Reklama

Kalisz: modlitwa do św. Józefa o dobrego męża i dobrą żonę

2018-01-20 11:12

ek / Kalisz (KAI)

Bożena Sztajner/Niedziela
Cudowny obraz Świętej Rodziny z kolegiaty Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w którym szczególną cześć odbiera św. Józef, zwany Kaliskim

Inicjatywa modlitwy o dobrego męża i dobrą żonę powstała w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Obecnie obcodzony jest rok św. Józefa. W każdy trzeci piątek miesiąca odprawiane są Msze św., w czasie których wiele osób modli się za wstawiennictwem patrona. W piątek Mszy św. przewodniczył ks. kan. Bogumił Kempa, oficjał Sądu Biskupiego w Kaliszu.

W homilii ks. Kempa podkreślał, że do małżeństwa trzeba przygotować się, żeby zdać egzamin z miłości. - Jeśli prosisz o dobrego męża i dobrą żonę, to najpierw zastanów się jakim ty jesteś człowiekiem. Zapytaj się dziś czy jesteś człowiekiem dobrym, zdolnym do wierności i jedności w małżeństwie, człowiekiem dojrzałym psychicznie, by nieść małżeństwo – radził kaznodzieja.

Wskazywał, że miłość, żeby była prawdziwa musi być wierna i tylko taka miłość może pokonać wszystkie trudności, które w życiu przychodzą. - Modlitwa o dobrego męża i dobrą żonę jest modlitwą o małżeństwo, o to, co ma być wydarzeniem, które nigdy w twoim życiu nie skończy się, bo jest jedno i nierozerwalne do śmierci – powiedział ks. Kempa.

Zachęcał wiernych, aby prosząc o dobrego męża i dobrą żonę uchwycili się Jezusa. - Wierzę mocno, że Pan Jezus chce, byśmy wszyscy byli szczęśliwi i dlatego daje nam życie, które ma sens. Bądźcie szczęśliwi i towarzyszcie Jezusowi, a On będzie gwarantem waszego szczęścia w miłości i życiu – stwierdził oficjał Sądu Biskupiego.

Reklama

Po komunii św. przedstawiciele licznie zebranych wiernych odmówili przed cudownym obrazem św. Józefa akt zawierzenia i litanię do patrona.

Po Mszy św. w Domu Pielgrzyma odbyło się spotkanie noworoczne, na które zaprosił ks. prał. Jacek Plota, kustosz Narodowego Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu.

Jak wskazuje w rozmowie z KAI ks. Waldemar Graczyk, pomysł zrodził się wśród ludzi świeckich. - Jest to inicjatywa odpowiadająca potrzebom dzisiejszych ludzi, którym coraz trudniej znaleźć osobę, z którą spędzą całe swoje życie, osobę wartościową, osobę wierzącą w Pana Boga i podzielającą wartości płynące z wiary chrześcijańskiej – ocenia kapłan.

Na 20 października zaplanowano w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu ogólnopolską pielgrzymkę osób modlących się o dobrego współmałżonka.

Ideą Mszy św. jest jeszcze lepsze przygotowanie się do zawarcia sakramentu małżeństwa. - Podczas comiesięcznych Mszy św. prosimy św. Józefa o wstawiennictwo w budowaniu relacji z drugim człowiekiem, ale i również z samym sobą i Bogiem, abyśmy stawali się coraz dojrzalsi i gotowi na ten moment poznania przyszłego męża czy żony – powiedziała Karolina Kostera, pomysłodawczyni modlitwy.

We Mszach św. uczestniczą też osoby będące w relacji z drugą osobą. - Święty Józef jako orędownik rodzin, będzie wstawiał się również o wzmocnienie istniejących już więzi - o pokój, wyrozumiałość i miłość w naszych domach. Zapraszamy również osoby, które chciałyby modlić się w tych intencjach dla swoich bliskich czy przyjaciół – podkreśla Karolina Kostera.

Osoby uczestniczące we comiesięcznej Mszy św. modlą się nie tylko o dobrego współmałżonka, ale także o pogłębienie relacji z Bogiem. - Przychodzę na te Msze św., bo chcę uczyć się przede wszystkim relacji z Panem Bogiem po to, żeby później umieć nawiązywać relacje z drugim człowiekiem – mówi Magda.

- Wiele razy zawiodłem się. Jestem katolikiem i uważam, że ta modlitwa przyczyni się, że znajdę dobrą żonę. Trafiłem tutaj przez ks. Waldemara, który przysłał mi zaproszenie przez facebooka – zaznaczył Darek.

- Wspieram koleżankę. Modlę się w jej intencji, aby znalazła sobie kochającego, dobrego męża – powiedziała Karolina.

- Modlę się o dobrego człowieka, ale z drugiej strony pragnę pogłębić swoją wiarę i prosić przez wspólną modlitwę, żeby Pan Bóg prowadził mnie każdego dnia, bo On ma swój plan wobec mnie. Nie należy żądać, ale trzeba prosić i dziękować. Wiele łask otrzymałam w życiu i o tę łaskę proszę z ufnością. Te Msze św. są ku utwierdzeniu w wierze, żeby nauczyć ufności i pokory w sercu – wskazała Sylwia.

Tagi:
św. Józef Rok św. Józefa Kaliskiego

Nieprzewidywalna łaska

2018-03-07 11:22

Oprac. s. Rafaela Olszowa CSDP
Edycja toruńska 10/2018, str. IV

„Szczęśliwy, kto sobie patrona – Józefa ma za opiekuna...”– któż z nas nie zna tej pięknej pieśni kościelnej ku czci św. Józefa? Wielu z nas modli się do tego świętego w swoich parafiach i domach. Papież Franciszek ogłosił Nadzwyczajny Rok św. Józefa w narodowym sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Rok ten trwający od 1. niedzieli Adwentu 2 grudnia 2017 r. do 6 stycznia 2019 r. jest okazją do zyskania odpustu zupełnego w tamtejszym sanktuarium. To także możliwość refleksji nad życiem i powołaniem św. Józefa, Opiekuna Świętej Rodziny i całego Kościoła, do czego zapraszamy szczególnie w czasie poprzedzającym uroczystość św. Józefa przypadającą 19 marca

Ks. Paweł Borowski
Figura św. Józefa czczona w diecezjalnym sanktuarium bł. Matki Marii Karłowskiej w Jabłonowie-Zamku

Kościół z wielką troską patrzy dziś na wszystkie rodziny, szczególnie na uwikłane w różne problemy współczesnego życia; na kobiety i mężczyzn zaniedbujących lub porzucających swoje życiowe powołania. Dostrzega młodych zagubionych i pozostawionych bez wzorców i opieki rodziny. Zarówno dorośli, jak i młodzi stają się ofiarami środków społecznego przekazu promujących wypaczony model rodziny, przemoc i różne formy patologii społecznej. Kościół za przykładem Jezusa nie rezygnuje z człowieka. Pamięta, że jest wspólnotą zdrowych i chorych na duszy i ciele. Stąd spośród wielu swoich świętych wyróżnia św. Józefa jako swego opiekuna i szczególnego przyjaciela człowieka, wzór życia poświęconego Bogu i rodzinie. Dlatego warto dostrzec w św. Józefie opiekuna, który oczekuje naszego powrotu do Boga i ludzi. Zagadnienie posłannictwa św. Józefa w Kościele poruszył w swej Adhortacji Apostolskiej „Redemptoris Custos” w 1989 r. św. Jan Paweł II: „Niech św. Józef stanie się dla wszystkich szczególnym nauczycielem uczestnictwa w mesjańskiej misji Chrystusa, która jest w Kościele udziałem każdego i wszystkich: małżonków i rodziców, ludzi żyjących z pracy rąk czy też z jakiejkolwiek innej pracy, osób powołanych do życia kontemplacyjnego, jak i do apostolstwa” (RC 32). Patron wiary i zaufania Bogu

Św. Józef, którego z szacunku przedstawiano jako sędziwego starca, z racji jego mądrości mianując go też często nauczycielem czy prorokiem, był człowiekiem bardzo młodym. Zbliżają go do nas jego niepokoje i problemy, Bóg bowiem nie oszczędził mu rozterek i trudności. Kiedy św. Józef dostrzegł oznaki macierzyństwa swej narzeczonej, poczuł się odtrącony i zawiedziony. Dlatego chciał usunąć się z życia Maryi. Jednak Bóg nie pozostawił św. Józefa w niepewności. Dał mu wyjaśnienie i wskazówki na nową drogę jego powołania, a on zaufał Bogu i został z Maryją. Dzięki temu odzyskał wewnętrzny spokój, poczucie pewności i szczęście. Umocniła się też jego więź z Maryją, bowiem prawdziwa miłość zdolna jest przetrwać czas niepewności i lęku. Miłość Maryi i św. Józefa była ich siłą na dalsze wezwania, by chronić Boże Słowo przed złem, co czynią, choć w inny sposób, aż do naszych czasów.

Patron czynnej nadziei

Źródłem odwagi i wytrwałości św. Józefa była ufność w Boże obietnice oraz hart ducha rozwijany przez pracę. Ta szkoła życia nauczyła go radzić sobie z trudnościami w różnych sytuacjach. W chwilach próby św. Józef nie narzekał i nie załamywał się, lecz działał, zawsze jednak ufając Bogu. Wbrew fałszywym teoriom, ufna wiara i oddanie się Bogu nie polegają na bezczynności i biernym czekaniu na wolę Bożą. Przez działanie okazujemy Bogu swoją współpracę, która zaczyna się od rozpoznania woli Bożej, a następnie przychodzi czas na naszą wytrwałą jej realizację.

Bł. Maria Karłowska wiedziała, że naśladowanie św. Józefa pomaga nam trwać na drodze powołania, więc polecała swoim siostrom: „Naśladuj cnoty św. Józefa: jego złączenie się z Bogiem, posłuszeństwo woli Bożej, cierpliwość, nabożeństwo do Jezusa i Maryi”.

Patron zgromadzeń zakonnych

Wiele zgromadzeń zakonnych, korzystając z zachęty i doświadczeń Kościoła, oddało się pod opiekę św. Józefa, zawierzając mu swoje potrzeby duchowe i materialne. Czyniła to również bł. Maria Karłowska, która doświadczając opieki św. Józefa, nazywała go ojcem swego dzieła, opiekunem, a także patronem zgromadzenia. Kult św. Józefa u bł. Marii kształtował się od jej młodości, gdy obrała go sobie jako patrona przy sakramencie bierzmowania. Jako założycielka zgromadzenia sióstr pasterek wciąż wierzyła, że „tak jak Bóg stawszy się człowiekiem i przebywając na ziemi, chciał być poddany św. Józefowi i słuchać jego rozkazów, tak i teraz w chwale swojej w niebie niczego mu nie odmówi, o co się do Niego za nami przyczyni”.

Cichy patron wytrwania w dobrem

Obecność zła i cierpienia jest wciąż aktualna. Św. Józef nie ignorował zła ani też nie udawał, że go nie ma. Zmagał się z wątpliwościami i trudnościami, i podejmował decyzje, które wiele go kosztowały. Stąd bł. Maria Karłowska uznawała go za skutecznego orędownika rozumiejącego nasze problemy i wstawiającego się za nami i nawoływała: „W pokusach, utrapieniach i wszelkich potrzebach uciekaj się do tego Świętego”.

Wyjątkową cechą osobowości św. Józefa było jego milczenie. Z pewnością zabierał on głos w sytuacjach wymagających dialogu czy podjęcia różnych decyzji, lecz Biblia nie zawiera żadnego wypowiedzianego przez niego słowa. W chaosie dźwięków, ruchu, kolorów i wszelkich innych form ucieczki od refleksji, w jakim przyszło nam żyć, często z własnego wyboru, cichość św. Józefa wydaje się daleka od realizmu. A jednak mając taki wzór, zastanówmy się, czy nie jest on dla nas zachętą i wyzwaniem, by także tą drogą zbliżyć się do Boga?

Do szczególnych wyzwań, przed którymi Bóg stawia każdego człowieka, należy końcowy etap życia związany ze śmiercią. Św. Józef przeżył ten czas z wiarą i godnością, dlatego też został ogłoszony patronem dobrej śmierci. Przyjmując z pokorą wszystkie doświadczenia Boże stajemy się świadkami Bożej mocy, która słabego człowieka uzdalnia do wielkich czynów, często przekraczających granice tej ziemi.

Kult św. Józefa

W Kościele istnieje wiele sposobów oddawania czci św. Józefowi. Bł. Maria Karłowska polecała siostrom pasterkom praktykowanie wielu z nich; sytuowanie figury św. Józefa w każdym domu zakonnym zgromadzenia, codzienne modlitwy do tego świętego patrona, szczególnie przez cały miesiąc marzec, uroczyste obchodzenie święta św. Józefa – 19 marca, przygotowanie się do tego dnia przez nowennę lub triduum oraz umartwienia. W każdą środę – w dniu poświęconym św. Józefowi – siostry z polecenia Matki Założycielki nie spożywają pokarmów mięsnych i odmawiają modlitwę do patrona. Odmawiane z tych okazji modlitwy to litania, koronki, godzinki i pieśni ku czci św. Józefa.

Szczególnym poważaniem nie tylko w zgromadzeniach zakonnych, ale w całym Kościele cieszy się zbiór modlitw, zwanych Telegramem do św. Józefa. Świadczy to o ogromnych potrzebach duchowych i materialnych, nurtujących współczesnego człowieka, które pragnie zawierzyć Bogu przez jego przyczynę. Modlitwę tę miała w swym modlitewniku także bł. Matka Maria. Z racji wielkich potrzeb Kościoła i rodzin w ojczyźnie naszej i na całym świecie, niezbędne jest oddawanie się pod opiekę i przemożne wstawiennictwo św. Józefa. Także doskonałość, którą pragniemy osiągnąć na swoją miarę, warto mu zawierzyć, aby dobrze wypełnić swoje posłannictwo dane nam od Boga, co trafnie wyraziła w swojej wierszowanej modlitwie bł. Maria Karłowska: „Kto żyć pragnie w duszy zdrowej, umierać słodko, bez winy, niech ufnym sercem i słowem wzywa Józefa przyczyny”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kandydaci do kapłaństwa odzwierciedlają nasze społeczeństwo

2018-04-20 17:57

Rozmawiał Dawid Gospodarek / Warszawa (KAI)

Kandydaci do kapłaństwa w sensie psychologicznym i socjologicznym odzwierciedlają nasze społeczeństwo i Kościół w Polsce - mówi KAI ks. Wojciech Wójtowicz, przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych. W wywiadzie mówi m.in. o spadku powołań, profilu kandydatów do kapłaństwa oraz o formacji seminaryjnej. 22 kwietnia, w Niedzielę Dobrego Pasterza, obchodzony będzie Światowy Dzień Modlitw o Powołania.

B.M. Sztajner/Niedziela

Dawid Gospodarek (KAI): Mówi się często o kryzysie powołań. Czy rzeczywiście da się dostrzec niepokojący spadek?

Ks. Wojciech Wójtowicz: Nie używałbym tu słowa „kryzys”, ale właśnie „spadek”. Porównajmy na przykład pielgrzymki seminariów na Jasną Górę. W 1999 roku była pierwsza taka pielgrzymka i uczestniczyło w niej dokładnie dwa razy tyle alumnów, co podczas tegorocznej, która odbyła się w minionym tygodniu. Wtedy w seminariach było prawie 7 tysięcy kleryków, dzisiaj nieco ponad 3 tysiące.

- Dlaczego więc nie mówić o „kryzysie”?

- – Słowo „kryzys” wydaje mi się niezbyt adekwatne, dlatego że poza pewnymi oczywistymi problemami wewnątrzkościelnymi, problemami z religijnością młodzieży, mamy do czynienia również z czynnikiem socjologicznym – ostatnich latach demografia załamała się bardzo mocno. Spadek i doświadczenie braku w niektórych diecezjach czy wspólnotach zakonnych są dość mocno odczuwalne. Przyczyny są jednak wieloaspektowe. W perspektywie ogólnopolskiej „kryzys” wydaje się zbyt dużą kategorią.

- Jacy mężczyźni pukają dziś do seminaryjnych furt?

- – Mężczyźni tacy, jakie jest dzisiejsze społeczeństwo, dzisiejszy świat. Czyli bardzo różni – z nadziejami i pragnieniami takimi, jakie występują w świecie i Kościele. Motywowani ewangelicznie, ale też z bagażem trudności, trosk i problemów charakterystycznych dla współczesnego świata. W sensie psychologicznym i socjologicznym odzwierciedlają oni nasze społeczeństwo i Kościół w Polsce.

- Można wskazać na jakieś cechy wspólne?

- – Gdyby poszukać wspólnego mianownika, można zauważyć, że duża część z kandydatów do kapłaństwa odbywała formację w różnych wspólnotach kościelnych. W większości polskich diecezji to wspólnoty, ruchy czy stowarzyszenia apostolskie są miejscami, w których rodzą się nowe powołania kapłańskie.

- Czy dzisiejsi kandydaci różnią się czymś od tych z poprzednich pokoleń?

- – Osobiście uważam, że są to mężczyźni być może nawet piękniejsi w sferze motywacji niż dawniej. Dzisiaj kandydaci zdają sobie sprawę, że idą do świata, który jest bardzo często wrogo nastawiony do Ewangelii, kontestacyjny. Mimo świadomości, że misja kapłańska, apostolska, którą wybierają, nie jest łatwa - oni przychodzą.

- Wspomniał Ksiądz o trudnościach, z którymi przychodzą kandydaci. Może Ksiądz podać jakieś przykłady?

- – One są często wyniesione po prostu z życia rodzinnego. Znamy kondycję polskiej rodziny, która jest często bardzo poraniona. Jeśli klerycy wychowywali się w rodzinach niepełnych, w rodzinach targanych różnymi trudnymi życiowymi doświadczeniami, niosą to w sobie – w postaci trudnej do określenia własnej tożsamości osobowościowej, w postaci lęków, napięć. W końcu noszą też te wszystkie symptomy typowe dla współczesnego młodego pokolenia, takie jak oddziaływanie mediów, bardzo duża i bardzo aktywna obecność w przestrzeni świata wirtualnego – czasem młodzi potrafią być bardziej w świecie wirtualnym niż realnym.

- Jak naprzeciw tym problemom wychodzą formatorzy seminaryjni?

- – Jeśli chodzi o tego typu kwestie, mamy do czynienia z całą paletą formacyjną. Trzeba pamiętać, że seminarium zawsze oferuje na początku drogi formację ludzką, bo dużo problemów, z którymi młodzi przychodzą, dotyczy właśnie tej ludzkiej sfery. Dlatego oprócz kierownictwa duchownego i pracy z ojcem duchownym, w wielu seminariach, jeśli jest taka potrzeba, zapewniona jest możliwość pracy psychologicznej. Ale coraz częściej seminaria otwierają się na różnego rodzaju formy warsztatowe.

- A jak to jest w seminarium, któremu Ksiądz szefuje?

- – U nas dobrze przyjęły się właśnie takie warsztaty. Na roku propedeutycznym są warsztaty rozwoju osobowościowego, komunikacji interpersonalnej, także warsztaty relacji z kobietami czy budowania własnej tożsamości męskiej. Paleta takich propozycji rozwoju psychopedagogicznego jest naprawdę bardzo duża, w różnych formach występuje także w wielu innych polskich seminariach.
***
Ks. dr Wojciech Wójtowicz – rektor Wyższego Seminarium Duchownego diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej i przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Życzenia przewodniczącego Episkopatu dla bp. Janusza Ostrowskiego

2018-04-21 15:21

BP KEP / Warszawa (KAI)

Kościół w Polsce łączy się dzisiaj z Waszą Ekscelencją oraz z całą archidiecezją warmińską, wyrażając swoją wdzięczność Boga za dar pasterza, który z sercem mądrym, ofiarnym i roztropnym wspierać będzie biskupa diecezjalnego w jego posłudze - napisał przewodniczący Episkopatu abp Stanisław Gądecki w liście z życzeniami do bp. Janusza Ostrowskiego, który przyjął dziś, 21 kwietnia, sakrę biskupią. Życzenia podczas uroczystości odczytał bp Artur Miziński.

EPISKOPAT.PL

Przewodniczący Episkopatu życzył nowemu biskupowi pomocniczemu archidiecezji warmińskiej, aby swoją pasterską posługę odczytywał najpierw jako drogę własnego uświęcenia i aby osobista bliskość z Jezusem rozpalała w nim pragnienie prowadzenia powierzonego sobie Ludu Bożego do świętości.

Publikujemy tekst życzeń:

Ekscelencjo, Najdostojniejszy Księże Biskupie,

W imieniu Konferencji Episkopatu Polski, chciałbym przekazać serdeczne życzenia z okazji przyjęcia sakry biskupiej.

Kościół w Polsce łączy się dzisiaj z Waszą Ekscelencją oraz z całą archidiecezją warmińską, wyrażając swoją wdzięczność Boga za dar pasterza, który z sercem mądrym, ofiarnym i roztropnym wspierać będzie biskupa diecezjalnego w jego posłudze.

Chciałbym życzyć Księdzu Biskupowi, aby swoją pasterską posługę odczytywał Ksiądz Biskup najpierw jako drogę własnego uświęcenia. «Misja ta znajduje pełny sens w Chrystusie i można ją zrozumieć jedynie rozpoczynając od Niego» – uczy w swojej ostatniej adhortacji Ojciec Święty Franciszek. «W swej istocie świętość, to przeżywanie w zjednoczeniu z Nim tajemnic swojego życia. Polega ona na złączeniu się ze śmiercią i zmartwychwstaniem Pana w sposób wyjątkowy i osobisty, w nieustannym umieraniu i powstawaniu z martwych wraz z Nim».

Po wtóre, chciałbym życzyć, aby osobista bliskość z Jezusem rozpalała w Księdzu Biskupie ojcowskie pragnienie prowadzenia powierzonego sobie Ludu Bożego do tej świętości, której jedynym źródłem jest Trójjedyny. Niech kapłani, podziwiając pasterski zapał Waszej Ekscelencji, sami zapalają się do jeszcze gorliwszej pracy dla zbawienia dusz. Niech osoby życia konsekrowanego, widząc prawdę biskupiej konsekracji, sami zapragną jeszcze bardziej upodobnić się do Jezusa – naszego Pana. Niech osoby świeckie, widząc umiłowanie Mistycznego Ciała Chrystusa – którym jest Kościół, sami pragną pogłębiać tę miłość, w którą – na mocy sakramentu chrztu świętego – zostali włączeni. Niech członkowie rodzin, widząc cierpliwą i wyrozumiałą miłość Księdza Biskupa do kapłanów, uczą się niemniejszej cierpliwości wobec siebie nawzajem.

Życie i posługę Księdza Biskupa powierzam Bogu przez wstawiennictwo Pani Jasnogórskiej – Królowej Polski.

Na wypełnienie zadań, zleconych przez Ducha Świętego, z serca błogosławię

Abp Stanisław Gądecki Metropolita Poznański Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

__________________ Jego Ekscelencja Ks. Bp Janusz Ostrowski Biskup Pomocniczy Archidiecezji Warmińskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem