Reklama

„Jałmużna Wielkopostna”

2018-02-14 08:03


Do akcji włączają się szkoły i parafie na terenie całego kraju. Trafi do nich ponad 650 tysięcy Skarbonek Wielkopostnych. W Środę Popielcową rozpoczyna się kolejna „Jałmużna Wielkopostna”, w tym roku pod hasłem „Dar Juniora dla Seniora”. Datki uzbierane w Skarbonkach przez dzieci i młodzież trafią do osób starszych i chorych.

Poprzez akcję organizatorzy chcą uwrażliwić dzieci oraz całe rodziny na potrzeby starszych i chorych, którzy często czują się samotni, zaniedbani i niepotrzebni.

„Jałmużna Wielkopostna” to mała ofiara, która przybiera formę dobrowolnej rezygnacji z przyjemności materialnej lub poświęcenia czasu na wysłuchanie, wsparcie i zrozumienie drugiej osoby. Zebrane w Skarbonkach środki zostaną wykorzystane przez Caritas diecezjalne na zaspokojenie potrzeb seniorów.

– Bardzo bym chciał, żeby jałmużna stała się dla wszystkich prawdziwym, autentycznym stylem życia! Bardzo bym chciał, abyśmy, jako chrześcijanie, brali przykład z apostołów i widzieli w możliwości dzielenia się z innymi naszymi dobrami konkretne świadectwo komunii, jaką żyjemy w Kościele – pisze papież Franciszek w orędziu na Wielki Post 2018.

Reklama

„Jałmużna Wielkopostna” jest ekumeniczną akcją charytatywną organizowaną przez Caritas Kościoła Katolickiego, Eleos Kościoła Prawosławnego oraz Diakonię Kościoła Ewangelickiego. Akcja odbywa się po raz. 23.

Głównym punktem konferencji inauguracyjnej będzie złożenie pierwszych Skarbonek Wielkopostnych przez dzieci z Publicznego Przedszkola „Kwiatki Świętego Franciszka” w Warszawie.

Do „Jałmużny” można również dołączyć wysyłając charytatywny SMS z hasłem POMAGAM pod numer 72052 (koszt: 2,46 zł z VAT) lub dokonując wpłaty na konto Caritas Polska z dopiskiem „Jałmużna Wielkopostna”.

Tagi:
jałmużna Wielki Post

Dojrzewanie miłości

2018-02-22 10:40

Ks. Paweł Borowski
Edycja toruńska 8/2018, str. I

Wielki Post wielu osobom kojarzy się z nieustanną udręką, wyrzeczeniami, postami i smutkiem. Tymczasem to cudowny czas rozwoju duchowego, radości płynącej z okazywanego dobra i dojrzewania miłości

Ks. Paweł Borowski
Bp Andrzej posypuje głowy popiołem

Środa Popielcowa – dzień, który gromadzi w kościołach rzesze wiernych, jest niczym linia startowa w biegu po wieczność. Ustawiają się na niej prawie wszyscy. Ilu jednak ukończy ten bieg, nie wycofa się w połowie drogi? Bieg ten jest niewątpliwie wymagający, ale cel jest dostępny dla każdego, wystarczy chcieć.

W przeżywanie Wielkiego Postu wpisana jest myśl o przemijalności życia. Powinna jej towarzyszyć jednak myśl o tajemnicy Zmartwychwstania. Śmierć nie jest końcem. Ona jest etapem życia, a za jej progiem rozpoczyna się to, czego ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało.

Przypominają nam o tym Księża Biskupi, którzy razem z nami rozpoczęli ten zapierający dech w piersiach bieg. Bp Andrzej wezwał każdego do czujności, byśmy nie przespali czasu, który daje nam Bóg. Zaznaczył, że jest to okazja do przemiany życia.

– Czas Wielkiego Postu to czas sposobny, abyśmy w naszym życiu osobistym, zwłaszcza w życiu duchowym, naprawili to, co się zepsuło, oraz umocnili to, co słabe w naszej miłości do Boga i bliźniego – mówił. Wskazał, że każdy z nas jest wezwany do pracy nad sobą. – Chodzi o to, byśmy odwracając się do grzechu i zwracając się ku Bogu, oczyścili się wewnętrznie i wypalili nasze grzechy – dodał.

Z kolei bp Józef Szamocki stwierdził, że Wielki Post to czas, w którym chcemy uświadomić sobie na nowo tajemnicę dziecięctwa Bożego, to czas, w którym powracamy w ramiona Ojca. – Każdy z nas nosi w sobie zranienie fałszywą miłością własną – dodał, zaznaczając, że czas pokuty jest okazją do dojrzewania w prawdziwej miłości, która pochodzi od Boga.

Jako przykłady postaci, które doskonale współpracowały z łaską i nie zmarnowały szansy danej przez Boga, bp Józef wymienił św. Pawła i Dobrego Łotra. Dobre przeżycie Wielkiego Postu nie polega na realizacji swoich planów, lecz na współpracy z wolą Boga. Tylko wówczas dojrzeje w nas prawdziwa miłość.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Poczta Polska emituje znaczek z wizerunkiem Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży

2018-02-23 13:39

abd, Poczta Polska / Warszawa (KAI)

Znaczek z wizerunkiem Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży wprowadza Poczta Polska z okazji przypadającej w tym roku 75. rocznicy objawień maryjnych na warszawskich Siekierkach. Znaczek o nominale 2,60 zł będzie dostępny od soboty 24 lutego.


Znaczek pocztowy przedstawiający wizerunek Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży zaprojektował Bożydar Grozdew, umieszczając na nim obraz Maryi czczonej pod tym wezwaniem, namalowany przez Marię Wollenberg-Kluzę. Artystka jest autorką dwóch wizerunków, na których przedstawiła pierwsze ukazanie się Maryi na Siekierkach oraz wspólne objawienie się Jezusa i Maryi. Obraz Matki Bożej został przez nią namalowany wg wizji z objawień Władysławy Papis zd. Fronczak z dn. 8 września 1943 r. Wizjonerka w następujący sposób opisała to wydarzenie:

"Zobaczyłam Matkę Najświętszą, ale jakże inaczej wyglądała. Miała około 40 lat. Na białą suknię miała narzucony królewski płaszcz koloru chabrowego obramowany złotym szlakiem, spięty złotą klamrą. Na ręku trzymała Dzieciątko w białej sukieneczce. Włosy miała kasztanowego koloru. Na głowie kopulastą koronę. Dzieciątko też miało koronę. Od całej postaci biła powaga i majestat. To była królowa. Patrzyła na nas z miłością, uśmiechała się".

Objawienia Najświętszej Marii Panny i Jezusa Chrystusa, których świadkiem była jako dziecko Władysława Fronczak od 3 maja 1943 r. do 15 września 1949 r. zapoczątkowały kult Matki Bożej na warszawskich Siekierkach. Od początku tych wydarzeń, mieszkańcy Warszawy gromadzili się w miejscu objawień na wspólną modlitwę.

W 1980 r. kard. Stefan Wyszyński powierzył opiekę nad miejscem objawień wraz z kaplicą zakonowi pijarów, których charyzmatem jest troska o wychowanie dzieci i młodzieży, zwłaszcza ubogich, w duchu mądrości i pobożności.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Florczyk: Episkopat interesuje się sportem nie od strony sukcesów, ale budowania piękna człowieka

2018-02-25 10:24

dziar / Kielce (KAI)

Jako delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Sportowców chcę podkreślić, że jesteśmy zainteresowani nie tyle sukcesami sportowców, metodami treningów i w ogóle techniczną stroną sportu, ale formacją przez sport i budowaniem w ten sposób piękna człowieczeństwa – mówi KAI bp Marian Florczyk, komentując kończące się Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Korei Południowej.

Bartkiewicz / Episkopat.pl
bp Marian Florczyk

Biskup podkreśla, że sport ma moc czynienia ludzi pięknymi, co wypływa z idei chrześcijańskiej, o czym nauczał m.in. św. Paweł. Zauważa, że pomoc ze strony duszpasterzy dotyczy nie tylko czasu igrzysk, mistrzostw, czy jakichkolwiek ważnych zawodów, ale także codzienności, co jest przedmiotem troski Episkopatu.

- Jeden z poprzednich prezesów Polskiego Komitetu Olimpijskiego Stefan Paszczyk (mianowany w 1997) pozytywnie odpowiedział na projekt współpracy, choć nie był blisko Kościoła; zaproponowałem mu pomoc duszpasterską, a on przyznał, że współpraca na tym polu jest wskazana i potrzebna – opowiada bp Florczyk.

Od tamtego czasu datuje się pomoc duszpasterska podczas igrzysk olimpijskich i poznawanie przez polskich duszpasterzy - pracy kapelanów w innych krajach. – U nas to była nowość, choć np. kapelani sportu w Austrii towarzyszą sportowcom od czasów II wojny światowej. Pamiętam, jak z zazdrością w latach 80. obserwowałem we Włoszech współpracę kapelanów z drużyną piłkarską A.S. Roma, u nas to było absolutnie niemożliwe – wyjaśnia bp Florczyk.

- Przedmiotem troski Episkopatu jest, aby ludziom sportu służyli nie tylko kapelani centralni, ale aby byli oni także w diecezjach, w klubach sportowych, aby propagowali idee sportu, byli przy sportowcach ze słowem wsparcia, nadziei, dobrej rady, by raczej unikali tego, co stanowi o technice sportu, a koncentrowali się na sprawach człowieczeństwa – wyjaśnia.

Biskup tłumaczy, że właśnie w takich celach była proszona na Zimowe Ikrzyska Olimpijskie w Korei Południowej delegacja duszpasterzy, w tym z Polski, co odbyło się na osobiste zaproszenie i dzięki życzliwemu nastawieniu prezesa MKOL Thomasa Bacha.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem