Reklama

Biały Kruk 1

Abp Depo do dziennikarzy i pracowników hospicjów: każdy z nas ma misję do spełnienia na miarę łaski

2018-01-20 14:28

Ks. Mariusz Frukacz

Bożena Sztajner/Niedziela

„Każdy człowiek ma własne imię. Każdy z apostołów był zawołany także po imieniu. My także winniśmy być świadomi, że Bóg wezwał na dla tego świata darem łaski, przy pomocy miłości naszych rodziców” – mówił w homilii abp Wacław Depo, metropolita częstochowski i przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego Przekazu KEP, który 20 stycznia w Kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze przewodniczył Mszy św. w intencji ludzi mediów. Eucharystia połączona była również z Ogólnopolską Pielgrzymką Hospicjów.

Mszę św. z metropolitą częstochowskim koncelebrowali m.in. kapłani pracujący w mediach i kapelani hospicjów. Na Mszy św. zgromadzili się pracownicy częstochowskich środków społecznego przekazu, na czele z Lidią Dudkiewicz redaktor naczelną Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, dziennikarze Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, Archidiecezjalnego Radia Fiat, Radia Jasna Góra, Biura Prasowego Jasnej Góry, TVP, TVN 24, TV Niedzieli oraz pracownicy hospicjów z Polski.

W homilii abp Depo podkreślił, że „Bóg wezwał nas świętym powołaniem nie na podstawie naszych czynów, lecz stosownie do postanowienia i łaski”. - Bóg powołując nas na ten świat obdarza nas olbrzymim kapitałem zaufania, którego nie wolno zmarnować. Każdy z nas ma swoją historię życia i swój określony wolą Bożą czas na ziemi. Ma również swoją określoną misję do spełnienia na miarę łaski – mówił abp Depo.

Abp Depo podkreślił, że „zarówno w służbie hospicyjnej, jak i w pracy dziennikarskiej miłość Chrystusa w mocy i świetle Ducha Świętego nas wspomaga”.

Reklama

Nawiązując do tekstu Ewangelii Przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego Przekazu KEP zaznaczył, że „jest ona dzisiaj pełna znaków zapytania”. „Co to za dom, w który Jezus przebywa, jaki to tłum ludzi, który ten dom otacza i jacy to bliscy Chrystusa, którzy chcieli wziąć sprawy w swoje ręce, a Jezusa jakby zostawić na boku” – mówił abp Depo i dodał, że „to On jedynie zbawia”.

- Dzisiaj jesteśmy kontynuatorami sprawy Jezusa, Jego misji zbawienia ludzi. Szaleństwem jest i dziś radykalne pójście za Nim, opowiedzenie się po Jego stronie na dobry i zły czas. Obrona wartości z Nim związanych musi kosztować. Służba miłosierna na co dzień musi kosztować. I nas będzie się określać wyznawcami ciemnogrodu, odejścia od normy, ale każde odejście od Prawdy Bożej jest odejściem i zdradą człowieczeństwa. – kontynuował abp Depo.

- Tę litanię oskarżeń, określeń wobec nas można by współcześnie bardzo długo ciągnąć w zależności od regionu, od regionów Europy czy świata, jakiegoś historycznego czasu, czy tak zwanych dominujących bogatych, którzy decydują o środkach społecznego przekazu i pieniądzach. – podkreślił metropolita częstochowski.

Abp Depo nawiązał również do bilbordów, które jeszcze niedawno można było zobaczyć na ulicach miast, także Częstochowy. „Głosiły one, że Boga prawdopodobnie nie ma, i „żyj na maksa” oraz „jeszcze wierzysz? Zacznij myśleć”. Ci, którzy proponują nam taki styl życia odchodzą od rozumu i próbują stawiać świat do góry nogami.” – mówił abp Depo.

Arcybiskup wskazał również na obraz z filmu Krzysztofa Kieślowskiego „Dekalog”, w którym znajduje się dialog. „Co to znaczy Bóg? Pyta dziecko swoją babcię. Ona wzięła dziecko w ramiona, przytuliła i pyta, co czujesz? Dziecko odpowiada: Kocham Cię. To znaczy Bóg” – cytował arcybiskup.

- Niech każde pochylenie się nad człowiekiem, przytulenie oznacza miłość i bijące serce – zaapelował arcybiskup.

Abp Depo nawiązał również do książki „Papież Polaków”, która jest zapisem pielgrzymki Jana Pawła II do Polski w 1983 r. „W książce tej padały takie pytania, za co papież może być nienawidzony? Papież odpowiedział: za prawdę i dobro ludzie mogą nienawidzić papieża. Bo one zawsze przyciągają zło i kłamstwo. Biel papieża może drażnić.” – cytował arcybiskup.

Metropolita częstochowski nawiązał do hasła na 52. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu, które brzmi: "Prawda was wyzwoli (J 8, 32). Fake news a dziennikarstwo pokoju" zawołał: „Prośmy Maryję, abyśmy budowali na prawdzie, która jest źródłem jedności z Bogiem i pomiędzy sobą”.

Zobacz zdjęcia: Dziennikarze i pracownicy mediów na Jasnej Górze

Msza św. w intencji ludzi mediów odbyła się w związku ze świętem ich patrona św. Franciszka Salezego. Organizatorem spotkania modlitewnego był Referat Środków Społecznego Przekazu Archidiecezji Częstochowskiej.

Tagi:
Częstochowa Jasna Góra dziennikarze abp Depo Wacław

Abp Depo: Bez krzyża na Golgocie nie byłoby sensu dla ludzkiego przemijania

2018-02-14 21:29

Ks. Mariusz Frukacz

„Otwiera się przed nami kolejna szansa odnowienia życia, przemiany życia, poczynając od sposobu myślenia” – mówił w homilii abp Wacława Depo metropolita częstochowski, który wieczorem 14 lutego, w Środę Popielcową przewodniczył Mszy św. w kościele pw. Zesłania Ducha Świętego w Częstochowie.

Grzegorz Gałązka

W homilii abp Depo podkreślił, że „Środa Popielcowa wraz z dwoma biblijnymi tekstami, „pamiętaj, że prochem jesteś i w proch się obrócisz” oraz „nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” , nie pozostawia żadnych złudzeń człowiekowi, który ze swoją historią życia pragnie wejść w ten nowy okres liturgii Kościoła”.

- Człowiek zostaje dzisiaj wyposażony w podstawowe prawdy: skąd jestem, albo inaczej kim jestem, od Kogo pochodzę oraz dokąd idę, jaki jest cel mojego wędrowania, mojego pielgrzymowania przez ziemię – kontynuował abp Depo.

Metropolita częstochowski zaznaczył, że stawiamy sobie pytanie jaki jest cel mojego przemijania, cierpienia i w końcu mojej śmierci? – Okres Wielkiego Postu to kolejna szansa odnowienia przyjaźni z Bogiem i pomiędzy sobą. Tak, żeby Bóg był dla mnie Kimś bardzo konkretnym. Nie Kimś z zaświatów, ale Kimś kto ma Serce. Kimś, kto dał nam odpowiedź poprzez swojego Jednorodzonego Syna, który dla nas stał się człowiekiem, przyjął ludzkie ciało i w nim umarł na krzyżu i dla nas zmartwychwstał. – przypomniał metropolita częstochowski.

- Prawda o Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym zdobywana jest przez nas dzisiaj na nowo, bo bez tego faktu jakim jest krzyż na Golgocie i Chrystus ukrzyżowany, nie byłoby sensu dla ludzkiego przemijania i prochu. – dodał arcybiskup, które wskazał również na znaczenie modlitwy, postu i jałmużny. - Szczególne miejsce dla nas ma nabożeństwo Drogi Krzyżowej i Gorzkich żali. Dlatego, że świat współczesny wcale nam nie pomaga w tym, abyśmy dali odpowiedź w Kim pokładamy nadzieję. – mówił arcybiskup.

- Trzeba wchodzić także na drogi osobistego przeżywania sakramentu pokuty i sakramentu Eucharystii, bo to jest potrzebne w walce z grzechem, w walce z bezczelnością zła, które jawi się nam jako zakłamanie. Bez pomocy Bożej nie damy rady – kontynuował pasterz Kościoła częstochowskiego i odniósł się do

przykładu z ostatnich dni, zakłamania o naszej historii, czyli o nas samych. - Dlaczego z narodu, który położył tak wielką ofiarę cierpień, śmierci, zniszczeń robi się współsprawców zbrodni i ludobójstwa? – pytał arcybiskup.

- Kościół w tym narodzie ma zawsze zadanie, by głosić Ewangelie o zbawieniu człowieka i dźwigać człowieka z jego podstawowych ran, grzechu i śmierci. – dodał abp Depo.

Hierarcha wskazał również na świadectwo dziennikarza z Nowego Jorku, który pisał, że po tragedii w Nowym Jorku, gdy zostały zniszczone wieże World Trade Center ludzie przychodzili do punktu zero, do ustawionej tam kaplicy i prosili, aby z popiołów na ich czołach wypisać znak pokuty, krzyż. A potem chodzili z tym znakiem po urzędach, miejscach pracy i nikt się nie wstydził tego znaku. - Oni wiedzieli, po której stronie opowiedzieli się w swoim życiu i przyjęli ten symbol skruszonej ludzkiej potęgi wśród zburzonych wież.- mówił abp Depo.

- Nam się na polskich ulicach zagubił ten znak i się go ośmiesza. – kontynuował arcybiskup i pytał dlaczego ośmiesza się polskich skoczków, że przed turniejem znaczą siebie znakiem krzyża?

- Prowokatorzy chcą, żebyśmy naszą religijność schowali do zakrystii i nie wychodzili na zewnątrz. Bez pomocy Bożej nie odpowiemy sobie na pytania skąd jestem, skąd pochodzę i dokąd idę. – podkreślił arcybiskup, który na zakończenie przypomniał słowa św. Jana XXIII, który powiedział: „Świat dzisiaj bombarduje nas wieloma informacjami i obrazami, a potrzeba tylko jednego: Wyszliśmy z ręki Boga i do Boga idziemy”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Wyjdźmy na pustynię i odnówmy przymierze

2018-02-14 10:25

O. Dariusz Kowalczyk SJ
Niedziela Ogólnopolska 7/2018, str. 33

_Marion/pixabay.com

Biblia to historia przymierzy Boga z ludźmi. W tej historii Bóg szuka człowieka, by objawić mu swą miłość, człowiek zaś niekiedy odpowiada na miłość miłością, a niekiedy ucieka, chowa się, odwraca. Bóg jest wierny, człowiek nie zawsze, czasem zdradza. „Drogi Twe, Panie, to łaska i wierność” – głosi psalm. Historia Noego z I czytania jest pierwszym tekstem biblijnym, w którym Bóg zawiera „explicite” przymierze z człowiekiem. Jego znakiem jest tęcza: „Łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną a ziemią” (Rdz 9,13). Katechizm podkreśla: „Przymierze z Noem pozostaje w mocy, dopóki trwa czas narodów, aż do powszechnego głoszenia Ewangelii” (KKK 58). Zdanie to przywodzi na myśl tajemniczą wypowiedź Jezusa: „A Jeruzalem będzie deptane przez pogan, aż czasy pogan się wypełnią” (Łk 21,24). Wszystkie przymierza osiągają swą pełnię w osobie Jezusa Chrystusa. „Bóg stał się człowiekiem, aby człowiek stał się Bogiem” – nie wahali się mówić Ojcowie Kościoła. To znaczy: Bóg się wcielił, aby człowiek mógł zostać przebóstwiony i żyć wiecznie. Wcielony Bóg umarł na krzyżu i zmartwychwstał, abyśmy my – zjednoczeni z Nim – mogli zmartwychwstać. W II czytaniu widzimy zestawienie uniwersalnego zbawienia w Chrystusie z arką Noego, w której „niewielu, to jest osiem dusz, zostało uratowanych przez wodę”. To uratowanie przez wodę za czasów Noego stanowi znak sakramentu chrztu: „teraz również zgodnie z tym wzorem ratuje was ona [woda] we chrzcie...”. Chrzest jest zanurzeniem w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa i jako taki stanowi nieodwołalne przymierze z Bogiem. Chrztu nie można wymazać. Pozostawia on niezatarte znamię (charakter). Niezatarte, tak jak nieodwołalna jest wierność Boga. Człowiek ochrzczony może jednak wybrać zaprzaństwo, odwrócenie się od Boga plecami. By tak się jednak z nami nie stało, trzeba czasem wyjść na pustynię, to znaczy podjąć walkę – mocą Ducha – z szatańskim kuszeniem w nas i wokół nas. Dzisiejsza Ewangelia mówi, że „Duch wyprowadził Jezusa na pustynię”. Pozwólmy i my w okresie Wielkiego Postu wyprowadzać się na pustynię, gdzie poznając własną kruchość, możemy jeszcze bardziej poznać miłość Boga i poczuć się wspomaganymi przez Jego aniołów. Co konkretnie znaczyłoby wyjście na pustynię? To m.in. podjęcie klasycznych uczynków: modlitwy, postu i modlitwy. Pewien znajomy w każdy piątek nie spożywał obiadu, ale w tym czasie modlił się. Zaoszczędzone pieniądze wkładał do puszki na biednych. Pomyślmy, jak konkretnie wychodzić na naszą pustynię.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: Muzyczna Droga Krzyżowa

2018-02-18 21:03

luk / Kraków (KAI)

Po raz kolejny krakowscy wierni będą mieli okazję wziąć udział w Muzycznej Drodze Krzyżowej. 11 marca w kościele Redemptor Hominis w Krakowie tradycyjne podczas nabożeństwa rozważania zastąpią utwory muzyki klasycznej.

Graziako

Pomysł koncertu o charakterze pasyjnym wywodzi się z Łodzi. Na grunt krakowski przeniosła go Kinga Mastalerz. W Łodzi muzyka podczas nabożeństwa była puszczana z płyt. - Pomyślałam sobie, że o wiele większe wrażenie i duchowe przeżycia przyniosłoby wykonywanie utworów na żywo – wspomina.

W organizację muzycznego nabożeństwa odprawianego w kościele pw. Chrystusa Odkupiciela Człowieka w Krakowie włącza się od 5 lat ponad 100 muzyków i wokalistów. Kolejnym stacjom Męki Pańskiej towarzyszą przede wszystkim klasyczne utwory muzyczne.

Pojawiają się również nowoczesne akcenty, na przykład w postaci wokalizy z filmu "Dziewiąte wrota" i pieśni góralskich. - To unikalna możliwość, aby wejść w siebie i na podstawie wyjątkowego tła muzycznego budować własne rozważania o cierpieniu Chrystusa – opisuje Mastalerz.

W tym roku o oprawę muzyczną zadbają trzy krakowskie chóry, orkiestra, zespoły instrumentalne i soliści, w tym Karin Wiktor-Kałucka czy Tomasz Jarosz. – Całość dopełni bogata aranżacja świetlna, która sprawi, że będzie to nie tylko wspaniałe widowisko, ale także zachęta do tego, by zadumać się nad sensem trudnych momentów w swoim życiu – podkreśla Mastalerz.

Muzyczna Droga Krzyżowa rozpocznie się 11 marca o godz. 20:00 w kościele Redemptor Hominis w Krakowie (ul. Stelmachów 137). Co istotne świątynia ta charakteryzuje się wyśmienitą akustyką, gdyż została zaprojektowana przez Tomasza Koniora, który jest autorem projektu m.in. siedziby Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem