Reklama

Kalendarz katolika patrioty 2019

Papież do mieszkańców regionu Madre de Dios: Nie jesteście sierotami!

2018-01-19 19:05

tłum. st (KAI) / Puerto Maldonado

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Nie jest to ziemia osierocona – jest to ziemia Matki – powiedział Franciszek podczas spotkania z mieszkańcami regionu Madre de Dios graniczącego z puszczą amazońską, a także Brazylią i Boliwią. Franciszek wskazał, że w Matce Bożej można znaleźć siłę do przezwyciężenia problemów z jakimi boryka się ta część Peru. Wskazał na konieczność walki z różnymi postaciami wyzysku powodowanymi przez kulturę konsumpcyjną.

Oto pełny tekst papieskiego przemówienia w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry,

Widzę, że przybyliście nie tylko z różnych obszarów tej peruwiańskiej Amazonii, ale także z Andów i innych sąsiednich krajów. Jaki to piękny obraz Kościoła, który nie zna granic i w którym wszystkie narody mogą znaleźć swoją przestrzeń! Jakże bardzo potrzebujemy tych chwil, w których możemy się spotkać i, niezależnie od tego, skąd pochodzimy, wspierać się nawzajem w budowaniu kultury spotkania, która nas odnawia w nadziei.

Reklama

Dziękuję, biskupie Davidzie, za słowa powitania. Dziękuję, Arturo i Margaricie za podzielenie się z nami wszystkimi waszymi doświadczeniami. Oni powiedzieli nam: „Przybywa, by nas odwiedzić w tej ziemi tak zapomnianej, zranionej i zmarginalizowanej... ale nie jesteśmy ziemią niczyją”. Dziękuję, że to powiedzieliście: nie jesteśmy ziemią niczyją. Jest to jest coś, o czym trzeba powiedzieć zdecydowanie: wy nie jesteście ziemią niczyją. Ta ziemia ma imiona, ma twarze: ma was.

Region ten nazywa się bardzo pięknie: „Madre de Dios” [Matka Boża]. Nie mogę nie wspomnieć o Maryi, młodej dziewczynie, która mieszkała w odległej, zagubionej wiosce, uważanej przez wielu za „ziemię niczyją”. Tam otrzymała pozdrowienie i największe powołanie, jakiego może doświadczyć człowiek: być Matką Boga; istnieją radości, które mogą zostać objawione tylko maluczkim (1).

Macie w Maryi nie tylko świadka, na którego trzeba spoglądać, ale Matkę, a tam, gdzie jest matka, nie ma tego straszliwego bólu, gdy czujemy, że nie należymy do nikogo, tego uczucia, które rodzi się, gdy zaczyna zanikać pewność przynależności do rodziny, do pewnego ludu, ziemi, do naszego Boga. Drodzy bracia, pierwszą rzeczą, którą chciałbym wam przekazać – i chcę to uczynić z całą mocą – jest ta, że nie jest to ziemia osierocona, jest to ziemia Matki! A jeśli jest matka, to są i dzieci, jest rodzina, jest wspólnota. I tam, gdzie jest matka, rodzina i wspólnota, nie mogą zniknąć problemy, ale na pewno jest siła, by stawić im czoło w inny sposób.

Z bólem stwierdzamy, że niektórzy pragną zgasić tę pewność i sprawić, by Madre de Dios była ziemią anonimową, bez dzieci, krainą bezowocną, miejscem łatwym do komercjalizacji i wyzysku. Dlatego warto, abyśmy powtarzali w naszych domach, we wspólnotach, w głębi serca każdego: To nie jest kraina osierocona! Ma Matkę! Ta dobra nowina jest przekazywana z pokolenia na pokolenie, dzięki wysiłkom wielu, którzy dzielą ten dar świadomości, że jesteśmy dziećmi Boga, pomagający nam uznać drugiego za brata.

Przy różnych okazjach mówiłem o kulturze odrzucenia. Kulturze, która nie zadowala się jedynie wykluczaniem – do tego widoku zdążyliśmy się przyzwyczaić – ale która parła naprzód poprzez wyciszanie, ignorowanie i odrzucanie wszystkiego, co nie służy jej interesom. Wydaje się, że konsumpcjonizm alienujący niektórych ludzi nie potrafi dostrzec wymiaru duszącego cierpienia innych. Jest to kultura anonimowa, bez więzi, bez twarzy, kultura odrzucenia. Kultura bez matki, która nie chce niczego więcej niż konsumować. Ziemia jest traktowana zgodnie z tą logiką. Wykorzystywane są lasy, rzeki i strumienie, wyzyskiwane do ostateczności, a następnie pozostawiane odłogiem i niezdatne do użytku. Według tej logiki traktowani są również ludzie: używani aż do wyczerpania, a następnie porzucani jako „bezużyteczni”. To jest kultura odrzucenia: są odrzucane dzieci, są odrzucani starzy. Tam, wychodząc, na drodze przejścia była babcia mająca 97 lat: mamy odrzucić tę staruszkę? Nie! Bo babcia ma mądrość ludu. Wznieśmy aplauz dla dziewięćdziesięciosiedmioletniej babci!

Myśląc o tych rzeczach, pozwólcie, że skupię się na temacie bolesnym. Przyzwyczailiśmy się używać terminu „handel ludźmi”. Kiedy przybyłem do Puerto Maldonado, na lotnisku widziałem plakat, który pozytywnie zwrócił moją uwagę: „Uważaj na handel [ludźmi]!” Widać, że rośnie świadomość. Ale w rzeczywistości powinniśmy mówić o niewolnictwie: niewolnictwie pracy, niewolnictwie seksualnym, niewolnictwie, dla zysku. Z bólem zauważamy, że na tej ziemi, która znajduje się pod opieką Matki Bożej, wiele kobiet jest w ten sposób pozbawionych wartości, pogardzanych i narażonych na niekończącą się przemoc. Przemocy nie możemy „znormalizować”, nie możemy uważać jej za rzecz naturalną. Nie, nie można „znormalizować” przemocy wobec kobiet, wspierając kulturę macho, która nie akceptuje roli kobiet jako czynnych uczestniczek w naszych wspólnotach. Nie możemy odwracać głowy, bracia, i pozwolić, aby tak wiele kobiet, zwłaszcza nastoletnich, było znieważanych w ich godności.

Różne osoby wyemigrowały do Amazonii szukając dachu, ziemi i pracy. Przybyli, aby szukać lepszej przyszłości dla siebie i swoich rodzin. Porzucili swoje życie skromne, biedne, ale godne. Wiele z nich, z powodu obietnicy, że pewne prace położą kres niestabilnym sytuacjom, opierały się na obiecującym blasku wydobycia złota. Ale nie zapominajmy, że złoto może stać się fałszywym bożkiem, który domaga się ludzkich ofiar.

Fałszywi bogowie, bożki chciwości, pieniędzy, władzy, wszystko niszczą. Demoralizują osobę i instytucje, a także niszczą puszczę. Jezus powiedział, że aby wyrzucić pewne demony, trzeba wiele modlitwy. To jest jeden z nich. Zachęcam was, abyście nadal organizowali się w ruchy i wszelkiego rodzaju wspólnoty, żeby spróbować przezwyciężyć te sytuacje. Starajcie się także, wychodząc od wiary organizować się jako wspólnoty kościelne, które żyją wokół osoby Jezusa. Ze szczerej modlitwy i pełnego nadziei spotkania z Chrystusem możemy zyskać nawrócenie, które pozwoli nam odkryć prawdziwe życie. Jezus obiecał nam prawdziwe życie, życie autentyczne, życie wieczne. Nie życie fikcyjne, jak fałszywe obietnice, które olśniewają i które, obiecując życie, prowadzą nas ku śmierci.

Siostry i bracia, zbawienie nie jest ogólnikowe, nie jest abstrakcyjne. Nasz Ojciec patrzy na konkretnych ludzi, z konkretnymi twarzami i historiami, a wszystkie wspólnoty chrześcijańskie muszą być odbiciem tego Bożego spojrzenia, tej obecności, która tworzy więzi, rodzi rodzinę i wspólnotę. Jest to sposób na uczynienie widzialnym Królestwa niebieskiego, wspólnoty, w której każdy czuje się uczestnikiem, czuje się powołany po imieniu i pobudzany, aby być twórcą życia dla innych.

Przypis:

1. „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom” (Mt 11,25).

Pokładam w was nadzieję… po drodze widziałem wiele dzieci, a gdzie są dzieci, tam jest nadzieja. Dziękuję! Pokładam w was nadzieję, w sercach wielu osób, które pragną życia błogosławionego. Przyszliście, by poszukiwać jej tutaj, gdzie znajduje się jedna z najbardziej bujnych erupcji życia na planecie. Miłujcie tę ziemię, czujcie, że jest wasza. Powąchajcie ją, posłuchajcie jej, podziwiajcie ją. Bądźcie zakochani w tej ziemi Madre de Dios, angażujcie się i strzeżcie jej, brońcie jej. Nie używajcie jej jak zwykłego przedmiotu, który można odrzucić, ale jako prawdziwego skarbu, którym można się cieszyć, uprawiać i przekazywać waszym dzieciom.

Powierzmy się Maryi, Matce Bożej i naszej Matce, i oddajmy się pod Jej opiekę. I proszę, nie zapomnijcie się za mnie modlić. Wszystkich was zapraszam do modlitwy do Matki Bożej.

„Zdrowaś Maryjo…”

[Błogosławieństwo]

Do zobaczenia!

Tagi:
Franciszek w Chile i Peru

Zdjęcia, które mówią

2018-01-24 12:43

Ks. Paweł Rozpiątkowski
Niedziela Ogólnopolska 4/2018, str. 4-5

To zdjęcie wyraża więcej niż tysiąc słów – przypomniał znaną maksymę papież Franciszek, wręczając dziennikarzom lecącym z nim do Chile i Peru wstrząsającą fotografię, która obrazuje skutki wybuchu bomby atomowej. Zdjęcie można zobaczyć na str. 10 bieżącego numeru „Niedzieli”

Vatican Media
W więzieniu dla kobiet

Spójrzmy na kilka obrazów zastępujących słowa, które wryły się w pamięć opinii publicznej podczas pielgrzymki do Chile i Peru w dniach 15-22 stycznia 2018 r. Wybraliśmy kilka ważnych stop-klatek.

Ślub w samolocie

Podczas pierwszego etapu 22. zagranicznej podróży Franciszka pierwszym wyjątkowym obrazem były uszczęśliwione twarze chilijskiej pary stewardesy i stewarda. Oboje byli w pracy na pokładzie samolotu, którym Papież leciał do Santiago. Podeszli do Franciszka i prosili o wspólną fotografię i błogosławieństwo. Po krótkiej rozmowie i zbadaniu sytuacji obydwojga Ojciec Święty pobłogosławił ich małżeństwo, gdyż nie mieli jeszcze ślubu kościelnego – dopiero zamierzali zawrzeć sakramentalny związek małżeński. Planowali już ceremonię, ale trzęsienie ziemi zniszczyło ich parafialny kościół w Santiago de Chile. Świadkami sakramentu byli dyrektor kompanii LATAM Airlines – Ignacio Cueto oraz odpowiedzialny za organizację papieskich podróży ks. prał. Mauricio Rueda Beltz. Na koniec spisano akt zawarcia małżeństwa, a chilijska para była wtedy chyba najszczęśliwsza na świecie.

Inny obraz, który obiegł cały świat, to zatrzymujące się gwałtownie na polecenie Franciszka papamobile, z którego wysiadł i pochylił się z troską nad policjantką, gdyż przed chwilą koń zrzucił ją z siodła. Te obrazy pokazują prawdziwą twarz Ojca Świętego i to, że lubi zaskakiwać. I pewnie jeszcze nie raz zaskoczy.

Eucharystie

Pielgrzymka do Chile była podobna do innych papieskich podróży. Ojciec Święty spotykał się z tymi grupami społecznymi, z którymi zazwyczaj ma zamiar się spotykać. Pełne emocji było spotkanie z więźniami, konkretnie z kobietami odbywającymi karę pozbawienia wolności w Kobiecym Ośrodku Penitencjarnym św. Joachima w Santiago. Było – jak zwykle – czuwanie z młodzieżą, podczas którego Franciszek odszedł od przygotowanego przemówienia i improwizował. Jedno z piękniejszych przemówień całego dotychczasowego pontyfikatu – jak ocenili na gorąco komentatorzy – Franciszek skierował do chilijskiego duchowieństwa.

Najważniejszymi punktami w programie pielgrzymki były Msze św., a szczególne eucharystyczne celebracje z Mapuczami na południu i w najbogatszym w Ameryce Południowej Iquique, do którego ściągają rzesze imigrantów, na północy kraju.

Apel o pojednaną różnorodność

Najbardziej elektryzująca i wyczekiwana była wizyta w Temuco, największym mieście regionu zamieszkiwanego przez blisko 600 tys. Mapuczów. Walczą oni od lat o zabraną im przez kolonizatorów ziemię. Nie stronią w ostatnim czasie od przemocy, a ich ataki często wymierzane są w kościoły i kaplice. Nasiliły się one przed wizytą Ojca Świętego. Nie zabrakło również anonimów z groźbami wobec samego Franciszka. Liczba uczestników Eucharystii pokazała, że nie wszyscy Mapucze zgadzają się z tą taktyką. Na lotnisku Maquehue w chilijskim Temuco było ich 400 tys. Papież także w ich imieniu upomniał się o należne im prawa i potępił doznane wcześniej i później krzywdy – po jednej i po drugiej stronie. Tubylcom i rządzącym powiedział: – Jedność jest pojednaną różnorodnością, ponieważ nie toleruje, aby w jej imieniu usprawiedliwiano niesprawiedliwości osobiste lub wspólnotowe. Franciszek nie unikał również trudnego, sprawiającego Kościołowi w Chile wiele problemów, tematu pedofilii. Spotkał się z ofiarami i – jak przekazał rzecznik Watykanu – płakał razem z nimi.

Życie, kultury, ziemia

Jako obraz symbol drugiego etapu amerykańskiej pielgrzymki Papieża w andyjskim Peru można potraktować zdjęcie, na którym uwieczniono go w tradycyjnej peruwiańskiej czapce – chullo. Symbolizowała ona jakby główne tematy, które podjął Franciszek – podkreślenie znaczenia rdzennych ludów tej ziemi, ich kultury i form pobożności. Wizytę w Peru rozpoczął nie od spotkania z władzami kraju, ale odwiedził prawdziwych gospodarzy – ludy Amazonii. W Coliseo Regional Madre de Dios w Puerto Maldonado Ojciec Święty spotkał się m.in. z przedstawicielami ludów: Ese’Eja, Matsigenka, Yines, Shipibo, Asháninka, Yanesha, Kakinte, Nahua, Yaminawá, Kaxinawá, Madija, Manchineris, Kukamas, Kandozi, Keczua, Witoto, Shawi, Achuar, Bora, Aguaruna, Wampi. Tych nazw zapewne nikt z nas nigdy nie słyszał i gdyby nie Ojciec Święty, pewnie by nie usłyszał. Podczas przemówienia, które dotyczyło zarówno ludzi, ziemi, jak i kultur, padło wiele istotnych słów. – Obrona ziemi nie ma innego celu niż obrona życia – wskazał Franciszek na nierozerwalną, zagrożoną więź między ludźmi a ich „domem”, czyli ziemią. Ludzie tworzą kultury, z których każda stanowi bogactwo. – Zanik pewnej kultury – przestrzegł Ojciec Święty za tym, co napisał w encyklice „Laudato si’” – może być równie albo jeszcze bardziej poważny niż wyginięcie gatunku zwierząt lub roślin.

Miłosierdzie

W słowach skierowanych do Peruwiańczyków czy to w Puerto Maldonado, czy dzień później w Trujillo, które jako pierwsze miasto ogłosiło niepodległość od Hiszpanii, podczas zarówno nabożeństwa maryjnego, jak i spotkania z duchowieństwem, Franciszek przekonywał o wartości ludowej pobożności. – Wasz lud – zwrócił się do duchownych – okazał ogromną miłość do Jezusa Chrystusa, Matki Bożej oraz świętych i błogosławionych, z wieloma nabożeństwami, których nie odważę się wymienić po imieniu, z obawy przed pominięciem niektórych. Kilkakrotnie w papieskich wystąpieniach pojawiał się również ulubiony wątek miłosierdzia. – Nie ma bowiem lepszego lekarstwa na wyleczenie wielu ran – zapewnił Peruwiańczyków – niż serce zdolne do miłosierdzia, serce zdolne do okazania współczucia w obliczu cierpienia i nieszczęścia, w obliczu błędu i pragnienia powstania wielu ludzi, którzy często nie wiedzą, jak to uczynić.

Ostatnim, bardzo mocnym akordem pielgrzymki była Msza św. w bazie lotniczej „Las Palmas”. Wzięło w niej udział aż milion osób.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Prymas Polski na KUL: Uniwersytet katolicki pełni rolę świadectwa i apostolstwa

2018-10-21 14:17

olc / Lublin (KAI)

„Poświęcając się zaś zgodnie ze swoim własnym powołaniem pracy badawczej i wychowawczej, każdy uniwersytet katolicki pełni rolę świadectwa i apostolstwa, bez których Kościół nie mógłby ewangelizować świata kultury” – mówił Prymas Polski abp Wojciech Polak podczas uroczystej Mszy świętej na rozpoczęcie 100. roku akademickiego na Katolickim Uniwersytecie lubelskim. W uroczystości udział wzięli pasterze Kościoła lubelskiego wraz z abp. Stanisławem Budzikiem, Wielkim Kanclerzem KUL, Senat oraz kolegium rektorskie, przedstawiciele władz samorządowych oraz wadze uniwersytetów z całej Polski.

Piotr Drzewiecki

Podczas homilii abp Polak nawoływał do rewizji swoich oczekiwań wobec nowego roku akademickiego oraz rozeznania czemu i komu służymy.

„W akademickim poznaniu, w dążeniu do prawdy, w zdobywaniu wiedzy, w reagowaniu na wciąż nowe wyzwania, jakie pojawiają się na horyzoncie naszych zmagań, jakże ważna jest droga, którą idziemy. Oczywiście ważne jest to, co chcemy osiągnąć, do czego zdążamy. Wierni naszej stuletniej tradycji uniwersyteckiej, a jednocześnie otwarci na to, co niesie nam współczesność, nie możemy, jak mówił na jednym z uniwersytetów papież Franciszek, 'odwracać się plecami od naszej rzeczywistości'. Powiada: 'nie dopuszczalne jest wręcz, a może nawet nieludzkie godzenie się na udział w grze kultury odrzucenia'. 'Nie tak będzie między wami', zdaje się powtarzać Chrystus. Trzeba zatem trzymać się pewnej drogi” – nawoływał Prymas.

Przypomniał on również słowa patrona KUL, św Jana Pawła, że rola, atrakcyjność katolickiego uniwersytetu wiąże się zawsze z nadzieją, że tu znajdzie się prawdziwa wspólnota łącząca profesorów, pracowników administracyjnych, wspólnota studentów. Świadectwo życia chrześcijaństwa, że autentyczna katolicka rodzina uniwersytecka jest miejscem nie tylko prawdy naukowej, ale prawdy życia przez przełamywanie różnych form słabości i zła.

Prymas Polak zauważył również: „Pamiętamy, że 100 lat temu odbyła się na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim pierwsza inauguracja roku akademickiego. Obchody przeżywanego przez nas roku jubileuszowego KUL zaowocowały szeregiem inicjatyw nie tylko wspominających początki akademickiego Lublina, ale pokazujących jednocześnie oczekiwania i wyzwania przed jakimi staje uniwersytet w nowym stuleciu”

Odnosząc się powtórnie do świętego papieża, metropolita gnieźnieński przywołał słowa, w których św. Jan Paweł II podkreślał atrakcyjność wspólnoty uniwersytetu katolickiego jako tej, która jest zdolna przełamać różne współczesne ograniczenia, a nawet formy słabości i zła.

„Mówił też, że idziecie, by nieść światło wiary, światło chrześcijańskiego życia opartego na prawdzie, konieczne przygotowanie naszego wspólnego jutra. Zdaje się, że są to wciąż aktualne zadania obowiązujące czcigodnych adresatów tych słów” – wspominał.

Na zakończenie homilii skierował do społeczności uniwersyteckiej życzenia: „Życzenie wytrwałości, aby tak łączyć badania naukowe z badaniami teologicznymi, by mógł być kontynuowany i owocnie się rozwijać dialog między rozumem i wiarą. Życzenie roztropności, by nie dając się prowokować i uwikłać w doraźne i przemijające polityczne spory, odważnie poszukiwać nowych odpowiedzi na liczne wyzwania, które społeczeństwo stawia przed ludzkością. Życzenie odwagi, by zaowocowała generowaniem procesów, które rzuciłyby światło na współczesną kulturę, proponując odnowiony humanizm, który unikałby popadania we wszelkiego rodzaju redukcjonizmy. Życzenie wielkoduszności, która skłaniałaby do poszukiwania nowych przestrzeni dialogu bardziej niż konfrontacji, bardziej przestrzeni spotkania niż podziału lub przyjaznej rozbieżności, nie zaś jakiejś zapiekłej jednolitości. I może jeszcze to jedno, życzenie pogłębionego wciąż zrozumienia siebie nawzajem, wręcz cierpliwego wsłuchania się w oczekiwania i nadzieje drugich. Współdziałania i tej wzajemnej wrażliwości, która w trudnych chwilach będzie owocować solidarnym trwaniem i pomocą, nie ugraniem czegoś dla siebie samego. A w radościach pozwoli zaczerpnąć prawdziwie głęboki oddech przed dalszą drogą, która was czeka” – zakończył Prymas Polski.

W dniu 100. Inauguracji roku akademickiego na KUL wykład inauguracyjny „Wyzwania dla Polski w stulecie odzyskania niepodległości” wygłosi Prezydent RP Andrzej Duda, a następnie wręczy odznaczenia państwowe. Uroczystości zakończy zakończy koncert jubileuszowy w Sali Operowej Centrum Spotkania Kultur w Lublinie. Jako soliści wystąpią Szymon Nehring i Mariusz Godlewski. Towarzyszyć im będzie Chór i Orkiestra Teatru Wielkiego – Opery Narodowej. Na cenie zobaczymy także Polski Chór Kameralny.

Katolicki Uniwersytet Lubelski jest trzecim najstarszym uniwersytetem w Polsce. Powstał w 1918 r. z inicjatywy ks. Idziego Radziszewskiego, pierwszego rektora uczelni. Na blisko 40 kierunkach KUL kształci obecnie ponad 12 tys. studentów z całego świata. Lubelska uczelnia prowadzi studia na ośmiu wydziałach. Kadrę naukowo-dydaktyczną tworzy blisko 1,1 tys. wykładowców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Dec: Św. Jan Paweł II to papież rodziny

2018-10-22 06:44

ak / Świdnica (KAI)

Św. Jan Paweł II to papież rodziny, obrońca życia, zwłaszcza tych nienarodzonych, na których wydaje się wyroki śmierci. (…) Dziecko w łonie matki (...) jest nowym człowiekiem, które ma prawo do życia i dlatego powinno się narodzić. I to jest orędzie Boże, które papież tak często powtarzał – mówił bp Dec.

Bożena Sztajner

W Świdnicy odbyły się doroczne obchody związane ze wspomnieniem św. Jana Pawła II, patrona Świdnicy. W niedzielę bp Ignacy Dec przewodniczył Mszy św. sprawowanej w intencji mieszkańców. W homilii ordynariusz diecezji świdnickiej przypomniał nauczanie św. Jana Pawła II. My jako mieszkańcy biskupiego miasta, które obrało sobie św. Jana Pawła II za patrona, zgłębiajmy jego orędzie – apelował Ksiądz Biskup. – Warto wracać to tego, co Pan Bóg zostawił przez świętego papieża. Nauczanie zostawione przez św. Jana Pawła II pochodzi od Pana Boga, papież był wypełniony Duchem Świętem – mówił bp Dec.

Również w ramach obchodów związanych z Patronem Świdnicy w sobotę wieczorem ulicami miasta przeszła procesja różańcowa pod przewodnictwem biskupa. W nabożeństwie udział wzięły siostry zakonne, alumni Wyższego Seminarium Duchownego w Świdnicy oraz mieszkańcy miasta.

Świdnica była pierwszym miastem w Polsce, którego patronem został polski papież. Błogosławiony, obecnie święty, Jan Paweł II został oficjalnie ogłoszony patronem Świdnicy w maju 2012 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem