Reklama

Krzyżu Chrystusa, bądźże pochwalony...

ALUMN RAFAŁ POKRYWIŃSKI
Edycja podlaska 36/2001

Niepojętą tajemnicą dla każdego chrześcijanina jest śmierć Jezusa Chrystusa, która dokonała się na krzyżu. Na prawdzie odkupienia poprzez cierpienie i śmierć naszego Pana koncentrujemy się podczas Wielkiego Tygodnia, jednak waga samej ofiary z życia była tak wielka, że postanowiono jeszcze jeden dzień w roku liturgicznym poświęcić krzyżowi św. Warto nadmienić, iż uroczystości mające za przedmiot rozważań święte rzeczy znane są w Kościele od V wieku, kiedy to czczono krzyż Pana Jezusa i Jego koronę cierniową.

Święto obchodzone 14 września zalicza się do grupy świąt wotywnych, czyli ustanowionych na pamiątkę jakiegoś historycznego wydarzenia. Należy więc odróżnić w tym wypadku zewnętrzną okoliczność, która stała się przyczyną święta, od jego wewnętrznej treści - idei. Przyczyna ma związek z czasem, może mieć mniejsze lub większe znaczenie dla ogółu wiernych, a nawet opierać się na legendzie. Treść natomiast wewnętrzna jest nieprzemijająca, powszechna i rzeczywista. Święto Podwyższenia Krzyża Świętego zostało ustanowione po odnalezieniu przez św. Helenę krzyża Chrystusowego w 326 r. oraz w związku z poświęceniem kościoła Grobu Świętego w Jerozolimie. Później pamiątkę odnalezienia tej cennej relikwii zaczęto odchodzić w dniu 3 maja, w którym przypada rocznica odzyskania krzyża z rąk Persów przez cesarza Herakliusza - w roku 628 (krzyż został utracony w wyniku inwazji Persów na Jerozolimę w 614 r.). Ostatecznie reforma liturgii przeniosła święto na 14 września. Jesienny termin obchodów uroczystości kieruje naszą uwagę na "podwyższenie" krzyża celem przeciwdziałania mocom piekielnym, które są symbolizowane przez nastające ciemności jesienne. Ponadto wywyższony "znak Syna Człowieczego" ma się ukazać na niebie przy powtórnym Jego przyjściu.

Święto z 14 września jest zaliczane do najdawniejszych zabytków liturgii - wspomina o nim jeden z największych historyków Kościoła, Euzebiusz w roku 335, choć nie podaje dokładnego terminu. Wiadomo, że kult relikwii był znany jeszcze przed inwazją Persów na Jerozolimę, jednak jego rozszerzenie na Zachód to okres VI-VII w. Liturgia rzymska świętowała ten dzień procesją z bazyliki Matki Bożej Większej do Lateranu, gdzie znajdowały się relikwie krzyża ofiarowane przez św. Helenę (krzyż po odnalezieniu w 328 r. był podzielony na trzy części: jedną wysłano do Rzymu, druga została ofiarowana synowi św. Heleny - Konstantynowi, a trzecia pozostała w Jerozolimie) .

Idea święta bardzo dobrze odbija się w czytaniach mszalnych, najogólniej mówiąc, dotyczących "podwyższenia" Chrystusa Pana przez krzyż, w którym jest "zbawienie, życie i zmartwychwstanie". Ponadto eksponują one podobieństwo krzyża do rajskiego drzewa życia oraz podkreślają wywyższenie krzyża w obrazie miedzianego węża. Liturgia otoczyła tajemnicę krzyża (mysterium crucis) wieńcem poezji i głębokich myśli. Prawie nigdy nie mówi ona o krzyżu jako o narzędziu męki Chrystusowej, ale ukazuje go nam w różnych symbolach: jako sztandar królewski, drzewo życia przybrane w purpurę, jako wagę, gdzie odważa się okup za grzechy ludzkości, jako pomnik zwycięstwa, odniesionego w tajemnicy odkupienia.

Kościół znakiem krzyża rozgrzesza, uświęca, błogosławi, poświęca. Szczególnym wyrazem poczucia wagi tego znaku było w starożytności i średniowieczu przekonanie, że odstrasza on szatana, zwycięża moce piekielne. Dlatego krzyż był umieszczany często na drzwiach i bramach domów. Co więcej, używano go nawet jako egzorcyzmu, np. medaliki św. Benedykta. Brońmy się znakiem krzyża św. zaraz po obudzeniu się, w czasie pokus, jak również kładąc się spać. Umieszczajmy symbol odkupienia w naszych domach. Każde spojrzenie na krzyż powinno przypominać nam tego, który nas pojednał z Bogiem.

W naszej diecezji znajdują się świątynie pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego w: Hajnówce, Platerowie, Seroczynie Sterdyńskim, Tokarach i Górkach.

Papież: więcej miejsca w Kościele dla geniuszu kobiecości

2019-02-23 11:55

vaticannews / Watykan (KAI)

W Kościele, który jest matką, trzeba zrobić więcej miejsca dla geniuszu kobiecości, bo poprzez niego Kościół sam się wyraża – w ten spontaniczny sposób Papież zareagował na wystąpienie Lindy Ghisoni. Podsekretarz Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia wskazała na potrzebę komunii, dzielonej odpowiedzialności, prewencji i solidarności wobec osób zranionych duchowo i cieleśnie przez nadużycia w Kościele.

Grzegorz Gałązka

"Zaproszenie kobiety do wygłoszenia referatu nie jest wchodzeniem w kościelny feminizm, gdyż każdy feminizm kończy na maskulizmie w spódnicy. Nie. Zaproszenie kobiety, aby mówiła o ranach Kościoła, jest zaproszeniem samego Kościoła, aby mówił o sobie, o ranach, które nosi. I to jest krok, który moim zdaniem powinniśmy zrobić z wielkim zaangażowaniem: kobieta jest obrazem Kościoła, który jest kobietą, oblubienicą, matką. To jest ten styl. Bez niego będziemy mówić o ludzie Bożym jako organizacji, może synodalnej, ale nie jako o rodzinie zrodzonej przez matkę Kościół. Nie chodzi o to, aby w Kościele dawać kobietom więcej zadań, choć to też jest dobra rzecz, ale w ten sposób nie rozwiąże się problemu. Chodzi o ukazanie w naszej myśli kobiety jako obrazu Kościoła. I o myślenie o Kościele w kategoriach kobiecych" - powiedział Franciszek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W Belwederze wystawa dokumentów z Archiwum Eissa

2019-02-23 20:54

prezydent.pl

Zaprezentowana w sobotę 23 lutego wystawa przedstawia dokumenty z Archiwum Eissa. To jeden z największych zbiorów dokumentujących pomoc polskich dyplomatów na rzecz Żydów zagrożonych Holokaustem podczas II wojny światowej. Ekspozycję współorganizował Instytut Pileckiego.

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Nazwa archiwum pochodzi od nazwiska Chaima Eissa, pochodzącego z Ustrzyk zuryskiego kupca, który był członkiem tzw. Grupy Berneńskiej. Grupa ta – pod kierownictwem Aleksandra Ładosia, polskiego ambasadora w Szwajcarii – dostarczała Żydom mieszkającym w Polsce fałszywe paszporty południowoamerykańskie (m.in.: Paragwaju, Salwadoru, Boliwii, Peru, Haiti i Hondurasu). Chroniły one przed wywózką do niemieckich obozów zagłady. Według różnych szacunków, w sumie wydano ok. 4 tys. takich dokumentów. Liczba ocalonych pozostaje nieznana.

Chaim Eiss dostarczał polskim dyplomatom listy Żydów, a potem przemycał sfałszowane dla nich paszporty do Generalnego Gubernatorstwa. Ocalałe oryginalne dokumenty jeden z jego potomków zawiózł do Izraela. To m.in. osiem sfałszowanych paragwajskich paszportów, listy osób do uratowania oraz korespondencja polskich dyplomatów i żydowskich organizacji. W skład archiwum wchodzi też oryginalna lista z kilkoma tysiącami nazwisk Żydów z gett, którzy w ten sposób próbowali się ratować z Zagłady. W pozyskanych materiałach jest również imienna lista dzieci z warszawskich sierocińców.

Po ponadrocznych negocjacjach zbiory te zostały odzyskane przez Polskę. Pomogła w tym m.in. opinia spadkobierców Chaima Eissa o tym, że miejsce archiwaliów jest w Polsce – w instytucjach dokumentujących Holocaust i przedwojenne życie społeczności żydowskiej. Dlatego wkrótce kolekcja trafi do zbiorów Muzeum Auschwitz-Birkenau.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem