Reklama

Jestem od poczęcia

Bp Ryś do diecezjan: wyjdźmy z Ewangelią do świata!

2018-01-20 20:04

xpk, abd / Łódź (KAI)

Piotr Drzewiecki

"Nie chodzi o to, byśmy z trwogą pilnowali naszych statystyk, zaklinając je, by nie spadały w zbyt szybkim tempie. Chodzi o to, byśmy wyszli z Ewangelią do świata! Chodzi o doświadczenie wzrostu Ewangelii i Kościoła, a nie o kontrolowane i dostojne 'zwijanie się'. Wyznacznikiem życia i zdrowia jest wzrost" - pisze abp Ryś w liście do diecezjan poprzedzającym IV Synod Archidiecezji Łódzkiej.

List pasterski Arcybiskupa Metropolity Łódzkiego

na rozpoczęcie IV Synodu Archidiecezji Łódzkiej

Drodzy Siostry i Bracia,

Reklama

Wszystkie czytania dzisiejszej – niedzielnej Liturgii wzywają nas do uważnego odczytania przeżywanego czasu – do zrozumienia go i do podjęcia po Bożemu wyzwań, jakie niesie ze sobą. Najpierw prorok Jonasz mówi do nas o potrzebie mobilizacji, której nie można odłożyć na później: „Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona”. Od tego, w jaki sposób Niniwici przeżyją najbliższe półtorej miesiąca zależy ich życie lub śmierć!

Z przesłaniem proroka współbrzmi wezwanie św. Pawła: „Mówię wam, bracia, czas jest KRÓTKI! Przemija bowiem postać tego świata”!

W tym samym Duchu Jezus mówi do nas: „Czas się WYPEŁNIŁ i bliskie jest królestwo Boże!”

Zarówno św. Paweł, jak i Pan Jezus używają w swym przesłaniu greckiego słowa KAIRÒS, które oznacza nie tyle spokojnie upływający czas, co TEN MOMENT – obecną chwilę, przeżywane „TERAZ”! I Apostoł narodów, i przede wszystkim nasz Pan, wzywają nas do wielkiej UWAŻNOŚCI – mówią nam: „Nie przegapcie chwili obecnej! Uważajcie! Nie straćcie aktualnego momentu! Właśnie ten – nadchodzący, i już trwający moment jest ważny! Wymaga UWAGI, gdyż jest z jednej strony „pełen” („czas się wypełnił”) – jest pełen łaski, obecności i miłości Boga, Jego działania, któremu można wszystko poddać – tak, by doświadczyć Ewangelii Jego KRÓLOWANIA. Z drugiej strony jednak jest właśnie „krótki”

– bardzo intensywny, gęsty od Jego miłości i miłosierdzia – ale trwający tylko chwilę

– zbawczy MOMENT. Skoro nas minie – nieprzygotowanych i lekceważących – nigdy już z tą samą treścią, z tą samą szansą nie wróci…

Jest to jedno z naszych powołań – zadanych nam przez Pana w sakramencie chrztu. Od chrztu wszyscy jesteśmy prorokami – uczestniczymy w prorockiej godności Chrystusa. Być zaś prorokiem oznacza przede wszystkim rozumieć, w którym żyjemy. Rozumieć go po Bożemu, odczytywać po Bożemu jego treść i sens – przyjmować go jako moment wypełniony konkretną łaską – właśnie tą, a nie inną – jaką Bóg z nim związał.

Jestem głęboko przekonany, że taki moment (kairòs) właśnie przeżywamy jako łódzki Kościół. Niespełna trzy lata dzielą nas od setnej rocznicy powstania naszej Diecezji. Ważny i niezwykły JUBILEUSZ (!), który będziemy obchodzić w grudniu 2020 roku.

Jubileusz w przesłaniu Biblii to moment, który niesie w sobie wielką łaskę – łaskę odnowienia, powrotu do początków – odnalezienia się z nową świeżością w samym środku pierwotnych Bożych zamysłów – wobec mnie, wobec moich bliskich, całej mojej wspólnoty. Jubileusz to czas pojednania i nawrócenia, korygowania z Bożą pomocą zadawnionych błędów w myśleniu i działaniu. Jubileusz to także czas przekazu wiary – podjęcia odpowiedzialności za wiarę i za los Ludu Bożego przez nowe pokolenie. CZAS ŁASKI!

Pan przygotował ją dla nas, i ku niej nas prowadzi. Bylebyśmy jej nie przegapili! Bylebyśmy się na nią przygotowali!

Takim przygotowaniem – obejmującym cały nasz partykularny Kościół – będzie, jak ufam, IV Synod Archidiecezji Łódzkiej, zainicjowany jeszcze przez Arcybiskupa Marka Jędraszewskiego. Synod ma mieć charakter pastoralny – potrwa trzy lata, a najważniejsza jego praca będzie przebiegać w zespołach synodalnych: parafialnych i dekanalnych, a także powstałych w rozmaitych kościelnych środowiskach: od seminarium począwszy, przez wszystkie, jak ufam, ruchy eklezjalne, stowarzyszenia i wspólnoty. Zapraszam do tej pracy WSZYSTKICH! Proszę, włączcie się: dajcie swój czas, modlitwę, chęć wspólnej pracy, wymiany myśli, podzielenia się wiarą, swego widzenia Kościoła – Jego problemów i potrzeb.

W kolejnych latach Synodu nasza refleksja i modlitwa będzie się ogniskować wokół trzech tematów: młodzieży, rodziny i parafii. Chciałbym, byśmy szczególnym przewodnikiem w naszej synodalnej drodze uczynili Ojca Świętego Franciszka – byśmy w konkretny sposób otwarli się na Jego nauczanie. Stąd też refleksję nad młodzieżą, a w szczególności nad przekazem wiary młodemu pokoleniu oprzemy w dużej mierze na lekturze papieskiej encykliki Lumen fidei; sprawy rodziny spróbujemy przeczytać w świetle adhortacji Amoris laetitia; wreszcie wizję parafii jako dynamicznej wspólnoty uczniów-misjonarzy spróbujemy zaczerpnąć z programowej adhortacji papieża Franciszka: Evangelii gaudium. Już teraz zapraszam do lektury (lub re-lektury) tych papieskich tekstów. Z zaufaniem i posłuszeństwem. Z chęcią zrozumienia i przyjęcia. Z czcią i miłością, jakie winniśmy okazać Piotrowi.

Zapraszam też na uroczystą sesję inaugurującą Synod, która odbędzie się w najbliższą sobotę w naszej Archikatedrze od godz. 10.00. Bądźmy w tym dniu razem: księża, osoby konsekrowane, świeccy. Kto może, niech przybędzie do Katedry. Kto nie może, niech nam towarzyszy serdeczną myślą i modlitwą.

Wróćmy jeszcze na moment do dzisiejszych czytań, aby znaleźć odpowiedź na pytanie, czemu ma ostatecznie służyć nasz Synod? Na jaką łaskę ma nas otworzyć? O co najgłębiej chodzi w nadchodzącym Jubileuszu 100-lecia Diecezji?

Powiedzieliśmy już, że Jubileusz niesie w sobie łaskę powrotu do początków, do pierwotnego, fundamentalnego zamysłu Boga, w którym wszystko jest „bardzo dobre”. W dzisiejszej Ewangelii jesteśmy z Jezusem właśnie U SAMYCH POCZĄTKÓW Jego misji. To Jego pierwsze publiczne wystąpienie – objawia w nim po co przyszedł: jaki cel ma Jego misja, i w jaki sposób chce go osiągnąć? To jest więc dla nas wydarzenie programowe.

To jest nasze DNA. W dzisiejszej Ewangelii – w najgęstszym genetycznym stężeniu – widzimy program Jezusa, a więc i nasz.

Jezus najpierw ogłasza ORĘDZIE. To, z którym przyszedł! Fundamentalne. Podstawowe. Najważniejsze! To, które opisujemy dziś już na szczęście coraz powszechniej znanym słowem KERYGMAT!

Jak brzmi Jezusowy KERYGMAT? Oto on: „BLISKIE JEST KRÓLESTWO BOŻE!” Jezus ogłasza Królowanie Boga – jako wydarzenie tu i teraz – w tym momencie (kairòs). Mówi: „nie odkładajcie królestwa Bożego na „niebo” – na mniej czy bardziej wyobrażalną wieczność…”, Bóg chce i potrafi okazać się królem dzisiaj. Tutaj. Chcecie tego? Czy raczej obawiacie się Jego władzy? Jeśli tak – to popatrzcie na mój Krzyż, bo to w nim objawia się władza Boga i Jego królewska godność! To władza, „jakiej nikt inny nie ma nad sercem człowieka” (Jan Paweł II).

Zaraz za pierwszym ORĘDZIEM Jezusa przychodzi Jego pierwszy CZYN – Jezus powołuje pierwszych uczniów. Zbiera pierwszą wspólnotę. Powołuje do istnienia pierwotny Kościół. Piotr i Andrzej, Jakub i Jan – jako pierwsi doświadczają na sobie Jezusowej władzy. Poddają się Jego królowaniu. Stawiają Go w swoim życiu wyżej niż miłość do samych siebie, do swoich rodzin, do pracy i domu. To On będzie teraz wyznaczał ich drogi – osobiste i wspólne. On wyznaczy prawa ich postępowania – indywidualnego i wspólnotowego. On uporządkuje ich życie w każdym wymiarze. Nie tylko nauczaniem, ale przede wszystkim swoją miłością, bliskością i mocą!

Jezus przepowiada Królestwo Boga i tworzy Kościół – jako wspólnotę, w której Królestwo Boga jest już obecne! To właśnie jest ów początek, w którym chcemy się odnaleźć jako Diecezja – każdy z nas indywidualnie jako Jezusowy uczeń, i my wszyscy jako wspólnota ludzi, którzy poszli za Jezusem. Chcemy odkryć Ewangelię Królowania Boga w naszym życiu osobistym, a następnie uczynić ją obecną w świecie poprzez Kościół – widoczną i namacalną w relacjach, jakie nawzajem między sobą tworzymy!

Ta chęć – to pragnienie – z konieczności otwiera nas na jeszcze jedno, dzisiejsze zdanie Jezusowe: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!”

Synod i Jubileusz jest łaską daną nam ku nawróceniu: indywidualnemu i wspólnotowemu. To pierwsze dokona się w osobistym spotkaniu każdego z nas z Panem. Ważne jest jednak również owo nawrócenie wspólne: każdej ze wspólnot, w jakiej żyjemy: od rodziny i parafii począwszy, poprzez małe grupy w ruchach i innych rzeczywistościach kościelnych – po całą, wielką wspólnotę naszej Archidiecezji. To nawrócenie dzisiaj papież Franciszek najchętniej nazywa „nawróceniem duszpasterskim”, i definiuje je jako „porzucenie wszelkich działań o charakterze konserwującym i zachowawczym, na rzecz działań o charakterze zdecydowanie misyjnym”. Nie chodzi o to, byśmy z trwogą pilnowali naszych statystyk, zaklinając je, by nie spadały w zbyt szybkim tempie. Chodzi o to, byśmy wyszli z Ewangelią do świata! Chodzi o doświadczenie wzrostu Ewangelii i Kościoła, a nie o kontrolowane i dostojne „zwijanie się”. Wyznacznikiem życia i zdrowia jest WZROST. W Ewangelii JEST siła wzrostu. Jest dynamizm! Ewangelia JEST ATRAKCYJNA! Jeśli taką być przestaje, trzeba pytać samych siebie, co takiego zrobiliśmy, że została zastopowana i przetrącona…

Te dwa nawrócenia – osobiste ku dojrzałej wierze, i wspólnotowe/pastoralne – ku permanentnej misji są ze sobą głęboko powiązane. Ostatecznie chodzi o takie osobiste doświadczenie wiary, o tak intensywne i przemieniające spotkanie każdego z nas z Jezusem – byśmy potem „nie potrafili nie mówić o tym, cośmy słyszeli i zobaczyli”. Chodzi o tak mocne przeżycie wiary, byśmy musieli się nim dzielić – możliwie z każdym, od najbliższych poczynając.

„Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą…”

Widzicie Go?!

Właśnie przychodzi – odsłania przed nami pełnię, ale i krótkość czasu. I mówi: „Pójdźcie za Mną!”

Uczyńmy to! Każdy z nas jako Jego uczeń.

My wszyscy jako wspólnota Łódzkiego Kościoła.

Zwróćmy się do Niego modlitwą dzisiejszego Psalmu:

„Daj nam poznać Twoje drogi Panie,

Naucz nas chodzić Twoimi ścieżkami.

Prowadź nas w prawdzie według Twych pouczeń,

Boże i Zbawco, w Tobie mamy nadzieję”

AMEN!

Serdecznie Wam błogosławię, i jeszcze raz zapraszam: wszyscy się stańmy IV Synodem Naszej Archidiecezji

+ Grzegorz Ryś

Arcybiskup Metropolita Łódzki

Tagi:
Łódź Abp Grzegorz Ryś

Abp Ryś: to w Nim jest taka pasja, aby każdy grzesznik był jednany z Bogiem

2018-02-14 22:09

xpk / Łódź (KAI)

Tym, któremu najbardziej zależy na naszym pojednaniu z Bogiem, jest Jezus Chrystus! To w Nim jest taka pasja, aby każdy grzesznik był jednany z Bogiem, to jemu zależy najbardziej! – mówił abp Grzegorz Ryś.

Archidiecezja.lodz.pl

Łódzkie pielgrzymowanie po wielkopostnych kościołach stacyjnych rozpoczęło się w Sanktuarium Matki Bożej Zwycięskiej, w którym od lat znajduje się mozaika z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej, ofiarowana Archidiecezji Łódzkiej przez papieża Jana Pawła II. To tam pierwszej liturgii stacyjnej przewodniczył i kazanie wygłosił metropolita łódzki, arcybiskup Grzegorz Ryś.

- Wielki post jest czasem, kiedy na krzyż będziemy patrzeć uważniej – mówił w homilii metropolita łódzki. Widzimy na tym krzyżu Jezusa. Widzicie w tym swój grzech? On to grzechem uczynił tego, który nie znał grzechu! Tego który jest po trzykroć Święty, Ojciec uczynił moim grzechem. Tego, który jest pokorny, Ojciec uczynił moją pychą. Tego, który jest przeczysty, Ojciec uczynił moją nieczystością. Tego, który jest prawdziwy, Ojciec uczynił każdym moim kłamstwem. Tego, który jest ubogi, Ojciec uczynił moją chciwością. Jest grzech, który stoi pomiędzy mną, a Bogiem, który nie pozwala mi żyć przy Bogu. Jezus bierze ten mój grzech na siebie. On staje się moim grzechem. Po co? Po to, by gdy będzie umierał na krzyżu, mój grzech będzie umierał razem z Nim! – tłumaczył łódzki pasterz.

Odwołując się do czytań mszalnych zauważył, że nasze pojednanie z Bogiem, nie jest naszą inicjatywą. - To nie jest ta, że to my chcemy się pojednać z Bogiem. To nie jest tak, że od nas wychodzi ta inicjatywa! To jest tak, że to Bogu zależy na tym, by człowiek był z Nim pojednany. To jest Boża inicjatywa! – podkreślił. - Bogu zależy, aby między nami została przywrócona relacja! Post jest po to, abyśmy na nowo odkryli to, jak bardzo jesteśmy umiłowani przez Boga – dodał.

Nawiązując do popiołu, który powstał ze spalonych palm niedzieli palmowej, oraz do mozaik rzymskich kościołów stacyjnych arcybiskup tłumaczył, że właśnie tam, Pan Jezus jest przedstawiany jako Feniks – ptak, który się odradzał z popiołu – wielki symbol zmartwychwstania. Z popiołu odradza się życie, takie które otrzymujemy od Pana. Nie umiemy go wskrzesić sami z siebie, ale potrafimy jeszcze raz przyjąć życie, które pochodzi od Niego – zauważył metropolita.

Na zakończenie liturgii słowa odbył się obrzęd błogosławieństwa popiołu i posypania głów popiołem, który jest symbolem uniżenia i pokuty, a połączony jest z biblijnymi słowami: „nawracajcie się i wierzcie w ewangelię!” oraz „z prochu powstałeś i w proch się obrócisz!”.

Liturgię Mszy świętej zakończyła modlitwa błogosławieństwa i posłanie na misję wielkopostną sześciu członków szkoły Kontemplacji i Ewangelizacji Młodych Dzieci Światłości. Młodzi ludzie w czasie okresu pasyjnego będą głosić rekolekcje w parafiach Archidiecezji Łódzkiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Egzorcyzmy: Czym są, kto i jak może je sprawować

2018-02-21 08:22

Dawid Gospodarek / Warszawa (KAI)

Egzorcyzmy są sakramentalium, w którym mocą Jezusa uwalnia się osobę spod panowania złego ducha. Egzorcysta musi mieć moralną pewność o opętaniu oraz powinien w miarę możliwości uzyskać zgodę osoby opętanej, zanim przystąpi do obrzędów. W ramach rozeznania problemu powinien przeprowadzić wywiad diagnostyczny oraz konsultować się ze specjalistami z dziedziny duchowości, medycyny i psychiatrii.

esthermm/pl.fotolia.com

Kościół na ziemi kontynuuje misję Jezusa. Ewangelie przytaczają wiele przykładów wyrzucania przez Niego złych duchów. Od Zbawiciela Kościół otrzymał też władzę nad złymi duchami (por. Mk 16,17). Jedną z form bezpośredniej walki ze złem wcielonym są uroczyste egzorcyzmy nad osobami opętanymi. Pierwszą księgą liturgiczną ujednolicającą i porządkującą w Kościele zachodnim obrzędy egzorcyzmu był Rytuał Rzymski wydany przez papieża Pawła V w 1614 roku, jako realizacja postanowień Soboru Trydenckiego. Używano go aż do wydania zreformowanej księgi w 1999 r. przez Jana Pawła II.

Kto może egzorcyzmować?

W rycie rzymskim istniały nawet - do czasu zmian po Drugim Soborze Watykańskim - niższe święcenia egzorcystatu (dalej istnieją w nielicznych wspólnotach związanych z nadzwyczajną formą rytu rzymskiego). Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. potwierdził praktykę, że egzorcyzmów według uroczystego rytuału może dokonywać tylko biskup i wyznaczeni przez niego prezbiterzy. Tę zasadę podtrzymuje aktualny Kodeks Prawa Kanonicznego oraz późniejsze orzeczenia w tej kwestii.

Egzorcysta ten obrzęd wykonywać może jedynie na terenie swojej diecezji. Kapłan posługujący egzorcyzmem powinien cechować się pobożnością, wiedzą, roztropnością i nieskazitelnością życia (KPK 1172 § 2). Powinien być również odpowiednio przygotowany (wiedza teologiczna, odpowiedni zakres wiedzy z dziedziny medycyny, psychiatrii i psychologii), ostrożny i roztropny. Powinien być rozmodlony i praktykujący post.

W Polsce zaleca się trzy etapy przygotowania do pełnienia posługi egzorcysty: udział w zjazdach egzorcystów, czas próbny pod opieką doświadczonego egzorcysty i właściwe realizowanie powierzonej przez biskupa misji. Egzorcyści powinni troszczyć się o stałą formację, czemu służą m. in. doroczne zjazdy i regularne spotkania z biskupem. Delegatem Konferencji Episkopatu Polski ds. egzorcystów jest bp Henryk Wejman, który współpracuje z zespołem specjalistów.

Próba sprawowania egzorcyzmów bez upoważnienia biskupa jest nie tylko sprzeczna z prawem kościelnym, ale i grzechem.

Kiedy można egzorcyzmować?

Egzorcysta musi mieć moralną pewność o opętaniu danego człowieka oraz powinien w miarę możliwości uzyskać zgodę osoby opętanej, zanim przystąpi do obrzędów. W ramach rozeznania problemu powinien przeprowadzić wywiad diagnostyczny oraz konsultować się ze specjalistami z dziedziny duchowości, medycyny i psychiatrii.

Objawy będące wskazówkami opętania: - mówienie w nieznanym języku lub rozumienie go. - znajomość spraw, o których osoba z problemem nie miała prawa wiedzieć, - ponadnaturalna siła fizyczna, - niechęć do Boga, świętych, Kościoła, przedmiotów poświęconych, etc.

Gdzie można egzorcyzmować?

Egzorcyzmów nie można sprawować publicznie. Odpowiednią przestrzenią jest zarezerwowana dla tego rytuału kaplica lub inne stosowne miejsce, w którym jest krzyż i obraz Matki Bożej. Należy zadbać, by w tym miejscu osoba egzorcyzmowana nie mogła zaznać żadnej krzywdy, a także, by podczas manifestacji złego ducha nie doszło do profanacji miejsca świętego.

Jak przebiega egzorcyzm?

Egzorcyzmy należy odprawiać tak, by wyrażały wiarę Kościoła oraz nie przywoływały skojarzeń z magią i zabobonami. Egzorcysta nie może zachęcać do przerwania leczenia medycznego ani podejmować działań wykraczających poza jego kompetencje.

Podczas egzorcyzmu, poza odpowiednimi modlitwami z Rytuału Rzymskiego (litania do wszystkich świętych, psalmy, antyfony, fragmenty z Pisma Świętego, Credo, wyrzeczenie się szatana i odnowienie chrzcielnego wyznania wiary, modlitwy błagalne i formuła nakazująca złemu duchowi w imię Jezusa opuścić ciało opętanego, dziękczynienie, błogosławieństwo), występują gesty znane z katechumenatu czy chrztu sprzed posoborowej reformy (znaki krzyża, tchnienie, nałożenie rąk, woda). Nie przewidziano żadnych form dialogu ze złym duchem.

Egzorcyście powinny towarzyszyć odpowiednio przygotowane osoby, wspierające go modlitwą. Służy to również bezpieczeństwu i uniknięciu oskarżeń. Wszyscy uczestnicy zobowiązani są do zachowania tajemnicy.

Po egzorcyzmach osoba uwolniona od złego ducha powinna wziąć udział w rekolekcjach ewangelizacyjnych. Organizowanie publicznych modlitw o ochronę przed wpływem złego ducha wymaga wiedzy i zgody biskupa miejsca. Jeśli podczas takich spotkań modlitewnych ktoś zachowuje się w sposób niepokojący lub wskazujący na możliwość zniewolenia, nie należy publicznie modlić się nad tą osobą, tylko ją bezpiecznie wyprowadzić i w odpowiednim miejscu zapewnić pomoc.

Na podstawie:

Wskazania dla kapłanów pełniących posługę egzorcysty, KEP 2015. Komisja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów: "Egzorcyzmy i inne modlitwy błagalne".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Dolindo w Częstochowie

2018-02-21 22:11

Marian Florek

W dniu 21 lutego 2018 r. w częstochowskim Duszpasterstwie „Emaus” odbyło się spotkanie z Joanną Bątkiewicz-Brożek, autorką niezwykłej książki o niezwykłym włoskim księdzu Dolindo Ruotolo.

Marian Florek

Świadkowie życia kapłana – jak mówiła autorka – byli pod wielkim wrażeniem jego świętości i pokory. A i sama pani Joanna, mówiąc o swoich osobistych przeżyciach związanych z dziennikarską pracą nad książką poświęconą ks. Dolindo, nie potrafiła ukryć ogromnych emocji. Udzielały się one i słuchaczom. Wszyscy mieli wrażenie jakby ks. Dolindo był wśród zgromadzonych.

Ks. Dolindo Ruotolo urodził się 6 października 1882 w Neapolu, a zmarł 19 listopada 1970. Doświadczany: z powodu oskarżeń nieprzychylnych mu osób, oskarżany o herezję, z wieloletnim zakazem odprawiania Mszy Świętej i głoszenia homilii. Błogosławiący spadający z nieba deszcz, aby nawrócił Neapolitańczyków. Mówił: „Życie wieczne to nie żart”, mówił : „Jezu ty się tym zajmij!”. Duszpasterstwu Akademickiemu „Emaus” gratulujemy spotkania z autorką ksiązki o Bożym Kapłanie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem