Reklama

20. rocznica męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki

Nieustraszony obrońca prawdy

Marian Karpiński
Niedziela w Chicago 44/2004


„Ksiądz Jerzy Popiełuszko Sługa Boży, patriota, męczennik 1947-1984”/„Biały Kruk”

„Trzeba żyć bez zakłamania.
Obyś był zimny albo gorący.
Nie zachowasz w pełni godności,
gdy w jednej ręce będziesz nosił różaniec,
a w drugiej książeczkę przeciwnej ideologii.
Nie można jednocześnie służyć Bogu i mamonie [...]
Nie wolno nam zapomnieć prawdy,
że dla zachowania wolności
nigdy nie wolno poświęcić wiary
i godności dziecka Bożego”.
Ks. Jerzy Popiełuszko
29 stycznia 1984 r., Msza św. za Ojczyznę

Kościół, czcząc męczenników, pragnie podkreślić ich czyny heroiczne, które świadczą o wyjątkowej jedności z Bogiem. Osoba ks. Jerzego Popiełuszki jest dla nas wszystkich żyjących na przełomie tysiąclecia znakiem i darem Bożej Opatrzności dla całego Kościoła, a szczególnie dla Polski. Mieliśmy możliwość ujrzenia nieugiętego ducha tego Kapłana, przenikniętego wartościami ewangelicznymi, oddanego Bogu i Ojczyźnie w tak trudnych czasach komunistycznego zniewolenia. To właśnie Ksiądz Jerzy stał się kryształowym świadkiem Jezusa Chrystusa w okresie, gdy Kościół w Polsce cierpiał z powodu represji władz komunistycznych. To dzięki temu Kapłanowi wiele grup społecznych, a szczególnie „Solidarność”, odzyskało swoją suwerenność i poczuło się wolnymi, pociągając innych do stawania się odważnymi w walce o swoją ludzką godność. Kształtujące się wówczas struktury NSZZ „Solidarność” miały swoje mocne oparcie w osobie Księdza Jerzego jako krajowego duszpasterza „Solidarności”. To on był z robotnikami w chwilach ciężkich, w chwilach radości, smutku zwłaszcza podczas strajków i pacyfikacji fabryk. Poświęcił im swoje życie jak dobry pasterz, broniąc słowem i własną osobą zalęknionych, oddanych mu przez Boga swoich owiec. Jako zwierzchnik duchowy „Solidarności”, pozostawał zawsze w zgodzie z nauczaniem pasterzy Kościoła, głosząc prawdę bez kompromisów.
W 20. rocznicę męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki z inicjatywy organizacji Ruchu Odbudowy Polski w bazylice św. Jacka w Chicago została odprawiona Msza św. Uroczystości przewodniczył ks. Michał Osuch CR - proboszcz parafii w asyście ks. Franciszka Placzka z Krakowa i ks. Stanisława Jankowskiego, który wygłosił homilię. Kaznodzieja podkreślił m. in., że działanie Księdza Jerzego było do głębi przeniknięte nauczaniem Piotra naszych czasów - Jana Pawła II, który świętował właśnie 26. rocznicę wyboru na Stolicę Piotrową. Ksiądz Jerzy, podobnie jak Ojciec Święty, swoją działalność zawierzył nieustającemu orędownictwu Najświętszej Maryi Panny - Tej, która jest Matką nas wszystkich, utrudzonych i przygniecionych problemami codziennego życia.
W nastrój uroczystości wprowadził przybyłych program słowno-muzyczny przygotowany i przedstawiony przez Małgorzatę, Andrzeja i Kasię Kiesz. Ubogacił on zgromadzonych i przypomniał, że Ksiądz Jerzy poprzez przykład swojego życia nadal pogłębia w Polakach wrażliwość na prawdę i sprawiedliwość, dobro i piękno - wartości wypływające z nauczania Jezusa Chrystusa i Kościoła.
Po Mszy św. uczestnicy uroczystości udali się pod pomnik ks. Jerzego Popiełuszki, aby odmówić modlitwę o wyniesienie Sługi Bożego na ołtarze i wziąć udział w manifestacji patriotycznej. Uroczystość uświetniła orkiestra dęta pod batutą pana Ireneusza oraz poczty sztandarowe organizacji polonijnych.

Bp Czaja: Z całego serca przepraszam

2019-03-21 19:58

Drogi Panie Dariuszu,

Eliza Bartkiewicz/episkopat.pl

zwracam się do Pana tą drogą, ponieważ nie mam innej możliwości, a chcę się odnieść do słów Pana, które za pośrednictwem mediów skierował Pan w moją stronę.

Mój sekretarz i zarazem rzecznik Kurii Diecezji Opolskiej, ks. Joachim Kobienia wyjaśnił kolejny raz niektóre kwestie poruszone w Pana wypowiedzi. Mógłbym i ja, jeszcze coś dodać, ale nie to jest moim zamiarem.

Gorzkie słowa, jakie Pan skierował, wraz z mamą, w moją stronę, staram się zrozumieć i odczytuję je jako wyraz ogromnego bólu i cierpienia, i wielkiej traumy, które są pochodną straszliwego czynu pedofilii, którego dopuścił się wobec Pana, ks. Mariusz. Do tego doszły jeszcze rany związane z sytuacją w parafii, zwłaszcza niezrozumiała dla Pana modlitwa o zdrowie dla sprawcy. Chodzi o sytuację, która powstała jako nieprzewidziany rezultat obranej drogi dyskrecji, którą w dobrej wierze podjąłem, na prośbę Pana mamy. Jest mi bardzo przykro z tego powodu!

Z całego serca przepraszam Pana, podobnie jak w naszym pierwszym spotkaniu i w liście pasterskim, za to, czego dopuścił się wobec Pana ks. Mariusz. Przepraszam za wielką krzywdę, którą Panu wyrządził dopuszczając się przestępstwa pedofilii. Przykro mi też, że podjęta droga dyskrecji przysporzyła Panu, jeszcze więcej bólu i cierpienia.

Panie Dariuszu, boleję także bardzo nad stanem Pańskiego zdrowia i zarówno Panu, jak i mamie, oferuję konieczne wsparcie dla powrotu do pełni sił.

Szkoda, że odwołał Pan spotkanie, o które Pan prosił w środę popielcową. Być może udałoby się uniknąć tego wielkiego napięcia, które powstało. Ufam jednak, że Pan zachce się ze mną spotkać. Zawsze jestem gotów na takie spotkanie, w czasie którego mógłbym jeszcze raz, bardzo osobiście, Pana przeprosić. Niech Pan Bóg ma Pana w szczególnej opiece i uzdrowi wszelkie rany.

+ biskup Andrzej Czaja

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Brzezinka: Droga Krzyżowa w intencji trzeźwości narodu

2019-03-23 16:14

rk / Oświęcim (KAI)

„Nałogi zniewalają dziś równie silnie, co obozowe druty i mury” – mówił przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości, bp Tadeusz Bronakowski, podczas Drogi Krzyżowej w intencji trzeźwości narodu, która odbyła się dziś na terenie byłego obozu niemieckiego Auschwitz II-Birkenau.

MR
Droga Krzyżowa za drutami obozowymi ma swój głęboki wydźwięk

Ścieżkami obozowymi wśród ruin krematoriów, obok więziennych baraków, przeszło w wiosennym słońcu kilka tysięcy osób z całej Polski. Uczestnicy nabożeństwa rozważali Mękę Pańską, odmawiali Różaniec i dzielili się osobistymi świadectwami walki z nałogiem.

„Pośród ciszy, która krzyczy prawdą o minionych zbrodniach, dociera do nas głos o dzisiejszych dramatach. Będziemy wsłuchiwać się w świadectwa tych, którzy mówią dziś o innych wymiarach nędzy, ale którzy także dzielą się radością zwycięstwa na drodze odzyskania wolności. Dziś wspólnie popatrzymy prosto w oczy sprawie człowieka - człowieka XXI wieku” – powiedział bp Bronakowski.

Jak zauważył, współczesny człowiek jest więźniem licznych nałogów, w tym także uzależnienia od alkoholu. „Nałogi zniewalają dziś równie silnie, co obozowe druty i mury. Niszczą życie nie tylko uzależnionych. Jakże często płaczemy na ruinach zniszczonego życia, zaprzepaszczonych szans, utraconej nadziei” – mówił biskup.

Krzyż na czele procesji pasyjnej niósł ks. prałat Władysław Zązel, emerytowany duszpasterz trzeźwości diecezji bielsko-żywieckiej. Obok niego modlitwę intonował i prowadził rozważania diecezjalny duszpasterz trzeźwości ks. Piotr Leśniak. Obecny był także kapelan klubów abstynenckich ks. Józef Walusiak.

Pielgrzymi przyjechali do Oświęcimia z całego Podbeskidzia, ale także m.in. z Podhala, Kielecczyzny, Podkarpacia, Śląska oraz innych zakątków Polski. Modlitwę między kolejnymi stacjami dopełniały świadectwa uczestników – m.in. anonimowych alkoholików i przedstawicieli grup Al-Anon. Mówili oni o upadkach i zwycięstwach duchowych w swoim życiu, dziękowali za lata w trzeźwości, wsparcie modlitewne i duchowe.

„Panie Jezu, pragnę Ci podziękować za 19 lat trzeźwości, za 19 lat wolnego, szczęśliwego życia. Pragnę podziękować mojej żonie i tych wszystkim, których postawiłeś na drodze mojej trzeźwości” – powiedział Kazimierz.

Beata, inna uczestniczka sobotniej modlitwy w Miejscu Pamięci, wyznała, że jest alkoholiczką i od wielu lat nie ma kontaktu ze swym 31-letnim synem. „On tego kontaktu ze mną nie chce. To też wynik mojego pijanego, nieuczciwego i grzesznego życia. Modlę się za niego codziennie, modlę się też za córkę, która odeszła do Boga” – dodała, prosząc o modlitewne wsparcie uczestników nabożeństwa.

O swoim życiu z nałogiem opowiedziało w sumie kilkanaście osób. Wszyscy wyrażali wdzięczność, że dziś dzięki wspólnotom, grupom abstynenckim mogą żyć w trzeźwości, ciesząc się swoim życiem i najbliższymi. W nabożeństwie udział wzięły także całe rodziny.

Uczestnicy przemierzyli ponad dwukilometrową trasę. Ostatnia stacja Drogi Krzyżowej usytuowana była przy kościele w Brzezince, mieszczącym się w niedoszłej komendanturze obozu, budynku wzniesionym przez więźniów KL Auschwitz II-Birkenau.

Sobotnie modlitwy w intencji trzeźwości zakończyła Msza św. w kościele pw. św. Maksymiliana Kolbego w Oświęcimiu.

Nabożeństwa Drogi Krzyżowej na terenie byłego obozu niemieckiego w Brzezince organizuje od 1986 roku Bractwo Trzeźwości, funkcjonujące przy oświęcimskiej parafii jako wspólnota formacyjna. Działa poprzez modlitwę, świadectwo oraz przez propagowanie trzeźwego stylu życia. W cotygodniowych spotkaniach biorą udział osoby uzależnione, trzeźwiejący alkoholicy i abstynenci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem