Reklama

1 stycznia – Światowy Dzień Pokoju

2017-12-31 09:48

kg / Warszawa (KAI)

Graziako

Ustanowienie 1 stycznia jako Światowego Dnia Pokoju było jedną z wielu a zarazem najtrwalszą inicjatywą pokojową papieża Pawła VI. Została podjęta w 1968 r., w bardzo trudnym okresie dla Kościoła i całego świata. I chociaż jest formalnie wydarzeniem wewnątrzkatolickim, to jednak cieszy się dużym zainteresowaniem także w środowiskach niekatolickich i niechrześcijańskich, a nawet niereligijnych.

Od 1968 r. Kościół katolicki wita kolejny rok 1 stycznia Światowym Dniem Pokoju – ogłaszane jest wówczas okolicznościowe orędzie, jakie z tej okazji przygotowuje wcześniej papież.

Był to kolejny rok wielkich napięć międzynarodowych, spowodowanych głównie nasilającą się konfrontacją w Wietnamie, "wojną sześciodniową" między Izraelem a krajami arabskimi na Bliskim Wschodzie w czerwcu i trwającą przez cały okres po 1945 r. „zimną wojną” między Wschodem a Zachodem. W tych okolicznościach Ojciec Święty, który już wcześniej wielokrotnie dawał wyraz zatroskaniu o losy ludzkości, zaproponował, aby cały świat powitał Nowy Rok jako dzień pokoju.

W ogłoszonym w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny – 8 grudnia 1967 roku orędziu do szefów państw i rządów, organizacji międzynarodowych, biskupów, duchowieństwa i wiernych oraz do wszystkich ludzi dobrej woli Paweł VI zaproponował, aby na całym świecie początek nowego roku kalendarzowego uczczono jako „Dzień Pokoju". "Pragnęlibyśmy, by na początku rachuby kalendarzowej, która mierzy i opisuje wędrówkę życia ludzkiego w czasie, obchody te powtarzały się co roku jako życzenie i obietnica, że pokój ze swą słuszną i dobroczynną równowagą będzie panował nad rozwojem nadchodzących dziejów" – napisał w swym przesłaniu papież.

Reklama

Nie była to zresztą pierwsza inicjatywa pokojowa Kościoła katolickiego i papieży w dziejach. Z bardzo długiej listy tego rodzaju dokonań można wymienić np. ustanowienie w 1095 r. przez Urbana II (1088-99) tzw. Pokoju Bożego (Treuga Dei), mającego na celu powstrzymanie się ówczesnych władców i rycerstwa, choćby na kilka dni czy tygodni, od nieustannego wojowania. Papież zażądał wówczas, aby nie walczyć w niektóre okresy roku kościelnego (w czasie Adwentu, Wielkiego Postu i wielkanocnym) oraz w niektóre dni tygodnia (od środy do poniedziałku). Rozporządzenie to, bardzo wówczas aktualne i potrzebne, nie było niestety w stanie powstrzymać chrześcijan tamtych czasów od walk, często bratobójczych, pokazywało jednak, jak bardzo sprawa pokoju leżała na sercu ludziom Kościoła.

Z bliższej nam rzeczywistości należy przypomnieć usilne działania papieży św. Piusa X (1903-14) i Benedykta XV (1914-22), aby nie dopuścić do wybuchu I wojny światowej w 1914 r., a gdy już do tego doszło, apele tego drugiego o jak najszybsze jej zakończenie i o ulżenie doli ofiar.

Doniosłym wydarzeniem było ogłoszenie 11 kwietnia 1963 przez św. Jana XXIII encykliki „Pacem in terris” – był to pierwszy oficjalny dokument papieski, skierowany do wszystkich ludzi dobrej woli, niezależnie od ich światopoglądu.

Wracając do inicjatywy Pawła VI, trzeba zaznaczyć, że chociaż poparło ją także wielu polityków, działaczy społecznych, intelektualistów, to jednak nie udało się nadać jej charakteru ponadreligijnego i pozostała ona przede wszystkim działaniem wewnątrzkatolickim.

Paweł VI przygotował i ogłosił 11 orędzi na Światowy Dzień Pokoju oraz przygotował temat kolejnego Dnia (na rok 1979), ale nie zdążył już napisać okolicznościowego dokumentu. Inicjatywę tę podjął i rozwinął Jan Paweł II, który przygotował 27 orędzi na ten Dzień, w tym także do tematu, ogłoszonego przez swego poprzednika. W latach 2006-13 hasła na kolejne lata ogłaszał i odpowiednie przesłania podpisywał Benedykt XVI (łącznie było ich 8), a od 2013 czyni to jego następca – Franciszek. Zazwyczaj hasło kolejnego Dnia Ojciec Święty ogłasza mniej więcej w połowie poprzedzającego roku, a rozwijające je orędzie nosi najczęściej datę 8 grudnia.

Najbliższy, 51. Światowy Dzień Pokoju obchodzony będzie pod hasłem: "Migranci i uchodźcy: mężczyźni i kobiety w poszukiwaniu pokoju".

Tagi:
Światowy Dzień Pokoju

Inauguracja V Synodu Diecezji Tarnowskiej

2018-04-21 18:05

Ks. Ryszard St. Nowak / Diecezjalny Serwis Informacyjny

Głos dzwonów z kościołów całej diecezji obwieścił inaugurację V Synodu Diecezji Tarnowskiej.

Ks. Ryszard St. Nowak
Ks. Ryszard St. Nowak

Uroczysta liturgia inauguracyjna rozpoczęła się w sobotę 21 kwietnia o godz. 10.00 i obejmowała trzy stacje: modlitwa w kościele sanktuaryjnym Matki Bożej Fatimskiej w Tarnowie połączona z adoracją Najświętszego Sakramentu, procesyjne przejście ulicami miasta do katedry ze śpiewem Litanii do Wszystkich Świętych, oraz Msza święta w tarnowskiej katedrze pod przewodnictwem metropolity krakowskiego arcybiskupa Marka Jędraszewskiego. Mszę świętą koncelebrowali: biskup tarnowski Andrzej Jeż, arcybiskup Henryk Nowacki, biskup kielecki Jan Piotrowski, biskupi Jan Szkodoń i Jan Zając z Krakowa, bp Edward Białogłowski z Rzeszowa, bp Edward Frankowski z Sandomierza, bp Piotr Greger z Bielska-Białej, bp Stanisław Jamrozek z Przemyśla, biskupi pomocniczy diecezji tarnowskiej Wiesław Lechowicz, bp Stanisław Salaterski, bp Leszek Leszkiewicz – Przewodniczący Komisji Przygotowawczej V Synodu, biskup senior Władysław Bobowski oraz kilkuset kapłanów przybyłych z całej diecezji tarnowskiej. W inauguracji uczestniczyły także licznie zgromadzone siostry zakonne, diakoni, alumni Seminarium Duchownego oraz kilka tysięcy świeckich, w tym m.in. delegacje przybyłe z parafii diecezji, członkowie komisji synodalnych, członkowie różnych ruchów i stowarzyszeń katolickich.

Ks. Ryszard St. Nowak

W uroczystości inauguracji V Synodu uczestniczył także – jako obserwator – ks. kanonik Dariusz Bojczyk – przedstawiciel Prawosławnego Arcybiskupa Paisjusza, Ordynariusza Przemysko-Gorlickiego. Na uroczystość przybyli też przedstawiciele władz świeckich z miast i miejscowości na terenie diecezji tarnowskiej oraz służb mundurowych.

We wprowadzeniu do liturgii inauguracji V Synodu biskup tarnowski Andrzej Jeż podkreślił, że „wkraczając na drogę synodalną chcemy otworzyć nasz diecezjalny dom na powiew Ducha Świętego, który jest Duchem Stworzycielem odnawiającym boską świeżością oblicze Kościoła i świata. (…) I chociaż nasza diecezja ma piękne i bogate oblicze duchowe ukształtowane wiarą i świadectwem życia pokoleń naszych przodków, osób duchownych i wiernych świeckich, to jednak mamy także świadomość konieczności ustawicznej odnowy” - mówił biskup Jeż. „Najważniejszym celem synodu – kontynuował biskup Jeż – jest obranie takich kierunków pracy duszpasterskiej, które najskuteczniej dopomogą współczesnemu człowiekowi na drodze zbawienia”.

Od poprzedniego synodu – zakończonego w roku 1986 - zmieniła się zupełnie sytuacja polityczna i geopolityczna Polski, zmieniła się mentalność, uwarunkowania kulturowe, podejście do wielu kwestii kościelnych, do praktyk religijnych i kwestii moralnych. Zaistniała nowa sytuacja prawna Kościoła i Państwa oraz pojawiły się nowe zagrożenia w postaci destrukcyjnych ideologii. Konieczne jest zatem nowe spojrzenie na całokształt życia naszej diecezji i obranie pewnych kierunków dalszej pracy duszpasterskiej.


Fragment homilii abp. Marka Jędraszewskiego, metropolity krakowskiego.

Bp Jeż: dlaczego rodzina będzie tematem pierwszego roku obrad synodalnych?

Na jakie owoce synodu liczy biskup tarnowski Andrzej Jeż?


Przebieg prac V Synodu Diecezji Tarnowskiej został rozplanowany na trzy kolejne lata. Każdy rok będzie skoncentrowany szczególnie na jednej dziedzinie życia Kościoła. Zatem pierwszy rok synodu (2018/2019) będzie poświęcony rodzinie w całościowym jej ujęciu. W drugim roku (2019/2020) prace będą koncentrować się wokół problematyki związanej z życiem i funkcjonowaniem wspólnoty parafialnej, zaś w trzecim roku (2020/2021) zostanie podjęta tematyka ewangelizacji. Oprócz tych wiodących zagadnień zostaną podjęte także inne, jak chociażby odnajdywanie się Kościoła w nowym wymiarze administracyjno-prawnym, głębsze zaangażowanie Kościoła w kwestie społeczne, głoszenie Ewangelii w zróżnicowanych kontekstach współczesnej kultury i wykorzystanie cyberprzestrzeni do ewangelizacji. Biskup Andrzej Jeż podkreśla także potrzebę wyjścia naprzeciw tych, którzy są na uboczu wspólnoty Kościoła lub go kontestują. W liście pasterskim z okazji inauguracji V Synodu biskup Jeż napisał: „Pragniemy zarzucić ewangeliczne sieci jak najdalej, również w kierunku osób poszukujących Boga, niepraktykujących, oddalonych od Kościoła. Bardzo zależy mi, ażeby również te osoby zaprosić do dyskusji w ramach synodu”.

Ks. Ryszard St. Nowak

Przewodniczący Komisji Przygotowawczej V Synodu biskup Leszek Leszkiewicz, w krótkim rozważaniu przy pierwszej stacji uroczystości inauguracyjnej zachęcał, aby wszyscy, którzy tworzą Kościół tarnowski, a zwłaszcza wezwani na synod, umieli słuchać Słowa Bożego i pozwolili, by to Słowo ich przemieniało i dodawało odwagi. „Potężne wezwanie do nas wszystkich, by w czasie synodu i także później, każdy z nas zadbał o to, by jego serce było wolne od grzechu, czyli zanurzone całkowicie w łasce Pana. Słuchać Bożego Słowa to mieć w szacunku Pismo Święte i nie rozstawiać się z nim, kiedy będą obrady, kiedy będziemy dyskutowali, szukali tego, co dobre dla Kościoła tarnowskiego” – powiedział.

Arcybiskup Marek Jędraszewski, który przewodniczył Mszy świętej w katedrze tarnowskiej, nawiązując do hasła synodu: „Kościół na wzór Chrystusa”, podkreślił, że „Chrystus wzywa Kościół do otwarcia się na cały świat, także na świat pogański, aby poszerzał się jako wspólnota dzieci Bożych”. Mówiąc o zadaniach duszpasterskich stojących przed synodem, Metropolita Krakowski wskazał, że jest nim „głoszenie ludowi i dawanie świadectwa przez biskupa Andrzeja, jego biskupów pomocniczych, innych jego współpracowników i cały lud Boży Kościoła Tarnowskiego, że Bóg ustanowił Chrystusa sędzią żywych i umarłych; pogłębianie wśród ludu Bożego znajomości sprawy Jezusa z Nazaretu – ewangelizacja i nowa ewangelizacja”. Nie jest to łatwe zadanie – zaznaczył Metropolita - w sytuacji zderzenia się ze współczesną sytuacją kulturową, którą znamionuje zamknięcie się ludzi w swoim własnym „ja” (egotyzm i egocentryzm, dzisiaj określane przez jeszcze jedno pojęcie: selfizm). Mówiąc o zanikaniu we współczesnych czasach świadomości i poczucia obiektywnej prawdy, arcybiskup Jędraszewski podkreślił, że „przedrzeć się z prawdą Ewangelii, ukazać tę prawdę, którą jest Chrystus w epoce post-prawdy – to niełatwe, wielkie, wręcz konieczne zadanie, jakie staje przez Kościołem tarnowskim w ramach V Synodu”. Metropolita życzył Kościołowi tarnowskiemu, aby „dzięki refleksji synodalnej odzyskał i pogłębił w sobie radość, że jest z Chrystusem, że głosi Go światu, że może nieustannie powstawać i do Niego się zbliżać, odkrywać, że Pan czeka. Życzmy Księdzu Biskupowi i o to się modlimy, by Pan błogosławił Twoim świętym zamierzeniom”.

O uroczystej inauguracji V Synodu Diecezji Tarnowskiej został poinformowany – specjalnym telegramem Biskupa Tarnowskiego – Ojciec Święty Franciszek. W imieniu papieża Franciszka arcybiskup Angelo Becciu z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej skierował okolicznościowy list na okoliczność inauguracji. W liście czytamy m.in.: „Trzydzieści lat, jakie minęły od poprzedniego Synodu diecezjalnego rodzą zapewne potrzebę oceny, refleksji, retrospektywnego spojrzenia na dotychczasowe kierunki pracy duszpasterskiej, na prowadzone dzieła i efektywność podejmowanych działań. Rodzą również potrzebę spojrzenia w przyszłość, by wskazać nowe drogi apostolskiej misji Kościoła lokalnego, w kontekście dynamicznie zmieniającej się współczesnej sytuacji społecznej, kulturowej i religijnej”.

Papież Franciszek udzielił apostolskiego błogosławieństwa biskupowi tarnowskiemu Andrzejowi Jeżowi, jego współpracownikom, członkom komisji synodalnych oraz uczestnikom inauguracji V Synodu. Ojciec Święty wyraził nadzieję, że „oczekiwana odnowa pogłębi więzy jedności między Pasterzem Diecezji a kapłanami i wiernymi, umocni rodziny, uaktywni życie parafii i upowszechni dzieło ewangelizacji. Niech utwierdzi wszystkich w duchu wiary, obudzi pragnienie dążenia do świętości i ożywi świadomość przynależności do Kościoła powszechnego oraz łączności z Następcą Świętego Piotra” – napisał w imieniu papieża Franciszka arcybiskup Angelo Becciu.

Przygotowania do V synodu trwały ponad rok. Zagadnienia do dyskusji i postulaty przesyłali m.in. diecezjanie. Dotyczyły one m.in. sytuacji i duszpasterstwa rodzin, młodzieży, a także funkcjonowania parafii i sprawowania liturgii oraz katechizacji w szkołach. Diecezjanie cały czas mogą przesyłać swoje postulaty, kontaktując się z Sekretariatem Synodu, który mieści się w Kurii Diecezjalnej w Tarnowie.

Podczas uroczystości inauguracji członkowie Komisji Głównej V Synodu oraz wszyscy powołani na synod złożyli Wyznanie wiary i przysięgę przed Biskupem Diecezjalnym Andrzejem Jeżem. Harmonogram prac poszczególnych dwunastu komisji synodalnych będzie ustalony w przyszłym miesiącu. Cyklicznie będą się też spotykać powołane już Parafialne Zespoły Synodalne, aby wspólnie poszukiwać jak najlepszych rozwiązań dla tarnowskiego Kościoła, wspólnot parafialnych, których podstawą są rodziny. Właśnie rodzinie będzie poświęcony pierwszy rok obrad V Synodu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: zakończyły się 18. Dni Tischnerowskie

2018-04-22 10:36

led / Kraków (KAI)

O zagrożeniach wolności słowa, o wolności w sztuce i o roli słowa w polityce rozmawiali uczestnicy tegorocznej 18. edycji Dni Tischnerowskich, które przebiegały pod hasłem „Wolność i słowo”. Wydarzenie odbyło się w dniach 18 – 21 kwietnia w Krakowie. Zdaniem uczestników, wolność słowa wiąże się z prawem do wyrażania własnych myśli i prawem do życia w świecie niezafałszowanym, ponieważ tylko dysponując wolnym słowem, można rozmawiać o tym co łączy i dzieli.

tischner.pl
Jan Paweł II i ks. Józef Tischner w Castel Gandolfo

Dni Tischnerowskie zainaugurowała uroczysta Msza św. w intencji patrona wydarzenia. W nabożeństwie w Uniwersyteckiej Kolegiacie św. Anny uczestniczyła rodzina ks. prof. Tischnera, przyjaciele, pisarze, publicyści, naukowcy oraz przedstawiciele Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie i Uniwersytetu Jagiellońskiego. W trakcie Mszy św. ks. prof. dr hab. Jarosław Jagiełło, dziekan Wydziału Filozoficznego UPJPII i przyjaciel ks. Tischnera powiedział, że on wciąż żyje w słowie jakie pozostawił i w myśli o wolności.

W drugim dniu wydarzenia prof. Timothy Garton Ash, gość specjalny tegorocznych Dni Tischnerowskich wygłosił wykład pt. „Wolne słowo: dziesięć zasad dla połączonego świata”. Taki sam tytuł nosi wydana właśnie jego książka, od której organizatorzy zaczerpnęli motyw przewodni tegorocznego spotkania. Wybitny brytyjski historyk mówił o zagrożeniach wolności słowa w Polsce i na świecie.

W trakcie wystąpienia profesor wyznał, że miał zaszczyt dobrze znać ks. Józefa Tischnera, a „Etyka Solidarności” to książka, która gigantycznie na niego wpłynęła, wtedy gdy pracował nad własną książką o solidarności. - Wszyscy przecież pytamy co poszło nie tak? Wychodzi na to, że mieliśmy niedostateczną etykę solidarności, to dotyczy nie tylko Polski, ale też innych państw – powiedział.

Zdaniem prof. Timothy'ego Gartona Asha, państwo powinno dać wolność słowa, aby ludzie mogli wybrać swoją wolność mowy. - Tischner zawsze myślał o prawdzie i wypowiadał prawdę. Mówił o tym ze stanowczą uprzejmością. Nie unikał trudnych tematów. Robił to z gigantyczną, ludzką dozą ciepła i empatii. Był modelem odpowiedzi na pytanie: jak słowo wolnym ma być? - podkreślił prelegent.

Według niego, wolność słowa konieczna jest do tego, aby móc poszukiwać prawdy. Jak podkreślił, umiejętność wyrażania się jest niezbędna do tego, aby móc żyć w społeczeństwach wielości i to jego zdaniem stanowi klasyczny argument za wolnością słowa. - Na skutek masowych migracji i internetu stajemy się sąsiadami wszystkich. To nie globalna wioska, to globalne miasto, które fizycznie zamieszkujemy – wyjaśniał prof. Garton Ash, dodając, że internet daje szansę dla wolności słowa, gdyż ułatwia kontakt między ludźmi, ale przynosi też niebezpieczeństwo, którym jest nadzór i możliwość manipulacji.

Profesor podkreślał, że ludzi muszą być wolni i mieć zdolność do wyrażania siebie i swoich myśli. Jego zdaniem, najpowszechniejszą przeszkodą dla wolności słowa jest przemoc lub strach przed przemocą. W trakcie wystąpienia zwracał uwagę na zagrożenia, jakie – jego zdaniem – są w Polsce. Wśród nich wymienił ograniczenia umieszczone w prawie o zniesławieniu i prawo dotyczące pamięci historycznej. Zdaniem prof. Timothy'ego Gartona Asha, w Polsce istnieje mowa niebezpieczna, która często prowadzi do szkody psychologicznej. - Z wszystkich zagrożeń demokracji liberalnej w Polsce tym co jest najważniejsze są media. Nieocenzurowane media, którym możemy ufać, prezentują różne poglądy i są wiarygodne. Niestety wiemy co w Polsce się stało – mówił profesor, dodając, że jego zdaniem telewizja w Polsce jest upartyjniona. - O wolne słowo wciąż trzeba walczyć, ponieważ wciąż jest atakowane w wielu krajach – powiedział mówca.

W ramach wydarzenia odbyła się także debata poświęcona wolności słowa we współczesnym świecie. Uczestnicy zastanawiali się w jakiej relacji pozostaje wolność słowa w stosunku do innych wolności, czy jest „matką innych wolności”?

Zdaniem Henryka Woźniakowskiego, prezesa Wydawnictwa Znak, wolność słowa jest wolnością niezwykle fundamentalną, ale uznanie jej za taką, zależy od koncepcji człowieka i tego, jakie wyobrażenie o człowieku reprezentuje dana osoba. Według niego, tradycyjna wizja człowieka przyznaje każdemu człowiekowi jego niezmywalną godność. - To wolność fundamentalna, ponieważ pierwotną jest wolność myśli. Jeżeli wolność myśli jest tą wolnością fundamentalną i jeśli mamy myśl splątaną to jesteśmy zniewoleni – wyjaśniał Woźniakowski, dodając że myśl, która mgliście się rysuje w głowie, nabiera właściwego wyrazu w momencie gdy jest wyartykułowana. Odwołując się do ks. prof. Józefa Tischnera podkreślił, że wolność odbywa się zawsze na jakiejś scenie, czyli pomiędzy ludźmi.

- W gruncie rzeczy na tej scenie pierwszym sygnałem jest słowo. Wymiana słów na scenie ludzkiego dramatu jest spotkaniem wolności – wyjaśniał mówca. Z kolei pisarz i reporter Wojciech Jagielski mówił o tym, czy w innych kulturach i tradycjach wolność słowa zawsze jest postrzegana jako ta źródłowa. Jak wyjaśniał, niekiedy wolność jednostki ma mniejsze znaczenie niż wolność wspólnoty, ale jest czymś fundamentalnym. Mówiąc o swoich doświadczeniach z pobytu w Afryce i Afganistanie powiedział, że kiedyś wydawało mu się, że gdy zagrożone jest życie, wolność słowa musi ustąpić. -Teraz sądzę, że może stawała się mniej pilną, ale nie mniejszą – mówił Jagielski.

Podczas tegorocznych Dni, uczestnicy spotkań rozmawiali także na temat wolności słowa w sztuce, o tym, czy poprawność polityczna jest koniecznym ograniczeniem wolności, czy jej zaprzeczeniem, a także na temat roli słowa w polityce.

Nowością tegorocznej edycji było Otwarte Forum Filozoficzne „OFF Tischner”. Stanowiło ono zaproszenie dla wszystkich, którzy chcieli kontynuować dyskusję o tym, co usłyszeli w czasie spotkań. W wydarzeniu uczestniczyli filozofowie związani z krakowskim Instytutem Myśli Józefa Tischnera. Zdaniem Wojciecha Bonowicza, publicysty i biografa ks. Tischnera „wolność słowa” należy do tych sformułowań, które często przyjmowane są bezrefleksyjnie. Jego zdaniem, jednak relacje między wolnością a słowem wcale nie są takie proste. - Słowa mogą zmieniać znaczenia, ustanawiać nową rzeczywistość, wywyższać lub poniżać, krzywdzić lub naprawiać krzywdę – a to wszystko sprawia, że obok gromkiego „tak” dla wolności słowa zawsze pojawia się jakieś „ale” - podkreślał publicysta.

- Niewiele daje wolność mówienia, jeśli słowo wypowiadane nie jest wolne. Jeśli jest spętane egocentryzmem, kłamstwem, podstępem, może nawet nienawiścią lub pogardą dla innych – dla tych, na przykład, którzy różnią się narodowością, religią albo poglądami. Niewielki będzie pożytek z mówienia i pisania, jeśli słowo będzie używane nie po to, aby szukać prawdy, wyrażać prawdę i dzielić się nią, ale tylko po to, by zwyciężać w dyskusji i obronić swoje – może właśnie błędne – stanowisko – mówił, cytując słowa św. Jana Pawła II. Według Bonowicza, jesteśmy obecnie w nowej sytuacji kulturowej: gwałtownego poszerzenia możliwości komunikacyjnych. - Pojedyncze słowo, zdanie, czy pogląd, wydaje się mieć większą niż kiedykolwiek moc rażenia, a z drugiej strony – zdaje się ginąć w masie łatwo namnażanych i rozpowszechnianych słów – tłumaczył.

Tradycyjnie podczas Dni Tischnerowskich wręczona została Nagroda Znaku i Hestii im. ks. Józefa Tischnera. Nagroda przyznawana jest w trzech kategoriach wybitnym intelektualistom, publicystom i działaczom społecznym. Promuje w Polsce styl myślenia i postawy łączące intelektualną rzetelność, odwagę i wrażliwość na drugiego człowieka – wartości jej patrona.

W kategorii pisarstwa religijnego lub filozoficznego, stanowiącego kontynuację „myślenia według wartości”, nagrodę otrzymał filozof Miłosz Puczydłowski. Młody uczony został wyróżniony za studium „Religia i sekularyzm. Współczesny spór o sekularyzację”, w którym „ukazuje splątaną genealogię, a w konsekwencji wzajemne zapośredniczenie religijnych i świeckich modeli rozumienia współczesnej kultury. Jego wnikliwe analizy wyczulają na to, co łączy – otwartość na dobro, które przemienia i przekracza podziały”.

- Najważniejszym tematem filozofii ks. Józefa Tischnera było spotkanie z drugim człowiekiem. Wnioski jakie z tego wciągnął były takie, że wobec drugiego człowieka nie wolno przejść obojętnie. Dzisiaj ta postać, wobec której nie możemy przejść obojętnie ma twarz przybysza, uciekiniera, uchodźcy - mówił Miłosz Puczydłowski. - Spotykamy się z nimi nie tylko na wyspie Lampedusa, czy Lesbos, gdzie widzieliśmy papieża Franciszka, ale u naszych granic też są tacy ludzie, niektórym udało się wjechać do Polski i myślę tutaj o czeczeńskich rodzinach, które koczowały na dworcu w Brześciu. Dzieci zmuszone były mieszkać na dworcu i spotkała je wielka krzywda, także ze strony Polski, która nie chciała ich wpuścić, a także myślę, że ubiegać się o to, aby mogli tutaj zostać – powiedział laureat. Jak dodał, pomoc tym rodzinom ofiarowała obecna na uroczystości Marina Hulia, która opiekowała się potrzebującymi w Brześciu. Filozof zadeklarował, że swoją nagrodę przekaże czeczeńskim rodzinom.

W kategorii publicystyki lub eseistyki na tematy społeczne, która uczy Polaków przyjmować „nieszczęsny dar wolności”, nagrodę otrzymał Krzysztof Czyżewski, animator kultury i eseista. Jury nagrodziło jego książkę „Małe centrum świata”, podkreślając, że są to „zapiski praktyka idei”, podpowiadające „ jak budować niewidzialne, ale odporne na szaleństwa polityki i historii mosty między narodami, religiami i kulturami”.

Laureat odbierając Nagrodę nawiązał do słów ks. Tischnera, który powiedział, że „nie ważne jak się żyje, ale ważne z kim”. - Wszystkiego jak tworzyć małe centrum świata dowiedzieliśmy się ucząc się słuchać. A później szukać odpowiedzi i praktycznych działań. A więc takie nasłuchiwanie w miejscu, w którym przyszło nam żyć to jest wielka część tej pracy, którą wspólnie wykonujemy – mówił Czyżewski. - Wiedza bierze się z miejsca, z ludzi, z pamięci i historii, czyli z tych wszystkich elementów, którymi staramy się nasączać naszą pracę – dodał.

W kategorii inicjatyw duszpasterskich i społecznych współtworzących „polski kształt dialogu Kościoła i świata” nagrodę otrzymał Jan Jakub Wygnański, animatorem ruchu organizacji pozarządowych w Polsce. Został wyróżniony „za całokształt działalności na rzecz sektora organizacji pozarządowych w Polsce. Jego wytrwała praca służy wzmocnieniu ruchów obywatelskich, a także rozpoznawaniu nowych wyzwań, które przed nimi stoją” - napisano w werdykcie.

- Filozofa ks. Tischnera uodporniła mnie na wiele rzeczy. On był duszpasterzem w takim prawdziwym rozumieniu, wiedział co znaczy pasterzowanie. Wiedział, że w nas jest i siła ciążenia i łaska i że każdą ewolucję moralną trzeba zaczynać od siebie – powiedział laureat, dziękując za wyróżnienie.

Celem Dni Tischnerowskich jest upamiętnienie osoby i dzieła ks. Józefa Tischnera oraz podejmowanie refleksji nad zagadnieniami, którymi się interesował. Spotkanie gromadzi co roku filozofów, naukowców, aktorów i reżyserów, którzy debatują na temat jego bogatej twórczości.

Ks. prof. Józef Tischner był filozofem, teologiem, publicystą, duszpasterzem, jednym z najwybitniejszych współczesnych europejskich filozofów chrześcijańskich. Był też jedną z najciekawszych postaci polskiego życia intelektualnego w drugiej połowie XX wieku, komentatorem naszej rzeczywistości: bezlitosnym w polemikach, a jednocześnie otwartym na różnorodność opinii i przekonań. Do najbardziej znanych, tłumaczonych na wiele języków, książek należą "Myślenie według wartości", "Polski kształt dialogu", "Etyka solidarności". W 1999 roku otrzymał Order Orła Białego – najwyższe polskie odznaczenie.

Jako filozof interesował się głównie problemami istnienia i teorii wartości, ale nie stronił od publicystyki, starając się dotrzeć swoimi przemyśleniami o Polsce, chrześcijaństwie i Kościele do jak najszerszego grona odbiorców. Był postacią bardzo popularną, obecną w mediach. Przez lata publikował w "Tygodniku Powszechnym" i "Znaku".

Zmarł w Krakowie 28 czerwca 2000 r. w wieku 69 lat. Został pochowany w Łopusznej, skąd pochodził.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem