Reklama

10 lat tradycji

Europa śpiewem zjednoczona

Elżbieta Kusz
Edycja zielonogórsko-gorzowska 31/2000

W drugiej połowie czerwca gościł ponownie w zachodnich Niemczech ( tuż przy granicy z Holandią) Chór Towarzystwa Śpiewaczego "Cantemus Domino", działający przy parafii pw. Najświętszego Zbawiciela w Zielonej Górze.

Podobnie jak w listopadzie ubiegłego roku (relację z tego pobytu można było przeczytać w grudniowych Aspektach), chórzyści włączyli się w obchody 20-lecia Szkoły Muzycznej Niedergrafschaft. Zakończyły się one niezwykle uroczyście. Ogromny, 180-osobowy zespół wokalno-instrumentalny (soliści, chóry i orkiestra symfoniczna) niemiecko-polsko-holenderski wykonał dzieło Feliksa Mendelssohna-Bartholdy´ego - oratorium Paulus. Wielki niemiecki romantyk, wielbiciel Bacha i Haendla, zapatrzony w najpiękniejsze tradycje niemieckiej muzyki religijnej tworzy tu niezwykle sugestywną wizję dziejów jednego z pierwszych męczenników, nawróconego grzesznika, później gorliwego chrześcijanina - apostoła Pawła.

Zarówno sam koncert, jak i pobyt zielonogórzan w Emlichheim, odbiły się w tamtejszym społeczeństwie głośnym echem. Pisała o nich szeroko miejscowa prasa. Goście z Polski zostali uroczyście przyjęci w Ratuszu przez burmistrza Hildebrandta Stegemanna oraz przedstawicieli Rady Miejskiej (z jej przewodniczącym, współorganizatorem wizyty - Heinrichem Lindemannem). Zachętą do rewizyty na Ziemi Lubuskiej będzie zapewne m.in. album z najciekawszymi widokami okolic Zielonej Góry podarowany burmistrzowi przez dyrygenta i kierownika artystycznego Chóru "Cantemus Domino", profesora Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Zielonej Górze - Macieja Ogarka. On to właśnie jest postacią szczególnie znaną w regionie Niedergrafschaft. Za jego sprawą bowiem kontakty polsko-niemiecko-holenderskie mają już 10-letnią tradycję. Będąc dyrygentem Młodzieżowej Orkiestry Symfonicznej Polsko-Niemieckiej szkół muzycznych Zielonej Góry i Frankfurtu n. Odrą, gościł już kilkakrotnie na tym terenie, uczestnicząc w wielu ważnych imprezach kulturalnych, a jego przyjaźń z dyrektorem Szkoły Muzycznej Niedergrafschaft - Josefem Bausenem - doprowadziła do zrealizowania wielu ciekawych projektów (by wspomnieć choćby o wspólnej pracy uczniów polskich, niemieckich i holenderskich, która zaowocowała udziałem w Europejskim Festiwalu Muzycznym w Budapeszcie w 1995 r., czy też dwóch wspomnianych spotkaniach amatorskich chórów, gromadzących w swych szeregach miłośników śpiewu zespołowego).

W roku Wielkiego Jubileuszu wiele mówi się o pojednaniu, ale chyba najpiękniejsze są żywe jego dowody. A z tymi mamy do czynienia w kontaktach, o których tutaj mowa. Polscy chórzyści mieszkali w Emlichheim u zaprzyjaźnionych rodzin chórzystów niemieckich, w Neuenhaus uczestniczyli w niedzielnej Mszy św. w tamtejszym kościele katolickim ( odprawiał ją przybyły z Afryki - z braku katolickich księży niemieckich - czarny misjonarz!), zaś po południu uświetnili śpiewem festyn w Wilsum (koło Emlichheim). Ich wizyta stała się ponadto okazją do spotkania mieszkających w tamtejszych okolicach Polaków, którzy byli uczestnikami wszystkich imprez.

Czy nie jest też symbolicznym ów wspólny śpiew, ponad granicami państw, wyznań, języków? Już niedługo niemiecko-holenderski i polski chór ponownie zaśpiewają razem. Wraz z polskimi solistami oraz Niemiecko-Polską Młodzieżową Orkiestrą Symfoniczną pod dyrekcją Macieja Ogarka wykonają Requiem Wolfganga Amadeusza Mozarta na uroczystym koncercie inaugurującym VII Gubińską Jesień Muzyczną, który odbędzie się w tym przygranicznym mieście 25 września.

Berlin: 5,5 tys. osób w „Marszu dla życia”

2018-09-23 10:51

ts (KAI) / Berlin

Ok. 5,5 tys. przeciwników aborcji oraz „śmierci na życzenie” uczestniczyło 22 września w organizowanym już po raz 14. "Marszu dla życia" w Berlinie. Wśród uczestników obecni byli katolicki arcybiskup stolicy Niemiec Heiner Koch, biskup pomocniczy Matthias Heinrich oraz Rudolf Voderholzer, biskup Ratyzbony. Po raz pierwszy od lat w manifestacji uczestniczył też biskup ewangelicki, tym razem był to Hans-Jürgen Abromeit z Greifswaldu.

fotolia.com

W odróżnieniu od lat poprzednich liczba uczestników została jednakowo oszacowana przez organizatorów i policję. Marsz zorganizował Federalny Związek Prawa do Życia skupiający 14 organizacji obrony życia. Według jego informacji doroczny marsz jest największą w Niemczech demonstracją obrońców życia. Po raz kolejny marszowi starała się przeszkodzić ok. tysiącosobowa grupa wyposażona w gwizdki oraz megafony, poinformowała niemiecka agencja katolicka KNA.

Podczas nabożeństwa kończącego tegoroczny "Marsz dla życia" bp Abromeit zaapelował o pomoc dla ciężarnych kobiet w trudnych sytuacjach życiowych. „Niechciana ciąża stanowi sprawdzian solidarności społeczeństwa”, stwierdził luterański biskup. Podkreślił też, że ojcowie, rodzice, sąsiedzi i pracodawcy powinni poczuwać się do większej odpowiedzialności, aby ciężarnych kobiet nie pozostawiać samym sobie. Z kolei katolicki biskup Heinrich upomniał się o los ludzi głodnych, chorych oraz uchodźców, którym odmawia się prawa do życia.

Na początku marszu jego uczestnicy z zadowoleniem przyjęli szereg żądań wobec polityków. Wezwali m.in., aby utrzymać w mocy prawny zakaz reklamowania aborcji. Odnośnie przepisów dotyczących poradnictwa wskazującego na przerywanie ciąży bez ponoszenia konsekwencji opowiedziano się „przeciwko kwitom legitymizującym aborcję”. Ponadto uczestnicy marszu ostrzegli przed „finansowaniem przez kasy chorych testów krwi, pozwalających na selekcję nienarodzonych dzieci”. Podkreślono, że rodziny, „opiekujące się dziećmi specjalnej troski” potrzebują większej pomocy i większej uwagi. A zamiast „dopuszczania do stosowania środków zabijających” należy rozwinąć medycynę paliatywną.

Kilka antydemonstracji zorganizowanych m.in. przez SPD, Partię Lewicy oraz Zielonych zarzucało uczestnikom marszu, że „ reakcyjno-konserwatywnymi i wrogimi człowiekowi żądaniami występują przeciwko aborcji oraz różnorodności seksualnej”. Uczestnicy tych wieców domagali się też zniesienia paragrafu 219a kodeksu, który zabrania reklamowania aborcji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wilno: papież pozdrowił wiernych przed nuncjaturą

2018-09-23 21:24

st (KAI) / Wilno

Wieczorem Ojciec Święty po powrocie do nuncjatury apostolskiej w Wilnie pozdrowił z okna budynku zgormadzonych wiernych.

Grzegorz Gałązka

Oto wypowiedziane spontanicznie słowa Ojca Świętego w tłumaczeniu na język polski:

Dobry wieczór!

Dziękuję za waszą bliskość tutaj. I dziękuję za waszą radość!

Dzisiaj byłem w Kownie. Jutro wyjeżdżam na Łotwę. Dziękuję bardzo za waszą gościnność, serdeczną gościnność.

A teraz zachęcam was do wspólnej modlitwy do Matki Bożej.

[Zdrowaś Maryja ...]

Dobranoc!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem