Reklama

Kalendarz katolika patrioty 2019

Europejskie Spotkanie Młodych wołaniem o pokój na świecie i o radość

2017-12-31 20:53

abd , st (KAI Bazylea) / Bazylea

Maciej Biłas / photo on flickr

Przez cztery dni pogranicze Szwajcarii, Francji i Niemiec stało się miejscem młodzieży z całej Europy, która zebrała się w Bazylei, by modlić się o pokój, adorować krzyż i zastanawiać się, jak żyć na co dzień radością i nieść pomóc najbardziej potrzebującym. W kończącym się 1 stycznia 40. Europejskim Spotkaniu Młodych wzięło udział ok. 20 tys. osób, chcących rozpocząć rok 2018 wspólną ekumeniczną modlitwą.

MŁODZI CHCĄ POKOJU

Jak przypominali uczestnikom spotkania bracia z ekumenicznej Wspólnoty z Taizé, istotą europejskich spotkań organizowanych każdego roku w innym miejscu w Europie jest to, że wspólnie tworzą one kolejne etapy Pielgrzymki Zaufania przez Ziemię, w której młodzi biorą udział, by modlić się o pokój na świecie i pojednanie między ludźmi. Apel ten mocno wybrzmiał także w Bazylei, nie tylko w wygłaszanych naukach, ale przede wszystkim w postawie młodych pielgrzymów, którzy spędzali długie godziny na modlitwie w intencji pokoju.

Młodzi pytani o motywację do udziału w spotkaniu często wspominali właśnie o modlitwie o pokój, jako intencji, która osobiście jest im bliska i w której chcą się modlić. Podkreślali też, że pokój jest tą wartością, która łączy ich ponad różnymi podziałami.

Reklama

Także duże zainteresowanie popołudniowymi warsztatami, których tematyka była częściowo związana właśnie z budowaniem pokoju na świecie, świadczy o tym, jak bliski jest ten temat młodzieży, która do Bazylei przyjechała z blisko 50 krajów, nie tylko w Europie. W szwajcarskim spotkaniu wzięli udział także przedstawiciele Meksyku, Chile, Brazylii, Paragwaju, Gambii, Haiti i Stanów Zjednoczonych.

RADOŚĆ - POWINNOŚCIĄ CHRZEŚCIJANINA

“Niezwyciężona radość” - to temat trwającego w Bazylei spotkania, ale też myśl przewodnia listu, który przeor ekumenicznej wspólnoty z Taizé, br. Alois skierował do młodzieży świata na rok 2018, wraz z propozycjami duszpasterskimi. Podkreśla też, że inspiracja do podjęcia tego tematu płynie z niedawnych spotkań z dziećmi i młodymi ludźmi, którzy pomimo ciężkich chorób, czy dzieciństwa spędzanego w obozach uchodźców, zachowują prawdziwą radość pochodzącą od Boga.

“Chcielibyśmy, żeby podobne świadectwa przyświecały nam, kiedy podejmujemy trwającą przez cały rok refleksję na temat radości, jednego z trzech fundamentów, które - razem z prostotą i miłosierdziem - br. Roger umieścił w centrum naszej wspólnoty z Taizé” - pisze do młodzieży br. Alois. Dzieli się też swoją radością spotkania z uchodźcami i chrześcijanami z Bliskiego Wschodu, m.in. podczas ubiegłorocznej wizyty w Egipcie, gdzie bracia wraz z młodzieżą gościli w ekumenicznej Wspólnocie Anafora.

Br. Alois podaje też młodzieży cztery propozycje na najbliższy rok, które mają pomóc im pogłębiać wiarę i odpowiadać na wyzwania, stojące przed współczesnymi chrześcijanami. Propozycje te sformułował w następujący sposób: “Iść w głąb do źródeł radości”, “Usłyszeć wołanie najsłabszych”, “Dzielić trudne doświadczenia i radości”, “Wśród chrześcijan cieszyć się darami, które mają inni”.

W rozmowie z KAI br. Alois wyjaśnia, że praktykowanie chrześcijańskiej radości jest powinnością chrześcijanina. “Jeśli nie będziemy pogłębiali w nas tej radości, istnieje ryzyko, że zaczniemy traktować ją jako wysiłek do podjęcia, a nie dar otrzymany z Niebios. Ryzykujemy, że będziemy pogrążeni w strachu, będziemy się bronić - tak jak np. młodzi, przed którymi jest tyle trudności, lęków, którzy nie są w stanie zaplanować swojej przyszłości” - mówił.

BAZYLEA: CHRZEŚCIJAŃSKIE ŚWIADECTWO DLA MŁODZIEŻY I RODZIN

Jak podkreślały polskie wolontariuszki, które przez wiele miesięcy pracowały w Bazylei, przygotowując spotkanie młodych, fakt, że wszystkich uczestników spotkania udało się zakwaterować w rodzinach, to nie tylko sukces logistyczny, ale przede wszystkim wielkie dzieło ewangelizacyjne.

“Bardzo szybko po naszym przyjeździe zorientowałyśmy się, że kościoły są tu puste, a wiara utożsamiana jest ze starszymi ludźmi” - wyjaśniały Polki. Podkreślały też, że Szwajcarzy nie mają zwyczaju przyjmowania pielgrzymów w swoich domach, a ich gościnność świadczy o przemianie serc, która już się dokonała.

Także młodzi pielgrzymi opowiadają o “ekumenizmie w praktyce”, którego wcześniej nie doświadczali. 5 punktów przyjęć, obejmujących ok. 200 parafii i wspólnot chrześcijańskich, w dużej części obejmują także Kościoły protestanckie, a pielgrzymi goszczeni są często przez ewangelików, bądź też rodziny, których członkowie przynależą do różnych wspólnot Kościoła.

O ciągłę pogłębianie ekumenicznych więzi apeluje także papież Franciszek. W jego imieniu list do uczestników spotkania wystosował watykański Sekretarz Stanu kard. Pietro Parolin.

“Papież modli się do Ducha Świętego, aby pomagał wam - młodzi protestanci, katolicy i prawosławni - radować się i ubogacać waszą różnorodnością darów, które otrzymali wszyscy uczniowie Chrystusa, aby pokazać, że radość Ewangelii nas jednoczy ponad wszelkimi ranami, które nas dzielą. Franciszek zachęca was również, byście nie bali się iść po drogach braterstwa, aby wasze spotkanie w Bazylei uwidoczniło radosną jedność, która wypływa z przeobfitego serca Pana” – napisał kard. Parolin.

Bazylea jest także postrzegana jako przykład budowania dobrych relacji między narodami, które niegdyś toczyły ze sobą spory. W specjalnym liście dedykowanym organizatorom i uczestnikom 40. ESM napisał o tym prezydent RP Andrzej Duda. “To przykład, który ilustruje ważną prawdę, że pokojowe współistnienie w Europie jest jedyną drogą rozwoju wszystkich krajów i wszystkich narodów, tworzących wielką europejską rodzinę. Wiedział o tym dobrze Brat Roger, który był świadkiem okrucieństw II wojny światowej. Założona przez niego wspólnota jest żywym świadectwem, że dialog jest możliwy, że chrześcijańskie korzenie Europy wciąż mogą być źródłem inspiracji” - napisał.

WOŁANIE O POMOC CIERPIĄCYM I UCHODŹCOM

W rozważaniach, którymi każdego wieczoru podczas wspólnej modlitwy br. Alois dzielił się z uczestnikami spotkania młodych poruszającymi wspomnieniami z wizyty m.in. w Sudanie Południowym. Doświadczenia tego pobytu - krzyk bólu rodzącego się z nędzy, przemocy, skrajnej słabości, której byli świadkami w Afryce - pragnął przekazać młodym Europejczykom przybyłym do Bazylei. „Postawiłem też sobie pytanie: co zrobić, aby ten krzyk został wysłuchany, aby ludzie, którzy cierpią, nie mieli już wrażenia, że ich płacz zatraca się w próżni?” – wyznał brat Alois.

Zaznaczył, iż Sudan Południowy przeżywa chwile wielkich trudności, które wywołują pesymizm wśród wielu osób. Nie mają już nadziei. Kraj cierpi z powodu galopującej inflacji, płace nie są wypłacane od wielu miesięcy, rozpowszechnia się przemoc, a w obiegu jest wiele broni. „U sióstr Matki Teresy widziałem matki przynoszące niedożywione dzieci. Czasami dziewięcioletnia lub dziesięcioletnia dziewczynka przynosi swego młodszego brata. Aby pójść na rynek, aby coś sprzedać, te matki w wielkim upale idą całymi dniami, przenosząc towar na głowie i trzymając niemowlę w skórzanych pasach z koźlej skóry” – powiedział przeor Taizé.

W rozmowie z KAI przeor ekumenicznej wspólnoty zachęcał do podjęcia konkretnych kroków w celu pomocy potrzebującym. Przede wszystkim jednak apelował o poznanie ich potrzeb oraz sytuacji, które może zaowocować skuteczną udzielaną z miłości pomocą.

“Zbyt długo myśleliśmy, że te kraje Afryki i Bliskiego Wschodu są daleko od nas. Tymczasem, one są u naszych drzwi! Wielkie wyzwanie, jakim są migranci, których będzie wśród nas coraz więcej - to niezwykle trudna rzeczywistość. I jeśli będziemy do niej podchodzić z lękiem i postawą obronną, nie znajdziemy rozwiązania. Proponuję, by w nowym roku każdy młody człowiek nawiązał osobisty kontakt z jednym z uchodźców. Niekoniecznie po to, by od razu pomagać mu materialnie, ale by wsłuchać się w jego historię, by wziąć ją sobie do serca i uczynić przedmiotem modlitwy. Bez tego osobistego kontaktu nie znajdziemy drogi do podjęcia tego wyzwania” - mówił.

PIELGRZYMKA ZAUFANIA TRWA NADAL

Zarówno uczestnicy 40. ESM - z których wielu deklarowało, że bierze udział w tym wydarzeniu od wielu lat - jak i bracia z Taizé zachęcają, by duch wspólnej modlitwy o pokój i budowania więzi ponad podziałami towarzyszył młodemu Kościołowi przez cały rok. Zarówno podczas dużych międzynarodowych spotkań, które w 2018 r. odbędą się we Lwowie, w Hongkongu, w Gratz i w Madrycie, jak też za sprawą wizyt w ekumenicznej wiosce Taizé i dzięki inicjatywom podejmowanym lokalnie w wielu krajach świata. Z myślą o polskiej młodzieży, która w liczbie 5 tys. osób była obecna w Bazylei, jako najliczniej reprezentowany naród, polscy bracia zachęcają do śledzenia strony internetowej taize.fr/pl i profilu Taize Polska na Facebooku.

Wyjątkowe zaproszenie kierują też do Polaków mieszkańcy Ukrainy, którzy na przełomie kwietnia i maja pierwszy raz w historii będą gospodarzami regionalnego międzynarodowego spotkania. Nie tylko liczą oni na to, że wydarzenie to będzie umocnieniem narodu ukraińskiego na czas trwającej na wschodzie kraju wojny, ale też mają nadzieję na liczną obecność Polaków, których modlitwa - jak mówią - jest im niezwykle potrzebna.

Czekamy na Polaków, bo to najbliższy i najbardziej przyjazny nam naród. Tu, w Bazylei jest was aż 5 tys. Zatem mam nadzieję, że we Lwowie będzie Was 10 tysięcy! - mówi w rozmowie z KAI ks. Lubomyr Gladiuk, przewodniczący greckokatolickiej komisji ds. młodzieży archieparchii lwowskiej.

Spotkania w Graz i we Lwowie będą przystankiem przed kolejnym, 41. Europejskim Spotkaniem Młodych, które w dn. 28.12.2018 - 1.09.2019 r. odbędzie się w Madrycie.

Tagi:
Taize

Gniezno: modlitwa za uchodźców w duchu Taizé

2018-10-06 08:55

bgk / Gniezno (KAI)

Po raz czwarty w gnieźnieńskiej farze odbyło się nabożeństwo „Umrzeć z nadziei” będące modlitwą za tych, którzy zginęli w drodze do Europy. „Bądźmy blisko, bo nasza pamięć i wytrwałość w modlitwie będzie rozwiewała nasz lęk i spowoduje, że staniemy się współuczestnikami ich cierpienia” – mówił Prymas Polski abp Wojciech Polak.

BOŻENA SZTAJNER

Tegoroczne czuwanie miało formę i ducha modlitwy Taizé. Psalmy śpiewane przez działający przy parafii farnej Chór im. św. Ojca Pio przeplatane były modlitwą wstawienniczą, w której proszono o pokój i wolność dla wszystkich ludzi, za rządzących narodami, by dążyli do rozwoju sprawiedliwości i wolności, a także za wszystkich cierpiących z powodu bezdomności, odrzucenia, samotności i ubóstwa, w szczególności za uchodźców, których imiona i historie wyczytał jeden z kleryków gnieźnieńskiego seminarium duchownego. Od czerwca 2017 roku – jak przypomniał abp Polak – zginęło ich w drodze do Europy 3268.

„Dziś, na tej modlitwie, chcemy ich wszystkich polecać dobremu Bogu” – mówił, podkreślając, że właśnie modlitwa pomaga pokonać lęk i strach, daje nadzieję i pozwala dostrzec w słabym, potrzebującym człowieku Chrystusa.

Prymas wrócił też pamięcią do swojego pobytu z młodymi w Taizé, gdzie miał okazję zobaczyć i doświadczyć tej przemieniającej mocy modlitwy i otwartości. Jak mówił, od 2015 roku bracia, a szczególnie Polak brat Marek, zaangażowani są w pomoc uchodźcom przybywającym do tamtejszych obozów przejściowych. Wspólnota Taizé prowadzi dla nich dwa domy.

Początkowo przybycie „obcych” budziło w mieszkańcach okolicznych wsi i miasteczek nieufność, lęk, także niechęć. Bracia szli wtedy od domu do domu, tłumaczyli, rozmawiali. Te spotkania pomogły pokonać strach, sprawiły, że ci wystraszeni i początkowo niechętni ludzie otworzyli dla przybyszów nie tylko swoje serca, ale i domy.

„Przypomniałem sobie wtedy słowa św. Jana Pawła II, który mówił, że często nam się wydaje, że to my się otwieramy, że przychodzimy z pomocą, świadczymy miłosierdzie, a tak naprawdę dostajemy dużo więcej. Może ci ludzie w wioskach i miasteczkach wokół Taize zrozumieli, że to jest także dla nich szansa, że to jest nadzieja dla ich godności ludzkiej i chrześcijańskiej, że poprzez tego słabego, potrzebującego człowieka staje przed nimi sam żywy Bóg” – mówił Prymas Polski.

Rozpoczęty wraz z październikiem Tydzień Modlitwy za Uchodźców „Umrzeć z nadziei” odbywa się pod patronatem bp. Krzysztofa Zadarki oraz kierowanej przez niego Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek. Do modlitwy w sposób szczególny zaprasza i zachęca Wspólnota Sain'Egidio.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Światowy Dzień Misyjny

2018-10-21 08:27

mip / Warszawa (KAI)

„Pełni ducha i posłani” - to hasło obchodzonego dziś Światowego Dnia Misyjnego. Na to święto patronalne Papieskich Dzieł Misyjnych specjalne orędzie wystosował papież Franciszek. Skierował je przede wszystkim do ludzi młodych zachęcając, aby nieśli Ewangelię całemu światu. Modlitwom będzie towarzyszyła ogólnopolska zbiórka funduszy na cele misyjne.

Archiwum o. Krzysztofa Zębika
O. Krzysztof Zębik z parafianami

„Nigdy nie myśl, że nie masz nic do dania lub że nikomu nie jesteś potrzebny. Wielu ludzi ciebie potrzebuje, pomyśl o tym. Niech każdy pomyśli w swym sercu: «wielu ludzi mnie potrzebuje»” - napisał papież.

Zgodnie z wolą Franciszka, tegoroczny dzień misyjny inauguruje duchowe przygotowania do zaplanowanego przez papieża na przyszły rok nadzwyczajnego miesiąca misyjnego. – Zależny nam na tym, by w tym czasie każda diecezja, każda wspólnota i każdy ochrzczony misyjnie się przebudzili i zaangażowali w wielkie misyjne święto ewangelizacji i entuzjazmu z dzielenia się Zmartwychwstałym – podkreślił podczas konferencji prasowej w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski ks. dr Tomasz Atłas, dyrektor krajowy Papieskich Dzieł Misyjnych.

Niedziela misyjna jest okazją do zbiórki funduszy na cele misyjne. W zeszłym roku Papieskie Dzieła Misyjne w Polsce zebrały i przekazały Stolicy Apostolskiej kwotę 4 497 525,90 zł. Pieniądze te przekazane zostały na budowę kościołów, kaplic, domów parafialnych, a także formację katechistów, kapłanów i rozwój ewangelizacji medialnej.

Dzięki hojności darczyńców Papieskim Dziełom Misyjnym udało się w minionym roku zrealizować 47 projektów misyjnych w Indiach, Kazachstanie, Kirgistanie, Madagaskarze, Rwandzie, Tadżykistanie, Tanzanii oraz w Zimbabwe.

Jak podkreślił sekretarz krajowy Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary i Papieskiego Dzieła św. Piotra Apostoła ks. dr Maciej Będziński, Kościół na misjach nie tylko głosi Ewangelię, ale także stawia na rozwój człowieka i danej społeczności: buduje szkoły i szpitale, pomaga w obliczu klęsk żywiołowych, wspiera ochronę życia, działa na rzecz powołań. Dlatego Papieskie Dzieła Misyjne z pozyskanych środków utrzymują także trzy seminaria misyjne w Madagaskarze, Peru i Mozambiku, wspierają także struktury administracyjne w 17 krajach misyjnych, które zamieszkuje blisko 2,5 mln katolików.

Dzieła Misyjne powstały na początku XIX w. W latach dwudziestych XX w. zostały podniesione do rangi „papieskich” i zajmują dziś centralne miejsce we współpracy misyjnej. Ich celem jest budzenie świadomości misyjnej.

Światowy Dzień Misyjny został ustanowiony 14 kwietnia 1926 r. przez papieża Piusa XI i każdego roku obchodzony jest w przedostatnią niedzielę października we wszystkich diecezjach i parafiach na świecie. Dzień ten jest również świętem patronalnym Papieskich Dzieł Misyjnych, a szczególnie Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary.

W Polsce Światowy Dzień Misyjny, zwany również Niedzielą Misyjną, przedłuża się na cały tydzień. W tym roku Światowy Dzień Misyjny obchodzimy po raz 92.

Specyfikę Światowego Dnia Misyjnego stanowi fakt, że wszystkie wspólnoty katolickie na świecie – niezależnie od swojego bogactwa lub ubóstwa personalnego, duchowego czy materialnego – solidarnie uczestniczą w tym wydarzeniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Do beatyfikacji Piusa XII brakuje tylko uznania cudu

2018-10-20 21:17

kg (KAI/OR) / Watykan

Brakuje tylko cudu przypisywanego wstawiennictwu Piusa XII, aby można było go ogłosić błogosławionym – oświadczył sekretarz Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych abp Marcello Bartolucci. Był on gościem dnia pamięci tego papieża w miasteczku Onano (prow. Viterbo w środkowych Włoszech) w 60. rocznicę jego śmierci. W miejscowości tej przyszły papież, jeszcze jako Eugenio Pacelli, zwykł był spędzać wakacje letnie.

wikipedia.org

Mówca zapewnił, że ów brak potwierdzonego cudu nie oznacza, że „świętość Piusa XII była słaba” i dodał, że w odniesieniu do beatyfikacji i kanonizacji „czasy Boże nie zawsze pokrywają się z naszymi czasami”. Podkreślił, że „dla beatyfikacji tego papieża nie wystarczy wspominanie, poznawanie jego dorobku, podziwianie czy chwalenie go, ale konieczne jest przywoływanie go [w modlitwie]”. Zwrócił uwagę, że w życiu ludzkim jest bardzo wiele bolesnych i rozpaczliwych zdarzeń, o czym można się przekonać, "przechodząc po jakimkolwiek szpitalu”. „Dlatego jeśli od dziś będziemy częściej przyzywać Piusa XII, pomożemy konkretnie sprawie jego beatyfikacji” – zaznaczył sekretarz Kongregacji.

Poparcia dla tego procesu udzielił również Franciszek, który w podpisanym przez sekretarza stanu kard. Pietro Parolina telegramie do uczestników spotkania w Onano nazwał swego poprzednika „duszpasterzem wielkiego formatu, szczerym przyjacielem ludzkości i wiernym sługą Ewangelii”. Ojciec Święty życzył, aby czciciele papieża Pacellego, „wspierani jego przykładem po chrześcijańsku heroicznym, mogli kroczyć naprzód z mocą i ufnością pokładaną w świadectwie wiary i miłości, stając się narzędziami tego pokoju, opartego na sprawiedliwości, o który nieustannie błagał on dla świata”.

Zdaniem abp. Bartolucciego „Pius XII cieszył się sławą świętości zarówno za życia, jak i po swojej śmierci”. Jego grób w bazylice św. Piotra nawiedzały niezliczone tłumy ludzi, aby „upamiętnić jego dzieło jako pasterza i dobroczyńcy Kościoła i ludzkości w strasznych latach, jego ducha modlitwy i uwagę, jaką poświęcał on różnym kategoriom Kościoła i społeczeństwa, jego nauczanie, skupiające się na złożoności naszych czasów” – podkreślił wysłannik watykański. Jednocześnie zauważył, że nie można zapominać o „świętości jego życia, jego oczywistej jedności z Bogiem, jego miłości i wielu innych cnotach chrześcijańskich”.

Wszystkie te zalety są szczególnie ważne w kontekście „kampanii zniesławiania” tego biskupa Rzymu a przede wszystkim oskarżeń o „jego działalność w latach wojny”, która miała się odznaczać „milczeniem i obojętnością w obliczu cierpień narodu żydowskiego”. Były to „prawdziwe oszczerstwa, wywołujące wiele hałasu”, ale w rzeczywistości „nie miały one żadnego wpływu na świadectwa składane w czasie procesu kanonicznego i łatwo obalali je prawdziwi i bezstronni historycy, podczas gdy dezinformacje, prymitywne i nacechowane ideologicznie, były chwiejne i błędne” – podkreślił arcybiskup. Dodał, że o tym wrogim klimacie, sztucznie stworzonym wokół Piusa XII, często wspominali świadkowie zeznający w czasie procesu beatyfikacyjnego.

Sekretarz Kongregacji zauważył ponadto, że Stolica Apostolska już wcześniej otworzyła swe archiwa, aby zbadać i uporządkować dokumenty na temat Piusa XII i jego postawy w latach 1939-45. Wynikiem tych działań jest 12 tomów o łącznej liczbie 7998 stron „Studiów i dokumentów Stolicy Apostolskiej dotyczących II wojny światowej” (po francusku). Wraz z innymi monografiami autorstwa naukowców i bezpośrednich świadków tamtych wydarzeń rzuciły one światło na roztropność i miłość tego papieża, ukazując zarazem niesprawiedliwość stawianych mu zarzutów – stwierdził abp Bartolucci.

Zaznaczył również, że wśród tych, którzy nie odczuwali potrzeby badań archiwalnych i historycznych, „aby poznać prawdziwe oblicze i prawdziwe serce Piusa XII", był Paweł VI. To on zapowiedział jednoczesne rozpoczęcie spraw beatyfikacyjnych tego papieża i jego następcy – Jana XXIII. „Historiografia współczesna jest ukierunkowana na poważniejsze i bardziej obiektywne odczytanie pontyfikatu i postaci Piusa XII. Z drugiej strony oficjalne uznanie jego cnót heroicznych mówi jasno i ostatecznie o jego wzorowej wierności Ewangelii i misji Kościoła” – zakończył swą wypowiedź sekretarz Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Pius XII (1876-1958) kierował Kościołem w latach 1939-58, a więc pierwsze lata jego pontyfikatu (został wybrany papieżem w dniu swoich 63. urodzin – 2 marca) przypadły na czas II wojny światowej. I właśnie jego postawa w tym czasie budziła najwięcej zastrzeżeń, gdyż zarzucano mu milczenie, a nawet obojętność wobec cierpień ofiar tej tragedii dziejowej, a zwłaszcza Żydów. Tymczasem podejmował on wiele działań, choć w większości w ukryciu, aby ratować ten naród, polecił m.in. otwarcie wszystkich klasztorów rzymskich, łącznie z klauzurowymi, i udzielać w nich schronienia Żydom, których następnie przerzucano za granice, głównie do Ameryki Łacińskiej. Gdy zmarł 9 października 1958 w Castel Gandolfo, ówczesna minister spraw zagranicznych, a później premier Izraela Golda Meir napisała w depeszy kondolencyjnej: "Opłakujemy wielkiego sługę pokoju".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem