Reklama

Filadelfia: duchownym nie wolno błogosławić związków homoseksualnych

2018-02-11 16:39

st (KAI) / Filadelfia

Guillaume Paumier / Foter.com / CC BY

„W żadnym wypadku kapłan lub diakon archidiecezji nie może uczestniczyć, być świadkiem lub pełnić jakiekolwiek obowiązków w związku cywilnym osób tej samej płci, ani też w żadnej ceremonii religijnej, która usiłuje pobłogosławić takie wydarzenie” – napisał do duchownych archidiecezji filadelfijskiej abp Charles J. Chaput.

W swoim dokumencie metropolita Filadelfii zaznaczył, że jego decyzja nie ma na celu odrzucenia osób dążących do zawarcia takiego związku, ale raczej wynika z konieczności jasnego wyrażenia prawdy o naturze małżeństwa, rodziny oraz godności ludzkiej płciowości. Nawiązując do niedawnych wypowiedzi niektórych przedstawicieli Kościoła niemieckiego, dopuszczających możliwość jakieś formy błogosławienia związków homoseksualnych w określonych przypadkach, podkreśla swój niepokój związany z brakiem roztropności osób wypowiadających takie opinie. Wskazuje, że ewentualne ceremonie tego typu oznaczają w istocie wsparcie dla ludzi w ich aktualnej sytuacji życiowej – czyli życia w związku homoseksualnym. „Nie ma miłości ani miłosierdzia bez prawdy, tak jak nie ma miłosierdzia bez sprawiedliwości uzasadnionej i kierującej się prawdą” – przypomniał abp Chaput.

Metropolita Filadelfii zaznaczył, że należy traktować wszystkich ludzi z szacunkiem i troską duszpasterską, na jaką zasługują jako dzieci Boże z przyrodzoną godnością, co obejmuje także osoby o skłonnościach homoseksualnych. Ponadto nie ma prawdy, żadnego prawdziwego miłosierdzia i autentycznego współczucia w błogosławieniu postępowania, które oddala ludzi od Boga. Abp Chaput dodał, że każda osoba ma „prawo do usłyszenia prawdy”, co może być czasem niewygodne. Zaznaczył, że duszpasterze muszą być „klarowni, uczciwi i roztropni w swoich działaniach i słowach”, aby nie wprowadzać zamieszania. Przypomniał słowa Pana Jezusa: „Prawda was wyzwoli” (J 8.32) i podkreślił, że nadal istnieje konieczność jasnego wykładu prawdy. „Stwarzanie zamieszania wokół ważnych prawd naszej wiary, bez względu na to, na ile kieruje się ono intencją pozytywną, czyni tylko zadanie trudne jeszcze trudniejszym” – stwierdził metropolita Filadelfii.

Tagi:
USA homoseksualizm homozwiązki

Samo nic się nie obroni

2018-06-19 11:34

Michał Karnowski
Niedziela Ogólnopolska 25/2018, str. 35

Wciąż mamy siostry, księży i biskupów, którym chce się walczyć o swój Kościół, świeckich, którzy nie chcą iść w paradach zniszczenia, media, które stawiają opór kłamstwu

pixabay.com

Za nami tzw. Parada Równości, której obsceniczność powoli zbliża się do scen znanych z zachodnich stolic.

Co jest istotą tego wydarzenia? Zmuszenie jednostek i społeczeństw, by porzuciły swoje przekonania, odrzuciły niesmak i estetyczną niechęć i przyłączyły się do wielkiej rewolucji kulturowej. Dlatego tak wielką wagę przywiązują organizatorzy tych marszów do oprawy medialnej, wsparcia ze strony wielkich koncernów, listów poparcia ze strony ambasadorów. To wszystko ma wskazywać ludziom, gdzie są siła, władza i wpływy. Przekaz jest prosty: jeśli pójdziesz z nami, wybierzesz przyszłość i wygodne życie – podobnie jak kiedyś wybierano pochody komunistyczne. Jeżeli staniesz z boku, możesz się zakwalifikować do „homofobów”. A wszystko pod sztandarem tego, co w człowieku było zawsze intymne, prywatne – seksualności. Gdy kiedyś świat jednak znormalnieje, nasi następcy ze zdziwieniem pokręcą głowami, jak nisko upadliśmy.

No właśnie, a jeśli jednak świat nie znormalnieje? Ile jeszcze Zachód może wytrzymać ciągłej destrukcji tradycyjnych wartości? Jego dobrobyt wziął się z siły rodziny, ciężkiej pracy, szacunku dla wartości. Dziś korzysta z tego, co wypracowały kolejne pokolenia. Można powiedzieć, że żyje z oszczędności, ze zgromadzonego przez przodków kapitału społecznego. Ale to się kiedyś skończy. W jaki sposób? Tak jak w starożytnym Rzymie czy w I Rzeczypospolitej – zabraknie woli walki, zabraknie gotowych do obrony starego świata. Bo w imię czego mieliby się bić? Tęczowej flagi? Wolności zabijania nienarodzonych? Żart.

Przy okazji parady promował się kandydat na prezydenta stolicy – pan Rafał Trzaskowski. Podzielił się z dziennikarzami taką myślą: „Silny naród nie powinien się bać ani swojej historii, ani swojej różnorodności. Nasza tradycja obroni się sama, bo jest silna. Tak samo rodzina”. Ładnie to dla wielu uszu brzmi, uspokajająco, zwalniająco, usypiająco, ale to wyjątkowo nieprawdziwa teza. Samo nic się nie obroni, a już na pewno nie tradycja, wiara i cywilizacja. Wystarczy spojrzeć na Zachód, przeanalizować tamtejsze doświadczenie. Pierwszym krokiem było to, co próbuje nam się dzisiaj narzucić: relatywizm, przyjęcie, że żadna postawa, żaden pogląd, żadna religia nie jest gorsza od innej, nic nie ma znaku dodatniego, wszystko przez sam fakt istnienia powinno być uznane za cenne – tak samo cenne. Wskutek takiej ideologii pustoszeją kościoły, najpierw duchowo, a następnie fizycznie. Ostatnim etapem jest przeróbka świątyń, już nikomu niepotrzebnych, na muzea, dyskoteki czy meczety.

Rozpodróżowani Polacy (jesteśmy w miłości do zwiedzania w czołówce Europy) mieli to szczęście, że mogli się o tym przekonać na własne oczy. Zadziałało trochę jak szczepionka: każdy mógł się przekonać, że wbrew temu, co twierdzi pan Trzaskowski, nie ma tradycji tak silnej, by nie dało jej się złamać od wewnątrz, uczynić wielkie katedry Francji i Niemiec martwymi, by nie można jej zalać milionową migracją np. islamskich grup.

Na jak długo tej szczepionki wystarczy? Wciąż mamy siostry, księży i biskupów, którym chce się walczyć o swój Kościół, świeckich, którzy nie chcą iść w paradach zniszczenia, media, które stawiają opór kłamstwu. Polska jest jak nigdy na rozdrożu, a presje są ogromne. Różnie może potoczyć się nasz los. Ale jednego musimy być świadomi: wciąż każdy z nas może działać, mówić, walczyć. Na Zachodzie w większości społeczeństw jest to już niemożliwe. Polityczna poprawność i terror parad paraliżują wszystkich. U nas wciąż jeszcze można stawiać opór. Ale właśnie po to, byśmy tego nie czynili, jeden czy drugi wmawia nam, że „tradycja obroni się sama”. Nie dajmy się nabrać.

Michał Karnowski
Publicysta tygodnika „Sieci” oraz portalu internetowego wPolityce.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Abp Depo: prawdziwa wspólnota jest budowana na prawdzie

2018-06-20 13:38

Ks. Mariusz Frukacz

„Prawdziwa wspólnota zachodzi wówczas, kiedy jest budowana na prawdzie i zaufaniu. Prawda, zaufanie i wspólnota, to są nasze zadania i przedmiot naszej modlitwy” – mówił 20 czerwca abp Wacław Depo na rozpoczęcie Mszy św. w kościele pw. Najświętszego Imienia Maryi w Częstochowie, w intencji pracowników i studentów Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza w Częstochowie. Modlono się na niej za wspólnotę nowej uczelni w tym mieście.

Ks. Mariusz Frukacz

Przed rozpoczęciem Mszy św. metropolita częstochowski poświęcił nowy sztandar Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza w Częstochowie.

W homilii abp Depo przypomniał słowa św. Jana Pawła II do rektorów wyższych uczelni w Polsce z 1999 r. „Stają dzisiaj przed nauką — a w tym także przed nauką polską — wielkie wyzwania. Niebywały rozwój nauk i postęp techniczny rodzi fundamentalne pytania o granice eksperymentu, o sens i kierunki rozwoju technicznego, o granice ingerencji człowieka w przyrodę i środowisko naturalne. (...) Dlatego też tak ważna jest ciągła pamięć o tym, iż autentyczna wolność badań naukowych nie może abstrahować od kryterium prawdy i dobra. Troska o sumienie moralne i o poczucie odpowiedzialności za człowieka ze strony ludzi nauki, urastają dziś do rangi podstawowych imperatywów” – mówił papież.

- Te słowa są bardzo aktualne w sytuacji obdarowania nas z jednej strony darem uniwersytetu, ale z drugiej strony wielkim zobowiązaniem dziś i na przyszłość – podkreślił abp Depo.

Na zakończenie Mszy św. prof. dr hab. Anna Wypych-Gawrońska, rektor Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza w Częstochowie podziękowała za modlitwę, aby „społeczność uniwersytecka szła drogą wolności, prawdy i dobra”.

Po zakończeniu Eucharystii orszak złożony z Senatorów i Akademików przemaszerował do budynku Uniwersytetu. W drodze na uczelnię uczestnicy uroczystości złożyli kwiaty przed pomnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego na Placu Biegańskiego.

Następnie podczas uroczystego zgromadzenia Senatu uczelni odbyło się m.in. nadanie tytułu Doktora Honoris Causa Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza w Częstochowie prof. dr. hab. Stanisławowi Gajdzie z Instytutu Polonistyki i Kulturoznawstwa Uniwersytetu Opolskiego, specjalizującego się w językoznawstwie polskim i słowiańskim.

Uniwersytet Humanistyczno-Przyrodniczy im. Jana Długosza w Częstochowie powstał z przekształcenia Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie. To doniosłe dla całego środowiska akademickiego wydarzenie miało miejsce 1 czerwca 2018 roku.

Dzieje Uczelni sięgają jednak 1971 r. Dzięki decyzji ówczesnej Rady Ministrów powstała Wyższa Szkoła Nauczycielska. W 1974 przekształcono ją w Wyższą Szkołę Pedagogiczną. Kolejnym ważnym wydarzeniem w historii Uczelni była zmiana nazwy Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Częstochowie na Akademię im. Jana Długosza w Częstochowie - 1 października 2004 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież przybył do Genewy

2018-06-21 11:18

tom (KAI) / Genewa

Franciszek przybył 21 czerwca do Genewy. Wiozący go samolot włoskich linii lotniczych Alitalia A321 wylądował na lotnisku "Cointrin" o godz. 10.04 W trakcie dziesięciogodzinnej „pielgrzymki ekumenicznej” papież odwiedzi siedzibę Światowej Rady Kościołów (ŚRK) z okazji 70. rocznicy jej istnienia, spotka się ze studentami z Instytutu Ekumenicznego w Bossey i odprawi Mszę świętą dla szwajcarskich katolików. Jest to piąta w historii papieska wizyta w Szwajcarii i 23. podróż zagraniczna Franciszka.

Grzegorz Gałązka

Na lotnisku Ojca Świętego powitały władze Konfederacji Szwajcarskiej: prezydent Alain Berset, dwoje radców federalnych - Doris Leuthard i Ignazio Cassisa, przewodniczący Rady Narodowej Dominique de Buman, delegacja władz Genewy, episkopat Szwajcarii z jego przewodniczącym bp. Charlesem Morerodem - ordynariuszem Lozanny, Genewy i Fryburga a także przewodniczący Szwajcarskiej Federacji Kościołów Protestanckich (SEK) Gottfried Locher.

U stóp samolotu dwoje dzieci w tradycyjnych strojach wręczyły gościowi bukiet kwiatów. Odbyła się prezentacja delegacji, odegrano hymny Watykanu i Szwajcarii i oddano honory wojskowe.

Po powitaniu papież spotkał się prywatne z prezydentem Szwajcarii w sali lotniska. Przed trwającą prawie pół godziny rozmową wymieniono się prezentami. Franciszek ofiarował prezydentowi Bersetowi kopię ozdobnego druku z podobizną pierwszego dowódcy Papieskiej Gwardii Szwajcarskiej Kaspara von Silenena. Scena przedstawia wjazd papieża Juliusza II (1503-13) do Rzymu w marcu 1507 roku, powracającego po zwycięstwie nad Giovannim Bentivoglio i po odbiciu Bolonii.

Podczas genewskiej wizyty Franciszkowi towarzyszą: sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin, substytut ds. ogólnych w Sekretariacie Stanu abp Giovanni Angelo Becciu i przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan Szwajcar kard. Kurt Koch.

Po rozmowie z prezydentem papież udał się do siedziby Światowej Rady Kościołów, gdzie odbędzie się modlitwa ekumeniczna a Ojciec Święty wygłosi kazanie.

Kolejnym punktem programu będzie obiad z kierownictwem ŚRK w Instytucie Ekumenicznym w Bossey koło Genewy. Powstał on w 1946 r. z inicjatywy ówczesnego sekretarza generalnego Rady Willema Visser’t Hoofta, jako zaplecze intelektualne dla jej działalności.

O 15.45 ponownie w Ośrodku ŚRK odbędzie się spotkanie ekumeniczne. W jego trakcie Franciszek wygłosi przemówienie. Podczas wizyty w siedzibie ŚRK Ojciec Święty spotka się z delegacją chrześcijan Korei Północnej. Chrześcijanie obydwu części Korei obecni będę w Genewie podczas tej wizyty. Od 1984 roku zarówno Korea Północna, jak i Korea Południowa należą do Światowej Rady Kościołów.

ŚRK powstała ona 1948 r. w Amsterdamie na fali powojennego ruchu ekumenicznego. Zrzesza 345 Kościołów i wspólnot kościelnych, do których należy w sumie ponad 500 mln chrześcijan w 110 krajach. Kościół katolicki nie jest członkiem Rady, ale od 1965 stale z nią współpracuje.

Następnie papież będzie przewodniczył Mszy św. w Pałacu Wystaw i Kongresów Palexpo. W jej trakcie wygłosi homilię. Udział w tej liturgii potwierdzili wszyscy członkowie Konferencji Biskupów Szwajcarii. Obok nich w papieskiej Mszy św. będą też uczestniczyć trzej biskupi z Francji. Ponadto zapowiedziało swój udział ponad 500 księży i diakonów, głównie ze Szwajcarii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem