Reklama

Koncert kolęd 2019 nowy termin

Abp Nowak: Rodzina jest piękna i święta. Jest od Boga i jest dla Boga

2017-12-31 19:03

Ks. Mariusz Frukacz

Ks. Mariusz Frukacz

„Rodzina jest piękna i święta. Jest od Boga i jest dla Boga” – mówił w homilii abp senior Stanisław Nowak, który 31 grudnia przewodniczył Mszy św. w archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie. Uroczysta Eucharystia była połączona z zakończeniem jubileuszu stulecia parafii archikatedralnej Świętej Rodziny i 20-lecia ustanowienia Sanktuarium Świętej Rodziny.

Mszę św. z abp Stanisławem Nowakiem koncelebrowali m. in. ks. prał. Stanisław Gębka, administrator parafii archikatedralnej, o. Jan Poteralski, podprzeor Jasnej Góry, duszpasterze rodzin.

We Mszy św. wzięli również udział, kanonicy Kapituły Bazyliki Archikatedralnej Świętej Rodziny, członkowie ruchów i stowarzyszeń prorodzinnych, osoby życia konsekrowanego, kawalerowie i damy Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie. Liturgię ubogacił śpiew chóru „Basilica cantans”, pod kierunkiem Włodzimierza Krawczyńskiego.

Zobacz zdjęcia: Rodzina jest piękna i święta

W homilii abp Nowak podkreślił, że „zawsze Bóg przemawia do człowieka w słowie liturgicznym, ale niech dzisiaj także do nas przemówi to sanktuarium Świętej Rodziny”. - Bóg największe łaski dał rodzinie, którą ustanowił On. Tylko Bóg jest Autorem rodziny. Rodzina jest od Boga, rodzina jest Boża – mówił abp Nowak.

Reklama

Abp Nowak zachęcił wiernych do kontemplacji „Tryptyku Świętej Rodziny”, który jest umieszczony w głównym ołtarzu archikatedry. – Trzeba się uczyć rodziny i miłości do rodziny. Trzeba tutaj przychodzić i uczyć się z teologii tego „Tryptyku” rodziny. – zachęcił wiernych arcybiskup senior.

Abp Nowak mówić o tajemnicy rodziny przypomniał najpierw prawdę o Trójcy Przenajświętszej. - Bóg jest Miłością. Ta Miłość jest Miłością Trzech: Ojca i Syna i Ducha Świętego. Każda rodzina to jest odbicie Trójcy Świętej. Bóg stworzył człowieka jako tego, który jest zdolny do miłości. Człowiek jest powołany do tego, żeby wszedł w łono Trójcy Świętej. Żeby wrócił do tej Miłości Odwiecznej – podkreślił abp Nowak.

- Miłość wszystko tłumaczy. Miłość tłumaczy rodzinę. Ta miłość tłumaczy człowieka, jego życie i jego sens. – kontynuował arcybiskup.

- W działaniu Bóg nam pomaga przez to, że przychodzi do nas jako człowiek i obiera życie rodzinne. Powstaje trójca ziemska – dodał abp Nowak.

Hierarcha przypomniał, że „trójca ziemska to jest Jezus, Maryja i Józef”. - Ona zaistniała w historii zbawienia jako wielki znak dla wszystkich, a zwłaszcza dla rodzin. – mówił abp Nowak i dodał: „Rodziny nasze uczestniczą w życiu Boga Trójcy Świętej Jedynego, a w Świętej Rodzinie mają wzór takiego życia”.

Arcybiskup senior wskazał wielkość i godność rodziny oraz na piękno życia rodzinnego. - Rodzina jest piękna i święta. Jest od Boga i jest dla Boga – przypomniał.

Abp Nowak z ubolewanie zauważył, że „żyjemy w czasach jakby pęknięć w człowieku w wymiarze życia rodzinnego”. - Budzą one lęk o historię człowieka. Budzą lek o przyszłość rodziny. Ma się wrażenie, że cała ludzkość podąża na coś w rodzaju spotkania z własną przemocą - mówił abp Nowak

- Znajdujemy się w trudnym momencie historii zbawienia. Ludzie uważając się za stwórców odrzucają wolę Boga. Powstała ideologia genderyzmu, która ma w pogardzie małżeństwo kobiety z mężczyzną. Ma w pogardzie wartości rodzinne i Boże.- mówił z bólem arcybiskup i przypomniał słowa wypowiedziane przesz św. Jana Pawła II na Jasnej Górze: „Człowieku nie niszcz siebie!” – wołał wówczas Jan Paweł II.

- Człowiek się może wyniszczać i prowadzić ludzkość do jakiejś katastrofy antropologicznej. Trzeba widzieć to, że te pseudofilozofie i ideologie niszczą człowieka – wołał arcybiskup.

Duchowny wskazał również na pęknięcia współczesnej rodziny. - Pierwsze to rozdźwięk między osobą a ciałem człowieka, kiedy człowiekowi się wydaje, że jego ciało to jest rzecz, z którą może robić co chce. – mówił abp Nowak.

- Drugie pękniecie jest między seksualnością a miłością. Bóg dał człowiekowi seksualność. Więź mężczyzny i kobiety jest wyrazem Jego wielkiej miłości. Seksualność to ma być miłość podobna do tej, jaka jest w Bogu – kontynuował arcybiskup i wskazał na książkę Karola Wojtyły „Miłość i odpowiedzialność”, która jest wielkim dziełem.

- Trzecie pęknięcie to oddzielenie płodności od rodziny, kiedy nie chce się mieć dzieci i gardzi się dzieckiem, gardzi się życiem. Życie seksualne, ale bez ojcostwa i macierzyństwa prowadzi donikąd. – wskazał abp Nowak i przypomniał, że w dzisiejszych czasach jest lekceważenie rodziny i małżeństwa, niż demograficzny, a nawet mróz demograficzny.

- Grzechy dzisiejszej ludzkości są przeciwko stwórczości. – kontynuował abp Nowak przypominając słowa Benedykta XVI.

- Człowiek uważa się za stwórcę. To tak daleko idzie, że dzisiejsza kultura już jest nie tylko genderowska, ale transhumanizm wchodzi w dziedzinę życia rodzinnego – zauważył hierarcha i zaapelował na zakończenie, aby szanować Dekalog, prawo natury w życiu społecznym.

- Powrót do życia, sakramentów i przykazań to jest jedyny ratunek dla świata. Naśladować trójcę ziemską. To program posłuszeństwu Bożemu Prawu. – podsumował abp Nowak.

Po homilii obecni w archikatedrze częstochowskiej małżonkowie odnowili przyrzeczenia małżeńskie.

Przed końcowym błogosławieństwem, w imieniu abp. Wacława Depo, metropolity częstochowskiego abp senior Stanisław Nowak wręczył Medal Świętej Rodziny Zasłużony dla Archidiecezji Częstochowskiej: Marii Koniecznej, emerytowanej dyrektorce Szkoły Podstawowej w Załęczu i Tomaszowi Łękawie, organiście w parafii pw. Świętych Pierwszych Męczenników Polskich w Częstochowie.

Na zakończenie Mszy św. abp Nowak udzielił Błogosławieństwa Apostolskiego z odpustem zupełnym.

Projekt nowej świątyni opracował w 1900 r. Konstanty Wojciechowski, architekt warszawski. 8 grudnia 1908 r. w prowizorycznie przysposobionym kościele została odprawiona pierwsza Msza św. Wskutek braku funduszów, trudnych warunków niewoli narodowej oraz dramatu I wojny światowej na kilka lat (1908-17) stanęły prace wykończeniowe.

28 października 1925 r., na mocy bulli papieża Piusa XI „Vixdum Poloniae unitas”, Częstochowa została wyznaczona na stolicę nowej diecezji, a będący w stanie budowy kościół Świętej Rodziny – na kościół katedralny.

29 października 1950 r., w uroczystość Chrystusa Króla bp Teodor Kubina, zamykając zasadniczy etap budowy i wyposażenia świątyni, dokonał uroczystej konsekracji katedry. 5 sierpnia 1951 r. na mocy bulli Piusa XII „Per oportune sane” została erygowana Kapituła Katedralna. 22 czerwca 1962 r. – papież Jan XXIII na prośbę bp. Zdzisława Golińskiego nadał katedrze Świętej Rodziny tytuł bazyliki mniejszej.

W dziejach parafii bardzo mocno zapisały się pobyty w częstochowskiej katedrze Jana Pawła II: 6 czerwca 1979 r. i 18 czerwca 1983 r.

25 marca 1992 r. katedra częstochowska została podniesiona do rangi archikatedry przez papieża Jana Pawła II. 7 kwietnia 1997 r. – na prośbę abp. Stanisława Nowaka czwarty proboszcz katedry ks. prał. dr hab. Marian Duda (1996 – 2003) rozpoczął realizację ukończenia budowy archikatedry i zwieńczenia jej wieżami W dziele tym uczestniczyła Kapituła Archikatedralna, zwłaszcza księża infułaci – Marian Mikołajczyk i Ireneusz Skubiś.21 listopada 1997 r. budowa wież została ukończona. Uroczystego poświęcenia nowo wzniesionych wież dokonał abp Stanisław Nowak 23 listopada 1997 r.

26 maja 2002 r. w archikatedrze modlił się kard. Joseph Ratzinger, późniejszy papież Benedykt XVI.

Tagi:
Częstochowa archikatedra

Bp Przybylski: Nie bójmy się głosić wiary i bądźmy tymi, którzy niosą światło

2019-01-06 17:34

Ks. Mariusz Frukacz

„Niosąc światło wiary w sobie musimy rozświetlać innych. Żyjemy w czasach misyjnych. Pan nas zaprasza, by każdy z nas był misjonarzem” – mówił na początku Mszy św. bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej, który w uroczystość Objawienia Pańskiego przewodniczył Mszy św. w archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie, na rozpoczęcie Orszaku Trzech Króli.

B.M.Sztajner/Niedziela

W homilii bp Przybylski podkreślił, że „my chrześcijanie, tak jak potrafimy próbujemy żyć w rytmie słowa Bożego” - Przychodzimy do kościoła, żeby usłyszeć słowo i żeby to słowo naprawdę było programem naszego życia. Obchodzimy różne święta i uroczystości nie tylko po to, żeby powspominać, że ileś lat temu miało miejsce takie, czy inne wydarzenie, ale żeby to przeżyć jeszcze raz, aby to uobecnić w naszym współczesnym życiu – mówił bp Przybylski.

Odnosząc się do czytań mszalnych bp Przybylski zaznaczył, że „zalecenia z proroka Izajasza mówią do nas, mówi do nas Pan: „Powstań! Świeć, bo zajaśniało ci światło” - Jeśli chcemy być wszyscy uczestnikami Objawienia Pańskiego, to powinniśmy zrobić wszystko, żeby wypełnić wskazania Boga – podkreślił bp Przybylski.

Zobacz zdjęcia: Orszak Trzech Króli w Częstochowie

- To, co sprawiło, że Mędrcy ruszyli w drogę, to było światło, a potem kiedy już inną drogą ruszyli od Jezusa zobaczyli i żyli według jeszcze jednego, ważniejszego światła, światła spotkania z Bogiem – kontynuował biskup i dodał: „Nie bez powodu ludzi mądrych nazywamy ludźmi światłości, a ludzi głupich ludźmi ciemności. Być mądrym, to kierować się w życiu światłem, a nie ciemnością”.

- Mędrcy mówią nam dzisiaj o dwóch rodzajach światła. Najpierw o takim naturalnym świetle, bo pierwsze, co stworzył Bóg to było światło. Bóg wiedział, że człowiek bez światła nie będzie mógł żyć i będzie żył w potwornym chaosie. To światło nie jest znikąd. Ono jest od Boga – podkreślił biskup.

- Mądry człowiek, to taki człowiek, który również żyje w świetle tego naturalnego światła Boga. Dzisiaj diabeł robi wszystko, żeby odłączyć Boga od światła natury. Bardzo wielu ludzi chce nam zaproponować taką drogę życia, by odłączyć Boga od naturalnego światła, rozdzielić wiarę od normalnego życia. Jeśli człowiek wyrzuci Boga ze swojego naturalnego życia, to pogrąży się w ciemność. Jeśli będziemy udawać, że to my jesteśmy dawcami światła naturalnego, to wpadniemy w jakiś nihilizm – przestrzegał biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej.

Komentując tekst Ewangelii bp Przybylski podkreślił, że „Mędrcy ze Wschodu idą najpierw za światłem naturalnym, bo przecież idą za mądrością ksiąg, za swoją mądrością, za gwiazdami, ale dochodzą do odkrycia jeszcze innego światła głębszego, do światła łaski, światła spotkania z Bogiem”.

- Potrzebne jest nam do życia naturalne światło, ale ono nam nie wystarczy. Zapłoń światłem Chrystusa, światłem Boga. Przyjmij to światło łaski. Mędrcy spotkawszy Boga poszli już inną drogą. Pozwolili się prowadzić woli Bożej, światłu najpełniejszemu, światłu Boga – kontynuował biskup i dodał: „Będziemy mądrzy, świat będzie mądry i będzie zmierzał ku szczęściu, radości i pokojowi, jeśli będzie łączył te światła natury i światła łaski z Bogiem”.

- Mamy Światło. Ono już przyszło i świeci w sakramentach, w słowie Bożym, ale mamy jeszcze dwa zadania. Powstań!”. Powstań jak ci Mędrcy. Żeby odpalić światło i przyjąć je do siebie, to nie da się tego zrobić na odległość. Żeby zapłonąć tym światłem od Boga, to trzeba powstać. Nie wolno siedzieć i jak Mędrcy ze Wschodu pójść w drogę. Trzeba zapalić siebie tym światłem, którym jest Chrystus, a potem pójść, żeby zapalić tym światłem innych – wołał biskup.

Bp Przybylski przypomniał, „żeby być świadkiem, to nie wolno dać się oddzielić od Boga. Światło, żeby je podtrzymać potrzebuje żaru, potrzebuje naszej gorliwości, naszego gorliwego świadectwa” i zachęcił: „Wzywajmy się dzisiaj jako świadkowie Chrystusa do wyrwania z obojętności. Zacznij wreszcie świecić innym, bo świat jest w coraz większym mroku”.

- A dlaczego jest coraz więcej ciemności na świecie? – pytał bp Przybylski - Może dlatego, że ktoś nam chrześcijanom zgasił światło. Może dlatego, że nie jesteśmy rozpaleni swoja wiarą. Nie świecimy innym – odpowiedział i wskazał na przykład nawróconego rabina Jean-Marie Élie Setbon, który przyjął chrzest w Kościele katolickim. „Kiedy łaska mnie już oświeciła chciałem znaleźć na ulicy Paryża katolików, którzy powiedzieliby mi o Bogu i nie znalazłem. Dostałem łaskę i chciałem odpalić się jakby od światła innych wierzących” – cytował biskup słowa nawróconego rabina.

- Dzisiaj na nowo powiedzmy Panu, żeby chcemy Jego światło zanieść do innych. To bardzo ważne zadanie. Bądźmy misjonarzami. Bądźmy tymi, którzy niosą światło. Nie bójmy się głosić wiary, bo świat pogrąża się w ciemności, gdyż my wierzący za mało świecimy – zakończył bp Przybylski.

Bezpośrednio po Mszy św. Orszak wyruszył przez Aleje Najświętszej Maryi Panny w stronę Jasnej Góry, gdzie miał miejsce hołd Mędrców.

Metropolita częstochowski abp Wacław Depo wziął udział w Orszaku w Poczesnej. W homilii wygłoszonej w kościele pw. Jana Chrzciciela abp Depo podkreślił m. in., że „historia Mędrców pokazuje nam różne postawy wobec Boga i powinniśmy wyciągając wnioski, uczyć się tego, że my również powinniśmy poszukiwać Jezusa”.

Natomiast Orszak, który przeszedł ulicami Działoszyna rozpoczął się Mszą św. w kościele pw. św. Marii Magdaleny, pod przewodnictwem abp. seniora Stanisława Nowaka.

Orszaki Trzech Króli w archidiecezji częstochowskiej przeszły również ulicami m. in. Zawiercia, Radomska, Kłobucka, Wielunia, Mstowa, Myszkowa, Gorzkowa –Trzebniowa, Poczesnej, Lubienia, Czarnożył, Pajęczna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Abp Budzik: niech ta śmierć uświadomi nam, że idziemy w przepaść

2019-01-16 11:44

tk / Gdańsk (KAI)

Niech ta śmierć nie pójdzie na marne, niech nas przemieni, niech nas ostrzeże, że idziemy w przepaść – apeluje po zabójstwie prezydenta Gdańska abp Stanisław Budzik. W wypowiedzi dla KAI metropolita lubelski wyraził nadzieję, że śmierć Pawła Adamowicza wywoła w każdym Polaku, a zwłaszcza w politykach i ludziach mediów, refleksję nad językiem. Podkreślił, że każdy powinien zacząć od siebie, a nie od obwiniania innych.

episkopat.pl

Publikujemy wypowiedź abp Stanisława Budzika dla KAI:

To ogromny szok dla nas wszystkich. To była wyreżyserowana, perfidnie przygotowana zbrodnia, dokonana w momencie wypuszczania iskierki do nieba - tego symbolu, który nam każe spojrzeć w górę, z zaufaniem i w zjednoczeniu na rzecz dobrej sprawy. I właśnie wtedy padają śmiertelne ciosy...
To wydarzenie i czas walki o życie prezydenta zanurzyło nas w jakimś bardzo głębokim smutku. Ciągle brakuje nam jeszcze dystansu, żeby dobrze zrozumieć to, co się stało. Na pewno stało się coś bardzo złego. Niestety, tego co się wydarzyło w Gdańsku już nie cofniemy – pan prezydent nie żyje. Modlimy się za jego duszę, wspieramy jego bliskich.
Jedyna nadzieja, że ofiara jego życia będzie dla nas jakimś katharsis, oczyszczeniem. Każdy z nas powinien zrobić sobie solidny rachunek sumienia, ale nie – jak to mamy w zwyczaju – uderzając w cudzą pierś ale zaczynając od siebie. Zobowiązuje nas do tego nasza wiara. Na początku każdej Eucharystia uderzamy się we własną pierś. To jest postawa chrześcijańska.
Tymczasem wydaje się, że żyjemy w jakimś totalnym neopogaństwie, bo pytając czyja to jest wina, stale szukamy winnych gdzie indziej. Mam nadzieję, że szok tej zbrodni jest tak wielki, że jednak każdy zacznie szukać odpowiedzi najpierw w sobie.
Przypominają się słowa słynnej piosenki Boba Dylana „Odpowie ci wiatr”, gdzie padają tę pamiętne słowa: „Jak blisko śmierć musi przejść obok nas/By człowiek zrozumiał swój los?”
Trzeba starać się o to, żebyśmy tego potencjału przemiany, jaki z tego wydarzenia może wyrosnąć znowu nie zmarnowali, jak zmarnowaliśmy już wielokrotnie. Może jest jakaś szansa dla naszego narodu?
Chodzi o to, żebyśmy nie szukali winnych, żebyśmy mogli w obliczu tej śmierci wspólnie podjąć jakieś zadanie, przede wszystkim zadanie niepowiększania przepaści, jaką wykopaliśmy między sobą: my, ludzie tego samego narodu, mówiący tym samym językiem, chrześcijanie, dzieci tego samego Boga. Ta przepaść jest już nie do zniesienia, zagraża naszym najcenniejszym wartościom, naszemu dobru narodowemu i naszemu bezpieczeństwu. Obecny spór polityczny w Polsce przekracza nie tylko granice dobrego smaku i kultury ale też roztropności i przyzwoitości.
Musimy się teraz czegoś nauczyć, podjąć głęboką refleksję. Myślę, że trzeba zacząć od języka, języka wystąpień publicznych, języka mediów a przede wszystkim tego potwornego języka mediów społecznościowych. Jakie dajemy świadectwo o sobie, kiedy wydaje nam się, że nikt nas nie widzi, nikt nie zidentyfikuje? Wtedy wychodzi z nas coś okropnego.

- Przypominają się słowa św. Pawła: „A jeśli u was jeden drugiego kąsa i pożera, baczcie, byście się wzajemnie nie zjedli”.

- Musimy nad tym wszystkim się zastanowić, stojąc nad przepaścią, którą między sobą wyżłobiliśmy. udujemy mosty, pojednanie a przede wszystkim zmieniamy nasz język.
W jednym ze swoich wierszy, Roman Brandstaetter nazywając Matkę Bożą – „Matką polskiej mowy”, pisze:
Niech ani jedno słowo Nie będzie złe. Niech ani jedno słowo Nie czai się do skoku. Niech ani jedno słowo Nie nienawidzi. Niech nie krzywdzi. Niech nie zabija. Niech wybacza. Niech leczy. Niech łagodzi. Niech zamyka Człowiecze rany Jak skrzydła ołtarza”.
Niech ta śmierć nie pójdzie na marne, niech nas przemieni, niech nas ostrzeże, że idziemy w przepaść.
***
Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zmarł w poniedziałek po południu wskutek ciężkich ran odniesionych poprzedniego wieczora po ataku nożownika podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Miał 53 lata.
Pogrzeb prezydenta odbędzie się w sobotę w Bazylice Mariackiej w Gdańsku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kościoły zrzeszone w Polskiej Radzie Ekumenicznej wzywają do przeciwdziałania nienawiści

2019-01-17 11:43

PRE, aw / Warszawa (KAI)

"Wzywamy wszystkich do powstrzymania spirali nienawiści. Nie jesteśmy bowiem tak podzieleni, żebyśmy nie potrafili ze sobą rozmawiać albo sobie wybaczyć. Każdemu człowiekowi winniśmy szacunek". - Kościoły, zrzeszone w Polskiej Radzie Ekumenicznej wydały apel, w którym wzywają do przeciwdziałania nienawiści. W związku ze zbliżającym się Tygodniem Modlitw o Jedność Chrześcijan sygnatariusze zachęcają też, by "do nabożeństw włączyć modlitwy o poprawę naszych wzajemnych relacji, zatrzymanie spirali nienawiści i modlitwę za tych, którzy doznają bólu i go zadają".

Archidiecezja Łódzka

Podajemy tekst apelu Polskiej Rady Ekumenicznej.

„Jedni dla drugich miejcie żarliwą miłość”

W niedzielę, 13 stycznia, całą Polskę obiegła wiadomość o brutalnym ataku na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza podczas 27. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Dzień później poruszeni zostaliśmy informacją o jego śmierci.

Te tragiczne wydarzenia pokazały ponownie konflikty i głębokie podziały obecne w naszej Ojczyźnie, naszych Kościołach, wspólnotach, ale też rodzinach. Jako Kościoły zrzeszone w Polskiej Radzie Ekumenicznej chcemy jednoznacznie wystąpić przeciwko wszelkim przejawom nienawiści, w tym mowie nienawiści obecnej w debacie publicznej. Nienawiść oddala nas od siebie, sprawia, że pielęgnujemy uprzedzenia i zamiast budować silne i solidarne społeczeństwo, zgadzamy się na utrwalanie podziałów.

Słowo Boże zachęca nas byśmy dążyli do sprawiedliwości („Usilnie dąż do sprawiedliwości” – Pwt 16,20 BE). Lecz równocześnie jasno pokazuje, jak powinniśmy względem siebie postępować: „Przede wszystkim jedni dla drugich miejcie żarliwą miłość, bo miłość zakrywa wiele grzechów. Okazujcie sobie wzajemnie gościnność bez narzekania. Służcie jedni drugim takim darem łaski, jaki każdy otrzymał, jako dobrzy szafarze różnorodnej łaski Boga. Jeśli ktoś przemawia, niech to będą jakby Słowa Boga, jeśli ktoś służy, niech to czyni mocą, której udziela Bóg, aby we wszystkim uwielbiony był Bóg przez Jezusa Chrystusa” (1 P 4,8–11 BE).

Wzywamy wszystkich do powstrzymania spirali nienawiści. Nie jesteśmy bowiem tak podzieleni, żebyśmy nie potrafili ze sobą rozmawiać albo sobie wybaczyć. Każdemu człowiekowi winniśmy szacunek. Każdy człowiek, stworzony na obraz i podobieństwo Boga, ma swoją godność. Naszym obowiązkiem jest przeciwstawienie się uprzedzeniom i mowie nienawiści oraz solidarność z tymi, którzy cierpią z ich powodu. Uczmy się ze sobą rozmawiać, nie walczmy ze sobą. Starajmy się też podejmować działania, które będą służyć pojednaniu i wspólnemu dobru.

W związku ze zbliżającym się Tygodniem Modlitw o Jedność Chrześcijan zachęcamy, by do nabożeństw włączyć modlitwy o poprawę naszych wzajemnych relacji, zatrzymanie spirali nienawiści i modlitwę za tych, którzy doznają bólu i go zadają. Za nas wszystkich. Wierzymy, że z Bożą pomocą opamiętamy się, nauczymy rozmawiać ze sobą, dokonywać dobrych wyborów i szanować nawzajem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem