Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij
Mstów 825 lat

Benedykt XVI: kard. Müller broni tradycji w duchu Papieża Franciszka

2018-01-02 08:48

tłum. st (KAI) / Watykan

„Kapłan, a zwłaszcza biskup i kardynał, nigdy nie przechodzi na emeryturę”- napisał Benedykt XVI do kard. Gerharda Müllera, byłego prefekta Kongregacji Nauki Wiary. Papież Senior przypomina, że już Paweł VI chciał, by wysokie stanowiska w Watykanie były powierzane na pięcioletnią kadencję. Wyraża zarazem przekonanie, że kard. Müller, nadal będzie publicznie służył wierze jako kapłan i jako teolog. List Papieża Seniora otwiera księgę pamiątkową z okazji 70. urodzin i 40. rocznicy święceń kapłańskich kard. Müllera. Nosi ona tytuł „Bóg Trójca. Wiara chrześcijańska w dobie sekularyzacji”. Liczy ona niemal 700 stron. Swoje teksty zamieścili w niej między innymi kardynałowie: Reinhard Marx, Angelo Scola i Kurt Koch, a także arcybiskupi: Luis Ladaria i Rino Fisichella.

Polub nas na Facebooku!

Oto słowa Benedykta XVI w tłumaczeniu na język polski:

Eminencjo, drogi bracie,

Zbliża się siedemdziesiąta rocznica Twoich urodzin i chociaż nie jestem już w stanie napisać prawdziwego artykułu naukowego do zbioru, który zostanie Tobie poświęcony z tej okazji, to chciałbym jednak wziąć w nim udział słowem pozdrowienia i podziękowania.

Reklama

Minęło już dwadzieścia dwa lata, odkąd w marcu 1995 r. podarowałeś mi swoją „Katholische Dogmatik für Studium und Praxis der Theologie” [wyd. pl. „Dogmatyka katolicka”, Kraków, 2015]. Był to dla mnie wówczas pocieszający znak, że także w teologicznym pokoleniu posoborowym są myśliciele posiadający odwagę, aby zająć się całością, czyli przedstawieniem wiary Kościoła w jej jedności i integralności.

O ile bowiem ważne jest badanie szczegółów, to nie mniej ważne jest, aby wiara Kościoła pojawiała się w swej wewnętrznej jedności i integralności oraz aby ostatecznie ze wszystkich skomplikowanych rozważań teologicznych wyłoniła się prostota wiary. Poczucie, że Kościół obarcza nas brzemieniem niezrozumiałych rzeczy, które w końcu mogą być jedynie przedmiotem zainteresowania specjalistów jest bowiem główną przeszkodą, aby powiedzieć „tak” Bogu, mówiącemu do nas w Jezusie Chrystusie. Moim zdaniem, nikt nie staje się wielkim teologiem, bo potrafi zmierzyć się ze drobiazgowymi i trudnymi szczegółami, ale dlatego, że jest w stanie przedstawić ostateczną jedność i prostotę wiary.

Twoja „Dogmatyka” w jednym tomie dotyczyła mnie również z powodów autobiograficznych. Karl Rahner przedstawił w pierwszym tomie swoich pism projekt odnowienia konstrukcji dogmatyki, który opracował wspólnie z Hansem Ursem von Balthasarem. Ten fakt najwyraźniej obudził w nas wszystkich niewiarygodne pragnienie ujrzenia tego schematu wypełnionego treścią i doprowadzonego do skutku. Pragnienie dogmatyki autorstwa Rahnera-Balthasara, które powstało przy tej okazji, ścierało się z problemem wydawniczym. Erich Wewel przekonał w latach pięćdziesiątych ojca Bernarda Häringa do napisania podręcznika teologii moralnej, który po publikacji stał się wielkim sukcesem. Wtedy wydawca pomyślał, że także w dziedzinie dogmatyki należałoby uczynić coś podobnego oraz, że trzeba by, aby takie dzieło zostało napisane w jednym tomie przez jednego autora. Oczywiście zwrócił się do Karla Rahnera, prosząc go o napisanie tej książki. Ale Rahner był w międzyczasie uwikłany w tak wiele zobowiązań, że nie sądził, aby mógł sprostać tak wielkiemu przedsięwzięciu. O dziwo poradził redaktorowi, aby zwrócił się do mnie, który w tym czasie, na początku mojej drogi nauczałem dogmatyki i teologii fundamentalnej we Fryzyndze. Ale również ja, mimo że byłem na początku, byłem zaangażowany w wiele zadań i nie czułem się w stanie napisać tak imponującej pracy w czasie możliwym do przyjęcia. Poprosiłem więc o zaangażowanie współpracownika - mojego przyjaciela, ojca Aloisa Grillmeiera. W miarę możliwości pracowałem nad tym projektem i kilkakrotnie spotkałem się z ojcem Grillmeierem w celu przeprowadzenia szeroko zakrojonych konsultacji. Ale Sobór Watykański II wymagał wszystkich moich wysiłków i nowego sposobu myślenia o całej tradycyjnej wykładni doktryny wiary Kościoła. Kiedy zostałem mianowany arcybiskupem Monachium-Fryzyngi w 1977 roku, stało się jasne, że nie mogę już myśleć o takim przedsięwzięciu. Kiedy w 1995 r. Twoja książka dotarła w moje ręce, niespodziewanie zobaczyłem, że zostało zrealizowane przez teologa z pokolenia kolejnego po moim, to czego pragnąłem wcześniej, ale czego nie było można dokonać.

Później mogłem Ciebie poznać osobiście, gdy Konferencja Episkopatu Niemiec zaproponowała Ciebie jako członka w Międzynarodowej Komisji Teologicznej. Wyróżniałeś się w niej przede wszystkim bogactwem swojej wiedzy i wiernością wobec wiary Kościoła, która wypływała z Twego wnętrza. Kiedy w roku 2012 kardynał Levada z powodu swego wieku opuścił stanowisko prefekta Kongregacji Nauki Wiary, pojawiłeś się, po różnych rozważaniach, jako najbardziej odpowiedni biskup, by otrzymać to zadanie.

Kiedy w 1981 roku przyjąłem to zadanie, arcybiskup Hamer - wówczas sekretarz Kongregacja Nauki Wiary - wyjaśnił, że prefekt niekoniecznie musi być teologiem, ale mędrcem, który rozwiązując problemy teologiczne nie dokonywał by konkretnych ocen, ale rozpoznawał co trzeba czynić w tym czasie dla Kościoła. Kompetencje teologiczne powinien raczej posiadać sekretarz, który prowadzi konsultę, czyli spotkaniu ekspertów, którzy wspólnie wydają dokładną ocenę naukową. Ale podobnie jak w polityce, ostateczna decyzja nie należy do teologów, ale do mędrców, znających aspekty naukowe, ale poza tym potrafiących wziąć pod uwagę całość życia wielkiej wspólnoty. W latach mojego urzędu starałem się odpowiadać temu kryterium. Na ile mnie się udało, mogą ocenić to inni.

W czasach zamętu, w których żyjemy, bardzo ważna wydaje mi się całość naukowej kompetencji teologicznej i mądrość tego, który musi podjąć ostateczną decyzję. Myślę na przykład, że w reformie liturgicznej sprawy skończyłyby się inaczej, gdyby słowo ekspertów nie było ostatnią instancją, ale gdyby oprócz tego zostały osądzone przez mądrość zdolną do rozpoznania granic podejścia zwykłego studium.

W Twoich latach rzymskich zawsze byłeś zajęty nie tylko działaniem jako uczony, ale jako mędrzec, jako ojciec w Kościele. Broniłeś jasnych tradycji wiary, ale zgodnie z linią papieża Franciszka starałeś się zrozumieć, jak można przeżywać je dzisiaj. Papież Paweł VI chciał, aby wielkie zadania w Kurii - prefekta i sekretarza - zawsze były przydzielane tylko dla pięć lat, aby w ten sposób chronić wolność Papieża i elastyczność pracy Kurii. W międzyczasie twój pięcioletni kontrakt w Kongregacji Nauki Wiary dobiegł końca. W ten sposób nie masz już określonego zadania, ale kapłan, a zwłaszcza biskup i kardynał, nigdy nie przechodzi na emeryturę. Dlatego możesz i będziesz mógł również w przyszłości publicznie służyć wierze, wychodząc od wewnętrznej istoty Twojej misji kapłańskiej i Twojego charyzmatu teologicznego. Wszyscy cieszymy się, że dzięki Twojej wielkiej i głębokiej odpowiedzialności oraz danemu Tobie darowi słowa, będziesz obecny również w przyszłości w zmaganiach naszych czasów o właściwe zrozumienie bycia człowiekiem i bycia chrześcijaninem. Niech Pan Ciebie wspiera.

Na koniec muszę jeszcze wyrazić moje osobiste podziękowania. Jako biskup Ratyzbony założyłeś Institut Papst Benedikt XVI, który - prowadzony przez twojego ucznia - wykonuje naprawdę godną pochwały pracę, aby zachować publiczną obecność mojej działalności teologicznej w całym jej zakresie. Niech Pan Ciebie wynagrodzi za Twój trud.

Watykan, Klasztor Mater Ecclesiae

W święto św. Ignacego Loyoli 2017

Twój Benedykt XVI

Działy: Benedykt XVI

Tagi: kardynał Benedykt XVI

Reklama

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Lotnisko, rodzina, świętość EDYTORIAL

Najwspanialsza ofiara to taka, kiedy człowiek zrezygnuje albo zaczyna przynajmniej walkę ze swoimi słabościami. To jest prawdziwa ofiara. »
Bp Wiesław Śmigiel

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017


Adresy kontaktowe


www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas