Reklama

Biały Kruk 1

Rzecznik Episkopatu: rok 2018 r. będzie poświęcony młodzieży, ojczyźnie i rodzinom

2018-01-01 10:01

BP KEP / Warszawa (KAI)

Eliza Bartkiewicz/episkopat.pl
Ks. Paweł Rytel-Andrianik

Synod biskupów poświęcony młodzieży, obchody 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę, dalszy rozwój duszpasterstwa rodzin oraz modlitwa o rychłą beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego – to główne wyzwania Kościoła w Polsce w rozpoczynającym się 2018 roku – podkreśla rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik.

Jak powiedział rzecznik Episkopatu, polskim biskupom zależy, by w nowym roku szczególny nacisk położyć na sprawy młodzieży w kontekście zwołanego przez papieża Franciszka Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów, który jest poświęcony młodzieży i rozeznawaniu powołania. Biskupi z całego świata, duszpasterze oraz młodzież spotkają się w Rzymie już w październiku.

 

„Papież Franciszek wskazywał, że będzie to synod młodych. Ojciec Święty zaznaczał, że każdy młody człowiek ma coś do powiedzenia innym, w tym księżom, siostrom zakonnym, biskupom. Pasterze Kościoła w Polsce są otwarci na ten głos, ufają młodym. Księża biskupi chcą być blisko nich, towarzyszyć, poznać ich problemy i wyzwania, które stawia przed młodymi współczesny świat. Dlatego rok 2018 będzie szczególnie poświęcony młodzieży, również poprzez przygotowania do Światowych Dni Młodzieży w Panamie, które będą w styczniu 2019 r.” – podkreślił ks. Rytel-Andrianik.

Reklama

 

Rzecznik Episkopatu podkreślił, że – zgodnie z zapowiedzią przewodniczącego KEP abp. Stanisława Gądeckiego – w rozpoczynającym się roku Kościół będzie zaangażowany w obchody setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę.

„Kościół zawsze był blisko spraw ojczyzny, uczył patriotyzmu w najtrudniejszych czasach, dlatego chcemy przypominać jego rolę w odzyskaniu niepodległości. Księża biskupi zwracają uwagę na wkład ludzi Kościoła w zachowanie języka polskiego, tożsamości narodowej i kultury, w czasie zaborów. Wielu księży, zakonników i zakonnic płaciło za to prześladowaniami, włączenie z męczeńską śmiercią. W okresie zaborów wielkie znaczenie dla zachowania polskości miały objawienia Matki Bożej w Gietrzwałdzie, gdzie – pod zaborem pruskim – rozmawiała ona z dziećmi po polsku” – powiedział ks. Rytel-Andrianik.

 

Przypomniał również, że Konferencja Episkopatu Polski ogłosiła rok 2018 Rokiem Świętego Stanisława Kostki, który jest patronem dzieci i młodzieży oraz patronem Polski. Okazją do tego jest przypadająca w 2018 r. 450. rocznica jego śmierci oraz 100. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości. Biskupi przygotowali specjalny list o św. Stanisławie Kostce, który będzie odczytany w kościołach, w niedzielę 14 stycznia.

Rzecznik Episkopatu podkreślił, że niezwykle ważnym wydarzeniem w 2017 r. było podpisanie przez papieża Franciszka dekretu o heroiczności cnót czcigodnego sługi bożego prymasa Stefana Wyszyńskiego. „W 2018 r. Kościół w Polsce będzie gorąco modlił się o rychłą beatyfikację Prymasa Tysiąclecia. Ważne, by przypominać – szczególnie młodym ludziom – jego postawę życia i nauczanie, które jest dalej aktualne – podkreślił. 

Ks. Rytel-Andrianik przypomniał, że w rozpoczynającym się roku obchodzony będzie jubileusz 1050-lecia biskupstwa w Poznaniu, pierwszego na ziemiach polskich. „Jego powstanie znacząco wpłynęło na kształtowanie się polskiej państwowości i tożsamości. Uroczystości ogólnopolskie będą w czerwcu, a we wrześniu – właśnie z tej okazji – przyjadą do Poznania przewodniczący Konferencji Episkopatów z całej Europy” – dodał.

 

Rzecznik Episkopatu zaznaczył, że w 2018 r. Kościół w Polsce będzie realizował program duszpasterski poświęcony Duchowi Świętemu i sakramentowi bierzmowania pod hasłem „Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym”.

„Księża biskupi chcą także koncentrować się na duszpasterstwie małżeństw i rodzin, osób żyjących w związkach niesakramentalnych, ochronie życia i pomocy humanitarnej. Można powiedzieć w skrócie, że rok 2018 będzie rokiem poświęconym młodzieży, ojczyźnie i rodzinom” – wskazał rzecznik Episkopatu.

Tagi:
rzecznik KEP

Rzecznik Episkopatu: pamiętajmy o ofiarach Holokaustu

2018-01-27 16:08

BP KEP / Warszawa (KAI)

„Tak jak co roku, pamiętajmy o ofiarach Holokaustu i wszystkich ofiarach obozów zagłady. Wyrazem naszej pamięci i modlitwy może być, podobnie jak w minionych latach, zapalenie świecy dziś wieczorem o godz. 18.00” – powiedział rzecznik Episkopatu ks. Paweł Rytel-Andrianik, nawiązując do obchodzonej 27 stycznia 73. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau, połączonej z Międzynarodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holokaustu.

Eliza Bartkiewicz/episkopat.pl
Ks. Paweł Rytel-Andrianik

Rzecznik Episkopatu nawiązał do historii najbardziej znanego niemieckiego obozu zagłady. „Auschwitz-Birkenau to miejsce, w którym dokonała się jedna z największych i najokrutniejszych zbrodni w dziejach ludzkości. Ta tragedia nie skończyła się w dniu wyzwolenia obozu 27 stycznia 1945 r. Jej konsekwencje trwają do dziś. Dzieciom zamordowano rodziców, rodzicom dzieci, ginęły całe rodziny, a ci więźniowie, którzy ocaleli noszą w sobie głęboką traumę – powiedział ks. Rytel-Andrianik.

W Międzynarodowym Dniu Pamięci o Ofiarach Holokaustu rzecznik Episkopatu nawiązał do słów św. Jana Pawła II wypowiedzianych w Auschwitz-Birkenau: „Ten to naród, który otrzymał od Boga Jahwe przykazanie „Nie zabijaj”, w szczególnej mierze doświadczył na sobie zabijania” (7.06.1979). „Te słowa papieża Polaka są wołaniem o przestrzeganie przykazań Dekalogu, aby nigdy nie powtórzyła się tragedia Holokaustu. Auschwitz-Birkenau jest przykładem tego, do czego prowadzi nazizm i antysemityzm, czyli odejście od Boga i Jego przykazań ” – powiedział rzecznik polskiego Episkopatu.

W 73. rocznicę wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau ks. Rytel-Andrianik zachęcił do modlitwy i pamięci o ofiarach obozów. „Tak jak co roku, pamiętajmy o ofiarach Holokaustu i wszystkich ofiarach obozów zagłady, wśród których było wielu naszych rodaków jak i przedstawicieli innych narodów europejskich. Wyrazem naszej pamięci i modlitwy może być, podobnie jak w minionych latach, zapalenie świecy dziś wieczorem o godz. 18.00” – przypomniał ks. Rytel-Andrianik.

W dniu 27 stycznia na godz. 18.30 przewidziano obchody główne w budynku tzw. „Sauny” na terenie byłego obozu Auschwitz II-Birkenau, a o godz. 20.00 ceremonię upamiętniającą – modlitwa i oddanie hołdu przy Pomniku Ofiar na terenie byłego obozu Auschwitz II-Birkenau. Następnego dnia, w niedzielę o godz. 9.30 w Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu będzie Msza święta sprawowana dla katolików, którzy przeżyli obóz Auschwitz II-Birkenau.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

O pająkach, wielorybie, pumie i pytonie

2018-07-16 12:42

Ks. Paweł Rozpiątkowski

Gadów się boję. Gadów nie lubię i nie szukam ich towarzystwa. Tak po prostu mam i myślę, że podobne sentymenty wobec tych stworzeń ma większość ludzi, przynajmniej z naszego kręgu kulturowego. Nie wiem dokładnie, jak to jest u osób w innych kulturach. Być może ten lęk przed pełzającymi jest mniejszy. Być może dlatego, że są z gadami oswojeni, bo częściej mają z nimi do czynienia. U nas na gady możemy się napatrzeć, ale przez szybę, w terrariach ogrodów zoologicznych.

Kapa65/pixabay.com

Z gadami musiał być na pewno bardziej oswojony mój kolega ze studiów, Afrykańczyk - imienia ani narodowości nie pamiętam, bo było to przed 20 laty. Gdy poczęstowany przez nas, Polaków, przywiezionym z kraju kabanosem, trzymając kawał szlachetnej kiełbasy w ręku, rzekł z wyraźnie brzmiącym znakiem zapytania – Snake? (wąż?) Być może w jego kraju wąż był rarytasem. Nie wiem. Rozśmieszeni i zaskoczeni, nie dociekaliśmy, skąd pojawiły się mu skojarzenia z wężem.

Nawiązuję do gadów w kontekście akcji poszukiwania pytona, którą przez kilka dni żyła spora część mieszkańców naszego kraju – temat jest podtrzymywany nadal, choć nieco osłabło zainteresowanie. Nie przesądzam, czy rzeczywiście ktoś wyrzucił z domowego terrarium pytona – takie było podejrzenie - ale jestem w stanie sobie to wyobrazić. Myślę i coraz więcej na to wskazuje, że był to średnio mądry, za to wysoce kosztowny żart. W końcu praca dziesiątek czy nawet setek ludzi, którzy uganiali się za bujdą na resorach, używany przez nich sprzęt, swoje musiały kosztować.

Poszukiwania egzotycznych, najczęściej niebezpiecznych stworzeń, które rzekomo miały się pojawić w polski ekosystemie, mają już swoją krótką historię. W miejscowości, gdzie mieszkam, kilka lat temu ktoś rozpuścił plotkę, że na jednym z osiedli z nielegalnej hodowli uciekły czy zostały wyrzucone – nie pamiętam szczegółów - jadowite pająki. Ludzie wystraszyli się nie na żarty. To była już panika. Każdy pająk w mieszkaniu stał się przez krótki na szczęście czas - zabójczą tarantulą.

Pająki to była sprawa lokalna. Nieco wcześniej, jeżeli dobrze pamiętam, cała Polska, a szczególnie mieszkający w okolicach Wisły (chodzi o rzekę nie o miasto), poszukiwali wieloryba, który miał zabłądzić i wpłynął do królowej naszych rzek. Byli tacy, którzy święcie wierzyli w tego nieprawdopodobnego newsa i może nawet do dziś powtarzają, że na pewno w Wiśle gościł wieloryb. Później była też akcja z pumą, która - pisano o tym ze szczegółami - rozszarpywała psy w okolicach Włoszczowej.

Tak się złożyło, że kilka dni temu, gościliśmy na plebanii kamieniarzy z tych okolic, którzy naprawiali w kościele posadzkę. Podczas rozmowy przy stole obdarli tę historię z nimbu egzotyczności. Okazało się – to wiadomość z pierwszej ręki – że „pumą” był agresywny pies jednego z mieszkańców tej wsi, w której nasi fachowcy mieszkają. To ten swojski, choć wściekły czworonóg, rozszarpywał inne psy i trzeba go było po prostu uśpić. A więc wszyscy emocjonowaliśmy się pumą, która w rzeczywistości była psem. Prawdopodobnie to samo jest z pytonem, który nie wiem, czym w rzeczywistości jest, bo żadne ze zwierząt występujących na naszych ziemiach nijak go przypomina.

W każdym bądź razie ta historia dowodzi, jak łatwo jest nas wystraszyć. Zresztą, tak sobie myślę, że chyba nie kończyłbym tak, beztrosko moich rozważań i „śpiewał” zupełnie inaczej, gdybym mieszkał w okolicach rzekomo odnalezionych śladów sześciometrowej, blisko stukilowej bestii rodem z azjatyckich mokrych odstępów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Mokrzycki: w naszych rękach spoczywa odpowiedzialność za zgodę

2018-07-17 06:39

pab / Strachocina (KAI)

To w naszych rękach spoczywa odpowiedzialność za wiarę i Kościół, za zgodę i wzajemne poszanowanie – mówił abp Mieczysław Mokrzycki, który w poniedziałek przewodniczył Mszy św. na „Bobolówce” w Strachocinie – miejscu urodzenia św. Andrzeja Boboli.

Adam Łazar

– Umiejmy być ludźmi prawego sumienia, aby nie tylko osądzić, ale przede wszystkim podnosić na duchu i umacniać nadzieję. Odnawiając w sobie postawę czystości wiary i obyczajów, nie idąc na kompromis ze złem, lecz odważnie służyć prawdzie, oceniając rzeczywistość świata według ewangelicznego „tak – tak, nie – nie” – mówił metropolita lwowski.

Były sekretarz Jana Pawła II i Benedykta XVI zachęcał, aby zadać sobie pytanie, czy mamy w sobie tyle wiary i odwagi, aby całemu światu przypomnieć o obecności Boga w świecie. Przywołał homilię Jana Pawła II, którą wygłosił na inaugurację swojego pontyfikatu, a w której wzywał: „Nie bójcie się! Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi!”.

W dalszej części kazania metropolita lwowski zwracał uwagę na potrzebę dobrego rozumienia wolności oraz miłości do ojczyzny. Zapewniał, że Jan Paweł II wszędzie, gdzie się tylko znajdował, zawsze był dumny z tego, że jest Polakiem. – Potrzeba pytać samych siebie, bez względu na to, gdzie żyjemy i pracujemy: czy potrafimy być dumni, że naszą ojczyzną jest Polska? Czy czujemy na sobie odpowiedzialność za jej dzisiaj i jutro? Czy potrafimy poświęcić jej swoje życie nie dzieląc jej, lecz jednocząc ją wokół Chrystusa, wybierając Go jako drogę, prawdę i życie, czyli jako naszą wspólną przyszłość? – pytał. – Przecież to w naszych rękach spoczywa odpowiedzialność za wiarę i Kościół, za zgodę i wzajemne poszanowanie – zaznaczył.

Hierarcha zachęcał, aby trzymać się mocno Pana Boga i Ewangelii, gdyż jest to droga pokoju i dobra. – Gdy jej braknie, to przychodzi niepokój i zło, czego my dzisiaj, żyjąc w Ukrainie doświadczamy. Trwająca wojna pozostawiła już swój owoc w tysiącach grobów młodych ludzi poległych na froncie i w tysiącach okaleczonych. Pozbawione miłosierdzia myślenie jest ślepe na tragedię setek tysięcy rodzin, którym zburzono domy, zabierając jednocześnie szczęście, do którego mają prawo – opowiadał.

Na zakończenie kaznodzieja wzywał, aby wpatrując się w postawę życia św. Andrzeja Boboli i św. Jana Pawła II, nie dać się zwieść i omamić złu i nie otwierać dla niego „drzwi naszych domów, serc i umysłów, ale zwyciężajmy je dobrem i miłością”. – Tam, gdzie jest zło, tam nie ma Boga, bo On jest najwyższym dobrem. Tam, gdzie jest nienawiść, tam nie ma Boga, bo On jest miłością. Tam, gdzie jest wojna, tam nie ma Boga, bo On jest pokojem. Tam, gdzie jest kłamstwo, tam nie ma Boga, bo On jest prawdą – podkreślił.

Modlitwy ku czci św. Andrzeja Boboli odbywają się każdego 16. dnia miesiąca. Rozpoczynają się w kościele, który jest sanktuarium tego świętego, skąd wyrusza procesja na tzw. Bobolówkę, gdzie najprawdopodobniej znajdował się dom rodzinny św. Andrzeja. Następnie sprawowana jest Msza św., po której następuje procesyjny powrót do sanktuarium. W drodze odmawiany jest różaniec. Na zakończenie jest możliwość ucałowania relikwii świętego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem