Reklama

Biały Kruk 1

Kolędowanie w tramwaju z abp. Jędraszewskim

2018-01-07 21:14

Paulina Smoroń | Archidiecezja Krakowska

Joanna Adamik/archidiecezja krakowska

Dźwięki najpiękniejszych polskich kolęd i pastorałek rozbrzmiały w niedzielę w świątecznym tramwaju. Kolędnikom towarzyszył metropolita krakowski.

Tramwaj z kolędnikami wyruszył po południu z Placu Wszystkich Świętych, by dźwięki kolęd nieść na ulice Krakowa. O niezapomnianą świąteczną atmosferę zadbali uczniowie Państwowej Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej II st. im. F. Chopina w Krakowie.

Arcybiskup po raz pierwszy kolędował w takiej formie. Przed tramwajem powitali go Trzej Królowie z symbolicznymi darami. „Cieszę się bardzo, że zaprosiliście mnie do tego niezwykłego tramwaju i że mogę razem z wami śpiewać polskie kolędy, które mówią, że Pan Bóg zesłał nam swojego Syna, a On się narodził jako małe dziecko w Betlejem i cały świat swoim przyjściem napełnił wielką radością. Choć to wydarzenie w Betlejem miało miejsce ponad 2 tys. lat temu, my w tej radości też dziś uczestniczymy".

Reklama

Zobacz zdjęcia: Kolędowanie z abp. Jędraszewskim

Dodał, że kolędować trzeba wszędzie i tym samym głosić Ewangelię. „Nie ma chyba bardziej radosnego kolędowania niż właśnie z młodymi i z dziećmi i to jadąc przez całe miasto".

Świąteczny tramwaj zdaniem arcybiskupa miał też przypominać ludziom, że kolędy powinno się śpiewać jak najdłużej tylko można. „Rodzinne kolędowanie to jest taka tradycja, która na nowo się odradza. Pięknie jest, jeśli podczas tych spotkań są osoby, które mogą korzystać z instrumentów. To ożywia wspólne śpiewanie, a przede wszystkim jest to, do czego Jan Paweł II swoim przykładem bardzo zachęcał - by śpiewać, być razem i w ten sposób dziękować Panu Bogu, że zesłał nam swojego Syna. Wspólne śpiewanie kolęd jest też piękną wspólnotową modlitwą".

Tagi:
kolędowanie

Jest w tradycji wielka siła

2018-02-07 13:42

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 6/2018, str. IV

Joanna Ferens
Kolędowanie w Biszczy

Podtrzymywanie tradycji jest w powiecie biłgorajskim niezwykle bogate i szeroko rozpowszechnione. Dla przykłądu – w ostatni weekend stycznia na terenie tego powiatu odbywały się różnorakie koncerty i spotkania zamykające poświąteczny czas.

Zgodnie z tradycją do święta Ofiarowania Pańskiego, potocznie zwanego świętem Matki Bożej Gromnicznej, rozmaite grupy modlitewne, stowarzyszenia i całe społeczności gromadzą się, aby podczas kolędowania Bożej Dziecinie połamać się opłatkiem i złożyć sobie noworoczne życzenia.

Tarnogród

W kościele pw. Przemienienia Pańskiego w Tarnogrodzie spotkanie opłatkowe połączone zostało z comiesięcznym dniem skupienia dla członków Legionu Maryi należących do Kurii Matki Bożej Częstochowskiej.

Na spotkanie przybył i wygłosił słowo Boże zastępca kierownika Duchowego Komicjum Legionu Maryi z Zamościa ks. Krzysztof Hawro, który w homilii wyjaśniał wartość i symbolikę opłatka. – Towarzyszy nam dziś biel opłatka, którym podzielimy się na znak jedności i świadectwa, że w naszych domach rodzinnych, naszych legionowych prezydiach przyjęliśmy Nowonarodzonego. Tak jak wypieczony opłatek łączy ziarna zbóż zmielonych przez młynarzy, tak dzisiaj nasze spotkanie łączy różne prezydia Legionu Maryi, różne osoby, różne charaktery. A wszystko to łączy się w jedną wspólnotę. Jesteśmy jednością. I wszyscy razem – niczym ziarna zbóż, z których wypieczono opłatek – musimy dać się zmielić Bożemu Młynarzowi, tak, by jak najlepiej spełnić Jego wolę i Jego zamysły – wskazał.

Spotkanie rozpoczęło się Mszą św., której przewodniczył proboszcz tarnogrodzkiej parafii ks. dziekan Jerzy Tworek. – W naszym parafialnym kościele, barokowej świątyni z połowy XVIII wieku, gromadzimy się we wspólnocie członków Legionów Maryi, aby wypraszać wszelkie potrzebne łaski od Pana Boga za pośrednictwem Maryi. Chcemy wpatrywać się w Matkę Bożą i uczyć od Niej głębokiej wiary i miłości do Jezusa Chrystusa, Jej Syna i naszego Pana. Chcemy uczyć się także miłości i szacunku do siebie nawzajem. To dzisiejsze spotkanie związane jest z łamaniem się opłatkiem, „chlebem miłości” – podkreślił.

Dalsza część odbyła się w budynku tarnogrodzkiego gimnazjum, gdzie wspólnej modlitwie towarzyszyło łamanie się opłatkiem, śpiewanie kolęd oraz ubogacające rozmowy. W spotkaniu uczestniczyli członkowie poszczególnych prezydiów wchodzących w skład Kurii Matki Bożej Częstochowskiej z Tarnogrodu, Biłgoraja, Łukowej, Potoka Górnego, Biszczy i Józefowa.

Biłgoraj

Dzień skupienia Kurii Matki Bożej Nieustającej Pomocy Legionu Maryi połączony ze spotkaniem opłatkowym odbył się też w kościele św. Jana Pawła II w Biłgoraju.

Wydarzenie rozpoczęło się od modlitwy różańcowej i modlitw legionowych oraz od odczytania przez prezydent Kurii Barbarę Kowal referatu dotyczącego roku poświęconemu Duchowi Świętemu i św. Stanisławowi Kostce.

Zebranych powitał wikariusz parafii św. Jana Pawła II ks. Krystian Bordzań, który nawiązywał do słów św. Jana Pawła II wypowiedzianych kiedyś do Legionu Maryi. Mszy św. w intencjach Legionu Maryi przewodniczył proboszcz parafii w Goraju ks. Tadeusz Bastrzyk, zaś słowo Boże wygłosił proboszcz parafii w Dąbrowicy ks. Józef Bednarski.

Po Eucharystii przyszedł czas na łamanie się opłatkiem oraz wspólną agape, na której pojawił się zastępca kierownika duchowego Komicjum Legionu Maryi z Zamościa, ks. Krzysztof Hawro. Na spotkanie przybyli członkowie należący do poszczególnych prezydiów Kurii Matki Bożej Nieustającej Pomocy z Biłgoraja, Goraja, Trzęsin, z Frampola, Radzięcina, Gromady, Dąbrowicy, Korytkowa Dużego i Bukowej.

Sól

W kościele św. Michała Archanioła w Soli kolędy śpiewał Maciek Miecznikowski. Ten wybitny muzyk, wokalista, autor piosenek i multiinstrumentalista obdarzony głębokim i mocnym głosem, dzięki któremu jest w stanie z wdziękiem i charyzmą oryginalnie interpretować niemal każdy utwór z dowolnego repertuaru, wystąpił przed publicznością, którą zawsze zyskuje sobie ciepłem, życzliwością i poczuciem humoru.

Maciej Miecznikowski opowiadał o początkach swojego śpiewania, o współpracy z Piotrem Rubikiem i Zbigniewem Książkiem, a także o swoim rozmiłowaniu się w tradycyjnych, polskich kolędach. – Najważniejszym elementem takiego kolędowania dla mnie jest to, że my robimy to razem, że istnieje niesamowity kontakt z publicznością, która niejako staje się moim zespołem. Wspólne śpiewanie dobrze na nas działa, rozluźnia i dotlenia nasz organizm, a także daje nam poczucie wspólnoty i zjednoczenia – zaznaczył.

Koncert został zorganizowany we współpracy parafii św. Michała Archanioła w Soli, gminą Biłgoraj i Gminnym Ośrodkiem Kultury w Biłgoraju.

28 stycznia br. odbyło się w Soli już po raz XI Solskie Kolędowanie, zorganizowane przez Stowarzyszenie „Więź” na Rzecz Rozwoju Wsi Sól i Kolonii Sól i Stowarzyszenie „Razem Łatwiej w Zakątku Ziemi Biłgorajskiej” we współpracy z parafią św. Michała Archanioła i OSP w Soli. Kolędowanie rozpoczęło się od przedstawienia jasełkowego w wykonaniu dzieci z Woli Dereźniańskiej. Następnie, jak co roku, z krótkim koncertem zaprezentował się proboszcz solskiej parafii ks. Krzysztof Jankowski. W ramach wydarzenia wystąpił także zespół Więź z Soli, a następnie odbył się konkursowy przegląd kolęd dla dzieci i młodzieży.

Za udział w koncertach dziękował ks. proboszcz Krzysztof Jankowski. – Jestem bardzo wdzięczny, że w naszej miejscowości tak dużo się dzieje, że przybywają do nas tak znamienici i utalentowani muzycy, jak w ubiegłym roku Olga Szomańska, a teraz Maciej Miecznikowski. Cieszę się, że dzięki temu nasza społeczność się rozwija, przez co ubogaca cały Kościół Boży. Śpiewając kolędy, wielbimy Pana Boga, wyśpiewując Mu chwałę i dziękczynienie, że stał się człowiekiem dla naszego zbawienia. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do zorganizowania obu wydarzeń, dzięki czemu mieliśmy okazję spotkać się, porozmawiać i wspólnie pokolędować – podkreślił.

Biszcza

Gminny Przegląd Kolęd i Pastorałek odbył się w siedzibie Gminnego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji w Biszczy (GOKSiR). Wydarzenie zostało zorganizowane przez Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Biszczy we współpracy z Urzędem Gminy Biszcza, parafią w Biszczy, Caritas Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej, przy udziale wolontariuszy działających przy Samorządowym Zespole Szkół w Biszczy oraz zaangażowaniu Kół Gospodyń Wiejskich i zespołów śpiewaczych z terenu gminy.

Dyrektor miejscowego GOKSiR Piotr Cichórz podkreślał, iż kolędowanie w Biszczy miało głównie cel charytatywny. – Podczas przeglądu przeprowadzamy zbiórkę na rzecz rodzin poszkodowanych w konflikcie zbrojnym w Syrii. Wiemy, jak bardzo tamtym ludziom potrzebna jest każda pomoc. Czeka na nią ponad trzynaście milionów ludzi, w tym prawie sześć milionów obecnych mieszkańców Syrii. Dlatego chcemy, jako cała społeczność gminy Biszcza, dorzucić swoją małą cegiełkę na rzecz pomocy ofiarom wojny w Syrii – wskazał.

Podczas przeglądu zaprezentowały się dzieci i młodzież ze szkół w Biszczy, Bukowiny i Gozdu Lipińskiego, a także Szwadron Kawalerii im. 3. Pułku Ułanów Śląskich, grupa kolędnicza ze Szkoły Podstawowej w Bukowinie, Gminna Orkiestra Dęta Złota Nuta z Biszczy oraz zespoły śpiewacze: Rutyna, Jubilatki, Krzewina i Baby Goździeńskie.

Rodzina Radia Maryja

Mszą św. sprawowaną w kościele św. Jerzego w Biłgoraju rozpoczęło się spotkanie opłatkowe Kół Terenowych Radia Maryja z całej diecezji zamojsko-lubaczowskiej.

Eucharystii przewodniczył biskup pomocniczy diecezji Mariusz Leszczyński. – Co by to było, gdybyśmy nie żyli w rodzinach, co by to było, gdybyśmy nie należeli do rodziny Kościoła? Ale na szczęście w rodzinach żyjemy i do rodziny Kościoła również należymy. Co by to było, gdyby w Polsce nie było Radia Maryja i TV Trwam, ale te media są i jest nam z tego powodu radośnie. Dziś właśnie w rodzinie Kościoła, rodzinie Radia Maryja gromadzimy się na modlitwie. Są tu wszyscy, którzy kochają Pana Boga, chcą Mu dziękować za Radio Maryja i Telewizję Trwam i za wszystkie dzieła, jakie zostały przy tym utworzone. Wszystkich zapraszam do ufnej modlitwy i zasłuchania w Słowo Boże – mówił Ksiądz Biskup we wprowadzeniu.

Dalsza część wydarzenia miała tradycyjnie już miejsce w Liceum im. ONZ w Biłgoraju, gdzie przemawiali zaproszeni goście. Był to również czas integracji i wymiany doświadczeń.

Na spotkanie opłatkowe Rodziny Radia Maryja w Biłgoraju co roku przybywa europoseł Mirosław Piotrowski. – Jest mi bardzo miło, że organizatorzy zapraszają także i mnie na wspólny opłatek osób, którym Radio Maryja jest bliskie. To dla mnie bardzo ważna uroczystość, gdyż z jednej strony to podtrzymanie więzi, a z drugiej wymiana myśli i doświadczeń na temat obecnej sytuacji w Europie i w naszym kraju – podkreślił.

W spotkaniu zawsze uczestniczy przedstawiciel Radia Maryja i Telewizji Trwam z Torunia, zaś w tym roku był nim o. Dawid Wilczyński, redemptorysta, który przekazał pozdrowienia od o. Tadeusza Rydzyka i dziękował za organizację spotkania. – Każdy z nas jest zaproszony do tego, by być „piątą Ewangelią”. Jest wielu ludzi, którzy nigdy nie sięgną po Pismo Święte, ale widząc nasze życie, mogą w sobie zaszczepić Bożą miłość. Wszystkim za podejmowany trud, za wszelkie dobro niech Bóg wynagrodzi. Dziękuję za Waszą obecność na Mszy św., za modlitwę w intencji Kościoła, Ojczyzny, Radia Maryja i Telewizji Trwam oraz w tych intencjach, które nosimy w sercu. Dziś włączamy się w wielką rodzinę Radia Maryja, która ogarnia modlitwą, dzieli Słowem Bożym i dobrocią oraz pracuje dla dobra Polski – wskazał.

Tradycyjnie w spotkaniu uczestniczyło kilkaset osób, zaś dla wszystkich przybyłych z koncertem wystąpił Chór z Górecka Kościelnego, Zespół „Gospa” z Karolówki oraz Zespół Śpiewaczy z Kocudzy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Od oceanu do oceanu - 1%

Inwestytura do Zakonu św. Jerzego

2018-04-21 17:45

as

W przededniu święta patrona Zakonu św. Jerzego Męczennika w łódzkiej archikatedrze odbył się obrzęd inwestytury zakonnej. Do zakonu zostało przyjętych czterech nowych członków. Uroczystej Mszy św. podczas,. której odbyła się ceremonia, przewodniczył abp senior Władysław Ziółek, opiekun duchowy zakonu. W koncelebrze uczestniczył także ks. inf. Ireneusz Skubiś, kawaler zakonu św. Jerzego.

Ks. Paweł Kłys

W homilii arcybiskup senior zwrócił uwagę na świętość, która jest przeznaczona dla każdego z nas. - jesteśmy do niej powołani, tam gdzie każdy z nas sie znajduje - mówił. I za papieżem Franciszkiem podał definicję świętości: "życie pełne miłości, tej która upodabnia nas do Chrystusa". Wskazywał też za Ojcem Świętym, że w świętości nie chodzi o kopiowanie czyjejś postawy, ale rozpoznanie swojej drogi i wydobycie tego, co każdy z nas ma najlepsze. A zwracając się do członków zakonu św. Jerzego podkreślił: "wasza przynależność do zakonu domaga się potwierdzenia wyboru, że chcecie iść za Chrystusem, bo zrozumieliście, że tylko on ma słowa życia wiecznego. Że zrozumieliście, że w niełatwej rzeczywistości jesteście zobowiązani do głoszenia Chrystusa - mówił - przez czyny możecie być znakiem samego Boga i kroczyć właściwą dla każdego indywidualnie, drogą świętości -dodał abp Ziółek. Podkreślił także, że dzięki świadectwu dam i kawalerów możliwe jest dziś uświęcanie świata. Przed błogosławieństwem wielki mistrz zakonu Tadeusz Kaczor dokonał inwestytury. - wierzę, że są to ludzie szlachetni, honorowi, żyjący według zasad wiary chrześcijańskiej, wrażliwi na drugiego człowieka i świadomi swej służby - powiedział. Dwaj nowi kawalerowie i dwie damy złożyli przyrzeczenie wierności i tym samym wstąpili w szeregi zakonu.

Zobacz zdjęcia: Inwestytura do Zakonu św. Jerzego

W uroczystości zostały przyznane także odznaczenia św. Jerzego, które otrzymali m.in.: ks. inf. Ireneusz Skubiś, ks. prał. Ireneusz Kulesza, ks. prał. Bartłomiej Rurarz oraz ks. płk Grzegorz Krupski.

Oprawę muzyczną uroczystości zapewniła schola gregoriańska pod dyrekcją ks. Grzegorza Kopytowskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dzieci, które potrzebują miłości

2018-04-21 21:01

Pan Kazimierz Szałata odwiedził Wybrzeże Kości Słoniowej i spotkał się 21 kwietnia br. w miejscowości Divo z dziećmi chorymi na najbardziej zjadliwą postać trądu "ulcère de Buruli".

Archiwum Kazimierza Szałaty
Zobacz zdjęcia: Fotorelacja z Wybrzeża Kości Słoniowej

Z dziećmi, które pragną uwagi i ciepła, spędził cały dzień. – Warto było spędzić 14 godzin w samolocie do Abidżanu, a później jeszcze kilka godzin w samochodzie po bezdrożach Afryki - pisze p. Kazimierz Szałata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem