Reklama

Polscy socjologowie: do młodych ludzi można trafiać przez ich matki

2018-01-22 10:05

abd / Ołtarzew (KAI)

Martinan/Fotolia.com

Największym autorytetem dla młodych Polaków są ich matki, dlatego to właśnie przez nie możemy trafiać do młodzieży - przekonuje dr Anna Linek, zastępca dyrektora Instytutu Socjologii UKSW, która uczestniczyła w sympozjum naukowym "Polska młodzież i wiara", zorganizowanym w pallotyńskim Wyższym Seminarium Duchownym w Ołtarzewie.

Kształtowanie tożsamości głównym wyzwaniem nastolatków

Omawiając wyzwania, z jakimi mierzą się młodzi Polacy w wieku 12-20 lat, dr Anna Linek, przypomniała, że głównym zadaniem okresu dojrzewania jest wykształcenie w młodych ludziach poczucia tożsamości, która będzie stabilna. Wyjaśniła, że to budowanie tożsamości odbywa się poprzez kształtowanie emocji, poglądów i zachowań młodzieży.

Jak wyjaśniła wicedyrektor Instytutu Socjologii UKSW, dużą rolę odgrywają w tym procesie hormonalne związane z okresem dojrzewania w bardzo silny sposób wpływają na kształtowanie się emocjonalności nastolatków, na ich zmiany nastrojów, poziom aktywności, agresję i labilność między wrażliwością, a jej brakiem. W kwestii kształtowania się wiedzy, postaw i poglądów młodych ludzi zwraca uwagę duża zmienność młodych ludzi, których postawy są chwiejne, a poglądy bardzo silnie związane z emocjami. „Dlatego młodzi ludzie reagują bardzo emocjonalnie, kiedy mówi się o tym, co akurat w danej chwili jest dla nich ważne. Łatwo ich zirytować, a nawet doprowadzić do zachowań agresywnych, zbyt mocnym sformułowaniem. Dlatego psycholodzy zachęcają, aby, rozmawiając z młodzieżą, używać raczej delikatnych argumentów” - wyjaśniała. To właśnie młodzi ludzie są grupą najbardziej podatną na wszelkie wpływy, a najsilniejsze oddziaływanie mają w tym zakresie ich rówieśnicy.

Reklama

Dr Linek wskazała, że nie tylko kształtowanie emocji, ale też zachowań młodych ludzi cechuje bardzo duża zmienność: od zachowań bardzo ryzykownych i nieodpowiedzialnych do pro społecznych i altruistycznych. Ta sama osoba skłonna jest do zachowywania się różny, często skrajnie przeciwny sposób. Wiele zachowań, które są ryzykowne i niebezpieczne z punku widzenia rodziców, nie są tak postrzegane przez młodych ludzi. Dotyczy to np. nie zapinania pasów bezpieczeństwa, spożywania alkoholu, czy tzw. narkotyków miękkich. Zachowania młodych ludzi także są silnie powiązane z ich emocjami. W tym kontekście dr Linek zwróciła szczególną uwagę na rolę przyjemności w życiu młodych ludzi.

„Dziś, także w mediach, lansowany jest model życia przyjemnego: życie jest wystarczająco trudne, więc zróbmy coś, żeby było przyjemne. Jeżeli możesz się nie wysilać, to naprawdę nie musisz. Przede wszystkim ty masz się samorealizować i być szczęśliwym, bo po to żyjesz” - cytowała badaczka, zaznaczając, że taki punkt widzenia jest właściwy wielu młodym ludziom.

Między presją a autorytetem

Dr Linek zwróciła uwagę, że presja ze strony rówieśników jest ukierunkowana zwłaszcza na emocje i wartości, jakimi kierują się młodzi ludzie. „Te wartości, które często są przez młodych ludzi najbardziej cenione, przez innych są najbardziej podważane” - wyjaśniła badaczka.

Kolejnym elementem związanym z kształtowaniem tożsamości młodzieży jest jej dążenie do niezależności, przejawiające się przede wszystkim w wycofywaniu się na jakiś czas z życia rodzinnego.

„Osoby, które mają 15 lat spędzają z rodziną o połowę mniej czasu, niż kiedy miały lat 9. Przy czym nie jest to czas spędzany gdzie bądź: najczęściej młodzi spędzają go sami ze sobą” - wyjaśniła badaczka. W praktyce oznacza to, że większość młodych ludzi jest w tym czasie aktywna w internecie, np. na forach i portalach internetowych, gdzie aż 75 proc. młodych ludzi loguje się kilka razy w tygodniu. Dziewczęta, częściej niż chłopcy, spędzają także czas z przyjaciółmi.

W dziedzinie więzów rodzinnych obecnie nie zauważa się konfliktu pokoleń: tzn. poglądy rodziców nie różnią się dramatycznie od poglądów młodych ludzi. „Wręcz bardzo często młodzi ludzie pytani, co rodzice sądzą na temat jakiegoś zachowania, mówią: w zasadzie to, co ja” - mówiła dr Linek. Za to występowanie konfliktów z rówieśnikami i, co za tym idzie, konieczność bronienia swoich przekonań i wartości, a najostrzejszej krytyce często stawiają czoła ci, których poglądy i wartości są najbardziej wzniosłe.

Mówiąc o stosunku młodych ludzi do rodziców, dr Linek zwróciła uwagę, że wielu nastolatków utrzymuje z nimi silne więzi „Nie należy tego postrzegać w kategoriach, że są to osoby mniej zaradne, mniej pewne siebie i one dlatego tego kontaktu z rodzicami potrzebują. Otóż, badania pokazują, że właśnie te osoby, które mają silną więź emocjonalną z rodzicami, są najbardziej pewne siebie i zaradne” - przekonywała badaczka.

Nawiązując do raportu CBOS „Młodzież 2016”, dr Linek omówiła też zagadnienie autorytetów młodych ludzi. Aż dla 60 proc. młodzieży ponadgimnazjalnej, największym autorytetem i wsparciem pozostaje matka. Z kolei ojca uważa za autorytet jedynie 47 proc. młodzieży.

„Proszę zobaczyć, jak cenna to informacja. Możemy trafiać do młodych ludzi przez ich matki! Warto też pracować nad tym, by ojcowie bardziej aktywnie i odpowiedzialnie uczestniczyli w relacjach z młodymi ludźmi” - apelowała badaczka. Zwróciła też uwagę, że wielu młodych ludzi przyznaje dziś, że nikt nie jest dla nich autorytetem.

Kryzys w poszukiwaniu życiowej roli

W swojej analizie dr Linek zajęła się też wizją roli życiowej młodych ludzi: zarówno przyszłej: rodzinnej i zawodowej, jak i tej, którą pełnią jako nastolatkowie (czyli bycie dzieckiem, uczniem itp). „Bardzo istotna jest presja społeczna. Osoba, która dorasta, a nie wykształciła poczucia tożsamości, bardzo często doświadcza rozmycia ról. Ona tak naprawdę nie czuje się pewna w żadnej roli, jaka przed nią staje” - tłumaczyła, dodając też, że młodzi ludzie często są zagubieni, ulegają poczuciu pustki i bezsensowności i czują się oszukani tym, co miało ich uszczęśliwiać.

"Współczesny świat produkuje dobra, które pozornie uszczęśliwiają, a ponieważ młodzież po nie sięga, bo uważa, że nic złego w tym nie ma, doświadcza kolejnych rozczarowań, a także kryzysów w budowaniu obrazu samych siebie" - wyjaśniała. Do takiego stanu rzeczy często przyczyniają się nauczyciele, którzy są mało wrażliwi na komunikaty wysyłane do młodzieży. Młodzi ludzie są bardzo wrażliwi na kierowane do nich sygnały i w oparciu o nie budują poczucie własnej wartości.

Konsekwencjami tych kryzysów są przede wszystkim uzależnienia. Ok. 40 proc. młodych ludzi przyznało się, że przynajmniej raz sięgnęło po marihuanę lub haszysz. Bardzo wielu młodych ludzi korzysta też z leków uspokajających i nasennych: ich używanie potwierdziło 20 proc. chłopców i 40 proc. dziewcząt. Aż 15 proc. nastolatków w wieku 15-17 lat przyznaje się też do rozpoczęcia współżycia seksualnego. Ponad 80 proc. gimnazjalistów i licealistów przyznaje się ponadto do sięgania po alkohol, choć w tej grupie znajdują się też ci, którzy próbowali go np. od rodziców. 20 proc. młodych ludzi cierpi też na nerwice, spośród których najpopularniejsza jest fobia szkolna.

Znacznie rzadziej stres i nerwice dotykają tych nastolatków, którzy czują się docenieni. Co dziesiąty nastolatek cierpi też najprawdopodobniej na depresję, choć wielu z nich nie rozpoznaje tego problemu lub się do niego nie przyznaje. Socjolog zwróciła tez uwagę na rosnącą liczbę zachowań agresywnych wśród dziewcząt. Wedle szacunków, ok. 6 tys. nastolatków rocznie podejmuje w Polsce próby samobójcze.

"Chciałabym przestrzec przed powielanym schematem, że te próby samobójcze mają zwrócić uwagę na młodego człowieka. Tak, oni wołają o pomoc, ale robią to na różne sposoby i proszę zauważyć, że 1 na 15 prób samobójczych jest skuteczna" - alarmowała dr Linek. Podkreśliła też, że pomimo licznych trudności i wyzwań, młodzi ludzie są bardzo pragmatyczni i ukierunkowani na realizację wyznaczonych celów.

Sympozjum pt. “Polska młodzież i wiara” odbyło się 20 stycznia w Wyższym Seminarium Duchownym księży pallotynów w Ołtarzewie. Zorganizowane zostało we współpracy z Instytutem Statystyki Kościoła Katolickiego SAC i Uniwersytetem Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

Tagi:
młodzi

Młodzież oddana Chrystusowi

2018-02-14 11:10

Adrian Ziątek
Edycja świdnicka 7/2018, str. II

W dzisiejszych czasach często słyszymy z różnych doniesień medialnych i statystyk, że Kościół katolicki jest bardzo ubogi w ludzi młodych. Czy aby na pewno tak jest?

Adrian Ziątek
W polskich parafiach działa wiele wspólnot młodzieżowych

Święty papież Jan Paweł II, zwany często przyjacielem ludzi młodych, inicjator Światowych Dni Młodzieży, jakże wielką posiadał charyzmę, aby właśnie nikogo innego jak młodzież przyciągnąć swoją nauką do Chrystusa. Spotkania, które są organizowane z inicjatywy Papieża, gromadzą po dziś dzień miliony młodych ludzi z całego świata. W 2016 r. Polska była gospodarzem Światowych Dni Młodzieży i zarazem świadkiem tej wielkiej manifestacji wiary młodych. Te wyjątkowe dni dla naszej Ojczyzny pokazały potęgę i siłę Kościoła katolickiego, który przepełniony jest młodymi ludźmi. Niewątpliwie obchody Światowych Dni Młodzieży stały się żywym pomnikiem Papieża Polaka, który szczególnie umiłował młodzież.

W naszej Ojczyźnie w szczególny sposób możemy doświadczyć, jak młodzi ludzie ukazują publicznie swoją wiarę. Jedną z takich okazji jest coroczne spotkanie młodzieży na Polach Lednickich, które gromadzi tysiące młodych oddanych Chrystusowi. Te tłumy nie biorą się znikąd. Jest to młodzież naszych parafii. Tych mniejszych, jak i większych. Z wiosek i z miast. W polskich parafiach działa wiele wspólnot młodzieżowych, które noszą różne nazwy. Najbardziej popularną wspólnotą skupiającą młodych jest Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży. Jest to wspólnota wywodząca się z Akcji Katolickiej, która szacunkowo gromadzi ok. 30 tys. młodych w ok. 2 tys. oddziałów i kół działających właśnie w naszych diecezjach i parafiach. W diecezji świdnickiej KSM działa w wielu miastach i miasteczkach. Są to m.in. Wałbrzych, Szczawno-Zdrój, Nowa Ruda, Jaroszów, Dziećmorowice, Głuszyca i wiele innych. Działania młodych ludzi z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży w naszej diecezji są bardzo zauważalne. Pod koniec grudnia 2017 r. grupa ponad 100 osób wraz z księżmi opiekunami udała się na Europejskie Spotkanie Młodzieży w duchu Taizé, które tym razem odbyło się w Bazylei. W 7 stycznia 2018 r. odbyło się diecezjalne spotkanie opłatkowe KSM. Tym razem gospodarzem spotkania był oddział stowarzyszenia w Głuszycy, a gośćmi młodzież, która przyjechała wraz z księżmi ze Szczawna-Zdroju, Nowej Rudy-Słupca i Dziećmorowic. Podczas ferii młodzi z KSM aktywnie spędzali czas, regenerując swoje siły na 3-dniowym wyjeździe do Zakopanego. W ostatnim czasie młodzi ludzie z oddziału KSM, działającego przy parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Szczawnie-Zdroju, zorganizowali spotkanie modlitewne w duchu Taizé dla grup działających w KSM z zakątków całej diecezji. Spotkanie rozpoczęło się Mszą św., po której odbyło się czuwanie modlitewne z adoracją krzyża i śpiewem kanonów z Taizé. Następnie licznie zgromadzeni uczestnicy udali się do sali gimnastycznej w Szczawnie-Zdroju, gdzie odbyła się chrześcijańska, karnawałowa zabawa. Na pytanie, skąd wziął się pomysł zorganizowania takiego spotkania, odpowiedziała Joanna Szymańska ze Szczawna-Zdroju, która była jedną z pomysłodawczyń spotkania: „Pomysł zorganizowania spotkania zrodził się po powrocie z Europejskiego Spotkania Młodzieży Taizé w Bazylei. Pomyślałam, że dobrze byłoby wprowadzić do naszej parafii spotkania modlitewne Taizé, aby dalej trwać w tym duchu. Podczas pobytu z Bazylei nawiązały się nowe znajomości i dobrze byłoby je podtrzymywać, dlatego zaprosiliśmy do naszej parafii młodzież całej diecezji. Aby ich jeszcze bardziej zachęcić do przyjazdu do nas, po spotkaniu zorganizowaliśmy zabawę karnawałową, aby też wspólnie zakończyć czas radości i przygotować się do Wielkiego Postu. Wraz z ks. Pawłem Siwkiem, opiekunem oddziału KSM ze Szczawna-Zdroju, podzieliliśmy się zadaniami”.

Swoimi wrażeniami ze spotkania w Szczawnie-Zdroju chętnie podzieliła się też Dorota Nycz z Jaroszowa: „3 lutego zjednoczyliśmy się w kościele Wniebowzięcia NMP w Szczawnie-Zdroju na Mszy św. oraz modlitwach z psalmami. «Pielgrzymka Zaufania przez Ziemię» nadal trwa poprzez podejmowanie takich inicjatyw, jak ta w szczawieńskim kościele. Po czasie modlitwy czekała na nas miła niespodzianka. Zostaliśmy zaproszeni na chrześcijańską zabawę z poczęstunkiem. Panowała radosna atmosfera, wspaniała zabawa, wszyscy bawili się wyśmienicie. Z całego serca dziękujemy za ten radosny czas, wspólną modlitwę, spotkanie. Wszystkim serdeczne Bóg zapłać”.

Tego typu działania tak wielu młodych ludzi świadczą o tym, że Kościół tworzą ludzie nie tylko starsi, ale także ci młodsi, których nie brakuje. Młodzież jest niewątpliwie przyszłością Kościoła, naszej Ojczyzny i całego świata. O tym zaświadczał u progu swojego pontyfikatu wspomniany już wcześniej św. Jan Paweł II, który tuż po wyborze na Stolicę Piotrową zwrócił się do młodych zebranych na Placu św. Piotra w Rzymie: „Wy jesteście moją nadzieją, wy jesteście nadzieją Kościoła”. Niech zatem te słowa pełne nadziei towarzyszą wszystkim działaniom młodzieży w naszej diecezji, a szczególnie wszystkim opiekunom, księżom, katechetom, którzy są odpowiedzialni za trud wychowania młodych ludzi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kiedy obowiązuje post?

Ks. Ryszard Kamiński
Edycja płocka 9/2003

Bożena Sztajner

Moi rodzice opowiadali mi, że kiedyś w okresie Wielkiego Postu wypalano nawet garnki, żeby nie została w nich ani odrobina tłuszczu. Dziś praktyka postu w Kościele jakby złagodniała. Przykazanie kościelne mówi o czasach pokuty, ale pozostaje problem, jak rozumieć te "czasy pokuty". Czy 19 marca, w czasie Wielkiego Postu, można zawrzeć sakrament małżeństwa z weselem? Czy w piątek można iść na dyskotekę? Czy w Adwencie można się bawić? Czy post nadal obowiązuje w Kościele?

Czwarte przykazanie kościelne, które dotyczy tych spraw, brzmi: "Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach". Wydaje się, że najważniejszym wyrażeniem w tak sformułowanym przykazaniu jest słowo "pokuta". Katechizm Kościoła Katolickiego precyzuje, że chodzi tutaj o pokutę wewnętrzną, która polega na nawróceniu serca, przemianie postaw, radykalnej zmianie całego życia na lepsze. To jest podstawowa, prawdziwa wartość pokuty, jej sedno. Takiej pokuty oczekuje od chrześcijanina Pan Bóg i Kościół. Chrześcijanie są zobowiązani do jej praktykowania cały czas. Ponieważ jednak różnie z tym bywa w ciągu kolejnych dni i miesięcy, Kościół ustanowił dni i okresy pokuty, gdy koniecznie należy praktykować czyny pokutne, które wspomagają nawrócenie serca.
Jakie są te czyny pokutne? Wykładnia do omawianego przykazania podana przez Sekretarza Generalnego Episkopatu Polski wylicza: "modlitwa, uczynki pobożności i miłości, umartwienie przez wierniejsze pełnienie obowiązków, wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post". Czas zaś pokuty, określony przez czwarte przykazanie, to poszczególne piątki całego roku i Wielki Post. We wszystkie piątki całego roku oraz w Środę Popielcową i Wigilię Bożego Narodzenia (o ile nie przypada wtedy IV niedziela Adwentu), obowiązuje chrześcijanina powstrzymanie się od spożywania pokarmów mięsnych, gdy ukończył on 14 rok życia. Zaleca się jednak, aby także młodsze osoby wprowadzać do tej praktyki, nie czekając aż osiągną one 14 lat. Warto jeszcze dodać, że według Konstytucji Apostolskiej Paenitemini zakaz spożywania pokarmów mięsnych nie oznacza zakazu spożywania nabiału i jaj oraz przyprawiania potraw tłuszczami zwierzęcymi.
Prymas Polski (to także ważne) udzielił dyspensy od obowiązku powstrzymania się od potraw mięsnych w piątki wszystkim, którzy stołują się w zakładach zbiorowego żywienia, gdzie nie są przestrzegane przepisy postne, a także takim osobom, które nie mają możności wyboru potraw, a muszą spożywać to, co jest dostępne do spożycia. Dyspensa ta nie dotyczy jednak Wielkiego Piątku, Środy Popielcowej i Wigilii Bożego Narodzenia. Zatem w te trzy dni obowiązuje w każdych okolicznościach powstrzymanie się od spożywania potraw przyrządzonych z mięsa.
Po wyjaśnieniu wymagań IV przykazania kościelnego w odniesieniu do wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych, zwróćmy uwagę na "nakazane posty" w tym przykazaniu. Post może być jakościowy i ilościowy. Ten pierwszy dotyczy niespożywania określonych pokarmów, np. mięsa. Ilościowy zaś polega, według wyżej wspomnianej Konstytucji Apostolskiej, na spożyciu jednego posiłku dziennie do syta i dopuszcza możliwość przyjęcia "trochę pokarmu rano i wieczorem". Taki post obowiązuje wszystkich wiernych między 18 a 60 rokiem życia w Środę Popielcową i w Wielki Piątek. Należy tutaj powtórzyć wcześniej napisane słowa, że ci, którzy nie mają 18 lat, właściwie od dzieciństwa powinni być wychowywani do spełniania tej praktyki. Błędem byłoby stawianie tego wymagania dopiero od wieku pełnoletności. Racje wydają się oczywiste i nie ma potrzeby ich przywoływania w tym miejscu.
Gdy chrześcijanin podlega uzasadnionej niemożności zachowania wstrzemięźliwości w piątek, powinien podjąć inne formy pokuty (niektóre z nich zostały przytoczone wcześniej). Natomiast post ilościowy i jakościowy w dwa dni w roku: Wielki Piątek i Środę Popielcową, powinien być koniecznie zachowywany. Winien rozumieć to każdy chrześcijanin, nawet ten, który słabo praktykuje wiarę. Dyspensa Księdza Prymasa, o której wspomniałem wcześniej, nie dotyczy zachowania postu w te dwa dni roku. Ci zaś, którzy z niej korzystają, powinni pomodlić się w intencji Ojca Świętego, złożyć ofiarę do skarbonki z napisem "jałmużna postna", lub częściej spełniać uczynki miłosierdzia.
Jeszcze kilka słów o zabawach. Powstrzymywanie się od udziału w nich obowiązuje we wszystkie piątki roku i przez cały Wielki Post, łącznie z dniem św. Józefa (19 marca) - jeśli wtedy trwa jeszcze Wielki Post. Adwent nie został zaliczony do czasów pokuty, dobrze jednak byłoby w tym czasie powstrzymać się od udziału w zabawach, zachowując starą i dobrą polską tradycję - Adwent trwa bardzo krótko, a karnawał jest tak blisko. W Adwencie zaś - co staje się coraz powszechniejszą praktyką - jest wiele spotkań opłatkowych, które mają inny charakter. Warto je upowszechniać i pozostawać w radosnym, pełnym nadziei oczekiwaniu na przyjście Zbawiciela w tajemnicy Bożego Narodzenia.

Od marca 2014 r. obowiązuje nowa wersja IV przykazania kościelnego

Przeczytaj także: Nowa wersja IV przykazania kościelnego - powstrzymanie się od zabaw tylko w Wielkim Poście
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

"Z Janem Pawłem II ku przyszłości"

2018-02-18 22:14

Ewa Oset

Podczas 72. spotkania z cyklu "Z Janem Pawłem II ku przyszłości", które odbywają się w Muzeum Monet i Medali im. Jana Pawła II w Częstochowie, 18 lutego miało miejsce spotkanie z rodzicami prezydenta RP Andrzeja Dudy - Janiną Milewską-Dudą - naukowcem, profesor nauk chemicznych związaną z krakowską Akademią Górniczo-Hutniczą oraz Janem Tadeuszem Dudą - inżynierem elektrotechnikiem, informatykiem i samorządowcem, profesorem nauk technicznych, profesorem zwyczajnym Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie.

Ewa Oset

Ewa Oset

Jan Tadeusz Duda na początku spotkania podkreślił, że każdy wyjazd do Częstochowy traktują z żoną jak pielgrzymkę, a zaproszenie dyrektora Muzeum Krzysztofa Witkowskiego do Muzeum, gdzie przekazuje się myśl i nauczenie św. Jana Pawła II, jako swój obowiązek.


Zobacz zdjęcia: Spotkanie z rodzicami prezydenta RP Andrzeja Dudy - Janiną Milewską-Dudą

Rodzice Prezydenta RP mówili o swojej wierze wyniesionej z domów rodzinnych, o małżeństwie jako sensownym trudzie, wychowaniu dzieci oraz o powinności każdego chrześcijanina - służbie drugiemu człowiekowi. Podkreślali, że patriotyzm wynosi się z domu rodzinnego, ale miłości do Ojczyzny uczy się również od innych ludzi, z którymi się przebywa. Wskazali, że prezydenta Andrzeja Dudę ukształtował nie tylko dom rodzinny, szkoła, ale także harcerstwo i ministrantura.

Janina Duda powiedziała, że odkąd jej syn został prezydentem, modli się codziennie za cały naród. Mówiła też o św. Janie Pawle II, którego postawa i słowa dotykały, umacniały i przemieniały serca wielu Polaków i ludzi na całym świecie.

Wśród zaproszonych gości spotkania był metropolita częstochowski abp Wacław Depo, który po spotkaniu w Muzeum udał się z Rodzicami prezydenta Andrzeja Dudy na Jasną Górę, a także przyjaciele państwa Dudów z Częstochowy - Hanna i Krzysztof Jeżowie oraz senator RP Artur Warzocha.

Po spotkaniu dla Rodziców Prezydenta RP i uczestników spotkania zaśpiewał chór Pochodnia z Częstochowy.

Ewa Oset
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem