Reklama

Rocznica objawienia obrazu „Jezu, ufam Tobie”

2018-02-22 12:14

Agnieszka Bugała

pl.wikipedia.org
Eugeniusz Kazimirowski, Jezu ufam Tobie, 1934

S. Faustyna przyjeżdża do domu w Płocku w maju, lub w czerwcu 1930 r. Rok później 22 lutego 1931r. widzi Pana Jezusa i notuje w „Dzienniczku”:


„Wieczorem, kiedy byłam w celi, ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony, a drugi blady. (…) Po chwili powiedział mi Jezus: Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu, ufam Tobie” (Dz. 47).

Ale dopiero 2 stycznia 1934r. w Wilnie rozpoczyna się malowanie obrazu wg instrukcji przekazanej Świętej przez samego Jezusa. W tym dniu s. Faustyna pierwszy raz udaje się do malarza Eugeniusza Kazimirowskiego, który ma malować obraz Miłosierdzia Bożego. W czerwcu, gdy obraz jest ukończony, Siostra Faustyna płacze, że Pan Jezus nie jest tak piękny, jak Go widziała…

Reklama

Dziś, 22 lutego 2018 r. mija 87 lat od chwili, gdy Pan Jezus poprosił s. Faustynę o namalowanie obrazu. Wiele kościołów szczególnie dziś zaprasza na Koronkę do Bożego Miłosierdzia o godz. 15.00.

Tagi:
obraz obraz Faustyna

Niezwykłe losy obrazu Chełmońskiej Pani

2018-06-06 12:21

Wojciech Wielgoszewski
Edycja toruńska 23/2018, str. IV

Wyobrażenie Matki Brzemiennej w świątyni parafialnej w Chełmoniu od czterech stuleci cieszy się szczególnym nabożeństwem. W XVIII wieku Jej wizerunek ozdobiono koroną. Dzieje tego znaku królewskości okazały się burzliwe. 30 czerwca br. biskup toruński Wiesław Śmigiel nałoży na skronie Chełmońskiej Pani nową koronę, dar parafian pobłogosławiony przez papieża Franciszka

ks. Paweł Borowski
Kościół pw. św. Bartłomieja w Chełmoniu

Napołudniu dekanatu kowalewskiego, w Chełmoniu, stoi pamiętający początek XIV wieku kościół parafialny pw. św. Bartłomieja. W gotyckiej budowli z czerwonej cegły znajduje się ołtarz z wizerunkiem Matki Bożej rozradowanej łaską Niepokalanego Poczęcia. Sława wyobrażenia chełmońskiej Madonny, której miejscowi czciciele przypisywali liczne cuda uzdrowienia, dotarła do Rzymu i w 1757 r. papież Benedykt XIV mocą specjalnego rozporządzenia udzielił tutejszej parafii przywileju odpustu zupełnego na uroczystości: Ofiarowania Pańskiego, Nawiedzenia, Wniebowzięcia, Niepokalanego Poczęcia i Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Szczególnie tłumną adoracją cieszył się wizerunek Matki Chełmońskiej w dniach odpustów 2 lipca i 8 września.

Wyobrażenie Maryi Brzemiennej

Obraz z początku XVII wieku pędzla nieznanego artysty od zawsze zachwycał wiernych ze względu na niezwykłą, pełną wdzięku urodę i łagodne wejrzenie Maryi, która odwróciła wzrok od lektury, by z miłością spojrzeć prosto w oczy swoim czcicielom; każdy z patrzących ma wrażenie osobistego kontaktu z Patrzącą. Słowo „Magnificat” rozpoczynające Psalm 103, widoczne na stronie otwartej książeczki w lewej dłoni Panny Najświętszej (które zobaczylibyśmy po zdjęciu z obrazu srebrnej sukienki) oraz wyobrażenie Ducha Świętego w postaci gołębicy w lewym górnym rogu, nasuwają skojarzenie ze sceną Zwiastowania (Łk 1, 26-55). Stąd przypuszczenie, że artysta zasugerował w ten sposób błogosławiony stan dziewczyny z Nazaret, już Matki Boga. W czasach saskich cześć dla Maryi wyrażano m.in. nakładaniem na Jej wizerunki sukienek z drogocennego metalu i podkreślaniem Jej królewskości insygniami monarszymi. Także na obraz chełmoński nałożono w połowie XVIII wieku rokokową srebrną pozłacaną, misternie żłobioną i zdobioną sukienkę, a głowę, na oryginale otoczoną delikatną aureolą, zwieńczono koroną. Nad nią dla wzmocnienia przekazu o Zwiastowaniu, umieszczono 12 gwiazd („a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. A jest brzemienna” (Ap 12, 1-2)).

Kosztowało to sześć ówczesnych grzywien srebra (w XVIII wieku tzw. grzywna kolońska liczyła ok. 234 g) i sześć dukatów na pozłocenie. Obraz, pod którym znajdowało się ok. 20 drogocennych wotów, był obramowany brokatowymi firanami. Odwiecznym zwyczajem przed obrazem paliły się nieustannie 4 świece.

Renowacja i powrót

Kopcące świece, wilgoć, odpryskiwanie farby, uszkodzenia powstałe po wbijaniu w malowidło gwoździ mocujących koronę i gwiazdy, wszystko to sprawiło opłakany stan obrazu. Decyzją proboszcza ks. Władysława Grochockiego, przy wsparciu parafian i biskupa chełmińskiego Stanisława Wojciecha Okoniewskiego w 1928 r. został przekazany do renowacji w ręce najwybitniejszego wtedy mistrza sztuki konserwatorskiej, prof. Jana Rutkowskiego. Wcześniej w jego pracowni na Zamku Królewskim w Warszawie dawny blask odzyskały m.in. wizerunki Czarnej Madonny, Matki Bożej Ostrobramskiej i ołtarz Wita Stwosza. Po 4 miesiącach odnowiony wizerunek Chełmońskiej Pani powrócił „do domu”, witany po królewsku. 7 września przybył z Warszawy do Kowalewa, skąd ze stacji kolejowej został przeniesiony w procesji do fary drogą ozdobioną kwiatami i bramami triumfalnymi. W kościele pw. św. Mikołaja odbyły się uroczyste Nieszpory, po których czuwała przy obrazie nocna straż honorowa. 8 września, w sobotę, o godz. 10 ruszyła procesja udekorowaną drogą w kierunku Chełmonia, gdzie czekał z wiernymi proboszcz ks. Grochocki w towarzystwie bp. Konstantyna Dominika, „którego biskup ordynariusz dr Okoniewski raczył w ojcowskiej swej dobroci na te uroczystości w Chełmoniu przysłać [jako] swego delegata” („Słowo Pomorskie” nr 2015/1928). Obraz poświęcony przez Księdza Biskupa na cmentarzu umieszczono następnie w ołtarzu głównym kościoła, gdzie odprawiono uroczystą Sumę. Po południu przed odnowionym obrazem Maryi ukazującym na Jej przykładzie działanie Ducha Świętego tuż po uroczystych Nieszporach odbyło się bierzmowanie. W niedzielę 9 września odbyły się uroczystości odpustowe z udziałem liczniejszej niż zwykle liczby pielgrzymów.

Świętokradcy i dobrodzieje

3 marca 1932 r. złodzieje (jeden z pobliskiej osady Kałdunek) zdarli z obrazu sukienkę, koronę, gwiazdy, sznury korali i wota, a po rozbiciu tabernakulum „kielich zabrali, hostię podeptali” – jak dowiadujemy się z listu Marii de Phull, właścicielki majątku Franksztyn znajdującego się w obrębie parafii. Nazywana przez miejscowych „panią Franksztyńską” wielka patriotka i czcicielka Chełmońskiej Pani, opisała po 34 latach w liście do proboszcza ks. Jana Kaznowskiego okoliczności odzyskania zrabowanych przedmiotów. W sobotę rano, 2 dni po rabunku, pewna kobieta wyjawiła jej miejsce ukrycia złodziejskiego łupu. Pani Maria udała się po jego odzyskanie z ówczesnym proboszczem ks. Aleksandrem Ziemskim w ślad za tajemniczą przewodniczką, która po dotarciu do celu zniknęła bez śladu. Tu następuje opis przeprawy promem przez Drwęcę z Elgiszewa do Ciechocina i sensacyjnego odnalezienia łupu ukrytego w studni („zbiegł się cały Ciechocin”). Pani de Phull podkreśla w liście, że koronę z „ukochanego obrazu Najświętszej Matki” odzyskano w sobotę (w tradycji Kościoła dzień Matki Jezusa). Na pamiątkę odnalezienia zawsze w sobotę paliło się światło przed Jej obrazem we frankszyńskim dworze i na parafii u ks. Ziemskiego. Sprawa kradzieży odbiła się echem w pomorskiej prasie (m.in. „Słowo Pomorskie”, „Pielgrzym”); z relacji gazetowej dowiadujemy się, że dwóch złodziei skazano na 5 lat więzienia.

W 1966 r. wkrótce po trwającej 2 lata konserwacji obrazu ponownie skalała go świętokradcza ręka. Tym razem korony nie zdołano odzyskać. Przez dwie dekady wyrządzone zło przypominała wyrwa w wizerunku. W 1986 r. turyści z Częstochowy urzeczeni pięknem kościoła pw. św. Bartłomieja i poruszeni jego historią postanowili przywrócić obrazowi monarszy znak wykonany z imitacji kruszcu. „Szczęśliwi jesteśmy, że mogliśmy ofiarować koronę Matce Boskiej Chełmońskiej wykonaną własnoręcznie” – napisali do proboszcza, ks. Kaznowskiego, Maria i Marek Barczyńscy z synem Karolem. Tak oto korona przysłana spod Jasnej Góry, serca kultu Maryi w Polsce, do tej pory wieńczy skronie Jej wizerunku w kościele chełmońskim. Od początku lat 90. ubiegłego wieku, za sprawą ówczesnego proboszcza ks. kan. Macieja Augustyńskiego, sanktuarium Matki Brzemiennej jest miejscem modlitwy w intencji obrony życia dzieci poczętych i pokuty za grzechy przeciwko życiu.

Koronacja

Obecny proboszcz parafii chełmońskiej ks. Zdzisław Szauer, kustosz sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej, wystąpił z inicjatywą ufundowania nowej korony, tym razem z metalu szlachetnego. 6 grudnia 2017 r. papież Franciszek pobłogosławił w Watykanie koronę zawiezioną do Wiecznego Miasta przez delegację parafialną pod przewodnictwem Księdza Proboszcza. 30 czerwca br. uroczystej koronacji Chełmońskiej Matki dokona w kościele parafialnym pw. św. Bartłomieja biskup toruński Wiesław Śmigiel.

Dziękuję ks. Zdzisławowi Szauerowi, proboszczowi parafii pw. św. Bartłomieja w Chełmoniu

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Brat Alois z Taizé: aby nastała jedność, każdy Kościół musi coś stracić

2018-06-21 16:40

vaticannews.va / Genewa (KAI)

Komentując papieskie rozważanie podczas ekumenicznej modlitwy w siedzibie Światowej Rady Kościołów, przeor Wspólnoty z Taizé podkreślił potrzebę otwarcia na inne sposoby wyrażania tej samej prawdy wiary.

wikipedia.org

W ekumenicznej modlitwie w Genewie uczestniczył brat Alois, przeor Wspólnoty z Taizé, która swą modlitwą i zaangażowaniem pośród młodych towarzyszy ruchowi ekumenicznemu. W rozmowie z Radiem Watykańskim skomentował papieską koncepcję ekumenizmu jako przedsięwzięcia, w którym trzeba być gotowym na straty. - To wyrażenie zaskakuje, a zarazem dodaje odwagi, abyśmy w tym dążeniu do widzialnej jedności się nie zniechęcali, nawet jeśli nie widzimy jeszcze oczekiwanych przez nas rezultatów – mówił brat Alois. – Te papieskie słowa rozumiem też w innym sensie, który prawdopodobnie nie jest w pełni zgodny z zamysłem Ojca Świętego. A mianowicie, kiedy pracujemy na rzecz ekumenizmu, musimy być gotowi coś stracić. Nie będzie jedności, jeśli czegoś nie stracimy, każdy Kościół. Nie oznacza to, że mamy porzucić nasze tradycje czy wiarę naszych Kościołów. Ale musimy stracić pewne zwyczaje i zgodzić się na to, że te same prawdy wiary mogą być wyrażane na różne sposoby i że nasz sposób wyrażania danej prawdy nie jest jedyny. Bez tej gotowości stracenia czegoś, nie odzyskamy jedności. Zresztą Papież kontynuując swą myśl, odwołał się do Ewangelii, w której Jezus mówi, że ten, kto chce zyskać swe życie, musi je stracić.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Skaldowie w hołdzie JPII

2018-06-22 13:47

Anna Buchar

Kilkadziesiąt osób przybyło wczoraj wieczorem na Ostrów Tumski, aby wysłuchać koncertu zespołu Skaldowie. Koncert pięknie wpisał się w 35. rocznicę wizyty św. Jana Pawła II we Wrocławiu.

Anna Buchar
koncert poprzedziła katecheza Jana Budziszka

Występ Skaldów poprzedziła katecheza perkusisty zespołu - Jana Budziaszka, pt. ,, Nie lękajcie się”.

Na scenie pojawił się także bp Jacek Kiciński, który wspomniał na wydarzenia sprzed 35 lat. - Dzisiejszy wieczór jest dla nas szczególny, ponieważ dziękujemy Panu Bogu za to, że 35 lat temu mogliśmy na wrocławskiej ziemi gościć i spotkać się z naszym pasterzem, dziś już św. Janem Pawłem II. W dzisiejsze przedpołudnie miałem okazję i wysłuchałem tych wszystkich słów, które Ojciec Święty skierował do nas, do mieszkańców Dolnego Śląska. W swojej homilii wskazał nam przede wszystkim na naszą patronkę św. Jadwigę, która uczy nas wiary, zaufania, pojednania i jedności. To co powiedział Ojciec Święty 35 lat temu okazuje się dzisiaj niezwykle aktualne. Dlatego cieszę się, że możemy wspólnie podziękować Panu Bogu za dar św. Jana Pawła II i że możemy wracać do tego testamentu, który nam pozostawił – mówił bp Jacek Kiciński.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem