Reklama

Arche Hotel

Abp Szal: wielu Polaków w pogoni za pieniądzem zapomina o tym, że jest niedziela

2018-01-21 18:00

pab / Przemyśl (KAI)

Rafał Czepiński

Są niestety i tacy nasi rodacy, którzy w pogoni za pieniądzem zapominają o tym, że jest niedziela, którzy nie odnajdują drogi do Pana Boga – mówił abp Adam Szal podczas Mszy św. w intencji Polaków na emigracji, ich rodzin oraz zmarłych. Mszę sprawowano w kościele karmelitów bosych w Przemyślu i zainaugurowała comiesięczny cykl modlitw za emigrantów.

Abp Adam Szal cieszył się, że wielu naszych rodaków uczęszcza na obczyźnie na Msze św., nieraz pokonując przy tym wiele kilometrów. Dzięki temu – jak mówił – kościoły tętnią życiem. Ale jak zauważył, gdyby wszyscy przyszli Mszę św. niedzielną, „to zapewne te świątynie nie pomieściłyby wiernych”.

– Są niestety i tacy nasi rodacy, którzy w pogoni za pieniądzem zapominają o tym, że jest niedziela, którzy nie odnajdują drogi do Pana Boga i sakramentów świętych. Może nawet zagłuszają głos sumienia wobec Bożych przykazań, zapominają o praktykach religijnych, zapominają o wierności małżeńskiej, wierności swoim dzieciom, swojej rodzinie, czy swoim bliskim. To dlatego pojawiają się eurosieroty – mówił metropolita przemyski.

Za wielki mankament abp Szal uznał to, że ludzie wykształceni zasilają inne kraje, bo z tego powodu „intelektualnie i duchowo ubożeje nasza ojczyzna”. – Na pewno ich sytuacja materialna się poprawia, są może wewnętrznie zaspokojeni aspiracjami, które udało im się poza granicami zdobyć. Kształcą się, mają nowe doświadczenia – zauważył.

Reklama

Abp Szal zachęcał, aby przypominać naszym rodakom o tym, że w wielu parafiach za granicą prowadzone są katechezy w języku polskim, a jeśli nie ma takiej możliwości, żeby sami uczyli dzieci o Panu Bogu i sami się w tym względzie dokształcali. Metropolita przemyski zauważył, że wiele osób chętnie wraca do Polski i wyraził nadzieję, że takich przypadków będzie jak najwięcej, a Polska „będzie tętniła życiem”.

Hierarcha pochwalił inicjatywę organizowania comiesięcznych Mszy św. za emigrantów. – Obyśmy odczytali tę inicjatywę jako pewien rodzaj powołania do zatroszczenia się o tych, którzy są poza granicami naszej archidiecezji – powiedział.

Msze św. w intencji Polaków na obczyźnie, ich rodzin oraz zmarłych będą odprawiane w przemyskim kościele karmelitów bosych w każdą trzecią niedzielę miesiąca o godz. 10.00.

Tagi:
abp Adam Szal

Abp Szal pieszo pielgrzymuje na Kalwarię Pacławską

2018-08-12 17:12

pab / Przemyśl, Kalwaria Pacławska (KAI)

Abp Adam Szal wraz z innymi pielgrzymami wyruszył dziś rano z Przemyśla do sanktuarium pasyjno-maryjnego w Kalwarii Pacławskiej. Na miejsce dotrą popołudniu. Rozpoczyna się tam odpust ku czci Wniebowzięcia Matki Bożej.

Bożena Sztajner/Niedziela

Metropolita przemyski często pieszo pielgrzymuje na Kalwarię Pacławską. – Jest to miejsce szczególne na Podkarpaciu, które Matka Boża, jak głosi tradycja, wybrała sobie na sanktuarium i do którego pielgrzymują wierni z różnych stron. Przez pokolenia wędrowali do niej także mieszkańcy dzisiejszej Ukrainy – powiedział KAI abp Adam Szal, który z Przemyśla wyruszył z pielgrzymką archidiecezji lwowskiej. Po drodze jednak dołączał do innych grup, z którymi przemierzał kolejne kilometry trasy.

– Pielgrzymka jest ważnym wydarzeniem, bo obrazuje Kościół będący w drodze i jednoczy nas. Myślę, że intencje, które pątnicy niosą w sercach, są bardzo piękne i dotyczą także ojczyzny, czy pokoju na świecie oraz ich parafii – zaznaczył hierarcha.

Kalwaryjskie sanktuarium nazywane jest „Jasną Górą Podkarpacia”. Określenia tego użył niegdyś właśnie abp Szal i stało się ono na tyle popularne, że często bywa używane przez innych.

– Swego czasu miałem okazję być w okolicach Kamieńca Podolskiego i tam odwiedziłem dawny klasztor dominikanów w Podkamieniu. Przewodnicy opowiadali, że przez pokolenia nazywano to miejsce Jasną Górą Wołynia, czyli miejscem do którego pielgrzymowali ludzie. Samo położenie Kalwarii jest piękne, ponieważ wymaga pewnego wysiłku i to wędrowanie odpowiada proroctwu Izajasza, w którym woła o to, aby wejść na górę Pana a On pouczy nas swoich dróg. Myślę, że o to chodzi w każdym sanktuarium maryjnym, także w tym, które staje się coraz bardziej popularne, a znajduje się na Kalwarii Pacławskiej – wyjaśnia abp Szal.

Dziś do sanktuarium w Kalwarii Pacławskiej zmierza wiele grup pieszych z archidiecezji przemyskiej. Jest też pielgrzymka z zamojsko-lubaczowskiej. Ok. 300 osób idzie natomiast z archidiecezji lwowskiej na Ukrainie. Jest to 26. pielgrzymka na Kalwarię z tej diecezji w jej powojennej historii. Podzielona jest na dwie grupy: lwowską i mościcką. – Główną intencją jest sytuacja na Ukrainie, modlitwa o pokój, o sprawiedliwość i zakończenie działań wojennych. Głównie są to rzymskokatolicy, ale jest też dużo grekokatolików i prawosławnych, w większości młodzież, co nas bardzo cieszy – mówił KAI jeden z przewodników, franciszkanin br. Sławomir.

Tegoroczny Wielki Odpust Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kalwarii Pacławskiej k. Przemyśla połączony jest z jubileuszem 350-lecia kultu w tym miejscu. Centralna Msza św. odprawiona zostanie 13 sierpnia o 18.00. Przewodniczyć jej będzie przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki wraz z biskupami z metropolii przemyskiej i z zagranicy. Tego dnia odbędzie się także prapremiera Oratorium Kalwaryjskiego – „Oto Matka Twoja”, utworu skomponowanego specjalnie z okazji jubileuszu 350 lat Kalwarii Pacławskiej.

W czasie odpustu pielgrzymi będą uczestniczyć w charakterystycznych dla tego miejsca nabożeństwach, czyli Dróżkach. 13 sierpnia z figurą Maryi rozważać będą pogrzeb Matki Bożej, a 14 – Mękę Pana Jezusa. Podczas tych nabożeństw pątnicy przemierzają wyznaczone trasy między kapliczkami, rozmieszczonymi na całym wzgórzu oraz u jego stóp. Prowadzą one przez las, łąki oraz rzekę Wiar.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Bp Piotrowski prosi o pomoc w organizacji obozu dla 500. syryjskich dzieci

2018-08-16 12:43

dziar / Kielce (KAI)

W odpowiedzi na prośbę maronickiego biskupa Lattaki i Tartous w Syrii, bp Jan Piotrowski zachęca diecezjan do pomocy w organizacji obozu misyjnego dla pięciuset dzieci zamieszkałych tereny ogarnięte wojną w Syrii. Diecezja Lattaki zamierza zabrać dzieci z rejonu walk do spokojnych zakątków kraju, aby pod opieką duszpasterzy i psychologów mogły odpocząć od ciągłego lęku o przetrwanie kolejnego dnia.

TER
Bp Jan Piotrowski

W komunikacie, który będzie odczytywany w najbliższą niedzielę, biskup kielecki przypomina, że wymarzone wakacje nie są udziałem wszystkich dzieci.

„Wakacje przypominają wszystkim o potrzebie oderwania się od codziennych zajęć, aby chociaż na krótki czas zadbać o odpoczynek i zebranie sił do dalszej pracy. Szczególnie z radości wakacyjnego czasu korzystają dzieci. Trzeba jednak pamiętać, że jest na świecie wiele dzieci, które nie tylko nie mają szczęśliwej rodziny i wymarzonych zabawek, ale nawet nie mają dość jedzenia i spokojnego dachu nad głową” – pisze biskup.

Z danych przekazanych przez maronickiego biskupa Lattaki i Tartous w Syrii wynika, że jeden dzień pobytu syryjskiego dziecka na takim turnusie będzie kosztował około 5 Euro, co dla 500 dzieci z tego rejonu czyni wydatek 17500 Euro za 7- dniowe turnusy. Organizacja tego rodzaju turnusu przekracza możliwości zrujnowanej wojną diecezji, gdzie „brakuje na chleb, światło i inne podstawowe środki do życia”.

„Dlatego zwracam się do mieszkańców Kielc i najbliższej okolicy, abyście zechcieli wspomóc to dzieło na miarę swoich możliwości. Wysiłek ten łączymy z innymi działaniami miasta Kielce zapoczątkowanymi naszym wspólnym Apelem podpisanym z Prezydentem Kielc pod koniec maja br. Razem z Papieskim Stowarzyszeniem Pomoc Kościołowi w Potrzebie pragniemy pospieszyć z pomocą udręczonym braciom żyjącym w Syrii, która tak dramatycznie została doświadczona w ostatnich latach” – apeluje bp Jan Piotrowski.

Celem trwającej w Kielcach kampanii jest zbiórka funduszy głównie na pomoc edukacyjną dla syryjskich dzieci i młodzieży. W Syrii, w ciągu ponad 7 lat wojny zginęło niemal 400 tys. ludzi, w tym ponad 20 tys. dzieci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Chiny: zburzono już trzeci kościół katolicki

2018-08-16 20:59

kg (KAI/AsiaNews) / Jinan

W miejscowości Qianwang w dystrykcie Licheng – jednym z sześciu tworzących Jinan, stolicę prowincji Szantung we wschodnich Chinach – zburzono kościół katolicki. Był on oficjalnie zarejestrowany, a więc nie należał do struktur „podziemnych”, nieuznawanych przez władze. Jest to trzecia świątynia, zniszczona w Jinanie w ostatnich tygodniach i – podobnie jak w poprzednich tego rodzaju przypadkach – uzasadniano to tym, że kościoły podobno przeszkadzały planom architektonicznym. Miesiąc temu było to w Lichengu, a 17 lipca w Liangwangu.

Ireneusz Kajdana/travelki.eu

Świątynię w Qianwangu zburzono 13 sierpnia. W południe około stu „rozrabiaków” wdarło się nagle do budynku i zaczęło go niszczyć – ołtarz, posągi świętych, ławki i inne znajdujące się w środku przedmioty. Na zamieszczonym w internecie filmie wideo można zobaczyć połamane meble i kawałki ścian, a także odciętą od reszty rzeźby głowę Matki Bożej.

Nazajutrz po zdarzeniu około 70 parafian, łącznie z dwoma księżmi i siostrą zakonną, manifestowało przed siedzibą władz miejskich. W strugach ulewnego deszczu rozwinęli transparenty i plakaty z napisami: „Zwróćcie mi mój kościół, zwróćcie mi moje serce!” oraz „Potępiamy zniszczenie i prosimy władze o rozsądne wyjaśnienie”.

Według miejscowych źródeł, proboszcz zburzonego kościoła ks. Wang Junbao mógł rozmawiać z władzami Lichengu, które obiecały mu, że znajdą miejsce na zbudowanie nowego obiektu, chociaż „zajmie to dużo czasu”.

Kościół w Qianwangu wzniesiono w 1750 r. W 1958, za rządów Mao Zedonga, budynek przejęło państwo, przeznaczając go na inne cele. W 1987, stosownie do nowego ustawodawstwa chińskiego, przeforsowanego przez Deng Xiaopinga, diecezja Jinan odzyskała obiekt, który na nowo zarejestrowano jako budynek sakralny Kościoła „oficjalnego”, wpisując go w nowy urbanistyczny układ tego obszaru, zatwierdzony w 1998 roku.

Jednak w 2014 r. rząd lokalny zaplanował zbudowanie właśnie w tym miejscu parku i nowych domów, a aby to osiągnąć, postanowiono zburzyć kościół. Diecezja zgodziła się na to, władze natomiast zobowiązały się znaleźć nowe miejsce na budowę obiektu, ale dotychczas nie wywiązały się z tej obietnicy, a trzy dni temu, bez żadnych uprzedzeń ani wskazania nowego terenu, zburzyły dotychczasowy kościół.

Zdaniem miejscowych źródeł, najnowsze wydarzenia są częścią tej samej polityki władz dystryktu Licheng od lat zwodzących diecezję, która w obliczu konieczności opuszczenia świątyni prosi najpierw o wskazanie miejsca na budowę nowej. I niezmiennie słyszą w odpowiedzi: „Wynoście się stąd natychmiast”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem