Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Ks. Parafiniuk dla KAI: duszpasterzem młodzieży powinien być każdy ksiądz

2018-01-23 19:24

Dorota Abdelmoula / Warszawa (KAI)

Ks. Waldemar Wesołowski

Duszpasterzem młodzieży powinien być każdy ksiądz, nie tylko ten, który ma wyznaczoną taką funkcję. Rolą tego ostatniego jest koordynacja, animowanie, ale nie zastępowanie innych - mówi w rozmowie z KAI ks. Emil Parafiniuk, dyrektor Krajowego Biura Organizacyjnego ŚDM. Na rok przed spotkaniem młodych w Panamie, zachęca do licznego udziału Polaków, na których obecność liczą panamscy gospodarze.

Ks. Emil Parafiniuk: Że czasu na wahanie jest coraz mniej, dlatego, że już wkrótce rozpocznie się rejestracja na ŚDM. Nie powinniśmy też odkładać na ostatnią chwilę zakupu biletów lotniczych, tym bardziej, że połączeń lotniczych z Europy nie ma zbyt wiele.

KAI: Czyli: warto jechać?

- Tak, i jest ku temu kilka powodów. Po pierwsze: jesteśmy tam bardzo mocno oczekiwani. Panamczycy przeżyli piękne doświadczenie ŚDM w Polsce i teraz chcieliby gościć u siebie Polaków. Poza tym będzie to piękne doświadczenie Kościoła powszechnego, a wcześniej, podczas Dni w Diecezjach, także doświadczenie Kościoła Ameryki Łacińskiej, który jest bardzo piękny, zróżnicowany i bogaty w tradycję. Tamtejsze zwyczaje i kultura są bardzo różne od tych, które znamy w Polsce. To także Kościół, w którym ogromna rolę odgrywają świeccy, zwłaszcza młodzi, bo ŚDM są przygotowywane przez rzeszę młodych wolontariuszy.

- Nie zapominajmy też, że ŚDM, to spotkanie z papieżem. On sam mówi o sobie, że jest jednym z pielgrzymów, który wspólnie z młodymi ludźmi chce spotkać się z Chrystusem.

- Jest też powód bardzo prozaiczny (śmiech): lato, które trwa w Panamie w styczniu, kiedy będą się odbywać Światowe Dni Młodzieży w Panamie. Temperatura wówczas, to ok. 30 stopni. A Polsce, jak jest za oknem – każdy widzi.

- Wspominał Ksiądz o tym, że Panamczycy do dziś wspominają ŚDM w Krakowie. A czy z Księdza perspektywy, to spotkanie wydało owoce także wśród nas, Polaków?

- Tak, czego dowodem jest m.in. zainteresowanie młodych spotkaniem w Panamie. Wielu koordynatorów diecezjalnych podkreśla, że młodzi chcą jechać na to spotkanie, że już teraz rezerwują sobie urlop, przekładają egzaminy na uczelniach, aby móc wziąć udział w tych wydarzeniach. Także ci, którzy wiedzą, że nie pojadą do Panamy, włączają się w te przygotowania. Ważne, że przygotowania do Panamy nie są dodatkiem do duszpasterstwa młodzieży, ale jego integralną częścią.

- A jaka jest dziś kondycja duszpasterstwa młodzieży w Polsce? Po ŚDM w Krakowie coś się zmieniło, czy wróciliśmy do tego, co było wcześniej?

- Nie możemy powiedzieć, że w Polsce jest idealnie, ale unikałbym też skrajnej opinii, że jest bardzo źle. Wszystko zależy od poszczególnych parafii, diecezji, ekip, które działają w duszpasterstwie młodzieży, w różnych jego formach: wspólnotach, ruchach, stowarzyszeniach, cy grupach parafialnych.

- Wszystko zależy od tego, jak układa się współpraca młodych z kapłanami, jak wykorzystywana jest kreatywność młodych ludzi, czy księża chcą z nimi współpracować.
Dla mnie bardzo ważne jest duszpasterstwo w parafii. To wielka różnica między Polską, a np. Francją, gdzie duszpasterstwo jest organizowane raczej przez ruchy i wspólnoty i na większą skalę. Dzięki Bogu w Polsce w dalszym ciągu bardzo ważnym miejscem duszpasterskim jest parafia.
Często wpadamy w taką pułapkę, że w diecezji, dekanacie, czy parafii, za duszpasterstwo młodych odpowiada wydelegowany do tego zadania ksiądz. Tymczasem duszpasterzem młodzieży powinien być każdy ksiądz, nie tylko ten, który ma wyznaczoną taką funkcję. Rolą tego ostatniego jest koordynacja, animowanie, ale nie zastępowanie innych.

- Załóżmy, że w takiej parafii – mniej, lub bardziej zaangażowanej w duszpasterstwo młodzieży, jest młody człowiek, który chciałby pojechać do Panamy. Co powinien zrobić?

- Przede wszystkim, powinien pójść do księdza w swojej parafii i o tym powiedzieć. Ksiądz wskaże mu najbliższą grupę, przygotowującą się do wyjazdu, a jeśli nie będzie wiedział, gdzie jej szukać, warto skontaktować się z diecezjalnym duszpasterzem młodzieży lub koordynatorem ŚDM, którego kontakt można znaleźć np. na stronie panama2019.pl. A jeśli ktoś zupełnie nie będzie wiedział, jak skontaktować się z odpowiednią osobą, może napisać do KBO ŚDM na adres podany na stronie kierunekpanama.pl Na tej stronie znajduje się mapa grup, które przygotowują się do wyjazdu na ŚDM.

- A nie można po prostu: kupić biletu i pojechać w pojedynkę?

- Zachęcamy i prosimy, żeby nie przygotowywać się indywidualnie, bo uczestnicy, to nie „zbiory punktów”, które tam jadą, ale grupy i wspólnoty, pod opieką księży. Samodzielna wyprawa trochę mija się z ideą ŚDM. Ponadto, młodzi przygotowują się do tego spotkania m.in. korzystając z programu „Oto ja”, po to, aby ten wyjazd był doświadczeniem duchowym, a nie tylko turystycznym.

- A co już wiemy o pobycie Polaków w Panamie?

- Wiemy, że większość Polaków chce wziąć udział nie tylko w spotkaniach w stolicy Panamy, ale też w Dniach w Diecezjach w dn. 17-21 stycznia 2019 r. Jeśli ktoś wybiera się do Panamy, udział w Dniach w Diecezjach nie podnosi znacząco kosztów, a jest wspaniałym przeżyciem duchowym. Miejsca dla Polaków przewidziane są w czterech diecezjach: Bocas del Toro, Chitré, Penonomé i Colon. Te diecezje bardzo liczą na jak obecność Polaków.

- Znamy oczywiście datę Wydarzeń Centralnych: 22-27 stycznia 2019 r. i hasło spotkania: "Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!” (Łk 1,38). Spodziewamy się, że młodzieży będzie też towarzyszyć co najmniej 15 biskupów. Część z nich będzie głosić dla Polaków katechezy, choć miejsca katechez nie są jeszcze znane. W dobrze skomunikowanym miejscu przygotowujemy też polską kwaterę. Na przyjazd Polaków przygotowuje się również Ambasada RP w Panama City. Pracujemy też nad konkretnymi rozwiązaniami dotyczącymi transportu i obsługi medialnej.

- A jak wygląda kwestia udziału w ŚDM polskich wolontariuszy?

- W tej chwili mamy wybranych dwóch wolontariuszy długoterminowych, być może dołączy do nich trzecia osoba. Zachęcamy Polaków do udziału w wolontariacie krótkoterminowym, którego posługa rozpocznie się mniej więcej w tym samym czasie, co Dni w Diecezjach. Kandydaci do wolontariatu powinni zarejestrować się najpierw w naszym biurze. Kierujemy ten apel także do wszystkich Polaków, także tych, jadących z grupami zakonnymi, czy wspólnotowymi, bo naszą rolą jest koordynacja udziału w ŚDM wszystkich osób z Polski. Tę opiekę przygotowujemy wspólnie z Ambasadą RP w Panamie i polskimi ministerstwami.

- Mam nadzieję, że wspólny wyjazd będzie też okazją do promowania i świętowania stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

- A co z tymi, którzy nie pojadą? Czy planowana jest jakaś „Panama w Polsce”?

- ŚDM odbywają się w konkretnym miejscu, do którego zaprasza papież. Kiedy jest ono bardzo odległe – tak było np. w przypadku Rio de Janeiro – owszem, organizuje się równoległe spotkania w Polsce. Także tym razem niektóre diecezje mają takie plany, ale musimy pamiętać, że w styczniu trudno będzie zorganizować spotkanie plenerowe, tym bardziej, że od Panamy dzieli nas różnica czasu. Dlatego chcielibyśmy, żeby jak najwięcej Polaków pojechało do Panamy.

- Dziękuję za rozmowę.

Tagi:
ŚDM ŚDM w Panamie

Po drodze do Panamy będzie Synod o młodzieży

2018-02-15 14:44

pgo / Warszawa (KAI)

W tej chwili w grupie tzw. narodowej mamy zarejestrowanych 1094 osoby. Mamy również sygnały z Krakowa, gdzie ok. 300 osób szykuje się na wyjazd. Zapowiadają się też grupy ok. 100-osobowe z Poznania, Katowic, Warszawy, Warszawy-Pragi oraz Tarnowa – poinformował ks. Emil Parafiniuk, Dyrektor Krajowego Biura Organizacyjnego ŚDM, na konferencji prasowej „Młodzież – przez Synod do Panamy”, która odbyła się 15 lutego w Warszawie.

Artur Stelmasiak

- W tym roku sytuacja jest bardzo specyficzna i piękna, bo po drodze do Panamy będziemy mieli Synod o młodzieży – powiedział ks. Parafiniuk. - W tej chwili w grupie tzw. narodowej mamy zarejestrowanych 1094 osoby. Mamy również sygnały z Krakowa, gdzie ok. 300 osób szykuje się na wyjazd. Zapowiadają się też grupy ok. 100-osobowe z Poznania, Katowic, Warszawy, Warszawy-Pragi oraz Tarnowa – dodał. Jak zaznaczył, do wyjazdu szykuje się również wiele mniejszych grup.

Dyrektor Krajowego Biura Organizacyjnego ŚDM zaznaczył, że liczba 1094 to zsumowanie miejsc w 4 samolotach linii lotniczych LOT, które zostaną wyczarterowane dla uczestników ŚDM w Panamie. - Bardzo szybko zgłosili się chętni z diecezji, w ciągu półtorej tygodnia wszystkie miejsca były zajęte – powiedział ks. Parafiniuk. Podkreślił również, że pozostałe osoby będą korzystały z połączeń rejsowych oraz powiedział, że kilka grup szykuje się, aby wypłynąć do Panamy. – Jest to na razie na etapie organizacji – dodał.

Uczestnicy będą mieli do wyboru 3 pakiety: A,B,C. Pakiet A zakłada tygodniowy pobyt od 21 stycznia 2019 do niedzieli 27 stycznia. Kosz takiego pakietu, w zależności od wariantu waha się od 95 do 230 dolarów. Pakiet B to opcja weekendowa, czyli pobyt od 25 do 27 stycznia, a jego koszt waha się od 100 do 140 dolarów. Pakiet C z kolei zakłada wigilijne czuwanie oraz Mszę posłania czyli pobyt od 27 – 26 stycznia i kosztuje 50 dolarów.

Każdy polski pielgrzym w pakiecie będzie miał tzw. "Plecak pielgrzyma": koszulkę, kapelusz i polską flagę. – Jest to również ważne w kontekście 100. rocznicy odzyskania niepodległości żeby Polskę, żeby Polaków było widać. Młodzi, którzy pojadą do Panamy będą ambasadorami Polski na świecie.

- Pakiety to nie jest opłata za Światowe Dni Młodzieży, ale składka partycypacyjna. Polega to na tym, ze młodzi zrzucają się na organizację tego wydarzenia – powiedział ks. Parafiniuk. Jak dodał, wolontariusze również dorzucają się do wydarzenia, bo każdy, kto bierze udział dorzuca się do niego. - Wolontariusze wkładają swoje pracę, a więc dokładają się mniej – zaznaczył. Powiedział również, że ok. 100 – 200 osób z Polski szykuje się na wolontariat krótkoterminowy.

Ks. Parafiniuk zapowiedział, że większość grup z Polski weźmie udział również w Dniach w Diecezjach poprzedzających centralne wydarzenia - Dla Polaków mamy przygotowanych 2,5 tys. miejsc, z możliwością ich zwiększenia – powiedział. - Spodziewamy się też, że udział w ŚDM w Panamie weźmie udział kilkunastu biskupów z Polski m.in. bp Marek Solarczyk oraz prymas Polski – dodał.

- Jeśli chodzi o rejestrację to bardzo prosimy, żeby powstrzymać się do momentu uruchomienia polskiego systemu. Jest to bardzo istotne dlatego, że polski system będzie powiązany m.in. z kwestiami ubezpieczeniowymi – podkreślił ks. Parafiniuk.

Światowe Dni Młodzieży w Panamie odbędą się w dn. 22-27 stycznia 2019 r. pod hasłem "Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!” (Łk 1,38). Poprzedzą je Dni w Diecezjach, które odbędą się od 17 do 21 stycznia 2019 na terenie Panamy, Kostaryki i Nikaragui.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Kiedy obowiązuje post?

Ks. Ryszard Kamiński
Edycja płocka 9/2003

Bożena Sztajner

Moi rodzice opowiadali mi, że kiedyś w okresie Wielkiego Postu wypalano nawet garnki, żeby nie została w nich ani odrobina tłuszczu. Dziś praktyka postu w Kościele jakby złagodniała. Przykazanie kościelne mówi o czasach pokuty, ale pozostaje problem, jak rozumieć te "czasy pokuty". Czy 19 marca, w czasie Wielkiego Postu, można zawrzeć sakrament małżeństwa z weselem? Czy w piątek można iść na dyskotekę? Czy w Adwencie można się bawić? Czy post nadal obowiązuje w Kościele?

Czwarte przykazanie kościelne, które dotyczy tych spraw, brzmi: "Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach". Wydaje się, że najważniejszym wyrażeniem w tak sformułowanym przykazaniu jest słowo "pokuta". Katechizm Kościoła Katolickiego precyzuje, że chodzi tutaj o pokutę wewnętrzną, która polega na nawróceniu serca, przemianie postaw, radykalnej zmianie całego życia na lepsze. To jest podstawowa, prawdziwa wartość pokuty, jej sedno. Takiej pokuty oczekuje od chrześcijanina Pan Bóg i Kościół. Chrześcijanie są zobowiązani do jej praktykowania cały czas. Ponieważ jednak różnie z tym bywa w ciągu kolejnych dni i miesięcy, Kościół ustanowił dni i okresy pokuty, gdy koniecznie należy praktykować czyny pokutne, które wspomagają nawrócenie serca.
Jakie są te czyny pokutne? Wykładnia do omawianego przykazania podana przez Sekretarza Generalnego Episkopatu Polski wylicza: "modlitwa, uczynki pobożności i miłości, umartwienie przez wierniejsze pełnienie obowiązków, wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post". Czas zaś pokuty, określony przez czwarte przykazanie, to poszczególne piątki całego roku i Wielki Post. We wszystkie piątki całego roku oraz w Środę Popielcową i Wigilię Bożego Narodzenia (o ile nie przypada wtedy IV niedziela Adwentu), obowiązuje chrześcijanina powstrzymanie się od spożywania pokarmów mięsnych, gdy ukończył on 14 rok życia. Zaleca się jednak, aby także młodsze osoby wprowadzać do tej praktyki, nie czekając aż osiągną one 14 lat. Warto jeszcze dodać, że według Konstytucji Apostolskiej Paenitemini zakaz spożywania pokarmów mięsnych nie oznacza zakazu spożywania nabiału i jaj oraz przyprawiania potraw tłuszczami zwierzęcymi.
Prymas Polski (to także ważne) udzielił dyspensy od obowiązku powstrzymania się od potraw mięsnych w piątki wszystkim, którzy stołują się w zakładach zbiorowego żywienia, gdzie nie są przestrzegane przepisy postne, a także takim osobom, które nie mają możności wyboru potraw, a muszą spożywać to, co jest dostępne do spożycia. Dyspensa ta nie dotyczy jednak Wielkiego Piątku, Środy Popielcowej i Wigilii Bożego Narodzenia. Zatem w te trzy dni obowiązuje w każdych okolicznościach powstrzymanie się od spożywania potraw przyrządzonych z mięsa.
Po wyjaśnieniu wymagań IV przykazania kościelnego w odniesieniu do wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych, zwróćmy uwagę na "nakazane posty" w tym przykazaniu. Post może być jakościowy i ilościowy. Ten pierwszy dotyczy niespożywania określonych pokarmów, np. mięsa. Ilościowy zaś polega, według wyżej wspomnianej Konstytucji Apostolskiej, na spożyciu jednego posiłku dziennie do syta i dopuszcza możliwość przyjęcia "trochę pokarmu rano i wieczorem". Taki post obowiązuje wszystkich wiernych między 18 a 60 rokiem życia w Środę Popielcową i w Wielki Piątek. Należy tutaj powtórzyć wcześniej napisane słowa, że ci, którzy nie mają 18 lat, właściwie od dzieciństwa powinni być wychowywani do spełniania tej praktyki. Błędem byłoby stawianie tego wymagania dopiero od wieku pełnoletności. Racje wydają się oczywiste i nie ma potrzeby ich przywoływania w tym miejscu.
Gdy chrześcijanin podlega uzasadnionej niemożności zachowania wstrzemięźliwości w piątek, powinien podjąć inne formy pokuty (niektóre z nich zostały przytoczone wcześniej). Natomiast post ilościowy i jakościowy w dwa dni w roku: Wielki Piątek i Środę Popielcową, powinien być koniecznie zachowywany. Winien rozumieć to każdy chrześcijanin, nawet ten, który słabo praktykuje wiarę. Dyspensa Księdza Prymasa, o której wspomniałem wcześniej, nie dotyczy zachowania postu w te dwa dni roku. Ci zaś, którzy z niej korzystają, powinni pomodlić się w intencji Ojca Świętego, złożyć ofiarę do skarbonki z napisem "jałmużna postna", lub częściej spełniać uczynki miłosierdzia.
Jeszcze kilka słów o zabawach. Powstrzymywanie się od udziału w nich obowiązuje we wszystkie piątki roku i przez cały Wielki Post, łącznie z dniem św. Józefa (19 marca) - jeśli wtedy trwa jeszcze Wielki Post. Adwent nie został zaliczony do czasów pokuty, dobrze jednak byłoby w tym czasie powstrzymać się od udziału w zabawach, zachowując starą i dobrą polską tradycję - Adwent trwa bardzo krótko, a karnawał jest tak blisko. W Adwencie zaś - co staje się coraz powszechniejszą praktyką - jest wiele spotkań opłatkowych, które mają inny charakter. Warto je upowszechniać i pozostawać w radosnym, pełnym nadziei oczekiwaniu na przyjście Zbawiciela w tajemnicy Bożego Narodzenia.

Od marca 2014 r. obowiązuje nowa wersja IV przykazania kościelnego

Przeczytaj także: Nowa wersja IV przykazania kościelnego - powstrzymanie się od zabaw tylko w Wielkim Poście
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Miejsce obecności Boga

2018-02-19 11:32

Agnieszka Chadzińska

„Chciałbym tak bardzo, abyśmy dziś w tej świątyni poczuli się Kościołem, pomyśleli tak serdecznie i po Bożemu, jak bardzo tego Kościoła potrzebujemy” – te słowa bp. Andrzeja Przybylskiego można uznać za przewodnią myśl uroczystego dnia w parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Złotym Potoku.

Agnieszka Chadzińska

Wizytacja kanoniczna, która miała miejsce 18 lutego br., to przede wszystkim wspólna modlitwa. „Rozmawiam, odwiedzam ruchy parafialne, oglądam księgi – mówił bp. Andrzej Przybylski – przyglądam się, jak pięknie dbacie o swoją świątynię, jak ją odnawiacie… Najważniejsza jest jednak dla mnie nasza wspólna Eucharystia, to, że się z Wami modlę. I tak naprawdę życie parafii zależy od tego, ilu ludzi żyje blisko Boga, a ilu już usycha, dziczeje na pustyni”. Nawiązując do niedzielnej Ewangelii, Ksiądz Biskup mówił do parafian o pustyni i o wielkim darze, jakim jest Woda Życia, którą każdy człowiek czerpie w Kościele. O tym, jakim źródłem jest świątynia, kościół, przy którym mieszkamy i co tracimy, kiedy tylko mijamy go, spoglądając na wieżę.

„W pierwszą niedzielę Wielkiego Postu mamy Ewangelię, gdzie możemy widzieć i słyszeć Jezusa, który podlega pokusom. Jezus, choć jest Synem Bożym, prawdziwym Bogiem, pozwala być kuszony. Chce się z nami solidaryzować” – mówił Ksiądz Biskup. Podkreślił, że zawsze w bardzo ważnym momencie naszego życia, przychodzi grzech, próbuje nas kusić. Jednak św. Marek jakby mniej uwagi zwraca na kuszenie, bardziej na pustynię. Na to, że Pan Jezus został wyprowadzony na pustynię, tam pości i jest kuszony. Tak też jest z człowiekiem: najbardziej jest podatny na pokusy, kiedy jest na pustyni.

Agnieszka Chadzińska

Zwracając się do parafian bp Przybylski powiedział: „Nikomu nie muszę mówić, nawet w Złotym Potoku, gdzie wody wam nie brakuje, gdzie źródła was otaczają i to bardzo świeżej wody, ale wyobrażacie sobie, czym jest pustynia. Wiecie, że na pustyni jest mało życia. Tam się trudno żyje, dlatego że nie ma wody. Woda jest potrzebna do tego, żeby ludzie żyli, żeby rośliny rosły i owocowały, żeby zwierzęta mogły przeżyć… A jak nie ma roślin i zwierząt, nie ma pokarmu, nie ma jedzenia. Dlatego pustynia to jest takie miejsce, gdzie nawet zwierzęta, które pozornie mogłyby żyć w pokoju i zgodzie, zaczynają dziczeć, zaczynają walczyć o każdy kęs jedzenia, o każdą kroplę wody. Dlatego Ewangelista Marek napisze, że Jezus był na pustyni, że tam było pełno dzikich zwierząt. W takiej trudnej sytuacji był kuszony. Diabeł wie, że nie ma nas co kusić, jak nam jest dobrze, jak nam się wszystko świetnie układa… A jak nawet żyjemy po Bożemu, ale jest nam trudno, wtedy dopada nas, żeby nas kusić. Kiedy mamy taki swój kawałek pustyni. Dlatego Jezus przychodzi na pustynię, dlatego Jezus chce wchodzić w każde pustynne miejsce, może nie pod względem fizycznym, materialnym, ale pod względem duchowym.

Jezus chce nam dzisiaj powiedzieć: w każdym miejscu twojego życia, w którym zabraknie ci Boga, pojawi się pustynia. Pojawi się diabeł. Tam, gdzie zabraknie ci Boga, zaryzykujesz tym, że bardzo szybko z takiego człowieka pokory zrodzi się takie dzikie zwierzę, walczące o byt, zazdroszczące innym. Wtedy chodzi o to, żeby było więcej dla mnie, a jak więcej dla mnie, to mniej dla drugich… Świat bez Boga (…) jest takim światem dzikich zwierząt. Dlatego nam jest potrzebny Kościół. Dlatego, że Kościół to jest miejsce obecności Boga, miejsce, w którym wytryskają wody życia. Wy tu, w tym kościele, w tej parafii możecie sobie o tym przypominać każdego dnia, bo kiedy tu przychodzicie, patrzycie na tę scenę chrztu Jezusa w Jordanie i macie tu, w Złotym potoku przypomnienie chrztu, przypomnienie Jana Chrzciciela i przede wszystkim Jezusa. Zobaczcie jaka jest różnica między tą sceną w Jordanie a pustynią”.

Ksiądz Biskup wyrażał wdzięczność za historię tego miejsca, parafii, za ludzi: ks. proboszcza Ryszarda Marciniaka, Księdza wikariusza i za każdą osobę zaangażowaną w działalność parafii – członkom Żywego Różańca, Rady Duszpastersko-Ekonomicznej, Honorowej Straży Najświętszego Serca Pana Jezusa, Czcicielom Bożego Oblicza, chórowi, ministrantom, scholce, młodzieży przygotowującej się do bierzmowania i wszystkim parafianom. „Chcę razem z wami dziękować za was wszystkich, za tych, którzy przychodzicie do tego źródła, żeby nie zdziczeć, nie uschnąć, żeby nie dać się włączyć w tę gonitwę tylko po to, żeby więcej mieć, więcej znaczyć, wygodniej żyć, bo człowiek dziczeje bez Boga, bez Kościoła. Dlatego przychodźmy do tego źródła, najważniejszego dla nas, dla rodziny, parafii, dla tej społeczności, która tutaj jest. Do Boga, który stąd daje nam wodę życia. Pokarm na życie wieczne i Ewangelię, byśmy nie zdziczeli, ale traktowali siebie jak bracia i siostry”.

W programie wizytacji kanonicznej bp. Andrzeja Przybylskiego w parafii św. Jana Chrzciciela w Złotym Potoku, oprócz uroczystych Mszy św. o godz. 7.30, 10.00, 12.00 i 18.00 oraz spotkań z wymienionymi grupami parafialnymi, odbyły się także Msze św. w Pabianicach i w Siedlcu, Modlitwa za zmarłych na cmentarzu grzebalnym (Koronka do Miłosierdzia Bożego), Gorzkie Żale, a także odwiedziny 106-letniej parafianki i najmłodszego odwiedzanego w pierwsze piątki parafianina.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem