuchali głoszonej przez niego Ewangelii zadali mu kilka śmiertelnych ciosów w serce – mówił bp Przybylski.

- Spełnia się w nim to, co Jezus mówi w Ewangelii, że ziarno rzucone w ziemie musi obumrzeć. I kiedy jest zdatne do umierania dopiero wyda owoce. Paradoksalnie największe sukcesy i największe owoce przyszły dopiero po śmierci św. Wojciecha. Walczono i kupowano jego ciało. To do jego relikwii przychodzili prości ludzie i władcy ówczesnej Europy. To przy jego martwym ciele w relikwiarzu klękali książęta i królowie ówczesnej Europy, z cesarzem Ottonem na czele – kontynuował bp Przybylski.

- To wreszcie jakby jego pośmiertna obecność dała początek strukturom Kościoła w Polsce. Tak mocno wpłynęła na naszą tożsamość chrześcijańską – dodał biskup.

Bp Przybylski podkreślił, że „za życia św. Wojciech obumierał najpierw dla samego Chrystusa”. - Oddawał Mu bez reszty całe swoje życie. Stał się kapłanem i biskupem bardzo ascetycznym i bardzo ubogim. Obumierał dla siebie, żeby żyć dla Boga – mówił bp Przybylski.

- Co się więc takiego stało, że nawet najbardziej pobożni ludzie w jego diecezji nie tolerowali św. Wojciecha i drażnił ich. Dlaczego go odrzucali i musiał uciekać ze swojej diecezji? – pytał biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej.

- Św. Wojciech wiedział, że nie może milczeć, tam gdzie milczeć nie wolno. Nie może udawać, że nie ma grzechu, tam gdzie ludzie grzeszą. I to było przyczyną tego, że ten pobożny i świątobliwy biskup nie był tolerowany. Był nie lubiany przez swoich współbraci w kapłaństwie. A jeszcze bardziej drażnił tych wszystkich, którzy rozwalali swoje rodziny. Bronił świętości rodziny – odpowiedział biskup i dodał: „A jeszcze bardziej narażał się możnowładcom i politykom, bo też im potrafił powiedzieć prawdę. Potrafił ich pytać, czy chodzi im o pieniądze, zaszczyty i stołki, czy o dobro społeczne i dobro ludzi. Musiał uciekać właśnie za to, że był pasterzem, który nie bał się mówić prawdy”.

- Trzydzieści lat po chrzcie przybył św. Wojciech na ziemie polskie i przypominał, że nie wystarczy przyjąć chrzest i żyć Ewangelią. Nie wystarczy przyjąć chrzest osobiście i jako naród, że ten chrzest zobowiązuje. I za to stał się ziarnem, które wrzucone w ziemie obumierało i było zabijane. I w tym najbardziej naśladował Chrystusa, że głosił miłość, prawdę, był dobry dla ubogich - przypomniał duchowny.

Bp Przybylski pytał również, czego nas chce św. Wojciech ciągle uczyć? - Może właśnie tej prawdy w zasięgu osobistym, wspólnym i narodowym, że nie wystarczy przyjąć chrzest, ale trzeba tym chrztem żyć. Nie wystarczy mówić, że jestem chrześcijaninem, ale trzeba to pokazać w życiu, w codzienności – przypomniał wiernym biskup.

- Nawet naród nie może się szczycić tym, że jest narodem ochrzczonym jeśli nie żyje chrztem. Po chrzcie każdemu z nas potrzebna jest jeszcze ewangelizacja, życie Ewangelią – kontynuował biskup.

- Potrzebni byli i potrzebni są ludzie tacy jak św. Wojciech. Prawdziwi a nie fałszywi prorocy. Nie tacy prorocy, którzy głaskają grzech. Potrzebni są dzisiaj i tacy pasterze i tacy świadkowie Ewangelii pobożni, radykalni, ascetyczni, ale też i odważni, którzy nie boją się powiedzieć prawdy, kiedy ją powiedzieć trzeba – zaznaczył biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej i dodał: „Św. Wojciech uczy nas tego, że wiara ma wpływ nie tylko na nasze osobiste życie, ale na życie naszych wspólnot i naszych narodów, że narody są takie, jaka jest wiara ich obywateli.”

- To jak wierzymy jest potrzebne nam Polakom i naszej umiłowanej Rzeczypospolitej. Im słabiej wierzymy, im bardziej ta nasza wiara jest pełna kompromisów, to więcej jest w Polsce kompromisów z grzechem, zdrad narodowych. I dlatego dbajmy o swoją wiarę, bo to jest pierwszy nasz patriotyczny obowiązek wobec Ojczyzny – zaapelował do wiernych bp Przybylski.

Na zakończenie bp Przybylski przypomniał zdarzenie z życia prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego, który wspominał, jak już po upadku Powstania Warszawskiego do wojskowego szpitala frontowego koło Izabelina wróciła grupa oficerów niemieckich - lekarzy, którzy tam pracowali. Oto jeden z nich zatrzymał ks. Wyszyńskiego, który szedł z posługa do chorych. Oficer nakazał księdzu Wyszyńskiemu oglądać jakąś fotografię. A ten rzucił na nią okiem. Ale Niemiec nadal nalegał: Zobacz i zobacz.

- Pry¬mas Tysiąclecia wspominał: Przyglądam się i cóż widzę? To Chrystus z fronto¬nu kościoła św. Krzyża w Warszawie, leżący na bruku ulicznym. Chrystus, leżący na bruku warszawskim, dłonią - przedziwnym zbiegiem okoliczności za¬chowaną - pokazywał w kierunku kościoła. Dłoń ta kierowała się na napis, który pozostał nietknięty na cokole: Sursum Corda. – kontynuował biskup.

- I Ksiądz Prymas po latach dodał, że nie mógł zrozumieć, czego od niego chciał ów niemiecki lekarz-żołnierz. W pewnym momencie z ust Niemca wyrywają się słowa: „Polska jeszcze nie zginęła”. Po chwili po¬deszło bliżej jeszcze kilku oficerów. Jeden z nich zawołał sursum corda! sursum corda! Obalony Chrystus, leżał na swym krzyżu, ale dłonią pokazywał zburzonej Stolicy niebo, aby nie przestała wierzyć, iż może się odrodzić. I tak się też stało! – zakończył bp Przybylski.

Uroczystości zakończyły się procesją z Najświętszym Sakramentem i ucałowaniem relikwii św. Wojciecha.

Parafia pw. św. Wojciecha w częstochowskiej dzielnicy Tysiąclecie została erygowana 20 stycznia 1969 r. przez bp Stefana Barełę. Pierwszym administratorem parafii został mianowany ks. Józef Słomian, w latach następnych budowniczy kościoła i plebanii. Po wielu staraniach bp Bareły, Kurii diecezjalnej i ks. Józefa Słomiana, w które włączył się także na ostatnim etapie abp Luigi Poggi, nuncjusz apostolski do specjalnych poruczeń, 6 października 1976 r. władze komunistyczne wyraziły zgodę na budowę kościoła. Budowę kościoła rozpoczął ks. Józef Słomian w roku 1978. 20 października 1985 r. odbyła się uroczystość poświęcenia (konsekracji) kościoła przez bp Stanisława Nowaka, abp Luigiego Poggiego i bp Franciszka Musiela. W pomieszczeniach przykościelnych przez wiele lat miało swoją siedzibę duszpasterstwo akademickie oraz Katolickie Radio „FIAT".

23 kwietnia 1997 r. (rok tysiąclecia męczeńskiej śmierci św. Wojciecha) w czasie uroczystej procesji, której przewodniczyli abp Stanisław Nowak, metropolita częstochowski i abp Henryk Muszyński, metropolita gnieźnieński, przyniesiono do kościoła i umieszczono w bocznym ołtarzu relikwie św. Wojciecha.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kielce: manifestacja w obronie prof. Bogdana Chazana i postaw pro-life

2018-04-24 19:30

dziar / Kielce (KAI)

Ci wszyscy, którzy chcą wyrazić swoje poparcie wobec prof. Bogdana Chazana – znanego obrońcy życia dzieci nienarodzonych i propagatora postaw pro-live, są zaproszeni do udziału w manifestacji w obronie każdego życia, która rozpocznie się jutro 25 kwietnia przed urzędem wojewódzkim w Kielcach o godz. 13.

Piotr Drzewiecki

Organizatorem manifestacji w obronie prof. Chazana jest Fundacja Pro – prawo do życia.

Jak zapowiada Adam Kulpiński, prezes fundacji, manifestacja ma być reakcją na protest aborcjonistów, którzy negując zasługi prof. Chazana dla medycyny, domagają się odwołania go z funkcji konsultanta wojewódzkiego ds. ginekologii i położnictwa w woj. świętokrzyskim. Stanowisko to profesor 10 kwietnia 2018 r. otrzymał z nominacji Agaty Wojtyszek – wojewody świętokrzyskiego.

Jutrzejsza organizacja manifestacji w obronie prof. Chazana to reakcja na planowane pikiety pod hasłem "Stop Chazanowi". Najbliższa odbędzie się jutro pod Świętokrzyskim Urzędem Wojewódzkim. Jej początek zaplanowano na godzinę 14. Dzień później od godziny 11 przeciwnicy prof. Bogdana Chazana będą protestować przed Wydziałem Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Jana Kochanowskiego przy alei IX wieków Kielc, gdzie lekarz ma zajęcia ze studentami.

Bogdan Chazan to lekarz, profesor ginekologii i położnictwa. W czasach PRL dokonywał zabiegów aborcji, której później został przeciwnikiem i propagatorem naprotechnologii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem