Reklama

66 Swiatowy Dzien Tredowatych

Włochy: w Rzymie powstaje dom dla samotnych ojców

2018-01-12 14:45

kg (KAI Rzym) / Rzym

Fotolia.com

W sobotę 13 stycznia w nadmorskiej miejscowości Tor San Lorenzo w pobliżu Rzymu otwarte zostanie mieszkanie dla siedmiu mężczyzn, żyjących w separacji lub rozwiedzionych. Inauguracji dokona biskup Marcello Semeraro, ordynariusz diecezji Albano, na której terenie znajduje się ten popularny nadmorski kurort. Jest on sekretarzem rady dziewięciu kardynałów, powołanej przez Franciszka na początku jego pontyfikatu, pracujących wraz z nim i pod jego kierunkiem nad reformą Kurii Rzymskiej i w ogóle Kościoła.

Inicjatywa domu dla samotnych mężczyzn nie jest nowa: w 2013 roku w Fano w regionie Marche jedna z parafii, wykorzystując dotację z episkopatu Włoch w wysokości 65 tysięcy euro miesięcznie, otworzyła ośrodek dla żyjących w separacji i rozwiedzionych, którzy nie mieli gdzie się spotykać ze swoimi dziećmi. Miejscowy proboszcz ks. Mauro Bargnesi określił ich mianem „nowych ubogich”.

Z terminem tym zgadza się bp Semeraro, który w wywiadzie dla rzymskiego dziennika „La Repubblica” mówi, że zaintrygował go widok mężczyzn, którzy każdego ranka przyjeżdżali samochodami do ośrodka pomocy w jego diecezji, by wziąć prysznic. „Nie byli to zwykli ubodzy. Zasięgnąłem języka i wyjaśniono mi, że to ojcowie, żyjący w separacji bądź rozwiedzeni, którzy płacąc alimenty na żonę i dzieci, nie mają własnego domu. Zrozumiałem, że oni także są ubogimi i pomyślałem, że należałoby im jakoś pomóc. Tak narodził się pomysł otwarcia domu, w którym mogliby zamieszkać ze swymi dziećmi” - wyjaśnił cel inicjatywy biskup.

Reklama

Komentując na łamach dziennika ten pomysł założyciel wspólnoty monastycznej w Bose w Piemoncie i jej były przeor brat Enzo Bianchi stwierdził, że niesłusznie oskarża się włoski Kościół o „gołębie serce” w związku z otwarciem na migrantów, ponieważ dzieje się tak dlatego, że „jako pierwszy i lepiej od innych instytucji potrafił przewidzieć niszczycielskie skutki irracjonalnego podejścia do zjawiska migracji dla całości społeczeństwa”. Przygarniając mężczyzn, którzy w wyniku rozbicia rodziny znaleźli się bez dachu nad głową i często również bez środków do życia, włoski Kościół „nie tylko zastanawia się nad ewentualnym pogwałceniem przykazania czy nad ciężarem winy, ale bierze na siebie przede wszystkim ciężar, jak noszą na sercu zwłaszcza najsłabsi”.

Inicjatywa ordynariusza Albano, jak i podobne do niej na terenie całego kraju, podkreśla brat Bianchi, „jest namacalnym dowodem duszpasterstwa, które dalekie od pomijania doktryny, ucieleśnia zasady i wartości płynące z Ewangelii. Ewangelii, która nie podoba się rygorystom ani tym, którzy lubią potępiać, ale jest Ewangelią Jezusa Chrystusa”.

Tagi:
ojcostwo

Miłość i szacunek - X Międzynarodowe Forum Tato.net

2018-11-16 10:17

Antoni Szymański Senator RP / Warszawa (KAI)

Po raz dziesiąty mężczyźni z różnych zakątków świata spotykają się w Warszawie w dniu 17 listopada na Forum Tato.net, by wspólnie poszukiwać inspiracji do kreowania efektywnego ojcostwa w XXI wieku (www.tato.net). Uczą się od siebie nie tylko przy pomocy wykładów, dyskusji czy warsztatów, ale również dzielą się doświadczeniem i zarażają męską pasją. W tym roku inspirację do twórczych poszukiwań stanowią dwie ważne wartości: miłość i szacunek.

©Halfpoint/fotolica.com

Jak stwierdzają organizatorzy forum, wartości te, potrzebują być przez mężczyzn ponownie odkryte. Co więcej – to są również wartości, które wzajemnie się wzmacniają. Dzieci potrzebują bezwarunkowej miłości ojca. Takie doświadczenie motywuje je do okazywania postawy szacunku. Z kolei szacunek okazywany ojcom pomaga im kochać w sposób bezwarunkowy. Rzeczywiście temat wydaje się wyjątkowo dobrze trafiony i umocowany w rzeczywistości współczesnej rodziny.

Od lat obserwuję narastający kryzys autorytetu ojca. Nie chodzi tylko o konkretne osoby, ale instytucję ojcostwa jako taką. Wielu z kolejnych pokoleń młodych Polaków, Europejczyków i obywateli świata przyjmuje postawę negacji i pewnego rodzaju historycznej amnezji, jako zwyczajny stan odniesienia do dorobku i wartości poprzedników. Nie dostrzegając twórczego potencjału w dziedzictwie przodków, budują własną tożsamość na kwestionowaniu zasad, którym byli wierni ich dziadkowie i ojcowie. Często w dobrej wierze, chcąc „wymyślić świat na nowo” negują szacunek dla poprzednich pokoleń i w rezultacie zatracają własną tożsamość.

Z kolei współczesnym rodzicom, a szczególnie ojcom umyka pewność siebie i nieraz nerwowo zabiegając o respekt, wytracają energię bezinteresownej i bezwarunkowej miłości. Poszukują drogi do dobrych relacji z młodymi niejako „po omacku” oscylując miedzy dawnymi wzorcami paternalistycznymi, a podejściem postmodernistycznym, opartym na ryzykownie rozumianym partnerstwie. Wiedzą, że mają prawo oczekiwać szacunku, jednak często go nie doświadczają.

W dodatku w relacjach małżeńskich również obserwujemy deficyt miłości i szacunku. Błąd polega często na tym, że zbyt usilnie egzekwujemy wzajemnie od siebie te wartości: „Jak ty mnie będziesz kochać to ja będę cię szanowała” „Jak ty mnie będziesz szanowała to zasłużysz na moją miłość” itd. Więzi w których nieobecna jest miłość i szacunek łatwo więdną. Wzrastająca ilość rozwodów i łatwość z jaką małżonkowie podejmują decyzję o rozejściu mówi sama za siebie.

Organizatorzy forum pytają: Co robić, aby relacje w rodzinie oparte były na miłości i szacunku? Jak wychowywać dzieci w czasach cyberprzemocy i hejtu? Jak mężczyzna, ojciec powinien lepiej dbać o własny rozwój? Jak być lepszym ojcem? Z serca kibicuję, aby przynajmniej niektóre z poruszonych problemów znalazły swoje rozwiązanie.

X Międzynarodowe Forum Ojców Tato.net odbywa się w bezpośredniej bliskości 100-lecia odzyskania niepodległości. Wyraz „ojczyzna”, jak przypominał to miedzy innymi Jan Paweł II, wywodzi się od słowa „ojcowizna” a ten z kolei od słowa „ojciec”. Patriotyzm jako miłość do ojczyzny jest trudny do pomyślenia bez miłości i szacunku do ojca i ojcostwa. Oby tegoroczne forum było kolejnym krokiem w stronę odbudowania szacunku dla pozycji ojca w kulturze, rodzinach i społeczeństwie, a przez to wzmocnienia również naszej miłości do ojczyzny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Druga rocznica śmierci wolontariuszki misyjnej Heleny Kmieć

2019-01-21 11:58

pra / Trzebnica (KAI)

Dwa lata od morderstwa wolontariuszki misyjnej Heleny Kmieć w boliwijskiej Cochabambie24 stycznia. Wolontariat Misyjny Salvator, do którego należała Helena organizuje uroczystości rocznicowe w Warszawie, Dębicy i Trzebnicy pod wspólnym hasłem „Misja: niebo”.

Tomasz Reczko

„Przez ten czas wielu z nas doświadczyło ogromu dobra idącego za inspiracją, przykładem i charyzmatem jej osoby. Dla niektórych Helena była osobą, która odmieniła ich życie mimo to, że jej nie znali - mówi Marta Trawińska z Fundacji im. Heleny Kmieć. - W ten wyjątkowy czas chcemy podziękować za życie ziemskie Helenki oraz modlić się o wyjątkową i wieczną misję dla niej jaką jest niebo” - dodaje.

Wolontariat Misyjny Salvator, do którego należała Helena Kmieć i fundacja jej imienia organizują uroczystości rocznicowe w Warszawie, Dębicy i Trzebnicy pod wspólnym hasłem „Misja: niebo”.

Program przewiduje mszę św. w intencji śp. Heleny Kmieć, adorację Najświętszego Sakramentu z rozważaniami, świadectwa o Helence, muzyczne wspomnienia Helenki, a także czas na wspólne rozmowy przy kawie i ciastku.

W piątek 25 stycznia wydarzenia odbędą się w Warszawie (bazylika Świętego Krzyża, ul. Krakowskie Przedmieście 3, godz. 20.00) i Dębicy (kościół klasztorny, ul. Krakowska 15, godz. 19.00), a w sobotę w Trzebnicy na Dolnym Śląsku (bazylika św. Jadwigi, ul. Jana Pawła II 3, godz. 18.30).

Helena Kmieć pochodziła z małopolskiego Libiąża. Do Wolontariatu Misyjnego Salvator w Trzebini wstąpiła w 2012 r. Od początku mocno angażowała się w działalność wspólnoty. Posługiwała na placówkach misyjnych w Rumunii, na Węgrzech i w Zambii. Działała również w Duszpasterstwie Akademickim w Gliwicach, gdzie studiowała inżynierię chemiczną; śpiewała w Chórze Akademickim Politechniki Śląskiej. Angażowała się w pomoc dzieciom w nauce w świetlicy Caritas i działalność Katolickiego Związku Akademickiego w Gliwicach. W lipcu 2016 roku pełniła funkcję koordynatorki Światowych Dni Młodzieży w rodzinnej parafii. 8 stycznia 2017 r. rozpoczęła posługę z ramienia Wolontariatu Misyjnego Salvator jako wolontariuszka misyjna w Boliwii, z zamiarem półrocznej pomocy siostrom służebniczkom dębickim w prowadzonej przez nie ochronce dla dzieci w Cochabambie, gdzie została zamordowana 24 stycznia 2017 r.

Helena w swojej posłudze misyjnej kierowała się wezwaniem założyciela salwatorianów o. Franciszka Jordana: „Dopóki żyje na świecie choćby tylko jeden człowiek, który nie zna i nie kocha Jezusa Chrystusa Zbawiciela Świata, nie wolno Ci spocząć”, które jest także hasłem Wolontariatu Misyjnego Salvator, do którego należała Helena. WMS przez 8 lat działalności, posłał na misje 394 wolontariuszy, którzy posługiwali w 25 placówkach misyjnych w 15 krajach świata.

Po śmierci Heleny Kmieć, przy współpracy Polskiej Prowincji Salwatorianów, rodziny oraz wszystkich ludzi dobrej woli, została założona fundacja jej imienia. Głównym celem fundacji jest wszechstronne wsparcie placówek misyjnych w opiece nad dziećmi i młodzieżą w krajach misyjnych, które zmagają się z wieloma problemami, takimi jak bieda, bezdomność, choroby czy brak edukacji. „Chcemy jednoczyć wszystkich ludzi gotowych nieść pomoc potrzebującym na każdy możliwy sposób – i tak jak czyniła to śp. Helena Kmieć – dawać im nadzieję na lepsze jutro” - mówi Marta Trawińska.

Fundacja im. Heleny Kmieć prowadzi m.in. program stypendialny dla najbardziej potrzebujących dzieci w Boliwii, Zambii i na Filipinach oraz realizuje projekt „Podaj dobro dalej!” skierowany do uczniów szkół podstawowych w całym kraju dotyczący działalności społecznej ze szczególnym nastawieniem na drugiego człowieka – w I edycji w 2018 r. wzięło w nim udział ponad 300 dzieci ze szkół całej Polski, które przeprowadziły liczne akcje pomocowe m.in. w domach spokojnej starości czy ośrodkach dla niepełnosprawnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Nycz: kard. Glemp podejmował mądre i radykalne kroki

2019-01-24 12:44

Gość Warszawski, archwwa.pl, lk / Warszawa (KAI)

Żył w niezwykle ciekawych czasach. Zmieniało się radykalnie otoczenie zewnętrze jego funkcji prymasowskiej, zmieniała się także sytuacja wewnątrz Kościoła. Wszystko to wymagało mądrych i radykalnych kroków i on je podejmował - mówił o kard. Józefie Glempie jego następca w archidiecezji warszawskiej kard. Kazimierz Nycz w środę podczas wieczornej Mszy św. w 6. rocznicę śmierci prymasa Polski.

Piotr Drzewiecki

W intencji kard. Józefa Glempa modlili się mieszkańcy stolicy w w warszawskiej bazylice archikatedralnej. W jej podziemiach znajduje się grób śp. prymasa Polski.

Eucharystię koncelebrowali m.in. bp Wiesław Lechowicz, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. duszpasterstwa emigracji polskiej oraz biskupi pomocniczy archidiecezji warszawskiej: Rafał Markowski i Piotr Jarecki.

Metropolita warszawski przypomniał, że jego poprzednik na urzędzie arcybiskupa warszawskiego "żył w niezwykle ciekawych czasach". - Zmieniało się radykalnie otoczenie zewnętrze jego funkcji prymasowskiej, przewodniczącego Episkopatu Polski, a przede wszystkim arcybiskupa Warszawy, a przedtem także Gniezna. Zmieniała się także sytuacja wewnątrz Kościoła. Wszystko to wymagało mądrych i radykalnych kroków i on je podejmował - mówił kard. Nycz.

W Mszy św. uczestniczyli m.in. rektorzy i wykładowcy Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie oraz Archidiecezjalnego Seminarium Misyjnego „Redemptoris Mater”, a także przedstawiciele innych stołecznych uczelni, zgromadzeń zakonnych, katolickich stowarzyszeń i wspólnot.

- Wasza obecność świadczy o tym, ile ważnych dzieł prowadził, za ile spraw brał odpowiedzialność, ile rzeczy stworzył. Troska o kapłanów, zgromadzenia zakonne, dwa seminaria duchowne, o katechizację, duszpasterstwo w parafiach - wyliczał kardynał. - Za to wszystko chcemy Panu Bogu podziękować, a równocześnie prosić, by miłosierny Pan przyjął go do swojej chwały i nagrodził jego doczesne, wcale niełatwe życie – podkreślił metropolita warszawski.

Kard. Nycz zaznaczył też, że kard. Józef Glemp „z wielką godnością służył sprawom publicznym, w których po części czuł się mediatorem, bojąc się bardzo, żeby w Polsce nie stało się coś złego, nie polała się krew”. - Z perspektywy lat trzeba przyznać mu rację. W tamtych problemach był naszym przewodnikiem, a przy tym był ciepłym, dobrym człowiekiem, księdzem, biskupem, kardynałem i prymasem Polski – dodał metropolita.

Kard. Józef Glemp urodził się w Inowrocławiu 18 grudnia 1929 r. w rodzinie robotniczej. Po maturze wstąpił do Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie. Święcenia kapłańskie przyjął w 1956 r. W 1967 r. został osobistym sekretarzem prymasa Stefana Wyszyńskiego.

W marcu 1979 został biskupem diecezji warmińskiej, sakrę przyjął z rąk prymasa Stefana Wyszyńskiego. Po jego śmierci w maju 1981 został arcybiskupem warszawskim i gnieźnieńskim oraz prymasem Polski.

W 1983 r. otrzymał godność kardynała. Jako ostatni z prymasów przez wiele lat łączył funkcję metropolity warszawskiego i gnieźnieńskiego z funkcją przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. Jako opiekun polskiej emigracji odwiedzał Polonię na całym świecie.

W 2007 r. kard. Glemp przeszedł na emeryturę. Decyzją papieża Benedykta XVI tytuł prymasa zachował do 80. roku życia, czyli do 2009 r. Zmarł 23 stycznia 2013 r. w Warszawie w wieku 83 lat. Został pochowany w kryptach archikatedry warszawskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem