Reklama

Warszawa: kard. Nycz poświęcił pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej

2012-11-26 08:37

im / Warszawa/KAI

BOŻENA SZTAJNER

Kard. Kazimierz Nycz poświęcił w niedzielę wieczorem Kaplicę Matki Bożej Loretańskiej i pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej w kościele akademickim św. Anny na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. - Niech to miejsce przyciąga do siebie wszystkich - zaapelował kardynał. 10 kwietnia 2010 w katastrofie lotniczej zginęło 96 osób w tym prezydent RP Lech Kaczyński i jego małżonka Maria.

Odsłonięcie i poświęcenie pomnika nastąpiło po Mszy św., w czasie której licznie zgromadzeni wierni modlili się w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej i ich rodzin. W Eucharystii uczestniczyli przedstawiciele rodzin ofiar, w tym Barbara Stasiak, wdowa po ministrze Władysławie Stasiaku oraz Łukasz Krupski, syn Janusza Krupskiego. Łukasz Krupski, student Akademii Sztuk Pięknych, jest autorem projektu pomnika. Uroczystość zgromadziła również rektorów i prorektorów kilkunastu warszawskich uczelni wyższych.

Kard. Nycz tuż przed poświęceniem pomnika podziękował wszystkim, którzy przygotowali tę „godną i poważną uroczystość”. Zwrócił uwagę, że w pomnik wkomponowany jest krzyż, który stał pod Pałacem Prezydenckim w kwietniu 2010 roku i jest pamiątką "tamtych dni, trudnych dni". - Niech zawsze sprawdzają się słowa, które Pan Jezus powiedział o Sobie i o krzyżu: "a Ja, gdy nad ziemię wywyższony będę, wszystkich do siebie przyciągnę" - mówił metropolita warszawski. - Niech to miejsce w kościele akademickim w Warszawie przyciąga do siebie wszystkich - zaapelował.

Reklama

Kardynał określił mianem "swoistego symbolu", że pomnik upamiętniający ofiary katastrofy smoleńskiej stanął w kościele, w którym od lat gromadzi się środowisko akademickie, środowisko profesorów, studentów, wszystkich którzy uprawiają naukę, a więc poszukują prawdy. - To na was przede wszystkim spoczywa obowiązek budowania "królestwa prawdy, sprawiedliwości, miłości i pokoju", o którym nam mówi dzisiejsze święto Chrystusa Króla - mówił kard. Nycz.

W imieniu rodzin ofiar przemawiała Barbara Stasiak, która podziękowała społeczności akademickiej za to, że od dzisiaj ci, którzy zginęli 10 kwietnia 2010 roku mają swój pomnik już nie tylko w sercach bliskich. - Ich pamięć jest zaklęta w tym pomniku, będą odwiedzani przez lata, a może i stulecia, przez spragnionych wiedzy młodych ludzi, którzy przy tym pomniku będą się uczyć historii Polski, będą się uczyć o naszych bliskich, o tym, że lecieli by oddać hołd pomordowanym na Wschodzie i zginęli w chwale - powiedziała.

Łukasz Krupski przyznał, że propozycja ks. Jacka Siekierskiego, by to on zaprojektował pomnik, była wielkim zaszczytem, ale i trudnym zadaniem. Zaznaczył, że jego zamiarem było „ujęcie dramatu w ramy, gdy słowa wydawały się niewystarczające.” Plastyk uczcił zarówno polskich oficerów zamordowanych na Wschodzie, jak i osoby, które po 70 latach udały się w podróż, by oddać im hołd i zginęły. – Wśród tylu wybitnych Polaków był także mój tata – dodał, podkreślając, że dlatego też ta rzeźba jest z rodzaju najbardziej osobistych.

Dodał, że chciał również złożyć hołd krzyżowi, którzy w kwietniu 2010 roku stał na Krakowskim Przedmieściu, a który jest znakiem świętym. „Mam nadzieję, że to miejsce stanie się miejscem godnego czczenia pamięci tych, którzy zginęli, z dala od bieżących sporów i często też wzajemnych krzywd. – Że pod tym krzyżem będzie mógł stanąć każdy, bez wyjątku" - powiedział Łukasz Krupski.

Formę odlanego z brązu pomnika stanowią symboliczne sosny katyńskie i złamana brzoza smoleńska. W ich ramach został umieszczony drewniany krzyż – ten, który stał przed pałacem prezydenckim w roku 2010. Poniżej znajdują się dwie tablice: poświęcona w latach osiemdziesiątych tablica katyńska oraz nowa, która została poświęcona w ramach tej uroczystości, dedykowana ofiarom katastrofy smoleńskiej. Tablica ta wspomina również czas żałoby narodowej przeżywanej wspólnie przez miliony Polaków. U podstawy rzeźby została umieszczona urna z ziemią z miejsca katastrofy.

Prace nad pomnikiem trwały dwa lata, od listopada 2010 roku czyli od momentu pojawienia się krzyża w kaplicy loretańskiej kościoła św. Anny.

Odsłonięcie pomnika zbiega się w czasie z oddaniem do użytku – po ponad dwumiesięcznej renowacji – zabytkowej kaplicy szczególnie upamiętniającej przeszłość narodu polskiego, w której znajduje się figura otoczonej kultem Matki Boskiej Loretańskiej.

Tagi:
pomnik kard. Kaziemierz Nycz katastrofa Smoleńsk katastrofa smoleńska

Reklama

Kard. Nycz: w trosce o ojczyznę można stanąć ponad podziałami

2019-02-09 14:04

mip (KAI) / Warszawa

Dziękujemy za tych, którzy pokazali, że mimo głębokich różnic, jakie ich dzieliły, potrafili stanąć ponad podziałami, ze względu na miłość ojczyzny – powiedział metropolita warszawski, kard. Kazimierz Nycz podczas Mszy św. odprawionej w 100-lecie wygłoszenia przez abp. Józefa Teofila Teodorowicza kazania do elektorów zwołanego na 10 lutego 1919 roku, pierwszego sejmu niepodległej Rzeczpospolitej.

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Zdaniem kard. Nycza zarówno kazanie abp. Teodorowicza, jak i cała działalność pierwszego sejmu II RP to ważne wydarzenia w polskiej historii, o których również dzisiaj powinniśmy pamiętać i wyciągać z nich wnioski.

Zobacz zdjęcia: Poświęcenie tablicy abp. Teodorowicza

Metropolita warszawski przypomniał znaczenie pierwszego niepodległego sejmu. Zwrócił uwagę, że podczas stosunkowo krótkiej, trwającej do listopada 1923 roku kadencji, sejm odbył 342 posiedzenia i uchwalił 571 ustaw, w tym szczególnie ważną konstytucję marcową i towarzyszące jej uchwały wykonawcze. – Trzeba podziwiać mądrość założycieli wolnego państwa, którzy w ciągu dwóch miesięcy od odzyskania niepodległości, potrafili zorganizować wybory, którzy potrafili sejm zwołać i wskazać niełatwe zadania które, mimo trudności, sejm wykonał w sposób znakomity – przypomniał kardynał.

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

- Dziękujemy za tych wszystkich, którzy ten sejm stanowili, że którzy pokazali, że mimo głębokich różnic, jakie ich dzieliły, potrafili stanąć ponad podziałami, ze względu na miłość ojczyzny – powiedział kardynał. Dodał, że również dzisiaj powinniśmy brać z nich przykład.

Metropolita warszawski przypomniał, że jedynym biskupem-posłem w tym sejmie był ówczesny metropolita lwowski, ormiański duchowny, abp Józef Teodorowicz. – Jemu przypadł w udziale zaszczyt wygłoszenia kazania, w którym z jednej strony podziękował Bogu i poprzednikom za niepodległość, z drugiej zaś namawiał posłów do pełnej odpowiedzialności za ojczyznę.

- Misję dla tych wszystkich, którzy odradzającą się Polskę zaczęli stanowić, abp Teodorowicz dostrzegł w osobie proroka Nechemiasza, który w sytuacji klęski porzucił swój dwór i poszedł do ludzi na pogorzelisko, żeby ich prowadzić i dawać nadzieję – zauważył kardynał.

Purpurat przypomniał fragment kazania sejmowego. - Przyrzekamy przed Tobą, że od pierwszej narady sejmowej i wszystkich narad przychodzić będziemy z czystemi rękoma i czystym sumieniem, jak do sprawy świętej. I uciszymy nasze namiętności i oczyścimy nasze dusze, byśmy tym lepsze wydawali prawa, im głębiej w siebie wejdziemy. My nie chcemy już odtąd szukać naszych własnych korzyści, a chcemy i pragniemy szukać jedynie tylko dobra naszej ukochanej i drogiej ojczyzny – przypomniał kard. Nycz podczas liturgii.

Po Mszy odsłonięta została tablica upamiętniająca 100. rocznicę pamiętnego kazania arcybiskupa Józefa Teofila Teodorowicza, wygłoszonego w przededniu pierwszego w II Rzeczpospolitej posiedzenia zwołanego na 10 lutego 1919 r. Sejmu Ustawodawczego.

Kardynał Nycz zwrócił uwagę, że będzie ona na zawsze przypominała nie tylko historyczne kazanie wygłoszone 9 lutego 1919 roku, ale także liczne zasługi Ormian i samego arcybiskupa Teodorowicza dla naszej ojczyzny i Kościoła w Polsce.

Uroczystość jako wyraz uznania dla abp. Teodorowicza i całego sejmu 1919 roku za niestrudzoną pracę na rzecz ochrony wolności i granic Rzeczpospolitej, uznał w przesłanym liście premier Mateusz Morawiecki.

Z kolei marszałek Senatu RP Stanisław Karczewski przypomniał, że w sławetnym kazaniu arcybiskup Teodorowicz docenił męczenników i pracowników na rzecz polskiej sprawy: papieży, przywódców powstań i rabacji, wieszczów narodowych i wszystkich, również tych bezimiennych, dla których wolna i niepodległa Polska była snem i marzeniem.

Uroczystości z okazji 100-lecia kazania sejmowego abp Teodorowicza zorganizował arcybiskup metropolita warszawski, a zarazem ordynariusz dla wiernych obrządku wschodniego nieposiadających w Polsce własnego ordynariusza - kardynał Kazimierz Nycz oraz Fundacja Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich. Patronatami honorowymi wydarzenie objęli: marszałek Sejmu RP Marek Kuchciński oraz marszałek Senatu RP Stanisław Karczewski.

W liturgii uczestniczyli posłowie i senatorowie polskiego parlamentu. Liturgię koncelebrował m.in. sekretarz Konferencji Episkopatu Polski abp Artur Miziński.

Abp Józef Teofil Teodorowicz (1864-1938) arcybiskupem ormiańskim Lwowa od 1901 r., duchowym przywódcą Ormian, a jednocześnie Polaków w Galicji (w 1918 r. opowiedział się po stronie polskiej). W 1917 roku, na forum wiedeńskiej Izby Panów, odważył się głosić, że celem Polaków jest restytucja integralnej Polski.

Kazanie, które wygłosił przed otwarciem Sejmu Ustawodawczego Rzeczypospolitej Polskiej było wyrazem troski o wolność Polski, wezwaniem do jedności i ofiarnej służby w dziele odbudowywania Niepodległej. Msza święta wówczas odprawiona zgromadziła senatorów i posłów wszystkich opcji politycznych i stała się wyjątkowym wydarzeniem.

Na przełomie 1922/23 roku był senatorem RP do chwili, gdy na polecenie papieża Piusa XI, zrezygnował z mandatu, ale nadal aktywnie działał w ruchu chrześcijańsko-narodowym. W 1924 został odznaczony Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski (Polonia Restituta). W czasach PRL-u został skazany na zapomnienie. Jego szczątki spoczywają w grobie na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie.

Sejm Ustawodawczy był jednoizbowym organem ustawodawczym obradującym pomiędzy 1919 a 1922 rokiem. Pierwszemu posiedzeniu wyłonionego na drodze częściowo demokratycznych wyborów parlamentu przewodził naczelnik państwa Józef Piłsudski. 20 lutego 1919 Sejm przyjął przez aklamację uchwałę o powierzeniu Józefowi Piłsudskiemu dalszego sprawowania urzędu Naczelnika Państwa. Do ważniejszych dokumentów uchwalonych przez Sejm Ustawodawczy zaliczyć można tzw. Małą Konstytucją, Konstytucję marcową z 17 marca 1921, Statut Organiczny Województwa Śląskiego czy szeroki pakiet ustaw socjalnych.

Ormianie znaleźli się na pograniczu Rzeczypospolitej już w XI i XII w. Głównymi ich ośrodkami były Lwów i Kamieniec Podolski. Zajmowali się głównie handlem towarami orientalnymi. W 1630 r. Ormianie polscy, wyznający dotychczas monofizytyzm (uznawał on tylko jedną, boską naturę Chrystusa) przystąpili do unii z Rzymem, uznali dogmaty katolickie, zachowując własny obrządek i język staroormiański (grabar) jako język liturgiczny.

Po II wojnie światowej opuścili oni tereny, z którymi byli związani od wieków i osiedlili się w PRL. W dzisiejszym Lwowie nie ma już praktycznie Ormian z Ormiańskiego Kościoła Katolickiego, a słynną historyczną katedrę objęli członkowie Kościoła Apostolskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Francja zmaga się z antysemityzmem, Kościół wskazuje przyczyny

2019-02-20 17:36

vaticannews / Paryż (KAI)

Nie oszukujmy się, żyjemy w agresywnym społeczeństwie. Stąd te nagłe eksplozje gniewu i przemocy – tymi słowami rzecznik, a zarazem sekretarz generalny episkopatu Francji komentuje gwałtowne nasilenie w tym kraju antysemityzmu, czemu towarzyszy zarazem, jako zjawisko niemal równoległe, nagły wzrost liczby profanacji katolickich miejsc kultu. Ks. Olivier Ribadeau Dumas łączy ze sobą te dwie tendencje. Świadczą one o naruszonej jedności francuskiego społeczeństwa, o trudnościach z zaakceptowaniem różnorodności. Chodzi o to, abyśmy wszyscy potrafili żyć w tym samym kraju, abyśmy zaakceptowali się nawzajem– wyznaje oficjalny przedstawiciel biskupów.

AG photographe/Fotolia.com

Wczoraj wieczorem wraz z biskupem pomocniczym francuskiej stolicy ks. Ribadau Dumas wziął udział w manifestacji zwołanej przez główne siły polityczne Francji na znak sprzeciwu wobec nowej fali antysemityzmu. Zgromadziła ona 20 tys. osób, w tym premiera i 14 ministrów. Jest to reakcja na kolejne akty agresji względem wspólnoty żydowskiej we Francji. Według oficjalnych danych ich liczba wzrosła w ubiegłym roku o 74 proc. Wczoraj, już po zwołaniu manifestacji, w Alzacji sprofanowano 96 żydowskich grobów.

Jak podkreśla rzecznik episkopatu, jest to tendencja, której trzeba się przeciwstawić z całą stanowczością.

"W naszym kraju doszło ostatnio do aktów antysemityzmu, liczniejszych niż w latach ubiegłych, a także do ataków na kościoły i miejsca kultu różnych religii. Myślę, że ta atmosfera przemocy i nienawiści, która panuje w naszym kraju, musi się skończyć – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Ribadau Dumas. – Przeciwko antysemityzmowi musimy jednak walczyć w sposób priorytetowy, bo wiemy z historii, że nienawiść względem Żydów stała się powodem niewyobrażalnej przemocy. Dlatego musimy zrobić wszystko, aby nigdy więcej się to nie powtórzyło. Wraz z różnymi partiami politycznymi, a także przedstawicielami różnych religii wyrażamy naszą solidarność z Żydami, ale także naszą dezaprobatę dla wszelkich aktów agresji względem miejsc kultu, bez względu na religię".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzecznik KEP: Można zwracać się do Papieża, a Watykan ma możliwości oceniania i weryfikowania

2019-02-21 16:52

bpkep / Rzym (KAI)

Każdy wierny może przedstawić swoją sprawę Ojcu Świętemu. Natomiast Stolica Apostolska ma możliwości ocenienia i zweryfikowania zgłaszanych spraw. Zgodnie z prawem kościelnym i cywilnym istnieje zasada domniemanej niewinności osoby, dopóki nie udowodni się czegoś przeciwnego – czytamy w komunikacie Rzecznika KEP ks. dra Pawła Rytel-Andrianika.

BP KEP
Ks. Paweł Rytel-Andrianik

Publikujemy pełną treść komunikatu:

Komunikat ws. raportu o wykorzystywaniu seksualnym małoletnich w Kościele w Polsce złożonego Ojcu Świętemu Franciszkowi w dn. 20 lutego 2019 r.

W Kościele katolickim każdy wierny może przedstawić swoją sprawę Ojcu Świętemu jako Najwyższemu Pasterzowi (por. Kodeks Prawa Kanonicznego, kan. 1417). Natomiast Stolica Apostolska ma możliwości ocenienia i zweryfikowania zgłaszanych spraw.

Zgodnie z prawem kościelnym i cywilnym istnieje zasada domniemanej niewinności osoby, dopóki nie udowodni się czegoś przeciwnego.

Należy jednocześnie przypomnieć, że Kościół stanowczo i zdecydowanie potępia wszelkie wykorzystywanie seksualne małoletnich w Kościele i w całym społeczeństwie.

Ks. dr Paweł Rytel-Andrianik

Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem