Reklama

Kraków: odsłonięto tablicę upamiętniającą kard. Franciszka Macharskiego

2018-02-09 08:47

led / Kraków (KAI)

Joanna Adamik/Archidiecezja Krakowska//www.flickr.com

W krużgankach klasztoru augustianów przy kościele św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Krakowie odsłonięto tablicę upamiętniającą kard. Franciszka Macharskiego. Uroczystość odbyła się 8 lutego, w dniu rocznicy śmierci sługi Bożego o. Izajasza Bonera. W trakcie uroczystości modlono się o pomyślny przebieg procesu beatyfikacyjnego augustianina, który słynął ze szczególnej działalności charytatywnej, pobożności i gorliwości duszpasterskiej.

-Po wojnie, w 1950 roku zakon augustianów w Polsce został rozwiązany. Dopiero w 1989 roku mogliśmy powrócić do Polski i dzięki przychylności i determinacji kard. Franciszka Macharskiego mogliśmy na nowo odbudowywać nasz zakon w Krakowie. Bardzo się nami opiekował, troszczył i pomagał, abyśmy na nowo mogli zaistnieć w krakowskim Kościele i odnowić wspólnotę zakonną – powiedział KAI o. Marek Donaj OSA, proboszcz parafii pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej. -Kardynał ofiarowywał nam zawsze nieodzowną pomoc, dlatego też ta tablica ku jego pamięci stanowi formę naszej wdzięczności dla niego – podkreślił. Jak dodał, kard. Macharski poprzez swoje działania wpisał się w dzieje kościoła św. Katarzyny i zakonu augustianów.

Joanna Adamik/Archidiecezja Krakowska//www.flickr.com

Abp Marek Jędraszewski w homilii nawiązał do historii życia o. Izajasza Bonera. - Nie dziwmy się, że ta jego postawa człowieka wiary i miłości sprawia, że stał się przyjacielem innych wielkich postaci świętych, rzeczywiście błogosławionego dla Krakowa XV wieku. Spotkał na uczelni św. Jana z Kęt. Spotykał się ze św. Szymonem z Lipnicy, a także sługą Bożym Michałem Giedroyciem – mówił metropolita krakowski. Arcybiskup zwrócił uwagę na ogromną wrażliwość Izajasza Bonera na drugiego człowieka i żarliwą pobożność, które były widoczne i powszechnie znane.

- Nieważny był coraz bardziej pogłębiający się dystans czasu, ważne było jego świadectwo wiary, które pociągało. I tak stało się w przypadku ks. kard. Franciszka Macharskiego. Ta jego osobista pobożność kazała mu na wzór Izajasza Bonera często przychodzić i modlić się u Matki Bożej Pocieszenia w tym miejscu - mówił arcybiskup. Jak dodał, kard. Macharski wielokrotnie modlił się w tym miejscu, powierzając Matce Najświętszej sprawy osobiste i sprawy Kościoła. - Niech te drogi coraz bardziej nam bliskie, coraz bardziej zrozumiałe Izajasza Bonera i kard. Franciszka staną się wskazówką dla nas, jak żyć – zachęcał abp Jędraszewski.

Reklama

Prowincjał zgromadzenia ojców augustianów o. Wiesław Dawidowski OSA opowiedział, że w 2002 r., podczas wizytacji parafii otrzymał od kard. Macharskiego prawdziwe słowa wsparcia w trudnych dla zgromadzenia chwilach. Kardynał zachęcał do poszukiwania śladów człowieka. - To stanowiło też takie jego motto: poszukiwać śladów człowieka – mówił o. Dawidowski. - Jesteśmy dumni, że Kościół obdarzył nas tak wielkim zaufaniem i przywrócił nas do tego miejsca, które jest naszym domem. Wszystko jest powolnym procesem, my też powoli, ale skutecznie rozwijamy skrzydła szukając śladów. Jednym z nich jest ten gest, którym chcieliśmy dzisiaj upamiętnić imię naszego dobroczyńcy – wyznał prowincjał.

Po Mszy św. nastąpiło poświęcenie i odsłonięcie tablicy upamiętniającej kard. Franciszka Macharskiego w krużgankach klasztoru augustianów w Krakowie.

Izajasz Boner (1400-1471) wstąpił do Zakonu Augustianów przy kościele św. Katarzyny w Krakowie. Studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie otrzymał tytuł profesora teologii. Nauczał na uniwersytecie aż do śmierci, otoczony powszechnym szacunkiem jako uczony teolog i wybitna osobowość. Po trzęsieniu ziemi w 1443 roku nadzorował renowację kościoła św. Katarzyny, był też inicjatorem odnowienia kaplicy cudownej Madonny na krużgankach tego kościoła. W klasztorze założył skryptorium, w którym sporządzano dokumenty. Jako zakonnik przez całe życie dawał przykład życia cichego, surowego i pokornego. Zasłynął z działalności charytatywnej płynącej ze szczerej miłości bliźniego, pobożności i gorliwości duszpasterskiej. Zmarł 8 lutego 1471 roku w opinii świętości. Pochowany jest w kościele św. Katarzyny, gdzie w kaplicy jego imienia, urządzonej w 1776 r. znajduje się mauzoleum, w którym znajdują się jego relikwie.

Tagi:
tablica pamiątkowa kard. Macharski

Pamięć o śp. ks. prał. Janie Ubermanie

2018-02-14 11:10

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińska 7/2018, str. IV

ks. Robert Gołębiowski
Ksiądz Arcybiskup dokonuje poświęcenia pamiątkowej tablicy upamiętniającej śp. ks. prał. Jana Ubermana

Wolin w dziejach naszej prasłowiańskiej ziemi odgrywał zawsze niepoślednią rolę. Wiązało się to z dziedzictwem tutejszego biskupstwa oraz bogatej historii skandynawskich wypraw, które wpływały na rozwój ówczesnego Jomsborgu. Powojenna historia przyniosła odbudowę z ruin majestatycznego kościoła pw. św. Mikołaja. Postacią, która przyczyniła się do tego i na trwałe wrosła w krajobraz Wolina, był ks. prał. Jan Uberman – prepozyt Wolińskiej Kapituły Kolegiackiej, którego rocznica śmierci przypadła 26 stycznia i była uroczyście wspominana.

Przypomnijmy krótko biografię Księdza Prałata, który całe swe wrażliwe, kapłańskie serce poświęcił budowaniu trwałych wspólnot serc w modlitwie, ale i także w wymiarze materialnego wizerunku powierzonych sobie kościołów. Przez 80 lat życia i 56 lat posługi kapłańskiej przyszło mu pracować jako wikariusz w Świebodzinie, w Słupsku w parafii pw. Królowej Różańca św., w Lipianach i w Szczecinie u św. Józefa. Następnie jako administrator w Radęcinie i w końcu w Wolinie od 14 czerwca 1986 do 2 września 2011 r. jako proboszcz, a później przez dwa lata będąc administratorem i po przejściu w stan senioratu przez cztery lata mieszkając przy wybudowanym przez siebie kościele filialnym w Dargobądziu. Wielokrotnie na łamach „Niedzieli” relacjonowaliśmy przebieg odbudowy dawnej wolińskiej tzw. katedry, która z niezwykłą pieczołowitością, misternie, cegła po cegle, wznosiła się z powojennych ruin. Ksiądz Prałat z ogromnym poświęceniem i zapałem doprowadził do tego, że 15 października 2000 r. abp Zygmunt Kamiński konsekrował wnętrze świątyni i można było w pełni sprawować tutaj Najświętszą Ofiarę i przybliżać wiernych do Boga. Kolejnym dziełem ks. prał. Jana był wybudowany kościół w Dargobądziu. Tam służył do ostatnich dni swego życia. Zasługą Księdza Prałata jest także troska o powstanie w archidiecezji Kapituły Kanoników z siedzibą przy kolegiacie w Wolinie (14 września 2008 r.).

W rocznicę śmierci ks. prał. Jana Ubermana 26 stycznia 2018 r. w murach Wolińskiej Kolegiaty sprawowana była uroczysta Eucharystia połączona z odsłonięciem i poświęceniem tablicy upamiętniającej dzieło kapłańskiego życia Księdza Prałata. Pod przewodnictwem abp. Andrzeja Dzięgi, w asyście obecnego prepozyta Kapituły ks. kan. Leszka Koniecznego oraz delegacji kanoników wolińskich, sprawowana była Msza św., w czasie której dostojny celebrans, nawiązując do wspominanych w ten dzień biskupów Tymoteusza i Tytusa, przypomniał także najbardziej charakterystyczne rysy osobowości Księdza Prałata, akcentując jego rozmodlenie i niezwykły hart ducha związany z całokształtem prac przy odbudowie świątyni. Wskazywał na heroizm i konsekwencję w działaniu, które sprawiły, że z ogromną determinacją bardzo wiernie kościół powrócił do dawnej świetności. Po udzieleniu pasterskiego błogosławieństwa licznie zebrani wierni przeszli pod boczny filar tuż pod sklepieniem chórowym, by być uczestnikami wzruszającego momentu odsłonięcia, a następnie poświęcenia tablicy, na której umieszczono następującą inskrypcję: „Jak miła, Panie, jest świątynia Twoja. W pierwszą rocznicę śmierci ks. prał. Jana Ubermana wdzięczni za 27 lat posługi duszpasterskiej w parafii św. Stanisława Biskupa, w parafii św. Mikołaja Biskupa, podniesienie z ruin XIII-wiecznej kolegiaty pw. św. Mikołaja Biskupa oraz troskę o kościoły filialne – parafianie wolińscy”. Uroczystego odsłonięcia tablicy dokonali: ks. kan. Wojciech Helak, minister Artur Balazs i Eugeniusz Jasiewicz – burmistrz Wolina. Metropolita Szczecińsko-Kamieński poświęcił tablicę, raz jeszcze wspominając ogromne zasługi Księdza Prałata dla Kościoła na ziemi wolińskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pierwsza Dama odwiedziła Hospicjum im. bł. Michała Sopoćki w Wilnie

2018-02-17 14:37

mik (KAI Wilno) / Wilno

W sobotę 17 lutego Agata Kornhauser-Duda, żona prezydenta RP, odwiedziła wileńskie Hospicjum im. bł. Michała Sopoćki. Placówka, prowadzona przez siostrę Michaelę Rak ze Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego, powstała w 2009 roku. Hospicjum działa od 6 lat, znajduje się w wyremontowanym specjalnie na ten cel budynku w południowej części miasta.

Grzegorz Jakubowski/KPRP/prezydent.pl

- Idea hospicyjna na Litwie w ogóle nie była znana - zauważyła s. Michaela Rak, założycielka hospicjum. Do Wilna przyjechała z Gorzowa Wielkopolskiego, gdzie także zajmowała się opieką nad chorymi, prowadząc tamtejsze hospicjum. Przypomniała, że już około 30 lat temu profesor Jacek Łuczak (specjalista w zakresie medycyny paliatywnej, założyciel największego w Poznaniu Hospicjum Pallium - MK) przyjeżdżał na Litwę z doświadczeniem hospicyjnym, ale zatrzymało się to na poziomie teoretycznym.


Hospicjum, prowadzone przez s. Michaelę jest jedyną tego typu placówką na Litwie choć, jak powiedziała, „były już tworzone (na Litwie - MK) łóżka paliatywne, ale na oddziałach szpitalnych”. - Hospicjum powstało dzięki tysiącom ludzi, którzy zaangażowali w jego działanie - tłumaczyła siostra Rak. Dyżur w hospicjum im. bł. Michała Sopoćki trwa 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Hospicjum rozpoczęło działalność w 2012 roku.

Wizyta Agaty Kornhauser-Dudy w Hospicjum im. bł. Michała Sopoćki rozpoczęła się kilka minut po godzinie 11:00 lokalnego czasu i trwała do południa. Pierwsza Dama spotkała się z pensjonariuszami tego wyjątkowego miejsca w atmosferze dyskrecji, bez towarzystwa kamer, w asyście m.in. Marcina Łapczyńskiego, dyrektora Instytutu Polskiego w Wilnie. - Klimat domu, społeczności rodzinnej, to uzewnętrzniło się podczas tego spotkania - podsumowała s. Michaela. - Na spotkanie z Agatą Kornhauser-Dudą przyjechały także bliskie naszemu sercu osoby: gospodarze i goście, przedstawiciele pracowników, rodzin chorych, kapłani - dodaje zakonnica.

W spotkaniu uczestniczyło ponad 60 osób.

- Spotkanie odbyło się w klimacie jedności. Spotkaliśmy się w grupach przedstawicielskich wszystkich, którzy na co dzień tworzą hospicyjną rzeczywistość. Jesteśmy bardzo wdzięczni pani Agacie Kornhauser-Dudzie za tę wizytę" - powiedziała s. Rak.

W trakcie spotkania Pierwsza Dama spotkała się z chorymi i rozmawiała z nimi w ciepłej i rodzinnej atmosferze. Wyświetlona została także prezentacja, na której zobrazowana została działalność ośrodka.

S. Rak pracuje obecnie nad otwarciem oddziału dziecięcego hospicjum. - Potrzeby ludzi dorosłych i dzieci i młodzieży różnią się - stwierdziła zakonnica. Oddział dziecięcy ma oferować opiekę pensjonariuszom poniżej 18 roku życia.

Wizyta pary prezydenckiej na Litwie w dniach 15-17 lutego związana jest z 100. rocznicą odrodzenia Państwowości Litewskiej. W czasie wizyty, poza udziałem w obchodach państwowych, para prezydencka wzięła udział także w Mszy świętej odprawianej w wileńskiej katedrze 16 lutego. Nabożeństwo odprawił arcybiskup metropolita wileński Gintaras Grušas.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Msza żałobna w seminarium za ks. prof. Jana Kowalskiego

2018-02-17 20:36

Kl. Michał Pierzchała, rok V

W dniu 16 lutego br. w kościele seminaryjnym pw. Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana w Częstochowie została odprawiona Eucharystia w intencji zmarłego ks. inf. prof. dr. hab. Jana Kowalskiego. Żałobnej Mszy św. przewodniczył bp dr Andrzej Przybylski.

Kl. Piotr Fedoryszak

W czasie homilii Ksiądz Biskup zaznaczył, że stajemy przed Bogiem przede wszystkim z ogromną wdzięcznością za dar życia i posługi śp. księdza Jana, który zawsze szczególną troską otaczał wspólnotę kandydatów do kapłaństwa.

Jego Ekscelencja zwrócił uwagę uczestników liturgii żałobnej na fakt, iż z pewnością zmarły ksiądz Jan tak bardzo troszczył się o kleryków, ponieważ wiedział, że tak dużo zależy w Kościele od kapłanów. Kaznodzieja wskazał na śp. księdza profesora jako na przykład kapłana, który najpierw troszczył się o Kościół, o sprawy Boże, o drugiego człowieka, a dopiero na końcu o samego siebie.

Zobacz zdjęcia: Eksporta śp. ks. prof. Jana Kowalskiego

Zmarły ks. inf. prof. Jan Kowalski pełnił liczne funkcje w Wyższym Częstochowskim Seminarium Duchownym. Był między innymi wykładowcą teologii moralnej, ojcem duchownym (1962-63), wicerektorem i prefektem studiów (1974-78) oraz rektorem naszego Wyższego Seminarium Duchownego (1978). Dobrodziej naszego Kościoła partykularnego odznaczał się autentycznym zaangażowaniem w kształcenie młodych pokoleń kapłanów oraz głęboką miłością do Kościoła Częstochowskiego. Jego troska wyrażała się przede wszystkim w braterskim wsparciu udzielanym wspólnocie alumnów w wymiarze intelektualnym, duchowym.

Nie sposób zapomnieć o ogromie dóbr materialnych, szczególnie przeznaczonych na sprawowanie kultu Bożego, naukę czy codzienne funkcjonowanie, które otrzymaliśmy dzięki otwartości serca śp. ks. prof. Jana. Stąd wyrażając naszą wdzięczność jako wspólnota księży przełożonych i profesorów oraz kleryków otoczyliśmy śp. księdza Jana modlitwą Liturgii Godzin oraz koronką do Bożego Miłosierdzia.

Zobacz zdjęcia: Msza żałobna katedrze

Ufamy, że dobry i miłosierny Pan przyjmie drogiego naszym sercom śp. ks. inf. prof. Jana Kowalskiego do swojej chwały. Wierzymy, że Bóg przebaczy mu grzechy popełnione wskutek ludzkiej ułomności i zakryje wszelką niedoskonałość swoją miłością.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem