Reklama

Rosja: patriarcha Cyryl rozpoczął 10. rok pełnienia swego urzędu

2018-02-01 20:44

kg (KAI/B-I) / Moskwa

WIKIPEDIA

W czwartek 1 lutego mija 9 lat od intronizacji patriarchy moskiewskiego i całej Rusi Cyryla, który tym samym rozpoczął 10. rok pełnienia swego urzędu. Z tej okazji odprawił on uroczystą liturgię w największej rosyjskiej cerkwi prawosławnej – stołecznej świątyni Chrystusa Zbawiciela z licznym udziałem biskupów, duchowieństwa i wiernych. Po jej zakończeniu zwierzchnik Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego (RKP) przyjmował życzenia od zebranych.

Intronizacja oznacza uroczyste objęcie najwyższej władzy w Kościele przez nowego zwierzchnika po wybraniu go na ten urząd kilka dni wcześniej. W różnych Kościołach lokalnych istnieją różne odstępy czasowe między obu tymi wydarzeniami, ale na ogół od wyboru do intronizacji mija kilka dni - Cyryl został wybrany 27 stycznia 2009. Zawsze jednak owo uroczyste objęcie urzędu następuje podczas liturgii, w czasie której nowy zwierzchnik jest ubierany w przynależne mu szaty, a następnie dwaj najstarsi sakrą hierarchowie sadzają go na tron patriarszy w „ałtarie”, czyli części ołtarzowej świątyni.

Zawsze też jest to bardzo ważne wydarzenie w życiu danego Kościoła, i to nie tylko w chwili, gdy się ono dokonuje, ale także kolejne jego rocznice są świętowane z dużym rozmachem.

Tylko w ubiegłym roku 71-letni obecnie patriarcha odprawił 200 różnych nabożeństw, poświęcił (konsekrował) 20 nowych świątyń i odbył 23 podróże po eparchiach (diecezjach) w Rosji i 3 do innych krajów (Kirgizja, Uzbekistan i Rumunia). Przewodniczył też Soborowi Biskupiemu, 7 posiedzeniom Świętego Synodu RKP i 8 zebraniom Najwyższej Rady Kościelnej, a także 2 zgromadzeniom prezydium Międzyreligijnej Rady Rosji.

Reklama

Wśród wydarzeń z udziałem i pod przewodnictwem głowy RKP można wymienić uroczystości z okazji 350. rocznicy pozyskania relikwii świątobliwego Nila Stołobieńskiego w metropolii twerskiej, konferencję nt. setnej rocznicy rozpoczęcia prześladowań RKP oraz sprawę zabójstwa rodziny carskiej i związanych z tym nowych ekspertyz i materiałów, a także uroczyste obchody stulecia Soboru Lokalnego z lata 1917-18, na którym przywrócono po ponad 200 latach urząd patriarchy.

Służba informacyjna Patriarchatu Moskiewskiego przypomniała z okazji dzisiejszej rocznicy, że w przededniu intronizacji w 2009 Cyryl wezwał stołecznych duchownych, aby nie dawali mu kwiatów, a przeznaczone na to pieniądze przekazali na zakup karetki pogotowia dla szpitala im. Św. Biskupa Aleksego. Z podobnymi apelami zwracał się on do duchowieństwa w późniejszych latach, m.in. w listopadzie ub.r., gdy kończył 71 lat i przed Bożym Narodzeniem.

Według tejże służby informacyjnej zwierzchnik RKP zwraca wielką uwagę na specyfikę posługi kapłańskiej i związaną z nią wielką odpowiedzialnością przed Bogiem i ludźmi. Uważa on, że księża i biskupi mają stale dawać innym przykład oddania Bogu i Kościołowi, co wymaga dużego i ciągłego wysiłku. „Wszyscy musimy pamiętać i wyznawać to całą siłą swej duszy, że nie będzie żadnego przykładu, jeśli będziemy sztucznie tworzyć jakiś wzorzec pobożności, prawdziwości, sprawiedliwości i dobroci. Nie da się oszukać serca człowieka ani Kościoła” – powiedział patriarcha w jednym z kazań. Dodał, że „żadne przywiązanie do bogactw ziemskich ani żadne lęki przed «możnymi tego świata» nie mogą i nie powinny zdradzić naszego powołania”.

Tagi:
prawosławie Rosja patriarcha Cyryl

Rosja: w cieniu Mundialu władze wprowadziły szereg niekorzystnych zmian dla obywateli

2018-06-27 17:32

kg (KAI/B-I) / Moskwa

Niemal równolegle do rozpoczęcia Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej, trwających od połowy czerwca w Rosji, tamtejsze władze wprowadziły co najmniej pięć ustaw i przepisów, które w różny sposób odbiją się niekorzystnie na mieszkańcach kraju. Są to znaczne podwyżki wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn oraz podatku od wartości dodanej, cofnięcie akredytacji jednej z nielicznych już niezależnej uczelni wyższej, częściowe zniesienie wypłat rekompensat za straty wywołane klęskami żywiołowymi oraz duży wzrost opłat za paszport i prawo jazdy.

wikipedia.org / foter.com / CC BY-SA 3.0

Począwszy od 2019 w Rosji będzie stopniowo podwyższany – do 2034 roku – wiek emerytalny: z dotychczasowych 60 do 65 lat u mężczyzn i z 55 do 63 u kobiet. Na zmianach tych ma skorzystać przede wszystkim rosyjski Fundusz Emerytalny, który w ten sposób będzie mógł zmniejszyć swój deficyt przez znaczący spadek liczby osób, uprawnionych do pobierania świadczeń.

Projekt ten, który rząd wniósł pod obrady Dumy Państwowej 14 czerwca, wywołał ostre sprzeciwy związkowej Konfederacji Pracy Rosji, wszystkich partii opozycyjnych w parlamencie, opozycjonisty Aleksieja Nawalnego oraz wielu innych polityków i organizacji. Na 1 lipca zapowiedziano pierwszą falę protestów przeciw tej decyzji, jednakże do końca Mundialu, czyli do połowy przyszłego miesiąca władze wielu regionów mogą wysyłać potencjalnych protestujących na peryferie miast lub blokować wiece pod pretekstem bezpieczeństwa.

Również 14 bm. rząd postanowił podnieść od 1 stycznia 2019 podstawową stawkę podatku od wartości dodanej, czyli odpowiednik VAT-u, z dotychczasowych 18 proc. do 20 proc. Tym samym do budżetu ma zacząć wpływać rocznie o 600 mld rubli więcej (w tym roku będzie to 5,8 tryliona rubli, w przyszłym roku winno to wzrosnąć do 6,4). Środki te są potrzebne władzom do wykonania majowego dekretu prezydenta Władimira Putina, zapowiadającego program poprawy stopy życiowej w Rosji, który ma kosztować 8 trylionów rubli.

Wzrost nie będzie dotyczył ważnych społecznie towarów jak żywność, wyroby dziecięce i lekarstwa, dla których obowiązują obecnie stawki zerowa lub 10-procentowa. Jednakże minister finansów Anton Siłuanow przyznał, że wzrost VAT-u zwiększy inflację o 1-1,5 proc. rocznie.

Choć podatek ten płacą nie obywatele, ale organizacje, to jednak przedsiębiorcy wliczają go do ostatecznej wartości swych wyrobów i usług, co oznacza, że ową sumę 600 mld rubli zapłacą ostatecznie właśnie nabywcy. Już wcześniej producenci żywności ostrzegali o spadku pobytu na ich towary w razie wzrostu cen, zwłaszcza wśród niezamożnych warstw ludności. Ponadto zdaniem przewodniczącego społecznej organizacji przedsiębiorców „Diełowaja Rossija” Aleksieja Riepika, podniesienie stawki podatku może doprowadzić do wzrostu stawek spółek państwowych, co jeszcze bardziej nakręci inflację.

Odmowa dalszej akredytacji państwowej dla istniejącej od 1996 prywatnej Moskiewskiej Wyższej Szkoły Nauk Społecznych i Ekonomicznych, zwanej potocznie „Szaninką” (od nazwiska jej założyciela, brytyjskiego socjologa pochodzenia rosyjskiego Teodora Szanina) oznacza w istocie zagrożenie jej dalszej działalności. Jako jedna z nielicznych już w Rosji uczelni prywatnych nie będzie ona mogła wydawać uznawanych przez państwo stopni bakałarza i magistra i tym samym poważnie obniży swą rangę. Jej absolwenci otrzymują dyplomy uniwersytetu w Manchesterze. Obecnie na 5 wydziałach placówki kształci się ok. 300 osób. Federalna Służba Nadzoru w Dziedzinie Wykształcenia i Nauki doszukała się „kilku naruszeń federalnych państwowych standardów oświatowych” i pewnych uchybień formalnych w pracy „Szaninki”.

Od 2015 Duma omawia projekt ustawy, zgodnie z którym państwo nie będzie dawać obywatelom na własność mieszkania w zamian za mienie utracone wskutek pożaru, powodzi lub innych klęsk żywiołowych, jeśli dotychczasowe nie było ubezpieczone. Nowe przepisy mają zachęcać obywateli do ubezpieczania mieszkań, gdyż dotychczas – według danych rządowych – w kraju ubezpieczeniem objęto jedynie 5 proc. domostw. Proponowane zmiany dotyczą wszystkich mieszkańców Rosji, gdyż do różnych zdarzeń losowych dochodzi w całym kraju, np. powodzie na wiosnę br. objęły w większym lub mniejszym stopniu co najmniej 9 obwodów i innych podmiotów Federacji.

Tymczasem, według mediów, ubezpieczyciele nie zawsze prawidłowo wywiązują się ze swoich obowiązków, zwłaszcza tych, które narzuciły im władze, nie ma więc gwarancji, że nawet ci, którzy ubezpieczyli swe mieszkania, otrzymają w razie kataklizmu odpowiednie wyrównanie strat.

I wreszcie władze drastycznie podniosły opłaty za paszporty uprawniające do wyjazdów zagranicznych i za prawa jazdy. Te pierwsze będą obecnie kosztować 5 tys. rubli (dotychczas 3,5 tys.) a dla dzieci do lat 14 cena wzrośnie z 1,5 tys. do 2,5 tys. rubli. Za wydanie prawa jazdy trzeba będzie odtąd zapłacić 3 tys. rubli, a przy rejestracji środka transportu - 1,5 tys. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych spodziewa się, że dzięki temu do budżetu wpłynie 44 mld rubli i obiecuje, że przeznaczy te środki na „stworzenie infrastruktury w celu wprowadzenia dokumentów nowej generacji”. Swoje paszporty ma obecnie 30 proc. obywateli Rosji, a co roku prawo jazdy otrzymuje od 1,33 do 2,46 mln mieszkańców, liczba samochodów przekracza 50 mln.

Zdaniem działacza społecznego Piotra Szkumatowa, jeśli projekt ten wejdzie w życie, będzie to świadczyć o tym, że państwo staje się „jakąś strukturą komercyjną” a wydawanie paszportów nie jest już, jak się okazuje, usługą państwową, ale „staje się dochodowym procesem”. „Urzędnicy państwowi najpierw inwestują pieniądze budżetowe w jakiś sprzęt, a potem przymusowo proponują obywatelom pokrycie poniesionych kosztów, chociaż budżet ten i tak powstaje z naszych podatków” – dodał nie bez ironii Szkumatow.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież zapewnił prezydenta Dudę o modlitwie za Polskę

2018-09-22 11:08

st (KAI) / Wilno

Przelatując nad terytorium Polski papież Franciszek zapełnił prezydenta Andrzeja Dudę o swej modlitwie za Polskę i jej mieszkańców.

Grzegorz Jakubowski/KPRP
Spotkanie Prezydenta RP z Ojcem Świętym na Wawelu (lipiec 2016 r.)

Oto tekst papieskiego telegramu w tłumaczeniu na język polski:

Jego ekscelencja Andrzej Duda

Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej

Warszawa

Przelatując nad terytorium Polski w drodze na Litwę, Łotwę i do Estonii zapewniam Pana o mej modlitwie za Pański kraj i jego mieszkańców, modląc się dla wszystkich o błogosławieństwo Wszechmocnego Boga pokoju i radości.

FRANCISCUS PP.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Berlin: 5,5 tys. osób w „Marszu dla życia”

2018-09-23 10:51

ts (KAI) / Berlin

Ok. 5,5 tys. przeciwników aborcji oraz „śmierci na życzenie” uczestniczyło 22 września w organizowanym już po raz 14. "Marszu dla życia" w Berlinie. Wśród uczestników obecni byli katolicki arcybiskup stolicy Niemiec Heiner Koch, biskup pomocniczy Matthias Heinrich oraz Rudolf Voderholzer, biskup Ratyzbony. Po raz pierwszy od lat w manifestacji uczestniczył też biskup ewangelicki, tym razem był to Hans-Jürgen Abromeit z Greifswaldu.

fotolia.com

W odróżnieniu od lat poprzednich liczba uczestników została jednakowo oszacowana przez organizatorów i policję. Marsz zorganizował Federalny Związek Prawa do Życia skupiający 14 organizacji obrony życia. Według jego informacji doroczny marsz jest największą w Niemczech demonstracją obrońców życia. Po raz kolejny marszowi starała się przeszkodzić ok. tysiącosobowa grupa wyposażona w gwizdki oraz megafony, poinformowała niemiecka agencja katolicka KNA.

Podczas nabożeństwa kończącego tegoroczny "Marsz dla życia" bp Abromeit zaapelował o pomoc dla ciężarnych kobiet w trudnych sytuacjach życiowych. „Niechciana ciąża stanowi sprawdzian solidarności społeczeństwa”, stwierdził luterański biskup. Podkreślił też, że ojcowie, rodzice, sąsiedzi i pracodawcy powinni poczuwać się do większej odpowiedzialności, aby ciężarnych kobiet nie pozostawiać samym sobie. Z kolei katolicki biskup Heinrich upomniał się o los ludzi głodnych, chorych oraz uchodźców, którym odmawia się prawa do życia.

Na początku marszu jego uczestnicy z zadowoleniem przyjęli szereg żądań wobec polityków. Wezwali m.in., aby utrzymać w mocy prawny zakaz reklamowania aborcji. Odnośnie przepisów dotyczących poradnictwa wskazującego na przerywanie ciąży bez ponoszenia konsekwencji opowiedziano się „przeciwko kwitom legitymizującym aborcję”. Ponadto uczestnicy marszu ostrzegli przed „finansowaniem przez kasy chorych testów krwi, pozwalających na selekcję nienarodzonych dzieci”. Podkreślono, że rodziny, „opiekujące się dziećmi specjalnej troski” potrzebują większej pomocy i większej uwagi. A zamiast „dopuszczania do stosowania środków zabijających” należy rozwinąć medycynę paliatywną.

Kilka antydemonstracji zorganizowanych m.in. przez SPD, Partię Lewicy oraz Zielonych zarzucało uczestnikom marszu, że „ reakcyjno-konserwatywnymi i wrogimi człowiekowi żądaniami występują przeciwko aborcji oraz różnorodności seksualnej”. Uczestnicy tych wieców domagali się też zniesienia paragrafu 219a kodeksu, który zabrania reklamowania aborcji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem