Reklama

Biały Kruk 1

Abp Nowak: Rodzina jest piękna i święta. Jest od Boga i jest dla Boga

2017-12-31 19:03

Ks. Mariusz Frukacz

Ks. Mariusz Frukacz

„Rodzina jest piękna i święta. Jest od Boga i jest dla Boga” – mówił w homilii abp senior Stanisław Nowak, który 31 grudnia przewodniczył Mszy św. w archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie. Uroczysta Eucharystia była połączona z zakończeniem jubileuszu stulecia parafii archikatedralnej Świętej Rodziny i 20-lecia ustanowienia Sanktuarium Świętej Rodziny.

Mszę św. z abp Stanisławem Nowakiem koncelebrowali m. in. ks. prał. Stanisław Gębka, administrator parafii archikatedralnej, o. Jan Poteralski, podprzeor Jasnej Góry, duszpasterze rodzin.

We Mszy św. wzięli również udział, kanonicy Kapituły Bazyliki Archikatedralnej Świętej Rodziny, członkowie ruchów i stowarzyszeń prorodzinnych, osoby życia konsekrowanego, kawalerowie i damy Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie. Liturgię ubogacił śpiew chóru „Basilica cantans”, pod kierunkiem Włodzimierza Krawczyńskiego.

Zobacz zdjęcia: Rodzina jest piękna i święta

W homilii abp Nowak podkreślił, że „zawsze Bóg przemawia do człowieka w słowie liturgicznym, ale niech dzisiaj także do nas przemówi to sanktuarium Świętej Rodziny”. - Bóg największe łaski dał rodzinie, którą ustanowił On. Tylko Bóg jest Autorem rodziny. Rodzina jest od Boga, rodzina jest Boża – mówił abp Nowak.

Reklama

Abp Nowak zachęcił wiernych do kontemplacji „Tryptyku Świętej Rodziny”, który jest umieszczony w głównym ołtarzu archikatedry. – Trzeba się uczyć rodziny i miłości do rodziny. Trzeba tutaj przychodzić i uczyć się z teologii tego „Tryptyku” rodziny. – zachęcił wiernych arcybiskup senior.

Abp Nowak mówić o tajemnicy rodziny przypomniał najpierw prawdę o Trójcy Przenajświętszej. - Bóg jest Miłością. Ta Miłość jest Miłością Trzech: Ojca i Syna i Ducha Świętego. Każda rodzina to jest odbicie Trójcy Świętej. Bóg stworzył człowieka jako tego, który jest zdolny do miłości. Człowiek jest powołany do tego, żeby wszedł w łono Trójcy Świętej. Żeby wrócił do tej Miłości Odwiecznej – podkreślił abp Nowak.

- Miłość wszystko tłumaczy. Miłość tłumaczy rodzinę. Ta miłość tłumaczy człowieka, jego życie i jego sens. – kontynuował arcybiskup.

- W działaniu Bóg nam pomaga przez to, że przychodzi do nas jako człowiek i obiera życie rodzinne. Powstaje trójca ziemska – dodał abp Nowak.

Hierarcha przypomniał, że „trójca ziemska to jest Jezus, Maryja i Józef”. - Ona zaistniała w historii zbawienia jako wielki znak dla wszystkich, a zwłaszcza dla rodzin. – mówił abp Nowak i dodał: „Rodziny nasze uczestniczą w życiu Boga Trójcy Świętej Jedynego, a w Świętej Rodzinie mają wzór takiego życia”.

Arcybiskup senior wskazał wielkość i godność rodziny oraz na piękno życia rodzinnego. - Rodzina jest piękna i święta. Jest od Boga i jest dla Boga – przypomniał.

Abp Nowak z ubolewanie zauważył, że „żyjemy w czasach jakby pęknięć w człowieku w wymiarze życia rodzinnego”. - Budzą one lęk o historię człowieka. Budzą lek o przyszłość rodziny. Ma się wrażenie, że cała ludzkość podąża na coś w rodzaju spotkania z własną przemocą - mówił abp Nowak

- Znajdujemy się w trudnym momencie historii zbawienia. Ludzie uważając się za stwórców odrzucają wolę Boga. Powstała ideologia genderyzmu, która ma w pogardzie małżeństwo kobiety z mężczyzną. Ma w pogardzie wartości rodzinne i Boże.- mówił z bólem arcybiskup i przypomniał słowa wypowiedziane przesz św. Jana Pawła II na Jasnej Górze: „Człowieku nie niszcz siebie!” – wołał wówczas Jan Paweł II.

- Człowiek się może wyniszczać i prowadzić ludzkość do jakiejś katastrofy antropologicznej. Trzeba widzieć to, że te pseudofilozofie i ideologie niszczą człowieka – wołał arcybiskup.

Duchowny wskazał również na pęknięcia współczesnej rodziny. - Pierwsze to rozdźwięk między osobą a ciałem człowieka, kiedy człowiekowi się wydaje, że jego ciało to jest rzecz, z którą może robić co chce. – mówił abp Nowak.

- Drugie pękniecie jest między seksualnością a miłością. Bóg dał człowiekowi seksualność. Więź mężczyzny i kobiety jest wyrazem Jego wielkiej miłości. Seksualność to ma być miłość podobna do tej, jaka jest w Bogu – kontynuował arcybiskup i wskazał na książkę Karola Wojtyły „Miłość i odpowiedzialność”, która jest wielkim dziełem.

- Trzecie pęknięcie to oddzielenie płodności od rodziny, kiedy nie chce się mieć dzieci i gardzi się dzieckiem, gardzi się życiem. Życie seksualne, ale bez ojcostwa i macierzyństwa prowadzi donikąd. – wskazał abp Nowak i przypomniał, że w dzisiejszych czasach jest lekceważenie rodziny i małżeństwa, niż demograficzny, a nawet mróz demograficzny.

- Grzechy dzisiejszej ludzkości są przeciwko stwórczości. – kontynuował abp Nowak przypominając słowa Benedykta XVI.

- Człowiek uważa się za stwórcę. To tak daleko idzie, że dzisiejsza kultura już jest nie tylko genderowska, ale transhumanizm wchodzi w dziedzinę życia rodzinnego – zauważył hierarcha i zaapelował na zakończenie, aby szanować Dekalog, prawo natury w życiu społecznym.

- Powrót do życia, sakramentów i przykazań to jest jedyny ratunek dla świata. Naśladować trójcę ziemską. To program posłuszeństwu Bożemu Prawu. – podsumował abp Nowak.

Po homilii obecni w archikatedrze częstochowskiej małżonkowie odnowili przyrzeczenia małżeńskie.

Przed końcowym błogosławieństwem, w imieniu abp. Wacława Depo, metropolity częstochowskiego abp senior Stanisław Nowak wręczył Medal Świętej Rodziny Zasłużony dla Archidiecezji Częstochowskiej: Marii Koniecznej, emerytowanej dyrektorce Szkoły Podstawowej w Załęczu i Tomaszowi Łękawie, organiście w parafii pw. Świętych Pierwszych Męczenników Polskich w Częstochowie.

Na zakończenie Mszy św. abp Nowak udzielił Błogosławieństwa Apostolskiego z odpustem zupełnym.

Projekt nowej świątyni opracował w 1900 r. Konstanty Wojciechowski, architekt warszawski. 8 grudnia 1908 r. w prowizorycznie przysposobionym kościele została odprawiona pierwsza Msza św. Wskutek braku funduszów, trudnych warunków niewoli narodowej oraz dramatu I wojny światowej na kilka lat (1908-17) stanęły prace wykończeniowe.

28 października 1925 r., na mocy bulli papieża Piusa XI „Vixdum Poloniae unitas”, Częstochowa została wyznaczona na stolicę nowej diecezji, a będący w stanie budowy kościół Świętej Rodziny – na kościół katedralny.

29 października 1950 r., w uroczystość Chrystusa Króla bp Teodor Kubina, zamykając zasadniczy etap budowy i wyposażenia świątyni, dokonał uroczystej konsekracji katedry. 5 sierpnia 1951 r. na mocy bulli Piusa XII „Per oportune sane” została erygowana Kapituła Katedralna. 22 czerwca 1962 r. – papież Jan XXIII na prośbę bp. Zdzisława Golińskiego nadał katedrze Świętej Rodziny tytuł bazyliki mniejszej.

W dziejach parafii bardzo mocno zapisały się pobyty w częstochowskiej katedrze Jana Pawła II: 6 czerwca 1979 r. i 18 czerwca 1983 r.

25 marca 1992 r. katedra częstochowska została podniesiona do rangi archikatedry przez papieża Jana Pawła II. 7 kwietnia 1997 r. – na prośbę abp. Stanisława Nowaka czwarty proboszcz katedry ks. prał. dr hab. Marian Duda (1996 – 2003) rozpoczął realizację ukończenia budowy archikatedry i zwieńczenia jej wieżami W dziele tym uczestniczyła Kapituła Archikatedralna, zwłaszcza księża infułaci – Marian Mikołajczyk i Ireneusz Skubiś.21 listopada 1997 r. budowa wież została ukończona. Uroczystego poświęcenia nowo wzniesionych wież dokonał abp Stanisław Nowak 23 listopada 1997 r.

26 maja 2002 r. w archikatedrze modlił się kard. Joseph Ratzinger, późniejszy papież Benedykt XVI.

Tagi:
Częstochowa archikatedra

Grają na chwałę Boga

2018-04-18 19:52

Jolanta Kobojek

Bach, Lotti, Stanley, Pałka - utwory m. in. tych kompozytorów można było usłyszeć we wtorek 17 kwietnia w częstochowskim kościele Najświętszego Imienia Maryi. W świątyni odbywał się doroczny popis słuchaczy Studium Liturgii i Muzyki Kościelnej przy Wyższym Instytucie Teologicznym im. NMP Stolicy Mądrości. Spotkanie rozpoczęło się Mszą św. sprawowaną pod przewodnictwem ks. Mikołaja Węgrzyna, dyrektora Studium.

Jolanta Kobojek

We wstępie przed Eucharystią mówił on: "Każde sprawowanie Najświętszej Ofiary to jest uobecnianie męki, śmierci i zmartwychwstania. I nie potrzeba specjalnych okazji, żeby Boga uwielbiać. Tego właśnie uczą się studenci naszego studium, żeby służyć Panu każdego dnia. Żeby pięknie było zawsze, a nie tylko od święta".

Po Mszy św. odbył się koncert popisowy w wykonaniu słuchaczy studium. W pierwszej części usłyszeć można było chór dyrygowany przez kolejnych studentów. Następnie młodzi artyści zasiadali przy organach, gdzie prezentowali swoje umiejętności gry na instrumencie.

"Stres był ogromny, ale jakoś trzeba było wziąć go w ryzy, przełamać i zagrać" - zdradził Dawid Kalusche, słuchacz V roku.

Zobacz zdjęcia: Studium Organistowskie

Mariola Jeziorowska prowadząca zajęcia w studium zapytana o to, kim są jej słuchacze, opowiedziała: Są to ludzie przeróżnych zawodów – są studenci, uczniowie liceum, mamy też studenta politechniki, który chce być organistą, mamy ludzi pracujących w przeróżnych zawodach, np. jeden pan jest hutnikiem". Tym, co ich łączy jest na pewno muzyka. Wykładowczyni zwróciła także uwagę na specyfikę tej placówki: "W skrócie można powiedzieć, że nasi słuchacze realizują program czteroletniej szkoły muzycznej w czasie 9 miesięcy. A to jest wymagające również z tego powodu, że są to ludzie dorośli, mający inne zajęcia, więc tym bardziej trudno im wygospodarować czas na przygotowania".

Ks. Łukasz Połacik, wicedyrektor studium podkreśla, że podczas nauki duży nacisk kładzie się także na formację religijną i teologiczną. "Chodzi o to, by nasi absolwenci posługiwali wiernym przychodzącym na Msze św. przede wszystkim przez dobry warsztat, ale także, by mieli głęboką wiarę, bo ta jest niezbędna muzykowi kościelnemu" - wyjaśnia ks. Połacik.

Studium Liturgii i Muzyki Kościelnej przy Wyższym Instytucie Teologicznym im. NMP Stolicy Mądrości w Częstochowie erygowane zostało 26 sierpnia 2007 r. Ma na celu formację liturgiczno-duszpasterską oraz muzyczną animatorów liturgicznych i muzycznych (w tym organistów), tak aby mogli oni sprostać wymogom liturgii Kościoła, zapewniając jej poprawność i należyte piękno. Oprócz 5-letniej specjalizacji organistowskiej, zakończonej uzyskaniem Dyplomu Muzyka Kościelnego - Organisty i nadaniem klasyfikacji organistowskiej, uprawniającej do posługi organisty w Kościele katolickim, istnieje także możliwości odbycia 2-letniego kursu animatora liturgiczno-muzycznego, przeznaczonego dla dyrygentów chórów, osób prowadzących schole i liderów zespołów parafialnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Od oceanu do oceanu - 1%

Czy zostaną wyjaśnione okoliczności śmierci polskiego kardynała?

2018-04-20 11:45

abd / Poznań (KAI)

Wniosek o wszczęcie śledztwa w sprawie śmierci kard. Augusta Hlonda złożył w IPN wicepostulator procesu beatyfikacyjnego prymasa Polski, chrystusowiec ks. Bogusław Kozioł. W rozmowie z KAI wyjaśnia, dlaczego okoliczności śmierci niezłomnego prymasa Polski do dziś budzą wątpliwości.

Archiwum

- Praktycznie już podczas pogrzebu kard. Hlonda pojawiła się pogłoska, że mógł on zostać otruty na zlecenie służb bezpieczeństwa. Były ku temu poważne przesłanki: jeszcze za życia Kardynała w czasie jego powojennych objazdów parafii w na północy Polski, służby bezpieczeństwa pozorowały wypadki z jego udziałem. Na szczęście nieskutecznie – wyjaśnia w rozmowie z KAI ks. Bogusław Kozioł SChr, wicepostulator procesu beatyfikacyjnego kard. Augusta Hlonda. Przypomina także o budzących wątpliwość okolicznościach śmierci ówczesnego prymasa Polski, której oficjalną przyczyną było, wg dokumentacji medycznej, zapalenie płuc, będące powikłaniem po ostrym zapaleniu wyrostka robaczkowego.

- Przed śmiercią Prymas dwukrotnie przeszedł operację. Już wówczas mówiono, że pierwsza z nich była niepotrzebna i przeprowadzono ją w następstwie postawienia błędnej diagnozy. Kard. Hlond pytał z resztą lekarzy na łożu śmierci: co panowie podacie jako powód mej śmierci? Tak, jakby zdawał sobie sprawę z ukrywanych faktów – przypomina wicepostulator.

Ks. Kozioł odwołuje się też do przeprowadzonej niedawno kwerendy w archiwach IPN. – Znalazłem kilka dokumentów agentów i współpracowników SB, którzy informują swoich przełożonych, że w środowiskach salezjańskich krąży pogłoska o rzekomym otruciu kard. Hlonda i proszą o zajęcie się tą sprawą. Ponadto, w artykule, opublikowanym w na jednym z polskich portali w ubiegłym miesiącu, przytoczone są fragmenty wypowiedzi represjonowanego ks. Józefa Zatora Przytockiego, który w wspomina, że w czasie jednego z przesłuchań miał usłyszeć od przesłuchującego go oficera: „po śledztwie tutaj zdechniesz. My sobie damy radę ze wszystkimi. Myśmy pomogli zdechnąć Hlondowi” - mówi chrystusowiec. Wicepostulator ufa, że jeśli IPN pozytywnie rozpatrzy złożony wniosek, przyszłe śledztwo być może pomoże rozwiać wątpliwości dotyczące przyczyny śmierci kard. Hlonda.

Obecnie proces beatyfikacyjny kard. Augusta Hlonda znajduje się na tzw. „etapie rzymskim”. W Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych złożono dokumentację zebraną w toku trwającego procesu. 9 marca 2017 r. odbyła się już dyskusja komisji teologów, która pozytywnie zaopiniowała heroiczność cnót i życia Kardynała. Natomiast 15 maja br. w Rzymie zbierze się z kolei komisja kardynałów i biskupów.

- Jeśli wyda ona, w co gorąco wierzymy, również pozytywną opinię, będzie to przedostatni krok w procesie beatyfikacyjnym. Ostatnim będzie podpisanie przez papieża dekretu o heroiczności cnót. Wówczas proces formalnie zostanie zakończony, a Kardynałowi będzie przysługiwał tytuł Czcigodnego Sługi Bożego. Do beatyfikacji potrzebny będzie jeszcze cud, o który się modlimy – wyjaśnia kapłan.

Jak dodaje, niedawno był badany w Niemczech przypadek domniemanego cudu zgłoszony ze środowiska polonijnego, jednak ze względu na brak dostatecznej dokumentacji, sprawa została odłożona. Obecnie dokumentowany jest też kolejny przypadek, tym razem ze Śląska.

22 października br. obchodzona będzie 70. rocznica śmierci kard. Hlonda. Z tej okazji podjęto szereg inicjatyw, mających na celu przybliżyć osobę Kardynała. Między innymi w Warszawie, w dniu śmierci kard. Hlonda, planowane są okolicznościowe wydarzenia: sesja naukowa w Sejmie oraz Msza św. sprawowana w warszawskiej archikatedrze. Jeszcze na wiosnę, wspólnie z Pocztą Polską przygotowywana jest emisja okolicznościowego znaczka pocztowego. Z kolei jesienią w Mysłowicach odbędzie się też konferencja naukowa poświęcona prymasowi.

- Opracowuję także dwie publikacje. Pierwsza z nich, zatytułowana „Myślałem o Was tyle razy”, przygotowywana jest przede wszystkim z myślą o nas, chrystusowcach, ponieważ kard. Hlond był naszym założycielem. Będzie to zbiór wszystkich jego myśli, pism, listów, które do nas skierował. Kolejną będzie stanowił zbiór jego nauczania do Polonii: korespondencja, przemówienia, homilie, listy – zapowiada ks. Kozioł.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wzgórze Tumskie w Płocku ustanowione Pomnikiem Historii

2018-04-20 20:10

eg / Warszawa, Płock (KAI)

Historyczne Wzgórze Tumskie w Płocku, z XII-wieczną katedrą, Opactwem Pobenedyktyńskim, sądem biskupim, „starym” Muzeum Diecezjalnym, plebanią katedralną i ogrodem - zostało wpisane na listę Pomników Historii. Rozporządzenie potwierdzające ten akt odebrał dziś w Pałacu Prezydenckim z rąk prezydenta Andrzeja Dudy biskup płocki Piotr Libera.

Krzysztof Maria Różański/pl.wikipedia.org
Katedra w Płocku od ul. Tumskiej

Oprócz Wzgórza Tumskiego w Płocku, Pomnikami Historii ustanowiono też dziś m.in. sanktuarium pielgrzymkowe w Świętej Lipce, zamek biskupów warmińskich w Lidzbarku Warmińskim, zespół katedralno-zamkowy w Kwidzynie i dawny klasztor Norbertanek w Strzelnie. W sumie na tworzonej od 1994 r. liście zabytków o wyjątkowym znaczeniu dla historii i kultury Polski figuruje 91 obiektów.

Uroczystość wręczenia rozporządzeń ustanawiających zabytkowe obiekty Pomnikami Historii odbyła się dziś w Pałacu Prezydenckim.

Z rąk prezydenta Andrzeja Dudy dokument dotyczący Wzgórza Tumskiego w Płocku odebrał biskup płocki Piotr Libera, autor wniosku o wpisanie zabytkowego miejsca na listę Pomników Historii.

Prezydent Andrzej Duda przypomniał, że na 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę na liście Pomników Historii ma się znaleźć 100 obiektów: „Bardzo dziękuję za to, że lista Pomników Historii będzie w Polsce uwzględniała tak ważne i tak bliskie wielu Polakom, tak znane miejsca, które przecież wszyscy podziwiamy” - podkreślił prezydent.

Podziękował także za „opiekę nad piękną, zabytkową substancją, nad wielkimi świadectwami historii, nad wielkimi świadectwami dziejów tych części dzisiejszej Polski”, ponieważ jest to bogactwo kultury europejskiej, które znajduje się w polskich rękach, które historia i los powierzyły Polakom. Dodał również, że wie, iż rodacy i turyści z zagranicy będą chętnie podziwiać te „perełki historii i kultury”.

Po uroczystości bp Piotr Libera komentował, że uznanie Wzgórza Tumskiego w Płocku za Pomnik Historii, to jeden z milowych kroków w historii i rozwoju tego miejsca: „Wzgórze Tumskie zostało uznane za jeden z najcenniejszych i najbardziej ważnych zabytków w kraju. Podnosi to jego rangę i prestiż, daje asumpt do jeszcze bardziej aktywnej promocji w kraju i na świecie prastarego, królewskiego miasta Płocka” – powiedział hierarcha.

Podkreślił także, że nobilitacja zabytkowych obiektów ma ogromne znaczenie dla wszystkich wierzących, ponieważ miejsce, w którym wiele ludzi przyjęło chrzest święty w imię Jezusa Chrystusa, w którym kształtowało i wciąż kształtuje swoje chrześcijaństwo – zostało uznane za symbol polskiej historii: „To tym bardziej przypomina nam o naszych chrześcijańskich korzeniach, naszej tożsamości i motywuje do wierności Bogu i Ojczyźnie” – zaakcentował Pasterz Kościoła płockiego.

Za przygotowanie dokumentacji potwierdzającej wagę i znaczenie historyczne zabytkowych obiektów odpowiedzialny był proboszcz parafii katedralnej ks. kan. Stefan Cegłowski: „Fakt wpisania Wzgórza Tumskiego na listę Pomników Historii jest wejściem do `ekstraklasy zabytków`” – orzekł gospodarz katedry.

Na uroczystości w Pałacu Prezydenckim obecni byli m.in. wicepremier i minister kultury prof. Piotr Gliński, wiceministrowie kultury Jarosław Sellin i Magdalena Gawin oraz p.o. dyrektora Narodowego Instytutu Dziedzictwa Bartosz Skaldawski.

Płock, oprócz bp. Piotra Libery, reprezentowali także m.in. proboszcz parafii katedralnej ks. kan. Stefan Cegłowski, prezydent miasta Andrzej Nowakowski, emerytowana kierownik płockiej Delegatury Mazowieckiego Urzędu Ochrony Zabytków Ewa Jaszczak oraz konserwator sztuki Marcin Kozarzewski, który zajmował się niedawno zakończoną renowacją Kaplicy Królewskiej w katedrze płockiej.

Wzgórze Tumskie w Płocku obejmuje w jednym miejscu: katedrę płocką - największą w Polsce budowlę romańską (XII w.), a po pożarze i odbudowie przez włoskich architektów, największą na północ od Alp renesansową świątynię (XVI w.). Jest ona miejscem spoczynku książąt i księżnych mazowieckich: władców Polski z Władysławem Hermanem i Bolesławem III Krzywoustym oraz największą nekropolią Piastów mazowieckich na ziemiach polskich. W dawnym opactwie, w skarbcu, przechowywane są najcenniejsze zabytki złotnicze m.in. herma św. Zygmunta, ufundowana przez króla Kazimierza Wielkiego z XIII-wiecznym diademem piastowskim oraz kielich z pateną księcia Konrada Mazowieckiego.

Obok katedry usytuowane są relikty zamku, budynek Muzeum Diecezjalnego, sąd biskupi, plebania katedralna i ogród. Wieże katedralne umieszczono w herbie miasta i wraz z wieżami zamkowymi stanowią najbardziej rozpoznawalny punkt Płocka. Położone nad Wisłą Wzgórze Tumskie najbardziej okazale prezentuje się od strony osiedla Radziwie, które znajduje się po drugiej stronie rzeki.

Pomnik Historii to jedna z form ochrony zabytków o wyjątkowym znaczeniu dla historii i kultury Polski, uznawanym za najbardziej prestiżową. Formuła ta funkcjonuje od 1994 r. Decyzję o wpisaniu zabytkowego obiektu na listę Pomników Historii podejmuje Prezydent RP, a koordynuje ją Narodowy Instytut Dziedzictwa. Obecnie na liście Pomników Historii znajduje się 91 obiektów w Polsce.

20 kwietnia, oprócz Wzgórza Tumskiego w Płocku, Pomnikami Historii ustanowiono też m.in. sanktuarium pielgrzymkowe w Świętej Lipce, zamek biskupów warmińskich w Lidzbarku Warmińskim, zespół katedralno-zamkowy w Kwidzynie i dawny klasztor Norbertanek w Strzelnie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem