Reklama

Kard. Dziwisz: cierpienie mocnym fundamentem ewangelicznej tożsamości Kościoła Greckokatolickiego

2018-02-04 14:48

md (KAI) / L'utina

ks. Paweł Kummer

Dzięki znoszeniu prześladowań, cierpieniu i ofierze księży, osób konsekrowanych oraz świeckich wiernych, Kościół Greckokatolicki zbudował mocny fundament swojej ewangelicznej tożsamości i wierności – mówił w niedzielę kard. Stanisław Dziwisz w L’utinie na Słowacji. Hierarcha uczestniczył w uroczystościach dziesięciolecia wyniesienia Greckokatolickiego Kościoła na Słowacji do rangi metropolii.

W homilii wygłoszonej podczas Mszy św. w największym greckokatolickim sanktuarium maryjnym na Słowacji kard. Stanisław Dziwisz wspominał dramatyczne dzieje tamtejszego Kościoła, kiedy to, w czasach reżimu komunistycznego, „za wierność Bogu, Ewangelii, Stolicy Apostolskiej i Biskupowi Rzymu trzeba było niejednokrotnie płacić wysoką cenę prześladowań, cierpień i upokorzeń, a nawet śmierci”.

Podkreślając bohaterstwo wyznawców Greckokatolickiego Kościoła na Słowacji, kaznodzieja wymienił dwóch błogosławionych biskupów-męczenników: Pavla Gojdicza i Vasila Hopko. „Dzięki ofierze ich życia, a także dzięki znoszeniu prześladowań, cierpieniu i ofierze wielu innych księży, osób konsekrowanych oraz świeckich wiernych, wasz Kościół zbudował mocny fundament swojej ewangelicznej tożsamości i wierności” – mówił polski hierarcha i dodał, że dziś błogosławieni męczennicy nie tylko wstawiają się za swoimi braćmi u Boga, ale są dla nich wzorem dla osobistej postawy wierności w nowych czasach, wobec nowych wyzwań współczesnego świata.

„Gdzie był Jezus, kiedy w 1950 roku komuniści, walczący z Bogiem i prawdą, likwidowali Greckokatolicki Kościół w Czechosłowacji? Gdzie był Jezus, kiedy najlepsi synowie i córki tego Kościoła byli prześladowani, zmuszani do zdrady, zamykani w więzieniach, deportowani do odległych od swoich domów miejsc?” – pytał kard. Dziwisz. „On, ukrzyżowany Pan, był razem z nimi w jednej łodzi płynącej pośród nawałnicy, w którą uderzały gromy obłąkanej ideologii walczącej przeciw wszystkiemu, co łączyło się z Bogiem” – odpowiadał. Podkreślał, że wielu z prześladowanych dało później świadectwo, że przetrwali dzięki świadomości, że Bóg był z nimi. „Szukali siły na modlitwie i w głębokiej tęsknocie do Eucharystii, której ich często pozbawiono” – mówił.

Reklama

Według niego, cierpienia Kościoła Greckokatolickiego na Słowacji ubogaciły życie całego Kościoła. „Po przejściu przez Morze Czerwone totalitarnego systemu, Kościół ten okrzepł, duchowo umocnił się i podjął nowe zadania w nowej sytuacji społecznej i politycznej” – zaznaczył.

Osobisty sekretarz Jana Pawła II przypomniał też, że papież znał trudną sytuację Greckokatolickiego Kościoła słowackiego, wspierał go w czasach totalitaryzmu, a po odzyskaniu wolności podróżował tam jako „apostoł jedności, nadziei i pokoju”. „Jestem przekonany, że święty Jan Paweł II wstawia się za wami u tronu Najwyższego i że cieszy się z naszego dzisiejszego spotkania w L’utinie” – zapewnił.

W tym roku mija dwieście lat od ustanowienia eparchii w Preszowie oraz pół wieku od czasu, gdy reżim komunistyczny ówczesnej Czechosłowacji pozwolił Kościołowi Greckokatolickiemu wyjść z podziemia. Podczas uroczystości wspominano także dziesięciolecie wyniesienia Greckokatolickiego Kościoła na Słowacji do rangi metropolii przez papieża Benedykta XVI, który jednocześnie mianował abp. Jana Babjaka pierwszym preszowskim arcybiskupem metropolitą. Piętnaście lat temu, 6 stycznia, papież Jan Paweł II udzielił mu święceń biskupich. Były to ostatnie święcenie biskupie, jakich udzielił Ojciec Święty.

W ostatnich piętnastu latach w preszowskiej archieparchii powstały 34 kościoły, 16 kaplic, 36 innych budowli parafialnych, a także 16 nowych parafii. Kościół ten cieszy się licznymi powołaniami kapłańskimi. W tym czasie greckokatolicki fakultet teologiczny zyskał aprobatę Stolicy Apostolskiej jako kościelny fakultet. Do dwóch maryjnych miejsc w L’utinie i w Litmanovej co roku pielgrzymują tysiące wiernych.

Tagi:
kard. Stanisław Dziwisz grekokatolicy Słowacja

Słowacja: kardynał Jozef Tomko kończy 95 lat

2019-03-10 09:22

ts, kg (KAI) / Rzym

Słowacki kardynał kurialny Jozef Tomko, emerytowany prefekt Kongregacji Ewangelizacji Narodów, skończy 11 marca 95 lat. Choć w 2001 roku oficjalnie przeszedł na emeryturę, to jeszcze kilka lat temu brał czynny udział w wielu ważnych wydarzeniach kościelnych. m.in. w latach 2001-07 był przewodniczącym Papieskiego Komitetu ds. Międzynarodowych Kongresów Eucharystycznych. W 2012 Benedykt XVI włączył go w skład komisji kardynałów ds. wyjaśnienia tzw. afery Vatileaks.

wikipedia.org

Obecnie purpurat jest siódmym pod względem wieku członkiem 223-osobowego Kolegium Kardynalskiego. Od 29 stycznia 1996 jako kardynał-prezbiter „przypisany” do rzymskiego kościoła św. Sabiny, w której odbywają się uroczystości Środy Popielcowej pod przewodnictwem papieża, posypuje popiołem głowy kolejnych Następców św. Piotra. Tak było również w tym roku, gdy kard. Tomko uczynił znak krzyża popiołem na czole Franciszka.

Przyszły purpurat urodził się 11 marca 1924 we wsi Udavské w ówczesnej Czechosłowacji. W latach 1943-44 kształcił się na wydziale teologicznym św. Cyryla i Metodego w Bratysławie. Jesienią 1945 wyjechał na dalsze studia do Rzymu, ale po ich ukończeniu w 1951 nie mógł już wrócić do Czechosłowacji, w której od 1948 panował surowy reżym komunistyczny, wrogo nastawiony do Kościoła. Odtąd stolica Włoch stała się dla niego stałym miejscem zamieszkania i jakby drugą ojczyzną.

Tam też 12 maja 1949 – nazajutrz po swych 25. urodzinach – przyjął święcenia kapłańskie i do 1979 pracował duszpastersko w parafiach diecezji rzymskiej oraz Porto i Santa Rufina, udzielając się jednocześnie w różnych urzędach Kurii Rzymskiej, m.in. jako wykładowca na niektórych tamtejszych uczelniach. Odbył też studia z zakresu teologii, socjologii i prawa. W 1962 rozpoczął oficjalnie pracę w Watykanie, początkowo w Kongregacji Nauki Wiary, w której kierował sekcją doktrynalną.

12 lipca 1979 Jan Paweł II mianował go arcybiskupem tytularnym, po czym osobiści udzielił mu sakry 15 września tegoż roku w Kaplicy Sykstyńskiej. Uwieńczeniem tego okresu kariery słowackiego hierarchy było powołanie go przez papieża 24 kwietnia 1985 na proprefekta Kongregacji Ewangelizacji Narodów i 25 maja tegoż roku włączenie go w skład Kolegium Kardynalskiego. Z tą chwilą stał się prefektem tego najważniejszego watykańskiego urzędu misyjnego i stanowisko to piastował do 9 kwietnia 2001. W latach 2001-07 był przewodniczącym Papieskiego Komitetu ds. Międzynarodowych Kongresów Eucharystycznych.

Jako arcybiskup a jeszcze bardziej jako kardynał uczestniczył w wielu ważnych wydarzeniach kościelnych z Synodami Biskupów na czele i wielokrotnie reprezentował kolejnych papieży na różnych spotkaniach i obchodach rocznicowych na całym świecie. Dotyczyło to szczególnie jego przewodniczenia Kongregacji a następnie Komitetu. W tym charakterze często był wysłannikiem papieskim na uroczystości rocznicowe Kościołów lokalnych, niegdyś misyjnych, a obecnie mocno zakorzenionych w miejscowych społeczeństwach, np. w Ugandzie (I986), Kamerunie (1991), na wyspach Tonga (1992) i Fidżi (1994) itp. 11 marca 2004 osiągnął 80. rok życia i stracił prawo udziału w konklawe.

W czasie dyktatury komunistycznej kard. Tomko mógł odwiedzić swoją rodzinną Słowację tylko w czasie praskiej wiosny 1968 oraz przy okazji sakry biskupiej na krótko przed aksamitną rewolucją 1989. Częstym gościem w swojej ojczyźnie stał po zmianach ustrojowych w Słowacji, zwłaszcza gdy przeszedł na emeryturę. Podczas ostatniej wizyty Jana Pawła II w Słowacji w 2003 roku kard. J. Tomko odczytywał przemówienia ciężko już chorego papieża.

Jest autorem wielu książek i opracowań na tematy teologiczne, misyjne i inne, doktorem honoris causa szeregu uczelni na całym świecie, m.in. warszawskiego UKSW.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Co z postem w Wielką Sobotę?

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 15/2004

Coraz częściej spotykam się z pytaniem, co z postem w Wielką Sobotę? Obowiązuje czy też nie? O poście znajdujemy liczne wypowiedzi na kartach Pisma Świętego. Chcąc zrozumieć jego znaczenie wypada powołać się na dwie, które padają z ust Pana Jezusa i przytoczone są w Ewangeliach.

Bożena Sztajner/Niedziela

Pierwszą przytacza św. Marek (Mk 9,14-29). Po cudownym przemienieniu na Górze Tabor, Jezus zstępuje z niej wraz z Piotrem, Jakubem i Janem, i spotyka pozostałych Apostołów oraz - pośród tłumów - ojca z synem opętanym przez szatana. Apostołowie są zmartwieni, bo chcieli uwolnić chłopca od szatana, ale ten ich nie usłuchał. Gdy już zostają sami, pytają Chrystusa, dlaczego nie mogli uwolnić chłopca od szatana? Usłyszeli wówczas znamienną odpowiedź: „Ten rodzaj zwycięża się tylko przez modlitwę i post”.
Drugi tekst zawarty jest w Ewangelii św. Łukasza (5,33-35). Opisuje rozmowę Pana Jezusa z faryzeuszami oraz z uczonymi w Piśmie na uczcie u Lewiego. Owi nauczyciele dziwią się, czemu uczniowie Jezusa nie poszczą. Odpowiada im wówczas Pan Jezus „Czy możecie gości weselnych nakłonić do postu, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, wtedy, w owe dni, będą pościć”

Dwa rodzaje postu

Przyglądając się obu obrazom widzimy, iż św. Marek i św. Łukasz przekazują nam naukę Pana o poście w podwójnym aspekcie. Omawiają ten sam znak, okoliczności wydarzeń ukazują jednak zasadniczą różnicę motywów skłaniających do postu. Patrząc bowiem od strony motywów, dostrzegamy w Kościele dwa rodzaje postu.
O jednym pisze św. Marek, można by go nazwać postem ascetycznym. Obowiązuje nas w środę popielcową i wszystkie piątki. Powstrzymujemy się od pewnych pokarmów oraz innych dóbr, przyjemności, i to wzmacnia naszą wolę w walce o dobro. Tą formą prosimy Boga o moc nadprzyrodzoną w walce z szatanem.
Święty Łukasz w cytowanym urywku Ewangelii mówi o drugim rodzaju postu. Obowiązuje on w Wielki Piątek. Zalecany jest też bardzo przez Kościół w Wielką Sobotę. Można nazwać go postem ontologicznym. Jego sens można wyrazić parafrazując słowa Jezusa: „Gdy zabiorą nam młodego pana; nie chcę już ani jeść, ani pić, bo nie ma pana młodego - i dlatego jestem smutny”. Bywa przecież często tak, iż człowiek zmartwiony odmawia jedzenia. „Gdy Pan wróci, z chęcią siądę do posiłku!”

Post aż do Rezurekcji

W związku z rozumieniem postu w Wielkim Tygodniu ostatnio zostałem zapytany, czy rzeczywiście obowiązuje on i przez całą Wielką Sobotę, bowiem w przekonaniu wielu katolików przestrzegany jest tylko do momentu powrotu do domu ze święconką, co najczęściej ma miejsce w godzinach przedpołudniowych.
Otóż najpierw musimy sobie uświadomić, iż w nawiązaniu do wypowiedzi Pana Jezusa w relacji św. Łukasza, Rezurekcja jest dla Kościoła powszechnego znakiem, że Pan zmartwychwstał (czyli wrócił). Stąd logika znaku domaga się, aby post w Wielką Sobotę obowiązywał do tej Wigilii Paschalnej - Rezurekcji przez cały dzień. Można się więc pytać, dlaczego częste przekonanie o poszczeniu w Wielką Sobotę tylko do południa? Ma to po części swoją motywację historyczną, bowiem poprzedni Kodeks Prana Kanonicznego, wydany w 1917 r. przez papieża Benedykta XV ustanawiał post w Wielką Sobotę do godz. 12.00. Dlaczego? Otóż w tamtych czasach Wigilię Paschy, czyli Rezurekcję, odprawiano w sobotę rano. Wigilia zaś to znak Zmartwychwstania. Jeśli Pan już wrócił - zmartwychwstał - traci sens dalszy post. Widzimy więc, że liturgicznie jest to zrozumiałe.
Jednak dzisiaj, tak jak w pierwszych wiekach, odprawiamy Wigilię (czyli Rezurekcję), w nocy, po zachodzie słońca. Stąd logika znaku domaga się postu do czasu Wigilii. Potwierdza to Konstytucja o Świętej Liturgii Soboru Watykańskiego II. Mówi wyraźnie i poucza, że „post paschalny zachowuje się obowiązkowo w Wielki Piątek, a zachęca, zaleca w miarę możliwości w Wielką Sobotę” (n. 110).
Widzimy więc, iż post w Wielką Sobotę aż do Wigilii nie jest obowiązkiem, ale jest bardzo zalecany i zgodny z wymową liturgii Triduum Paschalnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Kupny dla szpitala

2019-04-19 11:04

ks. R. Kowalski / A. Bugała

Arch. ks. Rafała Kowalskiego

Nowoczesne urządzenie, które umożliwia rozpoznanie chorób skóry, w tym bardzo groźnego czerniaka, ofiarował dla Dolnośląskiego Centrum Onkologii abp Józef Kupny.

– Dla chrześcijan Wielki Czwartek to dzień, w którym przypominamy sobie, że programem naszego życia jest przykazanie miłości Boga i bliźniego, a ta musi się wyrażać w konkretnych czynach – tłumaczył hierarcha.


Uroczyste przekazanie dermatoskopu odbyło się podczas otwarcia nowego oddziału w tym dolnośląskim szpitalu, a metropolitę reprezentował jego rzecznik ks. Rafał Kowalski. On też przekazał zebranym słowa księdza arcybiskupa.

– Dziś w kościołach czytamy Ewangelię o Jezusie, który podczas ostatniej wieczerzy umył uczniom nogi i nie chodzi o to, byśmy się zachwycali tym obrazem, ale byśmy zrozumieli jego sens – napisał abp Kupny, tłumacząc, że służba bliźniemu, zwłaszcza cierpiącemu i potrzebującemu pomocy, powinna wpisywać się w codzienność chrześcijańskiego życia. – W tym szpitalu ogromna rzesza lekarzy, pielęgniarek i personelu medycznego codziennie dosłownie klęka przed chorymi, by im służyć. Nie tylko walczą z chorobą, ale dają nadzieję ich bliskim. Wierzę, że to urządzenie będzie przynajmniej w małej części pomocne w tej służbie – podsumował abp Kupny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem